Hellada. Greckie rozdwojenie. Wielkie Żarcie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.13, 06:37
Myślę, że w Podgórzu Hellada zadomowi się dobrze, tak jak na ta w Bronowicach. Nad kuchnią trzeba czuwać zawsze - to racja. Mam nadzieję - nie widziałem jeszcze menu - że postawią na klasykę, jak na Królewskiej (mezze, souvlaki, grill, musaka). Ale lokal jest chyba skazany na sukces. Jest fajny pomysł - kuchnia grecka - jedna z najpopularniejszych, również u nas - a moja ulubiona. Przyda nam się w tej okolicy gwarne i sympatyczne miejsce.
    • Gość: El Re: Hellada. Greckie rozdwojenie. Wielkie Żarcie IP: 46.201.81.* 15.06.13, 13:23
      pracownikowi restauracji już dziękujemy, a teraz prosimy o opinie prawdziwych klientów...

      ps. rozwaliłeś mnie zdaniem: "Przyda nam się w tej okolicy gwarne i sympatyczne miejsce", już tylko po nim widać, że nie jesteś, ani nigdy nie byłeś mieszkańcem tej okolicy :D
      • Gość: jan Re: Hellada. Greckie rozdwojenie. Wielkie Żarcie IP: *.multi-play.net.pl 16.06.13, 09:57
        Racja, 200 m dalej jest wyśmienita restauracja Delecta z pysznymi makaronami.
        • Gość: Delecta Re: Hellada. Greckie rozdwojenie. Wielkie Żarcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.13, 21:55
          naprawdę, oj! eureka, już lecę do delecty! zwłaszcza po takim poście...
      • Gość: Antoni Re: Hellada. Greckie rozdwojenie. Wielkie Żarcie IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.13, 10:55
        Właśnie. Darujcie sobie, bo mnie tylko takie pseudo recenzje zniechęcają. Wiem, że pokusa jest duża, ale lepiej po prostu napisać coś od siebie "przykro nam, że nie wszystko smakowało, obiecujemy popracować nad daniem itd".
    • paulino0 Hellada. 15.06.13, 14:33
      Miejsce sympatyczne, z klimatem, nie powiem. Karta obszerna a mino to jedzenie świeże i smaczne - często zamawiamy menu dnia. Czasem trochę za długo się czeka, obsługa nierówna - raz sprawnie, szybko, profesjonalnie i z humorem, innym razem - odwrotnie... Poczekamy, zobaczymy. To dopiero początki.
    • flamengista no właśnie - czy to ten sam właściciel 16.06.13, 10:27
      co na Królewskiej?

      Do starej Hellady mam spory sentyment - to było pierwsze spotkanie z kuchnią grecką i to w czasach budowania wolnorynkowej gospodarki, gdzie fajnych restauracji było jak na lekarstwo.
    • Gość: podgórzanin Hellada. Greckie rozdwojenie. Wielkie Żarcie IP: 62.233.160.* 16.06.13, 10:59
      Gorąco polecam Bar Krakus mieszczący się vis a vis Domu Historii Podgórza, na ul. Limanowskiego. Jedzenie jest niesamowite, w porównaniu do innych barów mlecznych w krk, a trochę już odwiedziłem. Miła obsługa, na stolikach darmowe metro, a ceny bardzo przystępne jeżeli chce się zjeść jak najtaniej.
    • Gość: kuskaKrakuska Hellada. Greckie rozdwojenie. Wielkie Żarcie IP: *.home.otenet.gr 16.06.13, 13:31
      znowu zdziwil mnie tekst pana nowickiego, stara hellada jest ładna i stylizowana na santorini i cyklady, nie ma w przyziemiach a nawet podziemiach takich ladnych i jasnych lokali. W nowej jescze nie byłam ale w starej większość dan jest bardzo dobra, widac nie jestem krytykiem kulinarnym he he bo już nie pierwszy raz mam inna opinie niz pan nowicki ale cóż z czegos i on musi życ... Tylko czemu będąc złośliwym i marudnym mysli ze jest zabawny i wazny?... ps. a moze właściciele nie "posmarowali" odpowiednio panu n... ojej jak mi przykro
      pps. nie jestem pracownikiem zadnej knajpy ani gastronomii a pan n to nie wyrocznia drodzy czytelnicy
      • Gość: nj Re: Hellada. Greckie rozdwojenie. Wielkie Żarcie IP: *.ip.netia.com.pl 17.06.13, 08:51
        Gwarantuję, że pan Nowicki jest niesmarowalny - mojemu lokalowi wystawił taką laurkę, że aż trudno mi było w to uwierzyć, po prostu przychodząc z ulicy, zamawiając parę rzeczy i wychodząc. Pióro ma ciężkie, ale opinie zazwyczaj słuszne, zazwyczaj odwiedzając krakowskie knajpki muszę się z nim zgodzić.
      • Gość: dert Re: Hellada. Greckie rozdwojenie. Wielkie Żarcie IP: *.1.20.195.pp.com.pl 17.06.13, 10:07
        W ogóle z ideą recenzowania jest dziwnie. Lokal w końcu trwa i zmieniają się pracownicy. Raz może być super, a innym razem okropnie. Ja nie zniechęcam się, ale jak mam wybrać kolejną wizytę, to jednak trudno się przełamać, gdy poprzedni raz okazał się rozczarowaniem. Przy adresie Królewskiej to tak idealnie różnie bywało. Co do wystroju to trzeba przyznać, że wypada pretensjonalnie, ale ja nie jestem fanem doklejania detali, odrapywania ścian i mazania farbą ot tak naiwnie i pseudo-symbolicznie. Myślę, że mimo wszystko nie jesteśmy nad morzem i jednak bardziej abstrakcyjnie można nawiązać do Grecji.
    • Gość: łuki ciubaka pilot I znów ten grafoman IP: *.noc.fibertech.net.pl 16.06.13, 13:48
      się uaktywnił.
      Facet ciężkostrawny jest, a jego teksty nudne.
      • Gość: dert Re: I znów ten grafoman IP: *.1.20.195.pp.com.pl 17.06.13, 10:11
        Robi, co lubi i dostaje za to kasę. To fajna sprawa. Generalnie można narzekać na wszystko, ale jest wybór.
    • Gość: gosc zdziwienie IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.13, 13:50
      Wiecie co, a ja mam przy każdym felietonie tę samą zdziwkę.

      jesli redachtor N jets tak znany, i wszysyc wiedzą jak wygląda, to czemu każdy kelner nie ma jego zdjęcia na zapleczu, jak policja w samochodzie, jak na lotniskach zdjęcia przestepców.

      Wchodzi podejrzany do lokalu - kelenrzy powinni zapuścić wiatreczek w d u pie, kucharz smazyć najlepsze dania , wyciagać wszystkoe swieże. Tak jest wszędzie na swiecie, tak było zawsze.

      To jest bardzo smutne. Właściciele restauracji tak naprawde mają klientów w nosie i im nie zalezy.
      • rosynanta Re: zdziwienie 18.06.13, 09:34
        > To jest bardzo smutne. Właściciele restauracji tak naprawde mają klientó
        > w w nosie i im nie zalezy.

        Mają, przynajmniej w Krakowie. Przyjdą nowi.
Pełna wersja