Alejki Grottgera a nie jakaś "Młynówka Królewska"

12.08.13, 17:24
od jakiegoś czasu [od poprzedniej kadencji V Rady Dzielnicy Krowodrza]
trwa dziwna reklama pojęcia "Młynówka Królewska" określająca tak ciąg spacerowy od Alei Słowackiego, do Ogrodu Łobzów,
nawet jak się sprawdza w necie "Aleja Grottgera", to nagle tamte tereny tak są nazywane...

"Deptak Młynówka Królewska"
mapy.eholiday.pl/ulica-grottgera-krakow,231479.htmllub
www.dobaku.pl/mapa_krakowa.php?fromformulica=Grottgera&submitok=OK
natomiast - znikło określenie "Alejki Grottgera", chociaż każdy może tam pojechać i sprawdzić, że takowa ulica tam jest, choć jej nazwa nie pokazuje się na tych mapkach

SPRAWA PROSTA
w XIX wieku były grody, tereny, spacerowe, płynęła rzeczka "Młynówka",
była łąka i tereny spacerowe
pod koniec XIX zaczęto budować domy wzdłuż tej alejki i nazwano to Aleja Artura Grottgera
jak ktoś nie wierzy, może kliknąć i zobaczyć, że ta nazwa jest... !
ma tam np. siedzibę Poczta Polska ... !
poczta-polska.edu.pl/poczta-polska/poczta-polska-woj.-malopolskie/32886,filia-urzedu-pocztowego-krakow-16aleja-artura-grottgera-3.html
Ta siedziba jest przy Alejach Artura Grottgera, a nie jakieś "Młynówce".... !
=====

nazwa tej Alei Artura Grottgera była też po II wojnie światowej,
Aleja Grottgera przez II wojną biegła wzdłuż tej rzeki "Młynówka"
dziś ulica ta jest od Alei Słowackiego, aż do szkoły podstawowej nr 34.
CIEKAWOSTKA
Aleja Grottgera przestała istnieć na terenie od szkoły podstawowej 34 aż do ul. Racławickiej,
ale
od ulicy Racławickiej, nagle pojawia się przerwana Aleja Artura Grottgera i wzdłuż alejek biegnie do budynku przy alei Grottgera nr 66.

Przez II wojną światową to była ciągła ulica, od dzisiejszej alei Słowackiego do al. Kijowskiej,

W związku z powyższym, od początku XX wieku, zawsze te alejki nazywały się "Alejki Artura Grottgera",
znam kilka osób co urodziły się przed wojną, do dziś mieszkają przy "Alejkach Grottgera" i zawsze tak mówiły...mówią..., a pojęcie "Młynówka Królewska" jest dla nich obce...

co ciekawe...
wpisując do GOOGLE hasło "alejki Artura Grottgera"
pojawia się wiele wpisów mieszkańców, dla których te alejki są "alejkami"

...Na plac zabaw przy Alejkach Grottgera przychodziliśmy raz po raz ....
redoffroad.blox.pl/2009/09/Nowosc-na-Alejkach-Grottgera.html
lub

... po raz kolejny przy alejce Grottgera na ulicy racławickiej wydarzył się wypadek....
www.dzielnica5.krakow.pl/index.php?option=com_joomlaboard&Itemid=47&func=view&catid=5&id=509
w świadomości mieszkańców, te alejki odkąd powstały zawsze nazywały się "alejkami Artura Grottgera" i jest to już około 100 letnia historia,
ulica Grottgera, choć "poprzerywana" [między szkołą 34 a ul. Racławicką, wciąż istnieje...]

--------------
po II wojnie światowej postać Artura Grottgera była tępiona, jako symbol walki o niepodległość. Ojciec Artura Grottgera walczył w Powstaniu Listopadowym, a sam Artur Grottger był autorem tzw. cyklu „kartonów” o powstaniu styczniowym...

Komuniści w PRL, nigdy jednak nie zmienili nazwy tej ulicy,
natomiast
wtedy w pierwszych dokumentach Komitetu Miejskiego PZPR, w połownie lat 50-tych XX wieku zaczęto lansować pojęcie "Młynówka Królewska" zamiast "Alejki Artura Grottgera"

ówczesna władza uznała, że skoro są zachowane resztki ogrodu królewskiego "Łobzów"
www.ogrod.krakow.pl/
i skoro faktycznie płynęła rzeczka "Młynówka" którą zabetonowano
to
zaczęto promować nową nazwę "Młynówka Królewska",

ale, to nie przejdzie,
nazwa urzędnicza, niezaakceptowana przez mieszkańców

wystarczy podjechać w pobliżu i zapytać się mieszkańców :
- gdzie są Alejki Grottgera, a gdzie "Młynówka Królewska"... [jak was wyślą do jakiegoś młynu, albo na ul. Królewska, to się nie dziwcie...]

