Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy proce...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.13, 09:25
Kraj zidiocenia - urzędnicy to wyjątkowa kasta ludzi; pod przykrywką dbałości o obywatela doprowadzają społeczeństwo do odmóżdżenia, oczywiście samych siebie.
    • Gość: tomm Ehhhhhh IP: *.xdsl.centertel.pl 01.06.13, 09:38
      Parasol, owszem, jest cenną rzeczą... w czasie deszczu. Ale jego wartość rynkowa to przeciętnie 15 złotych. Czy gdyby pasażer zostawił w autobusie gumę "Turbo" albo "Donald" to też trzeba by włączać całą machinę proceduralną? Często absurdy w Polsce przykrywają zdrowy rozsądek. Nie mam tu na myśli pana kierowcy oczywiście.
      • Gość: enjoy Re: Ehhhhhh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.13, 10:40
        Czemu nie podajecie nazwisk debili, którzy te procedury tworzą? Skoro procedury są dla dobra ludzi to przecież twórca powinien być z nich taaaaki dumny..
        • Gość: World Re: Ehhhhhh IP: *.lpp.com.pl 01.06.13, 12:12
          Gość portalu: enjoy napisał(a):

          > Czemu nie podajecie nazwisk debili, którzy te procedury tworzą? Skoro procedury
          > są dla dobra ludzi to przecież twórca powinien być z nich taaaaki dumny..

          Procedury tworzą ludzie pokroju Kaczyńskiego. Zobrazuję to na podstawie przeciwstawnego przypadku: po zgubioną torebkę z drogimi kosztownościami (oczywiście nie musimy znać zawartości torebki) zgłasza się na następnym przystanku podszyta właścicielka, po czym natychmiast dostaje nie swoją własność, bo jest proponowana tu swoboda i kierowca może zaufać osobie chcącej odebrać zgubę. Po czym prawdziwa właścicielka zgłasza się później (czy to niewiele później - przykładowo na krańcu linii, albo dużo później - w biurze rzeczy znalezionych) i z przykrością dowiaduje się, że nie ma takiej zguby po prostu... Po czym oczywiście w kolejnych dniach żali się w mediach (i nie tylko) na komunikację, na miasto, na państwo, na władzę, na ludzi itp. I tak jak to często Kaczyński lubi powtarzać, to wszystko wina Tuska, bo nie ma już Polski. Że Polska nie dba o ludzi... I co gorsza, to jest ogrom społeczeństwa, który właśnie takie coś popiera. Teraz już wiesz skąd takie procedury się biorą? :)
      • pj.pj Re: Ehhhhhh 01.06.13, 11:34
        Gość portalu: tomm napisał(a):

        > Parasol, owszem, jest cenną rzeczą... w czasie deszczu. Ale jego wartość rynkow
        > a to przeciętnie 15 złotych.

        A potem facet przyjdzie i będzie mówił, że to był parasol np. samsonite'a za 100 zł. Nie każdy kupuje na placu u handlarza albo w Tesco, a jak zginie, to łatwo oskarżyć MPK, że zgubiła coś znacznie bardziej cennego. Może powinna być w takim wypadku bardzo prosta procedura: kierowca spisuje dokument tożsamości odbierającego. A jak kandydat na właściciela nie chce podać danych, to rzecz wędruje do biura rzeczy znalezionych...
        • cowgirl_ride Re: Ehhhhhh 01.06.13, 11:39
          Zgodnie z obowiązującym prawem w Polsce, kierowca NIE MA PRAWA do legitymowania kogokolwiek, że o uzyskiwaniu tą drogą danych osobowych nie wspomnę.
          • Gość: Antoni Re: Ehhhhhh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.13, 12:10
            Ale swoje dane osobowe możesz podać komu chcesz, tak? Więc jak nie podasz - zapraszamy do biura rzeczy znalezionych.
      • olias Re: Ehhhhhh 01.06.13, 11:57
        różne rzeczy mi do głowy przychodzą ... a np. zużyta (ale tylko częściowo) chusteczka do nosa?
        • Gość: gosc cos naciagana ta historia IP: *.centertel.pl 01.06.13, 13:07
          chłopak wysiada z autobusu, zdaje sobie sprawę, że zapomniał parasola i co by zrobił normalny człowiek? wstąpiłby do najbliższego kiosku i kupił parasol za 10 zl, lub peleryne za 4 zl. Ale Bohater artykulu z uporem maniaka, biegnie do następnego przystanku za autobusem (ile km?), zmoczony, zziębnięty, po to by odzyskać parasol.
          W końcu nasz ekstemalny podróżny dobiega do kierowcy, a ten rżnie głupa, bo "procedury" mu każą.
          No cóż trafił głupek na głupka to i efekt głupkowaty.
          • eminey Re: cos naciagana ta historia 01.06.13, 13:26
            1) Parasol mogl kosztowac wiecej niz 10 zl
            2) Nie widze nic glupkowatego w checi odzyskania swoich rzeczy - niezaleznie o czym mowa
            3) Naturalnym odchuchem czlowieka, gdy cos zostawi, jest wrocenie sie po te rzecz

