Gość: posesjant IP: *.204.20.114.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.05.13, 08:32 Tęgie głowy myślały, myślały i wymyślały :) Być jak Hilary, spojrzeć na Tatry. Stolca tam nie zostawił? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: majka Pierwszy zdobywca Mount Everest patrzył stąd na... IP: 212.244.22.* 30.05.13, 15:39 Ale pierwszym zdobywcą był Mallory Georg i Andrew Irwine , polecam ksiażkę "Scieżki chwały" Jeffrey'a Archera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kufajka Re: Pierwszy zdobywca Mount Everest patrzył stąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.13, 15:42 Mallory nie doszedł do szczytu, a Archer jest powszechnie znanym pisarzem - beletrystą, a przy okazji oszustem, (polecam jego biografię) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Pierwszy zdobywca Mount Everest patrzył stąd na... IP: 212.244.22.* 30.05.13, 15:49 Mallory doszedł i zostawił zdjecie swojej zony na szczycie ,przy zwłokach tego zdjecia nie znaleziono. Powszechnie było wiadomo ,ze je zabrał ze sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kufajka Re: Pierwszy zdobywca Mount Everest patrzył stąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.13, 15:57 nie ma ani jednego dowodu: flagi na szczycie, rzeczonej fotografii żony (cóż to za nowatorski dowód: "powszechnie wiadomo"), a przy zwłokach nie było aparatu, zatem nie można udowodnić, że doszedł - to tylko twoje pobożne życzenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Pierwszy zdobywca Mount Everest patrzył stąd na... IP: 212.244.22.* 30.05.13, 18:48 Przeczytaj sobie książkę Reinholda Messnera , a on nie jest beletrystą "Druga śmierć Mallory'ego". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kufajka Re: Pierwszy zdobywca Mount Everest patrzył stąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.13, 22:16 to Messner szedł razem z Mallorym? coś mi umknęło? moja miła romantyczko, czekam na dowód, a nie zabawki finansowo-literackie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LO Pierwszy zdobywca Mount Everest patrzył stąd na... IP: *.ghnet.pl 14.06.13, 21:55 Kłótnie są nie potrzebne - "romantyczka" to raczej w tym kontekście komplement. Góry właśnie są dla romantyków. A obaj panowie zasługują na wielki szacunek. Nigdy się nie dowiemy jak było na prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś