Moje miasto, moje pokolenie - rozmowa ze scenar...

IP: *.comex.pl / 62.121.131.* 27.07.04, 15:04
Jestem o rok młodszym od Łukasza Maciejewskiego studentem z Krakowa, który od
czterech lat studiuje w Warszawie. W pełni zgadzam się z określeniem Krakowa
jako miasta prowincjonalnego, w którym nie da się wiele osiągnąć. Nie
podchodzę bezkrytycznie do Warszawy, która momentami, na swój sposób, także
bywa prowincjonalna, jednak jest to miasto w którym każdy próbuje działać
(mobilizujący aspekt wszechobecnego wyścigu szczurów – czy się w nim bierze
udział czy nie) w przeciwieństwie do Krakowa gdzie ludzie idą w miłej
atmosferze napić się piwa i ponarzekać. Szkoda, że w tym powszechnym
narzekaniu bierze udział od czasu do czasu także krakowska GW. Śledząc budowy
kolejnych hoteli w Krakowie zacząłem się zastanawiać czy jest możliwe
zbudowania tu czegoś nowego bez ryzyka podpadnięcia tej szanownej gazecie.
Można zawsze się liczyć z przyznaniem Archiszopy, zaatakowaniem z powodu
budowania wyższego obiektu niż Filharmonia (nie wiem czy kogoś oprócz GW to
szczególnie obchodzi – mnie nie) czy też z powodu niszczenia potencjalnych
wykopalisk. Proponuję dlatego: 1. Ogłosić Kraków szczególnie udanym miejscem
narzekania dla całej Polski; 2. Wstrzymać wszelkie inwestycje gdyż niszczą
one to wspaniałe miasto; 3. Zastanowić się nad przeistoczeniem Krakowa w
nowożytne Pompeje (co właściwie już jest w toku, jako że Krakusi wszystkim
próbują udowodnić, że da się żyć wyłącznie tradycją – tu szczególna pochwała
dla UJ); 4. KONIECZNIE poprawić stan torowisk na trasie do Warszawy by podróż
trwała poniżej dwóch godzin.


    • Gość: versus Re: Moje miasto, moje pokolenie - rozmowa ze scen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 18:37
      tak, krakow to sympatyczna prowincja. banda starych dziadow i zwichrowanych
      fanatykow. szkoda, ze tak malo jest tu fajnych ludzi...
    • Gość: Trzecie oko Re: Moje miasto, moje pokolenie - rozmowa ze scen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 18:40
      Bardzo dobrze, że ktoś nareszcie z młodego pokolenia powiedział, jak trudno
      jest w Polsce zrobić karierę, zwłaszcza, jeśli nie chce sie stąd wyjechać do
      innego kraju. Trzymam kciuki za Łukasza, mam nadzieję, że ktoś da mu szanse, że
      poczuje się tu na tyle doceniony (również finansowo), że nie będzie chciał stąd
      uciec.
      • Gość: Kasia Re: Moje miasto, moje pokolenie - rozmowa ze scen IP: *.zbymar.tarnow.pl / 80.51.164.* 28.07.04, 23:17
        A czy Ł.M. - to jest ten świetny filmowy dziennikarz, pisujacy m.in do FILMU i
        KINA? Czy tylko zbieżnośc nazwisk? Jeżeli nie, to afcet jest naprawdę bardzo
        utalnetowany.
        • Gość: bartek kłęk Re: Moje miasto, moje pokolenie - rozmowa ze scen IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 29.07.04, 10:30
          Tak, to ten sam, chyba jedno z najlepszych piór "kulturalnych" w Polsce. Czytam
          teksty pana Łukasza w "Odrze", "Tywgodniku Powszechnym" i w "Dzienniku Polskim"
          (o pismach filmowych nie wiedziałem). Nie sądziłem, że ejst taki młody.
          Szacunek i zyczenia wielu sukcesów!
          • Gość: versus Re: Moje miasto, moje pokolenie - rozmowa ze scen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 15:08
            nie, to nie ten ;-) ale ten LM takze zajmuje sie dziennikarką filmową...
Pełna wersja