Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już nie ma

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.13, 07:34
"Panowie wczesniej budowali ten blok"
Czyli 7 chytrych polaków, przewidziało że wydyma pozostałych Polaków jak już tylko zamieszkają w blokach. Chciwość przedłużyła to tylko o 10 lat bo się nie mogli dogadać.
Taki kraj
    • abrazo Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni 24.09.13, 07:49
      Mieszkam na osiedlu i korzystam z parkingu od 2007 roku, i nie bardzo rozumiem, skąd nieoczekiwanie pojawił się tajemniczy zarządca parkingu - dodaje.

      Z prawa własności proszee pani z prawa własności....
    • gieekaa Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już nie ma 24.09.13, 08:08
      A ja nie jestem zdziwiony zdziwieniem mieszkańców. 20 lat minęło a mentalność nadal PRL-owska i to nawet u tych którzy nie pamiętają tamtych czasów. Należy mi się i już. Teraz będą żądania do "miasta" by wykupiło ten teren i zrobiło z niego bezpłatny parking. Ciekawe ile straciły na wartości mieszkania po postawieniu tych słupków? Może wreszcie ludzie kupując mieszkania zaczną sprawdzać czy są miejsca parkingowe, jak z dojazdem, sklepami, przedszkolami. Czy gdzieś w pobliżu nie będzie biegła jakaś obwodnica. A nie, fajna cena m2 to biere.
      • Gość: gbr Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.mmds.pl 24.09.13, 11:01
        a ty w ogóle wiesz o co biega? czy tylko tak piszesz, żeby pokazać jaki ty jesteś mądry?
        znasz sprawę?
        • Gość: krakus Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.free.aero2.net.pl 24.09.13, 11:25
          A jakiej informacji brakuje w artykule?
          Mamy informację, że parkowali przez lata za darmo na prywatnym terenie. Bo parking nie był ani ich, ani miasta - tylko prywatny.
          Mamy informację, że prywatny właściciel im teraz zabronił. To znaczy mogą - ale muszą zapłacić.
          NIE MAMY informacji o tym, że są skłonni (jako osoby czy jako wspólnota) te miejsca wykupić.
          MAMY za to informację, że to Miasto powinno coś z tym zrobić - bo oni nie mają gdzie parkować.

          Jakiej informacji nie mamy podanej? Że sugerujesz iż ktoś może "nie wiedzieć o co biega"?
          • Gość: obserwator ale o co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.13, 13:18
            "Po kilkunastu latach od budowy osiedla okazało się, że teren nie należy do wspólnoty mieszkaniowej, lecz do osób prywatnych."

            No i kolejni marudzą, którzy nie zadbali aby oprócz mieszkania kupić sobie coś więcej (wspólny teren do parkowania). Przecież jak kupowali mieszkania to mieli akty notarialne i wykaz działek (i udziałów w nich0, które kupują.
            • Gość: wenge Re: ale o co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.13, 13:55
              Dokładnie, o to chodzi!
              "Nie zadbali", bo kultura czytania umów i planów jest znikoma. Dochodzi do tego zaufanie sprzedającemu i przekonanie, że działa w dobrej wierze.
              To przykład jak łatwo "inwestorowi" przyszło "ogranie" rzeszy ludzi.
              • tomek74mm Re: ale o co chodzi? 24.09.13, 15:57
                Chwila zaskoczenia i za chwile bedzie wyjasniana sprawa. Myślę ze popłynie to w tym kierunku że sprawdzą dokładnie przepisy jakie obowiązywały w momencie pozwlenia na budowę tych budynku w zakresie ilości miejsc parkingowych w zależnosci od ilości osób. POtem sprawdza czt w umowie było coś zapisane. I w zależności co było zapisane to sąd podejmie decyzje czy mieszkańcy beda musieli płacić za miejsca parkingowe czy nie. Generalnie będzie tak że albo mieszkańcy stracą, albo właściciele stracą a prawnicy zarobią:). Obstawiałbym że stracą mieszkańcy. Znam już jedną taka sytuację. i 3 opcja, byc może że sąd nakaze jeszce sprzedaz udziałów dla mieszkańców zaintersowanych wykupem miejsca ( cos na zasadzie wykupu miejsca parkingowego w garażu wielostanowiskowym.
                • Gość: wenge Re: ale o co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.13, 16:46
                  Wyjaśni się, a jakże! Co nie zmienia faktu, że dzisiaj mieszkańcy obudzili się z "ręką w nocniku". Podobnie obstawiam na stratę mieszkańców.
      • Gość: pisze Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.13, 12:26
        POPIERAM !! (...)cyt.Może wreszcie ludzie kupując mieszkania zaczną sprawdzać czy są miejsca parkingowe, jak z dojazdem, sklepami, przedszkolami. Czy gdzieś w pobliżu nie będzie biegła jakaś obwodnica. A nie, fajna cena m2 to biere.(...)
        • Gość: zacK Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: 159.50.249.* 24.09.13, 12:57
          tez popieram. ludzie musza sie otrzasnac, przestac pozwalac by ich robiono w konia. wszyscy jecza jakie to bloki z w prl byly zle, a sami pakuja sie nieraz w gorsze. przeciez to nie sa drobne pieniadze jakie ida na mieszkanie (no, przynajmniej dla wiekszosci), wiec warto rozpatrzec jak najwiecej aspektow miszkania ORAZ jego otoczenia przed kupnem. pomijam oczywiste kwiatki, kiedy ktos sprawdza a okazuja sie po czasie zupelnie co innego.
          zabiniec jest dosc dobrym przykladem, ciagle nowe bloki i wciaz jedna malutka droga wyjazdowa, a ludzie dalej kupuja :) barwo
      • Gość: gosc Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.centertel.pl 24.09.13, 12:37
        cyt;(...) A kolejny wydał zgodę na wybudowanie następnych czterech bloków. Zeszłej zimy sam wyjazd z osiedla w godzinach popołudniowych zajmował pół godziny. (...)
        dlatego ciesze się ze 'u mnie' Miasto i ZIKIT 'blokuje' dewelopera aż ten będzie partycypował w kosztach nowej 2giej drogi na osiedle gdzie mieszkam ... niby to miasto powinno ... ale gdy chodzi o biznes developera !! cieszę się że w tym moim przypadku jest taki nacisk bo to mądre jest iż przy pewnej ilości mieszkańców musi być kilka wjazdów ...
        widać na Żabińcu 'dobrze smarowali' i developerzy zarobili, kupujący się tym nie interesowali przy kupowaniu mieszkań a teraz płacz i lament ...
      • matt.j Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni 24.09.13, 16:13
        gieekaa ale pierdoły piszesz.
        Te bloki nie były stawiane przez ostatnie kilka lat a w II połowie lat 90'. Kupujący mieszkania dopytywali się o parkingi, ale nie było możliwości wykupienia sobie wtedy. To nie były czasy takie jak teraz, że kupując nowe mieszkanie u dewelopera oczywistym jest, ze wraz z mieszkaniem kupuje się przynajmniej jedno miejsce parkingowe w garażu pod blokiem. Na Żabińcu większość bloków nie ma parkingów podziemnych.

        SM "Ziemia Krakowska", która budowała to osiedle tłumaczyła, że nie robi dużej ilości parkingów wzdłuż drogi ponieważ zbuduje na osiedlu 4-poziomowy parking strzeżony. Ostatecznie jednak teren pod budowę parkingu sprzedała deweloperowi a ten postawił tam blok. Właśnie jeden z tych, z którego teraz się ludzie denerwują że im zabrano miejsca parkingowe...
        • Gość: krakus Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.13, 17:30
          matt.j ale pierdoły piszesz

          > Te bloki nie były stawiane przez ostatnie kilka lat a w II połowie lat 90'. Kupujący
          > mieszkania dopytywali się o parkingi, ale nie było możliwości wykupienia sobie wtedy.

          Kupowałem pierwsze mieszkanie w II połowie lat 90'
          I nawet wtedy część developerów budowała mieszkania z parkingami, a część liczyła na przekonanie nabywcy, że jakoś to będzie. I między innymi z tego powodu nie zdecydowaliśmy się na Żabiniec.
          • matt.j Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni 24.09.13, 20:37
            Gość portalu: krakus napisał(a):
            > Kupowałem pierwsze mieszkanie w II połowie lat 90'
            > I nawet wtedy część developerów budowała mieszkania z parkingami,

            Pojedyncze przypadki takich bloków w całym Krakowie. Tym bardziej, że w tamtych czasach coś takiego jak deweloper praktycznie nie występowało na rynku mieszkaniowym. Były prawie same spółdzielnie mieszkaniowe. Powinieneś to wiedzieć skoro w tamtym okresie interesowałeś się kupnem mieszkania na rynku pierwotnym. Aby kupić mieszkanie budowane przez spółdzielnie mieszkaniową trzeba było być w tamtym czasie jej członkiem i ładnych kilka lat po wpłaceniu sporego wpisowego czekać na możliwość kupienia mieszkania spółdzielczego. To tak w kwestii przypomnienia dlaczego nie wszyscy mogli tak łatwo kupić w tym czasie mieszkanie na Żabińcu.
            Zresztą to nie był czasy takie jak teraz, że deweloperzy zasypywali kupujących ofertami nowych mieszkań a jedynym czynnikiem limitującym możliwość wyboru interesującej nas oferty jest cena metra kwadratowego. Skoro tego nie pamiętasz to kwestią dyskusyjną jest na ile prawdziwe są twoje doświadczenia z kupnem nowego mieszkania w tym okresie.
            • Gość: krakus Dwa błędy w jednym poście: IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.13, 00:04
              > Tym bardziej, że w tamtych
              > czasach coś takiego jak deweloper praktycznie nie występowało na rynku mieszka
              > niowym. Były prawie same spółdzielnie mieszkaniowe. Powinieneś to wiedzieć skor
              > o w tamtym okresie interesowałeś się kupnem mieszkania na rynku pierwotnym.

              Dwa błędy: 1 - nie interesowałem się, ale kupowałem.
              Stąd wiem, że obok spółdzielni byli i developerzy, bo w zasadzie przede wszystkim pomiędzy takimi ofertami szukaliśmy. I to co najmniej kilku dużych budujących całe osiedla.
              (to było 2)

              > Zresztą to nie był czasy takie jak teraz, że deweloperzy zasypywali kupujących
              > ofertami nowych mieszkań a jedynym czynnikiem limitującym możliwość wyboru inte
              > resującej nas oferty jest cena metra kwadratowego.

              A to to akurat mocno zależy, który DOKŁADNIE rok weźmiesz pod uwagę. Były takie okresy, że kupowało się jak w 2006-8 dziurę w ziemi, ale i takie kiedy chodziłeś i wybierałeś w stojącym budynku.

              > Skoro tego nie pamiętasz to
              > kwestią dyskusyjną jest na ile prawdziwe są twoje doświadczenia z kupnem nowego
              > mieszkania w tym okresie.

              Mam Ci wymienić listę developerów, którzy wówczas budowali w Krakowie? A których to nazw najprawdopodobniej nie znasz lub nie pamiętasz? Przecież II połowa lat dziewięćdziesiątych to pierwsze osiedla na Górce Narodowej. To osiedla na łuku Armii Krajowej. To Pychowice, Kliny Zacisze i Polana Żywiecka.

              A może po prostu nie II (1996-2000), ale I połowę (1991-1995) lat dziewięćdziesiątych miałeś na myśli?
              • matt.j Re: Dwa błędy w jednym poście: 25.09.13, 20:49
                Gość portalu: krakus napisał(a):
                > Stąd wiem, że obok spółdzielni byli i developerzy, bo w zasadzie przede wszystk
                > im pomiędzy takimi ofertami szukaliśmy.

                Wcześniej pisałeś, że interesowałeś się kupnem mieszkania na Żabińcu. Tu była przez pierwsze lata tylko i wyłącznie spółdzielnia mieszkaniowa.

                > Przecież II połowa la
                > t dziewięćdziesiątych to pierwsze osiedla na Górce Narodowej. To osiedla na łuk
                > u Armii Krajowej. To Pychowice, Kliny Zacisze i Polana Żywiecka.

                Sorry to ile tych osiedli było? Na palcach dwóch rąk można je spokojnie zliczyć. Pomijam już, że w ich budowie w dużej mierze uczestniczyły właśnie spółdzielnie mieszkaniowe.
                Natomiast Żabiniec ma nad nimi jedną zasadnicza przewagę - lokalizację.

                > A może po prostu nie II (1996-2000), ale I połowę (1991-1995) lat dziewięćdzies
                > iątych miałeś na myśli?

                Skoro tak się interesowałeś, przepraszam, kupowałeś, mieszkanie to powinieneś wiedzieć w którym roku zaczęło powstawać osiedle Żabiniec.
                • Gość: krakus Re: Dwa błędy w jednym poście: IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.13, 21:08
                  > Wcześniej pisałeś, że interesowałeś się kupnem mieszkania na Żabińcu.

                  Tak, rozważaliśmy. Zestawiając wszelkie plusy i minusy ostatecznie nie zdecydowaliśmy się bo ...

                  > Natomiast Żabiniec ma nad nimi jedną zasadnicza przewagę - lokalizację.

                  ... to był w zasadzie jedyny plus.

                  > Pomijam już, że w ich budowie w dużej mierze uczestniczyły właśnie
                  > spółdzielnie mieszkaniowe.

                  Widzę ze korygujesz swoje tezy - już nie pojedyncze bloki developerów w całym Krakowie jak twierdziłeś wcześniej, a "w dużej mierze spółdzielnie". Owszem, było sporo spółdzielni (też Ci mogę wymienić przykłady inne niż Żabiniec) - ale oceniłbym to mniej więcej jako pół na pół. Owszem, developerów nie było wówczas zbyt wielu, za to jak już budowali to nie jak obecnie wciśnięte gdzieś pojedyncze bloki, ale całe osiedla.

                  > Skoro tak się interesowałeś, przepraszam, kupowałeś, mieszkanie to powinieneś w
                  > iedzieć w którym roku zaczęło powstawać osiedle Żabiniec.