            Gratuluje przedmowcy bogactwa i nonszalancji. Wyobrazam sobie, ze zostawiajac plaszcz np w teatrze nie wraca po niego tylko idzie kupic nowy.

            4) Wolalbym nie wyobrazac sobie, jak wygladaloby to miasto, gdyby ludzie wszystko za soba beztrosko zostawiali.

            Moge sie zgodzic, ze artykul jest o niczym i podzielam zdziwienie, ze wyborcza publikuje takie michalki. Nie zmienia to jednak oceny samej sytuacji, ktora, byla raczej jednoznaczna.
            Dla wszystkich, poza kierowca.
    • Gość: RuczajMan Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy proce... IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 10:42
      Ja miałem podbną akcję moja dziewczyny zgubiła nauszniki w tramwaju. Były do odbioru na pętli Czerwone Maki. Poproszony o ich odbiór udałem się na miejsce. Jakież było moje zdziwienia gdy dyspozytor nie wydał mi ich choć opisałem dokładnie wygląd kolor itd. Ale cóż widząc jak się chłop poci i męczy przygniciony absuradlna procedurą uśmiechnąłem się do niego i za 3 godziny przywiozłem właścielkę nauszników za 20 zł po odbiór osobisty. Pan dyspozytor odetchnął z ulgą :) Nie pytaj co MPK może zrobić dla ciebie spytaj co ty możesz zrobić dla MPK :):)
    • Gość: qweta0 Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy proce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.13, 10:54
      Procedury - bardzo dobra rzecz, uważam, że kierowcy należy się nagroda za trzymanie się ich w tym wypadku. Co należy zrobić? Zmienić procedurę tak, żeby kierowca, jeżeli ma do oddania nie tak cenną rzecz w jego mniemaniu (powiedzmy wartą np mniej niz 100zl) mógł ją oddać osobiście.
      • Gość: koczor poland Re: Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy pro IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 11:00
        Ogolnie sie zgadzam, ale ile jest wart zbitek szpitalnych recept? Albo notatki do wykladu?
      • wb40 Re: Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy pro 01.06.13, 11:06
        Od mniemania do pewności daleka droga. Kierowca może sobie mniemać a tu trzeba uruchomić procedurę wyceny przez biegłego rzeczoznawcę wyznaczonego przez sąd właściwy ze względu na miejsce zagubienia rzeczy. Jeśli rzeczoznawca uzna, że przedmiot istotnie wart jest mniej niż 100 złotych to kierowca może oddać osobiście. Gdyby kierowca już w tej firmie nie pracował to zwrotu powinien dokonać inny kierowca wyznaczony przez MPK zgodnie z osobną procedurą.
      • lukask73 Re: Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy pro 01.06.13, 11:41
        Gość portalu: qweta0 napisał(a):

        > Procedury - bardzo dobra rzecz, uważam, że kierowcy należy się nagroda za trzym
        > anie się ich w tym wypadku. Co należy zrobić? Zmienić procedurę tak, żeby kiero
        > wca, jeżeli ma do oddania nie tak cenną rzecz w jego mniemaniu (powiedzmy wartą
        > np mniej niz 100zl) mógł ją oddać osobiście.

        Guma Donald nieużywana w opakowaniu w stanie idealnym może mieć wartość grubo powyżej 100 złotych. Tylko kto to rozsądzi?
        • cowgirl_ride Re: Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy pro 01.06.13, 11:44
          Wszystko zależy od tego, z którego roku ta guma i jaka historyjka jest w środku;)
        • Gość: Jan Winnicki Re: Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy pro IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.13, 14:09
          Widzisz Klarneciku - guma turbo to środek spożywczy. A takich MPK ani Mobilis nie przechowuje, nie zabezpiecza - ba! Wręcz kierowca może ją wyrzucić do kosza lub ze smakiem żuć.
          • lukask73 Donald 06.06.13, 10:54
            Guma Donald to artykuł kolekcjonerski.
            Takie np. papierosy są objęte zakazem sprzedaży on-line, jednak jeśli noszą znamiona artykułu kolekcjonerskiego, można je legalnie sprzedawać nawet na Allegro.
    • bundy8 Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy proce... 01.06.13, 10:56
      wiem glupio to brzmi i w ogole absurd, ale jakby napisali procedure w ktorej w zaleznosci od rodzaju przedmiotu inaczej wygladaloby postepowanie to dopiero byscie po nich jechali bo wyszlaby gruba ksiazka. Procedura musi byc prosta i pasowac do kazdego przypadku a ze wartosc gubionych przedmiotow jest rozna to cos. Czasem bedzie smiesznie czasem powaznie. Jesli nie pamietacie to procedury ladowania samolotow sa ogolnie takie same dla wszystkich ale ci w smolensku uznali ze ich nie dotycza bo rzadowych samolotow zle sie nie ima.
      • Gość: butapren Re: Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy ? IP: *.hsd1.tn.comcast.net 02.06.13, 01:47
        Parasol to jednak nie jest laptop, ani tez telefon!
    • Gość: Miś Re: Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy pro IP: *.v-net.com.pl 01.06.13, 10:58
      To teraz już wiem, że gdy mnie kierowca zdenerwuje, a jestem małym mściwym człekiem, to mam wysłać do centrali podziekowania dla niego za oddanie czegoś tam cennego.
    • Gość: ała Nie państwo zidiociało, zidiocieli obywatele. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.13, 11:00
      Mówi się, że Rzeczpospolita Polska jest głupim krajem złych procedur. Tutaj jednak procedurę wprowadziła spółka prawa handlowego. Procedurę wprowadził jakiś konkretny zarząd, złożony z dość przeciętnych obywateli Rzeczpospolitej Polskiej. Procedurę "dupokryjkę". Procedurę, która dzięki braku zdrowego rozsądku odpycha odpowiedzialność za cokolwiek od członków zarządu, kierowców, etc. Od każdego w spółce (niech się zajmie tym biuro rzeczy znalezionych).
      Każda procedura musi skończyć się krzywdą wszystkich podmiotów ją wykonujących, jeśli nie uwzględnia zdrowego rozsądku.
      • cowgirl_ride Re: Nie państwo zidiociało, zidiocieli obywatele. 01.06.13, 11:35
        Ależ oczywiście, że procedury (na całym świecie) TO DUPOKRYJKI. Procedury podobne do opisanej istnieja także (a, może zwłaszcza) w tzw. cywilizowanych i wysokorozwiniętych krajach zachodnich. Pytanie brzm: po co takie szczegółowe procedury? W wielu wypadkach po to aby nie można było podać do sądu kierowcy i MPK za oddanie parasola/laptopa/czegokolwiek niewłaściwej osobie. Zaraza sądzenia się ze wszystkimi o wszystko, jesli tylko jest możliwość uczepienia się pazurami i zębami i wydarcia jakiejkowiek kasy nie narodziła się wczoraj. Nie jest ani polskim, ani europejskim wynalazkiem.
        Przypomnę słynna sprawę z USA kiedy to kobieta oblała się goracą kawą z McDonalda i WYGRAŁA w sądzie jakies gigantyczne odszkodowanie bo na kubku nie było ostrzeżenia, że kawę podaje się gorącą i nie należy się oblewać ponieważ można się (lekko) poparzyć. Przecierałam oczy ze zdumienia, kiedy na butelce amerykańskiego "szampana" znalazłam instrukcję otwierania, tak aby nie kierować wylotu butelki w stronę człowieka (podczas otwierania) bo można kogoś zranić korkiem.
        Obawiam się, że opisany przykład to wierzchołek góry lodowej (czytaj: procedurowej), która powoli wyłania się również i w Polsce.
