A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LIST]

    • Gość: Marcin A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LIST] IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.13, 10:13
      ani jeden argument nie jest trafiony. Szkoda czasu na takie dyrdymaly. ludzie do roboty. trzeba poszukac sposobu na ograniczenie emisji zanieczyszczenia w krakowie. nie chodzi tutaj o to kto ma focha, czy go stac na samochod, albo czy jezdzi rowerem bo ladnie na nim wyglada. tutaj chodzi o naze zdrowie i jakosc zycia. dzieci wdychaja ten syf, a tutaj jest dyskusja czy rowerzysci to swiete krowy i czy za 5 zl uda sie nauczyc kultury jazdy gowniarza czy prostaka?
      samochodow jes coraz wiecej. wiekszosc rodzin ma 2-3 samochody. niemal kazdego studenta stac na samochod. To te samochody trzeba opodatkowac, ktore sa luksusem w przypadku, kiedy sa drugim w rodzinie.
      Miasto trzeba uwolnic od zlomu, spalin, betonu.
    • Gość: korporacyjny-lemur Gdyby głupota dodawała skrzydeł.... IP: 37.128.111.* 17.06.13, 10:16
      to autor listu fruwałby jak gołębica - ten klasyczny cytat świetnie pasuje. To już się robi nudne ale jeszcze raz:
      1. Akcyza za paliwo - ani grosz z akcyzy nie idzie na utrzymanie/remonty/budowę nowych dróg w Krakowie, będąc mieszkańcem Krakowa i płacąc podatki daję tyle samo na drogi co posiadacze samochodów, ba bardzo często więcej od mieszkańców jakiś Zielonek, Skawiny Wieliczki czy innych "krzaków" którzy codziennie dojeżdżają i korkują ulice.
      2. Rower nie niszczy ulic/dróg rowerowych, więc koszty remontów spowodowane jazdą na rowerze są praktycznie zerowe, w przeciwieństwie do samochodów.
      3. Rower nie potrzebuje dużo miejsca postojowego, nie ma potrzeby budowy kosztownych parkingów.
      4. Rower nie zatruwa środowiska.
      5. Pomimo smogu jazda na rowerze i tak jest zdrowsza niż jej brak - przeciętny rowerzysta choruje mniej - mniejsze koszty dla pracodawcy i ledwie zipiącej służby zdrowia.
      6. Więcej rowerzystów- mniej samochodów- mniejsze korki, owszem jeździłoby się wolniej, ale płynniej, w wyniku czego średni czas przejazdu byłby krótszy.

      Jeśli więc już ktoś miałby dopłacać do roweru to raczej miasto rowerzyście a nie na odwrót. Niestety w zamian mamy:
      1. Drogi rowerowe z nikąd do nikąd z kostki brukowej.
      2. Tzw. ciągi pieszo rowerowe, na których pełno pieszych, rolkarzy, dzieci i psów i z których rowerzysta musi korzystać w świetle przepisów
      3. Progi na przejazdach na których łapie się gumy i rozwala koła
      4. Przejazdy z nielegalną, ręcznie wyzwalaną sygnalizacją świetlną (taka sygnalizacja nie spełnia wytycznych ministerstwa)

      Jedyny plus - w ciągu ostatnich 10 lat poprawiła się kultura kierowców w stosunku do rowerzystów, nie jest różowo, ale znacznie lepiej, za co Wam bardzo dziękuję :)
      • Gość: mat Re: Gdyby głupota dodawała skrzydeł.... IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.13, 11:52
        "Jedyny plus - w ciągu ostatnich 10 lat poprawiła się kultura kierowców w stosunku do rowerzystów, nie jest różowo, ale znacznie lepiej,"
        ALE nic w przyrodzie nie ginie. Pogorszyło się na linii rowerzysta-pieszy
        Pewnie z powodu braku karty rowerowej.
    • Gość: ccc A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LIST] IP: *.zax.pl 17.06.13, 10:24
      A może wprowadzić opłaty dla pieszych za korzystanie z chodników? Dla kobiet na szpilkach wyższe bo bardziej zużywają chodniki....

      Durny list.
    • Gość: przemur Nie ma czegoś takiego jak "najbardziej optymalne" IP: *.ghnet.pl 17.06.13, 10:42
      Coś albo jest optymalne, albo nie jest.

      Pozatym - inni już spunktowali dość trafnie ten bełkot, który być może miałby rację bytu jeśli rowerzyści byliby 100% zwolnieni z innych podatków.
    • Gość: alutka bzdury bzdury bzdury IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.13, 10:47
      Proponuję wprowadzić opłatę od każdego urodzonego dziecka, w końcu jeździ wózkiem, rozpycha się w tramwajach, blokuje pół chodnika albo i caly jak się rodzicom zachce pchac na spacer, a jak już z wózka wypełznie to rozlazi się po ulicach stwarzając zagrożenie wypadkiem dla wszystkich uczestników, co więcej od razu nalezy takiemu opłatę stałą za niszczenie przyrody przydzielić bo sama dziś widziałam jak dzieciak ponadroczny ledwo na nogach się trzymający złapał i zamordował pająka na chodniku.
      Każdego zaewidencjonowac i zatrudnić tłum pracowników którzy co miesiąc będą opłaty zbierać, kontrolować, podliczać, przeliczać. Do tego tłum kierowników ktorzy te uzbierane pieniądze przeznaczą na premie za efektywnośc dla tłumu swoich znajomych zatrudnionych na etet dla celu zbierania. Zmniejszy się bezrobocie i będzie ideał. A całe centrum Krakowa będzie miało darmowe miejsca parkingowe tylko dla tego tlumu urzędasów, dla nikogo więcej nie będzie miejsca, a jak ktoś niezatrudniony "na państwowym" chce po krakowie jeździć to niech buli za kaZdy przejechany kilometr, winietki wstępu, opłata klimatyzacyjna za zdrowe powietrze, parkingi płatne całą dobę cały tydzień 50 zł za godzinę, itd. Koniecznie w tę stronę trrzeba iść...


      Mamy przepisy prawa drogowego. Widać durne - bo przez nikogo nie przestrzegane.
      Mamy służby porządkowe (które właśnie protestują by im nadal za chorobowe z kasy państwa dawać 100% pensji, a nie tak jak kazdemu innemu szaraczkowi 80%, lub tak jak zatrudnionemu u prywaciarza-prawie nic).

      Do jednego worka wrzuca się kogoś jeżdżącego niebezpiecznie i agresywnie slalomem po chodniku i przeskakującego na ulicę zajeżdżającego drogę pieszym i samochodom, i do tego samego worka osobę która wolno i z zachowaniem ostrożności przejedzie przez pasy w tempie pieszego. wielu rowerzystow na jezdni NIE CZUJE SIE BEZPIECZNIE i woli jechac wolno po chodniku. Ich także obowiązuja przepisy, tak jak samochody, ale jakie to przepisy i czy życiowo stosowane?

      Jechalam w piątek poza Kraków- NIKT z tłumu samochodów nie jechał z prędkością przewidziana przepisami a zachowania niektórych kierowców szczególnie tych w wypasionych samochodach - koszmar; potencjalni mordercy.