                  Nie wiem, kiedy powstały pierwsze bloki na Żabińcu, bo mnie interesowało to, co powstawało wtedy, kiedy kupowałem.
                  • matt.j Re: Dwa błędy w jednym poście: 25.09.13, 22:16
                    Gość portalu: krakus napisał(a):
                    > Widzę ze korygujesz swoje tezy - już nie pojedyncze bloki developerów w całym K
                    > rakowie jak twierdziłeś wcześniej, a "w dużej mierze spółdzielnie". Owszem, był
                    > o sporo spółdzielni (też Ci mogę wymienić przykłady inne niż Żabiniec) - ale oc
                    > eniłbym to mniej więcej jako pół na pół.

                    Korekta ta polega na tym, że spółdzielnia budowała całe osiedle a deweloper na skrawku osiedla budował kilka bloków... czyli "w dużej mierze spółdzielnie" = "pojedyncze bloki budowane przez deweloperów". I te deweloperskie były budowane dopiero końcem lat 90 gdyż II połowa lat 90 w budownictwie wielorodzinnym należała w większości do SM.

                    > Owszem, developerów nie było wówczas z
                    > byt wielu, za to jak już budowali to nie jak obecnie wciśnięte gdzieś pojedyncz
                    > e bloki, ale całe osiedla.

                    Cóż za nowobogacka maniera z tymi "deVeloperami". Państwo z Hameryki po latach wrócili i zapomnieli jak się poprawnie używa języka polskiego?

                    A ileż tych bloków wybudowali wtedy na tych wielkich osiedlach deweloperskich w całym Krakowie? Śmiem twierdzić, że to nie było 50/50 a bliżej 90/10 - SM/deweloperzy. Rozwój budownictwa wielorodzinnego prowadzonego przez deweloperów to przecież dopiero sama końcówka lat 90' a tak naprawdę początek minionej dekady.

                    1996 - data wybudowania Żabińca przez SM "Ziemia Krakowska".
      • Gość: lukasz Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.Franko.Lviv.UA.198.44.194.in-addr.arpa 25.09.13, 11:26
        Aha, czyli deweloper postapil ok, wmawiac ludziom, ze te miejsca sa wolne, tylko ludzie byli glupi. To Ty chlopie masz mentalnosc PRL i dajesz sie dymac.

        Z tego co wiem deweloper musi ustawowo zapewniac iles miejsc postojowych, wiec mam nadzieje, ze ci panowie dostana nauczke.
    • Gość: J REDUTA to słowo-klucz do zrozumienia problemów IP: *.143.pxs.pl 24.09.13, 08:36
      Mam nieprzyjemność mieszkać na osiedlu zarządzanym przez tego najbardziej niekompetentnego zarządcę w Krakowie. Zaskakujące jest to, że i u nas Reduta ma problemy z ustalaniem tak podstawowych spraw jak struktura własności poszczególnych części gruntu na terenie wspólnoty, choć jeden ze współwłaścicieli dumnie tytułuje się doktorem inżynierem geodezji. Ciekaw jestem opinii mieszkańców z Żabińca na temat pracy Reduty? I skąd ich macie? Sami znaleźliście, czy dostaliście od równie "fantastycznego" dewelopera Proins?
      • Gość: Helmut Re: REDUTA to słowo-klucz do zrozumienia problemó IP: *.static.chello.pl 24.09.13, 20:29
        1. dlaczego jako wspólnota nie zmienicie zarządcy?
        2. własność nie ustala inżynier geodezji - własność zapisana jest na księgach wieczystych. Przejrzyj księgi.
        • Gość: J Re: REDUTA to słowo-klucz do zrozumienia problemó IP: 31.179.254.* 25.09.13, 12:01
          > 1. dlaczego jako wspólnota nie zmienicie zarządcy?
          Walczymy. Bronią się rękami i nogami. Nawet UOKiK zajmuje się sprawą.

          >2. własność nie ustala inżynier geodezji - własność zapisana jest na księgach wieczystych. Przejrzyj księgi.
          Źle zrozumiałeś. To była aluzja do tego, że współwłaściciel Reduty jest fachowcem od podziałów gruntu, a mimo to jego firma nie potrafi całymi miesiącami jasno odpowiedzieć członkom zarządzanej wspólnoty, czy pas ziemi od punktu A do punktu B należy, czy nie należy do wspólnoty. Po to mamy zarządcę i po to bierze nasze pieniądze, żeby takie rzeczy wiedział i potrafił jasno odpowiedzieć na proste pytanie w tym zakresie, żeby każdy członek wspólnoty nie musiał się indywidualnie doktoryzować z zapisów KW.
    • Gość: gość Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już nie ma IP: *.gigainternet.pl 24.09.13, 08:41
      "Spóbujemy zainteresować miasto wykupem terenów". A w imię czego ja jako podatnik mam płacić za jakiś o.b.s.r.a.n.y parking na Żabińcu? Są inne pilniejsze wydatki.
    • kflynn Azory: Z innej beczki 24.09.13, 09:06
      Ktoś wie co ma powstać obok stacji BP przy rondzie ofiar, bo już wyburzono tam całkiem spory teren. Blokowisko, Biedronka... Tak z ciekawości szukam i nie mogę znaleźć żadnej informacji więc może ktoś wie coś więcej.
      • Gość: norf Re: Azory: Z innej beczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.13, 10:23
        biurowiec
        • kflynn Re: Azory: Z innej beczki 24.09.13, 10:43
          Tylko jeden. Przyznam że w życiu nie myślałem że tam jest aż tak wielki plac po wyburzeniu tych warsztatów co tam były. A wydaje się tak dużym że przy fantazji dewelopera osiedle się tam i upcha...
      • Gość: vanReck Re: Azory: Z innej beczki IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.13, 21:41
        Lidl
    • Gość: MN Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już nie ma IP: *.4.ftth.classcom.pl 24.09.13, 09:19
      A przewodniczący Dzielnicy jest kretynem czy takiego udaje ? Co ma ZIKiT do dróg osiedlowych ? Ano nic ...
    • czeresnik Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już nie ma 24.09.13, 09:26
      „Spróbujemy też zainteresować miasto wykupem tych terenów, bo na Żabińcu sytuacja komunikacyjna jest z roku na rok coraz bardziej dramatyczna” — dramatyczne to jest stwierdzenie tego pana! Miasto miałoby wykupywać teren, aby mieszkańcy osiedla mieli gdzie parkować? Niedoczekanie! Miasto nie ma pieniędzy na remonty chodników, nie ma pieniędzy na wykup terenów pod parki i zieleńce, a tu ktoś chce pod parking wykupywać.

