Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kierow...

IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.13, 20:41
Jak zawsze przy lewicowych farmazonach mamy wybor faktow wygodnych, zbior liczb z kapelusza i ambicje przescigniecia amsterdamu, wiednia i berlina w miesiac! To moze jeszcze przescignijmy Hiszpanow - URZADZMY W KRAKOWIE KORRIDE!

Brawo panie radny, ale czy wie pan, ze rowerzystow nie obowiazuja te same przepisy co kierowcow samochodow? Chyba, ze radny jezdzi swoim samochodem po drodze rowerowej:D Potem pan radnawy zauwaza, ze jednak przepisy nie sa te same bo wspomina o BEZKARNOSCI ROWERZYSTOW, braku ubezpieczenia OC itd... Wydaje sie tez, ze radny niedlugo bedzie kazal dowozic towar do sklepow w rynku na rowerach - polecam sprobowac.

Dodatkowo co to za argument, ze droga w nocy jest oswietlona to NIE TRZEBA SWIATEL?!?!?! To w calym krakowie mozna oszczedzac na swiatlach w samochodach, bo tyle ulic jest oswietlonych... no prosze mnie nie rozsmieszac.
    • Gość: heniu Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.13, 20:44
      W ogole Pan Radnawy - jak wiekszosc cyklisto aktywistow - zapomina o podstawowej roznicy w ich polityce a polityce np. w amsterdamie. Tam siec drog jest znacznie lepiej rozwinieta i ludzie sa zachecani do jazdy rowerem, tlumaczy sie im ze to jest "madre", u nas cyklo-bojowki tlumacza kierowcom samochodow ze sa PALANTAMI, potem popada sie w skrajnosc kazac ludziom jezdzic rowerem i na raz mowiac jaka to infrastruktura rowerowa w tym miescie jest ZLA I NIEBEZPIECZNA. Czyli mamy zwyczajowe pomieszanie z poplataniem sie cyklo-bojowek w logice.
      • eminey Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 19.06.13, 23:22
        Czyli jezdzisz autem, bo ktos powiedzial, ze jestes glupi. Trudno uwierzyc, ze dorosly czlowiek moze cos takiego wymyslic - a jednak.

        Sciezki w Krakowie sa oczywiscie zle zaprojektowane - przez co jazda nimi jest znacznie utrudniona.
      • Gość: Madźka Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 149.156.188.* 20.06.13, 07:44
        Dużo frustracji w Tobie. Uważaj na serce, bo Ci padnie jak będziesz w takiej złości żył.
    • Gość: heniu Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kierow... IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.13, 20:47
      Dodatkowo CYKLO-BOJOWKI przemilczaly fakt, ze kierowcy placa za jazde - w cenie paliwa jest akcyza i podatek, te pieniadze potem ida na finansowanie panstwa (nie tylko budowy drog), wiec jakby nie ci "smrodziaze" to panstwo by zostalo bez kasy, moze oszczedzilibysmy na autostradach, ale prosze sobie wybrazic co by to znaczylo dla komunikacji i budzetu jako calosci.
      • Gość: wini Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 195.150.224.* 19.06.13, 21:19
        > te pieniadze potem ida na finansowanie panstwa (
        > nie tylko budowy drog), wiec jakby nie ci "smrodziaze" to panstwo by zostalo be
        > z kasy, moze oszczedzilibysmy na autostradach, ale prosze sobie wybrazic co by
        > to znaczylo dla komunikacji i budzetu jako calosci.

        Tak, tak dziecko, a jakby nie palacze i alkoholicy to już kompletnie by państwo upadło
      • Gość: Lukasz Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.13, 21:26
        Gratuluje blyskotliwosci:) Zgodnie z Twoja logika wszyscy powinni jak najwiecej km robic dziennie to wtedy w polsce bedzie dobrobyt a Panstwo bedzie mialo mnostwo kasy....!! A pomyslales kiedys ze z kazdych 100zl ktore zalewasz do baku 40 od razu idzie do ruskich osle?
        Moze jednak lepiej ta 100 wydac na cos wyprodukowanego w Polsce.
        • Gość: DER Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.13, 22:36
          OC już wykupione? Jeżeli będziesz uczestniczył w kolizji drogowej lub wypadku, a policja jednoznacznie stwierdzi, że ty jesteś winny zaistniałeś sytuacji, to kto wypłaci odszkodowanie za zniszczone mienie (w tym przypadku zniszczone samochody)? A, no tak. Fundusz gwarancyjny zapłaci. Czyli zapłacimy my sami, kierowcy. Wynika, z tego, że finansowo będziesz bezkarny, bo gdyby dowalili ci karę za odszkodowanie, to do końca życia tyrałbyś na odszkodowanie.
          Chcecie jeździć po ulicach? OC obowiązkowe (50 zł na rok to nie dużo, tyle co za skuter)
          • eminey Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 19.06.13, 23:16
            W ogole przeczytales co gosc napisal, czy walisz na oslep jak szalony?
            • Gość: PG Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.multi-play.net.pl 20.06.13, 08:33
              Koleś nie wie co pisze. OC w życiu prywatnym (uwzględniając bycie rowerzystą) jest często dorzucane gratis do ubezpieczenia mieszkania. Ja tak mam dla siebie i wszystkich członków rodziny. Oznacza to tylko tyle, że ubezpieczalnie doskonale wiedzą (bo policzyły), że takie ubezpiecznia, to są dla nich jakieś groszowe sprawy. Nie wiem skąd te sugerowane 50zł?
              Tak gwoli wyjaśnienia dla wszyskich orędowników obowiązkowego OC dla rowerzystów. Na świecie nie ma kraju, gdzie byłby obowiązkowe OC dla rowerzystów. Szwajcaria kiedyś miała, ale obciążenie administracyjne było większe niż korzyści, więc zrezygnowali. Kosztowało 5 CHF/rok, więc znowu nie mam pojęcia skąd te 50zł.
        • teczowa-szmata Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 21.06.13, 22:16
          Gość portalu: Lukasz napisał(a):

          > Gratuluje blyskotliwosci:) Zgodnie z Twoja logika wszyscy powinni jak najwiecej
          > km robic dziennie to wtedy w polsce bedzie dobrobyt a Panstwo bedzie mialo mno
          > stwo kasy....!! A pomyslales kiedys ze z kazdych 100zl ktore zalewasz do baku 4
          > 0 od razu idzie do ruskich osle?
          > Moze jednak lepiej ta 100 wydac na cos wyprodukowanego w Polsce.

          Twój rower jest Made In Poland?
          • tannat Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 21.06.13, 22:53
            Abstrahując od tego, że i takowe są, to jednak nie zrozumiałeś jak myślę intencji.
            Zamiast paliwa za kilkaset PLN miesięcznie można kupić wiele fajnych rzeczy (wśród nich polskich)
          • Gość: Sebciu Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.30.55.209.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.06.13, 22:35
            Rower niekoniecznie.
            Rama Rometa, owszem, ale śmiga na częściach w większości tajwanskich.

            Za to juz czekolada i warzywka które zagryzam w ramach paliwa są całkowicie polskie. :)
      • Gość: mg Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.13, 21:47
        każdy przejechany kilometr samochodem generuje starte dla społeczeństwa kilkudziesięciu groszy uwzględniając zyski z podatków za paliwo po koszty środowiskowe (hałas, zanieczyszczenia),
        przejechanie każdego kilometra rowerem generuje zysk dla społeczeństwa (zmnijszenie sie kosztów leczenia chorób cywilizacyjnych np serca)
        • Gość: DER Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.13, 22:38
          Jeśli przeszkadzają ci te wszystkie rzeczy, to wyprowadź się do lasu, bo w cywilizowanym, rozwiniętym społeczeństwie jesteś zakałą mieszkańców. Nara!
          • eminey Z niecywilizowanej Danii: 19.06.13, 23:17
            ibikekrakow.com/2013/03/11/spoleczenstwo-zyskuje-068-plnkm-przejechany-na-rowerze/
          • Gość: mieszkaniec Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 00:21
            Ależ argumenty, powalają, podobnie jak henia, którego już tak ręka grzała że aż się zagotował.
      • Gość: korporacyjny-lemur Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.13, 22:22
        nie wiem co bierzesz Heniu , ale zwiększ dawkę, albo zmniejsz, bo obecna Ci nie służy
    • Gość: rafal Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kierow... IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.13, 20:52
      Bardzo rzeczowo napisane. Ciekawe czy dotrze to do forumowych betonów typu: płacę akcyze w paliwie to jestem panem w Krakowie.
      • Gość: Heniu Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.13, 20:57
        Jak ktos placi akcyze, to jest Panem w POLSCE - no chyba, ze krakuf juz sie oddzielil?
        • Gość: wini Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 195.150.224.* 19.06.13, 21:21
          > Jak ktos placi akcyze, to jest Panem w POLSCE - no chyba, ze krakuf juz sie odd

          Kraków dokładnie ch.... ma z akcyzy. Bardzo mądrze napisal - napierw przeczytaj budżet miasta (wisi na bipie) a potem się wypowiaj o kwestiach których jak widać pojącia nie masz
        • tymon99 Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 05:40
          panem? zaiste, skoro podatki od paliwa starczają mniej więcej na połowę kosztów infrastruktury drogowej. tak ważnym panem, że na drugą połowę reszta musi się składać.
          • pbe64 Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 09:52
            Dlaczego nikt nie zauważa, że samochody tworzą w Krakowie kilka tysięcy miejsc pracy - przecież stacje benzynowe, warsztaty, stacje diagnostyczne, lawety itp. nie istniały by gdyby nie samochody. Wszystkie te firmy prowadzą działalność gospodarczą i generują realne podatki płacone w Krakowie.
            • jinx-1 Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 14:41
              Jazda rowerem też generuje miejsca pracy tylko inne. Ja zamiast wlewać benzynę do baku, jadę sobie gdzieś rowerem, po drodze zatrzymam się na bazarku, kupię truskawki, potem w innym sklepie, kupię jakiś ciuch, bo mam pieniądze, których nie wydałam na paliwo.
              • pbe64 Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 18:09
                Z tej wypowiedzi przebija populizm. Wiem, że rowery są modne, ale nie przeinaczajmy faktów.
                Chyba nie sugerujesz, że gdybyś jeździł samochodem, to nie kupowałbyś owoców i chodziłbyś w potarganym ubraniu. Nie wierzę, że ktokolwiek wydaje ostatni grosz na paliwo, a nie ma na codzienne utrzymanie. I rowerzyści i kierowcy w równym stopniu korzystają ze sklepów, ale tak jak pisałem wcześniej są pewne rodzaje firm ukierunkowane tylko i wyłącznie na zarabianie na kierowcach, a prawie nie ma firm, które zarabiają tylko na rowerzystach.
                • jinx-1 Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 20:29
                  Po pierwsze - mam ograniczoną ilość pieniędzy. Wydam je na paliwo, albo na ciuchy, lub np. bilet do kina, czy teatru. Im mniej jeżdżę samochodem, tym więcej mam pieniędzy na inne wydatki. Paliwo, to w większości zysk rosyjskich koncernów, a więc tam daje pracę.
                  Po drugie - jest coraz więcej firm zarabiających na osobach, które chcą prowadzić zdrowy tryb życia. Wystarczy popatrzeć na liczbę sklepów rowerowych powstających na każdym niemal rogu. Do tego wszystko inne co wiąże się z uprawianiem sportu, zdrowe odżywianie, zdrowy sposób spędzania czasu, kluby fitness, które zapewniają ruch również w zimie.
                  Ja nie mówię, że wszystko, co wiąże się z samochodami, powinno być zlikwidowane. Sama mam samochód, ale po mieście jeżdżę rowerem - bo wygodniej, zdrowiej, szybciej.
                • Gość: Boddoxx Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 194.8.120.* 21.06.13, 11:16
                  > Chyba nie sugerujesz, że gdybyś jeździł samochodem, to nie kupowałbyś owoców

                  Moje dziecko może jeść tyle owoców, ile chce, aż do zapchania. Dziecko sąsiadów może jeść tylko jedno jabłko dziennie, bo tata musi wlać paliwo do baku - sama to powiedziała mojej córce, z którą się kumplują. Tata ma do pracy 4km, dojeżdża codziennie samochodem, a mógłby rowerem - przez 75% trasy ma ddr. Narzeka na wysokie ceny paliwa. Na propozycję wspólnych dojazdów rowerem do pracy (jeździmy do pracy w tym samym kierunku), tylko żachnął się - "ale mnie stać na samochód".

                  Mnie też stać, zarabiam więcej niż on, ale nie dam się kroić jak łoś tam, gdzie nie muszę.

                  Córka sąsiadów chciałaby pojeździć rowerem z rodzicami, ale nie może, gdyż jej rodzice wszędzie jeżdżą samochodami (mają dwa), nie mają nawet rowerów. Czasami zabieramy ją na nasze wypady.
                  • pbe64 Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 21.06.13, 21:04
                    Zburzyłeś mój pogląd na świat. Piszę to całkiem serio. Do tej pory byłem przekonany, że posiadanie i używanie samochodu to dodatek do codziennego życia, a nie cel tego życia. Jeżeli ktoś używa samochodu tylko po to żeby się pokazać sąsiadowi czy koledze z pracy, to zgadzam się, że rzeczywiście trzeba mu współczuć.
          • Gość: V Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.13, 13:41
            Rozumiem, że ta reszta, która "musi się dokładać" kupuje jedynie rzeczy, które producent przywiózł w przyczepce rowerowej (z materiałów, które tak samo były dostarczone) i nigdy nie korzysta z komunikacji typu autobus, czy bus. Bo to, co zużywa jezdnię najbardziej to ciężki transport, z którego pośrednio korzystają wszyscy.
    • Gość: c7u Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kierow... IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 19.06.13, 21:05
      Ale czy rzeczywiście infrastruktura drogowa służy tylko kierowcom? A bułeczki rano na śniadanie to skąd się wzięły w sklepie? Pan piekarz przyniósł w koszu na plecach? Czy może cytrusy przybyły wraz z karawaną ze wschodu na jucznych wielbłądach? A jak się nie daj Bóg coś stanie, to policja przybędzie na koniach, ratownicy medyczni bryczką, a straż pożarna będzie gasić z powietrza.
      • Gość: Bartek Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.13, 22:26
        Prąd też potrzebny, a jednak za friko nic w energetyce nie ma.
      • Gość: korporacyjny-lemur Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.13, 22:29
        zapomniałeś o:
        - chorej matce
        - piątce dzieci
        - psie i kocie
        - i lodówce oczywiście
      • jinx-1 Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 14:44
        Gdyby po drogach poruszały się tylko dostawcze ciężarówki i np. karetki, to z takich podróży mielibyśmy netto zysk, ale jeżeli wsiądziesz do samochodu i sam przejedziesz 5 km do pracy w centrum samochodem, zamiast rowerem, to generujesz straty dla społeczeństwa: paliwo, korki, straty dla dostawców "bułeczek" itp., straty dla służby zdrowia.
        • Gość: V Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.13, 13:46
          Tak to właśnie dlatego dostawcze ciężarówki mają w lecie ograniczenia godzinowe, policja kontroluje, czy aby nie są przeładowane, a w innych państwach są obowiązkowo kierowane na tory i przewożone koleją, że z ich obecności na drogach to byśmy tylko zysk mieli.
      • Gość: Boddoxx Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 194.8.120.* 21.06.13, 11:18
        Nikt nie próbuje zabronić jazdy samochodami, co najwyżej ją ograniczyć. Rozumiesz? Jak nie, to wsiądź na rower i przewietrz się, może natleniony mózg to w końcu pojmie.
    • frup33 Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kierow... 19.06.13, 21:05
      Proponuję ,żeby radni z prezydentem na czele i całym ZIKiT -em przesiedli się na rowery i problem się rozwiąże.
    • Gość: jojo Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.markom.krakow.pl 19.06.13, 21:21
      Albo
      rowerzyści ogólnie radzą sobie z bezpiecznym zachowaniem na drogach publicznych coraz lepiej

      Radzą sobie coraz lepiej bo się przegrupowali z ulicy na chodniki. Może pan radny pospaceruje sobie po chodniku, poobserwuje.
      • Gość: Boddoxx Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 194.8.120.* 21.06.13, 11:19
        Nic nie dzieje się bez przyczyny - odpowiedz sobie na pytanie, dlaczego tak się dzieje.
    • Gość: abcd Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kierow... IP: *.ghnet.pl 19.06.13, 21:42
      Tadeusz Styrski - brawo! takich ludzi nam w mieście trzeba. Szacun za merytorykę.
    • Gość: tze5x Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.multi-play.net.pl 19.06.13, 21:44
      Ileż można ciągle pieprzyć o grupie "dzieci dwóch pedałów" i ich problemach urastających w ich mniemaniu do rangi światowego problemu numer jeden? Jeżdżę zarówno rowerem, motocyklem, samochodem jak i MPK. W każdej z grup kierowców zdarzają się buraki. Ale grupa rowerowa to chyba najbardziej roszczeniowa z tych wszystkich. Motocykliści jakoś nie domagają się specjalnego traktowania i budowania dla nich specjalnych dróg. Jak już jest jakiś apel to tylko o to żeby kierowcy na nich zwracali uwagę. Poza tym sobie dadzą radę. A rowerzyści domagają się traktowania jak święte krowy. To im osobne pasy zbudować to ustępować pierwszeństwa wszędzie, a jeszcze jeden imbecyl w pracy stwierdził że szatnia zakładowa jest tylko dla rowerzystów i nikt poza nimi z niej korzystać nie może bo to przecież oni "ratują miasto" przed korkami. Robię rowerem kilkanaście/ kilkadziesiąt kilometrów dziennie i wcale nie jest aż tak tragicznie.
      • Gość: miejscowy Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 00:25
        Nie trzeba od razu dzielić ludzi na rowerzystów i nazywać ich roszczeniowymi. Nasze miasto, wspólna sprawa, starczy miejsca dla Twojego motocykla, samochodu i jeszcze nawet dla autobusu.
        • Gość: tomznh Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.ghnet.pl 20.06.13, 08:13
          Trzeba. Mam dosyć ustępowania rowerzyście na chodniku. Mam dosyć tłumaczenia mu się, że muszę iść drogą rowerową, bo podczas budowy tej drogi zniszczono chodnik. Mam dosyć nie zwracania przez rowerzystów na przejściach dla pieszych czy ten pieszy tam już jest czy nie, bo im się śpieszy. Mam dość beztroski rowerzystów nie widzących niczego złego w slalomie między pieszymi na ich przejściu! Sami tego chcą aby ich postrzegać jak dziwolągi, to tak będą postrzegani i tępieni.
          • Gość: lol Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 95.141.29.* 20.06.13, 11:47
            > Trzeba. Mam dosyć ustępowania rowerzyście na chodniku. Mam dosyć tłumaczenia mu
            > się, że muszę iść drogą rowerową, bo podczas budowy tej drogi zniszczono chodn
            > ik. Mam dosyć nie zwracania przez rowerzystów na przejściach dla pieszych czy t
            > en pieszy tam już jest czy nie, bo im się śpieszy. Mam dość beztroski rowerzyst
            > ów nie widzących niczego złego w slalomie między pieszymi na ich przejściu! Sam
            > i tego chcą aby ich postrzegać jak dziwolągi, to tak będą postrzegani i tępieni
            > .

            chyba ciebie ktoś tępił kiedyś :) mam nadzieję, że nie pogryzłeś klawiatury pisząc to :)
      • jinx-1 Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 14:50
        Dziwię się, że tak piszesz, jeżeli jeździsz dużo rowerem. Ja też jeżdżę i rowerem i samochodem i autobusem, ale widzę, że niestety w naszym kraju ciągle jeszcze jest bezwzględna dominacja kierowców samochodów. Trzeba o tym mówić, żeby sytuacja się poprawiła - i się poprawia. Ja nie widzę potrzeby budowania coraz większej liczby DDR, pod warunkiem, że na ulicy kierowcy będą mnie szanować, a nie np. trąbić bo jadę sobie prawym pasem 3-pasmowej Puławskiej, albo podjeżdżam pod Skarpę Wiślaną. Coraz więcej kierowców wyprzedza mnie z zachowaniem prawidłowego odstępu, ale niemal każdego dnia znajdzie się taki, który o tym nie myśli, albo zajeżdża mi drogę, albo próbuje mnie zepchnąć na pobocze, które nie nadaje się do jazdy.
      • Gość: Boddoxx Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 194.8.120.* 21.06.13, 11:29
        > Motocykliści jakoś nie domagają się specjalnego traktowania i budowania
        > dla nich specjalnych dróg.

        Ponieważ motocykl rozwija prędkość samochodową.

        > A rowerzyści domagają się t
        > raktowania jak święte krowy. To im osobne pasy zbudować to ustępować pierwszeńs
        > twa wszędzie,

        Nie. Osobne pasy na drogach o dużym ruchu, gdzie indziej są niepotrzebne. Takie pasy są także korzystne dla kierowców, którzy nie muszą jechać tempem roweru. Nie potrzebują pierwszeństwa wszędzie, wystarczy to, co jest + większa uwaga ze strony kierowców. Wszak to kierowcy powodują większość wypadków rower-samochód.

        > a jeszcze jeden imbecyl w pracy stwierdził że szatnia zakładowa j
        > est tylko dla rowerzystów i nikt poza nimi z niej korzystać nie może bo to prze
        > cież oni "ratują miasto" przed korkami.

        Jak słusznie zauważyłeś, w każdej grupie spoełecznej znajdziesz "buraki".

        Większość rowerzystów nie jest taka. Naprawdę, poznaj trochę "środowisko" rowerowe. Wielu z nich ma także samochody. Dobre 80% ma prawo jazdy, z pozostałych 20% wielu ma przynajmniej karty rowerowe, wyrobione w dzieciństwie. Tak naprawdę, roszczeniowa jest grupa rowerowych ideologów, dorabiających do jazdy rowerem idelogię godną Marksa czy Lenina. Większość rowerzystów nie ma z nimi i nie chce mieć nic wspólnego. Ja też.
    • Gość: DER Ile zysków przynoszą miastu kierowcy a ile IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.13, 22:32
      rowerzyści? Czy rowerzysta płaci podatek drogowy?
      • Gość: Kalkulator podatek drogowy nie istnieje już od lat IP: *.petroinform.com 19.06.13, 23:43
      • tymon99 Re: Ile zysków przynoszą miastu kierowcy a ile 20.06.13, 05:42
        postulujesz przywrócenie podatku drogowego? popieram.
        25 gr miesięcznie od kilograma masy własnej pojazdu, może być?
        i bez żadnych, ale to żadnych, ulg i zwolnień.
        • Gość: tomznh Re: Ile zysków przynoszą miastu kierowcy a ile IP: *.ghnet.pl 20.06.13, 08:09
          W ramach głupoty, proponuję 25 gr za każdy kilogram nacisku rowerzysty na drogę rowerową.
          • tannat Re: Ile zysków przynoszą miastu kierowcy a ile 20.06.13, 11:09
            Na prawdę tak uważasz?
            Dzięki temu niektóre ciężarówki płaciłyby mniej niż niektóre osobówki :)
      • Gość: Boddoxx Re: Ile zysków przynoszą miastu kierowcy a ile IP: 194.8.120.* 21.06.13, 11:30
        Jeśli myślisz, że podatek drogowy przynosi jakikolwiek zysk, to bardzo się mylisz.
    • Gość: wesoły Zabawny gość z tego radnego. IP: *.compower.pl 19.06.13, 22:34
      Czy mieszkańcy płacą temu wybitnemu myślicielowi pensję? Napisał co chciał byle błysnąć przed pospólstwem. Takie wypociny można stworzyć na kacu przy porannej kawie. Dureń to mało o tym radnym.
      • Gość: lokals Re: Zabawny gość z tego radnego. IP: *.krakowskiinternet.pl 19.06.13, 22:49
        Zero argumentów to trzeba pojechać wyzwiskami.
        Ludzie dzielą się na tych, co pod wpływem faktów uczą się i zmieniają zdanie oraz tych, co obrażają się na fakty. Wśród tych drugich jest wielu, którzy dostają piany i plują. Dopóki nie skończą 10 lat to można zrozumieć, później już tylko budzą niesmak, chociaż może wystarcza im że szwagier przytaknie.
        • Gość: lol Re: Zabawny gość z tego radnego. IP: 95.141.29.* 20.06.13, 11:51
          >Zero argumentów to trzeba pojechać wyzwiskami.

          wszystkie jego wypowiedzi przedstawiają taki "poziom".
      • Gość: esther Re: Zabawny gość z tego radnego. IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.13, 22:52
        wesoły, cóż za merytoryczna i spójna wypowiedź! Ależ błyskotliwie wypunktowałeś autora, jaki ciężar argumentów, co za rzeczowość i jakie przenikliwe konkluzje, jestem pod wrażeniem!
        Takie wywody jak twój nazywa się w literaturze przedmiotu PRYMITYWNYM BEŁKOTEM.
        • Gość: wesoły Re: Zabawny gość z tego radnego. IP: *.compower.pl 20.06.13, 18:24
          hehehe nie zrozumiałeś tłuku bez matury artykułu ale hejter z ciebie pierwsza klasa:-) Idź pacanie lepiej się dokształcać.
      • Gość: smutny Re: Zabawny gość z tego radnego. IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 00:27
        > Czy mieszkańcy płacą temu wybitnemu myślicielowi pensję? Napisał co chciał byle
        > błysnąć przed pospólstwem. Takie wypociny można stworzyć na kacu przy porannej
        > kawie. Dureń to mało o tym radnym.

        Skąd się biorą tacy ludzie jak Ty, nie wiem, ale to włąśnie przez takich jak Ty mamy w Polsce kompletny brak zdolności do dialogu.
        • Gość: wesoły Re: Zabawny gość z tego radnego. IP: *.compower.pl 20.06.13, 18:23
          Nie wiem skąd się biorą tacy jak ty ale przez takich oszołomów myślenie stało się towarem deficytowym. Proste czy za trudne dla ciebie do ogarnięcia?
    • Gość: tak Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kierow... IP: *.internetia.net.pl 19.06.13, 22:57
      Generalnie ta cała dyskusja pieszo - rowerowo - samochodowa robi się nudna. To ciągłe "przepychanie" się na listy, które publikuje gazeta.

      Jednak sama odpowiedź bardzo mądra i rzeczowa w porównaniu do tego co napisł p. Michał poprzednio.


      --> virus.urbancloud.pl/
    • black-emissary Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 01:59
      1. Kierowcy płacą też akcyzę paliwową.
      2. Samochody to nie tylko prywatni kierowcy, ale też ogromny udział komunikacji zbiorowej, pojazdów służb wszelakich (policji, straży, karetek) oraz transportu dóbr, z których "rowerzyści" także korzystają, a których rowerem się nie przewiezie. I tak przy okazji - ten ciężki transport niszczy drogi znacznie silniej niż prywatne auta.
      3. W wymienionych miastach transport zbiorowy działa "odrobinkę" lepiej niż u nas.

      Ten cykloterror zaczyna coraz mocniej drażnić...
      • 0harmony Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 04:38
        black-emissary napisała:

        > 1. Kierowcy płacą też akcyzę paliwową.

        A czy płacą za emisję CO2 i innych zanieczyszczeń?

        A za hałas?

        > 2. Samochody to nie tylko prywatni kierowcy, ale też ogromny udział komunikacji
        > zbiorowej, pojazdów służb wszelakich (policji, straży, karetek) oraz transport
        > u dóbr, z których "rowerzyści" także korzystają, a których rowerem się nie prze
        > wiezie. I tak przy okazji - ten ciężki transport niszczy drogi znacznie silniej
        > niż prywatne auta.

        Nie widziałem żadnego komentarza, który by sugerował likwidację ruchu komunikacji zbiorowej, służb lub dowozu towarów.

        Co do tego ostatniego, to dowóz taki może się ograniczać do wyznaczonych godzin, jak ma to obecnie miejsce na Rynku i w okolicach.

        > 3. W wymienionych miastach transport zbiorowy działa "odrobinkę" lepiej niż u n
        > as.

        To bezsprzeczny fakt :(

        Może dlatego, że środki finansowe są w pierwszej kolejności wydawane na inwestycje dla komunikacji indywidualnej a nie masowej?

        >
        > Ten cykloterror zaczyna coraz mocniej drażnić...

        A mnie się wydaje, że polskie miasta są terroryzowane przez co poniektórych kierowców.

        Zadam pytanie, które padało wielokrotnie: wolisz być potrącony przez rower czy samochód?

        • tymon99 Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 05:38
          ograniczenie dowozu dóbr poprawiłoby także ich jakość - umożliwiłoby np. zmartwychwstanie niewielkich piekarni, gdzie można było kupić rzeczy świeże i pieczone na miejscu, a nie wczorajsze podwędzone spalinami z diesla.
          • Gość: tomznh Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.ghnet.pl 20.06.13, 06:17
            Widać, że ograniczenie dowozu inteligencji już zbiera swoje żniwa. Zamordystów coraz więcej. Za chwilę ograniczą przebywanie poza domem do 2h dziennie... dla dobra i bezpieczeństwa.
          • pbe64 Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 09:46
            trochę to naiwne - no chyba, że liczysz na to, że ten piekarz będzie co wieczór przynosił mąkę w worku na plecach, żeby rano mieć z czego ten chleb wypiec
            • tymon99 Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 10:00
              porównaj masę i objętość mąki oraz wypieczonego z niej chleba, a potem zaciśnij zęby i myśl. myśl z całej siły.
              będzie bolało, ale tylko na początku.
              • pbe64 Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 18:13
                No cóż, też zalecam intensywne myślenie. Jak sam zauważyłeś, tę mąkę trzeba dowieźć. I nie ma prawie żadnego znaczenia, czy będzie to mały dostawczak, czy trochę większy który przywiezie chleb. Dla ruchu w mieście i jedno i drugie auto stanowi taki sam element zwiększający tłok na ulicach.
                • Gość: Boddoxx Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 194.8.120.* 21.06.13, 11:43
                  Jeśli zniknie większość samochodów osobowych, wożących głównie puste miejsca, to tłoku nie będzie, a samochody dostawcze nie będą stanowić problemu.
                  • pbe64 Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 21.06.13, 21:12
                    Zgadzam się, ale "przedpiśca" tymon99 chce ograniczyć właśnie możliwość wjazdu samochodów z zaopatrzeniem sugerując, że w ten sposób z powrotem powstaną drobne firmy wytwarzające wszystko na miejscu i od razu sprzedające. A to wg mnie jest już czysta utopia i powrót do XVIII wieku. Ograniczenie przejazdów samochodów osobowych, szczególnie tranzytem, ma w centrum sens, ale ograniczenie możliwości dowozu zaopatrzenia raczej zniechęci do prowadzenia jakiegokolwiek sklepu, czy punktu usługowego.
                    • tymon99 Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 22.06.13, 13:08
                      w cywilizowanym świecie dostawy do sklepów są ograniczone do paru zaledwie godzin na dobę. nie ma dostawczaków zastawiających chodniki i jezdnie w godzinach szczytu.
          • Gość: piekarz Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 10:50
            ograniczenie dowozu dóbr poprawiłoby także ich jakość - umożliwiłoby np. zmartw
            ychwstanie niewielkich piekarn

            Oraz socjalizmu utopijnego.

            A może by tak pan Radny zaczął od podstaw. Zamiast wydawać 2ml PLN na inwestycje rowerowe najpierw pomyślał o piekarzu. Jak on ma dojechać do pracy z podkrakowskiej wioski (20km) ?
            Może tą kasę przeznaczyć na zapewnienie miejsca parkingowego przy węzłach komunikacyjnych. Pan radny widzi tylko czubek własnego nosa. Zapewne porusza się tylko po swojej dzielnicy. A co z Ludem Pracującym (trochę to trąci tym wspomnianym socjalizmem).
            Panie radny w cytowanych krajach pan piekarz dojeżdża z wioski (20km) do stacji podmiejskiej kolejki, zostawia samochód i dalej jedzie komunikacją miejską do piekarni.
            A teraz poproszę podobny przykład działającego systemu w Krakowie (te dzikie z pozostawianiem samochodu pod supermarketami odpadają - na niektórych pojawiają się bramki).
            Nie zaczynajmy od końca (czyli od DDR). Najpierw przygotujmy infrastrukturę i komunikację a potem wypychajmy samochody z centrum. Trochę wyobraźni.
            A DDR powinny byś wydzielone z drogi. Koniec problemu z pieszymi i problemem odśnieżania.
            • Gość: Boddoxx Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 194.8.120.* 21.06.13, 11:47
              > Panie radny w cytowanych krajach pan piekarz dojeżdża z wioski (20km) do stacji
              > podmiejskiej kolejki, zostawia samochód i dalej jedzie komunikacją miejską do
              > piekarni.

              Wiesz dlaczego? Bo w cywilizowanych krajach jest kasa na rozwój komunikacji publicznej, gdyż nie rozwija się komunikcji samochodowej w centrach, a raczej się ją zwija.

              > Nie zaczynajmy od końca (czyli od DDR). Najpierw przygotujmy infrastrukturę i k
              > omunikację a potem wypychajmy samochody z centrum.

              DDR to także element infrastruktury. Jeśli jest jakiś remont ulicy, to dobrze jest wybudować także ddr, jeśli ulica jest ruchliwa.

              > A DDR powinny byś wydzielone z drogi. Koniec problemu z pieszymi i problemem od
              > śnieżania.

              Zgadzam się, ale z odśnieżaniem może być taki problem, że śnieg z pasów dla samochodów zostanie zepchnięty na pas dla rowerów. Trzeba także wyedukować kierowców, że pas dla rowerów nie stanowi parkingu.
              • tbarbasz Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 21.06.13, 12:05
                Boddoxx napisal:
                "Tak naprawdę, roszczeniowa jest grupa rowerowych ideologów, dorabiających do jazdy rowerem idelogię godną Marksa czy Lenina. Większość rowerzystów nie ma z nimi i nie chce mieć nic wspólnego. Ja też."

                Uff, to pocieszające, choć jest to grupa bardzo hałaśliwa i szczerze mówiąc wnerwia ludzi.
                Ciekawe też stosuje metody dyskusji - przekonałem się o tym pisząc, że jeśli jadę Balicką na rowerze to staram się korzystać z chodnika (po którym nikt nie chodzi) aby nie utrudniać jazdy samochodom na tej wąskiej jezdni, a jadąc samochodem tą samą Balicką (a auto mam dość duże i szerokie) nie wyprzedzam rowerzystów na "papierek", przepuszczam ich także na przejazdach. Ale i tak mi się oberwało...
                Zauważyłem zresztą, że coraz więcej kierowców przepuszcza rowerzystów przejeżdżających po przejściach dla pieszych!
                Mnie również zdarza się jechać rowerem po chodniku - ale o dziwo piesi się do mnie uśmiechają bo nie żądam od nich pierwszeństwa. Nigdy też jadąc na rowerze nie spotkałem się z agresją ze strony kierowcy samochodu lub motocykla.
                Niestety, na Szewskiej, na placu pod dworcem, a nawet w Parku Krakowskim spotkały mnie (jako pieszego) "wiąchy" ze strony rowerzystów, bo nie usunąłem im się odpowiednio szybko z drogi - dwa razy w centrum mnie nawet (na szczęście lekko) potrącono rowerem.

                Mam nadzieję, że środowisko rowerowe postara się jak najszybciej obrzydzić życie takim "cykloterrorystom" i lansującym się "pseudoaktywistom" bo czynią oni wiele zła. Miasto jest DLA LUDZI - niezależnie czy chodzą czy jeżdżą (na beleczym) i powinniśmy mówić o prawdziwie zrównoważonym transporcie.
                • Gość: Boddoxx Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 194.8.120.* 21.06.13, 12:15
                  W każdej grupie społecznej jest pewna niewielka grupa, która jest bardzo "medialna" i której obraz jest potem przekładany na całą grupę. Przykładem mogą być np. księża, którzy mają przypiętą łatkę pedofili przez pewną grupę kapłanów, którzy nigdy nie powinni nimi zostać.

                  Powiem, że większość kierowców jeździ rozsądnie, ale jest pewna grupa, która być może uważa, że ma większe prawa od rowerzystów, gdyż płaci akcyzę w paliwie. Jest pewna grupa, która koniecznie musi obtrąbić rowerzystę, pouczyć go (przecież rowerzysta nie zna przepisów), chociaż większość rowerzystów ma prawo jazdy.

                  Jest także pewna grupa pieszych, która koniecznie musi chodzić po ddr, chociaż obok znajduje się oddzielony trawnikiem chodnik.

