Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabierzowie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.13, 12:12
Brawo sąd.
Takich oszustów jak Rafał.K powinno się wyrzucić z tego kraju, najlepiej na antarktyde
    • Gość: JFK Brawo dla Sadu! IP: *.fiberway.pl 27.09.13, 12:18
      Sprawiedliwosci stalo sie czesciowo zadosc! Czy teraz Państwo Szymula nie powinni aby pozwac oszustow o odszkodowanie i zadoscuczynienie? Bo przeciez, to zadna kara, ze musieli oddac nieprawnie zagarnieta nieruchomosc...
      • Gość: grzeczna Re: Brawo dla Sadu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.13, 13:10
        Gratulacje.
        Oszuści pokonani. Warto walczyć.
        • Gość: l czytaj dokładnie IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 13:38
          Jak "pokonani"? Akurat wygrali. Tyle, że tu nie o nich chodziło lecz o ochronę ich wierzycieli, którzy przez sprzedaż domu "na niby" mieli być pozbawieni możliwości odzyskania swoich wierzytelności. Przekręt się nie udał, przy okazji utrato nosa temu, któ kupił do "na niby" a potem chciał być sprytniejszy.
    • gnom_opluwacz Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier 27.09.13, 12:19
      Cóż, sąd uznał rację oszustów, bywa. Z drugiej strony, oszukany, nawet jeśli sam jest oszustem, ma swoje prawa.
      • vonkris [...] 27.09.13, 12:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Ja [...] IP: *.man.poznan.pl 27.09.13, 12:30
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • gnom_opluwacz Re: A tak konkretnie to o czym pier.dolisz? 27.09.13, 12:31
          Tak konkretnie, jakbyś spytał grzecznie, to bym odpowiedział. Ale przecież Ci wcale o to nie chodzi, nieprawdaż?
      • Gość: vbn Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.13, 17:50
        Czytaj ze zrozumieniem, !!!!!
    • zderzenie.szarych.komorek Nie rób tego Antarktydzie ! 27.09.13, 12:21
      Wyślijcie tego oszusta na Białoruś, Kubę lub do Korei Północnej. To wystarczy !
    • Gość: Andrzej No i mają nowe okna IP: *.play-internet.pl 27.09.13, 12:22
      Ile zdrowia stracili przez nieczytanie umów, to sami wiedzą; dobrze chociaż, że skur... , który im to zafundował, poniósł koszty remontu, których już nie odzyska.
      • Gość: l Re: No i mają nowe okna IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 12:32
        Jakie znowuż "nieczytanie umów"? Szymulowa doskonale znała terść umowy, ta zreztą została odczytana przez "jej" zaufanego notariusza i nie ma co do tego żądnych wątpliwości (także ona to przyznała).
        Dobrze, że unieważniono czynność zawartą dla pozoru, źle, że osoby ewidentnie próbujące obejść prawo (żeby uchronić dom spod egzekucji za ogromne długi wobec banków) wyszły teraz na "zwycięzców".
        • vonkris Re: No i mają nowe okna 27.09.13, 12:45
          co ty powiesz? sąd w trzech instancjach ustalił ponad wszelką wątpliwość, że umowa była odczytana przez notariusza i znana powódce, ale mimo to przychylił się do jej prośby o unieważnienie umowy??? zaiste interesujące... musisz być nadzwyczaj dobrze poinformowany :)
          • Gość: l Re: No i mają nowe okna IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 12:56
            vonkris napisał:

            > co ty powiesz? sąd w trzech instancjach ustalił ponad wszelką wątpliwość, że um
            > owa była odczytana przez notariusza i znana powódce, ale mimo to przychylił się
            > do jej prośby o unieważnienie umowy???

            Nie, tę kwestię badał sąd w dwóch instancjach, rpzyczyną zaś unieważnienia umowy w żadnym stospniu nie była kwestia odczytania bądź nieodczytania umowy, ta była bowiem od samego początku niesporna w sprawie (sprzedająca wyraźnie przynała, że umowa była odczytana, notariusz zas był "jej" notariuszem, przed którym juz wielokrotnie dokonywała różnych czynności, kupujący zaś żadnej).
            • vonkris uzasadnienie? 27.09.13, 13:02
              podaj sygnaturę a ja chętnie przeczytam jakie było uzasadnienie, bo fakt bezspornego zapoznania się z umową przez powódkę, powinien w zasadzie wykluczyć możliwość jakichkolwiek roszczeń z jej strony
              • Gość: l Re: uzasadnienie? IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 13:05
                a jak myślisz - skąd te wątpliwości zgłaszane w chyba dziesięciu dotychczasowych wątkach na temat tej sprawy przez licznych forumowiczów? I skąd wcześniejszy wyrko sądu w tej sprawie, przed kasacją?
                To, że notariusz odczytał jest niesporne. Trudno też wierzyć w bajeczki o kobiecinie która pomyliła sprzedaż z pożyczką w sytuacji, gdy przez wiele lat pracowąła w burze obsługi klienta i codziennie tłumaczyła ludziom treśc różnych umów. Zaś notariusz był "jej" notariuszem, u któego robiła wcześniej mnóstwo innych umów.
              • gnom_opluwacz Re: uzasadnienie? 27.09.13, 13:06
                > fakt bezspo
                > rnego zapoznania się z umową przez powódkę, powinien w zasadzie wykluczyć możli
                > wość jakichkolwiek roszczeń z jej strony

