Gość: Krokodyl
IP: *.ceti.net.pl
04.08.13, 13:02
to jest jedno z ukochanych miejsc bo mają pyszne dania dnia i co jest niewątpliwie cudowne, wodę stołową za parę złotych litr. Nienawidzę wydawać 23 złotych ( a tyle bodajże kosztuje danie dnia w Kamo) a 16 płacić za napoje. Jak się ładnie poprosi dostanie się lód, cytrynę i miętę. + na dole jest kuchnia można obserwować kucharza przy pracy, może nie w te upały, ale to niesamowita frajda. I kelnerki są cudne, zawsze znoszę moje malkontenctwo i zaczepiactwo i nigdy nie popatrzyły na mnie krzywo kiedy prosiłam o sztućce jak to w wielu knajpach się zdarzało. Nie umiem jeść pałeczkami, po prostu.