                  Ja jeżdżę rowerem czynnie od kilkudziesięciu lat. Używam roweru jako środka transportu (w 80%). Wystarczy mi do "szczęścia", jeśli ddr w postaci pasów w jezdni powstaną przy przelotowych drogach, a w postaci osobnych ddr w przypadku dróg o prędkości większej niż 50km/h. I żeby były od razu wykonane porządnie z uwzględnieniem także późniejszych remontów ulic i dokładaniem kolejnych potrzebnych ddr. Myślę, że nie to postawa roszczeniowa.
              • Gość: piekarz Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.13, 15:53
                >> Panie radny w cytowanych krajach pan piekarz dojeżdża z wioski (20km) do stacji
                >> podmiejskiej kolejki, zostawia samochód i dalej jedzie komunikacją miejską do
                > >piekarni.

                >Wiesz dlaczego? Bo w cywilizowanych krajach jest kasa na rozwój komunikacji publicznej, gdyż nie rozwija się komunikcji samochodowej w centrach, a raczej się ją zwija.

                Przecież ja o tym samym. Szkoda kasy na DDR. Najpierw kasa na komunikację P+R. Potem DDR. Zapewne ty jesteś z tych wojujących, zaślepionych utopistów coby wywalili cały ruch z miasta bez przygotowania żadnej infrastruktury (komunikacja, P+R). Po prostu wywalamy i już bo tam w Amsterdamie to na rowerach jeżdżą. A ja mieszkam (wynajmuję) w okolicach centrum, wszędzie śmigam rowerkiem i mnie to wali jak inni mają dojechać do pracy.
                Skoro jesteście tacy pro społeczni (ochrona środowiska, rower to zdrowsze społeczeństwo itp.) to może poszerzcie swoje horyzonty.

                > A DDR powinny byś wydzielone z drogi. Koniec problemu z pieszymi i problemem od
                > śnieżania.

                >Zgadzam się, ale z odśnieżaniem może być taki problem, że śnieg z pasów dla samochodów zostanie zepchnięty na pas dla rowerów.

                A teraz to gdzie to ląduje ? Aniołowie zabierają ? Nie zauważyłem aby był wyłączny jakiś pas z powodu usypanej pryzmy.

                Trzeba także wyedukować kierowców, że pas dla rowerów nie stanowi parkingu.
                Tak dla testu - przejedz ~~3km po DDR i policz te samochody blokujące DDR.
                Potem przejdź chodnikiem ~~ 3km(jakieś spokojne w centrum Lea, Łobzowska, Szlak) i policz gości jadących chodnikiem. W sprawie tego na DDR możesz zadzwonić do SM a co możesz zrobić w sprawie debila jadącego chodnikiem 20km slalomem pomiędzy pieszymi ?
          • black-emissary Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 13:25
            tymon99 napisał:
            > ograniczenie dowozu dóbr poprawiłoby także ich jakość - umożliwiłoby np. zmartw
            > ychwstanie niewielkich piekarni, gdzie można było kupić rzeczy świeże i pieczon
            > e na miejscu, a nie wczorajsze podwędzone spalinami z diesla.

            Jak rozumiem zaraz za piekarnią byłby młyn i poletko zboża? Chlebek smarowalibyśmy masełkiem ubitym z mleczka krowy pasącej się między blokami, a pasące się koło niej świnki dawałyby szyneczkę na kanapkę?
            • tymon99 Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 22.06.13, 00:49
              jak zwykle, guzik rozumiesz.
        • black-emissary Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 13:19
          0harmony napisał:
          > A czy płacą za emisję CO2 i innych zanieczyszczeń?
          > A za hałas?

          A za co niby ta akcyza?
          Czego zdaje się nie dostrzegłeś odnosiłam się do tez komentowanego tu listu, który oznajmiał, jakoby kierowcy płacili tyle samo do wspólnej kasy co rowerzyści. Nie jest to prawdą, kierowcy płacą więcej.

          > Nie widziałem żadnego komentarza, który by sugerował likwidację
          > ruchu komunikacji zbiorowej, służb lub dowozu towarów.

          Ponownie - odnoszę się do komentowanego listu. Ów wylicza ile to "kosztują" kierowcy przeliczając wydatki na drogi na ilość kierowców. Jest to manipulacja numerkami, bo wydatki na drogi są w ogromnej mierze wydawane na drogi pod komunikację zbiorową (buspasy chociażby) oraz transport wszelaki (utwardzanie nawierzchni, łatanie dziur, etc).

          > Co do tego ostatniego, to dowóz taki może się ograniczać
          > do wyznaczonych godzin, jak ma to obecnie miejsce na Rynku i w okolicach.

          W wyznaczonych strefach ma to jakiś tam sens, w całym mieście - niedorzeczne.
          Przede wszystkim jednak nijak nie odnosi się do tego o czym pisałam - wszystko jedno w jakich godzinach, przeciążone ciężarówki dziury i tak wybiją.

          > Może dlatego, że środki finansowe są w pierwszej kolejności
          > wydawane na inwestycje dla komunikacji indywidualnej a nie masowej?

          Po pierwsze ciężko jedno od drugiego oddzielić (dla "komunikacji indywidualnej" buduje się co najwyżej parkingi, cała reszta jest już i dla komunikacji zbiorowej oraz transportu).
          Imho największym problemem jest brak promowania prywatnych przewoźników, którym miasto wręcz rzuca kłody pod koła, zamiast im pomóc.

          > A mnie się wydaje, że polskie miasta są terroryzowane przez co poniektórych kierowców.

          Póki co to rowerzyści co chwila krzyczą, jak to inni im do pięt nie dorastają.

          > Zadam pytanie, które padało wielokrotnie: wolisz być potrącony przez rower czy
          > samochód?

          Wolę nie być potrącona wcale. Absurdalne pytanie totalnie bez związku z tematem.
      • Gość: m Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 212.182.121.* 20.06.13, 14:02
        Autor: black-emissary 20.06.13, 01:59
        "1. Kierowcy płacą też akcyzę paliwową"

        Poczytaj trochę o podatkach i daninach publicznych, zanim zaczniesz siać ferment. Akcyza zasila budżet państwa, a nie określonej jednostki samorządu terytorialnego. Pieniądze z opłat akcyzowych nie są zatem przeznaczane na cele rozbudowy infrastruktury rowerowej przez samorząd miasta (chyba, że miasto otrzyma środki pochodzące - między innymi - z akcyzy w ramach dotacji na określony cel).
        • black-emissary Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 14:09
          Gość portalu: m napisał(a):
          > Pieniądze z opłat akcyzowych nie są zatem przeznaczane na cele rozbudowy
          > infrastruktury rowerowej przez samorząd miasta

          Nigdzie tak nie twierdziłam, czytaj uważniej, zanim zaczniesz fermentować.
          Wskazałam jedynie, że kierowcy wkładają do wspólnej kasy więcej, niż rowerzyści. Owszem, nie tej lokalnej, ale w ten czy inny sposób (pomniejszona o daninę na aparat państwowy ofc) pieniądze te do obywateli wracają, w różnych formach.
          • Gość: m Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 212.182.121.* 20.06.13, 14:31
            Jak już napisałem, poczytaj o podatkach i daninach państwowych. Dowiesz się wówczas, dlaczego akurat tylko kierowcy płacą akcyzę za paliwo (a wydawało mi się, że jest to oczywiste nawet dla średnio rozgarniętego człowieka...). Palacze też dokładają się w większym stopniu do wspólnej kasy. I wynika z tego, że dostają większe uprawnienia? Nie wydaje mi się.

            PS
            Z czytaniem ze zrozumieniem nie mam raczej problemu, odnoszę się stricte do tego, co napisałeś.
            PPS
            Widzę, ze spodobało Ci się słowo "ferment" ;)
            • black-emissary Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 14:35
              Masz niestety fatalne zrozumienie tekstu pisanego. Nigdzie nie pisałam o "większych uprawnieniach" z tytułu większych wpłat (te uprawnienia należą się z innych względów :p), chodziło mi jedynie o wskazanie drobnej manipulacji w komentowanym tekście. Tylko tyle. Reszta to już imaginacje Twojego mózgu sfermentowanego wiatrem przy cyclingu. ;)
      • Gość: Boddoxx Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 194.8.120.* 21.06.13, 11:41
        > Ten cykloterror zaczyna coraz mocniej drażnić...

        Ja w miastach widzę jedynie terror kierowców, rozjeżdżających masowo pieszych.

        > 2. Samochody to nie tylko prywatni kierowcy, ale też ogromny udział komunikacji
        > zbiorowej, pojazdów służb wszelakich (policji, straży, karetek) oraz transport
        > u dóbr, z których "rowerzyści" także korzystają, a których rowerem się nie prze
        > wiezie.

        Powiedz, jaki jest odsetek pojazdów użytkowych, w sensie zbiorkomu, służb, transportu towarowego wśród ogólnej liczby pojazdów silnikowych? 10%? 20% to maks.

        Ile osób jedzie do pracy samochodem, chociaż ma wygodny dojazd zbiorkomem lub na tyle blisko, żeby pójśc pieszo?

        Czy wiesz, że w Nowym Jorku 56% podróży samochodem odbywa się na dystansach mniejszych niż 3mile? Biorąc pod uwagę wielkość większości naszych miast można założyć, że ten procent u nas jest większy. Naprawdę wszyscy muszą jechać samochodem? Większość osobówek wiezie tylko kierowcę: na jeden samochód osobowy przypada średnio 1,4 pasażera.
    • 0harmony Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 04:24
      Heniu, naucz się najpierw czytać ze zrozumieniem, a potem dopiero coś maż na tablicy.

