Zapuka pan od śmieci i sprawdzi, czy segregujemy

    • Gość: driver Zapuka pan od śmieci i sprawdzi, czy segregujemy IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.13, 20:17
      My posegregujemy a potem przyjeżdża śmieciarka i po opróżnieniu pojemnika na niesegregowane dorzucili worki z odpadami posegregowanymi i włączyli prasę - Borek Fałęcki dzielnica domków gdzie opłata wzrosła z 18zł przed "reformą" za odpady nie segregowane na 46zł za odpady już posegregowane - PARANOJA!!!
      • ekoobywatel Szwadrony Śmieci wkraczają do akcji 31.07.13, 21:02
        A w mojej gminie sobie radzimy... Już utworzone zostały specjalne wydziały straży gminnej, które będą się nazywać Szwadronami Śmieci. Funkcjonariusze będą wyposażeni w fotoradary najnowszej generacji waste-through (w tłumaczeniu na polski „śmieć-cieć”) testowane już w ministerstwie środowiska, które to aparaty stacjonarne i mobilne będą na bieżąco monitorować stopień wykonywania obowiązku selektywnej zbiórki odpadów. Bez wyciągania odpadów z woreczków waste-through prześwietli ich zawartość i dokona analizy. Na koniec miesiąca każda rodzina otrzyma udokumentowaną fakturę i w zależności od miesięcznego monitoringu będzie to rachunek selektywnie obniżony lub zawyżony o stopień zmieszania. Co pół roku system sam dokona zbiorczego zestawienia i drogą elektroniczną sprawozdanie będzie przesyłane do marszałka i ministerstwa środowiska - patrz tutaj
        • Gość: Madzia Re: Szwadrony Śmieci wkraczają do akcji IP: 192.166.203.* 01.08.13, 00:15
          Lubie to! :)
    • Gość: schparagi Zapuka pan od śmieci i sprawdzi, czy segregujemy IP: 192.166.203.* 31.07.13, 22:40
      W centrum Krakowa jest dokładnie tak samo - śmieci segregowane nie są w ogóle wywożone. Dzielnica, jak by nie było, turystyczna, zaczyna śmierdzieć, a na podwórkach zaczynają grasować szczury - tylko czekać jak przeniosą się na ulice. MPO jeździ po dzielnicy zapasowymi, całkiem pustymi autami do wywozu śmieci segregowanych, ale panowie z właściwym dla siebie spokojem twierdzą, że o wywozie tych śmieci nie mają pojęcia. Ale proszę się nie przejmować, posiadam numer telefonu do szefa MPGO w Krakowie - pan Dariusz Tkaczyk: 601-973-528. Proponuję podzwonić do niego i zapytać co zrobić z tymi śmieciami co nam zalegają. A jeśli się nie dodzwonicie, bo ode mnie już nie odbiera telefonów, to zacznijmy wyrzucać te śmieci na ulicę. Założę się, że wtedy szybko ktoś coś z tym zrobi.
      • Gość: Qbus Re: Zapuka pan od śmieci i sprawdzi, czy segreguj IP: 62.233.210.* 08.08.13, 09:48
        Kto powiedział że ja mam kogokolwiek wpuszczać do swojego mieszkania?
        Nawet policji bez nakazu wpuszczać nie muszę!
    • Gość: Krakusik Niewiedza, czy bezprawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.13, 22:27
      dumiewający i niezrozumiały jest pomysł radnych o nowych stawkach za śmieci, liczonych od ilości zużytej wody przez gospodarstwa domowe. Ta niezręczność w wyborze, w porównaniu do innych mierników odniesienia np. ilość mieszkańców gospodarstwa domowego, czy metra kwadratowego powierzchni użytkowej mieszkania lub domu, z góry bowiem dotkliwie uderza w seniorów (emerytów i rencistów) oraz bezrobotnych, którzy z natury rzeczy nie korzystają z wody w miejscach pracy ( napoje, toaleta, często prysznic).
      Osoby pracujące nie zużywają wcale wody w gospodarstwie domowym przez co najmniej 8 do 10 godzin dziennie. Można z dużym prawdopodobieństwem zaryzykować twierdzenie, że przy założeniu 8 godzinnego snu, gospodarstwa seniorów (emeryci i renciści) oraz osób bezrobotnych, niezależnie od żadnych innych uwarunkowań, a tylko właśnie z tego powodu, że są emerytami lub bezrobotnymi, zużywają o połowę lub co najmniej jedną trzecią wody więcej od osób pracujących.
      Nasuwa się pytanie, czy zatem ilość zużytej wody przez gospodarstwa domowe jest właściwym miernikiem do naliczania opłaty za śmieci, skoro z góry dyskryminuje najsłabsze gospodarstwa domowe - bezrobotnych i seniorów? Nie dość, że gospodarstwa osób niepracujących płacą za większe zużycie wody niż gospodarstwa osób pracujących, to jeszcze radni chcą ich dodatkowo ukarać zwiększonymi relatywnie opłatami za śmieci.
      Warto aby radni odpowiedzieli sobie na pytania, czy ten pomysł ilości zużytej wody, jako miernika do naliczania opłat za śmieci, zgodny jest z zasadą równości obywateli wobec państwa prawa, czy mieści się w pojęciu solidaryzmu społecznego, czy raczej jest efektem pójścia na łatwiznę i wyrazem braku zaufania do wszystkich mieszkańców przy równoczesnej dyskryminacji gospodarstw domowych bezrobotnych i seniorów?
      Nie można zgodzić się z poglądem, że "metoda według zużycia wody nie spodoba się tym którzy maja ogródki, bo i tak płaca podwójnie za wodę i kanał, do którego woda nie spływa gdyż wsiąka w ziemię czy oni dbając o zieleń miasta w którym mieszkają mają być za to KARANI w trójnasób-?-, nie chodzi tu o ogródki, a o niezależną od woli seniorów i bezrobotnych ich sytuację życiową, powodującą zużycie od połowy do jednej trzeciej wody więcej, w porównaniu do gospodarstw osób pracujących.
      Metoda ta obciążona jest wadą kardynalną. Polega ona na tym, że z góry powoduje dyskryminację znaczącej grupy mieszkańców - bezrobotnych i emerytów oraz rencistów. Poza tymi okolicznościami, być może nie znanymi wcześniej miejskim radnym?????
Pełna wersja