Gość: zxczxc niech odszkodownie mu zapłaci Kiszczak z Jaruzelem IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.13, 08:36 z ich własnych pieniędzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krak Spadkobiercy Bisanza chcą rekompensaty od Krako... IP: *.noc.fibertech.net.pl 10.06.13, 08:46 czekamy na spadkobierców Mieszka I ,Bolesława Chrobrego i Jagiellonów .... co do opieszałości sądów - proste rozwiązanie niech płaca sędziowie...z własnych środków Odpowiedz Link Zgłoś
turpin zaraz, zaraz, 10.06.13, 11:34 - czy aby Jan Bisanz nie był aby regularnym Folksdojczem, i to bynajmniej nie z tych co to podpisali Volkslistę z rozkazu AK? Było o tym w jedej z niedawno wydanych książek o historii Krakowa... Odpowiedz Link Zgłoś
luckystrike Re: zaraz, zaraz, 10.06.13, 12:51 Wszyscy bracia Bisanz podpisali listę, z pobudek czysto chyba biznesowych. No, ale jakby na to nie patrzeć podpisali, a lokale były "nur fur deutsche". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wieszcz_ka Re: zaraz, zaraz, IP: 31.69.135.* 10.06.13, 13:11 I, jakby nie patrzeć, skoro mąż podpisał Volkslistę, to jak sadzę, żona także. Zapewne brakuje wyroku w tej sprawie, wszak w chwili jego aresztowania ona już nie żyła. Swoją drogą, byłby to skandal gdyby spadkobiercy uzyskali odszkodowanie za utracone mienie po, jakby nie patrzeć, zdrajcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: zaraz, zaraz, IP: *.geod.agh.edu.pl 10.06.13, 16:33 wieszcz-ko - może sprawdź, w czyje ręce trafił ten majątek, w czyich rękach teraz jest - czy aby nie w łapach jeszcze większych zdrajców, co to bez wojny podpisali różne listy? Może zwrot majątku Bisanzom będzie "mniejszym złem"? A może miasto nie za wszystko będzie musiało zapłacić? Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Nie ma żadnego może 12.06.13, 07:40 Majątek został kolaborantom słusznie skonfiskowany. Nie należy się spadkobiercom nic poza wstydem. Sam mam "dobre" niemieckie pochodzenie po matce. Moja babka (szczególnie po klęsce Stalingradzkiej) była regularnie nachodzona przez władze niemieckie z Warthegau (Kraju Warty), które proponowały jej podpisanie volkslisty. Nie zeszmaciła się. Zrobiła to jej siostra. Niedawno zapytałem jedną z kuzynek o tą sprawę... Zaprzeczyła temu faktowi i była zdziwiona, że ja coś na ten temat wiem. Było, że owszem, że proponowali, ale jej babcia nie... :)) Odpuściłem, ale w taki sposób, że wie, iż ja wiem. Wstępni nie odpowiadają za czyny zstępnych, ale wstyd na nich przechodzi. Z czasem robi się mniejszy, ale to nie powód, aby czerpać z niego jakiekolwiek korzyści. Za Bizanców decyzję podjął ich przodek i powinni to uszanować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joe brody Re: Nie ma żadnego może IP: *.wroclaw.mm.pl 12.06.13, 09:26 A jakie to niby ma znaczenie? Konfiskata majątku byłaby słuszna, gdyby Bisanzowie dorobili się go na współpracy z Niemcami. Ale oni mieli te restauracje już wcześniej - co oznacza, że konfiskata była ordynarną kradzieżą. A forumowicze krytykujący braci B. i ich spadkobierców niech lepiej poszukają we własnym rodowodzie szmalcowników i innych takich, co to dobrze z wojny żyli, mimo że żadnej volkslisty nie podpisali. Niech sprawdzą, skąd wziął się dom (poniemiecki, hłe, hłe, hłe), w którym mieszkają, srebrne sztućce, którymi od święta jadają, "rodowa" porcelana, menora, którą wujek sprzedał na wódkę... Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Re: Nie ma żadnego może 12.06.13, 15:41 Gość portalu: joe brody napisał(a): > A jakie to niby ma znaczenie? Konfiskata majątku byłaby słuszna, gdyby Bisanzowie dorobili się go na współpracy z Niemcami. Ale oni mieli te restauracje już wcześniej - co oznacza, że konfiskata była ordynarną kradzieżą. Majątek pomnażali dzięki Niemcom i volksliście przez 4 lata. Ich lokale były "tylko dla Niemców". Jako zeszmaceni polscy obywatele nie mają prawa do zwrotu żadnych nieruchomości i ekwiwalentów za utracone mienie. Konfiskata to nie kradzież. > A forumowicze krytykujący braci B. i ich spadkobierców niech lepiej poszukają we własnym rodowodzie szmalcowników i innych takich, co to dobrze z wojny żyli, mimo że żadnej volkslisty nie podpisali. Niech sprawdzą, skąd wziął się dom (poniemiecki, hłe, hłe, hłe), w którym mieszkają, srebrne sztućce, którymi od święta jadają, "rodowa" porcelana Święte słowa waszeci. Zawsze tak mówiłem. Nic dodać nic ująć. > menora, którą wujek sprzedał na wódkę... trochę ciebie zniosło i poniosło... zaczynają tobie zajączki w głowie skakać... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joe brody Re: Nie ma żadnego może IP: *.wroclaw.mm.pl 12.06.13, 21:05 No, to jeszcze trzeba by zrobić audyt, w jakim stopniu Bisanzom przybyło majątku w czasie okupacji. I przeanalizować kwestię, czy było kolaboracją podpisanie volkslisty przez etnicznego Niemca (nie Mazura, Ślązaka, Kaszuba czy Wielkopolanina), bez działania na szkodę Polaków, tylko po to, żeby nadal móc serwować Apfelstrudel i Schnapsa. PS. A z tą menorą to oczywiście było świadome przerysowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migdał Re: Nie ma żadnego może IP: *.centertel.pl 12.06.13, 21:15 Konfiskata zawsze była bronią państwa przeciwko sprzedawczykom, czy wrogom. Konfiskowali Austriacy, Prusacy, Rosjanie. Najczęściej po powstaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joe brody Re: Nie ma żadnego może IP: *.wroclaw.mm.pl 12.06.13, 22:30 I najczęściej konfiskowano nie tym, którzy najbardziej "zasłużyli", tylko tym, na których majątek ktoś miał ochotę. A w komunie, z natury rzeczy niespecjalnie poważającej własność prywatną, a z drugiej strony cierpiącej na chroniczny brak własnego majątku, doprowadzono tę ciemną stronę konfiskat do perfekcji. Państwo miało nieustającą ochotę na majątek każdego, kto cokolwiek posiadał, czymkolwiek się naraził, albo można znaleźć na niego jakiegoś "haka". Coś Ci to przypomina? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migdał Polska z wojny wyszła goła i niewesoła IP: *.centertel.pl 13.06.13, 07:28 Olbrzymie straty w ludziach i substancji mieszkaniowej, praktycznie nie istniejący przemysł, wielkie migracje, nie istniejąca administracja... Mało? Komuna zaczynała odbudowywać kraj od zera. Nie twierdzę, że bez niej kraj nie byłby odbudowany. Byłby może nawet i szybciej. Nie powinniśmy jednak rozczulać się nad volksdojczami. Prawdę mówiąc dziwię się, że ich ludzie nie zlinczowali. Dzisiaj powinni siedzieć pod stołem i się wstydzić a nie bezczelnie domagać się tego, co z racji współpracy z okupantem im się nie należy. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Polska z wojny wyszła goła i niewesoła 14.06.13, 07:39 praktycznie nieistniejący przemysł? drwisz? jedynym pomysłem prl na gospodarkę, który jako tako działał, była kolonialna eksploatacja resztówek po III rzeszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migdał Re: Polska z wojny wyszła goła i niewesoła IP: *.centertel.pl 14.06.13, 09:05 Nie zrozumiałeś. W roku 1945 przemysł startował prawie od zera. Fabryki były w większości zniszczone przez działania wojenne a to co było nie zniszczone na tzw. ziemiach odzyskanych "wyjechało" za Ural. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Polska z wojny wyszła goła i niewesoła 15.06.13, 07:32 powtarzasz to, co ci propaganda wtłoczyła do głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Re: Polska z wojny wyszła goła i niewesoła 15.06.13, 09:13 Wg ciebie Polska na powrót stawała się bogata i zasobna dzięki transportom całych fabryk z Niemiec. Kraj nie stracił kilku milionów obywateli (w tym tych najlepiej wykształconych) a Rosjanie zadowolili się tylko zegarkami... :))))) Typowe krakowskie myślenie. Może dlatego, że twoje miasto niespecjalnie ucierpiało w czasie okupacji. Teraz już wiem, skąd biorą się "przyjaciele" folksdojczy, zdrajców typu kukliński, czy takich bandziorów jak Józef Kuraś ps. "Ogień" (byłego milicjanta i ubeka dodam). Racz zwrócić uwagę, że nazwisko tego drugiego napisałem z dużej litery... :)))) Z propagandą mamy doczynienia od dziecka Tymonie. Wszystko co do nas płynie jest jedną wielką propagandą i reklamą. Problem w tym, aby nie przesłaniała myślenia. Mnie nie przesłania, ale tobie... nie byłbym już tego taki pewny... :)))))) To propaganda sprawiła, że w twoich stronach do rangi religii urosła pewna katastrofa z brzozą na początku a samolotem na końcu. To, że ludzie wierzą w różne bzdury wiedziałem od zawsze, ale nie sądziłem, że można ulec zbiorowemu otumanieniu. Cóż, jak ktoś chce wierzyć w pancerne brzozy, miniaturowe ładunki jądrowe w samolocie, mgłę spadającą jak jastrząb i żywych pasażerów to niech wierzy. Niech wierzy w szlachetne intencje volksdojcza Bisanza i jego rodziny. Niech oddaje mu majątek (najlepiej swój a nie nasz wspólny), ale niech się powstrzyma od mówienia o tym, bo wstyd aż śmierdzi na cały kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Polska z wojny wyszła goła i niewesoła 16.06.13, 00:08 akurat nie w krakowie się urodziłem, ale na górnym śląsku. w związku z czym twój elaborat nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Re: Polska z wojny wyszła goła i niewesoła 16.06.13, 07:59 Co nie znaczy, iż nie mam racji. Ja też nie jestem krakusem a poznaniakiem. Rozumiesz to, co napisałemTymonie i za to tobie dziękuję. Można się różnić, ale trzeba różnić się pięknie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Polska z wojny wyszła goła i niewesoła 16.06.13, 17:53 to są jakieś emocjonalne dyrdymały w których racji znaleźć niepodobna. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Re: Polska z wojny wyszła goła i niewesoła 16.06.13, 20:03 Czyli się myliłem. Cóż, przepraszam ciebie za tą omyłkę odnośnie twojej osoby... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
odet_de_chatillon Re: Nie ma żadnego może 12.06.13, 09:46 bardzo ładnie i mądrze napisane, dziękuję, pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ausPosen Re: Nie ma żadnego może IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.13, 10:03 " Majątek został kolaborantom słusznie skonfiskowany." Jeśli faktycznie byli Niemcami to jacy z nich kolaboranci? Kolaborantem to może być Polak współpracujący z okupantem. Aktualnie zajmuję się trochę genealogią, przeglądam stare dokumenty pruskiego USC dla jednej miejscowości z Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Tylko część obywateli to byli Polacy, chyba więcej było w sumie Niemców i Żydów. " Sam mam "dobre" niemieckie pochodzenie po matce." Po Matce się nie liczy. Mój Prapradziadek był Niemcem czyli dzieci były Niemcami. Prababka ożeniła się z Polakiem a mojej Babce (córce Niemki, mówiła biegle po niemiecku) nie proponowano podpisania folkslisty, została z mężem wyrzucona z dobrego mieszkania jak wielu Polaków. Nie było to niespodzianką, najważniejsze rzeczy były spakowane już wcześniej. Czy mam się wstydzić Prapradziadka ;) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ausPosen Re: Nie ma żadnego może IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.13, 10:09 Prapradziadka krewni (prawdopodobnie, jeszcze nie sprawdziłem) założyli w początku 19 w. niewielki browar. W 1945 został zabrany ich potomkom, czy mam się wstydzić ;( Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Re: Nie ma żadnego może 12.06.13, 15:57 Moja rodzina ze strony matki straciła majątek ziemski (w tym młyn) pod Poznaniem, ojciec fabrykę pod Warszawą. Takie były czasy... Ale ja nic nie chcę. Niech się tylko Polska rozwija jak trza. Potrafię zarobić na swoją rodzinę bez tej ziemi (byłoby do niej trochę spadkobierców), czy fabryki (jestem już jedynym z dwóch spadkobierców). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ausPosen Re: Nie ma żadnego może IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.13, 17:53 "Ale ja nic nie chcę. Niech się tylko Polska rozwija jak trza." Pewnie tak też pomyślał mój Pradziadek gdy za wolnej już Polski wprowadzono akcyzę na wyroby spirytusowe i opodatkowano spore zapasy w jego wytwórni w efekcie czego ją zamknął ;/ Za Prusaków się rozwijał. Gdyby tak wszyscy myśleli to Polska byłaby potęgą, prawdziwą zieloną wyspą a nie krajem obiecanek polityków i przekrętów z którego ludzie emigrują za pracą. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Re: Nie ma żadnego może 12.06.13, 15:52 Nie tyle tutaj chodzi o narodowość, ile o obywatelstwo. Obywatelstwo to wybór. Chcesz przynależeć do jakiegoś narodu to zamieszkujesz tam i wnosisz o przyznanie obywatelstwa. Dostajesz je, jesteś zobowiązany do postępowania wg racji stanu tego narodu i kraju. W poznańskiem Niemców mieszkało sporo. To prawda. Żydów jednak było niewielu. Coś od 0,2% do 2% (Lwów ponad 50%, Kraków podobnie...). Od zawsze masowo wyjeżdżali do Berlina. Liczy, nie liczy. Nieważne. Rodzinę tam mam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ausPosen Re: Nie ma żadnego może IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.13, 17:29 "Obywatelstwo to wybór. Chcesz przynależeć do jakiegoś narodu to zamieszkujesz tam i ie obywatelstwa. Dostajesz je... " Czyżby? Czy obywatele Wlk. Księstwa Poznańskiego dobrowolnie podlegali władzy pruskiego monarchy czy to jednak był przymus? Niemcy sudeccy mieszkali (przynajmniej część z nich) na terenach z których zostali po II w. ś wypędzeni już od 12 wieku. Po prostu osiedlili się (na zaproszenie czeskiego władcy) gdyż Czesi nie chcieli się na części terenów górskich osiedlać. Po 1918 r. ok. 3 mln Niemców sudeckich zostało obywatelami Czechosłowacji, nie wydaje mi się że tego chcieli. Może teraz jest to łatwiejsze ale obywatelstwa innego państwa nie uzyskasz tak prosto. Nie wystarczy się przenieść. Obawiam się że uzyskanie obywatelstwa niemieckiego nie jest takie proste nawet jeśli ma się tam rodzinę. Na pewno mój Prapradziadek nie wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Re: Nie ma żadnego może 12.06.13, 20:42 Mój kuzyn na papiery niemieckie po linii żeńskiej (metryki niemieckie do 5 pokolenia) dostał prawo pobytu a następnie obywatelstwo austriackie. Nie było z tym żadnego problemu. Może dzisiaj jest inaczej? Z tych samych papierów mógłbym skorzystać i ja, ale nigdy mi to do głowy nie przyszło. Jestem Polakiem i czuję się Polakiem. Nie dla mnie tułanie się po świecie... No tak... pogadali poznaniacy na krakowskim forum o krakowskim volksdojczu... :))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ausPosen Re: Nie ma żadnego może IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.13, 23:05 "Mój kuzyn na papiery niemieckie po linii żeńskiej (metryki niemieckie do 5 pokolenia) dostał prawo pobytu a następnie obywatelstwo austriackie. Nie było z tym > żadnego problemu. Może dzisiaj jest inaczej? " Nie czytałem o przepisach w Austrii. Przepisy Niemiec się zmieniły, kiedyś liczyły się tylko papiery ojca jak gdzieś czytałem. "Jestem Polakiem i czuję się Polakiem. Nie dla mnie tułanie się po świecie... " A ja w 1/16 Niemcem, dziwne uczucie, niedawno się dowiedziałem i nie mogę się przyzwyczaić ;) pozdrawiam gute Nacht Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: zaraz, zaraz, IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 08:11 spadkobiercy rozenbluma bacznie obserwują rozwój sytuacji i w razie czego, dysponują juz dokumentami że ich wielce szanowny przodek efraim wraz szanowną małżonką szyją też podpisali reichlistę, tyle że na wniosek judenratu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NGF Narodowa Grupa Restauracja Hotelu "Pacyfik" IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 08:47 "przede wszystkim hotel Grand z kawiarnią uchodzącą za najwytworniejszy lokal przedwojennego Krakowa. W doskonały sposób sportretował ją Henryk Worcell w książce "Zaklęte rewiry" (na jej podstawie Janusz Majewski nakręcił film)." Tiaaa. Tylko, że kiedy Majewski prowadził prace dokumentacyjne przed przystąpieniem do realizacji filmu (epoka Wczesny Gierek / Średni Gierek!), to - po odwiedzeniu dwóch czy trzech przybytków uspołecznionej gastronomii państwowo-społemowskiej - z żalem orzekł, iż tego filmu zwyczajnie nie da się już nakręcić w Krakowie! Najbliższe miasta, gdzie międzywojenne klimaty trzymały się jeszcze nieźle - to były Budapeszt i Praga. No i do Pragi właśnie ekipa filmowców pojechała. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Re: zaraz, zaraz, 12.06.13, 07:43 Majątek poniemiecki słusznie i zgodnie z wówczas obowiązującym prawem przeszedł na własność skarbu państwa polskiego. Gdyby nie było PRL pewnie też by się tak stało. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: zaraz, zaraz, 12.06.13, 22:01 face it: nie obowiązywało wtedy nic choćby zbliżonego do prawa. nastąpił zalew azjatyckiej, bolszewickiej, niepiśmiennej dziczy. Odpowiedz Link Zgłoś
paskal1 Re: zaraz, zaraz, 13.06.13, 07:47 Ta fala się przelała przez kraj i cofnęła. Pozostałt kałuże. Naród był zdeprawowany wojną, brakowało sędziów, obrońców, prokuratorów, biegłych. Sądy dopiero się organizowały, dlatego prawo było doraźnie dekretowane. Trzeba było wykształcić ludzi i uzupełnić straty wojenne. Tego nie dało się rady zrobić w tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Historyk Re: zaraz, zaraz, IP: 91.224.192.* 10.06.13, 22:40 Jan Bisanz należał do elity intektualnej przedwojennego Krakowa. Był Niemcem, więc trudno, żeby walczył z Niemcami, ale na uwagę zasługuje fakt, że w 1943 r. był przez Niemców więziony na Montelupich. Może komuś kiedyś uda się dotrzec do źródeł, z jakich powodów. Komuniści najpierw go zakatowali, a potem prowadzili rozprawę, przesłuchanie stron... Wreszcie po jego śmierci wydali wyrok karny. Zastosowali konfiskatę majątku jako... środek zabezpieczający!!! Majątek ruchomy rozkradli komuniści (np. kilkaset obrazów), nieruchomości przejęli urzędnicy PRL-u. Obecnie Kiszczak z Jaruzelskim, ze wględu na stan zdrowia, nie mogą zostac za stan wojenny osądzeni. Ale ich współtowarzysze sądzili Bisanza nawet po śmierci. Powinna być jakaś sprawiedliwość w tym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wieszcz_ka Re: zaraz, zaraz, IP: 31.70.5.* 11.06.13, 00:41 Ale po krótkim pobycie na Montelupich, wrócił do zarządzania swoimi lokalami nur fur deutsche. To, jak rozumiem nie zasługuje na uwagę. Dla upamiętnienia jego zasług jako przedstawiciela elity intelektualnej przedwojennego Krakowa, załóż komitet honorowy i zacznij zbiórkę na tablicę pamiątkową. Odpowiedz Link Zgłoś
pfg Re: zaraz, zaraz, 11.06.13, 09:03 Gość portalu: Historyk napisał(a): > Był Niemcem, więc trudno, żeby walczył z Niemcami Taa... Kontradmirał Józef Unrug na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: zaraz, zaraz, 14.06.13, 07:44 unrug uznał, że jego zobowiązania jako polskiego oficera stoją ponad zobowiązaniami jako niemca. bisanz nie był polskim oficerem, był gastronomem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migdał Re: zaraz, zaraz, IP: *.centertel.pl 14.06.13, 09:07 To nie znaczy, iż nie miał polskiego obywatelstwa. Obowiązywała go bierna postawa wobec okupanta. Mógł być restauratorem, ale nie powinien był przyłączać się do okupanta i wiernie mu podmaślać w swoich restauracjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czerwonoarmista Re: zaraz, zaraz, IP: 88.220.49.* 12.06.13, 07:04 Wiesz koleś, tak pochopnie nie oceniaj. Za klawiaturą jesteś gieroj, że hej - po prostu bohater narodowy. Czasy były wtedy chu...we i tyle, a skoro pseudopaństwo zajumało po chamsku prywatny majątek, to niech oddaje. Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Re: zaraz, zaraz, 12.06.13, 07:14 Na wojnie jak na wojnie. Mój dziadek w podobny sposób stracił knajpę w ....... Berlinie. Jeszcze przed 1939 rokiem, z całą rodziną musiał się przeprowadzić do Polski. Po latach też byłem w "naszej" knajpie, wypiłem piwko i ......tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Re: zaraz, zaraz, IP: *.cityconnect.pl 12.06.13, 20:48 ano był, ale teraz to się nazywa że obywatel unijny był Odpowiedz Link Zgłoś
zgr-edo to była wojna, był Niemcem z pochodzenia, 10.06.13, 16:33 miał ryzykować życie rodziny, odebranie majątku, albo zsyłkę do KL ? Jeżeli na skutek jego decyzji nie ucierpiał żaden Polak, to nie widzę tu żadnego problemu. Jeżeli urodzonym na ziemiach zachodnich Polakom, Niemcy zaproponowaliby obywatelstwo, to 80% bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia by to zrobiło. Gdyby byłe dobra rodziny Bisanzów należały do KK, to pewnie dawno byłoby po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: steffka Re: to była wojna, był Niemcem z pochodzenia, IP: 192.166.203.* 10.06.13, 17:20 Nie wybielaj rodzinki. Dla majątku zeszmacili się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wieszcz_ka Re: to była wojna, był Niemcem z pochodzenia, IP: 31.70.5.* 11.06.13, 00:48 Tak się dziwnie składa, że w Krakowie mieszkało więcej osób pochodzenia niemieckiego i niektórzy z nich, jakoś nie mieli problemu z odmową podpisania volkslisty, niektórzy trafili do KL a niektórzy nawet tam nie zdążyli dojechać. A ich wnuki machnęły ręka na "miliony", o które mogłyby się żreć w sądach. Mojemu Ojcu, jakoś niemieckie nazwisko nie przeszkadzało, może dlatego, że nie miał się czego wstydzić... Odpowiedz Link Zgłoś
