Gość: kierowerzysta IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 09:12 Artykuł zbędny, na głupotę nie ma lekarstwa! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: olo Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uważ... IP: *.ericpol.com 29.07.13, 09:22 Że co? Że będą robić filmy jak można bezpiecznie jeździć łamiąc niektóre przepisy? Jakby ktoś powiedział, że będzie takie filmy robić dla kierowców samochodów to byłby raban na całego, a tutaj opisane prawie z namaszczeniem, że jest dobrze i cacy. Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wini Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 195.150.224.* 29.07.13, 09:52 Gość portalu: olo napisał(a): > Że co? Że będą robić filmy jak można bezpiecznie jeździć łamiąc niektóre przepi > sy? Tematy siedmiu zaplanowanych odcinków: 1. Kontrapasy 2. Kiedy chodnikiem 3. Drogi dla rowerów 4. Przejazdy 5. Piesi i strefa zamieszkania 6. Miejsce na jezdni 7. Skrzyżowania Może warto byłoby się zamknąć w sprawach o których się nie ma pojęcia? Zamiast trolować i rozwiewać wątpliwości o braku umiejętności korzystania z mózgu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.ericpol.com 29.07.13, 11:09 Pozwól że zacytuje "I odwrotnie - złamanie (formalne) pewnego przepisu, przy zachowanej ostrożności, pozwala bezpiecznie się poruszać. ". A teraz wyobraź sobie, że ktoś mówi, że będzie informator dla kierowców jak jeździć lepiej łamiąc przepisy. Larum gwarantowane. I nie ma żadnego znaczenia, jakie to tematu. Nawoływanie do łamania przepisów to nawoływanie do łamania przepisów, nic tego nie zmieni. Więc nie pisz mi proszę o trollowaniu bo nawet nie wiesz co to znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 15:33 Larum jest gwaranowtane, gdy pojadę ruchliwą drogą jednopasmową rowerem zgodnie z prawem po jezdni i spowolnię ruch zamiast złamać przepis i pojechać pustym chodnikiem obok, dzięki czemu kierowcy będą mogli jechać szybciej. Byloby to formalnie złamanie pewnego przepisu. Do tej pory zdarzało mi się tak robić, ale skoro jakiś kierowca domaga się, żeby rowerzysta w żadnym przypadku nie łamał przepisów, to nie będę ich łamać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sis Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.13, 16:07 Aa blokowanie ruchu jest przewidziany mandat w odpowiedniej wysokości :) Jeśli nie potrafisz nauczyć się jeździć na rowerze zgodnie z przepisami to... nie jeździj. Możesz jeździć komunikacją lub chodzić jak inni. A jak chcesz się wyróżnić to kup sobie fikuśną czapeczkę, zamiast obcisłych spodenek z pampersem i kasku do jazdy po chodniku. Odpowiedz Link Zgłoś
tannat Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 16:14 A konkretnie to o jakiej wysokości mandacie mówi taryfikator za jazdę ulicą 10 km/h? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al200krk Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 95.141.29.* 30.07.13, 19:18 Aa blokowanie ruchu jest przewidziany mandat w odpowiedniej wysokości :) Jeśli nie potrafisz nauczyć się jeździć na rowerze zgodnie z przepisami to... nie jeździj. świetny przykład tępego, niedouczonego kierowcy. Pojazd napędzany siłą mięśni nie blokuje ruchu nawet jeśli jedzie powoli, proponuje poczytać przepisy i ustawy bo piszesz bzdury. Wyjątkiem są drogi gdzie jest oznakowanie B-9 ale tak jest raczej tylko na drogach ekspresowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.13, 23:36 To są takie sytuację czy ich nie ma? Zdecyduj się, "inteligentny cyklisto" (jaki zgrabny oksymoron mi wyszedł:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sis Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.13, 23:49 Taryfikator: 43. Jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym 50 - 200 48. Utrudnianie lub tamowanie ruchu poprzez brak lub błędne sygnalizowanie manewru - 200 102. Naruszenie przez kierującego rowerem na przejeździe dla rowerzystów zakazu zwalniania lub zatrzymywania się bez uzasadnionej przyczyny - 100 jest jeszcze o śluzach rowerowych, jechaniu obok siebie, itp. Oczywiście rowerzyści nie muszą o tym wiedzieć, nie muszą mieć żadnych uprawnień. Muszą jedynie przestrzegać i odpowiadać karnie za swoje zachowanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
tannat Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 31.07.13, 00:35 No no - widzę, że wynalazł(a/e)ś wszystkie wykroczenia dotyczące rowerów, większość bez zrozumienia pytania - brawo. 43. Jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym 50 - 200 Jeżeli nie ma drogi dla rowerów to żadna starsza pani lub pan jadąca wolno legalnie ulicą za to nie dostanie mandatu. I dobrze o tym wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 95.141.29.* 31.07.13, 00:40 taryfikator: 43. Jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym 50 - 200 48. Utrudnianie lub tamowanie ruchu poprzez brak lub błędne sygnalizowanie manewru - 200 102. Naruszenie przez kierującego rowerem na przejeździe dla rowerzystów zakazu zwalniania lub zatrzymywania się bez uzasadnionej przyczyny - 100 jest jeszcze o śluzach rowerowych, jechaniu obok siebie, itp. Oczywiście rowerzyści nie muszą o tym wiedzieć, nie muszą mieć żadnych uprawnień. Muszą jedynie przestrzegać i odpowiadać karnie za swoje zachowanie :) jesteś po prostu typowym kierowcą-kretynem, czy celowo wprowadzasz w błąd na potrzeby dyskusji? W 2010r. miała miejsce NOWELIZACJA USTAWY (wiem - dla takich idiotów jak ty to trudne stwierdzenie) - i tak: tamowanie ruchu nie ma miejsca pojazdem napędzanym siłą mięśni; obok siebie można jechać jeśli jest mały ruch; na przejeździe i przed nim rowerzysta ma pierwszeństwo jeśli nie przeczy temu oznakowanie pionowe. Czegoś jeszcze nie rozumiesz, kretynie? Obowiązują AKTUALNE przepisy, a nie to co się wydaje takiemu nieznającemu przepisów idiocie jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sis Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 01:18 Art. 19. 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany: jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym (Jakoś nie ma dopisku, nie dotyczy rowerów) Art. 33. 3a. Dopuszcza się wyjątkowo jazdę po jezdni kierującego rowerem obok innego roweru lub motoroweru, jeżeli nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego. itd. itp. Tutaj masz cytowane paragrafy ze znowelizowanej ustawy. A wcześniej AKTUALNY taryfikator. Oczywiście jeśli masz swoją, osobistą NOWELIZACJE USTAWY to się pochwal, na pewno docenimy twoje poczucie humoru dzieciaku. Zwłaszcza chętnie przeczytam że: "tamowanie ruchu nie ma miejsca pojazdem napędzanym siłą mięśni" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 79.141.172.* 31.07.13, 10:45 Art. 19. 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany: jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym (Jakoś nie ma dopisku, nie dotyczy rowerów) Art. 33. no i twoim zdaniem jak rowerzysta jedzie wolniej od kierowcy to z definicji tamuje ruch? :) Hahah, i tak tępi ludzie jak ty po drogach jeżdżą? ty chyba tylko mpk i pieszo się poruszasz? Przeczytaj kiedyś CAŁY PoRD ze zrozumieniem lub poproś kogoś zrównoważonego o pomoc, szczególnie w miejscach gdzie są wyszczególnione różnice pomiędzy pojazdem jednośladowym a wielośladowym :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fff Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 11:14 Masz swoją prawdę i swój świat. I żaden idiota ci nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zin Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 11:16 Nie, skąd. On go tylko uspokaja, tak jak pieszy na DDR :) Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 02.08.13, 08:23 Rowerzysta na jezdni znajduje się tam legalnie, jeśli nie ma ddr lub nadającego się do jazdy pobocza (czyli 99% kilometrażu polskch dróg), zaś pieszy na ddr - nie, o ile obok jest chodnik. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 02.08.13, 08:20 > [i]43. Jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym Dla większości polskich "kierowców" jazda z prędkością 50km/h w mieście jest utrudnieniem ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 02.08.13, 08:19 > Aa blokowanie ruchu jest przewidziany mandat w odpowiedniej wysokości :) Jak postawię rower w poprzek drogi, to będzie to blokowanie ruchu i, jak najbardziej, należy się mandat. > Jeśli > nie potrafisz nauczyć się jeździć na rowerze zgodnie z przepisami to... nie jeź > dzij. Jeśli będę jechać rowerem po jezdni, gdy obok nie ma ddr, to jest to zgodne z prawem. Nie jest z pewnością blokowaniem ruchu. Nie rozumiesz tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.13, 22:28 rowerzyści won z chodników dla pieszych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 95.141.29.* 30.07.13, 22:39 > rowerzyści won z chodników dla pieszych no to jak w końcu? po chodniku, czy nie? Poniżej w tej dyskusji część kierowców sugeruje, że rowerzysta ma jechać chodnikiem bo inaczej blokuje samochody - może uzgodnijcie jakąś jedną, wspólną wersję? :) Poza tym - skoro chodniki są "dla pieszych" to czemu są pozastawiane przez samochody bez zachowania wymaganego prawem odstępu? Dlaczego to jest powszechnie tolerowane? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.13, 23:09 Nie trzeba uzgadniać wersji. Piesi nie chcą was na chodnikach, gdzie zgodnie z prawem nie wolno wam jeździć. A kierowcy nie chcą was na jezdniach gdy obok jest droga rowerowa. Proste dla człowieka, rowerzysta jak widać się gubi :) A jeśli chodzi o zastawianie to sprawa między kierowcami a pieszymi. Piesi potrafią zdyscyplinować nie anonimowego użytkownika drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 95.141.29.* 31.07.13, 00:25 > A kierowcy nie chcą was na jezdniach gdy obok jest droga rowerowa ile jest takich dróg w skali kraju? konkretnie? 0,01% ? Reszta należy do wszystkich, W TYM rowerzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 02.08.13, 08:25 > Piesi nie chcą was na chodnikach, gdzie zgodnie z > prawem nie wolno wam jeździć. Generalnie nie, ale są przypadki, gdy można. > A kierowcy nie chcą was na jezdniach gdy obok jes > t droga rowerowa. Takich ulic niemalże nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
tannat Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 29.07.13, 13:27 Ależ to jest w niektórych przypadkach sformalizowane. Np. kierowcy mogą nieznacznie przekraczać prędkość. Formalnie niezgodne z prawem, ale niekaralne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 19:25 Układ świateł na Rondzie Mogilskim to niestety wyraz lekceważenia milionów pieszych którzy czekają tam rocznie. Czemu światła nie mogą się zmieniać tylko wtedy jak jedzie tramwaj? Przejazd na czerwonym to po prostu jedyny racjonalny sposób przejechania tam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ee Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.13, 20:15 dokladnie, rondo mogilskie to krzywda dla pieszych pod wieloma wzgledami [teraz trzeba zrobic nieraz kilometr zeby sie przedrzec, brak autobusow na dole etc. no i absurdalnie ustawione swiatla wlasnie]. nawet jadac od ronda grzegorzeckiego przez mogilskie pod dworzec czy ekonomiczny uniwersytet nie warto wiezdzac na rondo tylko trzeba grzeszyc jadac chodnikiem przez lubicz [co dopiero piesi]. nadmienie dla hipokrytow ze jezdze samochodem rowerem i pieszo po krakowie, a jesli po chodniku na rowerze czasem skracam - to nawet nie dzwonie na pieszych [mam dzwonek przy rowerze ale to relikt z mlodosci ktory przykrecam do kazdej kierwnicy..] przechodzenie na 'rondzie' mogilskim na czerwonym, na super inteligetnych swiatlach, to nie wyraz lekcewazenia przepisow a obrona przed zwariowaniem.. czesto nie wiadomo dlaczego jest tam czerwone - sa granice konformizmu skoro pod bagatela nie ma swiatel to nie wiem dlaczego na mogilskim sa wlaczone.. chyba dla takich jak autorka listu [na temat zalet wylaczania swiatel na skrzyzowaniach powinien powstac artykul] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.ericpol.com 30.07.13, 07:49 Tak? Jak prowadzę samochód to mi nawet na myśl nie przyjdzie wjechać na czerwonym jak widzę pustą drogę. I NIKT przy zdrowych zmysłach nie będzie pisał dla kierowcy samochodu: "jak widzisz pusta drogę to zignoruj czerwone, one tam tak dłużej świecą to nie ma co czekać". Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 17:43 o, naprawdę? jak widzisz czerwone i strzałkę, nie jedziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stef Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.radom.vectranet.pl 31.07.13, 10:00 strzałka zielona oznacza warunkowe zezwolenie na wjazd (pomimo czerwonego). Doucz się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.ericpol.com 30.07.13, 07:47 Taki jest zapis, jeden. Wpisano go tak, ponieważ licznik prędkości ma pewną niewładność, przejaw jakiegoś tam racjonalnego podejścia ustawodawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
tannat Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 08:21 Oczywiście, że jest to przejaw racjonalnego podejścia ustawodawcy. O tym właśnie piszę. A jeżeli masz niesprawny prędkościomierz to lepiej coś z tym zrób Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olo Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.ericpol.com 30.07.13, 12:28 Dobrze, że się zgadzasz, więc stosuj się do przepisów które istnieją, a jak się nie podobają to nie pisze proszę "lepiej łamać przepis niż czekać". Co do prędkościomierza, to zgodnie z dyrektywą EWG wskazania mają być świadomie zawyżone, to raz. A dwa, to poczytaj co to jest błąd pomiarowy; nawet fotoradar posiada błąd pomiarowy ~3%. Odpowiedz Link Zgłoś
tannat Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 14:03 Zawyżony oznacza, że gdy wskazuje 50 to de facto jedziesz np. 47 po to właśnie, żeby zniwelować błąd pomiarowy "standartowego' fotoradaru etc. I wracamy do punktu wyjścia. Ustawodawca ZALEGALIZOWAŁ de facto poruszanie się nieznacznie ponad dopuszczony limit. Bo przepis mówi o prędkości poruszania się po jezdni a nie mówi o wskazaniach prędkościomierza. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 15:39 > Dobrze, że się zgadzasz, więc stosuj się do przepisów które istnieją, a jak się > nie podobają to nie pisze proszę "lepiej łamać przepis niż czekać". Dobrze. Nie będę łamać przepisów i jechać pustym chodnikiem wzdłuż ruchliwej ulicy, żeby kierowcom bylo łatwiej, tylko pojadę jezdnią, a kierowcy niech jadą z prędkością roweru. Będę stosować się do przepisów, które istnieją. Lepiej nie łamać przepisu, a inni niech czekają. Odpowiedz Link Zgłoś
k0szalek Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uważ... 29.07.13, 09:26 Artykuł tendencyjny i beznadziejny. Zanim Pani Renatko powrzucasz sobie kamyczków do ogródka kierowców, pochyl się może najpierw nad tym co rowerzyści wyczyniaja na chodnikach w stosunku do pieszych !!! Nie widać w statystykach ? A co ma 90-letnia osoba potrącona na chodniku przez debila na rowerze robić jak już się pozbiera ? Dla ułatwienia dodam, że debil nawet się nie obejrzał za siebie, o pomocy poszkodowanej nie mówiąc.... A ofiara wraca do domu nadludzkim wysiłkiem i już nigdy się nie wykuruje fizycznie ani psychicznie. W jakiej statystyce Pani Renatka chce znaleźć takie przypadki ????? Mogę ich podać z własnego doświadczenia dużo więcej, żaden nie zostanie znaleziony w jakiejkolwiek statystyce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesoły Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.compower.pl 29.07.13, 09:32 Beznadziejny to mało. Wczoraj wybiórcza wrzuciła news o potrąceniu przez rowerzystę dziecka na rynku. Tylko ciekawe dlaczego możliwość napisania komentarza wyłączyli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wini Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 195.150.224.* 29.07.13, 09:54 Gość portalu: wesoły napisał(a): > Beznadziejny to mało. Wczoraj wybiórcza wrzuciła news o potrąceniu przez rowerz > ystę dziecka na rynku Tak na Rynku. We WROCŁAWIU. Wrocławiu a nie Krakowie. W dodatku w niedzielę więc to pewnie jeden z "rowerzystów" weekendowych co na rower wsiada w lipcu "dla rekreacji" a nie osoba poruszająca się rowerem_w_celach_transportowych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 10:22 A skąd wiesz w jakim celu ten gnojek się poruszał, skoro uciekł i go nie znaleźli? Jakie to ma znaczenie? Wiadomo tylko że nie powinno go być między pieszymi na płycie rynku. I co z tego że we Wrocławiu?? Tam jakieś inne przepisy pedałowych obowiązują? Odpowiedz Link Zgłoś
k0szalek Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 29.07.13, 12:54 pieszemu potraconemy na chodniku przez debila na rowerze niewiele pomaga fakt, ze go nazwiesz oszolomem, a "nie-oszolomow" rozgrzeszysz z jazdy po chodnikach "bo takich potracen nie widac w statystykach". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wini Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 195.150.224.* 29.07.13, 15:39 k0szalek napisała: > pieszemu potraconemy na chodniku przez debila na rowerze niewiele pomaga fakt, > ze go nazwiesz oszolomem, a "nie-oszolomow" rozgrzeszysz z jazdy po chodnikach > "bo takich potracen nie widac w statystykach". A czy ja usprawiedliwiam jeżdżenie po chodniku? Gdzie niby!?! Jeżdżenie po chodnikach to sk*****stwo. Tyle. Natomiast ty bezczelnie sugerujesz że wypadek spowodowany przez jakiegoś niedzielnego rowerzyste na drugim końcu polski ( I NIE NA CHODNIKU) miał miejsce w Krakowie. I to również jest sku...**** Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 17:24 Ale kto napisał że to w Krakowie? Jak nie w Krakowie to pewnie gdzieś w Chinach i nikogo nie obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 15:43 Szaleńcza jazda rowerem po chodniku jest wysoce naganna, ale więcej pieszych ginie na chodnikach w wyniku potrącenia przez samochody niż przez rowery. W 2011r. w wyniku potrącenia pieszego przez samochód na chodniku zginęło 15 pieszych, zaś nikt nie zginął w wyniku potrącenia przez rowerzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.13, 16:01 A ilu postronnych ludzi zabili kibice wracając z meczów? A przyjemnie ci się z nimi wraca tymi samymi chodnikami i pociągami? Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 02.08.13, 08:26 Rozmawiamy o ruchu drogowym. Nie zmieniaj tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesoły Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.compower.pl 29.07.13, 22:01 Jakie to ma znaczenie gdzie? Fakt to fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 15:41 A przedwczoraj o pieszym, który zostal zabity przez kierowcę, ktory uciekł z miejsca wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekka12 Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 29.07.13, 09:44 > Artykuł tendencyjny i beznadziejny. Zanim Pani Renatko powrzucasz sobie kamyczk > ów do ogródka kierowców, pochyl się może najpierw nad tym co rowerzyści wyczyni > aja na chodnikach w stosunku do pieszych !!! Czytaliśmy na pewno ten sam artykuł? Czy może zobaczyłeś słowo ,,kierowcy'' i ciśnienie skoczyło Ci tak bardzo, że nie miałeś siły czytać już dalej? Tak czy inaczej, z autorką się absolutnie zgadzam. Codziennie jeżdżę do pracy rowerem, i o ile wiosną i jesienią raz na jakiś czas jakiś samochód zajedzie mi drogę czy wymusi pierwszeństwo, to latem zdarza mi się to po kilka razy dziennie ze strony rowerzystów. Już nawet przestałem zwracać uwagę jeżdżącym pod prąd, bo szkoda gardła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madźka-maniaczka Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 09:50 Spokojnie, do września/października już niedaleko. Wytrzymamy. Z pierwszym zimem wykruszają się cwaniacy rowerowi. Zostają maniacy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wini Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 195.150.224.* 29.07.13, 09:58 Gość portalu: Madźka-maniaczka napisał(a): > Spokojnie, do września/października już niedaleko. Wytrzymamy. Z pierwszym zime > m wykruszają się cwaniacy rowerowi. Zostają maniacy:) To chyba w innym mieście mieszkasz -od 2-3 lat nawet w środku zimy sporo osób jeździ rowerem (zresztą z ostatnich badań krakowskich rowerzystów wyszło że 1/3 to rowerzyści "całoroczni). Inna sprawa że zazwyczaj jak ktoś już jeździ 12msc/rok to ma wiecej rozsądku i umiejętności niż to co wyczyniają osoby jeżdące sobie rekreacyjnie czy dla sportu w lecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madźka Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 10:14 I własnie o tym piszę - rowerzyści zostają, owszem, ale oszołomi przerzucaja się na MPK lub autka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dygresja Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.13, 20:24 ja mam z kim jezdzic samochodem do pracy, ale i tak jezdze tylko gdy niepogoda lub temperatura spada ponizej kilku stopni [zima]. a na rowerze jezdze caly rok [po godzinach] co ciekawe jak tylko spadnie snieg w Krakowie ubywa samochodow? moze sie myle Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 15:49 > jak ktoś już jeździ 12msc > /rok to ma wiecej rozsądku i umiejętności niż to co wyczyniają osoby jeżdące so > bie rekreacyjnie czy dla sportu w lecie Dokładnie. To widać choćby wieczorami teraz w lecie i w zimie. Teraz mało który rower ma włączone oświetlenie, chociaż wiele rowerów ma lampy. W zimie większość jest oświetlona. Odpowiedz Link Zgłoś