POZDR.
    • kolega_kierownik Re: Alejki Grottgera a nie jakaś "Młynówka Królew 14.08.13, 11:31
      mylisz się, helenka już to wyjaśniał
      • ojciec.paulin w łaskawości swej racz zauwazyć, 14.08.13, 11:45
        że Helenka jest rodzaju żeńskiego, więc chyba Ci "a" umknęło
        • kolega_kierownik Re: w łaskawości swej racz zauwazyć, 14.08.13, 15:09
          wręcz przeciwnie, napisałem tak jak konto zostało zarejestrowane

          helenka17.2 napisał:

          >"Od strony alejek", (niebogo "z Krakowa" z grobami na Cmentarzu Rakowickim),
          > nazywa się - i nazywała, mimo zasypania w 1964, MŁYNÓWKA, jeśli jednak ktoś ma
          > kamienicę w Nowej Wsi Narodowej a sądzi, że to Krowodrza, to trzeba mu wiele w
          > ybaczyć.

          • ojciec.paulin azaliż tyś je, kierowniku, rejestrował? 14.08.13, 15:58
            czy też Helenka pochwaliła się, że nie jest kobietą?
            • kolega_kierownik Re: azaliż tyś je, kierowniku, rejestrował? 14.08.13, 16:03
              to drugie
    • gazeta_mi_placi Re: Alejki Grottgera a nie jakaś "Młynówka Królew 14.08.13, 15:57
      Tak samo Czyżyny to Nowa Huta, tak samo Bieńczyce i Mistrzejowice - to też Nowa Huta.











      • ojciec.paulin brawo! 14.08.13, 16:01
        Twoja wszechstronna wiedza geograficzna niezmiernie mi zaimponowała, choć mogłaś/-eś dodać jeszcze Wzgórza Krzesławickie

        • sabbina Re: brawo! 18.08.13, 00:01
          ojciec.paulin napisał:

          > Twoja wszechstronna wiedza geograficzna niezmiernie mi zaimponowała, choć mogła
          > ś/-eś dodać jeszcze Wzgórza Krzesławickie
          >

          to wciąż czeka na opracowania historyczne,
          przyjmuje się, że do 1945 roku wszystko co było ma wschód, dzisiejszych rejonów "Rondo Mogilskie" - itp.
          to była wieś,
          a potem Nowa Huta....

          skąpe przekazy historyczne, przekazują, że to były bardzo żyzne tereny wiejskie,
          przekształcone potem w "Nowa Huta"
          to
          wciąż czeka na opracowanie historyczne...

          • gazeta_mi_placi Re: brawo! 19.08.13, 19:01
            Do tej pory są to żyzne tereny, obfitujące w rekordową ilość buraków.
            • ojciec.paulin w łaskawości swej racz uwierzyć, 19.08.13, 21:01
              że na terenie Nowej Huty jest obecnie praktycznie zerowy zbiór buraków (z wyjątkiem pastewnych w Pleszowie), choć niegdyś całkiem nieźle funkcjonował, położony tuż za Nową Hutą, PGR Lubocza - czyżbyś tam pracowała przy wykopkach, bo odnoszę wrażenie, że znasz się na tym zagadnieniu?
          • doktor-hiszpan Czeka na opracowanie 23.08.13, 18:36
            bo jeśli dr sabbin czegoś nie dotknie swą pulchną rączką, to nie jest to opracowane. Prawda?

            Gdybyś Ty chłopie tyle czytał ze zrozumieniem, ile piszesz tu, to źle by nie było:

            www.sarp.krakow.pl/aktualnosci,397,Obrazy_miasta_-_Krakow_rozdymanie_miasta_.html
    • dr_pitcher Re: Alejki Grottgera a nie jakaś "Młynówka Królew 23.08.13, 12:07
      Niestety nie masz do konca racje. Tak sie sklada, ze mieszkalem na ALei Grottgera przez prawie 30 lat.
      1. Deptak nazywano "alejkami". Tyle i tylko tyle
      2. Nie nazywano go ALejkami Grottgera.
      3. Poniektorzy wspominali "Mlynowke" ale w potocznej nazwie nigdy nie padalo okreslenie "Krolewska"
      4. Al. Grottgera nie dochodzila do SP 34 a jedynie do ogrodzenia w/w (50 za Kujawska)
      • doktor-hiszpan Mhm 23.08.13, 18:24
        3' skoro mieszkasz tam trzydzieści lat, to trudno się dziwić, że określenia "Młynówka" używali niektórzy. W chwili bowiem, kiedy tam zamieszkałeś (urodzenie?) Młynówka Królewska już od 20 lat była zasypana (dokładnie od dziewiętnastu). Ci zaś, którzy się tam w ogromnej większości wprowadzili, takie mieli mniej więcej pojęcie o historycznej topografii okolicy, jak dr sabbin. Albo gorsze.

