Wyrok: dziennikarz TV nie był kłamcą lustracyjnym

IP: *.ghnet.pl 04.07.13, 20:47
Pamiętam Pana Żurka, był bardzo rzetelnym i dobrym dziennikarzem, takich, których prawie teraz już nie ma wcale - to PiSowskie służby zniszczyły mu karierę, a na pewno i zdrowiem musiał to przepłacić.
Koniec końców dostanie zapewne odszkodowanie - ale żadne pieniądze nie oddadzą mu straconych lat. Zresztą te pieniądze to i tak z budżetu zostaną wypłacone, a hieny z IPN nie poniosą żadnej odpowiedzialności - cały naród płaci za stronniczą i szkodliwą działalność tej instytucji - której misja już się de facto zakończyła i powinna zostać dawno zlikwidowana (ale państwowe etaty oczywiście pseudohistorykom nie śmierdzą, to i dla nich samych tylko się ją utrzymuje).
Ile jeszcze?!?
    • ar.co Wyrok: dziennikarz TV nie był kłamcą lustracyjnym 05.07.13, 16:15
      I co na to pani Niemiec? Zniszczyła życie kolejnej osobie, zmusiła niewinnego człowieka do kilkuletniego udowadniania, że nie jest wielbłądem, za jej wybryki będzie teraz zapewne płacił skarb państwa (czyli my wszyscy) i co? Jakieś refleksje? Może słowo "przepraszam"? Może wypłacenie odszkodowania z własnej kiesy? Skądże. Ona przecież tylko wypełniła swój moralny obowiązek - złożenia donosu na podstawie niezweryfikowanych i nieudowodnionych pomówień, opartych na "odkryciach" partaczy, niesłusznie zwanych historykami (i bardziej słusznie "historykami IPN" - różnica jak demokracja i demokracja ludowa, albo krzesło i krzesło elektryczne).
      W okresie staropolskim za niesłuszne oskarżenie - oprócz zapłacenia grzywny pomówionemu - oszczerca musiał publicznie odszczekać swoje kłamstwa, a w poważniejszych przypadkach ponosił taką karę, jaka groziła za to, o co oskarżał. Skoro zatem pomówiony dziennikarz stracił w wyniku pomówienia przez panią Niemiec pracę...
Pełna wersja