                ROTFL. Serio, widziałeś kiedyś kodeks cywilny? Jeśli nie, to zapoznaj się w nim w te pędy, najlepiej z pomocą kogoś dorosłego, bo któregoś dnia przyjdzie pan milicjant i żadne tłumaczenia "myślałem, że skoro ten sok stoi na półce, to mogę go sobie wziąć i wyjść" nie pomogą.
                • vonkris Re: uzasadnienie? 27.09.13, 13:13
                  taaaaaa... zamiast konkretów - insynuacje i pieprzenie w bambus... widać wiesz tyle ile przeczytasz w gazecie i usłyszysz od znajomych pozwanego :-) bujaj się
                  • Gość: l Re: uzasadnienie? IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 13:15
                    Czemu z siebie robisz takiego pajaca? Skorzystaj z dobrej rady - zajrzyj do kodeksu cywilnego. Znaleźć go możesz w necie, za pomoca wyszukiwarki.
                  • gnom_opluwacz Re: uzasadnienie? 27.09.13, 13:17
                    Napisał facet, który nie potrafił nawet tekstu w gazecie przeczytać. Chłechłechłe.
                    • Gość: czytelnik Re: uzasadnienie? IP: *.free.aero2.net.pl 27.09.13, 13:28
                      > Napisał facet, który nie potrafił nawet tekstu w gazecie przeczytać. Chłechłechłe.