k0szalek Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 29.07.13, 13:03 Cisnienie mi skoczylo, gdy Pani Renatka raczyla na koncu swych wypocin zgrabnie zignorowac potracenia pieszych przez rowerzystow na chodnikach, bo takich zdarzen "statystyki nie odnotowuja" !!! Czytales komentarz do konca, czy Ci cisnienie skoczylo, gdy przeczytales slowo "kierowca" ? Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekka12 Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 29.07.13, 15:39 Hmm, może przeczytaj jeszcze raz ten komentarz, na który się powołujesz? To nie pani Renata wspomina o statystykach tylko pan Marcin z jakiejś organizacji rowerowej. Akurat komentarzy tychże staram się nie czytać, bo zbyt często zalatują hipokryzją. Jasne, zdarza mi się łamać przepisy, ale ani się tym nie chwalę, ani nie staram się usprawiedliwiać tego kiepskim prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renata Radłowska Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.agora.pl 29.07.13, 10:11 artykuł tendencyjny w stosunku do kogo? Odpowiedz Link Zgłoś
k0szalek Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 29.07.13, 13:04 w stosunku do pieszych kontuzjowanych przez rowerzystow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RenRadł Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.agora.pl 29.07.13, 13:44 na czym polega tendencyjnośc mojego tekstu?, chcę zrozumieć, żeby nie popełniać tego błędu; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.60.citypartner.pl 29.07.13, 17:05 koleś ostro myśli ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Przeczytaj. Ze zrozumieniem. IP: *.multi-play.net.pl 29.07.13, 10:16 A Ty przeczytałeś w ogóle ten artykuł czy najpierw postanowiłeś sie wypowiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KOLARZ Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 13:35 Popieram. Ci, którzy jeżdżą po chodnikach to nie są rowerzyści. To jest rowerowy motłoch! Przepisy w Polsce - co do zasady - zabraniają jazdy rowerem po chodniku. I słusznie. Jest to bardzo niebezpieczne dla pieszych. Co z tego, skoro statystyczny Polak ma naturalny wstręt do przestrzegania przepisów. Niestety, nie ten stopień rozwoju cywilizacyjnego :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beti Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.compower.pl 29.07.13, 14:41 A jazda po ulicy dla rowerzysty jest tak bardzo bezpieczna... Szczególnie dla tych co nie znają przepisów, albo je lekceważą, jadą środkiem ulicy [pal licho prywatne samochody, ale jak widzę MPK, które się wlecze 20 km/h za rowerzystą, który ledwo pedałuje to mnie diabli z miejsca biorą], a zamiar skrętu sygnalizują tak, ze bardziej widać, gdy się od much odganiają niż gdy chcą pokazać, że będą skręcać [o ile oczywiście w ogóle sygnalizują]. Połowa z tego towarzystwa rowerowego nie powinna wsiadać na ten pojazd w ogóle, o wyjeżdżaniu nim na ulice nie wspominając. Jak widzę rowerzystę, po którym widać, że zna przepisy, stosuje się do nich i nie utrudnia życia sobie, pieszym i kierowcą nieodmiennie doznaję szoku, ze w ogóle takowi istnieją. Odpowiedz Link Zgłoś
augenthaler Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 14:45 Rowerzysta nie ma obowiazku jechac szybciej niz 20km/h. Troche logiki. Nie podoba sie rowerzysta wolno jadacy po jezdni, nie podoba sie rowerzysta wolno jadacy po chodniku, drogi rowerowej brak. Ma przefrunac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beti. Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.play-internet.pl 30.07.13, 15:25 Ma POMYŚLEĆ i zjechać na bok, aby ten autobus przepuścić - to raz. Dwa: jak dla mnie może jeździć po chodniku tylko znowu: ma MYŚLEĆ nad tym jak to robi i nie tratować pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al200krk Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 95.141.29.* 30.07.13, 19:03 >Ma POMYŚLEĆ i zjechać na bok, aby ten autobus przepuścić - to raz. to jest tylko i wyłącznie dobra wola a nie obowiązek - był kiedyś taki przepis ale został zniesiony przy nowelizacji ustawy! Rowerzysta może zjechać, ale nie musi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beti Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.play-internet.pl 31.07.13, 10:53 Ludzie jeżdżący prywatnymi samochodami pakują się w korki w sumie na własne życzenie - może się nam to podobać lub nie, ale tak jest. Ale o komunikacji miejskiej mówi się, ze powinna być szybka i mieć priorytet. Sama parę razy miałam okazję widzieć jak autobus łapie opóźnienie przez rowerzystę, bo temu nie chciało się zjechać. Jeden idiota, cały autobus ludzi plus kolejnych czekających na przystanku mniej lub bardziej spóźnionych. Naprawdę uważasz, ze to w porządku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 95.141.27.* 31.07.13, 11:36 Jeden idiota, cały autobus ludzi plus kolejnych czekających na prz > ystanku mniej lub bardziej spóźnionych. > Naprawdę uważasz, ze to w porządku? i nazywanie każdego potencjalnego rowerzysty idiotą ma go zachęcić do zjechania co robi dobrowolnie i czego już nie nakazuje prawo? Ciekawa metoda - na pewno skuteczna :) Ten durny przepis o zjeżdżaniu na pobocze i ustąpieniu miejsca zniesiono nie bez powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: praw Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 11:57 ma go zachęcić do zjechania co robi dobrowolnie i czego już nie nakazuje prawo? chodzi ci o to?: Art. 24.6. Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać jak najbardziej na prawo w celu ułatwienia wyprzedzania. Przepisu nie stosuje się w przypadku, o którym mowa w ust. 12. Oczywiście jak masz nowsze brzmienie to chętnie się douczę. Nawet od takiego idioty jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 79.141.166.* 31.07.13, 12:17 > ma go zachęcić do zjechania co robi dobrowolnie i czego już nie nakazuje pra > wo? > chodzi ci o to?: > Art. 24.6. Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania > i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym, > ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać jak na > jbardziej na prawo w celu ułatwienia wyprzedzania. Przepisu nie stosuje się > w przypadku, o którym mowa w ust. 12. > Oczywiście jak masz nowsze brzmienie to chętnie się douczę. Nawet od takiego id > ioty jak ty. Otóż nie o to chodzi, kretynie, bo samo zjechanie do prawej dalej nie pozwala wyprzedzić gdy jest za mało miejsca, a skoro mowa jest o przepisach to trzeba zachować 1m odstępu od wyprzedzanego roweru więc jak to chcesz zrobić przepisowo na jednym pasie? Chodziło o nieaktualne już: 6. Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać jak najbardziej na prawo i - w razie potrzeby - zatrzymać się w celu ułatwienia wyprzedzania. - które nakazywało zatrzymanie się i zrobienie miejsca - dostrzegasz różnicę czy przerasta możliwości? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lll Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 12:37 A zatrzymanie się, poszerza jezdnię dokładnie o 1 m :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 79.141.165.* 31.07.13, 12:43 > A zatrzymanie się, poszerza jezdnię dokładnie o 1 m :))) jakie zatrzymanie? masz problemy z czytaniem czy z myśleniem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stop Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 12:56 Stop, bo stracę cały szacunek do siebie. Właśnie zauważyłem że staram się coś wytłumaczyć i dyskutować z idiotą :) Mam jedynie nadzieję, że nie spotkam ciebie lub tobie podobnych, na swojej drodze. A Ty najlepiej jedź egzekwować swoje prawa, na torach kolejowych lub schodach do metra w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 79.141.165.* 31.07.13, 13:05 widzę brak argumentów do dalszej dyskusji? pytanie o przepisowe wyprzedzanie też bez odpowiedzi? I jakieś mityczne "zatrzymanie", którego obecnie nie ma w prawie? To jest to tłumaczenie? :) Poproś dorosłego o przeczytanie PoRD i pomoc w interpretacji przed kolejną taką dyskusją. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 02.08.13, 08:40 No tak, przepis nakazuje wyprzedzanie z zachowaniem metra odstępu, omijać można "na gazetę". Dlatego nie zatrzymuję się. Co najwyżej wjadę do zatoczki autobusowej lub w jakiś wjazd do bramy, żeby przepuścić pojazdy za mną. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 02.08.13, 08:29 > Sama parę razy miałam oka > zję widzieć jak autobus łapie opóźnienie przez rowerzystę, bo temu nie chciało > się zjechać. A gdzie ma zjechać, jak obok jest 20-centymetrowy krawężnik? Nie jest winą rowerzysty, że nie ma ddr, a prawo każe mu jechać po jezdni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olgin Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.13, 15:28 ma jechać zgodnie z obowiązującymi przepisami jak najbliżej prawej krawędzi jezdni, to dość prosty przepis. Podobnie jak przepis, że nie ma prawa przejechać rower przez przejście dla pieszych i sygnalizować zamiar zmiany kierunku. Właśnie zacząłem polowanie samochodem na rowerzystów odkąd w ciągu jednego dnia, jednego przejazdu przez miast trzy razy jakieś gamonie wyskoczyły mi 1.z podporządkowanej prosto przed maskę 2. z uliczki zasłoniętej krzakami prosto na pasy również tuż przed maską 3. z bramy przez wąski samochód prosto na jezdnię Zgodnie z przepisami będę polował, nie muszę mieć super refleksu a jeżdżę akurat w takiej zabudowie 50 km/h Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 17:45 Gość portalu: olgin napisał(a): > ma jechać zgodnie z obowiązującymi przepisami jak najbliżej prawej krawędzi jez > dni, to dość prosty przepis. prosty, tyle że głupi. wielu rowerzystów straciło już życie właśnie dlatego, że go przestrzegali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al200krk Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 95.141.29.* 30.07.13, 19:12 >> ma jechać zgodnie z obowiązującymi przepisami jak najbliżej prawej krawędzi jez > dni, to dość prosty przepis. ma jechać możliwie blisko, z uwzględnieniem stanu infrastruktury - nie ma obowiązku jazdy po dziurach i studzienkach, bezpiecznie jest 50-100cm od krawędzi i jest to zgodne z prawem. Poza tym prawo dopuszcza np jazdę środkiem pasa w obrębie skrzyżowania jeśli rowerzysta skręca - żeby nie doszło do kolizji gdyby kierowca akurat chciał wyprzedzić (co i tak jest nielegalne, nie wolno wyprzedzać na skrzyżowaniu co jest powszechnie ignorowane przez kierowców) - tak jest od nowelizacji z 2010r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.13, 22:24 Jak ja bym chciał żeby chociaż co 10 z tych ch.... którzy piszą o "polowaniu na rowerzystów samochodów" miał na tyle odwagi żeby się podpisać nazwiskiem i adresem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 95.141.29.* 30.07.13, 22:56 >Jak ja bym chciał żeby chociaż co 10 z tych ch.... którzy piszą o "polowaniu na rowerzystów >samochodów" miał na tyle odwagi żeby się podpisać nazwiskiem i adresem. nazwiskiem i adresem :) W 99% to są zwykłe, sfrustrowane CIOTY, które wymuszają samochodem bo jest to bezpieczne gdy siedzą w zamkniętej, blaszanej puszce :) Zawsze, w sytuacji konfliktowej z kierowcą jest on mocny w gębie tylko do momentu, aż go w korkach dogonię i wysiądzie z pojazdu - wtedy "prawo silniejszego" odwraca się o 180 stopni i już nie jest taki cwany w kontakcie z wysportowaną, fizycznie silniejszą osobą - przynajmniej ja od lat mam tylko takie doświadczenia. A dodatkowo, wzorem bardziej doświadczonych zacząłem nagrywać wszystko kamerką na kasku, i to co mi zagraża trafia do sieci i na Policję - jak tak wszyscy zrobimy, to cały ten sfrustrowany element straci w końcu za punkty uprawnienia - w wielu krajach nagrywanie jest powszechne, rowerzyści, zróbcie to samo!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: der Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.13, 23:17 "już nie jest taki cwany w kontakcie z wysportowaną, fizycznie silniejszą osobą - przynajmniej ja od lat mam tylko takie doświadczenia." I dlatego też nie boisz się jechać chodnikiem, kto ci podskoczy? Jakaś babcia? Dzieciak? Jak potrącisz to jeszcze zje... i uciekniesz. Czy naprawdę mamy żyć w społeczeństwie opartym o prawo pięści? Jeśli tak to ojciec tego potrąconego dziecka może nie zahamować, dostatecznie wcześnie, przed rowerzystom mknącym po pasach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 95.141.29.* 31.07.13, 00:28 >I dlatego też nie boisz się jechać chodnikiem, kto ci podskoczy? jakim chodnikiem, kretynie? Mowa jest o JEZDNIACH - naucz się czytać ze zrozumieniem lub poproś dorosłego o tłumaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: der Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 00:40 Pamięć złotej rybki? " rowerzyści won z chodników dla pieszych no to jak w końcu? po chodniku, czy nie? Poniżej w tej dyskusji część kierowców sugeruje, że rowerzysta ma jechać chodnikiem bo inaczej blokuje samochody - może uzgodnijcie jakąś jedną, wspólną wersję? :) Poza tym - skoro chodniki są "dla pieszych" to czemu są pozastawiane przez samochody bez zachowania wymaganego prawem odstępu? Dlaczego to jest powszechnie tolerowane? Zaburzenia pamięci, brak logiki, drażliwość. Kiedy ostatnio się badałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 95.141.29.* 31.07.13, 00:52 > Pamięć złotej rybki? jeśli ktoś tu cierpi na brak logiki, to ty, kretynie. Cokolwiek twierdzą kierowcy - W MYŚL OBOWIĄZUJĄCEJ USTAWY miejsce rowerzysty jeśli nie ma DDR jest na jezdni, i nie ma czegoś takiego tak TAMOWANIE RUCHU pojazdem napędzanym siłą mięśni. Nie podoba się, i tak tu obrażacie rowerzystów? Każdy rowerzysta będzie jeździł jezdnią a wy będziecie musieli jechać ZA NIM. Wyprzedzisz nieprzepisowo np. na skrzyżowaniu? 10pkt. karnych i 500zł, narywam jazdę w HD z doskonale widocznymi tablicami - do zobaczenia, odpowiedzialności wtedy nie unikniesz, 3 razy takie coś i prawo jazdy zostanie zatrzymane za punkty :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sis Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 01:30 Oczywiście wyprzedzać na skrzyżowaniu, można jedynie pojazdem napędzanym siłą mięśni :) A obraża rowerzystów jedynie ustawodawca, krępując ich WOLNOŚĆ durnymi, nikomu niepotrzebnymi paragrafami. Ty np. ich nie znasz a nie przeszkadza ci to w jeździe po drogach i wymądrzaniu się w anonimowym internecie. Największy problem jest w tym że takie dzieciaki jak ty czują się bezkarne, bo myślą że nie można ich zidentyfikować :). A tak na marginesie. Głupota ma swoją cenę, a fizyki nie da się oszukać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swietekrowy.pl Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 95.141.27.* 31.07.13, 11:30 > bo myślą że nie można ich zidentyfikować :). można, oczywiście, że można :) Zwłaszcza późnym wieczorem, gdzie żaden monitoring nie oferuje odpowiedniej jakości i np ktoś przypadkiem zarysuje samochód zastawiający DDR :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wielki brat Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 11:31 Na monitoringu świat się nie kończy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 95.141.27.* 31.07.13, 11:39 > Na monitoringu świat się nie kończy :) naiwnych idiotów widzę nie brakuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pineska Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 11:51 To sprawca rozsypania pinesek też pozostanie bezkarny! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 79.141.166.* 31.07.13, 11:55 > To sprawca rozsypania pinesek też pozostanie bezkarny! :))) faktycznie duży problem w dobie opon bezdętkowych w które można wbić całą paczkę - wymyśl coś lepszego, idioto :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pineska Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 12:00 Faktycznie, w oponie bezdętkowej nie ma powietrza :)))) ile ty masz lat? 8? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 79.141.166.* 31.07.13, 12:23 jest powietrze, oraz to czego nie pojmiesz czyli uszczelniacz który powoduje, że ono nie schodzi nawet jak coś wbijesz i wyciągniesz - wiem, że masz przed oczami rozwiązania z czasów wigry3 i dętkę ale mamy 2013 rok i takie ciekawe rozwiązania są na porządku dziennym :) Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 02.08.13, 08:48 > Oczywiście wyprzedzać na skrzyżowaniu, można jedynie pojazdem napędzanym siłą m > ięśni Nie "jedynie", a "również". Jeśli skrzyżowanie jest z ruchem kierowanym. Doucz się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sis Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 11:30 Może podam przykład jak dla 3 latka (wiem, trudny. Ale jak się skupisz, tak bardzo mocno, to możne nawet kawałek zrozumiesz :) Rowerzysta jadący jednokierunkową, wąską ulicą, z jednym pasem ruchu (już, widzisz w główce?), blisko prawej strony (już?). A za nim duże, czerwone auto Straży Pożarnej, na sygnale. Coś świta? Wiem że na razie nie, ale może jak się prześpisz :))) Odpowiedz Link Zgłoś
