Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.13, 11:26 Bzdury, nie wiadomo czy to ekspertyzy Pani Olgi czy też stanowisko radnych? To są Pani przemyślenia czy ekspertów?? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: bob Re: PO o edukacji: pobożne życzenia, program pods IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.13, 11:41 Olgi, Olgi - największej ekspertki z wszystkich największych ekspertów od edukacji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spec Zgadzam się IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 22:13 W 100% zgadzam się z autorką artykułu! Wniosek radnych PO jest spóźniony o conajmniej cały rok!!! teraz takie mądre radne z PO ? A gdzie byli radni PO jak protestowali rodzice, nauczyciele, dyrektorzy szkół? Dlaczego wtedy nie przygotowali takiego wniosku!!! Żenada!Tym wnioskiem załatwiono trumnę dla PO w Krakowie!!! Teraz rezygnacja pani Okońskiej tylko dobiła PO!!! A nowy kandydat ją ewidentnie pogrzebie!!! Zna się na oświacie jak mało kto w Krakowie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Wreszcie... IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 23:35 1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy. 2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty. 3. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic. 4. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ. 5. Uprościmy podatki, wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy 200 opłat urzędowych. 6. Przyśpieszymy budowę stadionów na Euro 2012. 7. Wycofamy wojska z Iraku. 8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce. 9. Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy Internet. 10. Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją. Polska zasługuje na cud gospodarczy. Donald Tusk, 19 października 2007 Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Wreszcie... 23.06.13, 17:55 Gość portalu: ? napisał(a): > "1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy. 2. Radykalnie podniesiemy p > łace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty. 3. Wybudujemy nowoczesną sie > ć autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic. 4. Zagwarantujemy bezpłatny > dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ. 5. Uprościmy podatki, wprowadzim > y podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy 200 opłat urzędowych. 6. Prz > yśpieszymy budowę stadionów na Euro 2012. 7. Wycofamy wojska z Iraku. 8. Sprawi > my, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce. 9. > Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy Internet. 10. Podejmiemy rz > eczywistą walkę z korupcją. Polska zasługuje na cud gospodarczy. Donald Tusk, 1 > 9 października 2007 " Stąd wniosek , że politykom nie należy wierzyć . No ale to ludzie , wyborcy , wybierają takich polityków . Wyborcy też muszą ponosić konsekwencje swoich wyborów . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kowalski Dyrektorzy szkół jako pierwsi pisali wniosek do M IP: *.205.63.10.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.06.13, 07:01 o odwołanie p. Okońskiej, było to przed powstaniem Stołu Edukacyjnego - ośmieszającego środowisko edukacyjne. Wniosek podpisało ponad 160 dyrektorów, reprezentowanych przez grupę 10. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga OLga tym razem dobrze! IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.13, 00:29 W 100 procentach racja redaktor. NIech dalej rządzi Patena to będziemy mieli raj na ziemi dla edukacju?? Odpowiedz Link Zgłoś