                      Ty jesteś krok dalej - posiadłeś umiejętność przeczytania. Jeszcze troszkę się poduczysz i będziesz potrafił zrozumieć to, co czytasz. Chłechłechłe.
                      • Gość: JCK Re: uzasadnienie? IP: *.biol.us.edu.pl 27.09.13, 13:34
                        Tak z innej beczki, po co,na końcu każdej swojej wypowiedzi dajesz ten świński kaszel??
                        • Gość: czytelnik Re: uzasadnienie? IP: *.free.aero2.net.pl 27.09.13, 13:37
                          Spytaj opluwacza.
                          Ja go tylko skopiowałem zachowując jego styl w odpowiedzi.
    • Gość: niro Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier IP: *.play-internet.pl 27.09.13, 12:27
      Takiemucw...owi to sąd nie tylko powinien unieważnić akt notarialny. Rafal K. za oszustwo powinien zadośćuczynić kwotą równą 1/2 kwoty wyłudzonej + za stres tym pokrzywdzonym ludziom. Również notariusz nie odczytując, jak mniemam , stronom właściwej i jednoznacznej umowy - powinien za to ' beknąć ".
      • gnom_opluwacz Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier 27.09.13, 12:58
        Dam Ci dobrą radę: jeśli ktoś kiedyś spróbuje Ci okazyjnie sprzedać wieżę Eiffla, albo zaproponuje mailem udział w odzyskaniu pieniędzy zakopanych w Libii przez Kadafiego, to nawet jeśli będziesz BARDZO mocno przekonany, że to świetny biznes - nie zgadzaj się.
    • Gość: jerzytop Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabierzowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.13, 12:32
      Rafał K powinien iść do więzienia i to na długie lata . Jest niczym innym, jak hieną czy pasożytem i tak też powinien być potraktowany . W ogóle dlaczego taki " człowiek " może egzystować w społeczeństwie
      • Gość: l Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 12:34
        Jaką karę proponujesz dla kombinatorów, któzy "na niby" sprzedali mu dom, bo nie chcieli płacić swoich długów a potem udawali oszukanych?
    • Gość: Piotr Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.13, 12:36
      Dlaczego ten Rafal K. nie ma sprawy karnej o oszustwo?
      • Gość: justice Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier IP: *.fbx.proxad.net 27.09.13, 22:14
        Ma i nie jedna
    • leszekzgd Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabierzowie 27.09.13, 12:39
      A co z notariuszem? Jeszcze pracuje?
      • Gość: l Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 13:02
        A czemu miałby nie pracować? Notariusz winny, że dwie strony umowy się zmówiły a potem jedna chciała wyrolować drugą?
      • Gość: olek pomorski Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier IP: *.static.chello.pl 27.09.13, 14:59
        a co notariusz ma do tego? przecież kobieta podpisała umowę, nie rozumiała różnicy pomiędzy słowem "pożyczka" a słowem "sprzedaż"? Tak to każdy może udawać debila. Na zasadzie - wczoraj chciałem kupić to mieszkanie ale dzisiaj to już nie. Pójdę do sądu i powiem że myślałem że to chodziło o najem a nie o sprzedaż. Jeśli ktoś jest nienormalny to powinien zostać ubezwłasnowolniony a jak jest oszustem powinien siedzieć. Skąd notariusz może wiedzieć że strony są w zmowie? Że chodzi o sprzedaż "na niby" po to żeby komornik nie zajął majątku?
    • Gość: gość4 Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier IP: 95.108.118.* 27.09.13, 12:43
      głównym winowajcą jest tutaj notariusz który w tym procederze zagrał na strone oszusta.
      • Gość: l Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 13:01
        Oszuści byli po obu stronach umowy, notariusz zas był zaufanym notariuszem powódki - u niego zawierała różne umowy wcześniej. Kupującego nie znał, bo niby skąd.
        • Gość: justice Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier IP: *.fbx.proxad.net 27.09.13, 22:36
          Pani Szymula notariusza nie znala, bo to Rafal K go "zorganizowal" do je "obskubania ", jak to z kolegami organizowal. Notabene dziennikarze TVNu odwiedzili tego notariusza kilka miesiecy temu w sprawie innego przekretu i tym razem tez nie raczyl odpowiedziec na zadne pytanie zaslaniajac sie tajemnica zawodowa.
    • ergosumek dziwna sytuacja 27.09.13, 12:45
      Mętne to, w końcu pożyczka wyniosla 40.000 czy 120.000? Jeśli 120 tys. to mogła to być sprzedaż, np. z powodu nagłej potrzeby posiadania gotówki, a potem sytuacja sie poprawiła i transakcja została uznana za niekorzystna...Nie czytała umowy? Co tam pisało? Pożyczka, czy sprzedaż? Chyba jest różnica?
      • Gość: l Re: dziwna sytuacja IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 12:58
        W umowie było jasno i wyraźnie napisane, że sprzedaż. Powódka oczywiscie doskonale wiedziała, że to sprzedaż, rzecz w tym, że to miałą być sprzedaż "na niby" - żeby wierzyciele nie mogli egzekwować swoich należności z tego domu. No a potem kupujący zaczął udawać, że się o nic innego nie umawiał i powstał spór.
        • Gość: fdk czyli oszust chciał po prostu oszukać innych IP: *.krdc.pl 27.09.13, 14:30
          oszustów, którzy na koniec okazali się lepszymi oszustami, niezły materiał na film :)
          • gnom_opluwacz Re: czyli oszust chciał po prostu oszukać innych 27.09.13, 14:31
            Choć nie tak efektowny jak np. "The Sting".
        • Gość: gawel<->pawel Re: dziwna sytuacja IP: *.yolau.net 27.09.13, 14:57
          "Powódka oczywiscie doskonale wiedziała, że to sprzedaż, rzecz w tym, że to miałą być sprzedaż "na niby" - żeby wierzyciele nie mogli egzekwować swoich należności z tego domu. "

