m-garfield
25.03.02, 11:08
Litosci!
Dlaczego w Gazecie pojawiaja sie artykuly w stylu "Jaskóła przy ul. Włóczków"?.
wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=758001&dzial=krk010100
Cytuje:
..."W śródmieściu Warszawy działa już prawie 20 stacji benzynowych. Natomiast w
centrum Krakowa pozostała tylko jedna."...
No i co z tego? Takie zdanie nie niesie zadnej informacji. Co to znaczy w
srodmiesciu, a w centrum? Czy 20 to duzo czy malo. A jedna? Moze w Krakowie nie
ma miejsca na stacje w centrum? Moze ich nikt nie lubi?
..."By w stolicy zatankować paliwo, nie trzeba wyjeżdżać ze śródmieścia."...
Wyjsc na spacer tez nie ma gdzie .
..."kierownik referatu inwestycji strategicznych Jan Nowicki również nie jest
przeciwny "benzynowemu" upodobnieniu Krakowa do Warszawy."...
Nie rozumiem tego zdania. Na razie dziennikarz nie wskazal tak naprawde roznic.
W czym wiec Krakow mialby sie upodobniac do Warszawy?
..."Jak stwierdza, stacje już straciły charakter obiektu przemysłowego i są
także architektonicznie przyjazne dla środowiska."...
To takze jest dziennikarskim belkotem. Za wyrazenie "architektonicznie
przyjazne dla środowiska" przyznalbym zlota czcionke. Nic nie oznacza, a
pieknie brzmi.
Pozdrawiam dziennikarzy i zycze bardziej przytomnego pisania.