dbs2004 Chyba najgłupsi dziennikarze zajmują sie edukacją 21.06.13, 07:28 i stąd teksty p. Szpunar. Szczególnie zabawny jest argument o teście jako najlepszym sprawdzianie pracy szkoły - niech pani popróbuje porównać pracę w dobrej i zlej dzielnicy, to może pani coś zaświta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmm przykro? IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.13, 08:19 przykre to jest to, że PO rządzi i w państwie i w mieście :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kowalski Re: przykro??? IP: *.205.63.10.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.06.13, 07:03 oj, przykro, ale dramatem jest, ze nie ma nikogo lepszego, bo na rządy fachowców nas nie stać. Polska ani do PO, ani do PiS nie należy!!! Jest nasza. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 16 tys. mniej 23.06.13, 17:53 Autor pisze też " Ostatecznie do zamknięcia większości szkół nie doszło, choć powinno, bo wiele z nich świeci pustkami." Skoro puste to te szkoły należy zlikwidować , chyba, że to jedna jedyna w okolicy , bliższej i dalszej . 16 tysięcy mniej uczniów. Ale jak to się rozkłada ? Bo w każdej klasie , jeśli jest mniej kilku uczniów ( z 30 na 24 ) , to przecież klasy - która liczy 24 osoby - nie da się zlikwidować i zrobić trzy , cztery klasy po 30 - 32 uczniów . Szczególnie , kiedy jest w tej szkole kilka klas w każdym roczniku . Ale są szkoły , gdzie może jest po jednej klasie i to po 18- 24 uczniów i okolica się wyludnia . I tutaj poziom nauczania nie jest taki istotny . Nie da się uciec jednak przed skutkami finansowymi . Dług publiczny , długi samorządowe są jednak wysokie i bardzo ciążą na sytuacji finansowej państwa . Skoro się chciało budować stadiony , to teraz trzeba ponosić konsekwencje tych decyzji . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek leśniak PO o edukacji: pobożne życzenia, program podszy... IP: *.du.xdsl.is 26.06.13, 22:33 Półtora roku przed wyborami samorządowymi mający większość w krakowskiej Radzie Miasta klub Platformy Obywatelskiej zdecydował, że zajmie się szkołami. W ubiegłym tygodniu doczekaliśmy się pierwszej prezentacji, z której wyłania się wizja polityki edukacyjnej PO. Liczącą cztery strony uchwałę „w sprawie kierunków działania Prezydenta w sprawie pozytywnego programu zmian krakowskiej edukacji na lata 2013–2014” przygotował liczny, bo aż osiemnastoosobowy zespół. Jest ona o tyle ważna, że do tej pory edukacyjne plany radnych PO można było jedynie rekonstruować na podstawie głosowań i wypowiedzi w mediach. Wynikało z nich, że szkolnictwo publiczne nie budzi szczególnego entuzjazmu lokalnych działaczy Platformy, a edukacja ma znaczenie dopiero wtedy, gdy można na niej zarobić pieniądze (co w sumie nie jest niespodzianką, bo sporo członków PO jest związanych ze szkolnictwem niepublicznym) lub zbić kapitał polityczny. Do historii przejdzie odpowiedź przewodniczącego Rady Miasta Bogusława Kośmidera na dramatyczny list rodzica w obronie likwidowanej szkoły: „Biorąc pod uwagę lokalizację szkoły, stwierdzam, że nie jest Pan moim wyborcą”. Lekceważenie pracy nauczycieli, arogancja wobec rodziców, poparcie dla prywatyzacji oświaty i likwidacji szkół (radna Marta Patena przelicytowała nawet samą byłą prezydent Okońską, proponując zamknięcie siedemdziesięciu placówek) – takie skojarzenia z polityką edukacyjną PO mają mieszkańcy Krakowa. Jestem za, a nawet przeciw likwidacji szkół Czy faktycznie mamy jednak do czynienia z nową i „pozytywną” wizją, która odpowiada na problemy krakowskiej oświaty oraz potrzeby dzieci, rodziców i pracowników szkół? Niestety zasadniczych różnic między projektem PO a polityką prezydent Okońskiej nie ma, o czym najlepiej świadczy podejście do likwidacji placówek oświatowych. Zaskoczeniem może być jedynie krytyka tego, jak do tej pory ta polityka była realizowana – PO chyba zapomniała, że sama ją współtworzyła. Nie zaskakuje za to w ogóle fakt, że radni po raz kolejny jako główny problem lokalnej edukacji wskazują niż demograficzny. Najwyraźniej wciąż nie znaleźli czasu, żeby zapoznać się z prognozami GUS-u mówiącymi o wzroście liczby uczniów w Krakowie o 11 tysięcy do 2020 roku. Wypierają też informację o sześciolatkach w szkołach i nie widzą zależności między liczebnością klas a postulowaną przez siebie koniecznością „podwyższenia jakości usług edukacyjnych” – a zdarzają się w Krakowie nawet klasy 40-osobowe. Odpowiedzią na niż ma być „optymalizacja sieci szkolnej” (czyli likwidacja szkół), a najbliższe półtora roku będzie służyło „pozyskaniu partnerów reformy” (czyli mediów i dyrektorów szkół, które mogą skorzystać na likwidacji konkurencji). Ciekawostką jest fakt, że jeden z członków zespołu przygotowującego uchwałę, Maciej