Gość: Cynik
IP: *.ghnet.pl
17.06.13, 20:01
Nazywanie SEN lotniskiem "London Southend" to równie wielkie nieporozumienie co "Kraków Pyrzowice", acz z drugiej strony miło widzieć, że Easyjet nie odpuszcza, bo akurat z krwiopijcami z Ryana mam niewielką chęć podróżować.