      1. DOSTOSOWAĆ PRZEPISY DO POTRZEB I WARUNKÓW (by nie były absurdalne typu polowanie na staruszków przechodzacych na czerwonym świetle na PUSTEJ ulicy i wlepienie za to mandatów, albo ograniczane prędkości na prostej drodze)
      2. GDY PRZEPISY BĘDĄ DOSTOSOWANE to wtedy ich pilnować, a nie robić na zmianę łapanek i bezwzględnego karania mandatami , albo przymykania oka na ewidentne niebezpieczne wykroczenia (szef znajomego jeździ od lat po pijaku- był wielokrotnie zatrzymywany, daje łapówkę a stac go bo to zagraniczniak, i policjanci jeszcze z pocalowaniem ręki mu taksówkę zamowią by go odwieźć do domu... - nigdy nie został ukarany, urzędnicza korpucja to chleb powszedni)
      3. DROGI TWORZYĆ DLA LUDZI A NIE DLA URZĘDASÓW - w Gaju piesi będą łamać przepisy i przechodzić przez ruchliwą dwupasmówkę BO NIE ZROBIONO IM TAM PRZEJŚCIA! - pociągnąc durnych urzędasów do odpowiedzialności za utrudniające ludziom życie decyzje
      4. Kontrolować urzędasów z tego na co wydają publiczną kasę i RACJONALNOŚĆ tych wydatków. To tam jest wieeeelkoa dziura przez ktorą wyciekają pieniądze z których mogłyby być zbudowane drogi i ścieżki.




    • Gość: Też Michał A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LIST] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.13, 10:48
      Co za bzdury!
      Ja używam roweru w Krakowie od ponad 30 lat, samochodu pewnie 5 lat krócej.

      1) Może wprowadzimy też opłatę od pieszych - przecież chodzą po chodnikach utrzymywanych przez miasto. Uzbierało by się pewnie ze 4mln zł miesięcznie.

      2) Wprowadzając nowe opłaty trzeba pamiętać o kosztach zciągania - np. 5 zł opłaty i 4 zł koszty systemu ewidencji to daje 1zł zysku dla miasta.

      3) Ruch rowerowy sparalizował miasto? Proponuję wyobrazić sobie, że każdy z tych rowerzystów w zamian wsiadł w samochód. To by był dopiero paraliż.

      4) Ilość dni słonecznych - słońce do roweru nie jest potrzebne, a mżawka nie każdego wystraszy. Mieszkałem dwa lata w Hamburgu. To jest naprawdę "deszczowe" miasto, ale ruch rowerowy kwitnie. Także w zimie. Zupełnie chybiony argument.

      5) Rowerzysta także podlega przepisom ruchu drogowego. Może dostać mandat podobnie jak kierowca. Co więcej w przypadku "zdarzenia" kierowca ląduje co najwyżej u lakiernika, a rowerzysta w szpitalu. Taka to "bezkarność" rowerzystów.

      6) W Niemczech rowerzyści to są "święte krowy". Miałem okazję robić tam prawo jazdy (wtedy polskie było respektowane tylko przez 3 miesiące) i uczulał mnie na to instruktor. Z zasady przy "spotkaniu" samochód-rowerzysta wina jest po stronie tego pierwszego. W kontekście poprzedniego punktu wydaje się to być zdrową zasadą.

      7) Odnośnie przekraczania przepisów przez rowerzystów, to raczej jest problem respektowania prawa w Polsce. Proszę mi wskazać kierowcę, który nie przekracza 50 km/h w mieście. W Warszawie to widziałem, że jazda 100 km/h jest normą. A potem są pretensje, że "włazi pod koła". Jestem za tym, żeby wszyscy respektowali przepisy.

      8) Nie wiem, gdzie ta "sieć potężnych parkingów podziemnych" we Wiedniu. Ja tam miałem problem ze znalezieniem miejsca, a jak już się wcisnąłem, to zapłaciłem tyle ile wynosi mandat za złe parkowanie.

      9) Co znaczy "zmuśmy rowerzystów do odpowiedzialnego korzystania z dróg"? Może tak wszyscy by z nich odpowiedzialnie korzystali - kierowcy, rowerzyści i piesi. Ostatnio koło mnie na ścieżce rowerowej na czerwonym świetle stanęła pani z wózkiem dziecinnym. Korzystając z chwili oczekiwania zapytałem jej grzecznie, czy wie, że jest na ścieżce rowerowej. Odpowiedziała, że tak i nie widziała w tym nic niestosownego. Gdyby stanęła pół metra w lewo byłaby na chodniku przed przejściem dla pieszych.

      10) Rowerzystom często wcale nie chodzi o kosztowne zmiany. Jeżdżę często ścieżką wzdłuż Młynówki. Tam powinno się co chwile zsiadać z roweru, bo co prawda ścieżka rowerowa jest, ale przejazdy przez ulice dla rowerów nie są oznakowane. Ile kosztuje zrobienie tych paru kresek farbą na jezdni?

      11) Byłem w Amsterdamie, Kopenhadze, Hamburgu, Monachium, Frankfurcie. Tam wszędzie jest pełno rowerów. U nas to ciągle "raczkuje". Trzeba raczej zachęcać ludzi do roweru niż zniechęcać (opłatami). Ja to widzę tak - każdy rower stojący/jadący w centrum to jeden samochód mniej. Czyli co ? - mniejsze korki, mniejsze problemy z parkowaniem etc. Niektórzy (choć nieliczni) naprawdę muszą mieć samochód.

      Na koniec apel - więcej wzajemnego szacunku. To nie chodzi o przepisy, mandaty czy opłaty. Szanujmy się. Rowerzyści nie powinni straszyć pieszych. Kierowcy nie powinni "spychać" z jezdni rowerzystów. Piesi powinni uważać po czym chodzą. Szczypta dobrej woli i świat będzie wyglądał inaczej. Bez angażowania "aparatu przymusu".
      • Gość: madźka Powinni w gazecie podmienić listy IP: 149.156.188.* 17.06.13, 11:02
        "Michała" z "Też Michałem" - TEN jest bardziej z sensem.
      • czeresnik Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI 17.06.13, 16:09
        Bardzo rozsądny głos! Popieram.
    • Gość: Michał A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LIST] IP: 192.166.203.* 17.06.13, 10:50
      Witam.
      Jestem autorem tego listu. Jak na ironię mój syn został w ub piątek potrącony przez rowerzystę na plantach pod szkołą, spędził dwa dni w szpitalu. Sam przyznał, że jechał za szybko, udało mu się ominąć jedną grupę dzieci, wpadł w drugą. Policjanci powiedzieli, że bardzo im przykro, ale jedyne co mogą w takiej sytuacji, to wlepić mu mandat (co tez uczynili). A ja mogę sobie pozwać rowerzystę cywilnie.
      • Gość: artur Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.13, 11:02
        No i co? to go pozwij lub idź na ugodę. Jego wina masz wygraną. Znajomemu piesza wbiegła pod samochód, ona wylądowała w szpitalu ze złamaną nogą a on ma uszkodzony samochód. Też ma płakać że pieszy nie ma autokasco i oc ?? Wycenił koszty naprawy, piesza mu zapłaciła i po sprawie.

