Gość: ... IP: *.xdsl.centertel.pl 26.08.13, 16:44 To nie było wtedy parku kulturowego? Tyle reklam szpecących mury? Handel kwitnie, biznes się kręci, życie tętni. Teraz mamy tylko "pijalnie" i skansen. Tak trzymać! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: kuba Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘCI... IP: *.dynamic.chello.pl 26.08.13, 17:16 Dwa z tych miejsc teraz: www.dawnotemuwkrakowie.pl/miniatury/36-ul-krakowska-widoczne-arkady/ www.dawnotemuwkrakowie.pl/miniatury/47-ul-sienna-i-stuletni-kiosk/ Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JJ Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘCI... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 17:59 Zdjęcie nr 31 "U pana Kleina" to ulica Floriańska. Kamienica nr 8 (Ubiory) i 6 (Eder) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pempek Re: Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘ IP: *.fiberway.pl 27.08.13, 13:37 Przez tą bramę moja mama i dziadkowie wchodzili do mieszkania...ehh Odpowiedz Link Zgłoś
anbale Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘCI... 26.08.13, 18:09 Wielka szkoda, że nikt nie umiejscowił tych fotografii w czasie i w przestrzeni... A te zdjęcia z ulicy Stradomskiej najwyraźniej są z Krakowskiej, aktualnie w tym miejscu są arkady wymurowane za Niemca w czasie wojny... Odpowiedz Link Zgłoś
gugcia0 widac pewna przewage owczesnego Krakowa 26.08.13, 18:48 co do handlu-przy glownych ulicach byly normalne sklepy dla ludzi,normalne wyszynki z piwem i miodem,gdzie mogl sie napic kazdy,nawet furman,listonosz,odnosi sie wrazenie,ze miasto bylo dla mieszkancow Krakowa,nie dla turystow majacych wydac 200 euro na dzien.Jeszcze w PRL,pamietam Krakow z lat 60 i 70 bylo podobnie-normalnie zarabiajacy czlowiek,moj dziadek,mama,ja,moglismy isc na obiad w centrum siedziec w kawiarni,kupic kostke masla,ksiazki do szkoly,zeszyty,olowki,glowke kapusty.Jako malo zamozny studnet w latach 80 moglem isc z kolegami do kawiarni na Rynek czy na Sw.Anny,dzisiaj musialbym tam wydac kwoty, jakie mam na tygodniowe zakupy w Realu, w jedno popoludnie,o zaproszeniu rodziny czy znajomych na obiad nie ma mowy od ponad 10 lat i pomyslec,ze przezylem tu 51 lat,a w Podgorzu jest ulica imienia mojego dziadka.Siedze teraz w domu,kolo D.Pasterza,do centrum nigdy nie jade,bo za prking 3 zl wolaja,widze szare bloki i Reala.Jak sie widzi te przedwojenne zdjecia to czuc roznice,opowiadal mi o tym zyciu przed wojna moj dziadek-profesor UJ.Inny swiat,miasto dla ludzi,dla kazdego,takze biednego,prostego czlowieka.Dzisiaj to jakas napuszona,droga,obca karykatura miasta,ktore znam z przeszlosci.Nawet nie chce mi sie do centrum jechac,nie mam kilkuset zl na wydanie w jedno popoludnie, to po co bede jechal-zeby sie zdenerwowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: widac pewna przewage owczesnego Krakowa IP: *.dynamic.chello.pl 26.08.13, 19:48 No cóż, tym parkingiem to sobie w stopę strzeliłeś, bo nie wydaje mi się, byś w czasach PRL-u z rodzicami wybierał się do centrum samochodem (jak na przeciętnego obywatela przystało), tylko raczej tramwajem. Otóż tramwaje do Rynku wciąż kursują i nawet nie gryzą! Inna sprawa, że ceny pojedynczych biletów są skrojone pod turystów, a nie pod mieszkańców, którzy tylko od czasu do czasu jeżdżą MPK (bo np. mają blisko do pracy albo jeżdżą rowerem). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: widac pewna przewage owczesnego Krakowa IP: *.dynamic.chello.pl 26.08.13, 20:34 te tramwaje kursują do Rynku? ale w jakim mieście, bo na pewno nie w Krakowie, jak długo żyję, a żyję dość długo, nie widziałam na Rynku krakowskim tramwaju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ya-nek Re: widac pewna przewage owczesnego Krakowa IP: *.hsd1.nj.comcast.net 27.08.13, 03:03 No to nie zyjesz zbyt dlugo. Ja pamietam tramwaj w Rynku, a mam zaledwie 62 lata. Dojezdzal do Bramy Florianskiej, motorniczy przechodzil do tylu, ktory stawal sie przodem i tramwaj jechal.. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.ma Re: widac pewna przewage owczesnego Krakowa 28.08.13, 19:19 Male uzupelnienie. Jezdzilem tramwajem do Rynku i po Rynku (o ile pamietam linie nr 1, 2 i chyba 5). Byly szyny na Florianskiej z przejazdem pod(!) Brama Florianska do Basztowej, na Szewskiej, Grodzkiej i do Malego Rynku gdzie na zakrecie strasznie piszczaly kola i budzily mnie w nocy. Ale jezdzilem po Rynku nie tylko tramwajem, ale i dorozka Kaczary choc samego Galczynskiego nie spotkalem. A zima dorozki zamienialy kola na plozy, koniom wieszano dzwonki i wio! Kocham Krakow i jeszcze do niedawna kochalem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Helmut Re: widac pewna przewage owczesnego Krakowa IP: *.ip.netia.com.pl 27.08.13, 08:13 za PRL dało się przyjechać samochodem na Rynek :) naprawdę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: widac pewna przewage owczesnego Krakowa IP: *.dynamic.chello.pl 26.08.13, 21:11 Gugciu, litości. Zacznij używać klawisza "spacja" zawsze tam gdzie potrzeba. Nadto włącz polską klawiaturę... (wyobraź sobie że w niemieckim windowsie też można włączyć polską klawiaturę) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skoob Re: widac pewna przewage owczesnego Krakowa IP: *.tktelekom.pl 26.08.13, 23:22 To coś źle swoim życiem pokierowałeś, że cię nie stać na wizytę w rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Norma Re: widac pewna przewage owczesnego Krakowa IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.13, 14:39 Ale pie...cie. serio. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, zobaczymy, jak będziecie śpiewali na Rynku za 40 lat albo gdy pensyjke trzeba będzie okroić na dwoje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
jukka2003 Re: widac pewna przewage owczesnego Krakowa 27.08.13, 14:12 Prosi się o komentarz tego skad inąd ciekawego postu. Nie badz taki znowu skromny - Twoj dziadek to nie był prosty człowiek. Szacunek dla profesora, ale raczej niewiele wiedział jak prosty człowiek musi przed wojną wyżyć. A co do lat osiemdziesiątych - tak może i było taniej ale jedyne co można było kupić to musztarda i wódka. Nie ma sensu płakać za starymi czasami, drugiego życia nie będziesz mieć więc warto spojrzeć bardziej pozytywnie na otaczającą rzeczywistość, która według mnie wcale nie jest taka zła. Odpowiedz Link Zgłoś
teczowa-szmata Re: widac pewna przewage owczesnego Krakowa 28.08.13, 22:00 jukka2003 napisał:> A co do lat osiemdziesiątych - tak może i było taniej ale jedyne co można było > kupić to musztarda i wódka. > Nie przesadzaj, w latach '80 częściej bywałem w kawiarniach i raz na miesiąc zachodziłem do Wierzynka na lody miodzik itp. Wódkę pomyliłeś z octem ;-) po nią też czasami trzeba było stać w kolejce dość długiej a można było kupić tylko Bałtyk i Mazowiecką jak była dostawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘ IP: *.dynamic.chello.pl 26.08.13, 20:31 z ulicy Stradom nie Stradomskiej, nie wiem kto i kiedy zmienił nazwę tej ulicy, zawsze był Stradom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘ IP: *.gemini.net.pl 26.08.13, 21:05 Nic podobnego. Stradom to nazwa części miasta, ulica zawsze sie nazywała Stradomska. Inna sprawa, że potocznie mówi sie "na Stradomiu" w znaczeniu "na ulicy S.". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Powiem tak: IP: *.ksi-system.net 26.08.13, 20:10 bardzo chętnie cofnął bym się do tych czasów.... Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘCI... 26.08.13, 21:10 Ponieważ z jakichś powodów Redakcja nie opisała zbyt szczegółowo pokazanych tu fotografii, poprzestając głównie na przekopiowaniu z NAC podpisów wyjaśniających co na danym zdjęciu widać, spróbuje wypełnić chociaż część tej luki; a przy okazji jeszcze dodam może kilka ciekawostek ;-) Zdjęcia 2 i 3 – warto może wyjaśnić co to była za „sprzedaż systemem amerykańskim” (używano także określenia „bazar amerykański”). Otóż chodziło po prostu o zwykły (dla nas ;-) sklep samoobsługowy, w którym klienci sami brali towary z półek i płacili za nie w kasie przy wyjściu; na wzór pierwszych supermarketów, które w USA powstawały od II połowy lat 20. Wbrew bowiem pozorom i temu co podpowiada pamięć powojennych pokoleń, popularne SAMy nie były w Polsce wynalazkiem PRL z lar sześćdziesiątych, ale popularność zaczęły sobie zdobywać już przed wojną (co prawda nie tyle w branży spożywczej, co w handlu tańszymi artykułami przemysłowymi). Ich rozwój zatrzymały jednak na dłuższy czas lata wojennego i powojennego niedoboru wszelkich towarów w handlu. Zdjęcie 6 – fotka przedstawiająca poświęcenie sklepu Wedla przez katolickiego księdza jest o tyle zabawna, że Jan Józef Wedel – podobnie jak jego przodkowie, przybyli z Niemiec – był ewangelikiem (luteraninem); no ale czego to się w końcu nie robi dla dobrego PR ;-P Zdjęcie 8 – sklep tytoniowy Kopcińskiego mieścił się, jak widać, w istniejącej do dziś budce przy Plantach, po południowej stronie ul. Siennej, w której od lat 90. (o ile pamiętam) sprzedaje się pamiątki. Zdjęcie 9 – sklep Ignacego Sobolewskiego mieścił się przy ul. Grodzkiej 3, tam gdzie dzisiaj jest gruzińska restauracja. Firma była wówczas stara i markowa, bo założono ją jeszcze w roku 1883. Jakby ktoś się chciał do niej dodzwonić, to w okresie gdy robiono zdjęcie miała numer 146-42; acz wątpię żeby jakiś subiekt dziś już odebrał ;-) Zdjęcie 10 – firma Mydlarski i Brzozowski również powstała jeszcze przed I wojną światową i znajdowała się przy ul. Szewskiej, pod ówczesnym nrem 4 – dziś jest to przebudowany niemal nie do poznania, najdalej wysunięty na zachód fragment posesji przy obecnej ul. Szewskiej 2, pomiędzy McDonaldem a restauracją Moliere. Sklep oferował nb. nie tylko kapelusze, ale też i m.in. konfekcję, galanterie, bieliznę dla płci obojga etc. Zdjęcie 15 – tutaj niestety zarówno pracownicy NAC, jak i – za nimi – redaktorzy dali plamę dość poważną: otóż zdjęcie przedstawiające „Dom Bławatny Merkur” i przylegający doń „skład fabryczny” bielskiej fabryki sukna Edwarda Zajączka zostało wykonane w… Katowicach :-DDD Obie firmy w pierwszej połowie lat 30. miały tamże swoje siedziby w reprezentacyjnej kamienicy przy ul. 3 Maja 15 (po bankructwie tej pierwszej, druga przeniosła się kilka domów dalej, pod nr 5). Dziś dom wygląda nieco inaczej, ale zdjęcie przedwojenne nie pozostawia wątpliwości, że chodzi o tę samą kamienicę (spaliła się ona częściowo podczas walk w 1945 i po wojnie została odremontowana w nieco zmienionej formie). Ciekawe, jak by to można poprawić u źródła…? :-) Zdjęcie 16÷20 – firma Jakób (jak najbardziej poprawnie wg ówczesnej pisowni :-) Gross jeszcze w pierwszej połowie lat 30. mieściła się przy Rynku Głównym 8. Mimo kryzysu, rozwijała się jednak bardzo prężnie, specjalizując się – jako jedna z pierwszych w Polsce – w „antyimportowej” polskiej porcelanie i fajansach, zyskując w ten sposób przewagę cenową nad konkurencją, co w latach kryzysu było posunięciem dobrze przemyślanym. Dzięki temu Gross szybko przeniósł się do pokazanego tu na zdjęciach nowego, większego lokalu przy Rynku Głównym 30 (tam gdzie dziś McDonald’s); oprócz tego posiadał jeszcze stałe ekspozycje reklamowe wyrobów na Dworcu Głównym i w Pasażu Bielaka. Ciąg dalszy nastąpi (po kolacji ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘ IP: *.dynamic.chello.pl 26.08.13, 21:14 kapitanie, to niezdrowo tak późno jadać kolację ? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘ 26.08.13, 23:38 Wystarczy starannie popić ;-P Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r_xxx Re: Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘ IP: 93.154.159.* 26.08.13, 21:30 Dziękuję. Niektóre z tych miejsc były "denerwująco znane", a jednak trudne do osadzenie w dzisiejszej przestrzeni miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaW Re: Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘ IP: *.dynamic.chello.pl 26.08.13, 21:41 Kapitanie! Dziękuję i czekam na ciąg dalszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcel Re: Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 21:43 Brawo i dzięki! Bardzo ciekawe informacje! Smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skoob kapitan.kirk brawo IP: *.tktelekom.pl 26.08.13, 23:31 To 15 zdjęcie mi coś nie pasowało. Dzięki za sprostowanie. A 34 /Jajo/ gdzie się znajdował? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Dziekuję za wyrazy i już jestem ;-) 26.08.13, 23:34 Zdjęcie 21 – to ta sama budka przy ul. Siennej, co na zdjęciu 8. Owe tajemnicze „specjalne wyroby tytoniowe” to po prostu towar wyższej klasy (przed wojną były to papierosy „Nil”, „Egipskie Specjalne”, „Triumf”, „Gabinetowe” i „Złota Pani”) oraz pochodzący z importu (głównie cygara). Nie wolno było nim handlować sprzedawcom ulicznym ani w zwykłych kioskach, ale jedynie w wyspecjalizowanych sklepach tytoniowych, które musiały w tym celu wykupywać dodatkową koncesję od monopolu państwowego; najwyraźniej w czasie okupacji również… Zdjęcie 23 – galeria i salon sprzedaży obrazów Salomon Schmausa mieściła się w latach 30. w kamienicy przy ul. Floriańskiej 25, której parter jest dzisiaj przebudowany prawie nie do poznania. Nie była to jakaś pokątna firma-efemeryda, ale odbiorca i zarazem przedstawiciel handlowy takich malarzy jak Axentowicz, Hofman, Weiss i innych ówczesnych tuzów. Niestety Schmaus, podobnie jak jego późniejszy wspólnik Immergluck, zostali później zamordowani przez Niemców... Jako ciekawostkę można dodać, że widniejąca wyżej na szyldzie firma Józefa Wekslera nie tylko sprzedawała renomowane wówczas płyty marki His Masters Voice, ale także produkowała na miejscu gramofony z importowanych mechanizmów, jak również sprzedawała płyty produkcji własnego studia (a raczej studyjka ;-) nagraniowego – ech, to ci były czasy w szołbiznesie ;-P Zdjęcia 24 i 25 – kolektury loteryjne A. Wolańska to tez nie była jakaś malutka lokalna firemka, ale ogólnopolska sieć posiadająca swoje nowocześnie wyposażone przedstawicielstwa w centrach większych miast całej Polski. W Krakowie kolektura mieściła się przy Rynku Głównym 43, tam gdzie dzisiaj restauracja Pod Słońcem. Dla zainteresowanych: w 1933, konto bankowe PKO oddział w Krakowie nr 61160; może