Gość: tomm IP: *.xdsl.centertel.pl 28.06.13, 12:50 SUPER :) Życie bez blachosmrodów będzie tam znośniejsze, a biznes też lepiej będzie się kręcił :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: thisis Re: Za trzy dni Krupnicza i Grodzka bez aut IP: 95.141.29.* 28.06.13, 13:03 nareszcie! oby więcej zmian - dobrze, że wygrała koncepcja wokół Plant! Należy stopniowo ograniczyć wjazd do centrum starymi samochodami nie spełniającymi żadnych norm (a takie głównie jeżdżą po Polsce i to jest fakt - średni wiek samochodu to ponad 14 lat) i zatruwającymi środowisko, do tego korkującymi miasto, blokującymi komunikację miejską, zastawiającymi nielegalnie chodniki gdzie się tylko da! Każde rozsądnie zarządzane europejskie miasto idzie w tym kierunku, na szczęście Prezydent miasta to rozumie i popiera :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thisis Re: idź się leczyć IP: 79.141.166.* 28.06.13, 14:24 nie trzeba, zapewniam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thisis Re: idź się leczyć IP: 79.141.166.* 28.06.13, 14:28 poza tym jak chcesz dyskutować to albo argumenty albo milcz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IHU Re: Za trzy dni Krupnicza i Grodzka bez aut IP: *.free.aero2.net.pl 29.06.13, 08:50 Tak , wyrzucić wszystkie auta z centrum i zrobić trakty dla studenckiej stonki ,który tysiacami snuje się tam i z powrotem mając źle skoordynowane zajęcia w rozproszonych po całej starówce lokalach uniweryteckich nie spełniajacych w żadnym razie standardów miejsc nauczania . Krakowianie oddychają dopiero wówczas gdy studencka stonka ma przerwę .Wówczas gołym okiem widać ,że nie ma żadnych problemów czy to z parkowaniem czy też z korkowaniem się skrzyżowań . Wtedy problemem pozostaje tylko okoliczna wiocha (KW ,KM,KB, KN,KLI) zjeżdżająca do pracy w Krakowie (tynki ,gładzie,flizowanie ) ,która jak wynika z obserwacji stanowi znaczną część uczestników ruchu . Gdyby to wyeliminować to w Krakowie da się w miarę normalnie żyć . Miasto o pojemności 400 tys ludzi nie moze normalnie funkcjonować gdy jest ich 1 milion. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Knrd Nie miesci sie w głowie IP: *.naszasiec.net 28.06.13, 13:45 że jakieś lobby osób w obcisłych spodenkach stanowiących 0,5% osób codziennie przemieszczających się po mieście, jest w stanie forsować swoje widzimisie kosztem większości użytkowników dróg. Dokąd zmierzamy POlsko ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: Nie miesci sie w głowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.13, 14:20 Piesi zazwyczaj nie chodzą w obcisłych spodenkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Za trzy dni Krupnicza i Grodzka bez aut IP: *.centertel.pl 28.06.13, 13:56 Mnie to osobiście nie boli, bo nie mieszkam w okolicach Rynku, ale współczuję ludziom, którzy tam mieszkają. Zwłaszcza starszym, niepełnosprawnym, rodzicom z dziećmi. Nie będą mogli podjechać do domu autem, przywieźć zakupów, nowych mebli, jeśli sobie kupią, materiałów do remontu. Że już nie wspomnę o codziennych dojazdach do pracy, szkoły. Nie każdego stać na taksówkę, a komunikacja miejska w naszym mieście to koszmar. Wiem, bo sama nią jeżdżę znacznie częściej, niż autem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakus To pedalarze będa szaleć... IP: *.adm.agh.edu.pl 28.06.13, 14:03 Teraz dopiero piesi będą uciekać przed pedalarzami mknącymi z prędkością światła całą szerokością Grodzkiej i Krupniczej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: think Re: To pedalarze będa szaleć... IP: 95.141.29.* 28.06.13, 14:34 olsztyn.wm.pl/161416,Piesza-spowodowala-wypadek-na-sciezce-rowerowej-Groza-jej-3-lata.html - piesi też bez winy nie są, z reguły idą bez patrzenia po DDR i wchodzą pod rowery, również np. w takich miejscach jak Planty. Na szczęście lektura sugeruje, że piesi także mogą ponieść konsekwencje i nie zawsze winę ponosi rowerzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: To pedalarze będa szaleć... IP: *.dynamic.chello.pl 28.06.13, 16:15 think, mógłbyś nam ślepym pokazać gdzie na Plantach jest droga dla rowerów ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: think Re: To pedalarze będa szaleć... IP: 79.141.166.