Fragmenty wypowiedzi urzędniczek

IP: *.um.krakow.pl 04.08.04, 08:10
tylko teraz nie róbcie z wszystkich urzędników łapówkarzy.
    • teofilo Włodarze Miasta, 04.08.04, 08:21
      jak pisała prasa dawnymi czasy,kto dobiera takich Dyrektorów? Żenada.
      To korupcja na miarę (nie napiszę Kłaja, czy Pcimia, bo urzędnicy tych zacnych
      gmin poczuli by się zdeprecjonowani) może Gołdapi.
      Trochę rozmachu na litośc boską.
      • Gość: cet2 taka klasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 09:14
        Masz rację, nawet kraść można z pewną klasą. Ale oni jej nie mają, bo skąd. I
        to jest sedno problemu, bo nawet gdyby nie kradli - to byli, są i pozostaną
        bandą tanich cwaniaczków.
        • Gość: gość Re: taka klasa IP: 195.150.18.* 04.08.04, 15:08
          A jesteście pewni że to prawda? Sprawdźcie kogo zatrudnia TVN w "Uwadze". Bazań
          który tak tropi "łapówkarzy" był karany właśnie za łapówkarstwo. Ci ludzie są
          do wzystkiego zdolni, więc wcale bym sie nie zdziwił gdyby to było ich kolejne
          krętactwo, a nie udokumentowane łapówkarstwo urzędnika. Może więc poczekacie z
          wydaniem wyroku?
          • Gość: magnolia sprawdź nim wydasz wyrok i sam twórz transparentne IP: 195.94.207.* 04.08.04, 15:26
            I słusznie. Najlepiej w roli "klienta" wreczajacego lapówke "sprawdzić" może
            sie ten kto je wreczał lub wie jak to robić...ALE TRZEBA TAKIE SPRAWY SPRAWDZAĆ
            DOKLADNIE. Bo: po pierwsze dziennikarz moze mijac sie z prawdą, po drugie: nie
            wszyscy urzędnicy bioreą łapówki, a;le jak MY OBYWATELE sie do tego
            przyzwyczaimy, ze wszyscy biorą to uczynimy z urzędniczego zlodziejstwa kolejna
            norme spolecznych zachowań.
            Wiem jak to działa bo sprawdziłam na własnej skórze bedac przez kilka lat
            urzędnikiem samorządowym wysokiego szczebla.
            Przychodziły do mnie kobiety z łakociami, drogim alkoholem i drogimi kwiatami.
            Zaczynały rozmowy od postawienia tego na stole, a ja zaczynalam od tego ze nie
            bedą z nimi rozmawiac jak mi tego nie zabiorą....Ale zadarzyły sie przypadki,
            ze ktoś przychodził "podziękować" po rozpatrzonej wg. jego myśli sprawie,
            zostawiał kwiaty i uciekał. Jednej takiej interesantce zmuszona bylam
            powiedziec wprost, zeby nie ;iczyła nawet na to że zostanie potraktowana lepiej
            niz inni TYLKO DLATEGO że przyniosła kwiaty. Powiedziałam, aby sie nie
            trudziła...Nie poskutkowało. Kilka razy zostawiła kwiaty w sekretariacie jak
            mnie nie było. A jej sprawa i tak została załatwiona wg. kolejności i niestety -
            tak się złozyło ze nie przysługiwał jej lokal uzytkowy, a ona nie chciała
            stanąc do konkursu....- wg. zasad wynajmu lokali jakie wowczas w tej gminie
            obowiazywały. TA PANI NAUCZYŁA MNIE JEDNAK JEDNEGO - przyjmowania interesantów
            przez wysokich urzedników samorzadowych przy otwartych drzwiach. Kilka miesiecy
            poźniej ta zasada bardzo mi sie przydała gdy petentem była osoba
            niezrównoważona psychicznie która do gabinetu przyszła z nożem groząc jego
            uzyciem jeśli jej sprawa nie zostanie załatwiona po jej myśli....

            GAZETY o tym nie pisały, nikt tego nie nagłasniał, no bo po co ?

            Ale morał jest JEDEN: To ze sa urzednicy ktorzy biorą łapówki jest TAKZE (nie
            piszę, ze wylącznie) wynikiem zachowań interesantów temu sprzyjających.

            Łatwo jednak kogoś posadzic niesłusznie. Takie sprawy też znam z autopsji.
            Czasami manipulacji prawdą i szkalowania uzywa sie jako narzedzia walki z osobą
            ktora chce sie pozbawić pracy lub choćby dobreo imienia.