alik-w-plomieniach Re: to była wojna, był Niemcem z pochodzenia, 12.06.13, 09:33 No popatrz ty, a taki na przykład Schulz, stalinista, a później moczarowiec, kreując się na Prawdziwego Polskiego Patriotę Polaka zmienił nazwisko na "Rymkiewicz". I dalej szczuje, świnia antypolska. Odpowiedz Link Zgłoś
pfg Re: to była wojna, był Niemcem z pochodzenia, 11.06.13, 08:43 Sprawdź sobie kto to był Józef Unrug i jak się zachowywał w czasie wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: [>0c Re: to była wojna, był Niemcem z pochodzenia, IP: 89.174.56.* 12.06.13, 07:12 Niżej masz biogram ojca Józefa Unruga, mądralo - świat nie jest czarno-biały:) Tadeusz Gustaw Unrug herbu własnego (ur.1834 - zm. 1907 majątek Sielec koło Żnina) – generał major pruskiej gwardii. Pochodził ze znanej polskiej rodziny kalwińskiej wywodzącej się od hrabiego Jerzego Unruga starosty gnieźnieńskiego i założyciela miasta Kargowa w 1641 zwanego wówczas "Unrugowem". Był synem Henryka Kajetana Unruga (zm.1849) i jego żony Anny z Kurnatowskich (zm.1849). W l. 50. XIX wieku Tadeusz i część jego rodzeństwa przeszedł na katolicyzm. W małżeństwie z saksońską hrabianką Izydorą von Bunau (1851-1923) miał dwóch synów, w tym wiceadmirała Józefa Unruga. W stanie spoczynku po wojnie prusko-francuskiej w 1870 zamieszkał koło Żnina, coraz bardziej się polonizując, choć przedtem ciążył ku niemczyźnie. Zmarł w 1907. Odpowiedz Link Zgłoś
pfg Re: to była wojna, był Niemcem z pochodzenia, 12.06.13, 17:20 Gość portalu: [>0c napisał(a): > Niżej masz biogram ojca Józefa Unruga, mądralo - świat nie jest czarno-biały:) Oczywiście były jakieś powody, dla których Józef Unrug, który w czasie I wojny światowej był dowódcą niemieckich łodzi podwodnych, po 1918 wybrał Polskę. Nie zrobił tego ot, tak sobie, rzucając monetą. Akurat biogramu jego ojca nie znałem - dziękuję. Chodziło mi tylko o to, że argument "był Niemcem, więc to wyjaśnia, dlaczego w czasie WWII współpracował z Niemcami", nie działa. Admirał Unrug bez wątpienia mógł być traktowany jak Niemiec, gdyż pochodził z niemieckiej rodziny arystokratycznej (z polskimi korzeniami, ale takich wiele było), był oficerem Kriegsmarine, a jednak wybrał Polskę, w 1939 dowodził obroną Wybrzeża, a w oflagu, choć po niemiecku mówił lepiej, niż po polsku, z władzami obozu porozumiewał się przez tłumacza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Habsburgowie z Żywca tez byli Niemcami z pochodzen IP: *.ksi-system.net 11.06.13, 20:20 Habsburgowie z Żywca tez byli Niemcami z pochodzenia i nie zeszmacili się podpisaniem Volkslisty. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Re: to była wojna, był Niemcem z pochodzenia, 12.06.13, 07:13 Podpisanie niemieckiej listy narodowościowej przesądza sprawę na niekorzyść spadkobierców Bizanca i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
zgr-edo Karta Polaka, to taka polska volkslista 12.06.13, 09:40 czy obywatele Litwy, Białorusi, Rosji, Ukrainy, którzy mają polskie korzenie i przyjeli taką Kartę Polaka, też powinni być uważni przez tubylców za kolaborantów ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klm Re: Karta Polaka, to taka polska volkslista IP: *.tktelekom.pl 12.06.13, 09:49 Czy Polska okupuje teren Litwy, Białorusi itd., a władze polskie urządzają czystki etniczne? Jak Polska najedzie Białoruś, a tamtejsi Polacy zdradzą ten kraj, to tak, będą kolaborantami. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Karta Polaka, to taka polska volkslista 10.07.13, 16:25 Gość portalu: klm napisał(a): > Czy Polska okupuje teren Litwy, Białorusi itd. niektórzy twierdzą, że tak > władze polskie urządzają czystki etniczne? akurat w tej chwili nie, ale to raczej wyjątek niż reguła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irena Re: to była wojna, był Niemcem z pochodzenia, IP: *.swidnica.mm.pl 11.11.13, 23:13 Ja pracowałam z wnuczką pana Bizantza tą która jako mała dziewczynka przewijała się w filmie :Zaklęte rewiry: Dużo opowiadała o dziadku i swoich rodzicach.Mówiła,że po konfiskacie majątku dziadka ona i jej rodzice zostali przesiedleni do jednego obskurnego pokoju z pryczami.Zostali bez środków do życia. A jeśli chodzi o jej rodzinę to tylko wspomniała o bracie,który mieszka na Śląsku ale nie chce mieć z nim żadnych kontaktów.Na pytanie czy nie myślała o rekompensacie za stracony majątek dziadka jako spadkobierca odpowiedziała że nigdy tego nie dostanie z różnych przyczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Castorp Spadkobiercy Bisanza chcą rekompensaty od Krako... IP: *.brandbq.pl 10.06.13, 20:24 Tak,pan Bisanz podpisał volks czy reich listę- więc nie było to jakieś posądzenie. I zrobił to aby nie stracić majątku,a nie dla ratowania życia(nie porównujmy go ze Ślązakami). W czasie wojny Polacy nie chodzili do Bisanza bo to był lokal nur fur d. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skubi A ja chcę więcej reklam IP: *.tktelekom.pl 10.06.13, 23:42 na gazeta.pl ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takisiaki A ja sie pytam czy Bizanz kolaborował? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.13, 08:02 Bo jeśli tak, no sprawa jednak jest prosta. No a jeśli nie to tez jest sprawa jest prosta. Więc pytam. Czy Bizanz rzeczywiście współpracował z Gestapo? Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Bardzo dobre pytanie 12.06.13, 07:07 Bizanz miał niemieckie pochodzenie, jego restauracje działały w GG bez przeszkód ze strony okupanta... A kto w nich bywał? Czy to były restauracje, do których polakom, żydom i psom wstęp był zabroniony? Dla mnie sprawa jest oczywista. Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Re: A ja sie pytam czy Bizanz kolaborował? 12.06.13, 07:18 Człowieku w Cesarsko-Królewskim mieście Krakowie to niestosowne pytanie. Tam do dziś wielu ludzi czuje się poddanymi Najjaśniejszego Pana Cesarza Franciszka Józefa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yarow12 Re: A ja sie pytam czy Bizanz kolaborował? IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 18:28 Kraków jest synoninem polskości. Twoje pieprzenie jest nie na miejscu. Jeśli ktos czuje się poddanym to jest sprzedawczykiem i tyle. I pluje w twarz m.in. Powstancom Krakowskim. Kraków jest polskim miastem stołecznym de iure: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Historyczni filozofowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.13, 15:25 Zabawnie brzmią oskarżenia o kolaborację w czasie wojny. Świat nie jest czarno-biały i takim też nie był w czasie II wojny. Sądząc po stanowiskach co poniektórych to z 90% społeczeństwa można by uznać za kolaborantów. Przecież pracowali i płacili Niemcom podatki. Ktoś w tych knajpach "nur fur..." pracował, ktoś kierował tramwajami dzielonymi dla "nur.." i pozostałych (chyba, że woził konspiratorów:)), itd., itp. Najzabawniejsza jest ilościowa statystyka tych, którzy podjęli się trudu "walki z okupantem". Otrząśnijcie się trochę z patriotyczno-narodowego nadęcia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Historyczni filozofowie IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.13, 16:06 Ale o co chodzi ? Folksdojczęta zapragnęły spadku po dziadku ??? A do Hitlera z prośbami !