tannat Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 31.07.13, 13:33 No to zaczynasz sięgać po wozy uprzywilejowane widzę :) Za chwilę będzie czołg jadący na front :) A ta straż to może jechała do tego wypadku? krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,14364203,Wypadek_na_skrzyzowaniu_ul__Lubicz___Rakowicka.html Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 02.08.13, 08:52 Masz pewnie 8 lat i nie wiesz, że samochód straży pożarnej jest uprzywilejowany, a autobus nie. W opisywanej przez Ciebie sytuacji podniosę rękę do góry (tak rowerzysta może zasygnalizować hamowanie), zejdę z roweru i wprowadzę go na chodnik. O ile chodnik będzie, na niektórych wąskich ulicach w centrach miast wychodzi się prosto na jezdnię. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 02.08.13, 08:44 > ma jechać zgodnie z obowiązującymi przepisami jak najbliżej prawej krawędzi jez > dni, to dość prosty przepis. Przepis dotyczy każdego pojazdu, to nie jest przepis tylko dla rowerzystów. W praktyce nie oznacza to jazdy przy krawężniku, przy którym znajdują się studzienki kanalizacyjne i inne nierówności, a także trzeba jechać w pewnym odstępie od krawężnika, żeby nie zostać na niego zepchniętym w razie podmuchu wiatru. Ja trzymam odstęp 1m od krawężnika - jadę po "ścieżce", wyznaczonej przez prawe koła samochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 02.08.13, 08:31 > Jak widzę rowerzystę, po którym wi > dać, że zna przepisy, stosuje się do nich i nie utrudnia życia sobie, pieszym i > kierowcą nieodmiennie doznaję szoku, ze w ogóle takowi istnieją. Czyli jak się zachowuje? Gadasz na rowerzystów, że nie znają przepisów. Większość z nich to także kierowcy z prawem jazdy. Dlaczego nie stosują się do przepisów, gdy jadą rowerem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do KOLARZ Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.13, 15:50 >"Przepisy w Polsce - co do zasady - zabraniają jazdy rowerem po chodniku. >I słusznie. Jest to bardzo niebezpieczne dla pieszych." co z tego, jak 99% rowerzystów łamie przepisy. Zamiast wymyślać jakieś idiotyczne filmiki - należy przywrócić kartę rowerową i tabliczki rejestracyjne rowerów. Wtedy bandytów na welocypedach znajdzie się i wyeliminuje szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LiMa Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.warszawa.vectranet.pl 30.07.13, 11:27 Jeżdżę rowerem po chodniku gdy obok mam arterię 4-6 pasmową z teoretycznym ograniczeniem 50 km/h, które nie jest przestrzegane, wiem bo tą samą ulicą też jeżdżę samochodem z tymi 50 km/h na liczniku i wszyscy mnie wyprzedzają albo na mnie trąbią, bo się "ślimaczę". Mam kartę rowerową, prawo jazdy, patent żeglarski, przejechane pół Europy autem, w tym rok prowadzenia tylko po Hiszpanii i Norwegii. I także potrącenie przez samochód, które na szczęście skończyło się tylko zniszczonym rowerem i pękniętą kością w ręce. Na chodniku nigdy nie dzwonię na pieszych, nigdy nie wyprzedzam ich "nagle", bo wiem że jestem gościem na chodniku. Nigdy też nie miałam niebezpiecznej sytuacji na chodniku, przeprowadzam rower przez przejścia dla pieszych. Jak mogę to jadę ulicą - ulice osiedlowe o małym ruchu. Ale nikt mnie nie zmusi do jazdy ulicą która ma 2 pasy i więcej w każdym kierunku! Wolę dostać mandat, czasami opie...od jakiejś staruszki niż narażać swoje życie na jezdni w Warszawie, bo jednak teoretyczna wywrotka by uniknąć niebezpiecznej sytuacji z pieszym ma znacznie mniej konsekwencji dla rowerzysty niż bliski kontakt z samochodem, który przeważnie kończy się poważnymi uszkodzeniami bądź śmiercią. Prawa fizyki się kłaniają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xeni Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.13, 11:37 Wolę dostać mandat, czasami opie...od jakiejś staruszki niż narażać swoje życie na jezdni w Warszawie,...niebezpiecznej sytuacji z pieszym ma znacznie mniej konsekwencji dla rowerzysty niż bliski kontakt z samochodem :) Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 13:47 > czasami opie...od jakiejś staruszki Bo powinieneś dostać nie op*ol, ale regularny wp*ol. Nie umiesz jeździć ulicą, to prowadź rower po chodniku. Odpowiedz Link Zgłoś
koxiarz Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 14:56 droch napisał: > > czasami opie...od jakiejś staruszki > > Bo powinieneś dostać nie op*ol, ale regularny wp*ol. Nie umiesz jeździć ulicą, > to prowadź rower po chodniku. Kierując się tą zasadą musiałbym codziennie obijać 5-10 kierowców, których spotykam w drodze na rowerze do pracy. Podejrzewam, że kilku pieszych tygodniowo łamiących przepisy tez by się znalazło... Co do samego meritum, to rowerzysta ma prawo poruszac sie po chodniku gdy na jezdni jest podwyższona dopuszczalna prędkość (i chodnik jest odpowiednio szeroki). Ustawodawca uznał więc, że gdy predkość jest wyższa niż 50-60 km/h niebezpieczeństwo wynikające z obecności rowerzysty na jezdni jest zbyt wysokie. Koleś powyżej napisał, że unika tras gdzie kierowcy pomimo ograniczeń mkną powyżej tej prędkości. I kto w takiej sytuacji powinien "dostać oklep"? PS. Również unikam jazdy takimi trasami bo wśród kierowców jest niestety pełno (całe szczęście wciąż w mniejszości) tępaków, którzy nawet pomimo wolnego całego drugiego pasa potrafia mijać mnie "na gazetę", mknąc przy okazji ponad 100 km/h. Jeden z nich zdążył się już raz się o mnie "otrzeć" bo myślał "że się zmieści". PPS. Jak już jadę chodnikiem to zawsze zachowuje ostrożność i uznaję pierwszeństwo pieszych. Do spięcia z jakimś pieszym jeszcze nie doszło bo na szczęście na odpowiedzią na moje kulturalne zachowanie jest przeważnie kulturalne zachowanie pieszych. Na prawdę wystarczy trochę myślenia i kultury aby wszyscy znaleźli dla siebie miejsce na polskich drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.13, 16:30 "Jak już jadę chodnikiem to zawsze zachowuje ostrożność i uznaję pierwszeństwo pieszych. Do spięcia z jakimś pieszym jeszcze nie doszło" Zawsze mnie rozwala takie tłumaczenie. A jak zachowują się rowerzyści gdy widzą pieszego na swojej drodze rowerowej, który zachowuje ostrożność i uznaję pierwszeństwo rowerzystów to można przeczytać w postach :) Rady o dzwonieniu, klepaniu, waleni z łokcia to te najłagodniejsze. Wykorzystujecie swoją przewagę by zagarniać przestrzeń chronioną, przeznaczoną dla słabszych. Jeździcie, na rowerach, dla swojej wygody, więc nie dorabiajcie do tego ideologi że ratujecie planetę i niesiecie kulturę wśród motłochu. To piesi zużywają mniej zasobów a więcej kalorii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Guma z ćwiekami Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 194.8.120.* 02.08.13, 15:18 > Jeździcie, na rowerach, dla > swojej wygody, Ja jeżdżę rowerem, bo chcę. Dla wygodnych są samochody. Ja często jeżdżę po ddrip i wiesz co, konfliktów nie ma. Powiem grzecznie "przepraszam", prawie każdy pieszy zejdzie trochę na bok. Podobnie jest na chodniku, gdy jadę wzdłuż bardzo ruchliwej ulicy, na której 50km/h to fikcja, a średnia prędkość samochodów to 80km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puc Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.13, 14:24 > Wolę dostać mandat, czasami opie...od jakiejś staruszki niż narażać swoje życie > na jezdni w Warszawie,...niebezpiecznej sytuacji z pieszym ma znacznie mnie > j konsekwencji dla rowerzysty To już wszystko jasne kto ostatnio zwiedzał Wrocław na rowerze Na rowerze potrącił dziecko. Poszukiwany przez policję wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14349149,Na_rowerze_potracil_dziecko__Poszukiwany_przez_policje.html?lokale=krakow#BoxWiadTxt Dlaczego GW wyłączyła komentarze pod tym artykułem ? O dziwą są dopuszczalne pod informacją o potrąceniu na Kapelance. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puc Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.13, 14:41 a może jeszcze coś powiesz na temat: w Tczewie, poszukują rowerzysty, który na przejściu dla pieszych potrącił pieszego..Potrącił i uciekł - pieszy zmarł www.tcz.pl/index.php?p=1,47,0,wiadomosci&item=e5a1f22b2a7e8417&title=Kim-jest-ten-mezczyzna-Potracil-i-uciekl-pieszy-zmarl#.UfeyzOVUm5I Rowerzysta potrącił dziecko i uciekł. Do wypadku doszło we wtorek wczesnym popołudniem przy Wojska Polskiego www.dzienniklodzki.pl/artykul/600475,rowerzysta-potracil-dziecko-i-uciekl,id,t.html?cookie=1 W wyniku potrącenia przez rowerzystę do szpitala ze złamanym obojczykiem trafiła 8-letnia dziewczynka www.wirtualnezory.pl/potracil-dziecko-jadac-rowerem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al200krk Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 95.141.29.* 30.07.13, 18:58 > a może jeszcze coś powiesz na temat: > w Tczewie, poszukują rowerzysty, który na przejściu dla pieszych potrącił piesz > ego..Potrącił i uciekł - pieszy zmarł > rel="nofollow">www.tcz.pl/index.php?p=1,47,0,wiadomosci&item=e5a1f22b2a7e8417&title=Kim-jest-ten-mezczyzna-Potracil-i-uciekl-pieszy-zmarl#.UfeyzOVUm5I > Rowerzysta potrącił dziecko i uciekł. Do wypadku doszło we wtorek wczesnym p > opołudniem przy Wojska Polskiego > rel="nofollow">www.dzienniklodzki.pl/artykul/600475,rowerzysta-potracil-dziecko-i-uciekl,id,t.html?cookie=1 > W wyniku potrącenia przez rowerzystę do szpitala ze złamanym obojczykiem tra > fiła 8-letnia dziewczynka > rel="nofollow">www.wirtualnezory.pl/potracil-dziecko-jadac-rowerem no fajnie, że wyszukałeś te przypadki, ale one są z różnych lat - podaj może dla porównania, ile osób ranili lub zabili kierowcy przez np. 2 lata. Co roku to są tysiące rannych i setki zabitych, więc rowerzyści przy tym to jakiś 0,1%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puc Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.13, 10:51 > no fajnie, że wyszukałeś te przypadki, ale one są z różnych lat - podaj może dl > a porównania, ile osób ranili lub zabili kierowcy przez np. 2 lata. A co ma kierowca samochodu do tezy: Wolę dostać mandat, czasami opie...od jakiejś staruszki niż narażać swoje życie na jezdni w Warszawie,...niebezpiecznej sytuacji z pieszym ma znacznie mnie j konsekwencji dla rowerzysty stąd te przypadki. Zapewne wolisz inne jak dostajesz konkret to zaczyna się historyczne "a u was w Ameryce to biją murzynów" Odpowiedz Link Zgłoś
koxiarz Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 14:42 @ xeni > Wolę dostać mandat, czasami opie...od jakiejś staruszki niż narażać swoje życie > na jezdni w Warszawie,...niebezpiecznej sytuacji z pieszym ma znacznie mnie > j konsekwencji dla rowerzysty niż bliski kontakt z samochodem > :) A dlaczego tak wybiórczo? "...bo jednak teoretyczna wywrotka by uniknąć niebezpiecznej sytuacji z pieszym..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xeni Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.13, 16:50 A widziałeś, słyszałeś by kiedykolwiek, rowerzysta wywrócił się na rowerze, by uniknąć zderzenia z pieszym??? A teraz trochę fizyki, z jaką prędkością musi jechać rowerzysta by przed zderzeniem mogło uchronić go jedynie "położenie"roweru a nie wystarczyło zwykłe zahamowanie? Ile metrów pokona ten położony rower i czy nie podetnie tej umierającej ze strachu staruszki? Jeśli jest tak głupi że mknie po chodniku, widząc pieszych, to czy będzie chciał niszczyć swoją własność, kosztem obcego idioty, który "mu wlazł"? Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 17:48 droga hamowania przewróconego roweru jest dłuższa, niż hamującego normalnie (dotyczy również motocykla). za dużo filmów, za mało wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.13, 13:33 tymon99, ty się koniecznie lecz. Wiesz na co! Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 01.08.13, 18:03 a jednak łazisz za mną po forach, jak wiesz-co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.ericpol.com 31.07.13, 08:23 Słyszałem... www.krak.tv/wiadomosci-spoleczenstwo-F77-bohaterski-rowerzysta-uratowa%EF%BF%BD%E2%80%9A-dziecko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xeni Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 09:09 A co to ma wspólnego z pytaniem? Jechał prawidłowo, po drodze rowerowej, zauważył zagrożenie, naraził się by ratować dziecko przed wypadkiem, niezawinionym przez siebie. Jest bohaterem i normalnym człowiekiem. I nijak to się ma do miszczów stwarzających zagrożenia na chodnikach i na jezdniach, uważających się za nadludzi, tych którzy potrafią teoretyczną wywrotką uniknąć niebezpiecznej sytuacji z pieszym Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 02.08.13, 08:55 > I słusznie. Jest to bardzo niebezpieczne dla pieszych. Tak, zwłaszcza, że w 2011r. żaden pieszy nie zginął na chodniku w wyniku potrącenia przez rower. Dla porównania dodam, że w 2011r. na chodnikach zginęło 15 piszych w wyniku potrącenia przez samochody, a dalsze 1000 (z hakiem) na jezdni, z czego większość na przejściach dla pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: 38.99.123.* 30.07.13, 09:16 Kłania się czytanie ze zrozumieniem. Autorka wskazuje głupotę niektórych rowerzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rufus Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.13, 09:55 Takich zdarzeń pewnie się nie uniknie. Ale z pewnością można uniknąć zwrotów obraźliwych typu "debil". Co przez to osiągnąłeś. Zwymyślałeś "Debilowi" i co? Nauczyłeś go jeździć? Raczej dałeś sobie upust kolejnej nienawiści jaką czędto przypisuje się PISiakom. Chill out Odpowiedz Link Zgłoś
mardan007 Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 15:06 Kolego, nie masz racji - debile są wszędzie - i za kierownicą samochodu, roweru, nie wspomnę o motocyklach czy skuterach. Tak samo - sporo jest ich wśród pieszych. Zżymasz się na idiotę, który potrącił staruszkę - i słusznie, chociaż nie wiadomo, jak mu weszła pod koła... Ciekawe, czy gdybyś jechał samochodem i potrącił starszego człowieka, który nagle - zupełnie nieoczekiwanie i znienacka, wszedł Ci pod koła , też byś był taki radykalny w swoich osądach ? A i tak się zdarza - nikogo nie tłumaczę, na pewno zawsze trzeba się zatrzymać i udzielić pomocy.... Ale znowu - sytuacja gdy pieszy nagle wchodzi sobie na wyznaczoną ścieżkę rowerową, a na zwróconą uwagę pyskuje używając niewybrednych określeń, a starsi panowie biorą się do bicia laską, która ma im pomagać chodzić - to jest OK ? Naprawdę, jeżdżę dużo samochodem, rowerem, chodzę też - jak każdy - na piechotę... I proszę mi wierzyć - stężenie ludzi z problemami w myśleniu rozkłada się wg liczb - zdecydowanie najwięcej wśród pieszych, potem rowerzystów, potem kierowców ( którzy są najmocniej pilnowaniu i penalizowani, nie zawsze za własne winy - nie spotkałem się natomiast z interwencją służb w stosunku do pieszych, notorycznie łamiących zasady i emanujących agresją....). Tak więc - chwila zastanowienia, bo problem jest i warto o nim myśleć, a nie zamykać oczu ma rzeczywistość... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uważ... IP: *.play-internet.pl 29.07.13, 09:51 Pani Renato, bedę pisał wolno tak żeby dokładnie Pani zrozumiała. Żeby jeździć rowerem po mieście na krawędzi bezpieczeństwa prując na skrzyżowaniach na czerwonym, skacząc ze schodów na pełnej prędkości, manewrować pomiędzy samochodami i zmieniając chodnik na jezdnie i spowrotem na chodnik, skakać po krawężnikach itp trzeba mieć wysokie umiejętności poparte wieloletnim treningiem. Wy - rowerzyści niedzielni w kaskach familijnie jeżdżący po ścieżkach rowerowych stwarzacie większe zagrożenie z tego względu że nie rozglądacie sie za siebie ani na boki a co najważniejsze macie niewielkie, wręcz skromne umiejętności i mozliwości sterowania bicyklem i balansowania na nim. Wariat i furiat pędzący na złamanie karku nie jest dla Was zagrożeniem ponieważ ominie Was na 27 różnych sposobów, choćby objeżdżając Was trawnikiem albo skacząc ponad Waszymi zakaskowanymi głowami. A jeśli nie umie Pani opanować swojej córki tak żeby jechała prostym torem jazdy i wjedzie pod koła takiemu psychopacie to na drugi raz już będzie wiedziała jak ma jeździć. Miasto nie jest Pani własnością aby nakazywała Pani każdemu jak ma jeździć wg Pani upodobania. Bo dla niektóych z nas rower to sport we krwi a nie tylko sposób żeby pokazać się przed sąsiadami jakimi przykładnymi katolkiami jesteśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rowerzystaka Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 10:03 A ja uwielbiam święte krowy idące w szyku bojowym ze swoim przychówkiem po ścieżce rowerowej.Jak dzwonisz i mówisz" przepraszam" to patrzą tymi oczyskami jak na kosmitę,który chce ją zgwałcić. Reasumując .największe zagrożenie dla wszelakiego ruchu stanowią: -rodzice z dziecmi przebiegajacy na czerwonym, -babcie ciągnace wózki na zakupy po ścieżce i nagle skręcajace w kierunku sklepu, -mamusie nie pilnujące swoich małych latorośli biegajacych po ściezkach dla rowerzystów, -kierowcy w wypasionych furach,bo wszędzie musza byc najważniejsi, -rowerzyści na swoich drogich rowerach,bo jak wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
k0szalek Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 29.07.13, 13:14 Tez kiedys bedziesz babcia ciagnaca swoj wozek i wtedy bedzie cie oburzalo ograniczanie resztek wolnosci, ktore ci natura jeszcze zostawila przez cyklistow, rolkarzy i kto tam wie jeszcze jakich szalencow do tego czasu sie dorobimy..... Pierwsza i naczelna zasada na drodze jest taka, ze to silniejszy musi ustepowac slabszemu i tego niektorzy szanowni rowerzysci nie przyjmuja do swoich ptasich mozdzkow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KRK Jaki hejter! IP: *.usr.onet.pl 29.07.13, 10:05 Naucz się czytać. Nakazywać? To nie autorka listu, tylko przepisu ci nakazują jeździć. Doświadczenie? Co ma doświadczenie do nieprzepisowej jazdy? Nie umiesz się dostosować do przepisów, oczekuje kary. Odpowiedz Link Zgłoś
chris30 Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 29.07.13, 10:06 Biedny durniu, naprawdę nie widzisz różnicy między wyczynami sportowymi na stadionie, a jazdę po drogach państwowych, na których twoim psim obowiązkiem jest przestrzeganie przepisów? Popisywanie się umiejętnościami sportowymi na ulicach jest skończoną głupotą i chamstwem. Vettel ani Hamilton nie mają immunitetu na łamanie przepisów ruchu drogowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaa Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 10:07 Chodzę na spacery z małym psem do parku obok AWF w Krakowie. Tam dopiero jest niebezpiecznie, alejkami pędzą rowerzyści, mało który sygnalizuje że nadjeżdza . Z parku który ma służyć do odpoczynku i spacerów zrobił się tor jazdy dla rowerzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skullder Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.07.13, 10:07 Słaba prowokacja. Odpowiedz Link Zgłoś
candlekeep Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 29.07.13, 10:12 Drogi Rowerzysto, jestem kierowcą samochodu, motocyklistą, także od czasu do czasu rowerzystą. NIGDY nie zdarzyło mi się, żebym doświadczył niebezpiecznej sytuacji na jezdni wywołanej przez rowerzystę familijnego. Za to stosunkowo często doświadczam tego w związku z przedziwną jazdą tych "mistrzów", którym się wydaje, że na rowerze dadzą radę zrobić wszystko. I na szczęście udaje im się to, ale w dużym stopniu tylko ze względu na ogromną wyrozumiałość i umiejętność przewidywania ze strony innych uczestników ruchu. Życzę wszystkiego najlepszego, ale wyrażanie się z taką NICZYM nieuzasadnioną wyższością o rowerzystach, którzy szanują pewne podstawowe zasady, brzmi strasznie szczeniacko. Są pewne reguły, przepisy uznane za powszechnie obowiązujące. To nie jest nakazywanie jazdy według SWOJEGO upodobania. Ale - jak rozumiem - przepisy są dla leszczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RenRadł Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.agora.pl 29.07.13, 10:20 "Miasto nie jest Pani własnością aby nakazywała Pani każdemu jak ma jeździć wg Pani upodobania" - co tu komentować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.multi-play.net.pl 29.07.13, 10:21 Ale z Ciebie kawalarz... No proszę... Odpowiedz Link Zgłoś
k0szalek Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 29.07.13, 13:09 Miasto nie jest wlasnoscia idiotow skaczacych na rowerach. Takie sztuczki robcie sobie na izolowanych torach. Nie macie prawa narzucac swojego stylu zachowania ani tym dzieciom, ktore sie jeszcze "nie nauczyly", ale pewnie sie naucza, jak ich jakis debil nie rozjedzie, ani starcom, ktorzy sie juz nic nie sa w stanie nauczyc, bo taka jest kolej rzeczy w tym zasmarkanym zyciu, czego obys doswiadczyl na wlasnej skorze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.60.citypartner.pl 29.07.13, 17:03 nie będę polemizować z poziomem kultury i arogancji pana który się wypowiedział, chciałam tylko napisać że miałam przyjemność spotkać być może jego na ścieżce rowerowej, my z córką na rowerach, on szaleńczy pęd, dwóch rowerzystów na poboczu postanowiło odpocząć, aby w nich nie wjechać postanowił się wjeb.. w nasze dziecko. potem gruntownie ich opier.. bo przecież to ich wina była.. jechałam dalej nie zdążyłam mu nic powiedzieć bo musiałam się zająć córką ale jakbym nie była taka wolna krowa to by usłyszał co o nim myślę. to tyle i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.ip.netia.com.pl 30.07.13, 12:55 Gdzie tych 2 rowerzystów postanowiło odpocząć? Na poboczu ścieżki rowerowej? WTF? Czy może jednak na ścieżce, co jest skrajną głupotą... I jeszcze pani z dzieckiem - może jadące obok siebie po tej samej ścieżce (a dziecko ile ma lat?). I ten opisywany przez panią szaleniec z premedytacją wjechał w dziecko... Widzę to inaczej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