      Niech mieszkańcy się zbiorą i wystąpią z inicjatywą zakupu terenu i budowy parkingów podziemnych. Na południe od osiedla jest dużo pustych terenów, jest to więc bardzo dobre miejsce na taki parking.
      • Gość: Mońia Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.13, 15:57
        Buraków to nie dotyczy
    • Gość: WTF? Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: 95.141.29.* 24.09.13, 09:27
      >Spróbujemy też zainteresować miasto wykupem tych terenów, bo na Żabińcu sytuacja komunikacyjna jest z roku na rok coraz bardziej dramatyczna

      Jak ja w innej części miasta potrzebowałem garaż, to zapłaciłem ze swoich. Dlaczego miasto ma sponsorować mieszkańcom miejsca? Niech płacą albo parkują gdzie indziej.
    • Gość: OŚĆ Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już nie ma IP: *.net.cybernetwmw.com 24.09.13, 09:53
      No OK, że trzeba dla siebie wykupywać miejsce parkingowe kupując nowy blok to wiadomo, ale czy to oznacza że jeśli raz do roku ktoś przyjedzie mnie odwiedzić to mam od razu wykupić dwa miejsca żeby jedno stało puste skoro coś takiego jak parkingi ogólnodostępne to mrzonka naszych czasów? Rozumiem że inni nie mają znajomych którzy ich odwiedzają albo chętnie proponują im zostawić auto pod miastem i sami jadą ich odebrać...
      • Gość: krakus Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.free.aero2.net.pl 24.09.13, 11:21
        Ależ na to jest bardzo proste rozwiązanie. Na osiedlu, na który mieszkałem byłem właścicielem zarówno określonego miejsca parkingowego (wykupione "dla siebie") ale i udziałowcem osiedlowego ogólnodostępnego parkingu.
        Tylko że to proste rozwiązanie też wymaga zapłacenia (choćby za teren). Niektórzy wolą rozwiązania jeszcze "prostsze". Czyli jakoś to będzie, a jak nie będzie to napiszemy do mediów żeby Miasto nam kupiło parking. Bo myśmy już za mieszkanie zapłacili i za samochód też - więc Miasto ma nam zapewnić miejsce do parkowania tego samochodu koło tego mieszkania.
        • kflynn Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni 24.09.13, 15:00
          Ależ jak najbardziej. Tylko to jest problem o którym mało kto pamięta a na który uwagę zwrócił przedmówca. Nie można tematu spłycać czy sprowadzać do wykupu pojedynczego miejsca postojowego i na tym koniec. Parking ogólnodostępny dla mieszkaniowców za który płacą na taką okoliczność jak najbardziej tak, tylko żeby ktoś o takim parkingu też pomyślał planując nową inwestycję. A z tym krucho.
          • Gość: krakus Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.13, 15:17
            Gdyby kupujący nie podchodzili do zakupu mieszkania i parkowania samochodu(ów) na zasadzie "jakoś to będzie" - to developer nie oferujący odpowiedniej ilości miejsc ogólnodostępnych plus dla mieszkańców nie sprzedałby nic lub prawie nic.
            A patrząc po zastawionych na nowych osiedlach wszelkich skrawkach dróg, chodników a czasem i trawnikach widać, że podejście "jakoś to będzie" jest podejściem dominującym. Po co więc developer ma podnosić cenę mieszkania (żeby mieć środki na wybudowanie ogólnodostępnego parkingu z wystarczającą ilością miejsc parkingowych) skoro w takiej sytuacji klient pójdzie do developera który obok wybuduje mieszkania o 200 zł tańsze (bo bez parkingów)?
            • kflynn Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni 24.09.13, 15:19
              Fakt, "dziadostwo" developerów to jedno, ale wychowane na piersi klientów którzy podchodzą do kupna mieszkania jak... właściwie nie wiem jak do czego, ale z pewnością bez należytej uwagi odnośnie wszystkiego co poza drzwiami własnego lokum tego mieszkania także się dotyczy (parkingi, infrastruktura, dojazdy, umowy...)
              • kflynn Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni 24.09.13, 15:22
                Można wręcz odnieść wrażenie że większą uwagę ludzie przykładają do zakupu nowego telewizora w markecie niż wszystkiego co dotyczy ich najdroższego jakby nie było zakupu w życiu którego ot tak się nie wyrzuca jak się zepsuje i kupuje nowe.
                • Gość: krakus Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.13, 15:47
                  Zakup to dopiero początek. Czytałem już wpisy pełne oburzenia (i pisane niestety na poważnie) - że jak to? Przecież KUPIŁ mieszkanie, i to jest JEGO mieszkanie - więc jak ktoś ma prawo od niego/niej płacenia jakiegoś CZYNSZU wymagać.

                  A oczywiście używając słowa "czynsz" mieli na myśli opłaty administracyjne.
                • Gość: Helmut Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.static.chello.pl 24.09.13, 20:35
                  Obserwowałem kolegę jak kupował mieszkanie. Nawet byłem w temacie i mu radziłem trochę. Wszystkie rady zignorował a raczej miał nawet kontrargumenty! Skończyło się na mocnym napaleniu bo inni mu wykupią :) Nieczuły był na nic! Patrzył TYLKO na cenę.
                  Ludzie, szczególnie tacy którzy nigdy nie mieszkali w bloku nie wiedzą co to jest opłata eksploatacyjna, zarządca, problemy nieruchomości wspólnej...
        • Gość: lukasz Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.Franko.Lviv.UA.198.44.194.in-addr.arpa 25.09.13, 11:38
          No ale w tym rozumowaniu przeciez nie ma az tak razacych bledow. Policz, ile podatkow zaplacili Ci ludzie, zarowno kupujac mieszkanie, wykanczajac je, jak i kupujac samochod i jezdzac nim. Na co te podatki placa, po co?
          Mowicie o sytuacji w swiecie, w ktorym placi sie minimalne podatki, nie mam racji?
          • Gość: krakus Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.free.aero2.net.pl 25.09.13, 12:29
            > Na co te podatki placa, po co?

            Na pewno nie na to ani nie po to, żeby Miasto kupowało im obok ich bloku teren (a może jeszcze budowało dla nich darmowy parking).
          • tymon99 Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni 26.09.13, 18:04
            Gość portalu: lukasz napisał(a):

            > No ale w tym rozumowaniu przeciez nie ma az tak razacych bledow. Policz, ile po
            > datkow zaplacili Ci ludzie, zarowno kupujac mieszkanie, wykanczajac je, jak i k
            > upujac samochod i jezdzac nim.

            gdy liczę, ile z tych podatków z jeżdżenia samochodem trafia do miasta, zawsze wychodzi mi zero.
      • tymon99 Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni 26.09.13, 23:13
        a kto przy zdrowych zmysłach kupuje mieszkanie w nowym bloku?
    • Gość: lukasz Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już nie ma IP: 195.88.251.* 24.09.13, 09:59
      No rzeczywiscie straszne:) Idac tokiem rozumowania mieszkancow miasto powinno wykupywac kazdy skrawek ziemi na ktorym dotychczas parkowaly auta, a prywatny wlasciciel postanowil skorzystac z prawa wlasnosci...

      Zatem niech miasto wykupi dziki parking kolo Politechniki bo przez ostanie pare lat studenci parkowali tam przeciez za darmo!!!!??? Wiec jak WLASCICIEL smial zamknac parking????

      Pewnie takich przykladow jest wiecej. Coz zrobic, mieszkancy zabinca i tak mieli 10 lat darmowego parkingu na cudzym prywatnym terenie i niech sie ciesza, ze przez 10 lat zaoszczedzili pare zlotych. Jak chce sie miec pewne miejsce parkingowe to trzeba kupic garaz, albo placic 120 za miejsce za pacholkiem. Nikt nie powiedzial, ze posiadania auta gwarantuje bezplatny parking w miescie.

      Jest jeszcze jedno rozwiazanie: sprzedac auto i przesiasc sie do Zbiorkomu albo na rower:) Parking nie potrzebny a 120zl w kieszeni!