        4' Skoro Al Grottgera sięgała do ogrodzenia SP 34, to jak wyjaśnisz obecność przedwojennej tabliczki z numerem na tym domu?

        maps.google.pl/maps?q=50.076226,19.918824&hl=pl&ll=50.076062,19.919439&spn=0.001279,0.00284&num=1&t=m&z=19&iwloc=A
        • sabbina Re: Mhm 28.08.13, 02:27
          doktor-hiszpan napisał:


          >
          > 4' Skoro Al Grottgera sięgała do ogrodzenia SP 34, to jak wyjaśnisz obecność p
          > rzedwojennej tabliczki z numerem na tym domu?
          >
          > maps.google.pl/maps?q=50.076226,19.918824&hl=pl&ll=50.076062,19.919439&spn=0.001279,0.00284&num=1&t=m&z=19&iwloc=A


          lejesz mi miód na serce...

          niestety nie mogę namierzyć tegoż budynku w necie

          napisz o jaki numer chodzi, jutro sprawdzę

          POZDR.
      • sabbina Re: Alejki Grottgera a nie jakaś "Młynówka Królew 28.08.13, 02:30
        dr_pitcher napisał:


        > 4. Al. Grottgera nie dochodzila do SP 34 a jedynie do ogrodzenia w/w (50 za Kuj
        > awska)

        przecież masz napisane
        że jeszcze dziś
        jest budynek z XIX wieku
        mający numer "Al. Grottgera" 66
        i jest to odnoga od ulicy Racławickiej w kierunki al. Kijowskiej

        taki, mały, żółty budynek, a przy alejkach Grottgera 66 jest FIGURKA

        ..
        • doktor-hiszpan Ten budynek 28.08.13, 22:55
          nie jest z XIX wieku. Nie istniał jeszcze w 1912 roku. Sądząc po stylu powstał w latach dwudziestych XX wieku.

          FIGURKA, panie doktorze, to znak granicy gmin. W Krakowie bardzo rozpowszechniony.
          • sabbina Re: Ten budynek 03.09.13, 17:30
            doktor-hiszpan napisał:

            > nie jest z XIX wieku. Nie istniał jeszcze w 1912 roku. Sądząc po stylu powstał
            > w latach dwudziestych XX wieku.
            >
            > FIGURKA, panie doktorze, to znak granicy gmin. W Krakowie bardzo rozpowszechnio
            > ny.


            ten budynek należy do mojego znajomego,
            rodzina znajomego wybudowała ten budynek ok. 1880 roku,
            a figurka jest tam stąd, że przed budową tego budynku
            było tam kilka grobów [ponoć ok. 1865 r. Austriackie wojska osaczyły tam kilku powstańców styczniowych, którzy po upadku powstania styczniowego uciekli do Krakowa]
            potem zwłoki przeniesione na Cmentarz Rakowicki,
            a figurka pozostała na pamiątkę...

            jak cie interesuje historia domku daj znać na prv
            umówię cie ze Zbyszkiem M., który jest właścicielem tego domu i mieszka tam z rodziną,
            chętnie ci opowie domu.
            • doktor-hiszpan Re: Ten budynek 05.09.13, 13:18
              Jak to zwykle w tych stronach bywa, nasz doktor-onomasta ma kłopoty z czytaniem, a z pisaniem znowuż - nie.

              Od początku:

              TEN budynek nie powstał w XIX wieku, powstał, tak jak to już napisano, w latach dwudziestych wieku XX. Takie są sprawdzalne fakty i ciągnięcie tego wątku ubliża mi intelektualnie.
              Pojmujesz?

              Mogę podać datę budowy i nazwisko architekta. Najświętsza nawet opowieść Pana Zbyszka M. nic w tej sprawie nie zmieni.

              Konkluzja jest chyba prosta: TEN budynek (Al. Grottgera 66) NIE POWSTAŁ w XIX wieku. Nie za trudne?

              Gdybyś chłopie miał o tym blade pojęcie, to zamiast ośmieszać się publicznie sprawdziłbyś sobie to na podkładach geodezyjnych przygotowanych do konkursu na plan Wielkiego Krakowa.
              No ale nie masz, tylko mielisz paluszkami jak małe dziecko przy trzepaku.

              Historia o powstańcach wzruszająca ale też nieprawdziwa, z kilku co najmniej powodów. Musiałbyś wiedzieć cokolwiek o losach powstańców w Krakowie, i o tym, co to był wtedy Kraków, by wdawać się z Tobą w przepychanki. Ale nie wiesz, tylko powtarzasz bezrefleksyjnie zasłyszane historyjki.
              Młynówka Królewska byłą wtedy granicą pomiędzy Krowodrzą (na północ) i Nową Wsią Narodową (na południe), o której istnieniu nigdy nie słyszałeś - mimo, że przechwalasz się posiadaniem tam kamienicy.
              To właśnie dlatego stała tam kapliczka.

              To, że krakusy plotą duby smolone o Krakowie, się często zdarza - jeśli ktoś ma pradziadków pochowanych na terenach dawnego folwarku Bosackie.
              Wiesz gdzie to jest - prawda?

              Oczywiście legendy rodzinne Zbyszka M. uwielbiam, wolałbym jednak nie czynić z nich narzędzia poznania (tym razem nie chodzi o miasto w Wielkopolsce...)
              • sabbina Re: Ten budynek 11.09.13, 01:31
                doktor-hiszpan napisał:

                > Od początku:
                > TEN budynek nie powstał w XIX wieku, powstał, tak jak to już napisano, w latach
                > dwudziestych wieku XX. Takie są sprawdzalne fakty i ciągnięcie tego wątku ubli
                > ża mi intelektualnie.
                > Pojmujesz?

                czas zakończyć twoje bajki i przejść do konkretów...

                budynek przy al. Grottgera 66
                został wybudowany ok. 1880 roku przez ówczesnego właściciela ziemskiego
                Tadeusza Molenda,
                budynek jest wpisany do rejestru zabytków,

                od tamtego czasu do dziś budynek pozostaje we własności tejże rodziny,

                archiwalne wpisy do ksiąg sądu krakowskiego,
                pokazują dokładne mapki ze stanu na 1881 r.

                dziś właścicielem budynku jest pra pra wnuk budowniczego z 1880 r.
                Zbigniew M.
                który tam mieszka,
                budynek jest remontowany tylko na zewnątrz [żółta elewacja]
                w środku ten budynek to prawdziwe muzeum z końca XIX wieku
                oczywiście nie ma tam gazu,
                wodę podłączono w okresie powojennym
                [wcześniej była studnia, obecnie zasypana, zasłonięta blaszanym garażem]

                zainteresowane osoby mogą podejść do budynku i powołać się na mnie,
                poznają historię budowy budynku z lat 1880, i kwestię tej figurki - powstańców styczniowych z 1863 r.

                a spamerom mówimy - SPAMUJCIE se...

                .



                • doktor-hiszpan TEN budynek 11.09.13, 07:54
                  .... powstał w l. 1926 - 1927 a zaprojektował go Zygmunt Szufa

                  Pa, wesołku z Nowej Wsi (Narodowej)
                  PS: Nazwiska się deklinują.
    • montenuovo Re: Alejki Grottgera a nie jakaś "Młynówka Królew 05.09.13, 16:04

      w 1752 roku pewien Hiszpan Wiszpan nazwal ten krakowski doplyw Bugonarwii Młynówką Grottgera, potem flisacy plywajacy Młynówką nazwali ten ciek wodny Alejkami Królewskimi. W 1853 roku, po powstaniu majowym pomieszano nazwy aby wykorzenić tradycyjną nazwę. Potem juz ludzie mówili tylko Grottgera.
      • doktor-hiszpan Na przyjęciu 05.09.13, 23:34
        .. w ambasadzie Polski w Królestwie Wysoko Położonym, na przyjęciu dla polskich himalaistów sławny z elegancji i grzeczności były marynarz (późniejszy fundator MAiP) zagadnął był syna Henryka Worcella:
        - A poza tym wspinaniem, to z czego Pan właściwie żyje, Panie Wojtku?
        - Z przemytu dzieł sztuki, Panie Ambasadorze - odparł bez zmrużenia oka zagadnięty
        - A pan się nie boi? - indagował gospodarz bez wahania, jak przystało na biegłego kontrwywiadowicza
        - Dla mnie to jak splunąć, Panie Ambasadorze ...
    • 10toja Re: Alejki Grottgera a nie jakaś "Młynówka Królew 16.12.13, 11:55
      witam
      chętnie zapoznam sie z historią budynku przy grottgera 66
      jak możemy sie skontaktować
Pełna wersja