koxiarz Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 15:11 Gość portalu: gosc napisał(a): > Gdzie tych 2 rowerzystów postanowiło odpocząć? Na poboczu ścieżki rowerowej? WT > F? Czy może jednak na ścieżce, co jest skrajną głupotą... I jeszcze pani z dzie > ckiem - może jadące obok siebie po tej samej ścieżce (a dziecko ile ma lat?). I > ten opisywany przez panią szaleniec z premedytacją wjechał w dziecko... Widzę > to inaczej ;) Opis całej sytuacji wydaje się rzeczywiście rzetelny ;) Tylko, że to nie zmienia faktu, że winnym wypadku/zdarzenia jest własnie ten rowerzysta, który wjechał w tą dziewczynkę. W każdej sytuacji, a szczególnie w pobliżu małych dzieci, należy zachowac ostrożność. Ta dziweczynka raczej nie wyskoczyła mu nagle pod koła tylko musiał ją widzieć z wyprzedzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
skjskj Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uważ... 29.07.13, 10:05 no cóż, trochę kultury ========= www.StrefaKulturalnejJazdy.pl Blog o kulturze i bezpieczeństwie na polskich drogach! Odpowiedz Link Zgłoś
mawohe Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uważ... 29.07.13, 10:07 Rozwiązanie jest proste. Karać za nieprzepisową jazdę bardzo surowo i to zarówno kierowców jak i rowerzystów. Dotąd aż się polska dzicz nie nauczy, że prawa należy przestrzegać. Bo naród nieprzestrzegający prawa we własnym państwie należy traktować kijem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqq Karać również pieszych! IP: 149.156.31.* 29.07.13, 11:58 Nie ma innej możliwości - traktujmy wszystkich równo. Pieszych wchodzących na czerwonym. Pieszych PRZEBIEGAJĄCYCH przez przejście. Pieszych chodzących po ścieżce rowerowej. Itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw.comm Re: Karać również pieszych! IP: *.221.173.228.reserved.voxility.com 29.07.13, 12:00 ponadto pieszy powinien mieć tablicę rejestracyjną na plechach i obowiązkowe OC - w końcu mamy być zdaniem niektórych równi wobec prawa, a pieszy też może uszkodzić pojazd ze swojej winy. Odpowiedz Link Zgłoś
k0szalek Re: Karać również pieszych! 29.07.13, 13:19 Tak jest w krajach bardziej cywilizowanych :) OC wykupuje sie po to, zeby zadoscuczynic za szkody wyrzadzone innym chocby te szkody wyrzadzilo dziecko, czy nieuwazny pieszy..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wini Re: Karać również pieszych! IP: 195.150.224.* 29.07.13, 15:42 k0szalek napisała: > Tak jest w krajach bardziej cywilizowanych :) OC wykupuje sie po to, zeby zados > cuczynic za szkody wyrzadzone innym chocby te szkody wyrzadzilo dziecko, czy ni > euwazny pieszy..... PODAJ KRETYNIE PRZYKŁAD JEDNEGO KRAJU Z OBOWIĄZKOWYM UBEZPIECZENIEM OC DLA PIESZYCH (albo rowerzystów). JEDNEGO! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Karać również pieszych! IP: 212.109.135.* 30.07.13, 10:43 Kretyna to ty widzisz w lustrze. Zetrzyj piane z pyska i przeczytaj jeszcze raz, gdzie tam jest mowa o obowiazkowym OC? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: apdm Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 17:08 Jasne, karać. Wszyscy się będziemy nieustannie karać. To jest twoja recepta na życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: coosie Rowerzyści powinni IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 10:18 1) mieć zarejestrowany rower, tak aby można ich było zidentyfikować (w tym momencie rowerzysta może spowodować spore straty - np obetrzeć lakier samochodu w zasadzie bezkarnie) 2) płacić OC 3) zdawać na kartę rowerową Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :/ Re: Rowerzyści powinni IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 10:31 Tablice to dobry pomysł. Wczoraj jakiś g..j potrącił małe dziecko przy fontannie we Wrocławiu i uciekł, szukaj wiatru w polu. Dziecko w ciężkim stanie. Kto mi na chodniku przywalił kierownicą w nerki też się nigdy nie dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parkingowy Re: Rowerzyści powinni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.13, 10:41 należy zacząć od tego, karta rowerowa obowiązuje tylko nieletnich w wieku 10-18 lat. Po ukończeniu 18 lat - wystarczy mieć dowód osobisty - znajomość znaków i przepisów ruchu - nie jest wymagana (!!). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukasz Re: Rowerzyści powinni IP: 195.88.251.* 29.07.13, 11:23 > 1) mieć zarejestrowany rower, tak aby można ich było zidentyfikować (w tym mome > ncie rowerzysta może spowodować spore straty - np obetrzeć lakier samochodu w z > asadzie bezkarnie) > 2) płacić OC > 3) zdawać na kartę rowerową ad.1. zarysowanie lakieru to spore straty?:) pieszy tez moze zarysowac lakier idac chodnikiem obok zaparkowanego samochodu...czy to oznacza ze pieszy tez powinien miec tablice rejestracyjne na plecach? ad.2. OC mozna wykupic i uwazam ze to dobry pomysl bo kosztuje 70zl za rok, a przynajmniej jak komus urwiesz lusterko to pojdzie z ubezpieczenia. Choc z drugiej strony wiekszosc szkod wyrzadzona przez rowery jest znikoma i spokojnie mozna pokryc je z "kieszonkowego":-) ad.3. taaa. co jeszcze? chyba wystarczy ze do 18 roku zycia jest taki obowiazek. Zdecydowana wiekszosc rowerzystow ma "prawo jazdy" wiec po co powielac uprawnienia? A z kolei zdecydowana wiekszosc z tych co prawa jazdy nie maja, przepisy i znaki znaja calkiem niezle. Nie tedy droga do poprawy sytuacji na drogach. Wiecej edukacji w szkolach i w TV. Mozeby tak wkoncu TV publiczna zabrala sie za swoja misje i miedzy innymi zrobila program o poprawnej jezdzie na rowerze, autem itd, a nie 15 edycje vop puszczala.... Odpowiedz Link Zgłoś
k0szalek Re: Rowerzyści powinni 29.07.13, 13:23 To sie zdziwisz.... Gdy rowerzysta wjedzie na droge na czerwonym swietle i bedzie mial pecha wjechac pod auto z wyzszej polki, to kieszonkowe mu wystarczy najwyzej na opatrunki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Rowerzyści powinni IP: *.multi-play.net.pl 29.07.13, 13:43 Niezłe kieszonkowe musi mieć ten rowerzysta. Jak przerysuje auto, które facet robi w autoryzowanym salonie to ze 2 tysiaki jak nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuku Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.motorola-solutions.com 29.07.13, 10:31 Zgadzam się z listem autorki w 100%. Jeżdżę rowerem cały rok i to co się dzieje, głównie na ścieżkach rowerowych, to woła o pomstę do nieba. DDR na Ruczaju, fajna i szybka, ale generalnie strach nią jeździć i o ile widzę, że piesi zaczynają się przyzwyczajać do niej, i na nią nie włażą, o tyle to co wyczyniają cykliści to masakra. Jak już ci się drogi cyklisto nie chce czekać na zielone, to się chociaż rozejrzyj, czy nie wjeżdżasz autu przed maskę. Jak sobie chcecie z koleżanką pogadać, to moze niekoniecznie róbcie to jadąc obok siebie po wąskiej DDR i blokując ruch, przy tym nie zwracając uwagę na innych rowerzystów (podpowiem: jak coś trąbi z tyłu, to trzeba zjechać, a jak ktoś jedzie z naprzeciwka, to raczej należałoby także mu zrobić miejsca). Jednak najbardziej niebezpieczne jest wyjeżdżanie zza ekranów bez rozejrzenia się, czy akurat ktoś nie przejeżdża (ty człowieku włączasz się do ruchu!!). Ostatnio ledwo uszłam z życiem jak taki cymbał mi się nagle na ścieżce pojawił, do tego jechałam z dzieckiem w foteliku, co już w ogóle mogło się skończyć makabrycznie. A ten się tylko uśmiechnął.... Rowerzyście na DDR czują się jak dzieci w lunaparku: mają swoją atrakcję i na niej szaleją, nie zwarzając na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.13, 10:46 > DDR na Ruczaju, fajna i szybka > Jednak najbardziej niebezpieczne jest wyjeżdżanie zza ekranów > po wąskiej DDR To w końcu fajna czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kooler Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 11:04 > Jak sobie chcecie z koleżanką pogadać, to moze niekonieczn > ie róbcie to jadąc obok siebie po wąskiej DDR i blokując ruch, przy tym nie zwr > acając uwagę na innych rowerzystów (podpowiem: jak coś trąbi z tyłu, to trzeba > zjechać, a jak ktoś jedzie z naprzeciwka, to raczej należałoby także mu zrobić > miejsca). Och jak bym chetnie pogonil kota temu co wprowadzil ten ogolny przepis. Kiedys nie bylo problemu wszyscy jezdzili gesiego co najwyzej w parkach zdazaly sie pary ale to inna sytuacja. Teraz to istny koszmar swieto jest jak na jakiejs sciezce nie spotkasz wlekacej i zygzakujacej parki. Do tego te miny kiedy musza zjechac za siebie. Co gorsze u nas nie rzadkie stalo sie uprawianie jazdy obok siebie na Krakowskim Przedmiesciu. Co innego jak ulica ma 2 lub 3 pasy i zajecie tego jednego to kwestia tylko zmiany ale tam gdzie jest po jednym pasie a dwa duze pojazdy mijaja sie na styk, jest bardzo duzy ruch rowerowy taksowek i autobusow to jest juz poprostu chamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ftoś Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.static.3s.pl 29.07.13, 10:41 Ja tam zawsze uważałem, że powinno się zabronić poruszania pojazdami poniżej 50km/h i bez właściwego oświetlenia po drogach publicznych. Takie pojazdy stwarzają zagrożenie. Parki, lasy, łąki, pola i inne tego typu miejsca są właściwe dla takich pojazdów, ale nie drogi publiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
koxiarz Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 15:16 Gość portalu: ftoś napisał(a): > Ja tam zawsze uważałem, że powinno się zabronić poruszania pojazdami poniżej 50 > km/h i bez właściwego oświetlenia po drogach publicznych. Takie pojazdy stwarza > ją zagrożenie. Parki, lasy, łąki, pola i inne tego typu miejsca są właściwe dla > takich pojazdów, ale nie drogi publiczne. Średnia prędkośc samochodu w warszawie to ok 30 km/h, autobusu ok 20 km/h. Rozumiem, że mają jeżdzic po lasach razem z rowerami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.13, 16:12 Jeśli jeżdżą tak wolno, to dlaczego rowerzyści twierdzą, że boją się jeździć po jezdniach i żądają dróg wyłącznie dla siebie??? Odpowiedz Link Zgłoś
adas.ss Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uważ... 29.07.13, 11:00 O ile co do większości tez nie mam zastrzeżeń, to z jedną bym podyskutował. Jeśli autorka miała na myśli tych wariatów, którzy przejeżdżają przez przejazdy na Rondzie Mogilskim "na wariata" to w porządku. Natomiast do tych, którzy przejeżdżają (i przechodzą), najpierw starannie rozejrzawszy się, nie miałbym już tak wielkich pretensji. Działanie tych świateł po prostu prowokuje takie sytuacje, bo bardzo często zdarza się tam, że czerwone świeci się (i to długo) w momentach gdy nic nawet jeszcze nie nadjeżdża i bardzo długo po tym, gdy powód jego zapalenia dawno już przejechał. Żeby to jeszcze się działo z powodu preferowania tramwajów, tymczasem one często równie długo i bez sensu stoją tam na światłach. To miejsce aż się prosi o jakieś systemowe rozwiązanie typu "inteligentne światła", bo obecny system doprowadza do szału chyba wszystkich zmuszonych do korzystania z dolnego poziomu Ronda Mogilskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uważ... IP: *.stary.adres.netia.pl 29.07.13, 11:03 okiem pana samochodzika dwie sytuacje z wczoraj, z przeciągu godziny. jadąc ulicą kotlarską od strony ronda skręcałem przed mostem w ul podgórską. przez przejazd rowerowy przejechała matka z dwójką dzieci (!) nawet nie spoglądając w lewo czy coś nie jedzie. kolejna sytuacja, niedługo po tej pierwszej: jadąc ul dolnych młynów od strony czarnowiejskiej skręcając w lewo w krupniczą mało nie potrąciłem rowerzysty, który jadąc pod prąd kontrapasem po mojej lewej stronie tuż przed moją maską nagle skręcił w prawo. nie jeżdżę od wczoraj i wiem na co stać pieszych i rowerzystów i dlatego jeszcze nikogo nie zabiłem. sam nie zginąłem bo jeżdżę tak, jakby każdy chciał mnie zabić. pierwszeństwo nic nie znaczy, gdy zeskrobują was z jezdni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A-10 Panie samochodziku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.13, 11:25 1. dwa podejścia i dwie porażki. Najpierw druga: Dolnych Młynów/Krupnicza. maps.google.pl/?ll=50.063477,19.92866&spn=0.001207,0.00284&t=m&z=19&layer=c&cbll=50.063481,19.928792&panoid=HgOWOl_BsH7mkxEnTbOpTw&cbp=12,289.11,,0,0.68 DDR jest w tym miejscu dwukierunkowa, rowerzysta nie jechał pod prąd i skręcając w prawo, w Dolnych Młynów "tuż przed maską" skręcał zapewne zgodnie z przepisami w Dolnych Młynów. Reszta wynikała z Twojego MOCNEGO PRZEKONANIA, że on tam nie może jechać. Otóż może. Przykład 2, Kotlarska/Podgórska maps.google.pl/?ll=50.054501,19.959543&spn=0.001214,0.00284&t=m&z=19&layer=c&cbll=50.054372,19.95956&panoid=zHXLoqZmbMC2jDf_Ed16Rw&cbp=12,163.62,,0,0 W kraju Bolanda, w którym przyszło nam żyć, przepisy ruchu drogowego jeszcze się nie przyjęły. Znaki D-6b, które widzisz po obu stronach przejścia obowiązują Cię jako kierowcę BEZWZGLĘDNIE, i masz zas... obowiązek zważać, czy do przejazdu rowerowego ktoś się nie zbliża. A następnie go przepuścić. Oczywiście mamusia wjeżdżająca "na pałę" z dwójką pociech na przejazd rowerowy daje dowody braku odpowiedzialności, ale to TY masz uważać. Zwolnić oraz stanąć. A tam wszyscy popylają na maxa, szczęśliwi, że uwolnili się z korka na Powstania Warszawskiego. Pieszych ani rowerzystów nie przepuszcza ŻADEN KIEROWCA. Tyle o praktyce ruchu drogowego w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekka12 Re: Panie samochodziku? 29.07.13, 11:59 Ojej, nie wyszło Ci trochę. Po pierwsze, Twój przedpiszca wspominał o Dolnych Młynów, a Ty pokazujesz Krupniczą. Po drugie, na Krupniczej jest już kontrapas, nie dwukierunkowa DDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A-10 Skoro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.13, 20:22 na Krupniczej jest kontrapas (zdjęcie jest aktywne, dla praktyków) to przypadkowo jest on OD Bagateli/Szujskiego DO Dolnych Młynów. To z kolei oznacza, że rowerzysta jadąc z Krupniczej w prawo, w Dolnych Młynów był w prawie. Co zatem tak zdziwiło mojego przedpiścę? To, że rowerzysta był w prawie? I co mi nie wyszło? (przepraszam za posłużenie się nieaktualnym zdjęciem ...) Co do Kotlarskiej to mój przedpiśca ma się bodaj za ratownika matki z dwójką dzieci, a tymczasem zrobił to, co jest jego obowiązkiem, i uważa to za powód do dumy. Tu zdjęcie też nieaktualne? O niezachowaniu ostrożności przez Mamę już pisałem, ale "audiatur et altera pars" i trzeba by wysłuchać także jej, a tam NIKT się nie zatrzymuje, oczywiście POZA moim przedpiścą, za co mu chwała. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekka12 Re: Skoro 29.07.13, 23:12 Mam wrażenie, że nie zrozumiałeś swojego przedpiszczy. Pisząc, że rower wyjechał z lewej, miał najwyraźniej na myśli rower jadący równolegle pod prąd kontrapasem na Dolnych Młynów, a nie prawidłowo jadący kontrapasem na Krupniczej. Teraz lepiej rozumiesz? A nie wyszła ironia, sarkazm, próba wyśmiania. Niepotrzebne skreśl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A-10 Skoro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.13, 13:59 Teraz lepiej rozumiem. Prosiłbym też o komentarz do Kotlarskiej (jeśli to nie kłopot) Tamten opis też chciałbym lepiej zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q Re: Panie samochodziku? IP: *.stary.adres.netia.pl 29.07.13, 12:46 co do kotlarskiej, owszem, jest przejście i przejazd dla rowerów, na którym rowerzysta ma pierwszeństwo. ale co z tego, że ma pierwszeństwo? czy pierwszeństwo zamortyzuje uderzenie głową o asfalt? nie chodziło mi o to, że musiałem zwolnić/zatrzymać się, żeby ustąpić pierwszeństwa matce z dziećmi. chodziło mi o to, że ludziom mającym pierwszeństwo wyłącza się myślenie i włącza nieśmiertelność. zachowanie tej matki było skrajnie nieodpowiedzialne. gdy kiedyś trafi na równie nieodpowiedzialnego kierowcę, to będzie kuku. dolnych młynów/krupnicza: przeczytaj uważnie moją poprzednią wypowiedź. zerknąłem teraz na googlr street view i rzeczywiście jest tam ścieżka. ale zmienia to tylko tyle, że nie jechał pod prąd kontrapasem. ścieżka skręca w lewo w krupniczą, a ów rowerzysta z tej ścieżki skręcił w prawo na nieścieżkę, nagle, bez sygnalizowania, upewnienia się, że może zrobić to bezpiecznie i mało co nie powodując kolizji, w której ucierpiałby on i tylko on. no i finansowo jego rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madźka Re: Panie samochodziku? IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 12:56 "co do kotlarskiej, owszem, jest przejście i przejazd dla rowerów, na którym rowerzysta ma pierwszeństwo. ale co z tego, że ma pierwszeństwo? " Jak to co z tego??? Jak ktoś ma pierwszeństwo to psim obowiązkiem tego, który jest na drodze z jego brakiem jest przyhamować i przepuścić a nie wyzywać od nieodpowiedzialnych. Jeśli ktoś ma zielone światło to ma się zatrzymywać, bo ktoś może mu wyjechać z drogi z czerwonym? Ty tak robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
k0szalek Re: Panie samochodziku? 29.07.13, 13:31 Tak robie, gdy widze, ze zbliza sie jakis obiekt i nie zwalnia.... I tylko dlatego po tylu latach nikt mnie jeszcze z drogi nie "zbieral" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Panie samochodziku? IP: *.ghnet.pl 29.07.13, 14:02 Madźka, zamów sobie nagrobek z napisem "tu leży ta, co miała pierwszeństwo przejazdu". Przyda ci się. Jest coś takiego jak 'zasada ograniczonego zaufania'. Każdy uczestnik ruchu drogowego może popełnić błąd. Może dostanie potem mandat, może nawet trafi za kratki, ale to nie zmieni faktu, że błąd zostanie popełniony. To, że masz pierwszeństwo nie zwalnia cię z myślenia i obserwowania innych uczestników ruchu. Już wielokrotnie zdarzało mi się ustępować tym, co wymuszali pierwszeństwo (pieszo / rowerami / autami / furmankami). Czasem wymuszali przez pomyłkę, a czasem bezczelnie. Efekt jest taki, że jestem zdrowy, mam duże zniżki na ubezpieczenie, a auta sprzedaję bezwypadkowe. Robię 40.000km rocznie po całej Europie (autem i motocyklem), w tym dużo po miastach, od 13 lat nie miałem nawet stłuczki. M.in. dlatego, że biorę pod uwagę to, że każdy może się zagapić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madźka K0szalku i aaa IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 18:02 Zdziwię Was, ale ja stosuję zasadę ograniczonego zaufania. Jako kierowca, jako rowerzystka i jako piesza. Tego samego uczę moje dzieci, bo po drodze ze szkoły mają kilka ulic do przejścia. Ale czasami mam dość rozglądania się naokoło przed postawieniem nogi na jezdni gdy mam zielone. Skoro nie da się pokojowo i cywilizowanie to może na drogach razem z czerwonym światłem powinien wyskakiwać mur czy jakaś zapadnia? Niech się cwaniaki rozbijają. O mur, nie o pieszych. I zlikwidujmy zielone strzałki, które miały służyć rozładowaniu korków, ale są zbyt niebezpieczne dla pieszych, więc bilans chyba ujemny, nie dorośliśmy do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw.comm Re: Panie samochodziku? IP: *.221.173.228.reserved.voxility.com 29.07.13, 12:59 co do kotlarskiej, owszem, jest przejście i przejazd dla rowerów, na którym rowerzysta ma pierwszeństwo. ale co z tego, że ma pierwszeństwo? i to właśnie jest idealne podsumowanie tego, jak widzą ruch kierowcy. Jak kierowca ma np zieloną strzałkę przed przejazdem rowerowym, czyli warunkowy wjazd, to po prostu jedzie i wymusza - tak jest chociażby koło AGH, mam z tego miejsca już ponad 20min nagrań z samymi ewidentnymi wymuszeniami przy doskonałej widoczności i zielonym świetle na przejeździe rowerowym (niebawem będzie to w sieci, tablice doskonale widoczne) A jak rowerzysta ma pierwszeństwo? "co z tego". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q Re: Panie samochodziku? IP: *.stary.adres.netia.pl 29.07.13, 13:30 nie kumacie czy trolujecie? w przytoczonym przeze mnie przypadku matka z dwójką dzieci przejechała przez jezdnię bez chociażby zerknięcia w lewą stronę. jestem kierowcą, który ustępuje pierwszeństwa na przejściach/przejazdach. wiem, że zielona strzałka to nie zielone światło, nawet czasem jadąc drogą z pierwszeństwem zatrzymuję się/zwalniam by umożliwić innym włączenie się do ruchu czy skręt w lewo, co zresztą coraz częściej do mnie wraca. nie mam problemu z tym, żeby umożliwić matce z dzieckiem spokojny przejazd w miejscu do tego wyznaczonym, ale tu nie chodzi o mnie. wielu kierowców jeździ zupełnie nie licząc się z pieszymi czy rowerzystami. wielu nie zna najprostszych zasad ruchu (sprawdźcie na pierwszym lepszym skrzyżowaniu równorzędnym). jak już pisałem, ja jeżdżę tak, jakby każdy chciał mnie zabić i wam polecam to samo, ale jeśli jednak chcecie dać się im zabić w imię pierwszeństwa - proszę bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uuu Re: Panie samochodziku? IP: *.ksi-system.net 29.07.13, 16:35 Gość portalu: q napisał(a): > co do kotlarskiej, owszem, jest przejście i przejazd dla rowerów, na którym row > erzysta ma pierwszeństwo. Problem w tym, że rowerzyści nie rozumieją co oznacza sformułowanie, że mają pierwszeństwo na przejeździe rowerowym. Rowerzyści nie rozumieją, że mają pierwszeństwo wtedy gdy już na tym przejeździe się znajdują. Ale to wcale nie oznacza, że rowerzysta może sobie wjechać na przejazd bez rozglądania się czy coś nie nadjeżdża. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A-10 Czego nie rozumieją rowerzyści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.13, 20:33 ... to ja dokładnie nie wiem. To natomiast, że nie znasz ustawy, wiem z pewnością. Rowerzysta, który jest lub się zbliża, ma pierwszeństwo, a nie tylko wtedy, jeśli już jest. Skrzyżowanie DDR z jezdnią nie jest (jak Ci się być może wydaje) skrzyżowaniem dróg równorzędnych, z pierwszeństwem z prawej. Na takim skrzyżowaniu rowerzysta ma pierwszeństwo, a Ty masz czekać, nawet jeśli jeszcze nie wjechał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buu Re: Czego nie rozumieją rowerzyści IP: *.ksi-system.net 30.07.13, 14:01 Chyba jednak to Ty nie znasz ustawy i na dodatek jej nie rozumiesz. Może przytoczę fragment, który dotyczy przejazdu dla rowerów: "Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe." ROWEROWI ZNAJDUJĄCEMU SIĘ _NA_ PRZEJEŹDZIE, a nie rowerzyście który się zbliża - pojmujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A-10 Trzeba się udać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 01:24 na zjazd z Kotlarskiej w stronę Podgórskiej. Poza art 27.1 trzeba też zabrać ze sobą art 27.1a "Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić." Mowa o tym miejscu: maps.google.pl/?ll=50.054333,19.959645&spn=0.000452,0.00071&t=h&z=21 Do następnego wykładu nt tego, czego nie znam (lub nie rozumiem) proponuję przejść po lekturze załączonego artykułu 27.1a i zapoznaniu się z treścią zdjęcia. Hm? Ogólnie Ty masz rację - a szczegółowo - ja. Taki psikus. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A-10 Co do pierwszego - zgoda , i już to napisałem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.13, 20:25 Co do drugiego, to jest dokładnie odwrotnie niż piszesz. Kontrapas skręca z Krupniczej w prawo, w Dolnych Młynów. To skąd dokąd wjechał "twój" rowerzysta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wini Re: Panie samochodziku? IP: 195.150.224.* 29.07.13, 15:46 Gość portalu: A-10 napisał(a): > 1. dwa podejścia i dwie porażki. Najpierw druga: Dolnych Młynów/Krupnicza. > (...) > DDR jest w tym miejscu dwukierunkowa, rowerzysta nie jechał pod prąd i skręcają > c w prawo, Nie masz racji- od ponad roku jest tam jednokierunkowy KONTRAPAS , choć wczesniej była dwukierunkowa DDR i wiele osób dalej jeździ tak jakby była. Zmieniono oznakowanie, ale oczywiście ludzie nie zauważyli. OSobiście nie mam już nerwów tego tłumaczyć, tam trzeba całą tą śmieszkę przebudować i zwęzić to może zrozumieją Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A-10 Fakt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.13, 20:35 Moja pomyłka. W przedmiotowej jednak sprawie rowerzysta jechał kontrapasem jak należy, a kierowiec myślał. że pod prąd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw.comm Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.221.173.228.reserved.voxility.com 29.07.13, 12:12 >kolejna sytuacja, niedługo po tej pierwszej: jadąc ul dolnych młynów od strony czarnowiejskiej >skręcając w lewo w krupniczą mało nie potrąciłem rowerzysty, który jadąc pod prąd >kontrapasem po mojej lewej stronie tuż przed moją maską nagle skręcił w prawo. na tym odcinku na pewno jest kontrapas? była normalna DDR, ale nie byłem tam dawno więc pytam. A swoją drogą jak już tak obserwujesz i opisujesz popatrz też na skrzyżowanie obok czyli Rajska/Dolnych Młynów - kierowca skręcający z Rajskiej w lewo ma ustąpić rowerzyście (ma znak A-7), rowerzysta ma pierwszeństwo (ma znak D-1 na kontrapasie) a regularnie dochodzi tam do wymuszeń pierwszeństwa na rowerzystach, wystarczy stanąć tam za dnia na maksimum 10 minut żeby to zobaczyć. Ciekawe jak Ty tam jeździsz, pewnie "jak wszyscy" :) Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekka12 Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 29.07.13, 12:32 > na tym odcinku na pewno jest kontrapas? była normalna DDR, ale nie byłem tam dawno > więc pytam. Jest kontrapas, ale nadal niektórzy skręcając z Czystej w prawo pchają się na lewą. > A swoją drogą jak już tak obserwujesz i opisujesz popatrz też na skrzyżowanie o > bok czyli Rajska/Dolnych Młynów - kierowca skręcający z Rajskiej w lewo ma ustą > pić rowerzyście (ma znak A-7), (...) Kiedyś był A-7, teraz jest B-20, ale prawie nikt go nie respektuje. W piątek pan, któremu zwróciłem uwagę, że tam jest znak stopu, po tym, jak zajechał mi drogę, wrzasnął ,,i co z tego, że jest znak stopu?'' Normalnie nie wiedziałem, co odpowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw.comm Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.221.173.228.reserved.voxility.com 29.07.13, 12:48 > Kiedyś był A-7, teraz jest B-20, ale prawie nikt go nie respektuje. W piątek pa > n, któremu zwróciłem uwagę, że tam jest znak stopu, po tym, jak zajechał mi dro > gę, wrzasnął ,,i co z tego, że jest znak stopu?'' Normalnie nie wiedziałem, co > odpowiedzieć. B-20? jeszcze lepiej. I dlatego właśnie śmieszy mnie to pouczanie przez kierowców - sami ignorują przepisy ale do pouczania pierwsi. Hipokryzja :) Odpowiedz Link Zgłoś
il_pino człowieku jesteś niebezpieczny bo nie znasz 29.07.13, 15:04 przepisów. Tak chyba myśli wielu kierowców .....że ma pierwszeństwo. Wydaje mi sie że w Polsce potrzebna jest kampania w formie spotów która nauczyłaby kilku znaków i zachowań na drodze (w tym na rondach - zwłaszcza kierunkowskazy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak_to_widzę Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uważ... IP: 193.169.148.* 29.07.13, 11:03 Może się mylę, ale obecnie nie wymaga się od rowerzystów potwierdzenia jakichkolwiek umiejętności do poruszaniasię po drodze publicznej. Nieco trywializując można dzisiaj nauczyć się jeździć na rowerze a jutro przejechać się zatłoczonymi ulicami. Kierowca musi przejść kurs nauki jazdy, zdać z różnych powodów trudny egzamin, ma później jako poczatkujący powinien odpowiednio oznakować swój samochód. Rowerzysta od razu jest gotowy do korzystania z drogi publicznej. Myślę, że to się powinno zdecydowanie zmienić. Każdy rowrzysta chcący poruszac się po drodze publicznej powinien legitymować się dokumentem potwierdzającym jego kwalifikacje do uczestniczenia w ruchu drogowym. Oczywiście takim dokumentem może być prawo jazdy, ale z wszelkimi konsekwencjami za naruszenie ruchu droogowego. Mam tu na myśli punkty karne (być może obecnie tak już jest - tego nie wiem). Jest jednak chyba dość spora grupa rowerzystów nie posiadających prawa jazdy i korzystających z dróg publicznych. Oddzielna sprawa to jakaś forma ubezpieczenia typu OC. Obecnie jest tak (jeśli się mylę to proszę mnie poprawić), że od rowerzysty, który spowoduje wypadek można dochdzić odszkodowania na drodze cywilnej. Wielu ludzi z tego rezygnuje co przyczynia się do bezkarnosci i zuchwałosci rowerzystów. Jezeli kierowcy są zmuszani do opłacania OC, to rowerzyści jako pełnoprawni uczestnicy ruchu drogowego też powinni być do tego zobligowani. Wiązałąby się z tym konieczność jakiegoś oznakowania rowerów dopuszczonych do ruchu drogowego tak by rowerzysta nie był anonimowy. Jeśli kierowca spowoduje wypadek, to nawet jeśli próbuje uciec z miejsca zdarzenia, jego samochód ma numer rejestracyjny, który jest duże prawdopodobieństwo zostanie zapamiętany. Natomiast rowerzysta, który spowoduje wypadek i szkody materialne, a sam nie ucierpi w zdarzeniu (wbrew pozorom takie sytuacje się zdarzają wcale nie tak rzadko) może spokojnie oddalić się z miejsca wypadku. Kierowca musiałby w takiej sytuacji próbować siłą zatrzymać delikwenta aż do przybycia policji, co jest sprzeczne z prawem i mogłoby narazić kierowcę na postawienie zarzutów pozbawienia wolności. Reasumując uważam, że jeśli rowerzyści mają prawo do poruszania sie po drogach publicznych tak jak kierowcy, powinni mieć również takie same obowiązki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeżdżę_chodnikiem Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 11:33 Nie wiem, czy to prawda czy legenda miejska, ale obiło mi się o uszy, że rowerzysta, który ma prawo jazdy może dostać punkty karne, ale jak go nie ma to nie, no bo jak? Nie pochwalam łamania przepisów, gdy się je zna, ale możliwość legalnego nieznania przepisów i mniejsze konsekwencje ich łamania niż w przypadku kierowców to już przegięcie. Poza tym ten, kto jeździ regularnie i rowerem i samochodem i ma łeb na karku pewnych głupot nie zrobi nigdy. Dlatego uważam, że każdy kto jeździ rowerem poza strefą zamieszkania albo parkiem powinien mieć prawo jazdy lub kartę rowerową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw.comm Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.221.173.228.reserved.voxility.com 29.07.13, 11:49 >Nie wiem, czy to prawda czy legenda miejska, ale obiło mi się o uszy, że rowerz > ysta, który ma prawo jazdy może dostać punkty karne, ale jak go nie ma to nie, > no bo jak? nie może dostać punktów karnych nawet jeśli ma prawo jazdy: wrower.pl/prawo/punkty-karne-dla-rowerzystow,3174.html Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 15:25 > obecnie nie wymaga się od rowerzystów potwierdzenia jakichko > lwiek umiejętności do poruszaniasię po drodze publicznej. Ale znajomość przepisów jest dalej wymagana choćby z zasady, że nieznajomość prawa szkodzi. Rozdział 1 PoRD wyraźnie mówi, że uczestników ruchu drogowego obowiązuje przestrzeganie jego reguł. Co do karty rowerowej, posiadanie PJ nic nie daje - wielu kierowców nie wie nawet, że na czerwonym świetle nie można wjeżdżać na skrzyżowanie, a wie o tym moja niespełnia 9-letnia córka. > Rowerzysta od razu jest gotowy do korzystania z drogi publicznej. Mylisz się. Nie jest od razu gotowy. Wielu kierowców nie jest gotowych do korzystania z dróg w charakterze rowerzysty pomimo posiadania prawa jazdy, gdyż jazda rowerem na drogach znacznie się różni do jazdy samochodem. > Jezeli kierowcy są zmuszani do opłacania OC, to rowerzyści jako peł > noprawni uczestnicy ruchu drogowego też powinni być do tego zobligowani. Wiązał > ąby się z tym konieczność jakiegoś oznakowania rowerów dopuszczonych do ruchu d > rogowego tak by rowerzysta nie był anonimowy. Bylibyśmy ewenementem w skali światowej, a dodatkowa armia (no może dywizja) urzędników to byłaby "wina Tuska/Kaczyńskiego" (niepotrzebne skreślić). > atomiast r > owerzysta, który spowoduje wypadek i szkody materialne, a sam nie ucierpi w zda > rzeniu (wbrew pozorom takie sytuacje się zdarzają wcale nie tak rzadko) Czyli jak często? Masz jakieś dane czy to tylko Twoje "uważanie"? > Natomiast r > owerzysta, który spowoduje wypadek i szkody materialne, a sam nie ucierpi w zda > rzeniu (wbrew pozorom takie sytuacje się zdarzają wcale nie tak rzadko) może sp > okojnie oddalić się z miejsca wypadku. Kierowca musiałby w takiej sytuacji prób > ować siłą zatrzymać delikwenta aż do przybycia policji, co jest sprzeczne z pra > wem i mogłoby narazić kierowcę na postawienie zarzutów pozbawienia wolności. Wypowiadasz się na temat, o którym nie masz pojęcia. Rowerzysta nie może oddalić się z miejsca wypadku, gdyż jest zobowiązany do udzielenia pomocy rannym. Inny uczestnik lub świadek zdarzenia (niekoniecznie kierowca) ma prawo zatrzymać uciekającego z miejsca wypadku do czasu przybycia policji i nie zostanie oskarżony o pozbawienie wolności - tzw. zatrzymanie obywatelskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw.comm Hipokryci :) IP: *.voxility.net 29.07.13, 11:08 Skoro kierowcy ignorują wszystkie przepisy, jeżdżą pijani, parkują gdzie chcą i zastawiają infrastrukturę rowerową to dlaczego akurat rowerzyści (albo jakakolwiek inna grupa) mieliby być w 100% święci? Zacznijcie od siebie, puki co tylko wymagacie od rowerzystów a jak się kierowcy wspomni, że się go nagrywa jak łamie przepisy to się awanturuje :) W wielu miastach powstały strony i kanały ukazujące wyczyny kierowców (np. www.youtube.com/user/UliceOpola?feature=watch ) - chyba pora na podobne rozwiązanie w Krakowie. Będzie jasne, że to narzekanie kierowców to zwykła hipokryzja, a nagraniami może się ktoś zainteresuje :) krakowskie DDR: www.swietekrowy.pl/mistrz-kierownicy,31596,0,1,0,Krak%C3%B3w,Parkowanie_na_drodze_dla_rowerow www.swietekrowy.pl/mistrz-kierownicy,31972,0,1,0,Krak%C3%B3w,Jak_widac_w_Krakowie_niewidomi_kieruja_mercedesami_ www.swietekrowy.pl/mistrz-kierownicy,33006,0,1,0,Krak%C3%B3w,Warszawe_witamy_w_Krakowie www.swietekrowy.pl/mistrz-kierownicy,35468,0,1,0,Krak%C3%B3w,Dwa_samochody_zaparkowane_na_sciezce_rowerowej_Centralnie_na_sciezce_ www.swietekrowy.pl/mistrz-kierownicy,35808,0,1,0,Krak%C3%B3w,Co_tam_po_co_rowerzystom_sciezka_wazne_zeby_blisko_do_klatki_bylo_ www.swietekrowy.pl/mistrz-kierownicy,36438,0,1,0,Krak%C3%B3w,Ferrari_ooops_znaczy_sie_Tico_porzucone_na_sciezce_rowerowej_przy_ulicy_Bulwarowej_w_Nowej_Hucie www.swietekrowy.pl/mistrz-kierownicy,37138,0,1,0,Krak%C3%B3w,i_to_jeszcze_przed_pasami_brawo_brawo_ www.swietekrowy.pl/mistrz-kierownicy,37758,0,1,0,Krak%C3%B3w,Sluzba_Celna_parkuje_na_drodze_rowerowej_ www.swietekrowy.pl/mistrz-kierownicy,37760,0,1,0,Krak%C3%B3w,B_K_W_Oplu_siedzial_prowadzacy_Kierowca_Toyoty_mial_wystawiona_karte_niepelnosprawnego_za reszta (oglądania jest na długie godziny): www.swietekrowy.pl/galeria,1,Krak%C3%B3w - a potem narzekają, że "on jedzie ulicą a ma ścieżkę" - tyle tylko, że nieprzejezdną. Odpowiedz Link Zgłoś
kflynn Re: Hipokryci :) 29.07.13, 11:23 Ano hipokryci. Czym rożni się rowerzysta jadący jezdnią mając obok ścieżkę od parkującego na ścieżce kierowcy? Niczym. Rowerzysta uznał ze mu lepiej bo ma krócej, bo mu się ścieżka nie podoba, bo jest po drugiej stronie... to ten sam poziom argumentacji co kierowca bezczelnie parkujący na ścieżce bo ma bliżej, bo mu się nie chce po drugiej stronie... Chcecie być tacy święci, to dawajcie przykład, a nie jedyny przykład to łamanie przepisów bo wam się nie podobają to będziecie robić co chcecie po swojemu. Wiem ze trudno to wam pojęć, ale to ten sam typ łamania przepisów co parkowanie na ścieżce bo ktoś żona ze przepisowe parkowanie jest mu niewygodne i zaparkować na ścieżce będzie szybciej. I nie. Nie mówię tu o przykładach kiedy musicie jechać ulicą bo ktoś na tej ścieżce zaparkował, ale o sytuacjach kiedy jedziecie ulicą "bo tak" a ścieżka obok stoi pusta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw.comm Re: Hipokryci :) IP: *.221.173.228.reserved.voxility.com 29.07.13, 11:35 >Ano hipokryci. Czym rożni się rowerzysta jadący jezdnią mając obok ścieżkę od parkującego na ścieżce kierowcy? Należałoby tu doprecyzować co to jest "ścieżka" (DDR) - ostatnio ktoś pisał o ignorowaniu "ścieżki" przez rowerzystów na ul.Księcia Józefa, a tam "ścieżki" nie ma - jest dopuszczony ruch rowerowy, czyli coś, czego nie pojmuje przeciętny kierowca którego przerasta zrozumienie takiego oznakowania jak w tamtym miejscu. A tak oznakowanych miejsc jest więcej. Rowerzysta zgodnie z PoRD ma tam wybór - może jechać "ścieżką", ale może też jechać jezdnią. A zastawione są ciągle - może z samochodu z jezdni tego nie widać, ale się chce skorzystać z DDR to takie są fakty - albo jest zastawiona, albo idzie po niej np grupa turystów, całą szerokością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw.comm Re: Hipokryci :) IP: *.221.173.228.reserved.voxility.com 29.07.13, 11:47 żeby doprecyzować, bo trochę zagmatwałem - pisząc: "A tak oznakowanych miejsc jest więcej. Rowerzysta zgodnie z PoRD ma tam wybór - może jechać "ścieżką", ale może też jechać jezdnią." - "ścieżką" - mam na myśli ten miejscami szutrowy niby-chodnik na ul.Księcia Józefa, nazywany przez niektórych kierowców "ścieżką rowerową" (i co ciekawe, sugerujących, że rowerzysta ma obowiązek tamtędy jechać - a to niby kierowcy znają przepisy i znaki?). Odpowiedz Link Zgłoś
kflynn Re: Hipokryci :) 29.07.13, 12:17 O tak, biedni rowerzyści bo im źle ścieżki budują... Tak samo biedni jak kierowcy którym źle parkingi budują. Wciąż ten sam poziom argumentacji "bo zgodnie z przepisami jest mi niewygodnie to będę jechał/parkował jak mi się podoba" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw.comm Re: Hipokryci :) IP: *.221.173.228.reserved.voxility.com 29.07.13, 12:44 >O tak, biedni rowerzyści bo im źle ścieżki budują... Tak samo biedni jak kierowcy którym źle >parkingi budują. Wciąż ten sam poziom argumentacji "bo zgodnie z przepisami jest mi >niewygodnie to będę jechał/parkował jak mi się podoba" Zaraz zaraz, jacy biedni i jakie "zgodnie z przepisami jest mi niewygodnie"? Z tego co widzę masz jak wielu kierowców problem ze zrozumieniem przepisów i znaków. Jazda jezdnią na ul. Księcia Józefa nie jest niezgodna z przepisami więc w czym problem? Jest zgodnie z prawem wybór i to rowerzysta decyduje gdzie chce jechać, takie są przepisy. I nigdzie nie piszę, że rowerzyści są "biedni" bo to akurat jest dobre rozwiązanie. Jedyny "problem" jaki tu widzę to niedouczeni kierowcy nie znający znaków i próbujący pouczać poprawnie jadących rowerzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
kflynn Re: Hipokryci :) 29.07.13, 12:57 > Z tego co widzę masz jak wielu kierowców problem ze zrozumieniem przepisów i znaków Zerknij post niżej to może będziesz widział lepiej. Nie mam problemów ani z jazda autem, ani rowerem, różnica polega na tym ze znam przepisy i sytuacje na drodze z obu punktów widzenia bardzo dobrze, a nie tylko jeden z nich w teorii. > Jazda jezdnią na ul. Księcia Józefa nie jest niezgodna z przepisami więc w > czym problem? Ja się o Księcia Józefa nie wypowiadam, bo to nie mój rejon i wcale do tej ścieżki się nie odnosiłem, a do masy innych ścieżek, tras, chodników i ulic bo miasto na Księcia Józefa się nie kończy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw.comm Re: Hipokryci :) IP: *.221.173.228.reserved.voxility.com 29.07.13, 13:11 > różnica polega na tym ze znam przepisy i sytuacje na drodze z obu punktów widzenia bardzo dobrze, a nie tylko jeden z nich w teorii. co to znaczy w teorii? I skąd założenie, że nie znam przepisów, zacytuj jakąś moją błędną interpretację z tej dyskusji, puki co widzę tu tylko jakieś nietrafione wycieczki personalne. Moje prawo jazdy nie ogranicza się tylko do kategorii B, a taką zapewne posiadasz? To, że piszę teraz o ruchu rowerowym nie oznacza, że tylko tym się poruszam - na motocyklu można mnie spotkać tak samo często jak na rowerze, kat.A mam od wielu lat. Jeśli ty jej nie masz to kwestię "punktów widzenia" chyba już mamy wyjaśnioną. > bo miasto na Księcia Józefa się nie kończy. to prawda, ale oznakowanie tam nie jest wyjątkowe i występuje także w innych częściach miasta, a jego brak zrozumienia jest powszechny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Hipokryci :) IP: *.ghnet.pl 29.07.13, 14:08 Nie wnikam w ul. KJ, natomiast co do zasady - jako rowerzysta NIE MOŻESZ SOBIE WYBRAĆ drogi. Jeśli jest ścieżka rowerowa wzdłuż drogi, to masz obowiązek nią jechać (o ile kierunki się zgadzają). Są od tego wyjątki (np. droga rowerowa zaśnieżona). Art. 33 prawa o ruchu drogowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw.comm Re: Hipokryci :) IP: *.221.173.228.reserved.voxility.com 29.07.13, 14:26 przeczytaj całość, nie piszę o braku obowiązku jazdy po DDR, tylko o miejscach gdzie oznakowanie daje wybór, a gdzie kierowcy pouczają o nakazie jazdy "ścieżką" choć to nie jest żadna "ścieżka" i nakazu nie ma. Kombinacja znaków C-16/T-22 dla wielu jest myląca, zwłaszcza, jeśli widzą tam rowerzystów, i nie raz ktoś mi zwracał uwagę gdy jechałem prawidłowo jezdnią, co więcej, duża część kierowców nie rozumie tego co się im tłumaczy i jeszcze chce się awanturować. Przepisy się zmieniają, pojawiają się też różne nowe rozwiązania w infrastrukturze, ale brakuje edukacji - rowerzystom zarzuca się nieznajomość przepisów, a po pierwsze wielu z nich zna je doskonale i ma PJ, po drugie są kierowcy znający PoRD w nieaktualnej wersji i to powoduje niektóre konflikty na drodze. Jestem przekonany, że na 100 losowych kierowców dzisiejszy egzamin teoretyczny zdałoby może 30%. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Hipokryci :) 30.07.13, 12:52 "jako rowerzysta NIE MOŻESZ SOBIE WYBRAĆ drogi. " Typowa nieznajomość przepisów u kierowców, którzy nie jeżdżą rowerami. Są przypadki, gdy mogę sobie wybrać, którędy pojadę rowerem, np. kombinacja znaku C16 z tabliczką T22. Mogę także wybrać sobie jezdnię lub chodnik, jeśli dopuszczalna prędkość jest większa niż 50km/h, chodnik ma min. 2m szerokości, a dla mojego kierunku jazdy nie ma drogi dla rowerów. Podobnie w przypadku trudnych warunków atmosferycznych. Mogę także sobie wybrać jezdnię lub drogę dla rowerów i pieszych (znak C13/C16), gdyż PoRD od maja 2011r. nakazuje wyłacznie korzystanie z dróg dla rowerów, zdefiniowanych jako oddzielone od innych jezdni; chyba że na jezdni jest zakaz wjazdu rowerów, to muszę pojechać po ddrip. Wielu kierowców uważa, że jeśli chodnik jest z czerwonej kostki, to mam obowiązek jechać tam rowerem. Nie mam. Konieczny jest znak C13. Niedawno obtrąbił mnie jeden, zarzucając, że jadę bezprawnie ulicą, a obok jest ddr. Owszem, ddr jest, ale wyznaczona tylko dla kierunku przeciwnego - od mojego kierunku nie ma znaku C13. Tak samo, jak ddr jest po przeciwnej stronie drogi. W moim mieście (Grudziądz) jest ddr wzdłuż jednej z głównych ulic, ul. Hallera, ale tylko po jednej stronie. Jak ktoś wyjeżdża rowerem z ul. Żwirki i Wigury na Hallera, to nie ma możliwości dostania się na tę ddr, gdyż na Żwirki stoi znak nakazu skrętu w prawo, a na środku jezdni jest linia ciągła. Nie ma tam też przejścia dla pieszych, żeby zsiąść z roweru i przejść na drugą stronę ulicy. Rowerzysta musi zatem pojechać jezdnią, gdzie nie ma zakazu wjazdu rowerów. Wielu kierowców tego jednakże nie rozumie. Są od tego wyjątki (np. droga rowerowa zaś > nieżona). Wielu uważa, że zaśnieżona ddr (tzn. zawalona hałdą śniegu zepchniętą z jezdni lub chodnika) nie zwalnia rowerzysty z obowiązku korzystania z niej, a jeśli jest nieprzejezdna, to trzeba zrezygnować z jazdy rowerem. Odpowiedz Link Zgłoś
kflynn Re: Hipokryci :) 29.07.13, 15:42 > co to znaczy w teorii? I skąd założenie, że nie znam przepisów, zacytuj jakąś moją błędną > interpretację z tej dyskusji, Nie wiem skąd założenie że mówiłem o Tobie albowiem w przeciwieństwie do Ciebie nie odniosłem się wyraźnie w Twoją stronę, a odniosłem się do wcześniejszej sugestii ze to ja nie znam przepisów jako typowy kierowca. Że przypomnę: > Z tego co widzę MASZ jak wielu kierowców problem ze zrozumieniem przepisów i znaków. To było ewidentnie w moją stronę. Mniejsza. Tak więc w odniesieniu do personalnego zarzutu odpowiedziałem że znam przepisy z obu stron, a nie tylko z jednej jak wielu rowerzystów teoretyków, a nie Ty osobiście - Wskaż teraz gdzie w podobny sposób odniosłem się bezpośrednio do Ciebie, bo to ze była to odpowiedź na Twoją zaczepkę nie jest tym czym Ci się wydaje. No ale OK, rozumiem ten typ dyskusji gdzie wszystko należy brać personalnie do siebie... Więcej dystansu życzę, w życiu jak i na drodze bo z takiego brania wszystkiego do swojej ambicji bierze się najwięcej "życzliwości" na drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek_2 Ja jako kierowca ... 29.07.13, 11:19 To bym sobie życzył aby rowerzyści bardziej uważali i rozumieli, że w samochodzie gorzej widać, szybciej się jedzie i wolniej hamuje. Ja się staram jak mogę, ustępuję kiedy się da ale i tak zdarzają mi się takie momenty, że aż skóra cierpnie. Parę razy mi się zdarzyło, że skręcam w uliczkę a tu od razu ścieżka rowerowa, której wcześniej nie było widać a po niej pędzi rowerzysta. Cóż z tego, że ma pierwszeństwo i jest "w prawie" jeśli ja jadę 2 tonowym autem i zorientowałem się w sytuacji dopiero ułamek sekundy wcześniej? Mam czasem wrażenie, że rowerzyści z jakąś taką satysfakcją starają się egzekwować swoje prawa na ulicy. Czy wielką różnicę im zrobi, że gdy wylądują w szpitalu to według prawa nie będzie ich wina? Odpowiedz Link Zgłoś
kflynn Re: Ja jako kierowca ... 29.07.13, 11:28 To się nazywa ignorancja, albo kwalifikuje na nagrodę Darwina. Ja jako kierowca i rowerzysta jadąc rowerem wiem że przy ogromnych pokładach życzliwości kierowcy są sytuacji kiedy nie jest on w stanie zareagować jeśli sam nie pomyślę za siebie. To jest pomocne znać sytuację z obu stron, niestety banda hipsterskich rowerzystów którzy nigdy auta nie prowadzili uważają że absolutnie nic nie muszą robić, a wszystko jest problemem kierowców i ich zmartwieniem... A stare mądre porzekadło mówi "umiesz liczyć, licz na siebie". Wpierw więc należy samemu zadbać o swoje bezpieczeństwo zwalniając nieco w pewnych miejscach, niż liczyć na to że to inni mają się martwić za Ciebie. Niestety, banda rowerzystów pokazuje że instynkt samozachowawczy czy wręcz instynkt przetrwania po ruszeniu rowerem można odłożyć na bok i uważać się za panów sytuacji bo "jestę rowerę" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Też kierowca Re: Ja jako kierowca ... IP: *.ghnet.pl 29.07.13, 13:50 Akurat z tą drogą rowerową za zakrętem to chybiony zupełnie argument. W warunkach miejskich za zakrętem może być wszystko - śmieciarka, korek, auto na awaryjnych, przewrócony wózek dziecięcy, a także droga rowerowa... Jeśli nie jesteś w stanie się zatrzymać przed przeszkodą, to znaczy że jechałeś dużo za szybko. Nieważne ile ton ma twoje auto. Jak 2-tonowym nie dajesz rady, to kup sobie seicento. Rozumiem żale o rowerzystów szybko przejeżdżających na czerwonym przez przejścia dla pieszych, bo na tych zza kierownicy naprawdę ciężko jest uważać. Ale umieć w porę zobaczyć czy droga rowerowa jest, czy jej nie ma, to akurat każdy kierowca powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek_2 Re: Ja jako kierowca ... 29.07.13, 14:03 Tylko co tu ma do rzeczy co ja powinienem? Czy przejechanego rowerzystę pocieszy to, że ja "powinienem" był jechać wolniej i bardziej uważać. Tu się właśnie rozchodzi o sytuacje gdzie mimo iż rowerzysta jest "w prawie" to i tak powinien uważać a nie pchać się na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Ja jako kierowca ... IP: *.ghnet.pl 29.07.13, 14:10 Racja, powinien uważać. Niemniej, jeśli oznakowanie poziome na jezdni za zakrętem jest dla Ciebie tak zaskakujące, że nie jesteś w stanie na nie zareagować, to znaczy że jedziesz za szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark A Ty, skoro nie jesteś "w prawie", musisz uważać 30.07.13, 12:32 jeszcze bardziej. > Tylko co tu ma do rzeczy co ja powinienem? Ma bardzo dużo do rzeczy. Od tego zależy bezpieczeństwo innych użytkowników dróg, za co też jesteś odpowiedzialny. Odnoszę wrażenie, że jesteś typowym polskim kierowcą, który nie widzi dalej niż czubek swego nosa i bezpieczeństwo innych jest dla niego tematem drugorzędnym, a jak kogoś potrącisz, to pierwszym argumentem jest "mógł bardziej uważać". Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Ja jako kierowca ... 30.07.13, 14:03 Masz problemy ze wzrokiem lub percepcją? Oddaj PJ, *zanim* kogoś zabijesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szybki i wsciekły ty jestes zwyczajna c*pa nie kierowca IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 17:30 jak sie nie zna terenu to sie nie zapie... 150 zwlaszcza po miescie no chyba ze masz problem z ogarnieciem jazdy samochodem przy przepisowej jezdzie - to przesiadz sie na tramwaj, bo przynosisz wstyd wszystkim kierowcom ktorzy nie maja pseudoproblemow "wczoraj panie tego tu nie było" Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Nie każdy rowerzysta jest kierowcą 30.07.13, 12:28 i naprawdę może sobie nie zdawać sprawy z martwych stref samochodu. To kierowca musi wiedzieć, gdzie są martwe strefy, co w konstrukcji samochodu zasłania mu widoczność i odpowiednio prowadzić samochód, a nie zrzucać tę odpowiedzialność na pieszych i rowerzystów, z których wielu nigdy nie siedziało za kółkiem. > Mam czasem wrażenie, że ro > werzyści z jakąś taką satysfakcją starają się egzekwować swoje prawa na ulicy. > Czy wielką różnicę im zrobi, że gdy wylądują w szpitalu to według prawa nie będ > zie ich wina? A kierowcy usiłują za wszelkę nagiąć te prawa używając argumentu, że "duży może więcej". Czy wielką różnicę im zrobi, jeśli zwolnią tempo jazdy i zaczną bardziej uważać na to, co dzieje się na drodze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeżdżę_chodnikiem Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uważ... IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 11:21 Winę za wiele niebezpiecznych sytuacji na drodze ponoszą kretyńskie przepisy z zakazem (poza małymi wyjątkami) poruszania się rowerem po chodniku na czele. Nie oczekuję u nas rozwiązań na miarę duńskich (ścieżka rowerowa przy KAŻDEJ drodze i to zazwyczaj jednokierunkowa lub z zaznaczonym kierunkiem jazdy, wydzielony pas rowerowy na rondach) czy szwedzkich (wprawdzie ścieżek rowerowych jest niewiele, ale przepisy chronią rowerzystów i kierowcy na dobrych szwedzkich drogach omijają ich bardzo szerokim łukiem i bez ostentacji), ale Niemcy wpadli na pomysł, który jest jak najbardziej wykonalny u nas - każdy szeroki chodnik ma oznaczenie, że można się nim poruszać rowerem. A u nas? Wąska droga z ograniczeniem do 50 km/h, po obu stronach drogi wyasfaltowana ścieżka (bo to już nie chodnik) o szer. ok. 2 m, co 100-200 m wysepka przy przejściu dla pieszych. Ulicą sunie rowerzysta z prędkością max. 15 km/h, co więcej - tylko taki sposób poruszania się jest legalny. Co ma do wyboru kierowca? Minąć go powoli, ale bardzo blisko, spychając go bliżej krawędzi, minąć go pasem skrętnym przekraczając dopuszczalną prędkość, aby zmieścić się pomiędzy wysepkami, jechać również z prędkością 15 km/h przez najbliższe 3 km... Inny przykład - ul. Turowicza, jadąc od strony autostrady - przez jakiś czas ciągnie się ścieżka rowerowa, która urywa się w próżni tuż przed wiaduktem - i tutaj też znajdą się zwolennicy "legalnej" jazdy drogą z ograniczeniem do 70 km/h - wybór jest dość prosty - przejazd lub legalnie przejście wąziutką ścieżką prowadzącą przez wiadukt albo zjazd na drogę i dawaj między samochodami, w końcu droga rowerowa się skończyła, trzeba zjechać na jezdnię. Z kolei gdy sama kiedyś chciałam pokonać chodnikiem (bardzo krzywym, ale i tak jest bezpieczniejszy od jezdni) fragment wzdłuż wąskiej, b. uczęszczanej i prowadzącej łukiem (=podwójna ciągła) drogi, zniechęcił mnie do tego radiowóz stojący w zatoce autobusowej. Ruszyłam więc dziarsko drogą (ok. 2 km) i dopiero za łukiem zjechałam na chodnik. Efekt? Za mną ciągnął się sznur 12 samochodów, kilka wyminęło mnie wcześniej na podwójnej ciągłej. Baaardzo bezpieczne rozwiązanie, i dla rowerzystów i dla kierowców i dla pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shane Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uważ... IP: *.devs.futuro.pl 29.07.13, 11:25 jako rowerzysta dodąłby jeszcze jedną uwagę, jeśli wzdłuż ulicy biegnie ścieżka rowerowa to rowerzysta ma obowiązek jechać tą ścieżką. Dlaczego niektórzy jeżdżą wtedy ulicą? Nie moge tego pojąć? Najpierw narzekania że nie ma ścieżek, ze na dordze niebezpiecznie, a potem jak jest ścieżka to niektórzy jadą ulicą, szkodząc sobie i kierowcom samochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.multi-play.net.pl 29.07.13, 12:06 To pewnie Ci sportowcy, o których jeden kolega wyżej pisał. To jest poniżej jego poziomu jechać ścieżką razem z rekreacyjnymi rowerzystami.... Inna sprawa, że czasem wyjeżdza sie w takim miejscu, że nie da się na tę ścieżkę wjechać, dopiero po jeździe jakis czas drogą, choć to rzadziej niż sytuacja powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :/ Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 17:35 Byliśmy niedawno w Wałczu, tam jest dużo nowych ścieżek rowerowych, co spowodowało zwężenie jezdni tak, że samochody jadące z naprzeciwka muszą na siebie uważać. I oczywiście mnóstwo rowerzystów jadących ulicą zamiast tymi ścieżkami. Jedziesz za takim cielakiem i klniesz, co on tam robi zamiast na ścieżce Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 14:40 > jako rowerzysta dodąłby jeszcze jedną uwagę, jeśli wzdłuż ulicy biegnie ścieżka > rowerowa to rowerzysta ma obowiązek jechać tą ścieżką. Jeśli ta ścieżką jest droga dla rowerów, którą PoRD definiuje jako "drogę lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi; droga dla rowerów jest oddzielona od innych dróg lub jezdni tej samej drogi konstrukcyjnie lub za pomocą urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego", to tak. Niestety, wiele "ścieżek" to prymitywne ddrip, korzystanie z których obowiązkowe nie jest - art.33 PoRD nakazuje korzystanie wyłacznie z ddr. Dodatkowo, niektórzy kierowcy nie wiedzą, jak wygląda oznakowanie ddr i myślą, że chodnik z czerwonej kostki to ddr. Odpowiedz Link Zgłoś
ko_mentator Durni posłowie! 29.07.13, 12:04 Posłowie uchwalili durne przepisy. Przez całe lata nie było problemów z rowerzystami, dopiero gdy dopuścili jazdę po chodniku, ulicą jednokierunkową pod prąd i inne durnoty - zaczęło się. Obawiam się, że wiele lat upłynie i wielu ludzi musi ucierpieć, szczególnie tych w podeszłym wieku i dzieci, którzy przecież w cywilizowanym społeczeństwie powinni być szczególnie chronieni, zanim posłowie odważą się przyznać do błędu i te przepisy zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Durni posłowie! IP: *.motorola-solutions.com 29.07.13, 12:54 "Durny", to używając twojego języka, jesteś ty, bo widac z twojego komentarza, ze NIE ZNASZ PRZEPISÓW, a narzekasz na to, co ci się wydaje. Nikt nie dopuścił jazdy po chodniku. Jest dokładnie tak, jak było przez ileś ostatnich lat - jazda po chodniku jest ZABRONIONA z wyjątkiem trzech szczególnych sytuacji. Kiedyś były takie sytuacje dwie, a po ostatniej nowelizacji doszła trzecia - jazda po chodniku jest dopuszczalna w przypadku złych warunków atmosferycznych zagrażających bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (deszcz, śnieg, gołoledź itp.). To jest jedyna zmiana. Nikt tez nie dopuścił (jeszcze) jazdy ulica jednokierunkową pod prąd, i zresztą nie jest to kompetencja ustawy (czyli posłów), a rozporządzenia o znakach drogowych (czyli rządu). Byc może takie dopuszczenie znajdzie się w nowelizacji rozporządzenia i nie byłoby to niczym złym, bo jest to szeroko stosowane w krajach zachodnich i sie sprawdza. Jazda rowerem "pod prąd" jest naprawdę bezpieczna, oczywiście o ile obie strony zachowuja nalezyta ostrożność (a z moich doswiadczeń wynika, że częsciej tej ostrozności nie zachowuje kierowca, który na ulicy jednokierunkowej czuje się panem drogi i np. ignoruje przepis o obowiązku jazdy prawą stroną jezdni, który na ulicach jednokierunkowych TEŻ OBOWIĄZUJE!). Niezależnie od tego istnieją miejsca, gdzie jazda rowerem po chodniku czy pod prąd jest dopuszczona ZNAKAMI DROGOWYMI, co leży w kompetencji zarządcy drogi i zawsze miał i ma on prawo tak zrobić - pod tym wzgledem tez nic się nie zmieniło. I w takim miejscu nic nie usprawiedliwia kierowcy, który chciałby twierdzić że "nie spodziewał się" tam rowerzysty, ponieważ każdy uczestnik ruchu ma OBOWIĄZEK PATRZEĆ NA ZNAKI. Odpowiedz Link Zgłoś
ko_mentator Re: Durni posłowie! 29.07.13, 13:26 W każdym przypadku należy kierować się logiką. Jest jasne, że kierowca samochodu, poruszając się ulicą jednokierunkową, mniej spodziewa się spotkania pojazdu jadącego w przeciwnym kierunku. Raczej zwraca uwagę na to czy mu pieszy nie wychodzi spomiędzy zaparkowanych pojazdów lub czy ktoś nie włącza się do ruchu. Jeśli chodzi o przepisy niedopuszczające jazdy po chodniku, to mam na myśli stan prawny z okresu gdy Ciebie prawdopodobnie nie było jeszcze na świecie. Jeśli chodzi o jazdę rowerem po chodniku, to nie trzeba mieć wielkiej wyobraźni by przewidzieć skutki najechania staruszki (która nie słyszy nadjeżdżającego roweru, nawet nie słyszy dzwonka) przez rozpędzonego rowerzystę o wadze 100 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeżdżę_chodnikiem Re: Durni posłowie! IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 14:30 Czy to naprawdę jazda rowerem po chodniku (szerokim!) stanowi największy problem? Czy każdy rowerzysta na chodniku musi ważyć 100 kg, pędzić i rozjeżdżać bezbronne staruszki? Jeżdżę chodnikami tam gdzie dopuszczają to przepisy, oznakowanie lub mój prywatny osąd, że bezpieczniej chodnikiem (często nieuczęszczanym) niż drogą. Moim zdaniem zagrożenie stanowią rowerzyści poruszający się zatłoczonymi, wąskimi drogami i blokujący w ten sposób ruch i prowokujący kierowców do niebezpiecznych (i nieprzepisowych) manewrów lub drogami o podwyższonej dopuszczalnej prędkości (gdzie jest to moim zdaniem skrajna głupota), a także rowerzyści, którzy nie dbają o swoją widoczność (ciemne ubranie, brak oświetlenia nawet po zmroku, urwany odblask). Jeżeli chodnik ma szerokość 1,5 m i nie jest zastawiony parkującymi samochodami to i piesi, którzy nie urządzają na chodniku placu zabaw oraz salki konferencyjnej oraz wybiegu dla psa (na smyczy, cienkiej i kiepsko widocznej, koniecznie z odstępem między psem a właścicielem wynoszącym 2 m), i rowerzyści mogą na tym chodniku normalnie funkcjonować. Warunek jest taki, że piesi zachowują się rozsądnie i względnie przewidywalnie, a rowerzyści pamiętają, że na chodniku są gośćmi, mają bezwzględny obowiązek ustępowania pierwszeństwa i oczy dookoła głowy, a rekordy prędkości pobijają gdzie indziej. Najgorszy jest rowerzysta niemile widziany i na jezdni i na chodniku, lawirujący między jezdnią, światłami, samochodami, pieszymi i innymi rowerzystami i nieprzestrzegający żadnych zasad, bo zasad dla jazdy hybrydowej nie ma. Kolarstwa w polskich miastach raczej nie da się uprawiać (choć widuję i takich), ale sprawnie przemieszczać z punktu A do punktu B - z reguły tak, choć niestety często ryzykując mandat, ale nie życie (swoje i cudze). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw.comm Re: Durni posłowie! IP: *.221.173.228.reserved.voxility.com 29.07.13, 14:53 >Moim zdaniem zagrożenie stanowią rowerzyści poruszający się zatłoczonymi, wąskimi drogami i blokujący w ten sposób ruch takiej bzdury to nie czytałem już dawno. Różnica pomiędzy takim rowerzystą a tobą polega na tym, że on jedzie tam gdzie powinien, więc nie może być mowy o jakimś wyimaginowanym blokowaniu ruchu (takie cuda jak dawny obowiązek zjechania na pobocze gdy kierowca nie ma jak wyprzedzić już zniesiono więc jakie blokowanie ruchu?!), a ty łamiesz przepisy i jedziesz tam gdzie jest miejsce dla pieszych. Sam dużo jeżdżę rowerem i uważam, że powinno się surowo karać wszystkich tych dzielnych "chodnikowych kolarzy" (oczywiście pomijając sytuacje, gdzie robią to zgodnie z prawem - ale to są tylko wyjątki). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeżdżę_chodnikiem Re: Durni posłowie! IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 15:19 Jak nazwiesz jazdę rowerem z prędkością 10 km/h (sama jeżdżę ulicą sporo szybciej, ale kondycję mam ponadprzeciętną) po wąskiej drodze po łuku, gdzie na odcinku 2 km jest podwójna ciągła? Jazdą zgodnie z przepisami i zdrowym rozsądkiem? Czy tylko zgodnie z (niezdroworozsądkowymi) przepisami? Bo każdy kierowca (ze mną włącznie) będzie przeklinał takiego rowerzystę, a co odważniejsi spróbują go (i innych wlokących się za nim) ominąć, naruszając w ten sposób przepisy znacznie bardziej niż rowerzysta, który wybierze jazdę nieuczęszczanym (mam na myśli konkretne miejsce) chodnikiem. Wiem, że teoretycznie tą drogą może przemieszczać się kuń z furmanką i też zablokuje drogę, ale kuni ostatnimi czasy zdecydowanie mniej niż rowerowych samobójców. Innymi słowy kunia i inne zjawiska marginalne zrozumiem i mogę się za nim wlec, powszechną i (o zgrozo jedyną legalną) jazdę drogą z prędkością pięciokrotnie mniejszą od dopuszczalnej już nie. A to, że rowerzysta na jezdni jest tam gdzie powinien też jest kwestią względną zależną tylko i wyłącznie od przepisów. W krajach, w których rower jest powszechnym środkiem transportu, a nie problemem dla ustawodawców i samorządów miejsce rowerzysty jest na pasie dla rowerów, wydzielonej z chodnika lub specjalnie wybudowanej drodze dla rowerów lub właśnie na chodniku. Rowerem po jezdni jeździ się głównie tam, gdzie ruch jest bardzo ograniczony, a maksymalna dopuszczalna prędkość wynosi 40 km/h (i jest to respektowane). Wyjedź z rowerem poza Polskę, może otworzysz oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw.comm Re: Durni posłowie! IP: *.221.173.228.reserved.voxility.com 29.07.13, 16:03 > Jak nazwiesz jazdę rowerem z prędkością 10 km/h (sama jeżdżę ulicą sporo szybci > ej, ale kondycję mam ponadprzeciętną) po wąskiej drodze po łuku, gdzie na odcin > ku 2 km jest podwójna ciągła? było 20, teraz 10, zaraz na potrzeby dyskusji będzie 5km/h czyli woniej od chodu :) Osobiście kolarką jeżdżę 30-40km/h i w ruchu miejskim za dnia nikogo nie spowalniam, tylko co z tego - nawet gdyby to było 2-3x mniej dalej mam obowiązek jechać jezdnią jeśli nie ma DDR. Zamiast tego miałbym jechać niezgodnie z przepisami jakimś dziurawym chodnikiem bo jakiemuś kierowcy może to przeszkadzać? Chyba żartujesz?! Cały twój wywód to wybitna głupota, aż trudno to komentować - rowerzysta nie ma jechać tak, jak się tobie podoba, tylko tak, jak mówią przepisy czyli JEZDNIĄ jeśli nie ma DDR. >Innymi słowy kunia i inne zjawiska margina > lne zrozumiem i mogę się za nim wlec, powszechną i (o zgrozo jedyną legalną) ja > zdę drogą z prędkością pięciokrotnie mniejszą od dopuszczalnej już nie. co to znaczy "już nie"? Jakieś konkretne działania, czy tylko idiotyczna dyskusja nijak mająca się do obowiązujących w tym kraju przepisów które masz obowiązek przestrzegać, a nie nakazywać innym ich łamanie? Naprawdę, różne durne wywody sfrustrowanych kierowców tu czytałem, ale to jest nieprzebijany rekord! I tacy ludzie po drogach jeżdżą, ręce mi opadły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw.comm Re: Durni posłowie! IP: *.221.173.228.reserved.voxility.com 29.07.13, 16:09 >Wyjedź z rowerem poza Polskę, może otworzysz oczy. zapomniałem się do tego odnieść - otóż bywam za granicą, również na zgrupowaniach kolarskich, bo jeżdżę od lat i czasami na takich wyjazdach pracuje nad formą. I jakoś nie dostrzegłem nigdzie potwierdzenia tak durnej teorii jak jazda chodnikiem żeby nie przeszkadzać kierowcom. Owszem, infrastruktura rowerowa bywa lepsza ale dalej w każdym kraju jest mnóstwo miejsc gdzie jej nie ma i jeździ się tam JEZDNIĄ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeżdżę_chodnikiem Re: Durni posłowie! IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 16:42 To, że czasem jeżdżę samochodem oznacza ni mniej ni więcej, że znam realia z dwóch punktów siedzenia. Nie chodzi o "nieprzeszkadzanie" kierowcom tylko o nieprowokowanie ich do niebezpiecznych zachowań. Oczywiście można tu mówić o podstawowym problemie jakim jest to, że Pl kierowcy jeżdżą za szybko i zbyt brawurowo, a durne przepisy nakazują rowerzystom jeżdżącym z bardzo różną, ale jednak zazwyczaj niższą od samochodu prędkością współdzielenie z nimi drogi. Jeśli trenujesz kolarstwo i poruszasz się kolarzówką to wybacz, ale jeździsz ponad 2x szybciej od przeciętnego niedzielnego rowerzysty z brzuchem i na góralu/zdezelowanym holendrze. Poza zawodowcami i szpanerami ludzie raczej nie jeżdżą kolarzówką po mieście, więc moje przykłady są bardziej z życia wzięte. W innych krajach(sprecyzujmy - skandynawskich i w Niemczech) rowerzyści poruszają się po wydzielonych DDR, chodnikach i drogach o bardzo małym natężeniu ruchu. Co innego pojechać na zgrupowanie w miejsce, gdzie muszą być odpowiednie warunki do b. szybkiej jazdy (czyli właśnie jezdnia, a nie DDR), a co innego przejechać dany kraj wzdłuż i wszerz. A tak na marginesie - mniej lub bardziej zawodowi kolarze to specyficzny gatunek, zawieszony gdzieś pomiędzy dziadkiem, który pojechał rowerem po bułki do sklepu a kierowcami - jesteście szybcy i nieraz równie bezczelni jak kierowcy, jednocześnie znacie przepisy i jesteście przyzwyczajeni do jazdy w ruchu. Krótko mówiąc macie coś, czego nie ma większość rowerzystów, którzy wbrew zdrowemu rozsądkowi pchają się na ulice. Są też jednak inni cykliści, np. tacy, którzy zamiast lekkiej jak piórko kolarzówki mają ciężki, solidny rower, a za siodełkiem zamiast 2 bidonów z napojem izotonicznym sakwy wypakowane wszystkim tym, co będzie im potrzebne na 2-tygodniową wyprawę. Ruszają wolniej, hamowanie też zajmuje im więcej czasu, raczej nie rozwijają prędkości powyżej 30 km/h no i zajmują więcej miejsca. Jak myślisz, jak zareagowaliby polscy kierowcy gdybym obładowana sakwami przejechała się po Krakowie przestrzegając przepisów co do joty, a tam gdzie mam wybór wybierając jezdnię? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Durni posłowie! IP: 93.159.191.* 29.07.13, 17:59 I tym ciężkim obładowanym sakwami rowerem chcesz jeździć po chodniku i manewrować wsród pieszych? No, po prostu debilka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeżdżę_chodnikiem Re: Durni posłowie! IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.13, 00:38 Nie, nie chcę. Podałam to jako przykład. Z zasady nie manewruję wśród pieszych, chociaż jeżdżę chodnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chodzę_DDR Re: Durni posłowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.13, 10:52 Z zasady nie lawiruję wśród rowerzystów chociaż chodzę DDR-ami :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madźka Re: Durni posłowie! IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 18:15 "Jak myślisz, jak zareagowaliby polscy kierowcy gdybym obładowana sakwami przejechała się po Krakowie przestrzegając przepisów co do joty, a tam gdzie mam wybór wybierając jezdnię? " Może lepiej niż piesi na chodniku, gdybyś tak obładowana manewrowała między nimi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j_ch Re: Durni posłowie! IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.13, 01:05 Tak obładowana jeździłam legalnie po chodnikach (lub deptakach) wielu europejskich krajów, bez najmniejszego uszczerbku dla pieszych. Jeżeli chodnik ma 1,5 metra szerokości a pieszy nie idzie zygzakiem to naprawdę jest wystarczająco miejsca, żeby go bezpiecznie ominąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madźka Re: Durni posłowie! IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.13, 10:28 1,5 metra to nie jest dużo, wystarczy że się przeciągnia rozkładając ręce i już go potrącasz. Poza tym czasami piesi idą w parach :) Nie umiesz jeździć po ulicy - chodź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: st Re: Durni posłowie! IP: 192.166.203.* 30.07.13, 10:50 Jeżeli chodnik ma tak jak piszesz 1,5m to mijasz pieszego na " styk". Spychasz osobę pieszą albo pod mur budynku albo na krawędź chodnika, prawie na jezdnię. Aha i jeszcze te wymagania, pieszy ma iść prosto, nie wolno mu zboczyć, pewnie jak będzie chciał wejść do sklepu to powinien ręką sygnalizować skręt, bo chodnikiem jedzie niedouczona rowerzystka. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Durni posłowie! 30.07.13, 13:38 Nie chodzi o "nieprzeszkadzanie" kierowcom tylko o niepr > owokowanie ich do niebezpiecznych zachowań. Jeszcze raz pytam: w jaki sposób kierujący pojazdem wolniejszym prowokuje kierującego pojazdem szybszym do niebezpiecznych zachowań? Czy kobieta w spódnicy powyżej kolan prowokuje kogoś do gwałtu? > W innych krajach(spr > ecyzujmy - skandynawskich i w Niemczech) rowerzyści poruszają się po wydzielony > ch DDR, chodnikach i drogach o bardzo małym natężeniu ruchu. Przestań bujać w oblokach. W Polsce nie ma takiej infrastruktury, ale dla wielu osób rower jest jedyną możliwością na dojazd do pracy bez względu na to, czy po drodze jest ddr czy też jej nie ma. > Jak myślisz, jak zareagowaliby polscy kierowcy gdybym > obładowana sakwami przejechała się po Krakowie przestrzegając przepisów co do > joty, a tam gdzie mam wybór wybierając jezdnię? Polski kierowca - niechętny do dzielenia się drogą z nikim innym egoista - na pewno przekląłby takiego rowerzystę. Powinien przekląć tych, którzy uchwalają prawo i zarządzają drogami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Durni posłowie! IP: *.motorola-solutions.com 29.07.13, 18:36 > W krajach, w których rower jest powszechnym > środkiem transportu, a nie problemem dla ustawodawców i samorządów miejsce > rowerzysty jest na pasie dla rowerów, wydzielonej z chodnika lub specjalnie > wybudowanej drodze dla rowerów lub właśnie na chodniku. Wszystko się zgadza z wyjątkiem ostatniego. Jeżeli nie ma pasa ani drogi dla rowerów, to jeździ się jezdnią. Nie znam kraju, w którym jazda rowerem po chodniku byłaby "z zasady" dozwolona, a w krajach "rowerowych" jest zwykle ścigana mocniej niz u nas (ponieważ tam rowerzyści mają gdzie jeździć, w związku z tym za jazde chodnikiem sie ich karze). U nas nie maja gdzie jeździć, w związku z tym uważam że np. karanie za jazdę po chodniku w takich sytuacjach jak opisałeś jest bezzasadne. Natomiast nalezy rozrózniac jazde po chodniku np. na drogach z dużym, szybkim i cięzkim ruchem, gdy przy tym chodnik jest w miarę pusty i nikomu nie zaszkodzi, gdy się po nim pojedzie, a jazdę po chodniku na ulicach w centrum miasta, z przejeżdżającym jednym samochodem na minutę albo jednym na pięc minut i wąskimi chodnikami pełnymi pieszych. A w Krakowie niestety widac mnóstwo "chodnikowców" jeżdżacych w ten sposób, którzy jezdni - nawet pustej - boją się jak ognia i pchają sie chodnikiem tam gdzie to absolutnie nie ma sensu. Zawsze jak takich widzę, a nie spieszę się bardzo, to wołam na nich i "zganiam" ich na jezdnię... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeżdżę_chodnikiem Re: Durni posłowie! IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.13, 00:58 > Nie znam kraju, w którym jazda rowerem po chodnik > u byłaby "z zasady" dozwolona Ja też nie znam takiego kraju, ale w Niemczech niemal każdy szeroki chodnik posiada odpowiednie oznakowanie i jazda po nim jest dopuszczona (o ile obok nie biegnie DDR). U nas wiele chodników nadaje się do bezpiecznej jazdy bez zagrożenia dla pieszych, ale w Krakowie takie oznaczenie widziałam tylko w 1 miejscu. Gdyby u nas dopuszczono jazdę po, powiedzmy, połowie chodników i części parkowych alei łatwiej byłoby egzekwować niejeżdżenie po chodniku tam, gdzie rzeczywiście jest to niebezpieczne. A w Krakowie niestety widac mnóstwo "chodnikowców" > jeżdżacych w ten sposób, którzy jezdni - nawet pustej - boją się jak ognia i p > chają sie chodnikiem tam gdzie to absolutnie nie ma sensu. Nie jeżdżę chodnikiem, gdy mam pustą drogę, nie jeżdżę nim również, gdy jest zatłoczony (wtedy ew. zsiadam z roweru i go prowadzę). Jeżdżę pustym chodnikiem wzdłuż wąskiej i ruchliwej drogi, na której kierowcy wyprzedzają rowerzystów pomimo podwójnej ciągłej. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Durni posłowie! 30.07.13, 13:28 > Jak nazwiesz jazdę rowerem z prędkością 10 km/h (sama jeżdżę ulicą sporo szybci > ej, ale kondycję mam ponadprzeciętną) po wąskiej drodze po łuku, gdzie na odcin > ku 2 km jest podwójna ciągła? A wiesz, że dla niektórych taka jazda jest jedyną możliwością dojazdu do pracy? Trzeba trochę empatii, ale tego naszym kierowcom zdecydowanie brakuje. Drogi są także dla rowerzystów. > Jazdą zgodnie z przepisami i zdrowym rozsądkiem? Tak, zgodnie z przepisami i pewnie koniecznością życiową. > a co odważniejsi spróbują go > (i innych wlokących się za nim) ominąć Nie możesz ominąć jadący pojazd. To jest niemożliwe. naruszając w ten sposób przepisy znacz > nie bardziej niż rowerzysta, który wybierze jazdę nieuczęszczanym (mam na myśli > konkretne miejsce) chodnikiem. Jak będzie chodnik, to gwarantuję Tobie, że taki powolny rowerzysta z niego skorzysta, ale nie wszędzie są chodniki czy pobocza, trzeba dojechać np. do pracy, a dla wielu jedynym dostępnym środkiem transportu jest rower. > A to, że rowerzysta na jezdni jest tam gdzie powinien też jest kwestią względną > zależną tylko i wyłącznie od przepisów. W krajach, w których rower jest powsze > chnym środkiem transportu, a nie problemem dla ustawodawców i samorządów miejsc > e rowerzysty jest na pasie dla rowerów, wydzielonej z chodnika lub specjalnie w > ybudowanej drodze dla rowerów lub właśnie na chodniku. Owszem, ale u nas takich pasów dla rowerów jest niewiele, a do pracy czy urzędu często trzeba dojechać, a rower może być jedyną możliwością. Odpowiedz Link Zgłoś
tannat Re: Durni posłowie! 29.07.13, 15:02 > Moim zdaniem zagrożenie stanowią rowerzyści poruszający się zatłoczon > ymi, wąskimi drogami i blokujący w ten sposób ruch i prowokujący kierowców do n > iebezpiecznych (i nieprzepisowych) manewrów Ciekawe, że za "niebezpieczne i nieprzepisowe" zachowania winisz rowerzystów... A te drogi zatłoczone są przez rowery? Czy przez samochody. Bo kiedy jadę zatłoczoną ulicą to jadę w ciągu aut lub szybciej. Niebezpiecznie się robi na Alejach/Mogilskiej etc gdzie kierowcy jadą 70/80+ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeżdżę_chodnikiem Re: Durni posłowie! IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 15:28 Nie, nie winię za nie rowerzystów. Winię za nie zidiociałych kierowców, którzy zawsze muszą jechać 10-20 km/h szybciej niż dopuszczają przepisy i wyprzedzają wszystkich, choć pod maską mają 60 KM. Uważam jednak, że przy takiej kulturze jazdy jaką mamy w Pl takie zachowania rowerzystów prowokują i tak niebezpiecznie jeżdżących kierowców do manewrów, które zagrażają życiu rowerzystów (mijanie "o włos") i innych kierowców (mijanie na podwójnej ciągłej). Zatłoczona ulica może również oznaczać, że wszyscy jadą zderzak w zderzak z prędkością np. 30-40 km/h, a ulica jest wąska i z boku nie ma miejsca na rowerzystę z zachowaniem bezpiecznego odstępu. Utrzymasz się w ciągu tych aut dłużej niż minutę? Pod górę również? Odpowiedz Link Zgłoś
tannat Re: Durni posłowie! 29.07.13, 15:44 Rozumiem. W warunkach miejskich, jeśli prędkość jest limitowana przez tłok samochodowy to przeważnie odbywa się falami i można się utrzymać. Pod górę? Nie ma chyba w Krakowie takich zatłoczonych ulic prowadzących pod górę :) Na szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeżdżę_chodnikiem Re: Durni posłowie! IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 15:53 A widzisz. Jeśli... przeważnie... można... chyba... Czyli akurat w Twoim przypadku przepisy się sprawdzają, możesz się poruszać zgodnie z nimi bez (ponadprzeciętnego) narażania życia. W innym wcale nie muszą. W mojej okolicy jest wąska, prowadząca łukiem i kończąca się pokaźną górą ulica i w godzinach szczytu każdy, nawet najbardziej wysportowany kolarz spowoduje korek i nerwowe zachowania kierowców (bo że jednemu na 10 w sznurze puszczą nerwy możemy być niemal pewni). A wzdłuż tej drogi biegnie sobie szeroki i praktycznie nieuczęszczany (kiepska okolica na spacery) chodnik. Dlatego... patrz mój nick ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Durni posłowie! IP: 93.159.191.* 29.07.13, 18:03 To lepiej uważaj, żeby nie "sprowokować nerwowych reakcji pieszych", bo w końcu ktoś ci przyp.rdoli za twoją własną głupotę jak mu np. dziecko potrącisz tym swoim ciężkim, obładowanym rowerem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeżdżę_rowerem Re: Durni posłowie! IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.13, 00:32 Misiu, życie mi miłe i nie jeżdżę z sakwami po Polsce, wyjątek - droga z i do dworca kolejowego, zazwyczaj w godzinach nocnych, trasą, gdzie częściowo biegnie ścieżka rowerowa, a częściowo jazda chodnikiem jest dozwolona, więc możesz mi naskoczyć. Jazda w tłumie pieszych nie sprawia mi frajdy i gdy boję się jechać jezdnią zsiadam z roweru i go prowadzę. Tak trudno to zrozumieć, że mowa o zatłoczonych ulicach i pustych chodnikach gdzie pieszy pojawia się raz na kilka minut? Takie miejsca istnieją, co więcej - całkiem blisko mojego domu, więc często się tamtędy poruszam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chodzę_DDR Re: Durni posłowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.13, 10:57 Mi też nie sprawia frajdy chodzenie w tłumie cyklistów. Tak trudno to zrozumieć, że mowa o zatłoczonych chodnikach i pustych DDR gdzie rowerzysta pojawia się raz na kilka minut? Takie miejsca istnieją, co więcej - całkiem blisko mojego domu, więc często się tamtędy poruszam. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Durni posłowie! 30.07.13, 13:48 Jeśli w takiej sytuacji jest chodnik, to jako rowerzysta skorzystam z niego, ale jest wiele miejsc, gdzie chodnika lub pobocza nie ma i wtedy jako rowerzysta pojadę jezdnią. Jeśli będzie miejsce, gdzie będę mógł przepuścić pojazdy za mną, to przepuszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Durni posłowie! 30.07.13, 13:46 > Zatłoczona ulica może również oznaczać, że wszyscy jadą zderzak w zderzak z prę > dkością np. 30-40 km/h, a ulica jest wąska i z boku nie ma miejsca na rowerzyst > ę z zachowaniem bezpiecznego odstępu. Wtedy jadę między samochodami z moją, rowerową prędkością. Kierowcy muszą się przyzwyczaić do obecności innych pojazdów niż samochody na drogach i nauczyć się współdzielić wspólną przestrzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oiku Re: Durni posłowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.13, 16:56 Wtedy idę DDR, między rowerami, z moją, pieszą prędkością. rowerzyści muszą się przyzwyczaić do obecności innych na drogach i nauczyć się współdzielić wspólną przestrzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Durni posłowie! 02.08.13, 09:04 Tyle, że jazda rowerem po jezdni jest całkowicie legalna, jeśli nie ma ddr lub pobocza, a chodzenie pieszo po ddr jest nielegalne, jeśli jest chodnik obok. A chodzenie między rowerami po ddr jest niczym innym jak "głosowaniem nogami" za tezą, że rower nie stanowi istotnego zagrożenia dla pieszego. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Durni posłowie! 30.07.13, 13:22 "Moim zdaniem zagrożenie stanowią rowerzyści poruszający się zatłoczonymi, wąskimi drogami i blokujący w ten sposób ruch i prowokujący kierowców do niebezpiecznych (i nieprzepisowych) manewrów lub drogami o podwyższonej dopuszczalnej prędkości (gdzie jest to moim zdaniem skrajna głupota)" Dla kogo zagrożenie? Dla kierowców? Jak kierowca wjedzie w takiego rowerzystę, to kierowca zginie? W jaki sposób prowokuje kierowców do niebezpiecznych manewrów? Na pewno wyprzedzanie jest niebezpiecznym manewrem, ale wobec tego wielu kierowców też można "oskarżyć" o prowokowanie do niebezpiecznych manewrów, skoro jadą wolniej od innych. Rowerzysta jadący taką drogą uczestniczy w ruchu, a nie blokuje go. Nie rozumiesz róznicy między blokowaniem ruchu a uczestniczeniem w nim. Co do rowerzystów, jeżdżących po drogach o podwyższonej prędkości - to żadna głupota. Dla wielu osób na wsi rower może być jedynym dostępnym środkiem transportu, dojazdu do pracy, urzędu, na zakupy itp. Wiele wsi jest w zasadzie odciętych od świata - nie ma kolei, autobus jedzie dwa razy dziennie, a do pracy czy szkoły trzeba dojechać. Droga to przestrzeń publiczna, gdzie kierowcy muszą spodziewać się obecności także innych użytkowników dróg. Jeżeli chodnik ma szerokość 1,5 m i nie jest zastaw > iony parkującymi samochodami to i piesi, którzy nie urządzają na chodniku placu > zabaw oraz salki konferencyjnej oraz wybiegu dla psa (na smyczy, cienkiej i ki > epsko widocznej, koniecznie z odstępem między psem a właścicielem wynoszącym 2 > m), i rowerzyści mogą na tym chodniku normalnie funkcjonować. Piesi mają pełne prawo urządzać "konferencje" na chodnikach, a rowerzyści mimo tego mogą tam też funkcjonować - wystarczy grzeczne "przepraszam". Chodnik to przestrzeń dla pieszych i uważać muszą rowerzyści, którzy jadą po chodniku.. Zresztą, jak widzę rowerzystę szybko jadącego na chodniku, to celowo blokuję przejazd i przepuszczam wtedy, gdy zwolni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Durni posłowie! IP: *.motorola-solutions.com 29.07.13, 18:29 > Jest jasne, że kierowca samochodu, poruszając się ulicą jednokierunkową, mniej > spodziewa się spotkania pojazdu jadącego w przeciwnym kierunku. Jeżeli istniałby przepis zezwalający na jazdę rowerami ulica jednokierunkową pod prąd, to kierowca WIEDZĄC o istnieniu takiego przepisu POWINIEN sie spodziewać rowerzystów z przeciwka. Podobnie, gdy oznakowanie w sposób jawny dopuszcza jazdę rowerem pod prąd taka ulica, to kierowca MA się spodziewać rowerzystów z naprzeciwka. > Jeśli chodzi o przepisy niedopuszczające jazdy po chodniku, to mam na myśli stan prawny z okresu gdy Ciebie prawdopodobnie nie było jeszcze na świecie. Ciekawy jestem skąd wiesz ile mam lat ;) ale nawet zakładając, że masz na myśli np. przepisy obowiązujące zaraz po II wojnie światowej, to one raczej ZEZWALAŁY na jazdę po chodniku niz jej ZABRANIAŁY. Gdzies miałem skany starych wersji Prawa o Ruchu Drogowym, gdzie był przepis zezwalający na jazde chodnikiem. Więc "durni posłowie" jeżeli nawet cos zrobili z jazdą chodnikiem, to właśnie jej zakazali, a nie zezwolili, jak twierdzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
ko_mentator Re: Durni posłowie! 30.07.13, 09:06 "Gdzies miałem skany starych wersji Prawa o Ruchu Drogowym, gdzie był przepis zezwalający na jazde chodnikiem. " Ja też mam "gdzieś" te skany. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Durni posłowie! 30.07.13, 13:11 > W każdym przypadku należy kierować się logiką. > Jest jasne, że kierowca samochodu, poruszając się ulicą jednokierunkową, mniej > spodziewa się spotkania pojazdu jadącego w przeciwnym kierunku. W Gdańsku możliwość jazdy rowerem w obu kierunkach na drogach jednokierunkowych dla samochodów jest sygnalizowana tabliczką "Nie dotyczy rowerów" pod znakiem informacyjnym "droga jednokierunkowa". Jeśli ktoś kieruje się logiką i respektuje znaki drogowe, to na pewno będzie spodziewać się, że może pojawić się rowerzysta jadący "pod prąd". Możliwość jazdy rowerem "pod prąd" na drogach jednokierunkowych obowiązuje na wąskich drogach o niewielkim ruchu i ograniczeniu prędkości do 30km/h lub mniej, gdzie stosując się do tych ograniczeń nie będzie problemu - wystarczy czasu na zauważenie pieszego i rowerzysty. > Jeśli chodzi o przepisy niedopuszczające jazdy po chodniku, to mam na myśli sta > n prawny z okresu gdy Ciebie prawdopodobnie nie było jeszcze na świecie. Egzamin na kartę rowerową zdałem 36 lat temu, a na prawo jazdy 30 lat temu. Dla mnie od zawsze obowiązywał zakaz jazdy rowerem po chodniku, istniały tylko pewne wyjątki, ostatnio rozszerzone do trzech. > Jeśli chodzi o jazdę rowerem po chodniku, to nie trzeba mieć wielkiej wyobraźni > by przewidzieć skutki najechania staruszki (która nie słyszy nadjeżdżającego r > oweru, nawet nie słyszy dzwonka) przez rozpędzonego rowerzystę o wadze 100 kg. Zgadzam się. Taka jazda rowerem po chodniku jest bardzo naganna. Na szczęście, większość rowerzystów po chodniku jedzie powoli i ostrożnie. Jak chodnik prowadzi wzdłuż bardzo ruchliwej ulicy bez ddr, to może lepiej dla wszystkich, żeby rowerzysta jechał spokojnie po chodniku niż pchał się między samochody. Policja zresztą nie reaguje na rowerzystów, którzy jadą powoli wzdłuż ruchliwych ulic. Reaugują tylko podczas pokazowych "łapanek", mających na celu wyrobienie normy mandatów (np. 17, jak w Toruniu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bylem-polakiem Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uważ... IP: *.pool.mediaWays.net 29.07.13, 12:13 Mam nadzieje, ze Polacy mimo wszystko jednak przetrwaja XXI wiek. Rowery, autostrady, samochody, sortowanie smieci, plywanie, alkohol, na razie to wszystko przerasta mozliwosci narodu... Odpowiedz Link Zgłoś
1234qwerty Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uważ... 29.07.13, 13:52 Był taki czas że rowery miały tablice rejestracyjne, był taki czas że skończyłes 12 lat nie miałeś prawa poruszać się po chodniku, zdawałeś egzamin na kartę rowerową i na jezdnie, był taki czas że auta nie parkowały na chodnikach, był taki zamierzchły czas że chodnik był tylko i wyłącznie dla pieszych. Ale tu już historia. Odpowiedz Link Zgłoś
iamroso Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 29.07.13, 14:06 ahh jak ja się cieszę że ten czas minął. Karta rowerowa co za głupota... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.ghnet.pl 29.07.13, 14:15 Był taki czas, że przed automobilem biegł trębacz i trąbił. Serio. W USA tak było, zaraz na początku motoryzacji. Na szczęście te czasy (z twojego i mojego postu) już minęły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noone Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.13, 21:04 > Był taki czas, że przed automobilem biegł trębacz i trąbił. Serio. W USA tak by > ło, zaraz na początku motoryzacji. W Anglii. Tzw. "Locomotive Act" Ale nie trębacz trąbił, tylko przed automobilem musiał biec człowiek z czerwoną flagą..... oczywiście spowodowało to ogromne zacofanie Wielkiej Brytanii na polu rozwoju motoryzacji, ale za to mamy ........ kolej. Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 14:59 > Był taki czas że rowery miały tablice rejestracyjne, Ale wtedy nasycenie rowerami to było 50 rowerów na 1000 mieszkańców. > mbył taki czas że skończyłe > s 12 lat nie miałeś prawa poruszać się po chodniku Za "moich czasów" granicą zawsze było 10 lat. > był taki czas że auta nie parkowały na chodnikach, Tak, jak ich jeszcze nie było. "chodnik był tylko i wyłącznie dla pieszych" Jak nie bylo samochodów. > Ale tu już h > istoria. Tak samo jak używanie oddziałów procowników w wojnach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uważ... IP: *.emea.ibm.com 29.07.13, 13:59 Na głównej: "Rowerzystka apecluje do innych rowerzystów: uważajcie! " Co to znaczy apeclować ?!? Może warto sprawdzać teskt i nie tylko przed publikacją. imageshack.us/scaled/landing/707/8y1i.png Odpowiedz Link Zgłoś
tedopielgrzym Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uważ... 29.07.13, 14:12 bzdety jakich dawno nie czytałem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A_C Zmiana przepisów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.13, 14:27 Pomogłaby zmiana przepisów: "Jeśli w kolizji / wypadku / jak-zwał-tak-zwał uczestniczy rowerzysta, to z definicji on jest winien a inni niewinni." Przepis obowiązywałby tak ze 3-4 lata. Dla tych, którzy jeżdżą ostrożnie, nic się nie zmieni. Wariaci, cóż. Zadziała ewolucja. Albo się nauczą normalnie jeździć, albo wyginą. I będzie normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw.comm Re: Zmiana przepisów? IP: *.221.173.228.reserved.voxility.com 29.07.13, 14:40 nie wiem jak bardzo trzeba być ograniczonym żeby wymyślić coś takiego :) Oczywiście tego, że można brać udział w kolizji jadąc prawidłowo nie jesteś w stanie pojąć? Załóżmy, że wprowadzamy coś takiego, tylko dotyczy to samochodów osobowych. Ktoś jedzie przepisowo osobówką, a z tyłu wjeżdża w niego ciężarówka. Normalnie byłaby wina tego z tyłu, ale skoro osobówka winna jest "z definicji" to ukarać należy prawidłowo jadącego osobówką choć nie miał wpływu na kolizję i jechał przepisowo. Genialne, i bardzo przemyślane - gratuluję toku rozumowania :) Odpowiedz Link Zgłoś
tannat Re: Zmiana przepisów? 29.07.13, 14:56 > Dla tych, którzy jeżdżą ostrożnie, nic się nie zmieni. No "troszkę" by się zmieniło... Bo jadący ostrożnie i zgodnie z przepisami rowerzysta "z definicji" byłby winnym... To ja Ci mogę zaproponować, żeby z definicji winnym był kierowca samochodu, bo przecież dla jadących ostrożnie samochodami nic się nie zmieni, a wariatów wykończy ewolucja wg ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Zmiana przepisów? IP: *.motorola-solutions.com 29.07.13, 18:42 > To ja Ci mogę zaproponować, żeby z definicji winnym był kierowca samochodu, bo > przecież dla jadących ostrożnie samochodami nic się nie zmieni, a wariatów wykończy > ewolucja wg ciebie. W przypadku samochodu to niestety często wariaci powykańczają innych :( Ale co ciekawe - podobny przepis obowiązuje w wielu krajach zachodnich. Jeżeli dochodzi do kolizji chronionego uczestnika ruchu (czyli samochód) z niechronionym (pieszy, rowerzysta), to wstępnie domyślnie przyjmuje sie winę kierowcy samochodu, chyba ze zostanie ewidentnie udowodnione, że było inaczej. I to właśnie znakomicie zmusza kierowców do ostrożnej jazdy, co widac takze po statystykach wypadków z pieszymi i rowerzystami w tamtych krajach w porównaniu do Polski... Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Zmiana przepisów? 30.07.13, 15:08 Efektem jest np. tylko kilkudziesięciu zabitych pieszych rocznie w Holandii przy ponad 1000 w Polsce. Tam prawo daje dodatkową ochronę niechronionym użytkownikom dróg, gdyż kierowca ma fizyczną ochronę w postaci karoserii. > wstępnie domyślnie przyjmuje sie winę kierowcy samo > chodu, chyba ze zostanie ewidentnie udowodnione, że było inaczej. W przypadku, gdy pieszy albo rowerzysta celowo doprowadzi do kraksy. Jeśli nie, to kierowca jest przyjanmniej współwinny. Znajomy Holender zgadza się z takim podejściem. Mówi, że dzięki temu jego dzieci są zdecydowanie bezpieczniejsze, niż gdyby takiego przepisu nie było. nl.wikipedia.org/wiki/Artikel_185_Wegenverkeerswet Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiero Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uważ... IP: 212.160.172.* 29.07.13, 15:15 "tu apel również do kierowców - nie trąbcie i nie informujcie o "ścieżce dla rowerów" rowerzystów, którzy jadą poprawnie jezdnią" No chwila, to po co te ścieżki rowerowe? Za jazdę rowerem jezdnią, szczególnie z dużym natężeniem ruchu, powinno się kończyć mandatem dla rowerzysty! Ile razy widzę taką sytuację - ścieżki rowerowe po obu stronach ulicy, i to puste, ale rowerzysta ma to gdzieś i jedzie ulicą, dwupasmówką z ograniczeniem prędkości do 70km/h, stwarzając poważne zagrożenie dla siebie i innych. Ponawiam zatem pytanie - po co te ścieżki rowerowe? Po co miasto wydaje sporo kasy na przebudowę dróg i chodników, skoro rowerzyści i tak wolą jezdnię??? Odpowiedz Link Zgłoś
tannat Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 29.07.13, 15:18 A gdzie widujesz te dwupasmowe ulice z ograniczeniem do 70, gdzie po obu stronach jezdni jest droga (nie ścieżka) dla rowerów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw.comm Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw IP: *.221.173.228.reserved.voxility.com 29.07.13, 15:44 > "tu apel również do kierowców - nie trąbcie i nie informujcie o "ścieżce dla ro > werów" rowerzystów, którzy jadą poprawnie jezdnią" > No chwila, to po co te ścieżki rowerowe? "którzy jadą poprawnie jezdnią" - czego w tym prostym stwierdzeniu nie jesteś w stanie pojąć? Chodzi o kontrapasy, czyli miejsca, gdzie jest jeden kierunek oznaczony znakami poziomymi - jadąc przeciwnie do niego nie należy jechać kontrapasem pod prąd tylko jezdnią - tak trudno to pojąć? Nie jeździsz niczym, czy kolejny kierowca-idiota któremu trzeba tłumaczyć tak oczywiste kwestie? Odpowiedz Link Zgłoś
glas.rothar Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 07:33 przeczytaj cały fragment. chodzi o kontrapasy, które są jednokierunkowe. kierowcy często nie wiedzą, że to coś po lewej stronie jednokierunkowej jezdni służy do jazdy pod prąd wyłącznie i są "uprzejmi informować" prawidłowo poruszających się razem z samochodami rowerzystów, że przecież po lewej mają "ścieżkę". o to tu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
czeresnik Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 08:59 Do niedawna jeszcze nie byłem świadomy, jak wielu jest funkcjonalnych analfabetów, którzy niby umieją czytać, ale nie rozumieją co czytają. Pozwolę sobie rozszerzyć cytat, który skróciłeś za bardzo i stąd stracił on właściwe znaczenie: „...jazdę kontrapasem tylko we właściwym kierunku; tu apel również do kierowców - nie trąbcie i nie informujcie o "ścieżce dla rowerów" rowerzystów, którzy jadą poprawnie jezdnią;” A więc chodzi o sytuację, gdy rowerzysta jedzie po ogólnym pasie ruchu, a obok jest kontrapas prowadzący w drugą stronę. Część kierowców błędnie zakłada, że kontrapas to „ścieżka dla rowerów” i wygania rowerzystów z pasa ogólnego. Teraz rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uw 30.07.13, 15:09 Demonizujesz temat. Takich rowerzystów jest bardzo niewielu. Zdecydowana większośc jednak jedzie po ddr. Odpowiedz Link Zgłoś
pestalocci Wrocław też ma nielekko choć rowerów wreszcie dużo 29.07.13, 15:51 Przepraszam, że się wtrącam, lecz sądzę, że mam prawo. Z mechanicznych środków lokomocji lokomocji zacząłem korzystać w wieku około 4 lat. Wtedy ojciec kupił od jakiegoś szabrownika poniemiecką hulajnogę z napędem pedałowym. Było to w dzikim mieście Wrocławiu, gdzie jeździły po drogach konne wozy, trochę limuzyn marki Chewrolet, kilka francuskich Citroenów w dyspozycji właściwych służb i kilka ciężarówek wojsk rosyjskich. Zjeździłem tą hulajnogą prawie całe miasto. Aż kiedyś ojciec dostał informację,że "holendrowałem" przed ruską ciężarówką (nie wiem do dziś co to znaczy), ale ruski kierowca, zamiast mnie normalnie przejechać, jechał za mną wolniutko, ale potem musiał pewnie donieść gdzie trzeba. No to mi ojciec zabrał hulajnogę, rozmontował i skończyła się laba. Ojciec zmiękł po roku, kupił mi rower. Nie było w ofercie szabrowników rowerów dziecięcych, to kupił mi taki na kołach 26 cali, jeździłem nim "pod ramą". (kto trochę starszy, wie co to znaczy). Rower musiał być zarejestrowany w urzędzie, miał taką kwadratową tabliczkę pod siodełkiem. Pierwsze, co musiałem zrobić, to surowa szkoła z przepisów ruchu drogowego. U ojca. Nie było jeszcze kodeksu drogowego: pierwszy i podstawowy przepis: uważaj na większe pojazdy i piechurów. Każdy piechur może być pijany i wywróci się przed rowerem. Każdym samochodem może kierować pijany kierowca. Młodszym czytelnikom może się wydać nieprawdopodobne, że w latach pięćdziesiątych oświadczenie, że kierowca, który spowodował wypadek był pijany było dla sądu okolicznością łagodzącą! A tak było. Tyle tytułem uzasadnienia Potem przyszła dorosłość i trzeba było zdać egzamin na prawo jazdy. W kodeksie drogowym znalazł się przepis, że rowerzystę należy wymijać w odległości co najmniej jednego metra. Zdobyłem wtedy Syrenkę i miałem duże trudności, żeby wyminąć rowerzystę, który uprawiał jazdę slalomem, Bo wracał właśnie z gospody. Do tego motocykliści. Na swoich SHL 175 cm sześć. wyprawiali nieprawdopodobne slalomy. Przeważnie upici w trzy d... Może dlatego nie bardzo lubię rowerzystów i motocykli na drogach. Wieś wtedy królowała w statystykach wypadków, zaś nietrzeźwość kierowców stałą się w sądzie okolicznością obciążającą. Miasto trochę się wyzbywało rowerzystów. Myślę, że głównie dlatego, że rowery stały się dość drogie, mniej więcej na poziomie średniej pensji, do tego kradli rowery, nie było tego gdzie postawić. Rowery z ROMETU ważyły po 30 kg, ani tego wnieść do domu, ani schować w piwnicy. No i poprawiła się nieco komunikacja miejska, przybyło prywatnych aut. Teraz miasto zaczyna się otwierać na rowerzystów. Myślę, że to jest słuszna tendencja. Tylko tak: - Karta rowerowa, jeśli nie ma prawa jazdy - bezwzględnie. - Te same przepisy dla kierowców i rowerzystów - bezwzględnie. ( Poza śmiesznymi przepisami o 0,2 promila) - Numery rejestracyjne.. Pewnie więcej będzie kosztować najęcie armii urzędników, ale pomysł wart dyskusji - Więzienie dla pijanego kierowcy "prowadzącego" rower - absolutny absurd. Dopóki się prawodawstwo nie zmieni, proponuję w razie kontroli użyć słowa "toczyłem" rower, broń Boże, "prowadziłem". Nie ma kary za "toczenie". - sport rowerowy - na cyklodromach. Zbudowanych za pieniądze sponsorów lub użytkowników. - drogi rowerowe - jak najbardziej, ale za pieniądze sponsorów lub użytkowników. Może ktoś powie, że chodniki też powinny być budowane za pieniądze sponsorów lub użytkowników. Ale kierowcy płacąc podatek drogowy w paliwie, płacą również za możliwość dojścia do swojego śmierdzącego cacka. Za dojście swojej osoby i osób, które zechcą doń wsiąść. A to nie jest to samo, gdy rowerzysta drze się, że za pieniądze kierowców i innych podatników należy mu się ścieżka rowerowa. Wracając do dawnych lat: rowerzysta zbliżający się do pieszego, miał obowiązek użyć sygnału ostrzegawczego (dzwonka) Ten przepis gdzieś zniknął na fali zakazu używania sygnałów dźwiękowych w obszarach zabudowanych. Szkoda. Zresztą wyobrażam sobie awanturę, gdy rowerzysta "zadrynda" na chodniku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Wrocław też ma nielekko choć rowerów wreszcie IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 16:17 pestacoś bądź taki dobry i oświeć nas: dokładnie jakie rowery Rometu mają masę 30 kilogramów :-) Odpowiedz Link Zgłoś
uthark Re: Wrocław też ma nielekko choć rowerów wreszcie 30.07.13, 14:53 > - Karta rowerowa, jeśli nie ma prawa jazdy - bezwzględnie. Jak zycie pokazuje, prawo jazdy nie daje absolutnie żadnej gwarancji, że jego posiadacz zna lub ma chęć do przestrzegania przepisów. > - Te same przepisy dla kierowców i rowerzystów - bezwzględnie. Są z pewnymi róznicami, wynikającymi z różnych właściwości roweru i samochodu. > - Numery rejestracyjne.. Pewnie więcej będzie kosztować najęcie armii urzędnikó > w, > ale pomysł wart dyskusji Pewnie tak, ale to będzie wina Tuska. > - drogi rowerowe - jak najbardziej, ale za pieniądze sponsorów lub użytkowników > . Jako rowerzysta mogę jeździć po jezdni, ddr nie są mi do niczego potrzebne. Jeżdżę rowerem w ruchu ulicznym kilkadziesiąt lat, dam sobie radę. Gorzej będzie z kierowcami, zmuszonymi do jazdy za mną z prędkością 15 km/h (z taką prędkością jadę do pracy). Generalnie, ddr są budowane z reguły miejskich ulicach z lokalnych podatków, a nie z dochodów z akcyzy i podatku drogowego. Poza tym, ddr są także korzystne dla kierowców, gdyż jednak zdecydowana większość rowerzystów korzysta z ddr, gdy takowa istnieje. > A to nie jest to samo, gdy rowerzysta drze się, że za pieniądze kierowców i i > nnych > podatników należy mu się ścieżka rowerowa. Biorąc pod uwagę to, co napisałem powyżej, ddr są budowane także z podatków, płaconych przez rowerzystów. Równie dobrze możesz napisać, że szkoły czy żłobki powinno budować się z pieniędzy ludzi dzieciatych lub sponsorów. > Wracając do dawnych lat: rowerzysta zbliżający się do pieszego, miał obowiązek > użyć sygnału ostrzegawczego (dzwonka) Ten przepis gdzieś zniknął na fali zakazu > używania sygnałów dźwiękowych w obszarach zabudowanych. Zniknął głównie z tego powodu, że jazda rowerem po chodniku jest generalnie zabroniona (z paroma wyjątkami). Przepis okazał się być niepotrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: POZtrach Rowerzystka apeluje do innych rowerzystów: uważ... IP: *.147.82.124.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.07.13, 16:25 W Poznaniu rowerzyści robią co chcą, nie przestrzegają żadnych zasad. No i oczywiście wszystkiemu są winni kierowcy i piesi. Odpowiedz Link Zgłoś