        Gdyby w Twoje dziecko wpadł biegnący nastolatek i go poturbował to też byś płakał zamiast działać?
        • Gość: Michał Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI IP: 192.166.203.* 17.06.13, 11:12
          Widzę, że zrozumiałeś cel wątku. Skoro już przeszedłeś na "Ty", odpowiedz, co byś zrobił, gdyby Twoje dziecko potrącił ktoś bez polisy, a dziecko wymagało by np rocznej rehabilitacji? Czy wciąż nie rozumiesz skutków takiego zdarzenia? Ale rozumiem, że do premiera Pawlaka miałeś pretensję o to, ze palnął, że zalani mogli się ubezpieczyć? Czy dla Ciebie polisa to tylko "kasa".

          Mój syn jest duży jak na swój wiek i dostał w bok. Stał z kolegami, którzy są od niego dużo mniejsi. Trafiło na niego, może to i dobrze, bo impet rowerzysty mógłby spowodować dużo poważniejsze obrażenia u jego kolegów.
          • Gość: artur Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.13, 11:17
            chłopie, to ja się Ciebie pytam - co zrobisz jak nie rowerzysta Ci dziecko uszkodzi ale inny pieszy? no co wtedy robisz? myśl.
            albo co ma zrobić rowerzysta któremu pieszy się plączą po ścieżce rowerowej, a nagminnie robią to rodzice z malymi dziećmi.
            Czy Twoje dziecko ma ubezpieczenie, z którego automatem zapłacisz odszkodowanie innemu dziecku jak mu zakładając zamaszyście tornister wybije zęby?
            • Gość: Michał Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI IP: 192.166.203.* 17.06.13, 11:25
              Ma zrobić to co każdy myślący w takiej sytuacji, czyli zwolnić. A mój syn nie plątał się po ścieżce, tylko stał w miejscu na plantach, gdzie ścieżki nie było, a rowerzysta robił sobie slalom między pieszymi.

              Rozróżnij sytuację, gdy coś sie dzieje przypadkiem (rzeczony tornister), od zdarzenia, gdy jakiś półmózg (lawirowanie między pieszymi) powoduje ryzyko poważnego zdarzenia.
              • Gość: artur Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.13, 11:34
                sugerujesz, że gdy Twój syn machając bezmyślnie ciążkim tornistrem wybije zęby mniejszemu koledze - to nie zostanie określony półmózgiem który swoim brakiem myslenia spowodował poważne uszkodzenie ciala drugiego dziecka?
                "przypadkiem" to spada gałąź w trakcie burzy, a machanie tornistrem nie oglądnąwszy się wcześniej czy jest na to bezpieczne miejsce - to nie jest "przypadkiem". Więc pytam się, czy ubezpieczyłeś swoje dzieci od skutkow tego co mogą zbroić.
                • Gość: Michał Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI IP: 192.166.203.* 17.06.13, 11:43
                  Skoro to Cie tak bardzo ciekawi, tak, mam polisę m.in OC która obejmuje również skutki działań moich i mojej rodziny.

                  Rozumiem, że Ty będąc dzieckiem leżałeś plackiem w domu? Nie wiem co się uparłeś na ten tornister, ale 3/4 mojej szkoły rzucało się tornistrami.
                  • Gość: artur Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.13, 12:05
                    Tia, i po nitce do kłębka zaraz dowiemy się, że jak Ty rozbijaleś się rowerem po chodnikach to ubezpieczony nie byłeś i miaoleś głęboko w nosie że komuś po nogach przejechaleś. Tylko teraz Ci się ulewa, bo trafiło że Tobie się dzieje krzywda a nie innym. Więc wrzask. Jak Twój syn wybije zęby młodszemu koledze, to nie mow, że to "przecież przypadek". Bo z tego co napisaleś, to przykład patologii rodzinnej i nauka tatusia który ma głębokie tradycje w takich zachowaniach.
                    • Gość: MIchał Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI IP: 192.166.203.* 17.06.13, 14:49
                      Szkoda czasu na Ciebie. Zamiast dyskusji wjeżdzasz na moją rodzinę. Żałosne.
          • Gość: kalwap Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.13, 15:04
            Pawlak mnie kompletnie irytuje, ale to inna bajka. Piszę o tym tylko dlatego, że po części miał w tym przypadku rację - zawiniła chciwość ludzi. Nie wszystkich - tylko tych, co przyoszczędzili i "posmarowali", by tanim kosztem na terenach zalewowych się wybudować. I urzędników, ale to już nikogo w tym kraju nie dziwi.. O odpowiedzialności tej bandy ciężko doprosić się, a pieczątkę wbić łatwo.
          • Gość: jj72 Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI IP: *.ists.pl 22.06.13, 00:36
            w 1997 to premier Cimoszewicz rzucił takie hasło
      • Gość: heh Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI IP: 95.141.29.* 17.06.13, 11:53
        syn wszedł pod rower i już musisz wylewać tu żale, i wrzucać wszystkich rowerzystów do jednego worka?
        I ten ton - rowerzystów należy "zmusić" itp. Żałosne.
        Oczywiście te żenujące pomysły są praktykowane w innych krajach? Możesz podać chociaż jeden przykład kraju aktualnie wymagającego OC od rowerzystów i pobierającego jakieś dodatkowe opłaty?
    • eminey Same glupoty, ale odpowiem. 17.06.13, 10:55
      "Czy np. opłata 5 PLN/mc byłaby dużą ofiarą od rowerzystów za korzystanie z dróg miejskich? Jeżeli policzyć samych tylko uczestników przejazdu rowerowego przez miasto w miniony weekend (który zresztą sparaliżował nie tylko ruch samochodowy, ale i pieszy na Kazimierzu), rocznie do kasy miasta wpłynęłoby 210 tysięcy zł - proponuje Czytelnik, pan Michał - rowerzysta i kierowca."

      Po kolei:
      1) Potrzebny bylby jakis system identyfikacji, czy ktos zaplacil czy nie. Naklejka, karta miejska etc. Wyprodukowanie takowych kosztuje
      2) Konieczne byloby zaangazowanie urzednikow do obslugi takich osob. Z wyliczen autora listu to jakies 3500 osob miesiecznie.
      [przy czym wyraznie nalezy zauwazyc, ze te dane sa mocno niedoszacowane - ilosc rowerzystow w Krakowie to dziesiatki tysiecy]
      3) straz miejska, zamiast zajac sie czyms pozytecznym, sprawdzalaby czy rowerzysci maja naklejki/karty.

      Jaki bylby rzeczywisty zysk z tego dla miasta? Zaden, jeszcze nalezaloby doplacac.
      Kolejna regulacja, ktora utrudnia zycie, do ktorej dokladaliby sie wszyscy, a nie byloby z niej zadnej korzysci.

      Paradoksalnie straciliby rowniez kierowcy, bo przeciez rowerzysci - w przeciwienstwie do kierowcow - placiliby za publiczne drogi. Place to wymagam.

      4) W jaki sposob, bez lamania konstytucyjnej rownosci wobec prawa, wprowadzic oplaty tylko dla jednej grupy ludzi?
      A motorowery? A motory? Traktory i dorozki jezdza wolniej, niz rowery...