* 28.06.13, 16:29 miejscami jest, na przykład koło ul.Mikołajskiej jako kontynuacja ciągu z jezdni. A po całej reszcie również można jeździć rowerem i nie trzeba do tego malować DDR bo zezwala na to regulamin Plant - można go odnaleźć na miejscu lub na stronie www.bip.krakow.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: To pedalarze będa szaleć... IP: *.dynamic.chello.pl 28.06.13, 16:39 Aha. I wedle ciebie piesi w parku /planty/ muszą uważać na rowery. I nie mogą sobie chodzić tak w lewo, prawo po alejkach. Żałosne, thinku :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: think Re: To pedalarze będa szaleć... IP: 79.141.166.* 28.06.13, 16:54 >I wedle ciebie piesi w parku /planty/ > muszą uważać na rowery. I nie mogą sobie chodzić tak w lewo, prawo po alejkach. nawet pierwszeństwo nie zwalnia z myślenia, o czym wielu pieszych i nie tylko zapomina (jesteś świetnym przykładem) - dla własnego zdrowia i bezpieczeństwa warto zobaczyć czy się bezpośrednio pod coś nie wchodzi i nie chodzi tu tylko o Planty bo takich sytuacji jest mnóstwo w całym mieście. Żaden pojazd nie zatrzyma się nagle w miejscu jak bezpośrednio pod niego wchodzi jakiś idiota. Równie dobrze mógłbyś napisać "I wedle ciebie piesi na przejściu muszą uważać na samochody" - teoretycznie nie, bo mają pierwszeństwo, i kierowca ma ustąpić, ale tak naprawdę tylko kretyni wchodzą bez patrzenia i bezpośrednio pod pojazd w myśl zasady "ja mam pierwszeństwo". Szpitale i cmentarze są pełne tych o mieli pierwszeństwo :) Pomijając już, że konsekwencje i wina nie są tak oczywiste jak się wydaje. Ale i tak piszę to niepotrzebnie - przekazu raczej nie zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wow Re: To pedalarze będa szaleć... IP: *.dynamic.chello.pl 28.06.13, 18:46 "nawet pierwszeństwo nie zwalnia z myślenia, o czym wielu pieszych i nie tylko zapomina" Nie mogę uwierzyć, że napisał to rowerzysta... Chyba to trzeba zapisać i wklejać wszędzie gdzie jest mowa o przejazdach przy pasach i chodzeniu po ścieżkach, bo jakoś wtedy rowerzyści nigdy o tym nie pamiętają. Podobnie jak bohater artykułu który zamieściłeś. Poza tym planty akurat są objęte znakiem D-40 co ogranicza prędkość pojazdów (w tym też rowerów) do 20km/h, czy ścieżka jest, czy jej nie ma, więc masa rowerzystów jadących tam na złamanie karku łamie przepisy. Na szczęście już niedługo, bo zaczną jeździć 1 obwodnicą (a przynajmniej takie są założenia). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: think Re: To pedalarze będa szaleć... IP: 95.141.29.* 28.06.13, 20:15 >Nie mogę uwierzyć, że napisał to rowerzysta... Również rowerzysta :) Poza jazdą rowerem poruszam się też pieszo, motocyklem, oraz samochodem (tak, "rowerzysta" może mieć również prawo jazdy czego wielu ograniczonych ludzi na forum zdaje się nie dostrzegać i nie pojmować). Więc mam lepszy obraz tego co dzieje się na drogach itp niż niejeden "kierowca", który ma tylko prawko B, klapki na oczach, i już z założenia narzeka na wszystkich innych uczestników ruchu. Opisane w artykule zmiany mi się podobają bo po prostu mieszkam w ich okolicy. W kwestii D-40 - zawsze mnie zastanawia w takich dyskusjach ta kwestia - rowerzysta na jezdni to zawalidroga tamujący ruch, natomiast w innych miejscach gdzie może się poruszać jeździ już - zdaniem niektórych - jeździ zdecydowanie za szybko, nawet w tej dyskusji jest o tym mowa kilkukrotnie. To ile niby jeździ taki zwykły rowerzysta? 40km/h? 50km/h? Przeciętny miejski rowerzysta nie jeździ na pewno więcej jak średnio 20km/h. Sam jeżdżę sporo szybciej na kolarce i od ścieżek, Plant, popularnych DDR na takim rowerze trzymam się z daleka i wybieram jezdnię właśnie dlatego, że inni poruszają się powoli i takie ciągłe wyprzedzanie jest irytujące i zagraża bezpieczeństwu (w tym mojemu). Poza tym nawet z 20km/h jest jakaś droga hamowania i rower w miejscu nie stanie jak ktoś wtargnie prosto pod koła. >Podobnie jak bohater artykułu który zamieściłeś. skąd ten wniosek? Moim zdaniem on słusznie jest poszkodowanym w tym przypadku i warto o tym wspomnieć - nie zawsze winę poniesie rowerzysta a konsekwencje mogą być poważne. >Chyba to trzeba zapisać i wkleja > ć wszędzie gdzie jest mowa o przejazdach przy pasach i chodzeniu po ścieżkach, > bo jakoś wtedy rowerzyści nigdy o tym nie pamiętają. brakuje mi tu nieco logiki - przejeżdżanie po pasach faktycznie jest normą (sam nie jeżdżę bo nie jeżdżę po chodnikach), ale chodzenie po ścieżkach zarzucasz rowerzystom? Nie sądzę, żeby tak robili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wow Re: To pedalarze będa szaleć... IP: *.dynamic.chello.pl 28.06.13, 23:36 > Również rowerzysta :) Poza jazdą rowerem poruszam się też pieszo, motocyklem, o > raz samochodem (tak, "rowerzysta" może mieć również prawo jazdy czego wielu ogr > aniczonych ludzi na forum zdaje się nie dostrzegać i nie pojmować). Więc mam le > pszy obraz tego co dzieje się na drogach itp niż niejeden "kierowca", który ma > tylko prawko B, klapki na oczach, i już z założenia narzeka na wszystkich innyc > h uczestników ruchu. Samo posiadanie prawka to jeszcze nic, trzeba trochę pojeździć w różnych sytuacjach i mieć trochę doświadczenia. I to nie przytyk do Ciebie, tylko ogólne stwierdzenie apropo wielu komentarzy na forum dotyczących spraw ruchu. Tak samo można napisać, że wielu rowerzystów zapomina, że sporo ludzi w samochodach też jeździ rowerem, tyle, że niekoniecznie do pracy. Ale problem raczej w tym, że wielu rowerzystów po prostu jest nakręcanych przez idiotów aktywistów bez wyobraźni i znajomości przepisów (przykład tu: www.tokfm.pl/blogi/skolowani/2013/06/kto_blysnie_na_drodze/1 ) i nawet nie spróbują pomyśleć, czy faktycznie kierowca zawsze powinien zauważyć po zmroku rowerzystę bez światełka, bo wolą powtarzać regułki za takimi inteligentami (światełko to przykład tylko). I wtedy posiadanie prawka, jak oprócz kursu się praktycznie nie jeździło nie ma najmniejszego znaczenia, bo nie prawko tylko doświadczenie i styczność z wieloma sytuacjami drogowymi wyrabia świadomość drogową. > W kwestii D-40 - zawsze mnie zastanawia w takich dyskusjach ta kwestia - rowerz > ysta na jezdni to zawalidroga tamujący ruch, natomiast w innych miejscach gdzie > może się poruszać jeździ już - zdaniem niektórych - jeździ zdecydowanie za szy > bko, nawet w tej dyskusji jest o tym mowa kilkukrotnie. To ile niby jeździ taki > zwykły rowerzysta? 40km/h? 50km/h? Przeciętny miejski rowerzysta nie jeździ na > pewno więcej jak średnio 20km/h. Sam jeżdżę sporo szybciej na kolarce i od ści > eżek, Plant, popularnych DDR na takim rowerze trzymam się z daleka i wybieram j > ezdnię właśnie dlatego, że inni poruszają się powoli i takie ciągłe wyprzedzani > e jest irytujące i zagraża bezpieczeństwu (w tym mojemu). > Poza tym nawet z 20km/h jest jakaś droga hamowania i rower w miejscu nie stanie > jak ktoś wtargnie prosto pod koła. Zawalidroga a D-40 to zupełnie 2 różne rzeczy, bo jedno to stosunek samochód-rowerzysta, a drugie rowerzysta-pieszy. I nie uważam, że rowerzysta jest zawalidrogą, mogę sobie za nim spokojnie jechać o ile on także szanuje innych, czyli np. nie jeździ po alejach w tempie spacerowym 20, jedząc loda (sytuacja autentyczna). A z drugiej strony jak już jedzie po chodniku/parku czy po uliczkach typu szewska to nie pędzi na złamanie karku (jak mieszkasz w okolicy to sam przyznasz, że to nie rzadkie, raz taki na mnie "wyhamował" i ani przepraszam nie było). > skąd ten wniosek? Moim zdaniem on słusznie jest poszkodowanym w tym przypadku