      A miasto niech lepiej zajmie sie wykupem terenow pod tereny zielone, bo to jest bardziej potrzebne niz bezplatne miejsca parkingowe.
    • Gość: bzzyk Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już nie ma IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.13, 10:04
      Trzeba myśleć pozytywnie! Panowie deweloperzy mogli tam "strzelić" następny "apartamentowiec", a oni ludzcy ludzie tylko parking. Poważniej - tak to jest gdy kupuje się nieruchomość budowaną na podstawie WZtki. Nikt nie wie co z chwilę powstanie obok. Tak jak w starym porzekadle "chytry traci dwa razy" (mowa o mieszkańcach).
      • Gość: gbr [...] IP: *.mmds.pl 24.09.13, 11:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: krakus Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.free.aero2.net.pl 24.09.13, 11:29
          Skoro wynajmują mieszkanie Z MIEJSCEM PARKINGOWYM - to chyba problemu nie mają?
          A jeżeli wynajmują mieszkanie zakładając, że z samochodem "jakoś to będzie" - to czego niby oczekują? I do kogo mają pretensje?

          PS. 2,5 tys? Naprawdę dla Ciebie to jest tak wielka kwota, że zakładasz iż inni takiej kwoty na oczy nie widzieli?
          • Gość: Pengos Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.ip.netia.com.pl 24.09.13, 11:33
            > Skoro wynajmują mieszkanie Z MIEJSCEM PARKINGOWYM - to chyba problemu
            > nie mają? A jeżeli wynajmują mieszkanie zakładając, że z samochodem "jakoś
            > to będzie" - to czego niby oczekują? I do kogo mają pretensje?

            Do tego, skoro wynajmują za 2,5tys. (widocznie taki mają kaprys, by większy metraż wynajmować) to nie zaboli ich dodatkowe 120zł. A jeśli po opłaceniu mieszkania ledwo im starcza na życie, to chyba nie potrafią planować budżetu domowego. Jak się auto zepsuje i trzeba będzie zapłacić 5tys. to pójdą mieszkać pod mostem?
        • Gość: x Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.13, 11:46
          Wynajem ma tę zaletę, że w przypadku spadku atrakcyjności danej okolicy można stosunkowo szybko zrezygnować z danego mieszkania i znaleźć inne. Wynajmować mieszkanie za 2,5k bez miejsca postojowego? Ech...
      • Gość: boom blok wielkosci parkingu? IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.13, 21:08
        Jak na działce wielkości parkingu mieliby ci straszni deweloperzy postawić blok?

        Ciekawe jest kto płacił za położenie kostki na tym parkingu... Pytanie czy spółdzielnia mieszkaniowa za pieniądze mieszkańców czy 7 właścicieli działki?
    • Gość: sdfsgs Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już nie ma IP: *.ists.pl 24.09.13, 10:15
      Jak to zainteresować miasto wykupem? Przecież to jakaś paranoja żebym ja płacił za czyjeś miejsca parkingowe, bo miasto nie potrafi zmusić deweloperów do ujęcia ich w projekcie!
    • Gość: Kara_Thrace Żabiniec IP: 213.25.22.* 24.09.13, 10:25
      Dwa lata mieszkałam na Żabińcu i widzę, że wyprowadziłam się w samą porę.
      Pomijając kwestię nieszczęsnego parkingu, to w ogóle jest absurd co się na tym osiedlu wyprawia (a niby taka świetna okolica). Nie wiem co za mistrz pomyślunku zaplanował ogromne osiedle z JEDNĄ drogą wyjazdową. A kolejny wydał zgodę na wybudowanie następnych czterech bloków. Zeszłej zimy sam wyjazd z osiedla w godzinach popołudniowych zajmował pół godziny.
      Dużo cierpliwości i wyciągania wniosków z własnych błędów życzę wszystkim zmotoryzowanym, którzy zdecydowali się na zakup mieszkania na Żabińcu.
      • Gość: abc Re: Żabiniec IP: *.ists.pl 24.09.13, 11:24
        To są właśnie problemy przyspawanych do samochodu.
        Naprawdę współczuję wam
        • Gość: cba Re: Żabiniec IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.13, 22:03
          Gość portalu: abc napisał(a):
          > To są właśnie problemy przyspawanych do samochodu.
          > Naprawdę współczuję wam

          Wzajemnie. Uwierz, że szczerze współczujemy brnącym w śniegu i deszczu na piechotę.
    • Gość: Pengos Kupujcie dalej klitki w betonowych twierdzach IP: *.ip.netia.com.pl 24.09.13, 11:17
      Tak to już jest. Ludzie rzucają się na paskudne blokowiska, w których zabetonowano każdy centymetr kwadratowy, jedynym widokiem z okna jest kibel sąsiada w bloku odległym o 8 metrów, ulice mają taką szerokość że dwa rowery ledwo mogą się minąć a miejsc parkingowych jest tyle jakby projektowano osiedle w latach 50. ubiegłego wieku.
      Wszystko tylko dlatego, że ktoś rzuci hasło "Ludzie, nie płaćcie za wynajem, dołóżcie trochę i będziecie na swoim!"
      I głupi ludzie w to wierzą, kupując takie dziadostwo za kwotę kilkakrotnie przekraczającą wartość...
      A potem płacz - bo cwaniaki budujące te klitki chcą wycisnąć jeszcze więcej z biedaków...
      • Gość: boom Re: Kupujcie dalej klitki w betonowych twierdzach IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.13, 20:42
        Jak chcesz się wypowiadać to dobrze byłoby wiedzieć o czym się pisze. Akurat Żabiniec jest jednym z pierwszych nowych osiedli w Krakowie, jeszcze budowanym nieco "po staremu". Czyli odległości i przestrzenie pomiędzy blokami są bardzo duże w porównaniu z obecnie budowanymi i wybetonowanymi osiedlami w Krakowie. Na Żabińcu jest wyjątkowo dużo zieleni, także tekst o betonowych klitkach tak trochę śmiesznie w kontekście tego osiedla brzmi.
        • Gość: Pengos Re: Kupujcie dalej klitki w betonowych twierdzach IP: *.static.chello.pl 24.09.13, 22:38
          > Jak chcesz się wypowiadać to dobrze byłoby wiedzieć o czym się pisze.
          > Akurat Żabiniec jest jednym z pierwszych nowych osiedli w Krakowie,
          > jeszcze budowanym nieco "po staremu". Czyli odległości i przestrzenie
          > pomiędzy blokami są bardzo duże w porównaniu z obecnie budowanymi

          Tak, wiem - zdarza mi się tam podjechać. Ale mimo że budowane, to drogi i parkingi ma już na nową modłę - czyli wąskie i ciasne. Dojazd - koszmar, czyli jedna jedyna droga na wielkie osiedle i zupełnie bezsensowne przedzielenie drogi barierkami, by przypadkiem nie można było przejechać inaczej niż objeżdżając całe osiedle.

          > Na Żabińcu jest wyjątkowo dużo zieleni, także tekst o betonowych klitkach tak
          > trochę śmiesznie w kontekście tego osiedla brzmi.

