Krakowskie Biuro Promocji

28.07.04, 17:48
To jest zgromadzenie zwolenników uciech alkoholowych.
Szefowa z niewybrednym językiem potrafi prowadzić jak mistrz przewodników.
Czy znacie tę rupieciarnię zlokalizowaną przy Brackiej?
ourson
(trochę wstyd)
    • o13y mówisz? 28.07.04, 17:56
      a o której oni tam tak pijają?
      Przeciez z nieodległego placu czasem wizyty mają :-)
      Napisz no coś więcej. Może forumowy Radny sie zainteresuje tymi
      balangowiczami :-)
      • ourson Re: mówisz? 28.07.04, 18:09
        o13y napisała:

        > a o której oni tam tak pijają?
        > Przeciez z nieodległego placu czasem wizyty mają :-)
        > Napisz no coś więcej. Może forumowy Radny sie zainteresuje tymi
        > balangowiczami :-)
        :-)))Chyba towarzyskie wizyty. To bardzo dziwne miejsce i już od wejścia wita
        nastrój bałaganu i raczej pijackiej meliny niz Biura Promocji. I na nic
        tłumaczenie remontem i kłopotami lokalowymi. Jaki pan taki kram. Wstyd i tyle.
        ourson
    • zielonki Re: Krakowskie Biuro Promocji 28.07.04, 19:34
      Jak piją to dobrze robią. Czym byłby Zielony Balonik lub Piwnica bez alkoholu?
      Spożywanie alkoholu jest starą krakowską tradycją (nie nową tradycją jak u
      Bareji). Tak trzymać!
      • Gość: marcin Re: Krakowskie Biuro Promocji IP: *.plus.com 28.07.04, 19:45
        Swojsko tam, oj swojsko...ale trudno sie dziwic bo sonik ma korzenie w
        studenckiej solidarnosci a tam sporo sie pilo i generalnie burdel byl i jest
        nadal.Ale tak na prawde to niewzane jak to wyglada wazne by sprawnie dzialalo,
        a tego akurat nie mozna powiedziec o krakowskiej promocji obsadzonej
        spadochroniarzami od golasia.
        • zielonki Re: Krakowskie Biuro Promocji 28.07.04, 20:08
          Coś tam bredzisz bes sensu i wszystko ci się miesza.
          • Gość: marcin Re: Krakowskie Biuro Promocji IP: *.plus.com 28.07.04, 20:41
            Ze niby co mi sie miesza, moze sprecyzujesz?Tobie sie chyba miesza bo za duzo
            wodki dzisiaj wychlales.
            • zielonki Re: humilis cliens 28.07.04, 20:55
              Marcin - piękne imie lecz pokory nie przymuje.
        • o13y he, he 28.07.04, 22:10
          jeszcze się mię nie zdarzyło widzieć, aby coś sprawnie działało alkoholem
          wspomagane
          Swoją drogą tzw. budżetówka to jedyna ostoja gdzie sie gorzałę w pracy
          toleruje. We wszystkich większych i średnich firmach (no, prawie) nawet
          imieninowe kawy się tępi.
          • zielonki Re: Kto to powiedział ? 28.07.04, 22:13
            "Sztuka bez używek byłaby rzemiosłem"
            • o13y skoro 28.07.04, 22:26
              Pan twierdzisz, że w rzeczonym Biurze sztukę uprawiają...
              No, korale z chleba to jest-ci sztuka.
              • radnybk Może coś więcej ..... 28.07.04, 22:32
                Witam z urlopu
                Może trochę więcej szczegółów,może na skrzynkę.Z alkoholu nic dobrego nie
                wynika,chyba że jako uczczenie jakiegoś sukcesu .Ale sukcesów to też ostatnio
                malutko .Może więc topienie żalów ???.A gdyby nawet to nie powinno być
                tolerowane.A więc teraz albo sobie tak plotkujemy albo mam ostro
                zareagować ???.TO prośba do głównego autora wątku.Pozdrawiam z daleka >>>>
                • o13y panie ourson 28.07.04, 22:38
                  wal pan śmiało co sie tam dzieje :-)
                  • zielonki Re: ourson to kobieta ! 28.07.04, 22:43
                    Więc delikatnie
                  • o13y pardon :-) n/t 28.07.04, 22:44
                    • ourson Taki prawie donosik? 28.07.04, 22:59
                      Zwróciłam jedynie uwage, ze szefowa Biura Promocji w słowach nie przebiera i
                      nie licuje to z szyldem. To że alkoholem tam trąca juz z wejscia jest nie
                      wyssanym zarzutem ale codziennością.
                      O kombinacjach, machinacjach i dziwnych zachowaniach nie ja powinnam pisać.
                      Ktoś z was uwaza ze bliskość Magistratu i wogóle oznacza że ja plotkuję, a
                      tymczasem nie.
                      Poniewierają sie w bezładnych stertach materialy reklamowe Miasta wydrukowane w
                      nadmiernej ilosci jeszcze za Gołasia i zamiast informować -
                      dezinformują.Ciekawe ile jeszcze tego w magazynach.
                      Przekrwione oczy i chuch z charakterem wczorajszym pozwalaja bez klopotu
                      wyłowić zapracowanych smakoszy. Czy ja mam wszystkich pamietać z nazwiska?
                      A że Sonik? Sonika juz tam oficjalnie nie ma, a ze za kołnierz nie wylewał i z
                      koralami też (sie) wychylił?
                      Twarde głowy jak korale. Po upadku z IX piętra zostaja całe jak głosi wynik
                      testu. Tylko, ze to głupota, a wóda w pracy w tym pzybytku to prawda. Uzupełnia
                      się takze w okolicznych knajpach.
                      A jaki to radny moze wyleczyć stan?
                      Nie wierze w zadnego radnego który coś wskora po wiadomosci z Forum, a
                      sprawdzać trzeba nie u mnie a na miejscu w Biurze Promocji
                      ourson
                      • o13y donosik - nie donosik 29.07.04, 09:39
                        obywatelska postawa, ot co.
                        Przecie z naszych podatków się im płaci. Mało kto sobie życzy utrzymywać
                        amatorów mocnych trunków i inne towarzystwa adoracji. Pewnie, że Radny ich
                        tropił nie będzie. Ale nieraz dawał dowód, że głuchy na uwagi na forum nie jest.
                        Znam parę przypadków, gdy nadmiernie rzucający sie w oczy balowicze za
                        publiczne pieniądze zostali przywołani do porzadku lub nawet usunięci.
                        • radnybk Re: donosik - nie donosik 29.07.04, 10:56
                          Dziękuję za info.Co prawda jestem na urlopie ale zaatakuję zdalnie.A po
                          powrocie sprawdzę na miejscu.Wydaje się że obecna formuła promocji,stosowane
                          narządzia i wykorzystywane lokale nie dają żadnych większych rezultatów. I to
                          jest kolejny ,główny problem krakowskiej promocji.I za to przede wszystkim
                          trzeba się zabrać.Pozdrawiam z wakacji.Wasz radny
                          • ourson Nie ma formuły promocji Krakowa 29.07.04, 13:30
                            Głównym problemem są tu chyba ludzie.To miejsce z ciepłymi posadkami dla paru
                            przyjaciól królika i cicha speluna od lat kilku. Ani Krakow 2000, ani żadna
                            inna propozycja dotychczas nie promowala miasta. To jedynie mizerne próby
                            naśladowania akcji prowadzonych juz kiedyś i gdzieś. Używanie fałszywych i
                            rzekomych "promocjuszy" również jest nieprzyzwoite, a wcale nie tanie.
                            Ale to nie dziwi wobec stałej aury imienin cioci Feli i wciaż tych samych
                            biesiadnikow.
                            Życzę radnemu sukcesów w obnażeniu kilku wstydliwych jednak dla Miasta zjawisk.
                            ourson
                            I życzę wszystkiego najlepszego w przyszlości.
    • Gość: kobita1 Re: Krakowskie Biuro Promocji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 23:33
      Donosić nie lubie, ale skoro cel chwalebny.....?

      Mam znajomą - umownie nazwijmy ją artystką. Moja artystka w pewnych
      działaniach jest zmuszona współpracować z biurem promocji.Wygląda to tak, że
      nikt nie robi tam niczego! Urzędnicy -także ci najwyzszego szczebla - wykonują
      czynności do których są zobowiązani i za które im przecież płacimy, tylko wtedy
      jeśli sie ich postraszy skargą u Pana Prezydenta NAszego Kochanego...
      Ale idzie ku lepszemu coś się zmienia:) Onegdaj moja znajoma podzieliła sie
      pewnymi pomysłami dotyczącymi jej działalności z urzędnikiem promocji miasta.
      Jakież było jej zdziwienie kiedy ostatnio przypadkiem dowiedziała sie, że jej
      koncepcja została zgłoszona do realizacji i przedstawiona jako autorski pomysł
      kogoś zupełnie innego.

      Ech...żałość Panie Radny, żałość i mizeria! I wstyd dla Naszego, Pięknego
      Miasta. Popatrz Pan jak sie promują Praga, Budapeszt, Wenecja...że o Wrocławiu
      nie wspomnę. Albo to miejsce, w którym Pan teraz jesteś!
      • emka_1 Re: Krakowskie Biuro Promocji 30.07.04, 00:15
        Gość portalu: kobita1 napisał(a):

        Onegdaj moja znajoma podzieliła sie
        > pewnymi pomysłami dotyczącymi jej działalności z urzędnikiem promocji miasta.
        > Jakież było jej zdziwienie kiedy ostatnio przypadkiem dowiedziała sie, że jej
        > koncepcja została zgłoszona do realizacji i przedstawiona jako autorski pomysł
        > kogoś zupełnie innego.

        he he he, nie ona jedna, nie pierwsza i nie ostatnia zapewne:( a geniusze
        etatowi przyspawani do stołków kwitnąć nam będą.
    • emka_1 a zresztą 30.07.04, 00:20
      czy ktoś może podać powód dlaczego w krakowie miało by być inaczej niż w całej
      polsce? wrocław tez nie jest takim ewenementem, promocja całego kraju leży i
      kwiczy, a co chwile pojawiają sie cudowne pomysły tworzenia nowych agend do
      spraw specjalnych, bo tylu kolegów potrzebuje mieć ciepły stołeczek, a na
      promocji znają się przecież wszyscy :(((
Inne wątki na temat:
Pełna wersja