jeszcze coś tam zostało ;-P Zdjęcia 26 i 27 – tu niestety kolejny błąd w podpisie; zdjęcia przedstawiają nie ulicę Stradom, ale Krakowską – a konkretnie styk kamienic nr 5 i 7. Przejście podcieniem w kamienicy Krakowska 5 (i dalszych, w kierunku ul. Dietla), tam gdzie na przedwojennym zdjęciu widać funkcjonującą piwiarnię, przebili dopiero Niemcy w czasie okupacji; w ramach „porządkowania miasta” (w tym samym czasie przebito podobne przejścia dla pieszych m.in. przy Krakowskiej na drugim rogu Meiselsa i przy Grodzkiej na rogu z Poselską, tam gdzie dawniej był Fisher Pub). Zdjęcie 28 – Deutsche Apotheke mieściła się w czasie okupacji przy Pl. Dominikańskim; skądinąd na zdjęciu klasztor Dominikanów pięknie odbija się w witrynie ;-) Zdjęcie 29 – siedziba Księgarni Powszechnej znajdowała się w „Feniksie” od strony Rynku; po prawej od niej widać sklep firmowy Wedla, pokazany wcześniej na zdjęciach 4, 5 i 6. Zdjęcie 30 – przedstawia kamienice przy ul. Floriańskiej 6 i 8. Tu akurat zmieniło się o tyle mało, że w miejscu gdzie „Clothing Hall” Samuela Kleina sprzedawał wówczas ubiory męskie, obecnie, jak widać, outlet sprzedaje w promocji „topy i t-shirty”; jakby nie patrzeć, też po angielsku ;-P Natomiast w miejscu firmy Adolfa Edera, który przed wojną handlował porcelaną i szkłem użytkowym dla zakładów gastronomicznych, mieści się dziś „Bar Italiano”. Ot, jakiś widać taki genius loci ;-) Zdjęcie 31 – księgarnia i wydawnictwo Friedleina mieściły się wówczas już od prawie stu lat w tym samym miejscu – w kamienicy przy Rynku Głównym 17, gdzie do dziś, jakby tytułem tradycji, działa Księgarnia Hetmańska. Friedleinowie, po przybyciu do Polski, wydali kilka pokoleń niezwykle zasłużonych dla naszej kultury księgarzy i wydawców, a nawet jednego prezydenta Krakowa. To już dawno minęło; a teraz słychać że i Hetmańska ma się wynieść, bo na czynsz ją nie stać – ot, żal :-/ Zdjęcie 33 – sklep żelazny Racheli Strom mieścił się w nieistniejącym już dziś budynku, w miejscu którego stoją wieżowce na rogu Szymanowskiego (mniej więcej tam gdzie dawny Pewex). Właścicielka zresztą nie dożyła jego zburzenia – w marcu 1941, w wieku 47 lat, została wywieziona przez Niemców do Auschwitz, w wiadomym celu :-/ Zdjęcie 34 – muszę przyznać, że spółka „Jajo” to na razie moje tzw. Waterloo, ale w wolnej chwili obiecuję jeszcze poszukać :-) Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skoob Trochę mylisz nr zdjęć IP: *.tktelekom.pl 26.08.13, 23:44 chyba. Ale ogólnie ok. Czekam na to Jajo, bo nijak nie mogę dopasować do niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skoob Pewex na Szymanowskiego ? IP: *.tktelekom.pl 26.08.13, 23:55 Tam gdzie potem/teraz jakiś kebab? Może tak było, albo mi się wydaje? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Pewex na Szymanowskiego ? 26.08.13, 23:59 Chodziło mi o ul. Czarnowiejską 43 - pokolenie takich starych dziadów jak ja, dobrze pamięta tamtejszy Pewex jako miejsce westchnień namiętnych; potem tam była sieciowa wypożyczalnia video, a teraz to nawet nie wiem... Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skoob Dla mnie świątynią IP: *.tktelekom.pl 27.08.13, 00:09 był pewex na 18 Stycznia:) Ten w wypożyczalni to może nieco później? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Dla mnie świątynią 27.08.13, 00:10 Fakt, chyba dopiero w latach 80. :-) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skoob A co do jaja IP: *.tktelekom.pl 27.08.13, 00:12 to mi jakoś jedzie kamienną i okolicami, ale to tylko zwidy i mary. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Heureka!!! 27.08.13, 08:55 Znalazłem Jajo :-D Okazuje się, że przez ładnych parę lat pracowałem tuz obok (i to w dwóch różnych miejscach), a wcale mi się w oczy nie rzuciło :-) Dogrzebałem się, że budynek - przedziwnie nazywany "jajozbiornikiem" (co po dzisiejszemu oznacza po prosu skup jajek) - należał do Związku Spółdzielni jajczarskich "Jajo", działającego prężnie w początku lat 20. Charakterystyczny budynek mieszkalny proj. Wiktora Miarczyńskiego, położony obok, na rogu Łokietka i Friedleina, miał być nawet początkowo biurowcem Spółdzielni - ale wobec jej kłopotów finansowych, jeszcze przed ukończeniem został w 1925 sprzedany UJ i przebudowany na luksusowy apartamentowiec dla profesorów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skoob Re: Heureka!!! IP: *.tktelekom.pl 27.08.13, 13:27 Brawo raz jeszcze. Wiedzę masz niesamowitą. To hobby? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Heureka!!! 27.08.13, 17:06 Hobby, a po części także jeden z zawodów ;-) Dzięki i pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: morwitan Re: Heureka!!! IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.13, 23:39 To, że pan MW napisał "jajozbiornik" w niczym Cię nie usprawiedliwia. "Jajo" na Fredlaina, za tym co nazywasz "apatamentowcem dla profesorów" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plazmonik Re: Heureka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.13, 20:35 Tej przebudowy w 1925 dokonano wg projektu Ludwika Wojtyczki. www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=72222147&postcount=53 - nieco szczegółów, a cały wątek o Wojtyczce http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=1309361 Uprzedzam lojalnie: wciąga! Pozdrawiam! P. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Heureka!!! 29.08.13, 09:29 Fajne :-) Ciekawe, skąd Autor wziął te plany... Ten dom przy Łokieta/Friedlejna jakoś od małego mnie fascynował; szczególnie w mroczne wieczory zza szumiących drzew robił wrażenie trochę jak z prozy Lovercrafta ;-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plazmonik Re: Heureka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.13, 13:26 Mea culpa! Udało mi się zepsuć odnośnik do całego wątku o Ludwiku Wojtyczce, poprawiam: www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=1309361 Cytuję: Informację o Ludwiku Wojtyczce pochodzą z książki Michała Wiśniowskiego "Ludwik Wojtyczko - Krakowski architekt i konserwator zabytków pierwszej połowy XXw" wydawnictwo WAM Kraków 2003 Pozdrawiam! P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Pewex na Szymanowskiego ? IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.13, 18:34 zgadza się Odpowiedz Link Zgłoś
zegareek róg Studenckiej i Podwala 29.08.13, 04:01 na rogu ul. Studenckiej (Pierackiego, Świerczewskiego) i Podwala wspomniany sklep papierniczy miał określenie "u Dygi" - czyli chodziło się "do Dygi" (?) pamiętam to doskonale czyżby jakiś właściciel ? firma? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: róg Studenckiej i Podwala 29.08.13, 10:31 Owszem - właścicielem przed i w czasie Wojny był Jan Dyga (wówczas pod adresem Pierackiego 1). Jeszcze w 1946 reklamował się w gazetach - ale kiedy dokładnie go "uspołecznili" to niestety nie wiem; zapewne kilka lat później... Zabawne swoją drogą jak nazwy przeżywały właścicieli - chyba każdy krakus chodził na Floriańską kupować buty "u Baty", moja śp. babcia aż do śmierci w latach 90. wysyłała na zakupy "do Szarskiego" (czyli na róg Siennej i Rynku), zaś każdy człowiek z okolic na północ lub wschód od miasta był dla niej przybyszem "z Królestwa" ;-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