            SKUTKIEM upowszechnienia sie pogladu ze WSZYSCY URZEDNICY to głupole,
            nieudacznicy, zlodzieje itp. jest spadek zaufania do prawa i nie zajmowanie sie
            samemu tworzeniem warunkow do patrzenia na urzednicze rece. Stąd powszechnośc
            postaw typu : No bo po co sie zajmowac tworzeniem transparentnych urzędów skoro
            taki jest zwyczaj że trzeba wreczac lapowki ? albo: moze i łapówka jest
            naganna, ale ja mam potrzeby których inaczej nie mogę zrealizowac a zatem one
            mnie "rozgrzeszają".
          • Gość: cet2 Rutkowski patrol? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 19:47
            Zgoda, nasze stacje komercyjne, w tym TVN, nie zasługują na wiarygodność i
            zdecydowana większość ich programów (wszelkiego typu) nie jest warta funta
            kłaków. Niemniej relacja oddaje (rowniez pośrednio)chyba dość wiernie jedno –
            mianowicie ten „swojski”, prymitywny, poziomy i cwaniaczkowaty styl sprawowania
            urzędu. A co za tym idzie charakter, jakość oraz mentalność całego tego
            środowiska (nie dotyczy zwykłych urzędników). Dlatego napisałem, że „nawet
            jakby nie kradli” to problem jest, właśnie w tym.
            A ten cały prywatno-rodzinny folwark, jaki dookoła biurowca na Powstania
            Warszawskiego pan dyrektor był sobie łaskaw założyć (raz bliżej, raz dalej), to
            fakt obiektywny i powszechnie znany. Z autopsji, nie z telewizji! Może to i
            zgodne z prawem, ale metmne i mocno odpychające. Nieprawdaż?
    • Gość: ANONIM Re: Fragmenty wypowiedzi urzędniczek IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 20:04
      W POŁOWIE TO CO TU JEST NAPISANE TO NIEPRAWDA, NIGDY ŻADNEGO POMYSŁU OSOBNEGO
      PUNKTU DLA OBSŁUG DEALERÓW NIE BYŁO, ZAWSZE BYLI ONI OBSŁUGIWANI JAK NORMALNI
      PETENCI CZYLI WTEDY KIEDY MIELI BLOCZEK!! COPRAWDA DEALERZY BRALI PO KILKA
      BLOCZKÓW TZN. TYLE ILE MIELI SAMOCHODÓW DO ZAREJESTROWANIA WIEC NIE WIEM Z KĄD
      TAKIE OPINIE ?! KTO TO OŚWIADCZYŁ ?? SKORO DO KAŻDEJ SPRAWY JEST PODPINANY
      BLOCZEK!! NIE RAZ SZLIŚMY PETENTOM " NA RĘKĘ", JEŻELI BRAKOWAŁO IM JAKIEGOŚ
      DOKUMENTU WRACALI DO NAS BESPOŚREDNIO, PO TO ŻEBY NIE STALI DWA RAZY W KOLEJCE,
      PEWNIE KTOŚ "ANONIMOWY OBSERWATOR" TO SWIERDZIŁ WIDZĄC WŁĄŚNIE TAKĄ SYTUACJE !!
      ALE PO TEJ "AFERZE" BEDĄ ONI MUSIELI PO KILA RAZY STAĆ W TEJ SAMEJ KOEJCE!! A
      DZIENNIKARZE TVN ZAWSZE WIDZĄ TO CO CHCĄ WIDZIEĆ ALE TAK BYŁO ZAWSZE NIC
      DZIWNEGO DZEKAJĄ TYLKO NA SENSACJE PO TO ŻEBY MIELI OGLĄDALNOŚĆ!! NIC WICEJ NIE
      MAM POWIEDZENIA NA TEN TEMAT!!!!!!!!1
    • Gość: lelum polelum Re: Fragmenty wypowiedzi urzędniczek IP: *.ims.kompania.net / *.golebia.clarus.com.pl 05.08.04, 13:12
      zgadzam się z tym że bezczelność ludzi we wciskaniu łapówek i pomysłowości nie
      zna granic - a o tym dziennikarze nie nakręca zabawnego materiału- dlaczego ?

      sama byłam świadkiem kilka lat temu wparowania do mojego domu faceta - jak się
      później okazało interesanta mojego męża i pozostawienia "przesyłki" - jak mi
      powiedział mąż prosił żeby po drodze zostawił to dla niego i będzie wiedział co
      to - nie zdążyłam nawet zaprotestować i już gościa nie było
      potem długo główkowaliśmy kto to był i jak mu odesłać zostawioną przesyłkę

      moi znajomi też czasem opowiadali o takich sytuacjach - reklamówkach
      wypełnionych kiełbasą, mięsem, katalogach z kopertami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja