160i60
14.07.13, 16:50
Ciekawy artykuł, ale dlaczego jest w nim mowa tylko o mężczyznach-bibliofilach (wyjątkiem Maria Janion) i o tym, jak ukrywają swoje zakupy przed żonami??? Czyżby w Krakowie nie było ani jednej profesorki, która ma obszerną bibliotekę, ani jednej bibliofilki? A Marta Wyka? A Teresa Walas? A Alicja Helmanowa? A Maria Dzielska? A dziesiątki innych bibliofilek? Skąd ta rażąca dziewiętnastowieczna maniera, ten klimat jak ze średniowiecza? Halo, tu Ziemia, tu Kraków z 2013 roku!