      "Przeraża mnie krótkowzroczność niektórych użytkowników dwóch kółek. Żądają od miasta 10 mln zł na rozbudowę ścieżek, żądają, jak to ładnie nazwali, "uspokojenia" ruchu, wydzielonych ścieżek i dodatkowych praw. Ale nie słyszałem nigdy, żeby rowerzysta chciał się np. dołożyć do budowy ścieżki rowerowej."

      Przy okazji zachecania do placenia podatkow w Krakowie pojawila sie informacja, ze przecietnie jedna osoba zostawia w kasie Krakowa...1500zl.
      Wspomniane 3500 rowerzystow zostawiaja wiec 5250000 zl (piec milionow). A jak pisalem wczesniej rowerzystow jest jeszcze wiecej.

      Rozumiem, ze podatki nie ida tylko na sciezki, ale przez lata nie wydawano na rowery nic...

      "Z racji lokalizacji pracy często jeżdżę rowerem w okolicach Starego Miasta i Rynku. Wystarczy drobna mżawka, żeby rowerzyści znikali z ulic jak kamfora, za to zdecydowanie przybywa na ulicach samochodów."

      Wlasnie przez owe szerokie drogi. Im wiecej drog, tym wiecej samochodow na nich.

      "Nie wspomnę nawet, że przy zwężeniu jezdni przejazd pojazdu uprzywilejowanego (karetki) stanie się po prostu niemożliwy."

      Zawsze mnie bawi ta urocza troska kierowcow o pojazdy uprzywilejowane przy zwezaniu drog :)
      Ciekawe jest to, ze nigdy nie zachowuja oni (kierowcy) odleglosci wymaganych przez prawo na wiaduktach czy w tunelach. Widok karetki stojacej w korku na estakadzie na 29-listopada przypomina mi jak bardzo kierowcom zalezy na sluzbach...

      Wyjsc jest tutaj wiele: tam gdzie sie da sluzby moga jechac torowiskami - co dzis ma zreszta miejsce.

      " Kierowca (pomijając baranów wkurzających swoją jazdą nie tylko rowerzystów, ale i innych kierowców) szkoli się, zanim zostanie wypuszczony na ulicę, podlega pod przepisy PORD, musi posiadać polisę i sprawny, oświetlony pojazd. Rowerzysta nie musi niczego - nie musi znać zasad ruchu drogowego, nie musi mieć sprawnego roweru, o takich drobiazgach jak oświetlenie po zmroku już nawet nie będę wspominał, połowy rowerzystów na drogach po prostu nie widać. A co powiedzieć o rowerzystach jeżdżących ze słuchawkami na uszach?"

      Odpowiem krotko: to, ze nie znasz przepisow, nie usprawiedlwia Cie przed pisaniem glupot.
      Swoja droga ciekaw jestem jakim cudem przejezdzasz przez stare miasto rowerem (jak pisales) z niesprawnym rowerem i bez swiatel i...nie dostajesz mandatow.
      Jestem naprawde bardzo ciekaw.
      Mysle, ze wyjscia sa 2 - albo rower to widziales tylko w sklepie, albo to wyzej to bzdury, ktore na poczekaniu wymysliles.

      Co do sluchawek na uszach, to podobnie jak w przypadku kierowcow nie sa one zabronione, a jedynie bezdennie glupie.

      "A może wrócić do kwestii opłat z tego tytułu? Czy 5 zł/mc na fundusz ubezpieczeniowy dla rowerzystów to byłoby dużo?"

      Podejmowano takie proby w Szwajcarii (tak, internet ma wiele ciekawych zastosowan - mozna w nim znalezc pewne informacje), ale z niego zrezygnowano, ze wzgledu na...skrajna nieoplacalnosc.

      "A może spróbować wprowadzić rejestrację roweru, który będzie miał jeździć po ulicach?"

      Co zrobic, zeby Niemiec i Holender na rower do Polski nigdy nie przyjechali? :)
      Po robic reklamy w zagranicznych mediach, kupowac bilbordy, zapraszac...skoro wystarczy jeden taki glupi pomysl i juz Polska uchodzi za Birme Europy :)

      "Nie sądzę, żeby formalności kosztowały więcej niż 50 zł, łącznie ze sprawdzeniem wyposażenia, np. świateł oraz znajomości zasad ruchu drogowego."

      Idzmy dalej - niech placa tez piesi!
      Chodniki sa zastawione autami, wiec pieszy na drodze to norma...

      "Sądzę, że mogłoby to rozwiązać wiele problemów. Dziś w przypadku kolizji rowerzysty z kierowcą czy pieszym rowerzysta jest praktycznie bezkarny, a w przypadku ucieczki z miejsca zdarzenia - nie do zidentyfikowania."

      Czyli dokladnie tak samo, jak w sytuacji, jak ktos Ci wjedzie w samochod pod blokiem, albo pod supermarketem.
      O ile rowerzystow uciekajacych nie widzialem, to juz kierowcow po "ojej" juz tak...

      "A problem jest już poważny - w ponad 40 proc. przypadków kolizji, w których uczestnikiem był rowerzysta, sprawcą był właśnie on. Jeżeli odniesiemy to do liczby kierowców i pieszych w stosunku do rowerzystów, okazuje się, że zdecydowanie większy odsetek rowerzystów ma problem z poruszaniem się po drodze, powodując wypadki."

      To ile Ty miales tych kolizji?
      Moze Ty po prostu wymuszasz na innych zwroty z ubezpieczenia?

      W sumie dobre - na rowerzystach najlatwiej i najmniej ryzykownie.

      "Poza Amsterdamem, który jest miastem pieszych uciekających przed agresywnymi rowerzystami, wszędzie rowerzyści jeżdżą z zachowaniem praw pozostałych uczestników dróg, nie przejeżdżają na pasach, nie wjeżdżają na skrzyżowanie na czerwonych światłach, czekają na zmianę, nie zjeżdżają z ulicy/ścieżki na chodnik, aby objechać czerwone światło i nie widziałem po zmroku nieoświetlonego roweru na drodze;"

      Pewnie zauwazyles tez, ze na kazdym skrzyzowaniu najpierw zapala sie zielone dla rowerzysty, a potem dla samochodow. Liczba sciezek rowerowych jest porownywalna do ilosci drog i nikt nie oszczedza na nie kasy.
      Na rondach sciezka jest czescia ronda, wiec...rowerzysta na sciezce ma pierwszenstwo.

      Dodatkowo jak ktos wlezie na sciezke, to rowerzysta mu rozjedzie dupsko, bez proszenia, przepraszania itd.
      A skoro juz o tym mowa, to sciezki robione sa z glowa - nie tak jak w Krakowie, gdzie przeplataja sie z chodnikami (vide ul Mlynska)

      "- w centrum Berlina poza wydzielonymi obszarami (okolice skrzyżowań i ruchliwych miejsc) nie ma ograniczeń do 30 km/godz., jak to głoszą rowerzyści."

      Musze zapytac: czy byles kiedys w Berlinie oraz czy patrzysz czasem na znaki.
      Pytam serio.

      "- większość ścieżek rowerowych w miastach to nie wydzielone arterie, przez które strach przejść z dzieckiem, ale pas ruchu wzdłuż jezdni. Rowerzyści nauczyli się trzymać swojej części, kierowcy nauczyli się nie pakować się na ścieżki rowerowe. I takie rozwiązanie jako najtańsze i najbardziej optymalne postuluję."

      Dodaj jeszcze, ze kierowcy nie jezdza po sciezkach, zeby omijac progi zwalniajace - taki wynalazek kierowcow z Krakowa.

      "- powołując się np. na przykład Wiednia, proponowane są bzdurne (w tej chwili) pomysły ruchu jednokierunkowego wokół Plant. Zapomniano tylko dodać, że w Wiedniu oprócz ringu znajduje się wokół niego sieć potężnych parkingów podziemnych. I dopóki nie rozbudujemy swojej sieci parkingów, dróg dojazdowych, takie pomysły to stryczek na szyję i tak już wąskiej szyi komunikacji miejskiej."

      Budowa parkingow podziemnych nie ma sensu, bo mieszkancy parkuja i tak za poldarmo, a reszta tez placic nie chce.
      Doskonalym potwier
      • eminey CD Same glupoty, ale odpowiem. 17.06.13, 11:00
        Cd
        Odkad PKP ustawila szlaban i pobiera oplaty, to na parkingu jest gora kilka aut.
        A tak bylo kiedys:
        maps.google.pl/maps?q=50.065813,19.957778&num=1&t=h&z=19
        "Dlatego: - budujmy ścieżki rowerowe - wzdłuż istniejących ulic, jako pas ruchu dla rowerzystów. Powstanie ich więcej, bo są tańsze. I nie róbmy tego tak, aby utrudnić życie innym ludziom.

        - zmuśmy rowerzystów do odpowiedzialnego korzystania z dróg."

        Akurat to ma sens.

        "- jazda po drodze to nie tylko prawa, ale też obowiązki

        - i wreszcie - grupa, która tyle żąda, niech się do tego dołoży. Dlaczego tylko inni mają płacić za udogodnienia dla wąskiej grupy ludzi?"

        Ale oczywscie kierowcy maja wszystko za darmo :)
        • Gość: think Re: CD Same glupoty, ale odpowiem. IP: 95.141.29.* 17.06.13, 12:01
          brawo, ta odpowiedź i ta wyżej autorstwa "Też Michał" powinny być wrzucone jako osobny artykuł - rzeczowo i merytorycznie udowadniacie jaką bzdurą jest ten list.
        • Gość: nieMichał Dobra, rzeczowa odpowiedź IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.13, 12:39
          na bzdurny list. Brawo za cierpliwość w tłumaczeniu.
        • Gość: wesoły Re: CD Same glupoty, ale odpowiem. IP: *.compower.pl 17.06.13, 22:04
          Kierowcy chcą czegoś za darmo? Zastanów się kretynie niereformowalny zanim coś palniesz:-)
          Policz ile płacą podatku zmotoryzowani a ile rowerzyści. Jak to ogarniesz możesz szczekać ile wejdzie:-) Według ciebie durniu najlepiej wydawać miliony po to żeby cztery max. pięć miesięcy w roku mała grupa rowerzystów pomykała nową ścieżką:-) Kretynem jesteś z urodzenia czy wyuczony?
          • Gość: klx Re: CD Same glupoty, ale odpowiem. IP: 79.141.167.* 17.06.13, 22:35
            Według ciebie durniu najlepiej wydawać miliony po to żeby cztery max. pięć miesięcy w roku mała grupa rowerzystów pomykała nową ścieżką:-)

            jedno pytanie - skoro rowerzyści jeżdżą "cztery max. pięć miesięcy w roku" to skąd w oficjalnych statystykach wypadków są zdarzenia z udziałem rowerzystów w miesiącach takich tak np. styczeń czy listopad, generalnie w każdym miesiącu?

            PS. za każdym razem jak widzę "wesoły" i "*.compower.pl" to są to głównie wielokrotne wyzwiska pod adresem przedmówcy - to chamstwo i poziom dyskusji wyniesione z domu czy po prostu swoje frustracje wyładowujesz anonimowo w internecie?
            Osoba którą obrażasz opisała wszystko bardzo rzeczowo, jaką wartość merytoryczną przedstawiają twoje posty?
            • Gość: wesoły Re: CD Same glupoty, ale odpowiem. IP: *.compower.pl 17.06.13, 22:47
              > jedno pytanie - skoro rowerzyści jeżdżą "cztery max. pięć miesięcy w roku" to s
              > kąd w oficjalnych statystykach wypadków są zdarzenia z udziałem rowerzystów w m
              > iesiącach takich tak np. styczeń czy listopad, generalnie w każdym miesiącu?

              Ile masz tych statystyk z Krakowa? Konkretnie?

              P.S.

              Na formę skretynienia i braku logiki jaką prezentuje niejaki półgłówek eminey i wielu podobnych nie ma innej ścieżki:-) Ogarniesz? Czy to za ciężki kaliber dla twoich neuronów?

              • eminey Re: CD Same glupoty, ale odpowiem. 18.06.13, 07:58
                Trudno dyskutowac z kims, kto o kulturze osobistej nawet nie slyszal, ale jednak sprobuje...

                > Kierowcy chcą czegoś za darmo? Zastanów się kretynie niereformowalny zanim coś
                > palniesz:-)

                Albo nie przeczytales tego, co napisalem do konca, albo nie zrozumiales.
                Za jedno i za drugie personalnie odpowiadam. Jesli jednak nie rozumiesz, to moge pomoc.
                Niestety musze jednak wiedziec, czego nie rozumiesz - bo nie wiem, co tlumaczyc.

                > Policz ile płacą podatku zmotoryzowani a ile rowerzyści.

                Do kasy miasta (powtarzam: miasta) teoretycznie tyle samo.

                > Jak to ogarniesz możes
                > z szczekać ile wejdzie:-)

                Wybacz, ale nie potrzebuje Twojego pozwolenia - a juz na pewno w tak obelzywej formie.

                > Według ciebie durniu najlepiej wydawać miliony po to
                > żeby cztery max. pięć miesięcy w roku mała grupa rowerzystów pomykała nową ście
                > żką:-) Kretynem jesteś z urodzenia czy wyuczony?

                Idac tym abstrakcyjnym tokiem myslenia powinno sie wykarczowac wszystkie miejskie parki, zasypac oczka wodne i zalewy i - rzecz jasna - zdemontowac wszelkie place zabaw.

                Wiem, ze to idiotyczne, ale probuje isc za Twoja logika, ktora - jak sam widzisz - rozlatuje sie na kawalki.

                Istotnie, w miesiacach zimowych rowerzystow na drogach jest mniej - ale ma to swoje przyczyny.
                Pierwsza jest dosc prozaiczna - wiekszosc osob nie sprobowala i nie wie, ze mozna. Ja to mam za soba - jazde rowerem w zimie polecam. Na krotkich odcinkach szybciej niz autem...
                Drugi powod jest zwiazany z infrastuktura - sciezek jest za malo i...de facto nie istnieje ani jedna miedzydzielnicowa sciezka, ktora pozwolilaby gdziekolwiek dojechac
                Powod trzeci - na sciezki rowerowe zsypywany jest snieg z chodnikow i drog (i tu pytanie: gdzie bylby ten snieg, gdyby sniezki nie istnialy), wiec nawet jesli jest infrastuktura, to nie mozna z niej korzystac.
                Jak polaczyc powody drugi i trzeci z faktem, ze trzeba jechac ulica, a kierowcy za nic maja ograniczenia predkosci, przepisy, a do tego jest bardzo slisko...to czyni jazde zima wyjatkowo niebezpieczna.

                Niemniej coraz wiecej ludzi sie przekonuje, ze warto. Potwierdzaja to tez statystyki. Widac to tez golym okiem.

                Wiem, dla kierowcow jak ktos nie jest w aucie to jest niewidzialny.
                Przerabiam to przy kazdej dyskusji o przejscie dla pieszych na czarnowiejskiej, gdzie kilkuset kierowcow chce wepchnac (jak szczury) pod ziemie dziesiatki tysiecy pieszych.
                I nawet nie jest im z tego powodu glupio!


                Jesli chodzi o ocene mojej wiedzy czy inteligencji, to wybacz, ale nie masz ku temu ani doswiadczenia, ani kompetencji ani minimum autorytetu - wiec bluzgi badz laskaw prac w swoich 4 scianach, ewentualnie w swoim samochodzie.

                Mnie Twoje chamstwo nie boli, bo za nie w zaden sposob nie odpowiadam.
                Kontrast miedzy samochodwym chamem, a kulturalnym promujacym inne srodki transportu mi sie podoba - pokazuje roznice jakosciowa i pozwala osobie postronnej ocenic, jak rzeczywiscie jest.
    • Gość: student prawa A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LIST] IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.13, 11:02
      Pomysł idiotyczny. Nie wszystkich jest stać na samochód, którego użytkowanie to duży wydatek, podobnie komunikacja miejska nie jest darmowa. Uważam, że wprowadzenie opłat za korzystanie (sic!) z roweru graniczy z absurdem, zaś egzekwowanie opłat jest tak samo realne jak egzekwowanie abonamentu telewizyjnego. Dlaczego nie wprowadzimy opłat za chodzenie pieszo? Przecież każdy z nas ma ochotę chodzić po równym chodniku etc. Koszty ścieżek są śmiesznie niskie w porównaniu z jakimikolwiek innymi inwestycjami infrastrukturalnymi, i biorąc pod uwagę liczbę rowerzystów budżet na ścieżki jest rażąco mały. Co więcej, miasto powinno wspierać rowery, bo to jedyny środek komunikacji w którym NIE WOZISZ DUPY BEZ ŻADNEGO WYSIŁKU FIZYCZNEGO. Poza tym nieprawdą jest teza, że rowerzystów nie dotyczy Prawo o ruchu drogowym. To, że wyobraźnia jest mała i znajomość przepisów wątła - to kwestia szkół, programów edukacyjnych, nie opłat rejestracyjnych. 40% zdarzeń drogowych z winy rowerzystów to 60% nie z winy rowerów - na czyją korzyść przemawia statystyka?
    • atosatos1 Proponuję wprowadzić opłaty od każdego pieszego. 17.06.13, 11:13
      I od wózków dziecięcych. Chodniki też ulegają zniszczeniu, a każdej kasie miejskiej przydadzą się dodatkowe wpływy na rosnącą armie urzędników.
    • t3ss Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI 17.06.13, 11:13
      Uważam, ze w sytuacji kiedy policja i inspekcja ruchu drogowego nie potrafi złapać kierowców na 1.5 mld PLN, należy wprowadzić - ze skutkiem natychmiastowym - opłaty dla wszystkich spotkanych w obrębie miast, miasteczek i wsi, a nie tylko rowerzystów. A jak będą siedzieć w domach, wprowadzić opłaty za uporczywe gnieżdżenie się w domach. Śmieszne? Nie, straszno.
    • Gość: Janko Czy ktoś mi powie co jest tam dalej w liście... IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.13, 11:33
      ... bo po kilkunastu zdaniach odechciało mi się te brednie czytać. Pan ma jakiś problem, ale to chyba jest problem z samym sobą. Jakiś kompleks? Frustracja?
    • Gość: pw A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LIST] IP: 95.141.29.* 17.06.13, 11:36
      te gorzkie żale pisał jakiś frustrat, którego boli, że jakaś grupa nie płaci tego co on jako kierowca - tu nie chodzi o nic innego.
      Piesi nie płacą na chodniki (osobno, pomijam podatki itp). Piesi nie mają też OC. Przecież pieszy też może wtargnąć ze swojej winy na drogę i spowodować poważne straty. A jak ucieknie jest anonimowy - nich piesi noszą tablice rejestracyjne na plecach i czole! Tak mniej więcej wygląda przełożenie tych "genialnych" pomysłów na inne grupy.
      I na koniec - które konkretnie kraje na ściecie aktualnie posiadają takie rozwiązania jak obowiązkowe OC dla rowerzystów i dodatkowe opłaty?
    • Gość: sexycat A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LIST] IP: *.ists.pl 17.06.13, 11:40
      Za milion złotych "kawal drogi rowerowej"???? Chyba nie w Polsce. No chyba, że 200m to kawal drogi rowerowej.
    • Gość: towot A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LIST] IP: *.wkmp.tuwien.ac.at 17.06.13, 11:43
      A moze by tak pomyslec bardziej przyszlosciowo:

      www.tedxzurich.com/2012/08/mikael-colville-andersen/
    • Gość: coosie Rejestracja roweru + OC IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.13, 11:45
      koniec z bezkarnymi studenciakami-rowerzystami-dżihadowcami!
      • Gość: ll Re: Rejestracja roweru + OC IP: 95.141.29.* 17.06.13, 12:03
        oho, kolejny frustrat :) napisz proszę w jakich krajach obowiązuje coś takiego?
    • aarvedui a może jeszcze opłaty od pieszych ? od wózków ? 17.06.13, 12:01
      a może jeszcze opłaty od pieszych ? od wózków ? od hulajnogi i trójkołowców ?

      zaprawdę, albo jesteś idiotą czytelniku, albo jakimś rządowym trollem.

      nasz opresyjny rząd podchwyci zawsze każdą propozycję opłat i podatków - tyle tylko, że zawsze po zgarnięciu pieniędzy "celowych" znikają one w worze i słuch o nich ginie - idą pewnie na pensje dla 10 asystenta posła albo ministerialny outsourcing usług podpisywania dokumentów zlecony formie żony 5 sekretarza stanu, czy inne cwaniactwo.

      więc lepiej zamilcz, nie dawaj rządzącym pretekstów aby bardziej nas wyciskać.
    • Gość: joka A co z pieszymi? Niech płacą składkę za chodniki.. IP: *.internetia.net.pl 17.06.13, 12:25
      A co z pieszymi? Niech płacą składkę za korzystanie z chodników.. Chyba nie muszę tłumaczyć absurdu takiego żądania.
      Człowieku, przecież rowerzyści płacą podatki tak samo jak wszyscy inni.
      A wpieranie ich jest w interesie miasta, chociażby po to żeby ograniczać uciążliwy ruch samochodowy w centrum... O zdrowiu obywateli już nie wspominając..
      Co do oświetlenia- jest obowiązkowe. Jak rowerzysta jedzie ulicą bez świateł po zmroku, powinien dostać mandat tak samo jak kierowca jadący samochodem bez świateł..
      Ubezpieczenie? To akurat dobry pomysł. Ale dobrowolne.
    • kflynn A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LIST] 17.06.13, 12:38
      A pal licho opłaty, jaśnie rowerzystom coś kazać...

      Wszystko to efekt zniesienia takiego banału jak karta rowerowa w szkole. Pal licho że po jej zdaniu miało się taki szacunek do przepisów jak kierowcy po zdaniu prawa jazdy. Niemniej choć w najmniejszym stopniu wyrabiała ona wiedzę że jakiekolwiek przepisy istnieją. Czemu to się odbija teraz na drogach? Bo teraz na rowery wylazło to pokolenie które ominęło kartę rowerową i żyją sobie w przeświadczeniu że są bezkarni bo nie mają żadnych praw, a tylko same przywileje. A to widać jeżdżąc rowerem czy samochodem że im starszy rowerzysta tym więcej potrafi się wykazać współistnieniem na drodze, a im młodszy (tak poniżej 30 bo jemu za młodu kartę rowerową już zlikwidowano) tym większe panisko na drogach bo mu się wydaje że wszystko mu się należy.
      • Gość: Sandra Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI IP: 195.150.224.* 17.06.13, 13:21
        rowerzysta rowerzyście nierówny. nie wrzucajcie wszystkich do jednego wora. Mam 20 lat i przyznaję się, że nie mam karty rowerowej, ale podstawowe przepisy ruchu drogowego znam. Mój rower ma uszkodzone oświetlenie, z czego doskonale zdaję sobie sprawę, dlatego nie jeżdżę po zmroku. Trasę zawsze obieram tak, aby w większości przejechać ją ścieżkami rowerowymi, a nie chodnikami czy ulicami. Wiem jak irytujący potrafi być rowerzysta w śród tłumu spacerujących, jak i na ruchliwej alei. Znam swoje prawa i znam swoje obowiązki. Nie jeżdżę po chodnikach, więc chciałabym, żeby piesi nie chodzili po ścieżkach rowerowych. Kiedy sama spaceruję, upominam znajomych o zwolnieniu takich ścieżek. Wszystkie te działania oparte są na moim szacunku do innych ludzi, ale przede wszystkim na trosce o samą siebie. Nie chciałabym wpaść pod auto, albo wjechać rowerem np. w małe dziecko. Dlatego uważam, że wprowadzenie opłaty za korzystanie ze ścieżek rowerowych jest bezsensowne. Pierwsze pytanie, jakie mi przyszło do głowy, to: "ciekawe jak oni zamierzają egzekwować tą oplatę?". Straż miejska będzie chodzić po ścieżkach i zatrzymywać rowerzystów, żeby sprawdzić "bilecik" na ścieżkę? Trochę śmieszne i żenujące zarazem. Już bym wolała wprowadzić rejestrację rowerów. Przynajmniej w razie kradzieży byłaby nadzieja na odnalezienie go.
        • kflynn Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI 17.06.13, 14:32
          kierowca kierowcy nierówny... a dyskusja i wszelkie uprzejmości toczą się na poziomie ogólnym. Rowerzyści chętnie tak o kierowcach mówią, to czemu rowerzystom także odmawiać.
      • Gość: klx Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI IP: 79.141.167.* 17.06.13, 22:17

        A to
        > widać jeżdżąc rowerem czy samochodem że im starszy rowerzysta tym więcej potra
        > fi się wykazać współistnieniem na drodze, a im młodszy (tak poniżej 30 bo jemu
        > za młodu kartę rowerową już zlikwidowano) tym większe panisko na drogach bo mu
        > się wydaje że wszystko mu się należy.


        bzdura - cytat ze statystyk wypadków za 2012r:

        "Z analizy wieku sprawców - rowerzystów wynika, ze największe zagrożenie powodują dzieci i osoby starsze, przy czym wypadki z udziałem osób starszych pochłonęły zdecydowanie więcej ofiar śmiertelnych. Rowerzyści powyżej 60 roku życia, byli sprawcami 473 wypadków (27,6% ogółu wypadków spowodowanych przez rowerzystów), zginęło w nich 80 osób (52,6%), a 407 zostało rannych (24,9%). W co szóstym takim wypadku zginął człowiek. Z kolei dzieci w wieku 7-14 lat spowodowały 320 wypadków (18,7% ogółu) w wyniku których zginęły 2 osoby (1,3%), a 328 osób doznało obrażeń ciała (20,1%)."

        cytat ze strony policja.pl : dlakierowcow.policja.pl/download/15/107797/Segregator1.pdf
    • Gość: zonk Tylu bzdur w jednym artykule jeszcze nie czytałem IP: 94.100.245.* 17.06.13, 12:44
      1. Podstawowych zasad ruchu drogowego uczą się dzieci w podstawówce. Dodatkowo chyba już w 4 klasie można zdawać egzamin na kartę rowerową. Poza tym duża część rowerzystów jest również kierowcami. Jak widać wiedza o przepisach jest tylko się jej nie stosuje i za to można dostać mandat
      2. Rower musi być sprawny tzn powinien mieć sprawny hamulec co najmniej na jedno koło + po zmroku obowiązkowo oświetlenie z przodu z tyłu i odblaski z boku np na kołach. Inaczej mandat
      3. Każmy płacić rowerzystom za jazdę po ścieżkach, pieszym za chodzenie po chodniku, rodzicom za dzieci jeżdżące na hulajnodze i deskorolce itd. Zaraz, zaraz przecież taka opłata już istnieje i nazywa się PODATEK
      4. Rejestracja rowerów do jakaś bzdura, nigdzie na świecie się tego nie stosuje. Poza tym jak rowerzysta walnie w samochód to raczej nie będzie w stanie nigdzie dalej jechać. Po zderzeniu z pieszym też nie szybko się pozbiera.

      Dwie rzeczy powinno się zmienić i przestrzegać. Po pierwsze każdy uczestnik ruchu bez względu na wiek drogowego powinien mieć dokument który go do tego uprawnia. Prawo jazdy na samochód (uprawniające do jazdy samochodem skuterem i rowerem) na skuter (do jazdy skuterem i rowerem) karta rowerowa (dla roweru). Na chwilę obecną faktycznie nie trzeba znać przepisów żeby jeździć skuterem wystarczy 18 lat. Po drugie Straż Miejska i Policja powinna zacząć masowo karać mandatami pieszych którzy traktują ścieżki rowerowe jak poszerzenie chodnika. Czasem widzę mamusie spacerujące po ścieżce rowerowej z wózkiem kiedy chodnik obok jest zupełnie pusty
      • kflynn Re: Tylu bzdur w jednym artykule jeszcze nie czyt 17.06.13, 12:55
        > 2. Rower musi być sprawny tzn powinien mieć sprawny hamulec co najmniej na jedn
        > o koło + po zmroku obowiązkowo oświetlenie z przodu z tyłu i odblaski z boku np
        > na kołach. Inaczej mandat.