          Nie przesadzajmy z tym "wyjątkowo dużo zieleni". Owszem, przestrzenie są spore - i to się chwali. Ale komunikacyjnie jest to koszmar - może nie aż taki jak np. Górka Narodowa, ale i tak fatalny.
    • Gość: wenge Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.13, 11:49
      Tak się kończy realizowanie nowej zabudowy mieszkaniowej z uznaniowym (zależnego od "widzi mi się") wydaniem "wuzetki", w żaden sposób nie przystającej do dzisiejszych realiów życia. Zabudowa powinna uwzględniać co najmniej 1 stanowisko postojowe na lokal mieszkalny i 2 na lokal usługowy. A dzisiaj wygląda to czasem tak jak w czasach budowy NH.
      Tutaj podejrzewam jednak przekręt budowniczych osiedla, a dzisiejszych właścicieli parkingu, którzy wskazali w WZiZT omawiany parking jako miejsce realizacji potrzeb parkingowych osiedla, ale nie sprzedali go wraz z nim, zapewniając sobie źródło dzisiejszego dochodu.
      Teren nie zmienił swojego przeznaczenia, dalej jest parking (i będzie musiał być!), jest tylko kwestia jego własności i sposobu korzystania z niego.
      Pikanterii dodaje fakt, że wybudowany został ze środków "budowy osiedla", a więc właściciele mieszkań za jego budowę już zapłacili.
      Cwani Ci inwestorzy!
      A dla kupującego mieszkanie przestroga, aby dokumentację oglądać dokładnie i prawem Murphy'ego przewidywać, że jak coś jest niedopowiedziane, to na pewno jest skierowane przeciwko niemu.
      • Gość: rafal Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.ists.pl 24.09.13, 11:55
        >Pikanterii dodaje fakt, że wybudowany został ze środków "budowy osiedla", a więc właściciele >mieszkań za jego budowę już zapłacili.

        :)) Dobrzy żart
        Parkowali 10 lat i za to już nie zapłacili
        • Gość: wenge Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.13, 13:17
          Osiedle nie powstałoby bez tego parkingu. Inwestor doskonale wiedział sprzedając mieszkania bez cząstkowego udziału w działce na której znajdował się parking budowany pod wymagania WZiZT, że zachowując prawo własności do parkingu, robi nowych właścicieli mieszkań w bambuko. Mając własnościowe prawo do parkingu, może dowolnie nim dysponować (pod warunkiem, że dalej to będzie parking). Tylko czy, z chwilą powstawania osiedla, kupujący mieszkania wiedzieli o tym, że parking który powstał dla potrzeb "osiedla" nie jest jego własnością? Czy w takim przypadku nie zastanowiliby się nad zakupem lokalu, pozbawionego swobodnego (i w wystarczającej ilości) dostępu do miejsc parkingowych?
          Jestem przekonany, że w "planach sprzedażowych mieszkań" parking ten, nigdy nie był prezentowany jako własność innego podmiotu, tylko jako część osiedla.
          Taki manewr nazywamy "kiwaniem".
          Jeszcze raz, świadczy to o potrzebie ograniczonego zaufania i szczególnej analizie umów tego, co się kupuje.
          • kflynn Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni 24.09.13, 14:56
            Hmm, czy ta wiedza zmieniłaby preferencje zakupu mieszkania w tamtym miejscu. Śmiem wątpić. Ludzie do dziś nie patrzą na warunki infrastruktury wokół przyszłego mieszkania, a co dopiero wtedy. Ludzie do dziś nie potrafią zrozumieć że obecnie kupno mieszkania trzeba rozpatrywać także z tematem miejsca na samochód jako integralną częścią zakupu, a nie że ot tak sobie po prostu "będzie".
            • Gość: wenge Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.13, 16:17
              Biorąc pod uwagę gorączkę zakupów tamtego okresu, preferencji zapewne by nie zmieniła. Dzisiaj tym bardziej, nic specjalnie nie da się zrobić. Jest to tylko nauczka dla przyszłych nabywców, do czego zdolny jest inwestor. Porównując z Leopardem, ten problem to i tak betka.
          • Gość: krakus Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.13, 15:07
            > Tylko czy, z chwilą powstawania osiedla, kupujący mieszkania wiedzieli o tym,
            > że parking który powstał dla potrzeb "osiedla" nie jest jego własnością?

            Ależ oczywiście że wiedzieli, a przynajmniej przy minimum wysiłku mogli wiedzieć. W każdym akcie notarialnym zakupu mieszkania masz DOKŁADNIE wymienione działki, których stajesz się współwłaścicielem. Ba - czasem są to wręcz odrębne umowy: na mieszkanie, na udział w parkingu i np. na wydzielone i oznakowane miejsce parkingowe.
            Wystarczy czytać umowy ...


            ... czegóż ja oczekuję ...
      • Gość: żabińczyk Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.13, 19:10
        Czytam wpisy od początku i wreszcie taki, który moim zdaniem jest najbliższy prawdzie, a mieszkam na tym osiedlu od 15 lat! ( Mieszkania wtedy wcale nie były tu takie tanie i to nie cena, ale dobra lokalizacja decydowała często o zakupie)
        Obawiam się, iż niestety ja i inni sfinansowaliśmy bezwiednie wykończenie czyjegoś parkingu nawet o tym nie wiedząc,tak jak (co oczywiste) sfinansowaliśmy wykończenie pozostałych części wspólnych.
        Taki jest efekt złego prawa, które cwani deweloperzy mogą łatwo obejść i zrobić na tym interes.
        Nie powinno być zgody na budowę bloków bez zapewnienia koło nich miejsc parkingowych i prawo własności poszczególnych osób nie ma tu nic do tego, decydować powinny względy urbanistyczne i prosta kalkulacja, iż większość jeździ dziś swoimi samochodami.

        • Gość: wenge Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.13, 01:33
          Mogę tylko współczuć, bo inwestor od początku i z premedytacją planował ten "kiwający" manewr. Prawo jak w większości przypadków nie nadąża za dzisiejszymi realiami, a "wrodzona" polska przypadłość rządzi się naczelnym hasłem "omijaj prawo".
          Jeżeli budowa parkingu na "cudzym terenie" rzeczywiście wykonana została ze środków osiedla ( można to sprawdzić w dokumentacji kosztowej inwestycji) - sugerowałbym jego częściowe (lub całościowe) rozebranie. Co prawda to tylko pójście "na udry" (w dodatku kosztowne!), ale napsuje też krwi "inwestorom" i może zmusi do logicznej ugody.
          Myślę jednak, że nie na darmo "inwestorzy" o temacie przypomnieli sobie "po latach", przez co wykonanie takiego ruchu w świetle prawa może stać się niemożliwe. Myślę też że "inwestorzy" zadbali również o stosowne udziały "dla siebie" w drogach dojazdowych które mają do dzisiaj, bądź przekazali drogę gminie, bo inaczej nie mogliby dojechać do "swojej działki".
          Naprawdę współczuję i życzę szczęścia w tej "wojnie", bo to jest wojna, w której startuje się z przegranej pozycji!
        • Gość: mTi Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: 178.209.42.* 26.09.13, 12:11
          masz w 100% rację, mieszkańcy (i ja również) nie tylko przez te wszystkie lata ułożyli tam kostkę brukową, ale też płacili za odśnieżanie, sprzątanie i dbanie o ten kawałek nie swoich działek, ba nawet przedwczoraj widziałem jak Pani sprzątająca zamiata tam liście.