Żmuda, działa w Stowarzyszeniu Przyjaciół Oświaty Samorządowej, które protestowało przeciwko likwidacji szkół. Najwyraźniej członkowie Platformy mają zdolność do bycia jednocześnie za i przeciw. Uchwała zakłada, że szkoły osiągające niskie wyniki nie będą likwidowane od razu, tylko dostaną najpierw możliwość stworzenia programów naprawczych. Nie wiadomo, na czym takie programy miałyby polegać, ale poprawę wyników najłatwiej osiąga się na dwa sposoby: selekcjonując uczniów na wejściu do szkoły i pozbywając się dzieci, które zaniżają średnią. Postulowane w projekcie dodatki motywacyjne dla dyrektorów i nauczycieli ze szkół osiągających wysokie wyniki na egzaminach czy pomysł tworzenia elitarnych „zespołów szkół dostosowanych do pracy z uczniem zdolnym” tylko utrwalą mechanizmy selekcji. Pomysł Platformy prowadzi zatem do pogłębiania już zaawansowanych nierówności edukacyjnych i wzmacnia podział na szkoły elitarne i masowe. Dla dzieciaków z mniej zamożnych dzielnic, Kazimierza czy Nowej Huty, oznacza jedynie dalszą marginalizację. Dzieci do kontenerów Jest jeden cel tego projektu, z którym można się całkowicie zgodzić: zapewnienie większej liczby miejsc w przedszkolach. Co roku ponad 2 tysiące dzieci z Krakowa nie dostaje się do wybranych przedszkoli publicznych, a prawie 30% miejsc zapewniają, wybierane najczęściej z konieczności, placówki prywatne. Do tego liczba dzieci w wieku 3–6 lat rośnie – w 2014 roku będzie ich o blisko 2600 niż w roku 2011. Warto też zauważyć, że około 13% dzieci w ogóle nie uczęszcza do przedszkola. W niektórych dzielnicach wskaźnik ten jest o wiele wyższy, bo rodziców nie stać nawet na opłacenie przedszkola publicznego. Po tym, jak zwiększyły się opłaty, około 10% dzieci korzysta z przedszkoli publicznych tylko w wymiarze do 5 godzin (które są bezpłatne). Idea aktywnej polityki opiekuńczej pojawiła się w głowach radnych PO chyba stosunkowo niedawno, skoro jeszcze w 2012 roku likwidowali jedno z niewielu przedszkoli działających w centrum miasta. Niestety wątpliwości powinny budzić instrumenty wdrażania tej polityki. Miejsc w przedszkolach ma być bowiem więcej dzięki budowie przedszkoli kontenerowych – a to oznacza zdecydowanie gorsze warunki opieki w porównaniu z funkcjonującymi obecnie placówkami publicznymi i prywatnymi. Kontenery w polskim kontekście mają też charakter silnie stygmatyzujący, o czym przekonaliśmy się w trakcie dyskusji o kontenerach socjalnych w Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu. Można się zatem spodziewać, że ci rodzice, którzy mogą sobie na to pozwolić, zdecydują się na placówki prywatne, a mniej zamożni będą skazani na „blaszaki” albo pozostanie z dzieckiem w domu. Choć w programie pojawiają się również inne koncepcje na zwiększanie liczby miejsc w przedszkolach (np. tworzenie oddziałów przedszkolnych w szkołach), można się obawiać, że tylko pomysł budowy kontenerów zostanie zrealizowany – radna Małgorzata Jantos jest jego tak wielką entuzjastką, że w swojej interpelacji wskazała nawet nazwę firmy, która mogłaby się nim zająć. Co z nierównościami? Coraz więcej badań wskazuje, że problemem polskiej szkoły nie jest marnowanie talentów, tylko nierówności edukacyjne. Dziecko pochodzące z rodziny o niższym kapitale ekonomicznym, kulturowym i społecznym ma mniejsze szanse na dobrą edukację. Przykładem mogą być już przedszkola: uczęszcza do nich 60% dzieci, których rodzice mają wykształcenie wyższe, i ledwie 3% dzieci z rodzin z wykształceniem podstawowym. Tymczasem władze Krakowa robią wszystko, żeby te nierówności pogłębiać. Taki efekt przyniosła podwyżka opłat za przedszkole i prywatyzacja szkolnych stołówek – z wyżywienia w szkołach w Krakowie korzysta teraz, według wstępnych danych Wydziału Edukacji, blisko 3 tysiące uczniów mniej. W przyszłym roku będziemy mieli okazję ocenić te i inne działania PO w dziedzinie edukacji podczas wyborów samorządowych. Może warto wreszcie zwolnić radnych z ich obowiązków i dać im szansę na dłuższy wyjazd do Finlandii, żeby podpatrzyli kilka dobrych, prorównościowych rozwiązań oświatowych? www.facebook.com/Edukacjadobrempublicznym Odpowiedz Link Zgłoś