      Z liczbami się generalnie nie dyskutuje - chyba że za pomocą innych liczb, jeżeli te pierwsze są nieprawidłowe.
    • Gość: tomznh Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kierow... IP: *.ghnet.pl 20.06.13, 06:15
      Mam dosyć kopania się z koniem, który nie wspomni o podatku drogowym, opłatach parkingowych i innych kosztach.
      Mam dosyć tych rowerowych tematów na G....
      • Gość: Boddoxx Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 194.8.120.* 21.06.13, 11:51
        > który nie wspomni o podatku drogowym, opłatach
        > parkingowych i innych kosztach.

        Ktoś każe ponosić Tobie te koszty? Musisz tankować paliwo, musisz płacić za parking? Nie! Jeśli chcesz ponosić niepotrzebne koszty, to Twój problem.
    • tbarbasz Aktywiści rowerowi w natarciu... 20.06.13, 06:27
      Głupstwa, jakie wypisuje Pan Radny - znany z IBike lobbysta rowerowy i miłośnik urody lekko roznegliżowanych dziewcząt na rowerach - patrz ibikekrakow.com/author/tstyrski/ osiągają poziom ponadgalaktyczny!
      Kilka co lepszych "kwiatków":
      "na oświetlonej drodze, gdzie sprawny kierowca powinien rowerzystę widzieć."
      Typowe podejście - przepisy są dla innych, nie dla mnie, Pana (lub Pani) na rowerze. Nieważne, że jadę bez świateł - JA JESTEM ROWERZYSTĄ!
      Jaki stosunek do przepisów mają rowerzyści wskazuje zbiór zdjęć Pana Radnego na ibike:
      Mamy tam panienkę rozmawiającą w czasie jazdy na rowerze przez komórkę (oczywiście trzymaną w ręce), panienkę jadącą na rowerze w ślicznych, zakrywających całe uszy słuchawkach (białych) i chłopaka też (w czarnych), inna znów panienka przejeżdża w poprzek jezdni pomimo, że w tym miejscu nie ma wyznaczonego przejazdu...

      Pan Radny ma na to własną odpowiedź:

      "Co do słuchawek w uszach rowerzystów, to przeprowadzone badania wykazały, że głośno słuchający muzyki rowerzysta (w standardowych dousznych słuchawkach) słyszy i tak więcej niż kierowca" - ciekaw jestem, kto przeprowadzał te badania i jaką metodą - zapewne aktywiści rowerowi "na ucho".

      Pan Radny w ogóle to istna Alfa i Omega jeśli chodzi o zagadnienia komunikacyjne - on jeden (wraz oczywiście z innych aktywistami rowerowymi) posiadł absolutną wiedzę również w zakresie analizy danych i jako specjalista po "Ekonomiku" i uzupełnionych o programowanie usiłuje manipulować - nie bierze pod uwagę, że póki co (nawet według jego danych) rowerzystów jest ok. 10 razy mniej niż kierowców, a są sprawcami aż 40% wypadków! To ile wypada "per capita"?

      Pan Radny to w ogóle "jedyny sprawiedliwy", którego nikt nie rozumie. A on się poświęca "w interesie społeczeństwa i dla dobra ogólnego". Gdy wystąpił z projektem wprowadzenia "Tempo 30" koło (jak sam pisze) swego miejsca zamieszkania spotkał się z oporem:
      "Komisja Praworządności i Bezpieczeństwa zaopiniowała mój wniosek negatywnie. Byłem jedynym jej członkiem głosującym przeciw negatywnej opinii."

      Ot, jedyny sprawiedliwy. Zarzuca w swych tekstach na iBike innym, że nie są specjalistami - a sprawdzenie jego własnego profilu na GoldenLine wskazuje na doświadczenie raczej odległe organizacji ruchu drogowego. Powoływanie się na powierzchowne obserwacje w innych miastach (oczywiście "wspaniałego" Zachodu) to trochę mało. Spiewał o tym nieodżałowany Maciek Zembaty:

      Idzie jakiś z krótszom nogom
      Delegują go kulawi
      On interpelację swoją
      Dzisiaj Izbie ma przedstawić
      "W interesie społeczeństwa
      i dla dobra ogólnego
      po wnikliwych konsultancjach
      aż do szczebla związkowego
      z dniem drugiego października
      ma dekretem prawomocnym
      w trotuarach i chodnikach
      być co druga płyta wyższa"

      Nie można dopuścić do tego, aby wygoda 1-2% (według NIEZALEŻNYCH badań) uczestników ruchu była osiągana kosztem innych!
      • Gość: PG Re: Aktywiści rowerowi w natarciu... IP: *.multi-play.net.pl 20.06.13, 08:46
        > Nie można dopuścić do tego, aby wygoda 1-2% (według NIEZALEŻNYCH badań) uczestn
        > ików ruchu była osiągana kosztem innych!

        Mógłym prosić o linka do tych badań?
        Z góry dziękuję
      • htoft Re: Aktywiści rowerowi w natarciu... 20.06.13, 09:30
        Jesteś albo kłamcą, albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.

        tbarbasz napisał:

        > Mamy tam panienkę rozmawiającą w czasie jazdy na rowerze przez komórkę (oczywiś
        > cie trzymaną w ręce), panienkę jadącą na rowerze w ślicznych, zakrywających cał
        > e uszy słuchawkach (białych) i chłopaka też (w czarnych), inna znów panienka pr
        > zejeżdża w poprzek jezdni pomimo, że w tym miejscu nie ma wyznaczonego przejazd
        > u...

        Jak sobie z łaski swojej klikniesz na te zdjęcia, to zobaczysz, że autorem nie jest radny Styrski.

        > nie bierze pod uwagę, że pó
        > ki co (nawet według jego danych) rowerzystów jest ok. 10 razy mniej niż kierowc
        > ów, a są sprawcami aż 40% wypadków! To ile wypada "per capita"?
        >

        Są sprawcami tylko 40% wypadków ZE SWOIM UDZIAŁEM, a nie WSZYSTKICH W OGÓLE, czy to tak trudno zrozumieć?
      • Gość: Boddoxx Re: Aktywiści rowerowi w natarciu... IP: 194.8.120.* 21.06.13, 11:56
        > Mamy tam panienkę rozmawiającą w czasie jazdy na rowerze przez komórkę

        No tak, za to kierowcy nigdy nie rozmawiają przez telefony bez odpowiednich zestawów w trakcie jazdy.

        > "Co do słuchawek w uszach rowerzystów, to przeprowadzone badania wykazały, że g
        > łośno słuchający muzyki rowerzysta (w standardowych dousznych słuchawkach) słys
        > zy i tak więcej niż kierowca" - ciekaw jestem, kto przeprowadzał te badania i j
        > aką metodą - zapewne aktywiści rowerowi "na ucho".

        Badanie jest bardzo proste do przeprowadzenia. Sam je zrobilem na sobie i potwierdzam, że podczas jazdy rowerem ze słuchawkami na uszach i grającą muzyką więcej jest słychać z otoczenia niż podczas jazdy samochodem z włączonym radiem.

        > Nie można dopuścić do tego, aby wygoda 1-2% (według NIEZALEŻNYCH badań) uczestn
        > ików ruchu była osiągana kosztem innych!

        Nie można także dopuścić do tego, żeby wygoda ok. 30% uzytkowników dróg (kierowców w indywidualnych samochodach) była osiągana kosztem całego społeczeństwa (piesi, każdy jest pieszym w większym lub mniejszym stopniu). Dlatego należy wprowadzić przepis bezwzględnego pierwszeństwa pieszych przed samochodem na przejściach.
      • sebciu91 Re: Aktywiści rowerowi w natarciu... 24.06.13, 23:16
        ibikekrakow.com/2012/08/05/marek-dworak-a-kwestia-jazdy-w-sluchawkach/
        Badania o które prosiłeś nt. jazdy w sluchawkach. :)


        Co do rowerzystki w poprzek drogi.
        Też się na początku zdziwiłem. A potem sie przyjrzałem i zauważyłem że to jest skrzyżowanie. Stąd nie ma przejazdu rowerowego.
        Ale tu niechcący poruszasz inna wazna kwestie, mianowicie braku przejazdów rowerowych na skrzyzowaniach. :)
    • blackdok Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kierow... 20.06.13, 06:43
      I znowu przefałszowanie rzeczywistości- czyli kłamstwo. Z rachunków faktycznie na rowerzystów miasto może wydaje mniej ale i tez nic nie zarabia. A na kierowcach samochodów zarabia- patrz ciągle poszerzająca się strefa płatnego parkowania czy opłaty z benzyny czy w końcu mandaty. Chciałbym by wreszcie lobby pedałowców przestało kłamać w swojej kampanii propagandowej. Żądacie równouprawnienia a nie chcecie płacić jak kierowcy i nie chcecie jak inni użytkownicy ruchu (nawet skutery, które są zarejestrowane a więc identyfikowalne) ponosić odpowiedzialności za swoje przestępstwa drogowe i szkody.
      • Gość: ;) Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 149.156.188.* 20.06.13, 07:57
        Opłaty za parkowanie nie pokryją opłat za leczenie astmy i chorób płuc chociażby.
      • Gość: ;) Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 149.156.188.* 20.06.13, 07:58
        A wspominanie mandatów jako powodu do chwały to już naprawdę żenada. O benzynie nie wspominam, bo było już o tym tyle razy.
      • Gość: buraczek Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.xdsl.centertel.pl 20.06.13, 07:59
        Twoja wypowiedź to szczyt obłudy. Zarzucasz innym kłamstwo, a sam wypisujesz stek bzdur. Opłaty z paliwa nie trafiają do kasy miejskiej!, mandaty drogówki również. Mandaty straży dotyczą również rowerzystów. To nieprawda że nie chcemy płacić, ale opłata musi być sprawiedliwa - n.p. od masy pojazdu. Rower 15 kg - 1,50 zł, samochód 2000 kg - 200 zł plus opłata za spaliny - razem 300 zł/m-c.
        • Gość: tomznh Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.ghnet.pl 20.06.13, 08:07
          Nie pisz głupot, część z opłaty paliwowej trafia do samorządów.
        • Gość: ? Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 08:20
          Opłata choćby za OC jest w sporej mierze uzależniona od tego jak Ty sam będziesz jeździł, więc w czym problem? Ubezpieczyciel sobie obliczy średnią wyjściową stawkę za szkodliwość. A potem już indywidualnie zniżki i zwyżki. A konkurencja na rynku taka, że opłaty pewnie i tak byłyby znikome, tak jak teraz z resztą znikome są opłaty za OC w życiu prywatnym, które też obejmuje szkody wyrządzone na rowerze.
        • Gość: Ed Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.wipie.ur.krakow.pl 20.06.13, 08:47
          Ciekawe obliczenia. Najbardziej mnie bawi opłata za spaliny dla samochodów.... A czy szanowny Autor poprzedniego wpisu nie bierze pod uwagę, że jazda na rowerze, powoduje o wiele większą przemianę materii (wysiłek 3-4 razy większy niż kierowcy) a co za tym idzie produkty przemiany materii - czytaj metan CH4 są emitowane do atmosfery. A jak zapewne szanowny Przedmówca wie... metan jest również zaliczany do gazów cieplarnianych. Stąd moja konkluzja, że rowerzysta powinien płacić 15 kg - 1,50 zł plus opłata za ponad normatywną emisję gazów cieplarnianych 75 kg * 0,05 zł = 3,75 zł razem 5,25 zł.
          Jak widać wszystko można przeliczyć .... no może poza głupotą, która u niektórych dąży do nieskończoności.
          • Gość: korporacyjny-lemur Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.ip.netia.com.pl 20.06.13, 09:55
            HAHAHA, no myślałem, że poziom głupoty mnie już nie zaskoczy, a jednak. Metan, taaa, rowerzyści dzięki temu mają napęd odrzutowy :D
          • tannat Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 11:43
            To Ci się z krowami coś pomyliło... :)
        • Gość: j Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 193.24.68.* 21.06.13, 12:55
          Przepraszam, ale mnie jako obywatela nie interesuje podział pieniędzy przez państwo.
          Ja wiem, że płacę horrendalnie wysokie podatki z racji użytkowania samochodu. Same opłaty w paliwie to ponad połowa jego ceny.
          A co się z tymi pieniędzmi dzieje? Cześć z nich i tak trafia do miasta w postaci pieniędzy przekazywanych z budżetu centralnego.
          Poza tym co to za argument w ogóle? Tak jak mówiłem - ja płacę i nie mam wpływu na to, co się z tymi pieniędzmi dzieje. Rowerzysta z tytułu poruszania się rowerem nie płaci NIC. Nikomu.
          Więc gdzie tu niby Twoim zdaniem sprawiedliwość?
          • tannat Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 21.06.13, 13:54
            > Przepraszam, ale mnie jako obywatela nie interesuje podział pieniędzy przez pań
            > stwo.

            Wzorowy obywatel :)
          • Gość: turysta Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 22:31
            Gość portalu: j napisał(a):

            > Poza tym co to za argument w ogóle? Tak jak mówiłem - ja płacę i nie mam wpływu
            > na to, co się z tymi pieniędzmi dzieje. Rowerzysta z tytułu poruszania się row
            > erem nie płaci NIC. Nikomu.
            > Więc gdzie tu niby Twoim zdaniem sprawiedliwość?

            przesiadz sie na rower, jak jest takim fajnym srodkiem transportu, a nie pyszczysz na rowerzystow ze ci jeżdża za free... skarzysz sie, że musisz płacić tyle za samochód.. każe ktoś jeździć?
      • Gość: ... Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 08:11
        Szkoda czasu tłumaczenie zaślepionym ludziom, że korzyści z ruchu samochodowego dla miasta to także masa zysków firm, które mają stacje benzynowe (to ajencje- w większości zapewne płacą tu podatki), zatrudnianie kolejnej masy ludzi na tych stacjach, jak i pracujących choćby w ubezpieczeniach, stacjach kontroli, mechanikach itd. To wszystko się samo nie napędza, ale przeciętny rowerzysta nawet o tym nie pomyśli. Bo dla własnego rozsądku i bezpieczeństwa, każdy rower też powinno się oddać przed sezonem na przegląd, smarowanie łańcucha, sprawdzenie hamulców itp. Ci bardziej świadomi którzy jeżdżą dużo, o ile sami tego nie robią to pewnie gdzieś oddają do sprawdzenia. Ale ogromna większość ma to totalnie gdzieś. Podobnie jak swoje bezpieczeństwo, bo przecież po co cała zakichana dyskusja o konieczności zamontowania lampki za kilkanaście zł. No nie wierze, że nie stać kogoś, więc po co, żeby tylko się postawić, bo kierowca powinien widzieć wszystko, zawsze, wszędzie i w każdych warunkach? To niestety taka mentalność, że "przepisy nie są dla mnie". I tych 2 rowerzystów bez świateł to autor widzi chyba dlatego, że tak "długą trasę robi dziennie na tym rowerku. Bo po 5 kilometrach zobaczyłby co najmniej 10. A 2 to w ciągu 20 minut przejedzie na skrzyżowaniu Kijowska-Lea na czerwonym świetle, bo im się to super bezpieczne wydaje.

        A prawda taka, że najgłośniej krzyczą Ci niedorobieni rowerzyści, koło których strach przejechać, bo już jak się za nimi nawet spokojnie jedzie, to się zaczynają zachowywać idiotycznie, nerwowo i nieprzewidywalnie, zupełnie nie panując nad strachem. Strach pomyśleć, co by było jakby koło nich tir przejechał. Bo jadąc normalnie, znając przepisy i nie narzekając że nie wiadomo jak się nadrabia trasy przez przejechanie jakiejś trasy przecznicą dalej (bo spokojniejsza), można spokojnie i bezkolizyjnie jeździć w Krakowie po jezdni, tak gdzie są ścieżkach, parkach, bulwarach itp. Tyle, że trochę jeszcze trzeba znać miasto, a z tym chyba też problem spory.

        I jeszcze co do kolizji z rowerzystami: te liczby nigdy nie będą prawdziwe, bo jest naprawdę sporo potrąceń pieszych i zarysowań samochodów, bo stracił równowagę jak się przeciskał obok, o których wzmianki brak, bo tchórz uciekł i szukaj wiatru w polu.
        • Gość: Boddoxx Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 194.8.120.* 21.06.13, 12:01
          Bo dla własnego rozsądku i bezpieczeństwa, każdy rower też
          > powinno się oddać przed sezonem na przegląd, smarowanie łańcucha, sprawdzenie h
          > amulców itp.

          Taki przegląd jest w stanie zrobić każdy we własnym zakresie.
    • Gość: ludzik ten facet jest radnym ? IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.13, 08:10
      czarno widzę przyszłość Krakowa
    • Gość: Krakus Złote myśli... IP: *.adm.agh.edu.pl 20.06.13, 08:21
      Przez zwężoną do jednego pasa (na szerokość jednego samochodu) arterię pomiędzy Rondem Kotlarskim, a Mogilskim karetka (straż pożarna, policja) zapewne pojedzie szybciej...
      Chyba, że kupią sobie latające karetki...
    • Gość: remi Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kierow... IP: *.capgemini.de 20.06.13, 08:27
      Nie wiem jak jest w Berlinie i Londynie ale w Wiedniu zaraz przy zjeździe z obwodnicy miałem P+R, gdzie za cały dzień parkowania zapłaciłęm 3,5E - jak się to przeliczy na złotówki to jest tanio nie mówiąc o tym ile to jest dla przeciętnie zarabiającego Wiedeńczyka. Aha i ten P+R był nad stacją Metra, którą w kilkanaście minut dojeżdża się do centrum. A takich parkingów jest kilkanaście z każdej strony miasta i każdy przy linii metra. A u nas kolejna strefa parkowania, z której 80% wpływów zamiast na inwestycje w komunikacje, ścieżki rowerowe czy parkingi przy liniach tramwajowych idą do kieszeni prywatnej firmy. Tyle, jeżeli chodzi o porównywanie się do Wiednia.
      • Gość: Bartek Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.13, 08:37
        A Krakowa nie stać na takie rzeczy, więc róbmy wszystko by zniechęcić do komunikacji zbiorowej, rowerowej i pieszej?
      • czeresnik Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 10:14
        No tak, w Krakowie nie ma zbyt wielu P+R. Ale zdajesz sobie sprawę, że to była kwestia wyboru — była określona ilość pieniędzy na inwestycje, wybudowano szerokie (czasem zbyt szerokie) ulice, a nie wybudowano parkingów. Osobiście wolałbym aby wybudowano parkingi zamiast ulic. Patrząc w przyszłość, powinniśmy razem (ja, ty, i wszyscy inni kierowcy) protestować przeciwko budowie kolejnych ulic zanim nie wybuduje się parkingów P+R i nie poprawi infrastruktury komunikacji miejskiej (nowe linie tramwajowe!).
    • kflynn Nagroda Darwina dla rowerzystów 20.06.13, 08:51
      "na oświetlonej drodze, gdzie sprawny kierowca powinien rowerzystę widzieć."