        • Gość: h. Re: Nie państwo zidiociało, zidiocieli obywatele. IP: *.dslgb.com 01.06.13, 17:55
          najlepsze sa jednak napisy w toaletach: ta woda nie sluzy do picia! :)
      • Gość: Jan Winnicki Re: Nie państwo zidiociało, zidiocieli obywatele. IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.13, 14:12
        Kolejny baranek. Weź poczytaj kodeks Cywilny w zakresie postepowania z rzeczami zagubionymi. A dopiero później marudź i angażuj cała Polskę w pisane przez siebie smętne posty.
    • raskolnikov74 Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy proce... 01.06.13, 11:09
      Chłopak sam sobie jest winny. Powinien wyrwać siłą parasol temu kierowcy, a potem złożyć zawiadomienie o kradzieży. Parasol był jego własnością i miał prawo potraktować tego człowieka jak złodzieja. Zachowujemy się jak bezwolne barany i użalamy nad sobą, jakie to urzędnicy wymyślają nam paradoksy, zamiast z miejsca i butem sprowadzać szmaciarzy na ziemię.
      • Gość: xyz Re: Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy pro IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.06.13, 11:39
        pieprzysz pan
      • Gość: Jan Winnicki Re: Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy pro IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.13, 14:14
        Widzisz - baran w tym przypadku to Ty. Nie masz pojęcia o czym piszesz, nie wiesz jakie sa uregulowania dot. rzeczy zagubionych. A pieprzysz. Straszliwie.
    • Gość: kriss Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy proce... IP: *.szczecin.mm.pl 01.06.13, 11:16
      i bardzo dobrze zrobił kierowca ,ten parasol mógł być z tych droższych i co?! chetnych moze byc wielu co powiedzą ze to ich w tym przypadku parasol,ale są też laptoly i tel....... a tak na drugi dzień ladnie przyjdzie ta sierota co zamuliła i odbierze, cwaniaczek zlodziejaszek już nie przyjdzie do mzk.
    • Gość: ada Nie bądźmy bardziej papiescy od papieża IP: *.compower.pl 01.06.13, 11:18
      Z jednej strony zasady są bardzo OK. Aczkolwiek w tym przypadku powyższe przysłowie nadaje się idealnie. Pracownicy powinni czasami zadziałać zgodnie ze swoim rozumem a dopiero gdy jakiekolwiek wątpliwości się pojawią korzystać z wytycznych.
    • Gość: Antoni Zawłaszczenie mienia IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 11:22
      A nie prościej było by zadzwonić na policję i zgłosić zawłaszczenie mienia z podaniem sprawcy? Sprawcę opisać i powiedzieć, że porusza się autobusem linii xxx - oczywiście dyskretnie pominąć fakt, że sprawca jest jednocześnie kierującym...
      Po przyjeździe radiowozu okazało by się bardzo szybko, co jest ważniejsze: kodeks karny i prawo czy durne procedury tworzone przez urzędniczych imbecyli.
      • Gość: Jan Winnicki Re: Zawłaszczenie mienia IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.13, 14:16
        Antoni. Ależ głupoty piszesz. jak już tak szafujesz kodeksami to sam Waść zerknij do Kodeksu Cywilnego. Zapoznaj się z zapisami jakie tam są a które dotyczą rzeczy znalezionych. następnie porównaj je z procedurą MPK i nie błaźnij się przed publicznością swoją nieznajomości prawa. Bo ta ponoć szkodzi.
    • Gość: krak pomyslcie troche IP: *.naszasiec.net 01.06.13, 11:38
      co by sie stalo jakby kierowca oddal cos nie wlascicielowi, dopiero bylaby nagonka na mpk w mediach! po to sa procedury zeby ich przestrzegac, tak jak w lotnictwie
      • Gość: Mysza Re: pomyslcie troche IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.13, 11:44
        Myślę tak i myślę... Nagonka w mediach z powodu parasola? Procedury przy oddaniu zapomnianego parasola porównujesz do procedur obowiązujących w lotnictwie (masz na myśli procedury dotyczące lotów???). Dziwna logika, ale masz oczywiście do niej prawo. Ciekawa jestem Twojej opinii, gdybyś znalazł się w sytuacji opisanej w artykule...
    • olias Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy proce... 01.06.13, 11:56
      tu tylko jeden komentarz jest właściwy - " o ja pierd...ę!"

      no, chyba że na poważnie zaczniemy się zastanawiać czy jakieś siły rządzące nie prowadzą polityki rozbijanie podstawowych więzi w społeczeństwie. budowy "nowego ładu, nowego społeczeństwa"
      czytaj - Huxlley - "Nowy wspaniały świat".
    • Gość: Automobilix Na ścianie wisi ok. 50 książeczek z procedurami IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 11:57
      Byłem dwa lata temu w "centrum dowodzenia ruchem" MPK.
      Na ścianie wisiało ok. 50 książeczek z procedurami (typu: "zdechły pies w autobusie"). To naprawdę robi wrażenie!!!
      • Gość: Jan Winnicki Re: Na ścianie wisi ok. 50 książeczek z procedur IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.13, 14:21
        Kłamiesz. Jak ja tam byłem było ich raptem 20. Centrum dowodzenia ruchem? A gdzie to? Ja byłem z prezesami kilku spółek na Głównej Dyspozytorni Ruchu. I widziałem tam procedury postepowania ze skażeniami, z klęskami żywiołowymi itp.

        Ale jak ktoś jest ignorantem i wpuszczą małpę na salony to później takie bzdurne opinie się czyta.
    • Gość: formularz 43G8 Urzędasom uda się wszystko spieprzyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.13, 12:02
      bo oni "wiedzą" najlepiej
      • verte34 Re: Urzędasom uda się wszystko spieprzyc 01.06.13, 12:11
        Łatwo się wyzłośliwiać, ale to typowa kwadratura koła: cokolwiek zrobiłby kierowca, może być źle. Czasami przepisy górują nad zdrowym rozsądkiem i tak, niestety, musi zostać :(
      • luni8 Re: Urzędasom uda się wszystko spieprzyc 01.06.13, 12:34
        Gość portalu: formularz 43G8 napisał(a):
        > bo oni "wiedzą" najlepiej

        Może nie wiedzą lepiej ale to jest typowa dupokryjka, której istnienie wynika ze zwykłej pazerności ludzkiej, by nie powiedzieć złodziejstwa.
        Zwyczajnie firmy nie lubią się szlajać po sadach
    • mackiki Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy proce... 01.06.13, 12:36
      od razu bym go pie...al miedzy oczy i wzial bym swoj parasol a nie wdrazal procedury kto te brednie wymysla pewnie w rzeczywistosci tak nie ma tylko gazeta znowu cos sobie ubzdurala :D
      • Gość: [9-p0 Re: Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy pro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.13, 11:08
        glupek jestes i tyle
    • Gość: były kierowca pks To wynika z traktowana kierowców jak złodziei. IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 12:47
      Pracowałem jako kierowca autobusu przez rok. Dalekobieżne i lokalne. Te procedury mnie nie dziwią. Kierowcy są permanentnie kontrolowani na różne sposoby, jakby byli złodziejami na warunkowym, a nie normalnymi ludźmi. Przykładem niech będzie, że jeśli pasażer nie miał biletu, płacił 150 kary (tak! w pks też są kanary!). Kierowca, którego obowiązkiem jest sprzedaż i kontrola wcześniej kupionych biletów (np. miesięcznych na liniach lokalnych) płaci 500 (!) W realiach pks lokalnego była to 1/3 pensji! Dlaczego? Bo założenie jest takie, że pasażer zapłacił, ale kierowca nie wydrukował biletu, tylko wziął kasę do kieszeni (na lokalnych rzadko więcej niż 10 złotych za bilet). W przypadku miesięcznych, których kierowca nie sprzedaje prawdopodobnie działa to z siłą rozpędu. No bo jak? Pasażer dał mi łapówkę, żebym go puścił z przedatowanym miesięcznym? Albo z ulgowym, do którego nie ma uprawnień? Absurd! Parę razy zdarzyło mi się przeoczyć te miesięczne (tłok, mało czasu, ludzie celowo kombinują). Kary nie płaciłem, ale musiałem się gęsto tłumaczyć. Niestety, nie wzięło się to znikąd. Sporo kierowców to regularni złodzieje, ale oni akurat pracują po 20 lat i kradną tak, że ich nie łapią. I nie sumy rzędu 5-10 pln, tylko paliwo na dużą skalę. Wszyscy się dziwili, że prywatnie jeżdżę benzyniakiem a nie dieslem. Uczciwy człowiek w tym fachu nie zarobi. Pensja 1500 (lokalne) do 2300 (dalekobieżne) to śmiech za taką robotę.
      • Gość: bella donna Re: To wynika z traktowana kierowców jak złodziei IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 13:05
        Wszyscy tu, na tym forum, pie... jak przemarznięci ! ! ! Po prostu: trza mieć głowe na karku i
        myśleć, i nie zapominać: parasoli, rękawiczek, i innych dupereli a potem płacz,
        zapomniałam/łem, łłłoooj ...ukradli, aj,jaj,jaj.
        • ppo Ty nigdy nic nie zapomniałaś, paniusiu idealna? 02.06.13, 17:17
          Nie wierzę, więc nie pie...
    • Gość: annas Kierowca: Mogę oddać parasol, a paczki zjem? IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 12:56
      A gdyby to był tornister pierwszoklasisty? praca dyplomowa? referat na sympozjum? paczka świeżutkich pączków lub babeczek z budyniem? TO CO????
      • Gość: Jan Winnicki Re: Kierowca: Mogę oddać parasol, a paczki zjem? IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.13, 14:23
        Paczkę paczków kierowca może zjeść.
        A co do reszty to niech się najpierw ci co zagubili (tzw. dupy wołowe) w autobusie/tramwaju ucieszą, że to coś się znalazło, a nie zmieniło właściciela. I potem dopiero niech ustalą sposób odebrania swojej zguby. I na koniec ładnie podziękują za zabezpieczenie i opiekę przedmiotu zguby.
    • Gość: Tay Re: Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy pro IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.13, 13:21
      Jest dokładnie jak mówisz... Szkoda, ze ludzie są w już w większości tak tępi, że tego nie rozumieją. Obudziliśmy się w nowym wspaniałym świecie, gdzie Monty Python miesza się z Orwelem. A wszystko przez miłośc do papiera, biurokracji, przez zwiększanie nieustannie armii urzędasów, przez polityków, którzy "nowelizują" nam ciągle prawo itd. A gdzie w tym wszystkim zwykły obywatel i jego problemy? To najmniej istotne, najważniejszy jest papier.
    • Gość: JK Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy proce... IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 13:22
      Jak miło, że tu takie różnorodne, ale sensowne dyskusje i opinie. Nikt jeszcze nie mówi, że to wina Tuska.
      Swoją drogą, gdyby to się wydarzyło w W-wie, to już byłoby milion wpisów, że winna jest Hanna Gronkiewicz-Waltz i że to kolejny powód do odwołania jej. Ale rozumiem, że na Kraków nie ma ona aż takiego wpływu.
      Dziękuję za te wszystkie wpisy, bo dzięki nim trochę wraca mi chęć do czytania forum.
      • Gość: h. Re: Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy pro IP: *.dslgb.com 01.06.13, 18:01
        f. yeah, bufetowa rulez!
    • kretu23 to centusie mają problemy 01.06.13, 13:42
      na miarę złodziejstwa w Soczi...;)
    • Gość: das Re: Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy pro IP: *.play-internet.pl 01.06.13, 19:59
      Procedury są w polsce tylko po to żeby zrobić komuś na złość.
      Jak trzeba, to nikt o żadnych procedurach nie pamięta.
      • Gość: prowokator Re: Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy pro IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.13, 07:05
        kierowca ma jeździć, a nie wnikać, czyj jest zaginiony przedmiot - zachowanie kierowcy było w 100% profesjonalne

        ps.
        może kierowca powinien zjechać do najbliższej zatoczki obejrzeć film z monitoringu (cały - bo może parasol, o który koleś się tak piekli leżał wcześniej przy innych drzwiach ....)
        • Gość: Jan Winnicki Re: Kierowca: Mogę oddać parasol czy wdrażamy pro IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.13, 14:24
          Nie, kierowca nie jest od przeglądania filmu z monitoringu i nie może tego zrobić.
    • Gość: jami8 Zidiocenie prawnicze IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.13, 09:20
      Jest na to nazwa - zidiocenie prawnicze, wymyślone już dawno i wcale nie dla kierowców.

      Kierowcy się nie dziwię - ale tym, którzy takie procedury wymyślają, żeby je potem traktować zgodnie z literą. A jest przecież jeszcze duch prawa.

      I zdrowy rozsądek.
      • Gość: Jan Winnicki Re: Zidiocenie prawnicze IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.13, 14:18
        Faktycznie cóż za debil pisał kodeks Cywilny. Ach jakiż to musiał być głąb. A że procedura jest kalką z KC to już nie łaska się zorientować? Boże. Sami ignoranci.
Pełna wersja