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joe brody Re: Historyczni filozofowie IP: *.wroclaw.mm.pl 12.06.13, 09:16 A co Cię to, k_wa, obchodzi? Czy Bisanzowie dorobili się majątku na współpracy z okupantem, czy też mieli go wcześniej? Aha, mieli? To stul dziób... Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Re: Historyczni filozofowie 12.06.13, 07:09 Tu nie chodzi o to, że ktoś pracował dla okupanta za marne grosze, ale kto czerpał z tego ogromne dochody Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Historyczni filozofowie 12.06.13, 09:32 Zaraz zaraz, czyli kolaboracja za duże pieniądze - be, a za małe - cacy? Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Re: Historyczni filozofowie 12.06.13, 16:01 Praca na utrzymanie rodziny to była konieczność. Wszak wojna wojną a dzieci musiały jeść. To nie jest kolaboracja. Wysługiwanie się okupantowi polskiego obywatela i włażenie mu w dupę bez mydła to już jest kolaboracja. Zwłaszcza, kiedy zyski znacząco przekraczały potrzeby zwyczajnej rodziny. Samo wywieszenie we własnym lokalu tabliczki "nur fur..." jest już kolaboracją. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Z jakiej racji RP, czyli my wszyscy mamy płacić? 12.06.13, 07:03 Niech się zwrócą z roszczeniami do działaczy PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
rabbinhood szwindel 12.06.13, 07:23 cała ta reprywatyzacja to jeden wielki szwindel. Gdyby to ode mnie zależało zatrzymałbym cały proces i niczego nie oddawał, bo to tworzenie na siłę kasty lepszych i gorszych, co nie ma nic wspólnego z demokracją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator A kiedy odszkodowanie dla Wehrmachtu? IP: *.mm.ust.tke.pl 12.06.13, 07:40 Niedługo Polska będzie płacić za straty Wehrmachtu w 1939 roku i w czasie tłumienia powstania warszawskiego w 1944.Skoro Volksdeutschom, kolaborantom z okupantem niemieckim należy się kasa, to dlaczego nie Wehrmachtowi za zniszczony przez Polaków sprzęt wojenny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: A kiedy odszkodowanie dla Wehrmachtu? IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 08:25 Gość portalu: obserwator napisał(a): > Niedługo Polska będzie płacić za straty Wehrmachtu w 1939 roku i w czasie tłumi > enia powstania warszawskiego w 1944.Skoro Volksdeutschom, kolaborantom z okupan > tem niemieckim należy się kasa, to dlaczego nie Wehrmachtowi za zniszczony prze > z Polaków sprzęt wojenny? zaiste, zbawienne to będzie i sprawiedliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: szwindel IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 07:49 No pewnie, a gdyby tobie teraz odebrano cały majątek i upodlano, jak jak tamtych ludzi po II w. św., to byś inaczej gadał? Jaki to ma być szwindel? To była ich własność! Nikt tu nie tworzy żadnych kast, weź nie dorabiaj durnej ideologii to kwestii oddania sprawiedliwości poszkodowanym przez PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Wszyscy Polacy byli upodleni po wojnie IP: *.centertel.pl 12.06.13, 08:05 Nawet ci ze słusznym rodowodem i pochodzeniem. Oczywiście upodlenie upodleniu nie równe, niemniej każde jest upodleniem. Tamte czasy należą już do przeszłości. Kreska. Budujemy nową Polskę i dlatego nie wolno nam trwonić pieniędzy. Potomkowie niemieckich sługusów niech popracują jak inni na swój dobrobyt. Rzeczpospolita to nie bananowa republika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Wszyscy Polacy byli upodleni po wojnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.13, 09:05 Polska to bananowa republika. Odpowiedz Link Zgłoś
alik-w-plomieniach Re: Wszyscy Polacy byli upodleni po wojnie 12.06.13, 09:35 > Rzeczpospolita to nie bananowa republika. No nie. To coś gorszego: republika kartoflana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolowawa Re: szwindel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.13, 07:53 bo tu ciulu nie chodzi o demoracjie a o sprawiedliwość jesli komuś cos ukradziono to nalezy oddać i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: szwindel IP: *.centertel.pl 12.06.13, 08:09 To idź do tego, który ci ukradł i odbierz. III RP niczego nie zabierała. Zwróć się do Bieruta, Gomułki i innych. Oni zabrali i przeżarli to. Ty też to przeżarłeś w darmowych sanatoriach, FWP, studiach itd itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: szwindel IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 08:22 Gość portalu: kolowawa napisał(a): > bo tu ciulu nie chodzi o demoracjie a o sprawiedliwość > jesli komuś cos ukradziono to nalezy oddać > i tyle a tobie, ciuliku, ktoś coś ukradł? sam sie zrzekłeś obywatelstwa, więc nie pociskaj tu głupot wasserdojczu za dyche. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d Re: szwindel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.13, 09:07 Odezwał się wolak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: szwindel IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 12:49 @d jak dupa, odezwała się jak zwykle. tylko smrodu narobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 60000000000 60 000 000 000 dla żydów IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 07:30 organizacje żydowskie chcą od Polski ponad 60 000 000 000PLN (60 Miliardów)!!! to się dopiero zacznie!!! najpierw całemu światu trzeba udowodnić, że Polacy to antysemici, że w polskich obozach koncentracyjnych ich zabijano i później bez oporu można będzie gojów golić.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ojciec Dyrektor Re: dobrze synu prawisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.13, 08:56 Odpowiedz Link Zgłoś
mmassive Spadkobiercy Bisanza chcą rekompensaty od Krako... 12.06.13, 07:41 Książka p. Stanisława Mielecha nosi tytuł "Gole, faule i OFSAJDY". Nie sekundy :) Co do podpisania Volkslisty... różne były motywy, aktywni konspiratorzy też ją podpisywali (za zgodą przełożonych) w celu chociażby ułatwienia służby wywiadowczej. Potem komuna i tak włożyła wszystko do jednego worka i każdy powiązany z AK był faszystą... Odpowiedz Link Zgłoś
realistas Kościołowi oddają to co zabrał car. 12.06.13, 07:55 Tutaj kombinują jak koń pod górę by nie oddać. Odpowiedz Link Zgłoś