        Ukarz za to rowerzystę, a zaraz podniesie się krzyk że to nagonka...

        > Po drugie Straż Miejska i Policja powinna zacząć masowo karać mandatami
        > pieszych którzy traktują ścieżki rowerowe jak poszerzenie chodnika. Czasem wid
        > zę mamusie spacerujące po ścieżce rowerowej z wózkiem kiedy chodnik obok jest z
        > upełnie pusty

        Po drugie Straż Miejska i Policja powinna zacząć masowo karać mandatami
        rowerzystów którzy traktują ścieżki rowerowe jak poszerzenie ścieżki. Czasem widzę cyklistów jadących chodnikiem kiedy ścieżka obok jest zupełnie pusta. Ale ukarz za to rowerzystę, a zaraz podniesie się krzyk że to nagonka...
        • Gość: Spokojna cyklistka Re: Tylu bzdur w jednym artykule jeszcze nie czyt IP: 149.156.188.* 17.06.13, 13:06
          "Ukarz za to rowerzystę, a zaraz podniesie się krzyk że to nagonka... " Taki jak przez kierowcow po fotoradarach?
          • Gość: gh Re: Tylu bzdur w jednym artykule jeszcze nie czyt IP: 79.141.165.* 17.06.13, 13:10
            >Taki jak przez kierowcow po fotoradarach?

            celne spostrzeżenie :)
          • kflynn Re: Tylu bzdur w jednym artykule jeszcze nie czyt 17.06.13, 14:34
            >Taki jak przez kierowcow po fotoradarach?

            Dokładnie, taki sam. Zresztą, nie tylko po fotoradarach. Co dowodzi tylko tego że taki rowerzysta w niczym lepszy od kierowcy nie jest...
    • Gość: NieMichal a 3 PLN za korzystanie z chodnika przez pieszego IP: *.messagelabs.net 17.06.13, 12:49
      za skorzystanie z przejscia dla pieszych 7
      za przejscie przez przejscie z sygnalizacja 10 PLN
      za przycisniecie przycisku na skrzyzowania 15
      za wyprzedzanie drugiego pieszego w miejscach niedozwolonych 20 PLN
      Bedzie tyle kasy z wplywow ze wystarczy na miesieczne utrzymanie nowego centrum konferencyjnego
    • Gość: komentator A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LIST] IP: *.net.cybernetwmw.com 17.06.13, 13:02
      Czytam te Wasze opinie i komentarze i krew mnie zalewa - gość napisał wyważony artykuł o tym:
      1. żeby nie traktować niektórych grup społecznych jak świętych krów,
      2. że rowerzyści nie powinni uzurpować sobie prawa do wszechwiedzy i nieomylności,
      3. że trzeba szukać rozwiązań kompromisowych, które pozwolą współistnieć wszystkim grupom korzystającym z centrum Krakowa (nota bene większość osób, które znam zalicza się do więcej niż jednej grupy i jeździ zarówno rowerem, jak i samochodem)

      I co? I doświadczył tego, czego można się było spodziewać - jazgotu frustratów spod znaku lobby rowerowego i pseudoekologicznego (choć pojęcia te moim zdaniem są równie absurdalne jak lobby samochodowe itp. idiotyzmy), którym zajadłość względem myślących inaczej odbiera zdolność logicznego myślenia i trzeźwej oceny sytuacji....

      To przykre, bo jako mieszkańcowi Starego Miasta, rowerzyście i kierowcy jednocześnie, zależy mi na tym, aby stworzyć rozwiązanie, które jakkolwiek dla nikogo nie idealne, będzie do zaakceptowania dla wszystkich. Do tego, jednakże trzeba woli kompromisu. Nie sposób tymczasem nie zauważyć, że ludzie dążący do zmian - głównie rowerzyści i ZIKiT (pominę już wiarygodność ZIKiT w kontekście ich nieudolnych działań w ostatnich latach - vide stadion Wisły, rondo Ofiar Katynia itd.) - ignorują opinie ludzi o poglądach innych aniżeli forsowane przez inicjatorów zmian... Dziwi też tempo wprowadzanych zmian - dlaczego te zmiany są tak szybko, i chyba jednak bez wystarczającej refleksji forsowane i wprowadzane???

      Jako rowerzysta absolutnie nie jestem przeciwny ułatwianiu rowerzystom poruszania się po mieście, jednakże powinno to być wdrażane tak, aby pozostali uczestnicy dróg oraz mieszkańcy nie odczuwali negatywnych skutków tych zmian, bądź te negatywne skutki zminimalizować.

      Wbrew niektórym opiniom, rowerzyści to ani lepsza ani gorsza grupa, aniżeli piesi, czy kierowcy i poziom kultury (często chamstwa), naruszania przepisów o ruchu drogowym i bezmyślności na drodze jest bardzo zbliżony - o czym powinni pamiętać wszyscy uczestnicy dyskusji, czego Wam i sobie życzę...

      Brawo Panie Michale - więcej takich uczestników dyskusji jak Pan.
      • czeresnik Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI 17.06.13, 16:41
        „gość napisał wyważony artykuł”...
        To nie jest wyważony artykuł.
    • Gość: rowerzysta A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LIST] IP: *.digitland.pl 17.06.13, 13:09
      Bez sensu - zarówno ja jak i większość moich znajomych jeżdżąc rowerem nie jeździ w tym czasie autem. A chyba jako posiadacz auta partycypuję w budowie dróg których nie używam w zakresie w jakim mógłbym gdyby nie rower. A może 3,00 za chodzenie pieszo chodnikami ??? To już granice absurdu !!!
    • dbs2004 Także od pieszych za zniszczone chodniki i pasy 17.06.13, 13:19
      Chyba jest już sezon ogorkowy, że podobne kretyństwa sie drukuje.
    • Gość: anty A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LIST] IP: *.60.citypartner.pl 17.06.13, 13:26
      Niech Straż Miejska i Policja wezmą się za egzekwowanie przepisów przez wszystkich uczestników ruchu, to problemów na drogach i chodnikach będzie znacznie mniej. Zwłaszcza rowerzyści naruszają przepisy i zagrażają pieszym na chodnikach - za to przede wszystkim należy się wreszcie zabrać. Dodatkowe opłaty są bez sensu. Z mandatów od rowerzystów stworzyłoby się pewnie całkiem sporą infrastrukturę.
      • czeresnik Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI 17.06.13, 16:43
        No tak, niech się wezmą — z tym się zgadzam. Ale należy najpierw wziąć się za tych, którzy stwarzają największe zagrożenie, a dopiero potem za drobiazgi.
        • Gość: ojtam Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI IP: *.ksi-system.net 17.06.13, 16:56
          Na chodnikach największym zagrożeniem są właśnie rowerzyści.
          • Gość: wini Re: A może wprowadzić opłaty dla rowerzystów? [LI IP: 195.150.224.* 17.06.13, 19:10
            Gość portalu: ojtam napisał(a):

            > Na chodnikach największym zagrożeniem są właśnie rowerzyści.

            Serio? Bo więcej jest przypadków zabicia pieszych w Krakowie (poza Krakowem zresztą też) przez kierowców samochodów niż rowerzystów
Inne wątki na temat:
Pełna wersja