i > warto o tym wspomnieć - nie zawsze winę poniesie rowerzysta a konsekwencje mog > ą być poważne. Bo miał pierwszeństwo, ale to nie zwalnia z myślenia i jak widział idącą kobietę to mógł zwolnić i ją ochrzanić, a nie jechać tak, żeby doszło do tego co się stało. Więc trochę sam sobie zawinił. Podobnie jest na drogach rowerowych, które sporo osób traktuje jak jezdnię po której się zapi.. Do czasu jak trafią na choćby rozkojarzonego 11 latka, który nie w porę odbije kierownicą i się zderzą. > brakuje mi tu nieco logiki - przejeżdżanie po pasach faktycznie jest normą (sam > nie jeżdżę bo nie jeżdżę po chodnikach), ale chodzenie po ścieżkach zarzucasz > rowerzystom? Nie sądzę, żeby tak robili. Sorki chodziło o przejazdy rowerowe, a nie pasy i o to, że pierwszeństwo nie zwalnia z myślenia, że niekoniecznie wjeżdżanie na nie bez zwolnienia jest rozsądne (na forum wiele osób tak twierdziło). A o ścieżki to sytuacja jak z artykułu z linka. Że ludzie chodzą po ścieżkach (nie rowerzyści) ale to nie znaczy, że można po nich jeździć, bo ma się pierwszeństwo. Uprzejme zwrócenie uwagi myślę, że zadziała o wiele lepiej, a Ci na których nie zadziała i zaczną się kłócić i tak się już nie zmienią. I jeszcze gdzieś tam niżej pisałeś o tym, że pieszy jak wchodzi pod koła to sam sobie winny. I ok, ale na DDR (jak w tamtym wypadku). Ale w strefie zamieszkania (czyli w sumie cała część do 1 obwodnicy), dzieciaki poniżej 7 lat mogą być bez opieki. I taki dzieciak może wejść pod koła, dlatego serio w tym rejonie na prawdę nie ma co szaleń na rowerze, bo są do tego inne miejsca. >Opisane w artykule zmiany mi się podobają bo po prostu mieszkam w ich okolicy. Mi się jakoś podczas jazdy nigdy nie zdarzyło jechać samochodem nawet 1 obwodnicą, bo nie widzę sensu pakowania się tu, więc jak dla mnie mogłaby być całkiem zamknięta (no może oprócz mieszkańców). A mieszkam tuż za alejami i choć to blisko, to też jakoś te zmiany są mi obojętne. Przez zamknięcie krupniczej nie zacznę tam chodzić na piwo (wolę się przejść na Kazimierz, bo przy rynku najczęściej same dzieciaki się kręcą), a na grodzkiej samochody fakt psują widok, ale jakbym miała wybierać to meleksy, porozrzucane śmieci ( w tym pety i gumy) itp. mają w tym równy udział, ale jeszcze długo czekać, zanim świadomość społeczna w tej kwestii się w PL zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kokos Re: To pedalarze będa szaleć... IP: *.dynamic.chello.pl 28.06.13, 15:20 Przepraszam, ale nie da sie uciec przed czyms gnajacym z predkoscia swiatla, bo tego nie widac zanim w Ciebie uderzy. Ale to nic, bo cokolwiek gnajacego z predkoscia swiatla musi miec mase 0, wiec zderzenie niegrozne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: think Re: To pedalarze będa szaleć... IP: 95.141.29.* 28.06.13, 15:31 Jak pieszy z własnej winy wchodzi pod koła prawidłowo jadącemu rowerzyście (jak w tym linku powyżej) to jest idiotą i jest sam sobie winien. Najpierw będą obrażenia - potem konsekwencje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomm Re: To pedalarze będa szaleć... IP: *.xdsl.centertel.pl 28.06.13, 15:37 Haha! Jak ja uwielbiam, jak nazywa się nas pedalarzami. To daje tyle radości :) Nic nie cieszy nas pedalarzy tak jak wiecznie frustrowany i znerwicowany blachosmrodziarz. Wasza frustracja to sens naszego życia. Buziaczki laleczki :-* Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: think Re: To pedalarze będa szaleć... IP: 95.141.29.* 28.06.13, 15:42 Ty jedziesz do domu na rowerze - zadowolony, zdrowszy, zawsze w podobnym czasie, dojeżdżasz na miejsce - jesteś już w domu; a kierowca którego minąłeś 10min temu dalej stoi w korku :) Nic dziwnego, że wylewają tu swoje frustracje ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Zmiany w ruchu, od 1 lipca Krupnicza i Grodzka ... IP: *.ists.pl 28.06.13, 20:10 Fatalnie Durny ZIKIT ze swoimi szkodliwymi zmianami Odpowiedz Link Zgłoś