facio60 Spadkobiercy Bisanza chcą rekompensaty od Krako... 12.06.13, 07:55 a ja uważam, że państwo polskie powinno w trybie pilnym wyszukać wszystkich byłych właścicieli począwszy od czasów Mieszka I i zwrócić z odsetkami, to co tamci utracili. Jak zabraknie środków z budżetu państwa, obowiązkowej zrzutki winni dokonać pozostali Polacy, którzy nie są w stanie udowodnić, że posiadali jakiś majątek trwały przed II wojną światową. W ten sposób będzie sprawiedliwie, a pracodawcy wreszcie będą mieli rzesze bajecznie taniej siły roboczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NGF Narodowa Grupa Z tym Mieszkiem to niby żart? IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 08:16 Co prawda zbliżone precedensy już był. Konkretnie to Kościół Rzymskokatolicki w Polsce już się parę razy - niestety, skutecznie - upominał nawet o takie nieruchomości (na przykład w Gdańsku), które zostały mu odebrane jeszcze w czasach Reformacji... i które od tego czasu nigdy kościelne nie były. Aż do lat 1990-tych. A tak poważnie, to uważam, że wielkim błędem było, iż na początku transformacji nie wyznaczono konkretnej daty do której roszczenia reprywatyzacyjne lub odszkodowawcze mają prawo się odnosić. Taką datą mógłby być, na przykład 31. sierpnia 1939 r. Naturalnie, z niezbędnymi wyjątkami, bo prosty Return to the Past po tylu dziesięcioleciach zwyczajnie nie jest technicznie wykonalny. PS W Czecho-Słowacji jednoznacznie orzeczono, że będzie się dawnym właścicielom zwracać to, co stracili po puczu komunistycznym z lutego 1948 r. To zaś, co stracili wcześniej (co prawda nacjonalizowano to jeszcze za odszkodowaniem; jedynie wysiedlani Niemcy Sudeccy, co chyba zrozumiałe, odszkodowań nie dostali) - nie podlegało zwrotowi. Koniec, kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam oni byli wlascicielami majatku i powinno sie im go IP: *.2663746--62697410.cust.bredbandsbolaget.se 12.06.13, 08:04 oddac albo oddac wartosc w peniadzach. jestem ciekaw jak byz areagowali Polacy jak by mzabarno domy, wyrzucono z posiadlosci, bo musza je zajac nowi mieszkancy Polski albo z Gruzji, Afryki, Rosji. bo tak bylo do wielu kamienic, gospodarstw rolnych przyjechali chlopi z terenow Rosji, chlopi co nie wiedzieli jak dziala spluczka w WC, jak dziala kanalizacja, lazienka, kuchenka na gaz, jak poslugiwac sie widlecem, sztuccami do ryb, jakie podawac kieliszki do jakiego wina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NGF Narodowa Grupa W latach tużpowojennych IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 08:34 w Polsce (która jeszcze n i e nazywała się PRL) obowiązywała, przynajmniej formalnie, Konstytucja Marcowa z 1921 r. Dopuszczała ona wywłaszczenie jedynie za słusznym odszkodowaniem. Także tak zwany Manifest Lipcowy zapowiadał, owszem, nacjonalizację podstawowych działów gospodarki, ale za odszkodowaniem. Również Ustawa o Nacjonalizacji Przemysłu z 3. stycznia 1946 roku obiecywała odszkodowania. Nie mówiąc o tym, że odbierania własności innej, jak tylko wielkoprzemysłowa - żadne akty ani dokumenty nie zapowiadały. Odszkodowań nigdy nie wypłacono. To znaczy owszem, wypłacano odszkodowania - kapitałowi zagranicznemu. Najczęściej działo się tak, że właściwe rządy płaciły osobom, które utraciły aktywa w Polsce, zaś państwo polskie - w ramach umów bilateralnych - rekompensowało to rządom. Na przykład, rządowi francuskiemu - w formie dostaw węgla, lub administracji amerykańskiej (umowa z czasów wczesnego Gomułki) - w żywych dewizach. Odszkodowań nigdy nie otrzymali obywatele polscy oraz niemieccy. To, że nie płacono Niemcom - jest chyba zrozumiałe w kontekście dopiero co zakończonej wojny. To, że nie płacono Polakom (ani też polskim Żydom) - to po prostu nieostatni przykład na faktyczne upośledzenie Polaków w Polsce w stosunku do cudzoziemców. PS Jeśli odebranie mienia Bisanzom bez rekompensaty odbyło się w ramach retorsji za kolaborację - to należało to uczynić w formie wyroku sądowego, prawowitego (o ile takie w ogóle zapadały w latach 40.). Ba, we Francji, aby znacjonalizować zakłady Louisa Renault - potrzebny był specjalny dekret. Odpowiedz Link Zgłoś
quiconque Spadkobiercy Bisanza chcą rekompensaty od Krako... 12.06.13, 08:11 a ja się rozpłakałam idac ulicą św. Tomasza, bo to wszystko było nasze od pl. SZczepańskiego w góre... Ale jakoś nie przychodzi mi do głowy dochodzić odszkodowania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochanka księdza Koniec z tym bezczelnym rozkradaniem IP: *.play-internet.pl 12.06.13, 08:26 Durne niby-państwo styropianowe nie tylko nie potrafiło postawić tamy roszczeniom w drodze ustawy, ale z powodów ideologicznych jeszcze je wzmocniło a idiotyczne sądy prawem "świętej" własności "oddawały", niestety nie na swój koszt, a rzeszy zubożonych obywateli. Trzeab z tym skończyć, bi wślad za pierwszymi krzykaczami, którym "oddano zagrabione" idzie teraz już potomstwo szumowin wszelkiej maści, których chciwość wyzbyła z poczucia wstydu i przyzwoitości. Miliony ludzi na wojnie straciło życie, a nie tylko majatek. Im sie nic nie należało? Tylko tytuły własności (często wyszabrowane, zdobyte nieuczciwie na różne sposoby) mają wartość? Jeśli zwraca się majątek volksdeutscha to czemu nie uwzględnić roszczeń rodzin gestapowców, hitlerowców itp., którzy utracili jaieś prawa majątkowe? A kto pokryje straty ich ofiarom, Polakom? Wojna się skończyla pół wieku temu, czasu się nie zawróci a roszczenia się przedawniają. Sejm i sądy nie są od wyrównywania krzywd historycznych. Prawo w PRL było prawem państwa polskiego, kto tego nie rozumie jest idiotą. jeślli można podważyc to prawo w sprawie jakiegoś hitlerowskiego sprzedawczyka i sługusa nazistów to można też je podważyć w sprawie przebuegu granicy zachodniej. A roszczenia należy wywalić na smietnik: nie dość, że był krwiopijcą to jeszcze świnią. A książka (i film) Zaklęte rewiry nie przedstawia tej zasyfionej speluny w korzystnym świetle. Radzę przeczytać i obejrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NGF Narodowa Grupa Znałem osobę, IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 09:04 mieszkankę Sosnowca zresztą, której w latach 90. władze miejskie (wówczas SLD-owskie) załatwiły Restaurację SINGER w sąsiednich Katowicach(przy ul. Brynowskiej). To znaczy, ona nigdy żadnego tytułu własności na papierze nie otrzymała, ani też złamanego grosza nie zapłaciła. Ot, po prostu została kierownikiem/managerem lokalu o nie całkiem jasnym stanie prawnym. We własnym mniemaniu: bardzo dobrym zarządcą! Po latach z dumą opowiadała, jak nazajutrz po nominacji zwolniła cały, do niczego się nie nadający, personel. Po pewnym czasie przestała być niby-właścicielką. I oto owa kobieta do dziś z rozżaleniem wspomina (a jej dorosła córa ślepo za panią matką powtarza), że niegdyś "posiadała" restaurację oraz, że zmiana władzy lokalnej jej tę restaurację "odebrała" (niesłusznie i krzywdząco, ma się rozumieć). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregege Spadkobiercy Bisanza chcą rekompensaty od Krako... IP: 195.85.196.* 12.06.13, 09:08 Klechy dostały kilkadziesiąt razy więcej niż stracili, więc oni też powinni dostać znacznie więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miecio Spadkobiercy Bisanza chcą rekompensaty od Krako... IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 09:27 U Bisanza bywały elity kulturalne i naukowe jak zwykle, dla szaraczków nie było miejsca, tylko elyty. znaczy że wróciliśmy do dawnych dobrych czasów, teraz też wszystko dla elyt tylko te elyty jakieś inne,. ze słomą w butach a szaraczki jak były biedne tak są Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Petro Tamte elyty miały swastykę na kapeluszach IP: *.centertel.pl 12.06.13, 21:54 i krzyczały "Sieg heil" www.google.pl/search?source=ig&rlz=&q=sieg+heil Odpowiedz Link Zgłoś
bilu46 Rozdziobią nas kruki , wrony 12.06.13, 09:30 ...trzepały się nad tym żywym trupem, wzlatywały, spadały i krążyły wron całe gromady. Zorza szybko gasła. Zza świata szła noc, rozpacz i śmierć. Kto to napisał ? Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski niesprawiedliwość *2 = sprawiedliwość? 12.06.13, 09:32 Przed sześćdziesięciu pięciu laty ówczesne państwo polskie zabrało komuś jakiś majątek. Teraz, obecne państwo polskie ma zabrać pieniądze podatnikom, czyli nam wszystkim po to, żeby "zwrócić" ten majątek rzekomym spadkobiercom osoby, która poniosła stratę. Innymi słowy, moralnym zadośćuczynieniem dla rozboju dokonanego przez państwo na niektórych obywatelach przed bez mała siedemdziesięciu laty ma być dokonanie teraz nowego rozboju - na wszystkich obywatelach. Pomijam już fakt, że skoro większość ówczesnych właścicieli od dawna nie żyje, to nie sposób już stwierdzić, czy faktycznie życzyłyby sobie one, aby ich majątek przekazać osobom roszczącym sobie do niego pretensje. Odpowiedz Link Zgłoś
1zawisza Re: niesprawiedliwość *2 = sprawiedliwość? 12.06.13, 10:23 Po wojnie wprowadzona wieloletnim krwawym stalinowskim terrorem "dyktatura proletariatu" kradzionym w imię "równości społecznej" kupowała sobie licznych prostackich i prymitywnych (tych sprzedajnych co dali się kupić ) popleczników (jak na przykład Cimoszewiczów, Kaczyńskich, Dornów, Baumanów, Geremków, Kołakowskich, Kwaśniewskich ) którzy uzasadniali i tłumaczyli swoje ówczesne wybory, żeby nie napisać kolaboracje i zdradę, "dziejową koniecznością". Handlowy wachlarz "dyktatury proletariatu" był zresztą dużo szerszy: rolnikom rozdali kradziona ziemie, kobiety przekonali "równouprawnieniem" i nieograniczona aborcja, karierowiczom dali możliwości darmowej edukacji ... itd itd itd Dzisiaj zbieramy pokłosie tamtego szmatławego bo wypranego ze wszelkich przekonań oportunistycznego i konformistycznego awansu społecznego: stad ta partyjne karuzela naszych "polityków" To w końcu zachód sprzedał nas za darmo Stalinowi (ten sam zachód za którym dzisiaj w typowy dla prostackich i prymitywnych parweniuszy sposób, pod wodza upośledzonej umysłowo sfory dziennikarskiej, goni ten nasz, cały czas ten sam, ogłupiały półświatek półinteligentów). Mechanizm jest zresztą podobny do tego jakim okrągłostołowe debile kupiły sobie, naszym obywateli kosztem, w drodze tak zwanej "prywatyzacji" dobrze jeśli tylko kolaboracyjne a nie zdradzieckie PZPR-owskie kadry. W kraju, jak w naszym, w którym od wieków akceptowanym i honorowanym mechanizmem sprawowania władzy jest zwykła bezkarna niejednokrotnie zdradziecka sprzedajność, suwerenność jest , bo nie może być inaczej, stanem przejściowym. Odpowiedz Link Zgłoś
paskal1 Re: niesprawiedliwość *2 = sprawiedliwość? 12.06.13, 21:11 1zawisza napisał: > W kraju, jak w naszym, w którym od wieków akceptowanym i honorowanym mechanizme > m sprawowania władzy jest zwykła bezkarna niejednokrotnie zdradziecka sprzedajn > ość Rodzina Bisanzów doskonale pasuje do tych słów. Rodzinie sprzedawczyków mówimy stanowcze NIE !!! Odpowiedz Link Zgłoś
paskal1 Re: niesprawiedliwość *2 = sprawiedliwość? 12.06.13, 21:07 Mądre słowa... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: litosci Spadkobiercy Bisanza chcą rekompensaty od Krako... IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 09:49 Głupota ciemnego narodu doprowadziła do tego, że stopniowo zostaje goły i wesoły. Sam, w swoim niegdyś własnym kraju doprowadził do sytuacji, iż wszystko należy tu jak nie do żyda ,to do Niemca czy kościoła. Mimo to, głupi naród dalej za jedynego wroga uważa Ruskich, którzy nigdy nie zaglądali tu, nie będąc sprowokowanymi. Słusznie mówił Piłsudski, że to naród, który tylko niezgłębionej litości bożej zawdzięcza, że nie chodzi jeszcze na czterech nogach. Odpowiedz Link Zgłoś
1zawisza Dlaczego władze naszego kraju nie decydują 12.06.13, 09:52 się na podobny tego, jaki został podjęty odniesieniu do dóbr zawłaszczonych przez "dyktaturę proletariatu" watykańskiej administracji, krok w sprawie zwrotu mienia prywatnym właścicielom ? Dlaczego władze naszego kraju nie ukonstytuowały komisji podobnej do tej, jaką nie wiadomo na jakiej zasadzie, utworzyły w sprawie zwrotu dóbr zagarniętych watykańskiej administracji w naszym kraju ? Gdzie podziała się konstytucyjna równość wobec prawa ? Nic tylko zaskarżyć postępowanie naszych władz w Trybunale w Strasburgu. Na jakiej zasadzie jedni (watykańska administracja w naszym kraju ) maja naszym kosztem prawo do bezprawia a innych nasze władze najzwyczajniej posługując się tym samym obowiązującym "prawem" okradają ? PS. Jest również zdumiewające, że liczne kolaboranckie popłuczyny "dyktatury proletariatu" (jak na przykład Kwaśniewski, Cimoszewicz, Nałęcz, Miller, Balcerowicz) które swoim niejednokrotnie trwającym przez dziesięciolecia zaangażowaniem "Polskiej" Zjednoczonej Partii Robotniczej (stworzonej i sprawującej po wojnie, za sprawą wieloletniego krwawego stalinowskiego terroru, rolę "przewodniej siły narodu") tak jak wtedy akceptowały (poprzez swoją przynależność) jej spuściznę tak dzisiaj nadal pełnią w naszym już suwerennym i demokratycznym kraju funkcje polityczne ... Jak to jest możliwe by przez dziesięciolecia kolaboracja wspierać moskiewskie namiestnictwo w naszym kraju i później mieć niczym nie ograniczony dostęp do najwyższych urzędów i honorów w suwerennym już i demokratycznym państwie ? Spadkobiercy Bisanza chcą rekompensaty od Krako... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: Dlaczego władze naszego kraju nie decydują IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.13, 13:00 @zawisza, napisz nam jeszcze, ile to lat przesiedziałeś w tych stalinowskich kazamatach i jakim cudem (z takimi poglądami ) uszedleś z życiem? :-D zaiste, gdyby się znalazło jeszcze dwóch takich jak ty jeden, to prl by nie powstał, a jeśli nawet, to nie trwał by dłużej niż tydzień. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
1zawisza Jak zwykle nie na temat ..personalnie 12.06.13, 21:42 W ten typowy dla naszego półświatka półinteligencji sposób ... Głupimi typowymi dla chamskich gnojków insynuacjami, sarkazmem i ironia dyskredytować oponenta. Może przez to co napisałeś chcesz zaprzeczyć istnieniu krwawego stalinowskiego terroru w latach kiedy z sowieckiej inspiracji i przy aktywnym współudziale dobrze jeśli tylko licznych kolaborantów a nie zdrajców (których nazwiska przykładowo tylko wymieniłem) powstawała "Polska" Zjednoczona Partia Robotnicza ? To napisz to wyraźnie ... A ode mnie to się odpie... Re: Dlaczego władze naszego kraju nie decydują Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Petro Re: Jak zwykle nie na temat ..personalnie IP: *.centertel.pl 12.06.13, 21:51 wytrzyj usta śliniakiem bo się poplułeś :) Odpowiedz Link Zgłoś
1zawisza Gdybyś ze rozumieniem przeczytał to co napisałem 14.06.13, 11:45 i gdybyś miał jakiekolwiek argumenty nie odpowiadałbyś, wytykanym przez ze mnie poprzednio, typowym dla naszego półświatka półinteligentów, personalnym atakiem .. A tak to pozostaje tylko stwierdzić: niedouczenie i lenistwo nadrabiasz prymitywnym prostactwem Po prostu nie ta półka .... Re: Jak zwykle nie na temat ..personalnie Odpowiedz Link Zgłoś
paskal1 Przypominam tobie, że sam nie piszesz na temat 15.06.13, 05:35 Właśnie to skomentował kolega Petro. Od siebie dodam, że właściwie i dowcipnie. Sam lepiej bym tego nie ujął. Dyskusja jest na tym forum nie o komunistach a potomkach volksdojcza, czy volksdojczów, którzy mają czelność wychylić głowy z nor, w których ukryli się na kilkadziesiąt lat. Może trzymaj się tego a nie pluj jadem na były już na szczęście ustrój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak [...] IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.13, 01:37 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
paskal1 Chcieć to sobie mogą rekompensaty 12.06.13, 21:04 Tupeciarskim rodzinom folksdojczów nic się nie należy. Niech sobie ciężką pracą zdobędą ponownie majątek. Do tamtego już nie mają prawa. Również moralnego. Polska nie ma prawa otwierać tej puszki Pandory. Polacy by tego jej nie wybaczyli. Odpowiedz Link Zgłoś
1zawisza Wycieranie sobie mordy nazwą naszego kraju 12.06.13, 22:08 nie jest żadnym argumentem. Zgodnie z dotychczasowym niestety przyjętym w naszym kraju trybem postępowania (np wobec dobrze jeśli tylko kolaboracyjnego a nie zdradzieckiego PRL-owskiego PZPR-owskiego gówna, trybem który pozwolił im uniknąć lustracyjnej odpowiedzialności za PRL-owskie dziesięciolecia kolaboracji) o winie i zaprzedaniu się okupantom tak niemieckim (przypadek folksdojczów) jak i sowieckim (przypadek PZPR-owskiego gówna) decyduje sąd. I tylko sąd ma prawo w przypadku stwierdzenia kolaboracji albo zdrady ukarania kolaboranta albo zdrajcy przewidziana w kodeksie karnym kara (którą w zależności od obowiązującego kodeksu może być również całkowity albo częściowy przepadkiem mienia na rzecz skarbu państwa) Tak właśnie problem bardzo licznej kolaboracji i zdrady po II WS rozwiązała Francja. Skazała na zadekretowane na tą okoliczność przestępstwo nazywane "niegodnością narodową" około 350 tysięcy Francuzów i Francuzek (wśród których nie brakowało eminentnych przedwojennych znakomitości świata politycznego, twórców i przemysłowców) na czasowe lub bezterminowe pozbawienie praw cywilnych i całkowity lub częściowy przepadek mienia na rzecz skarbu państwa. W ten właśnie sposób Renault stało się przedsiębiorstwem państwowym Re: Chcieć to sobie mogą rekompensaty Odpowiedz Link Zgłoś
paskal1 Nie pytałem ciebie co widzisz w lustrze :-) 13.06.13, 07:41 Kolaborantów było po wojnie zbyt dużo. Sądy dopiero się organizowały. Trzeba było ten problem załatwić szybko i po myli narodu. Załatwiono dekretem. Dzisiaj zajmują się tym Sądy, ale wówczas ich jeszcze praktycznie nie było a naród był zdemoralizowany na maksa wojną. Morderstwa, kradzieże, gwałty, wymuszenia, nielegalne interesy... to była normalka. Brakowało sędziów, adwokatów, prokuratorów, biegłych... Odpowiedz Link Zgłoś
1zawisza "Trzeba było ten problem załatwić szybko i po myli 14.06.13, 12:06 "Trzeba było ten problem załatwić szybko i po myśli narodu." Stale to samo: jak nie nazwą naszego kraju to narodem. Utożsamianie interesów narzuconej wieloletnim krwawym stalinowskim terrorem "dyktatury proletariatu" z tym co nazywasz "po myśli narodu" jest albo celowym propagandowym "skrótem myślowym" albo wynikiem trwającego przez dziesięciolecia w PRL-u wtedy ideologicznego, podobnego zresztą do tego dzisiejszego "religijnego" watykańskiej hierarchii, "prania mózgów" "Brakowało sędziów, adwokatów, prokuratorów, biegłych.." Brakowało a tych przedwojennych co bardziej lub mniej szczęśliwie się ostali jako zgniłą oddana przedwojennej władzy "imperialistyczną" formację "dyktatura proletariatu" szykanowała, zamykała w więzieniach, skazywała dobrze jeśli tylko na zawodowy niebyt. Potrzebowała do swojej "karzącej reki" klasowego "wymiaru sprawiedliwości" miernych, biernych ale wiernych: i taki właśnie wyrosły dobrze jeśli tylko na gruncie karierowiczowskiej gó...anej sprzedajności moskiewskiemu namiestnictwu a nie najzwyczajniej kolaboracji i zdradzie mamy ten nasz dzisiejszy, nie spacyfikowany po szczęśliwym odzyskaniu suwerenności, "wymiar sprawiedliwości", który za czasów prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego, uwolniony od moskiewskiego ideologicznego kagańca i pozostawiony samemu sobie przerodził się w bezkarną skorumpowaną przestępczą mafie. Re: Nie pytałem ciebie co widzisz w lustrze :-) Odpowiedz Link Zgłoś
paskal1 a ty znowu swoje 15.06.13, 05:25 Rozmawiamy o wrednym volksdojczu a nie o komunistach. O tych ostatnich można powiedzieć dużo zła, ale w przypadku niemieckich sługusów akurat zachowali się właściwie. To, że ich potomkowie dzisiaj wyciągają głowy z nor w których ukryli się na kilkadziesiąt lat jest przykładem słabości państwa. Dla mnie sprawa jest jasna. Kolaborantom nie powinno się oddawać skonfiskowanych majątków. To była cena którą przyszło im zapłacić za dobre życie w czasie okupacji. Odpowiedz Link Zgłoś
1zawisza "Kolaborantom nie powinno się oddawać ..." 23.06.13, 17:43 "Kolaborantom nie powinno się oddawać skonfiskowanych majątków." Być może, ale to wymaga co najmniej takiej samej procedury jak w przypadku tych licznych sowieckich wieloletnich kolaborantów, którzy za życia jak np ap Kołakowski, ap Geremek; ap Szymborska, Balcerowicz i wielu wielu innych cieszyli się nie kolaboracyjnymi przywilejami w czasach "dyktatury proletariatu" ale również byli później, w czasach naszej już demokratycznej suwerenności honorowani najwyższymi państwowymi odznaczeniami, z orderem Orla Białego włącznie, przez nasze już suwerenne i demokratyczne państwo tylko dlatego, że za sprawa obowiązującej w naszym kraju Michnik-woszczyzny uniknęli lustracyjnych sądów.... Wcześniej czy później "przyjdzie walec i wyrówna ..." I nic, żadne polityczne wyszczekanie tego czy innego "patriotycznego" gnojka, tego czy innego okrągłostołowego "zasłużonego" zasrańca nie jest w stanie zmienić tego nieuniknionego w przyszłości stanu rzeczy: kolaboranci i zdrajcy zarówno ci z czasów niemieckich jak i ci z czasów sowieckich wcześniej czy później, niezależnie od ilości świecidełek przyznanych im przez okrągłostołową hołotę, znajdą się n,a śmietniku naszej historii ... Każda inna opcja jest równoznaczna z poważnym zagrożeniem dla naszej suwerennej państwowości: honorowanie wieloletniej sprzedajności, kolaboracji i zdrady jest niczym innym jak zaciskaniem pętli na swojej własnej szyi !! Re: a ty znowu swoje Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof_ptk Re: Spadkobiercy Bisanza chcą rekompensaty od Kra 12.06.13, 10:10 Za zwłokę dostał on wtedy 4 tys. zł. i z tego żył długo i szcześliwie. Odpowiedz Link Zgłoś