redakcja_krakow Re: Dziekuję za wyrazy i już jestem ;-) 27.08.13, 13:29 kapitan.kirk napisał: > Zdjęcie 21 – to ta sama budka przy ul. Siennej, co na zdjęciu 8. O Dziękuję za uzupełnienie opisów zdjęć (przekażemy archiwistom z NAC). Proszę Autora wpisów o kontakt: redakcja@krakow.agora.pl Dorota Gut Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skoob Re: Dziekuję za wyrazy i już jestem ;-) IP: *.tktelekom.pl 27.08.13, 15:34 Kirkowi chodziło o zdjęcie nr 7. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: morwitan NAC jest dość odporny... IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.13, 23:42 ...na uwagi z zewnątrz. Od trzech lat nie poprawili. Ale wysyłacie. A "słoiki" z krakowskiej GW może w końcu nauczą się miasta które ich przygarnęło. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hajmdal Re: Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘ IP: 80.50.127.* 27.08.13, 08:57 Napisz do NAC zazwyczaj są zadowoleni z takiej współpracy z pasjonatami... Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘ 27.08.13, 09:05 Thx, spróbuję :-) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
gugcia0 kapitanie.kirk,gratuluje takiej niesamowitej 28.08.13, 18:35 znajomosci Krakowa,powinien Pan napisac ksiazke aby Pana wiedza pozostala dla pokolen.Krakow to wspaniale miasto,ktore fascynowalo cale pokolenia,moj pradziadek wybudowal most na Rudawie,ten przed petla Salwator,a dziadek stworzyl po wojnie muzeum etnograficzne na Pl.Wolnica,ktore przed wojna stworzyl Seweryn Udziela (jakis czas bylo przed wojna na Wawelu i w kilku miejscach w Krakowie),dziadek byl tez glownodowadzacym oporem cywilnym z ramienia Rzadu Londynskiego, ma ulice swojego imienia w Podgorzu.Zarazil mnie miloscia do Krakowa ale jako czlowiek urodzony w 1961 nie mam takiej wiedzy jak Pan.Taka ksiazka ze zdjeciami,mapami,jakimis wesolymi opowiesciami o ciekawych ludziach,np.patronach ulic w Krakowie,bylaby bardzo cenna.Mlodzi ludzie nie wiedza nic,jada ul.Dietla czy Lea,Daszynskiego czy Limanowskiego i nie maja pojecia kto to byl.Ja tez,przyznam sie,nie znam wielu waznych postaci z dawnego Krakowa,chetnie kupilbym Pana ksiazke.Jeszcze raz gratuluje-skad Pan to wszystko wie,nawet o Katowicach? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: kapitanie.kirk,gratuluje takiej niesamowitej 29.08.13, 09:27 Czołem - żeby napisać książkę, trzeba mieć konkretnie o czym; pisać "o niczym" z Krakowem w tle, tak że ze smakiem pożerało się książkę jednym tchem, potrafił chyba tylko śp. Jan Adamczewski... Ale zawsze z przyjemnością służę pomocą w takich sprawach. Co do źródeł wiedzy, to w epoce gdy w każdym mieście jest co najmniej jedna spora biblioteka papierowa, a w każdym komputerze dostęp do wielu, wielu bibliotek cyfrowych, informacje są bliżej niż się często wydaje - wystarczy mieć lekkiego historyczno-archiwistycznego konika i wiedzieć, czego konkretnie się szuka, jak też (mniej więcej) gdzie jest największe prawdopodobieństwo znalezienia ;-) Pozdrawiam PS Czy można poznać nazwisko szanownego Pradziadka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘCI... IP: *.ists.pl 26.08.13, 21:40 Po słodkości to chodzono raczej do Piaseckiego a nie Wedla, kilkadziesiąt metrów dalej bliżej Floriańskiej. Dziś jest tam bank, ale kamienny szyld na kamienicy zachował się do dzisiaj. Kiedyś był 22 lipca d. E. Wedel, a w Krakowie powinien być Wawel d. Piasecki i Suchard. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Helmut Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘCI... IP: *.ip.netia.com.pl 27.08.13, 08:11 pomyśleć że przedwojenny Kraków uchodził za miasto prowincjonalne. Co o nim myśleć dziś? Estetyka była na wysokim poziomie, obecnie jest taki chłam że bolą oczy. To miasto straciło klimat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Oddajcie nam NASZ Kraków! IP: *.xdsl.centertel.pl 27.08.13, 11:32 Wygląda na to że napływowe władze naszego miasta odebrały nam nasz Kraków i za kasę oddały go we władanie turystom wszelkiej maści :( W obrębie plant to już prawie nie ma normalnych sklepów, poza tymi z pamiątkami, tylko banki i zwłaszcza knajpy i inne popijalnie. Ciekawe ilu mieszkańców zostało jeszcze na Starym Mieście - i nie myślę tu o nowobogackich, którzy nabyli tu apartamenty w celach inwestycyjnych, tylko o autentycznych mieszkańcach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Re: Oddajcie nam NASZ Kraków! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.13, 14:29 W obrębie Plant czy jak kto woli Krakowa właściwego jest podobno 4 100 mieszkańców. Rozumiem że wszystko co złe to przyjezdni, ale Kraków wbrew obiegowym opinią to miasto gdzie napływowi mają przewagę tak było już przed II wś. było to 4-1 Przyjezdni - Urodzeni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Oddajcie nam NASZ Kraków! IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.13, 15:56 I wśród tych 4100 połowa to pewnie zawodowi funkcjonariusze Kościoła Katolickiego... /Kuria, parafie, klasztory/. Aha w 1989 roku mieszkało tam ok 60 tysięcy ludzi :-( wszystkich dziarscy kamienicznicy wykopsali i zrobili hotele, knajpy i burdele... Odpowiedz Link Zgłoś
teczowa-szmata Re: Oddajcie nam NASZ Kraków! 28.08.13, 22:07 wystarczy przejść się wieczorem i zobaczyć ciemne okna, gdy turystom Kraków sie znudzi centrum będzie wymarłe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Oddajcie nam NASZ Kraków! IP: *.gemini.net.pl 29.08.13, 19:00 Gość portalu: ? napisał(a): > Aha w 1989 roku mieszkało tam ok 60 tysięcy ludzi :-( Skąd masz takie dane? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polis Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘCI... IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.13, 20:33 Kapitanie mój kapitanie KIRK z nieba mi spadłeś. szukam historii budynków przy ul Łokietka zwł. willi pod nrem 20 (podobno polskiego Ormianina) oraz visavis tegoż po drugiej stronie ulicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andzia Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘCI... IP: *.dynamic.chello.pl 30.08.13, 08:09 Dziękuję za chwile wspomnień. Dużo tych miejsc jeszcze pamiętam. Pracowałam w Rynku Głównym, więc miło powspominać kamienice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ads Re: Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘ IP: *.spine.pl 03.09.13, 09:08 Kiedyś to Panowie elegancko wyglądali i nienagannie teraz to w szmatach chodzą, za długich spodniach porozdzieranych jakby tam tamtejsi mężczyźni zobaczyli 90% dzisiejszych łachmaniarzy to.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Gdzie krakowianie robili dawniej zakupy [ZDJĘCI... IP: 46.149.222.* 21.12.13, 22:52 Mam w domu po mojej babci filiżanki do czekolady 6 szt. które otrzymała w latach trzydziestych w prezencie ślubnym. Kiedy moja mama opuszczała dom rodzinny dostała je na nową drogę życia, a teraz są moje. Zostały kupione właśnie w sklepie Jakóba Grossa w Krakowie. :) Odpowiedz Link Zgłoś