Gość: susanee
IP: *.dynamic.chello.pl
07.06.13, 13:15
Chwała niech będzie ,że za moich czasów nikt nas moim rodzicom nie odebral.Bo moi bracia jak cos przeskrobali powazniejszego dostawali pasem po gołych tyłkach i jakoś wyrośli na porzadnych chłopakow.Nie mówiąc ,ze mama ścierka potrafiła przyrżnąć.Jakoś żyjemy .A tu za klapsa sie dzieci odbiera,bo przestali chodzic do psychologa.Bo moi drodzy przez psychologow mamy dzieci słabe psychicznie,nie wychowane tylko chowane na świete krowy.I nalezy odroznic katowanie dziecka od klapsow.