          Sytuacja niestety w zależności od tego do kogo należy droga, oraz działki zlokalizowane pod transformatorami, może być patowa, gdyż jeśli mieszkańcy zaprotestują może się okazać, że na początku drogi powstanie szlaban, albo co gorsza, zostaną wypowiedziane umowy o dzierżawę terenów pod stację trafo.
    • Gość: mdk Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już nie ma IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.13, 12:10
      no i? od kiedy to właściciel terenu ma udostępniać go za darmo każdemu? nie po to jest się posiadaczem czegoś , żeby robić innym prezenty w postaci miejsc parkingowych. wykupieniem terenu powinien zająć się inwestor w momencie stawiania bloków czy budowy dróg dojazdowych. z tego wynika, że szefostwo firmy Reduta niezbyt dogadało się z właścicielem, ewentualnie miała miejsce samowolka budowlana
      • Gość: jan Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.ip.netia.com.pl 24.09.13, 12:38
        jeden trafny post.. parking wybudowany za pieniądze ludzi którzy kupili mieszkanie teraz ma zostać źródłem do zarabiania pieniędzy dla spryciarzy.. ciekawe kto utrzymuje trawnik za parkingiem? bo może za to też płacą mieszkańcy choć to nie jest ich własność..?
        czy w opłacie 120zł/mc będzie zapewnione odśnieżanie w zimie tego parkingu??

        Inną sprawą jest to że ktoś wydał pozwolenie na wybudowanie bloków w miejscu które wcześniej miało być w zamyśle zieloną częścią krakowa.. powstały 4 małe bloki i 1 gigant (podobno inwestor miał wybudować alternatywny wyjazd z osiedla a do dzisiaj tego nie ma) - jeden wyjazd z osiedla nie przyjmie takiej ilości dodatkowych mieszkańców.. trochę to chore.. podobnie jest zresztą na osiedlu 2 pułku lotniczego..ehh
        • Gość: BNM Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: 95.141.29.* 24.09.13, 12:57
          jeden trafny post.. parking wybudowany za pieniądze ludzi którzy kupili mieszkanie teraz ma zostać źródłem do zarabiania pieniędzy dla spryciarzy

          Nie spryciarzy, tylko właścicieli. Jak się nie podoba to możesz od nich te tereny odkupić, i udostępnić mieszkańcom bezpłatnie (jednocześnie ponosząc dodatkowe koszty w postaci podatku od nieruchomości).
          • Gość: Bronio Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.rz.izeto.pl 24.09.13, 14:22
            Chyba źle interpretujesz. Wydaje się,że ci właściciele przedstawiali ów parking jako integralną część osiedla, na którym budowali i sprzedawali mieszkania. Czy myślisz,że ławo jest sprawdzić w odpowiednich urzędach do kogo należy teren ? Ten parking przecież nie był za płotem i kupujący mieli prawo pomyśleć, że wszystko jest OK. A, że został on wybudowany za pieniądze kupujących mieszkania też wydaje się oczywiste,ale nie da się raczej tego udowodnić. Pośrednicy też przecież robią swoje i nie powiedzą wszystkiego. Tylko ja miałem takie szczęście, że pośrednik odradził mi zdecydowanie kupno mieszkania na Żabińcu z różnych względów o których tu nie ma sensu pisać. A wówczas (rok 2006) Żabiniec był bardzo modny. Ale miał rację. To miejsce, to jak widać wiele kłopotów.

            Gość portalu: BNM napisał(a):

            > jeden trafny post.. parking wybudowany za pieniądze ludzi którzy kupili mies
            > zkanie teraz ma zostać źródłem do zarabiania pieniędzy dla spryciarzy

            >
            > Nie spryciarzy, tylko właścicieli. Jak się nie podoba to możesz od nich te tere
            > ny odkupić, i udostępnić mieszkańcom bezpłatnie (jednocześnie ponosząc dodatkow
            > e koszty w postaci podatku od nieruchomości).
            • Gość: krakus Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.13, 15:10
              > Chyba źle interpretujesz. Wydaje się,że ci właściciele przedstawiali ów parking
              > jako integralną część osiedla, na którym budowali i sprzedawali mieszkania. Cz
              > y myślisz,że ławo jest sprawdzić w odpowiednich urzędach do kogo należy teren ?

              Po co sprawdzać w urzędach? Wszystko masz na tacy podane w umowie notarialnej.
              Albo nie masz - czyli nic Ci do tego.
              • Gość: Bronio Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.rz.izeto.pl 24.09.13, 16:24
                Gość portalu: krakus napisał(a):

                > > Chyba źle interpretujesz. Wydaje się,że ci właściciele przedstawiali ów p
                > arking
                > > jako integralną część osiedla, na którym budowali i sprzedawali mieszkani
                > a. Cz
                > > y myślisz,że ławo jest sprawdzić w odpowiednich urzędach do kogo należy t
                > eren ?
                >
                > Po co sprawdzać w urzędach? Wszystko masz na tacy podane w umowie notarialnej.
                > Albo nie masz - czyli nic Ci do tego.

                W świetle prawa to własnie tak jest, ale mimo wszystko zahacza ta sytuacja o cynizm. A cynizm per saldo zawsze szkodzi. Prawo dla ludzi czy ludzie dla prawa ? Z drugiej strony to też moda na Żabiniec, a każda moda to coś co odbiera rozum. Jak napisałem, mnie przed tą moda uchronił przed paru laty uczciwy pośrednik odradzając Żabiniec jako zasadę.
                • Gość: krakus Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.13, 17:38
                  Ale jakie "w świetle prawa"? Jakie "prawo dla ludzi czy ludzie dla prawa"?

                  Ludzie po prostu nie czytają tego, co podpisują - tak było, jest i będzie.

                  Na osiedlu gdzie mieszkałem po sąsiedzku miała być budowana droga. Zawiązał się komitet protestacyjny, bo "nie wiedzieliśmy", bo "wpycha się pod okna" i temu podobne bzdury. Przyszli do mnie - przeczytałem, stwierdziłem że pod kłamstwem się nie podpiszę. Niemal się zagotowali: jakie kłamstwo?! Ano takie, że nie wiedziałem że będzie tu kiedyś budowana droga. Wielkie oczy - a niby skąd wiedziałem?! Ano z mapki dołączonej do aktu notarialnego. Do KAŻDEGO aktu notarialnego KAŻDEGO nabywcy mieszkania na tym osiedlu. Czyli co, nie wiedzieli co podpisali?

                  Państwo nie może za każdym posłać niańki żeby za każdego wykonywała PODSTAWOWE czynności - bo jak ktoś wtopi to zaraz wina Tuska. Albo Buzka. Bo nie ochronił przed głupotą.

                  Sorry, ale za WŁASNA głupotę trzeba płacić SAMEMU. A nie oczekiwać, aby inni robili zrzutkę.
            • Gość: Helmut Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.static.chello.pl 24.09.13, 20:40
              ojej, akurat nie muszą sprawdzać wszystkich nieruchomości dookoła. WYSTARCZY że wiedzą gdzie sięga ich działka!!! Wszystko poza ich działką nie jest ich.
              BTW posiadacz to coś innego niż właściciel.
    • Gość: gbr inwigilacja zainteresowanych? IP: *.mmds.pl 24.09.13, 13:12
      szkoda że temu kto to napisał brakuje cywilnej odwagi żeby sie podpisać swoim IP :)

      Witam,
      piękną reklamę robi Państwu jeden z pracowników obrażając ludzi z firmowego internetu na dużym publicznym portalu: forum.gazeta.pl/forum/w,409,147070596,147070596.html?v=2&f=409&w=147070596&a=147070596&wv.x=0

      Gratuluję reklamy - to chyba nie jest pracownik działu PR :)

      Pozdrawiam


      ________________________________________
      Australia's unelected PM K Rudd cheats in 1st live debate and still loses debate.
      • Gość: krakus Re: inwigilacja zainteresowanych? IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.13, 15:12
        Nie wiem, kto to napisał - ale widać pomogło. Pierwszy wpis bez rynsztokowych bluzgów.
    • Gość: gość portalu A radni krakowscy dalej udają, że nie widzą, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.13, 13:23
      że jeżeli nie uchwalą szybko wskaźnika ilości miejsc parkingowych na mieszkanie w każdej inwestycji, to będzie coraz gorzej?