      No jasne, bo to kierowca ma widzieć rowerzystę, a nie rowerzysta dla własnego bezpieczeństwa zrobić wszystko aby go zauważono na drodze. Po co. Nie dość że brak u cyklistów poszanowania prawa, to jeszcze własnego bezpieczeństwa. Jest takie mądre powiedzenie, "umiesz myśleć myśl za siebie", ale widać to zbyt mądre na wydumane ego rowerzysty. Choć z drugiej strony skoro sami chcą się eliminować ze społeczeństwa tym szybciej z dróg znikną. No i co z tego że kierowca ma widzieć rowerzystę, jak ten w najlepszym wypadku skończy z połamanymi nogami bo wie w swojej mądrości że kierowcy nie szanują rowerzystów, ale nic w tej mądrości nie zrobi aby samemu zniwelować ryzyko spotkania takiego kierowcy w aucie...
      • Gość: Madźka Chyba przesadzasz IP: 149.156.188.* 20.06.13, 09:03
        Jak tak Ciebie czytam, to mam wrażenie, że piszesz o wiejskim rowerzyscie z PRLu, któremu rowerek Wigry 3 służył za podpórkę, gdy wracał "zmęczony" z pracy. Ja mam światła "dynamiczne", światła na baterię, oświetlony kask i odblaski. A na tych podstawowych światłach jeżdżę cały dzień, resztę włączam wieczorami i jak jest mgła czy deszcz. I większość rowerzystów, których znam to też takie choinki jak ja + kamizelki zółtoj.bne.
        • kflynn Re: Chyba przesadzasz 20.06.13, 10:40
          To ja się pytam gdzie wy rowerzyści jesteście bo was jeżdżąc autem nie widzę. A że jeżdżę i autem i rowerem, to dobrze wiem jakie zachowania rowerzysty na drodze nie dają żadnych szans kierującemu pojazdem na bezpieczną reakcję, choćby ten miał w sobie największe możliwe pokłady życzliwości wobec cyklistów. Światła nocą to taka oczywista oczywistość, a pewne zachowania na drodze drugie. Ale nie, gro rowerzystów ma się za wielkie panisko na które wszyscy mają uważać, nie rozumiejąc że pewne zachowania na drodze to nie jest pomoc dla kierujących, a przede wszystkim dla siebie.

          Poza tym pisząc o nagrodzie Darwina mówię o eliminacji najgłupszych i najsłabszych, a nie wszystkich. W związku z tym co mają w sobie podstawowy instynkt samozachowawczy zamiast arogancji niech jak najbardziej an drodze zostają, bo przynajmniej mnie w niczym nie przeszkadzają. A o nagrodę Darwina niech walczą ci, którzy przy okazji wszystkim rowerzystom robią taką złą opinię na drogach,
          • Gość: Madźka Re: Chyba przesadzasz IP: 149.156.188.* 20.06.13, 10:59
            "To ja się pytam gdzie wy rowerzyści jesteście bo was jeżdżąc autem nie widzę. "
            W Krakowie :)
            Z resztą Twojego listu się zgadzam. Może dlatego, że też jestem kierowcą i rowerzystką i wiem jakie zagorżenia dla cyklisty stanowi auto a jakie dla auta rower.
            Wydaje mi się, że więcej szacunku i zrozumienia dla innej grupy i dało by się żyć w Krakowie. A niestwarzanie zagrożenia dla siebie to też forma poszanowania innych użytkowników dróg.
    • Gość: sebastiank12 Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kierow... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.13, 09:02
      Ja mam lepszy pomysł. Niech wprowadzą ustawę, która każe każdemu pełnoletniemu obywatelowi POlski kupić raz na pięć lat nowe auto (właściwie to za nie zapłacić) ale nie odbierać i potem minimum trzy razy w miesiącu płacić za tankowanie do pełna oczywiście bez pobierania paliwa ze stacji. Wtedy przemysł motoryzacyjny rozkwitnie, kasa z akcyzy za auta i paliwo wpłynie do budżetu, środowisko zyska a każdy z nas w zamian dostanie od POństwa rower i będzie popierdzielał po ulicach i drogach. Jedynie służba zdrowia będzie miała pełne ręce roboty z przeziębionymi i chorymi, ale co tam lobby rowerowe będzie zadowolone. Sam jestem i rowerzystom i kierowcom. Ale to co ostatnio czytam i słyszę to przechodzi ludzkie pojęcie. Może uda się znaleźć jakiś złoty środek, żeby pogodzić jednych i drugich bo jak tak dalej będzie to przypomnę tylko rowerzystom, że są mniej chronionymi uczestnikami ruchu niż kierowcy. I jak nie zaczną jeździć zgodnie z przepisami to może mieć to fatalne skutki.
      • Gość: Boddoxx Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier IP: 194.8.120.* 21.06.13, 12:06
        " przypomnę tylko rowerzystom, że są mniej chronionymi uczestnikami ruchu niż kierowcy. I jak nie zaczną jeździć zgodnie z przepisami to może mieć to fatalne skutki. "

        Kto mniej przestrzega przepisy, jeśli większość wypadków rower/samochód ma miejsce z winy kierowców?

        Może do kierowców w końcu dotrze, że to od ich zachowań w większym stopniu zależy bezpieczeństwo rowerzystów niż od zachowań samych rowerzystów?

      • sebciu91 Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 24.06.13, 23:36
        Gość portalu: sebastiank12 napisał(a):

        > Jedynie służba zdrowia będzie miała pełne ręce roboty z przez
        > iębionymi i chorymi, ale co tam lobby rowerowe będzie zadowolone

        Nie do konca rozumiem.
        Czyli sugerujesz, ze jezdzac na rowerze bede przeziebiony?
        Z wlasnych obserwacji, po znajomych, a takze z artykul na rowerowych blogach wnioskuję, że jest dokladnie na odwrót. Odkąd jeżdże na rowerze nie choruję. To nie zimno lecz wirusy są przycyzną przeziębień. ;) Do tego rower podnosi ogólną odporność, hartując nas. :)
    • Gość: Veglin Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kierow... IP: *.30.20.128.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.06.13, 09:24
      Pan radny to prawdziwy polityk... Zgrabnie ubiera w statystykę swoje słowa. Obiecuje złote góry jeśli motłoch przesiądzie się na rowery i pozwoli mu zwęzić drogi w Krakowie... Bo przecież: Berlin, Wiedeń, Londyn... Szkoda tylko że zapomina o tym że w tych miastach alternatywą jest dobrze zorganizowana i tania (w stosunku do zarobków) komunikacja zbiorowa. Jako obywatela bardzo mnie denerwują tacy politycy... Zamiast zająć się tematem kompleksowo uprawia ekoterroryzm. Rozumiem rowerzystów, chcą jeździć komfortowo i bezpiecznie. Jestem za budową większej ilości DDR. Wszyscy na tym skorzystają. Nie zgadzam się natomiast z ograniczaniem moich praw jako obywatela do korzystania z samochodu. Korzystanie z KM w tym mieście stało się mało opłacalne i czasochłonne... Zamiast zająć się poprawą tego tematu, by dać ludziom alternatywę próbuje się ich do tego zmusić. Ludzie nie są głupi. Jeśli zobaczą że jest taniej, szybciej i w miarę wygodnie sami zrezygnują z samochodu. Natomiast przymuszanie w Tym Narodzie zawsze będzie przynosiło opór... I dobrze!
      • czeresnik Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 10:17
        A mnie bardzo wkurzają tacy jak ty, którzy nie widzą dalej niż czubek swojego nosa, wszystko wiedzą najlepiej i nie zniżają się do czytania i poszerzania wiedzy.
    • Gość: korporacyjny-lemur Brawo Panie Radny IP: *.ip.netia.com.pl 20.06.13, 09:35
      Bardzo dobrze, że znalazł się ktoś kto nie jest krótkowzroczny i nie patrzy się tylko z perspektywy kierowcy. Mam nadzieję, że w mojej, I-szej Dzielnicy są podobnie myślący Radni.
      Frustratom samochodowym proponuję naukę czytania ze zrozumieniem oraz podstawy matematyki - w sumie to trochę mi was żal, ale skoro wolicie sikać pod wiatr to wolna droga :)
      • Gość: piekarz Re: Brawo Panie Radny IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 12:49
        Pan radny jest krótkowzroczny.
        Co inne go radni w Pawłowicach. Ciekawe ile tam wydali na DDRy. Pewnie 0 PLN bo zaczęli od alternatywy:
        w Pawłowicach od września dobowy bilet autobusowy po całej gminie będzie kosztował złotówkę, a miesięczny - 15 zł.
        wyborcza.biz/biznes/1,100969,14134009,_DZ___W_Pawlowicach_przedszkola_sa_za_darmo.html#BoxBizTxt
    • urbanizm Re: Ile miasto wydaje na rowerzystów, ile na kier 20.06.13, 10:12
      Nie można się nie zgodzić z autorem listu.
      Miło, że nawet wśród krakowskich samorządowców znajdują się ludzie rozsądni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja