Posadziła kwiaty, firma je wyrwała. Miasto napr...

IP: 77.236.28.* 13.06.13, 22:26
"Firma dbająca o miejską zieleń część z nich wycięła, a dozorczynię postraszyła mandatem"...

Dbanie polega na niszczeniu zieleni. Chyba prezesio tej firmy coś przekombinował. Napierw jego pracownik zniszczył rośliny, a później posadził i wystawił miastu rachunek. Taki Pomysłowy Dobromir.

Tylko dlaczego "firma" straszy mandatem? Ma do tego jakieś uprawnienia, czy tylko wzywa straszaka miejskiego?
    • Gość: esther Posadziła kwiaty, firma je wyrwała. Miasto napr... IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.13, 23:21
      Dzień dobry, chciałabym zapytać Zarząd Infrastruktury Komunikacji i Transportu o 46 krzaczków, które zostały posadzone późną wiosną ubiegłego roku w parku Nowackiego w Starym Podgórzu, przez lato sobie pięknie schły, przez nikogo niepodlewane, a następnie zostały wyrwane. Został JEDEN. Ile kosztowały te sadzonki i ich domniemana pielęgnacja? Warto zapytać o statystyki na szerszą skalę. Ile sadzi się corocznie krzewów i drzew w Krakowie i ile ich przeżywa do następnego roku?
    • Gość: Piotr Posadziła kwiaty, firma je wyrwała. Miasto napr... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.13, 06:11
      Pani administratorko! Nazwisko urzędnika od ławek (powinien je podać na początku rozmowy) i następna rozmowa z jego przełożonym! Pieniądze na utrzymanie ławek są. Powodzenia!
      • larry4 Re: Posadziła kwiaty, firma je wyrwała. Miasto na 14.06.13, 09:28
        Wczoraj widziałem sędziwego wieku mieszkankę ul. Kordeckiego, która próbowała coś zasadzić w dostępnym przed jej kamienicą skrawku ziemi. Na tzw. "oko" nie była to profesjonalna pracownica firmy zajmującej się zielenią w naszym mieście tylko inicjatywa prywatna. Panowie, macie namiar na babinkę, do roboty! Postraszyć mandatem i wyrwać rośliny!
        Coś takiego może się zdarzyć chyba tylko w naszym kraju. W Niemczech ichniejszy ZIKIT natychmiast kupiłby rośliny, podarował takiej administratorce, poprosił, aby zasadziła wg własnego uznania i zechciała o nie dbać. Niestety mieszkamy w p.........m grajdole, w którym pełno bezmózgich urzędasów/pracowników spółek samorządowych realizujących tylko tzw. procedury. Ściana nie do przebicia. Nawet w kwestii dbania o miejską zieleń trzeba byłoby napisać procedurę, bo przecież używanie mózgu wyszło z mody. Poza tym, co to za firma, która zajmując się zielenią nie odróżniła chwastów od rośliny ozdobnej? Czy w całym mieście tak wszystko bez zastanowienia wyrywają? A może Pani Administratorka jakieś zioło zasadziła? Nie, to Panowie by rozpoznali...
    • zegareek prośba o kosiarkę 14.06.13, 10:07
      pod pomnikiem Kopernika na Plantach w tym roku rosną chaszcze i są resztki zgniłych tulipanów (tak jest zresztą na innych klombach na Plantach) - rozumiem, że miasto nie ma pieniędzy (???) - ale może przynajmniej przysłać gościa z kosiarką - przewijają się tam tłumy turystów, robią zdjęcia... - jak będzie tak ohydnie w reprezentacyjnym miejscu, to przestaną przyjeżdżać - czy naprawdę nie ma paru złotych na usunięcie tych chabazi ?


    • Gość: krakowskismok Posadziła kwiaty, firma je wyrwała. Miasto napr... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.13, 12:18
      jaka władza,taka zieleń w mieście...władza z betonu, to i beton na klomby i trawniki leje
Pełna wersja