      Ciekawe, kiedy w końcu powieszą kogoś odpowiedzialnego za wydawanie pozwoleń na budowę w Krakowie i okolicach - starostwa należałoby wyczyścić z obecnie tam pracujących do zera.
      • Gość: wini Re: A radni krakowscy dalej udają, że nie widzą, IP: 195.150.224.* 24.09.13, 18:39
        Gość portalu: gość portalu napisał(a):

        > że jeżeli nie uchwalą szybko wskaźnika ilości miejsc parkingowych na mieszkanie
        > w każdej inwestycji, to będzie coraz gorzej?

        Przecież liczba miejsc parkingowych się NIE ZMIENIŁA. Tylko teraz trzeba ...ojojojoj... płacić. Straszne.
        Wpisane miejsca parkingowe nie dotyczą bezpłatnych miejsc parkingowych tylko MIEJSC PARKINGOWYCH.
    • Gość: ~krzak Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już nie ma IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.13, 14:05
      www.facebook.com/pages/Oddajcie-parking-%C5%BBabi%C5%84cowi/631555153531220?skip_nax_wizard=true
    • Gość: posesjant Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już nie ma IP: *.wszib.edu.pl.89.96.217.in-addr.arpa 24.09.13, 14:49
      Ja pitole...typowe gadanie przybyłych do miasta, że od zawsze parkowali. Jakim trzeba być głupim, żeby publicznie tak się wypowiadać.
      Teraz właściciel zakończył ich korzystanie z cudzej własności i tyle.
    • Gość: alejaja Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już nie ma IP: 151.193.120.* 24.09.13, 15:54
      :D ooo :F w koncu wiem co tam sie stalo :P bylem w zeszly weekend i sie zdziwilem :D masakra ;D ja i tak uwazam ze Krakowie nie oplaca sie kupowac mieszkan :D za 350-450k to ja mam piekny domek w za krakowem i nie smaze sie w tych spalinach, nie kloce z wiecznie wkurzonymi ludzmi. Kazdy podejmuje swoja indywidualna decyzje gdzie mieszka, jednak osobiscie twierdze ze mieszkanie w Krakowie procz wygody dojazdu do pracy nie ma zadnej zalety :D Jest tyle pieknych terenow wokol miasta, po co sie uzerac :D
      • htoft Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni 24.09.13, 16:55
        Gość portalu: alejaja napisał(a):

        > za 350-450k to ja mam piekny domek w za krakowem i nie smaze sie w tych spalin
        > ach, nie kloce z wiecznie wkurzonymi ludzmi.

        Za to fundujesz smród swoich spalin mieszkańcom Krakowa + korzystasz z ogromnych inwestycji, jakie nie wiadomo czemu krakowscy radni fundują mieszkańcom okolicznych wiosek.
        • Gość: gugcia0 Zabiniec to jest never ending story przekretow i IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.09.13, 18:57
          robienia ludzi w konia.Chcialem tam kupic mieszkanie w 1997 roku ale juz wtedy pachnialo tam dziwnie-pan prezes nie wiedzial jaka bedzie cena koncowa,co bedzie wliczal,co nie wliczal,wlasnie juz wtedy nic nie bylo jasne z parkowaniem,a sam widzialem,ze jest tam problem z dojazdem,do tego juz wtedy czulem,ze bede tam mial klopoty i nie pomylilem sie czytajac potem liczne teksty o tym nieszczesnym osiedlu.Z tego osiedla zrobiono horror,rozsadny czlowiek powinien sie stamtad wyprowadzic,powietrze okropne,dojazd koszmarny,przeladowanie blokami,autami,ludzmi-dramat.Ciesze sie,ze kupilem wtedy kawalek willi w Bronowicach,tam jest wszystko normalnie,nie ma zadnych oplat,wojen o parking.Placi sie 50 zl podatku na rok,to jest wymagane i smieci-35 zl,reszta to moja decyzja,grzeje-place,nie grzeje nie place,ogrodek,spokoj.Ma tu ktos racje z piszacych,ze 100 razy lepszy kawalek domku w Krakowie albo caly domek pod Krakowem.
      • Gość: boom Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.13, 21:14
        > ja i tak uwazam ze Krakowie nie oplaca sie kupowac mieszkan :D
        > za 350-450k to ja mam piekny domek w za krakowem

        Chyba na jakimś zadupiu 40km od Krakowa i to jak się pole po dziadkach odziedziczyło.
        W przyzwoitej odległości od granic miasta tyle to starczy jedynie na 10-arową działkę i na fundamenty.
        • babcia.stefa Re: Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już ni 11.01.14, 11:42
          Kompletna bzdura, za 450 k można mieć domek w Wieliczce. Od dewelopera. Szeregówkę poniżej 400 k.
    • Gość: asia Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już nie ma IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.13, 18:58
      Proponuję zlikwidowac tereny zielone zagrodzone,ponieważ dzieci i tak bawią się na Bobrzeckiej młodzież gra dniami i nocami w kosza na Bobrzeckiej psy też wyprowadza się na Bobrzecką bo u nich na trawnikach jest zakaz.Może ktoś zainteresuje się stanem chodnika po którym jeżdzą mieszkańcy Żabńca przy ulicy Zdrowej.
    • Gość: ParkING Żabiniec: Wczoraj był parking, dziś go już nie ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.13, 19:29
      Nigdzie w konksytucji RP nie ma zapisu, ze mieszkaniec ma miec dostepnosc do bezpaltnego miejsca parkingowego. Jest za to zapis, ze mamy prawo do czystego powietrza. Jak to rozumiec - przestac jezdzic samochodami. Powietrze bedzie czystsze, a mieszkancy nie beda szukali miejsc do prakowania.

      Jakie to proste. Jak drut.
    • flamengista miejsca postojowe to luksus za który trzeba płacić 24.09.13, 19:53
      pora to wreszcie zrozumieć, a nie płakać i domagać się od miasta (czyli nas wszystkich!) prezentów.

      To nie wczesny PRL, gdzie pod blokiem było 6 miejsc parkingowych i zawsze któreś było wolne. Teraz każdy ma auto, ale nie każdy ma miejsce. Kupując auto trzeba od razu wliczyć sobie koszt wynajmu miejsca parkingowego lub zakup własnego garażu. To są oczywiste oczywistości!

      I nie ma co narzekać na rzeczywistość - będzie tylko gorzej. Nie ma nic za darmo.

      PS. 120 złotych miesięcznie za miejsce parkingowe to całkiem rozsądna kwota...
Pełna wersja