          Nie wiem jak polskie lewo wygląda, ale w normalniejszych krajach
          nieruchomość kogoś kto ma długi może być obciążona nawet po sprzedaży
          lub wręcz uniemożliwić sprzedaż. Wierzyciele składają odpowiednie zastrzeżenie
          i jeśli ktoś kupi dom obciążony długam, sam bedzie musiał spłacać te długi.
          Dlatego nikt nie kupuje domu bez sprawdzenia takich faktów.
          • gnom_opluwacz Re: dziwna sytuacja 27.09.13, 15:00
            No właśnie. Wszystko wiesz o "normalniejszych krajach" (niby jakich?), ale nie masz pojęcia, że w Polsce są w kodeksie cywilnym przepisy odnoszące się do takich sytuacji.
            • Gość: l Re: dziwna sytuacja IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 15:23
              Gdyby w oderwaniu od kontekstu napisać na tym forum (zgodnie zresztą z prawem i zdrowym rozsądkiem), że notariusz powinien odmówić sporządzenia aktu widząc, że dotyczy czynności pozornej, oburzeniu nie byłoby końca. Zbiegliby się znawcy, którzy gromko by pokrzykiwali, że to skandal, podpierając się z nogi wziętymi przykładami "normalnych krajów" gdzie rzekomo obowiązkiem notariusza jest sporządzić każdy akt zgodnie z życzeniem klientów. A jeśli w Polsce jest inaczej - to dziki kraj i relikty PRL.
              • gnom_opluwacz Re: dziwna sytuacja 27.09.13, 15:31
                Wiadomo. Ale już przywykłem, że to norma.
      • stanluk Re: dziwna sytuacja 27.09.13, 13:42
        To jest mętne ale tylko dla kogoś kto nie umie czytać ze zrozumieniem!!!! Oj chłopie...musiałeś być chyba na wagarach jak przerabialiście ten materiał w szkole....

    • gnom_opluwacz Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier 27.09.13, 12:47
      Dobra. Widzę, że parę osób już się popisało powyżej swoimi umiejętnościami. Pogratulować!

      Natomiast akurat muszę się zgodzić, że wyrok sądu jest bardzo korzystny dla potencjalnych ofiar oszustwa. Nie, nie Szymulów. Ich wierzycieli.

      Historia bowiem w medialnym wydaniu wygląda mniej więcej tak: nic nie rozumiejąca, pokrzywdzona emerytka chce wziąć pożyczkę pod zastaw domu, wykorzystuje to oszust, który wciska jej akt notarialny, na mocy którego sprzedaje dom. Emerytka orientuje się poniewczasie, więc alarmuje media i chodzi po sądach.

      Aha. No tak. Parę drobiazgów, że emerytka jakieś biznesy wcześniej prowadziła, więc nie jest to prosta wiejska kobieta, która u rejenta była ostatni raz jak z bratem miedzę po tatusiu dzielili, że jakieś tam długi były, zostają w medialnej narracji zepchnięte na drugi plan - albo zgoła zupełnie wykrzywione ("sprzedał działkę wartą osiemset tysięcy za trzysta! Skandal!" A że jakaś hipoteka była...)

      No, pewnie jest to możliwe. Tak samo, jak jest możliwe, że facet, który o północy wynosi telewizor ze sklepu z rozbitą witryną jest tak naprawdę właścicielem, zabezpieczającym mienie. A kominiarkę ma tylko dlatego, że noc zimna.

      Natomiast wydaje mi się, że dla każdego, kto ma choć odrobinę pojęcia lub chociaż kontakt z prawem sprawa jest dość oczywista: pani ma długi, których nie spłaci. Wierzyciele zaraz przyjdą i zajmą dom - cóż więc prostszego, jak (przykładowo) mając dom za milion, sprzedać go oficjalnie za dwieście tysięcy w akcie notarialnym i trzysta "pod stołem". Zyskuje kupiec, zyskuje sprzedający (bo dom i tak zabiorą - a przy takiej sprzedaży przynajmniej te trzy stówy, nieoficjalne, zostaną), kto traci? Frajerzy, którzy pożyczyli. No, tyle że coś poszło nie tak, kupiec nie zapłacił pod stołem (bo i niby czemu?), albo po prostu sprzedawca uznał, że za mało dostał - i dalej po mediach latać, jak go pokrzywdzono.

      Na szczęście sąd wykazał się zdrowym rozsądkiem, transakcję uznał za nieważną, więc wierzyciele będą mieli z czego ściągać. I chwałcia, bo to naprawdę nieładnie jest ludzi oszukiwać w taki sposób.
      • Gość: l Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 13:00
        Biznesy prowadził jej mąż (który w piewszej wersji "nic nie wiedział" o całej sprzedaży - zresztą takich zmian wersji było kilka). Ona pracowała długie lata w biurze obsługi klienta gdzie codziennie wielu osobom tłumaczyła treść róznych umów. Opowieści o wiejskiej kobiecinie słabo umiejącej czytać są więc groteskową manipulacją.
        • gnom_opluwacz Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier 27.09.13, 13:09
          O, jeszcze lepiej.
    • gnom_opluwacz Re: twój krakowski IP wiele tłumaczy... 27.09.13, 12:50
      Zrozum, durniu, że prawdziwą ofiarą tego przekrętu mieli paść wierzyciele sprzedających, zaś kupiec może był "uczciwy" względem sprzedających, może nie, ale zwyczajnie brał wraz ze sprzedającymi udział w wyrolowaniu wierzycieli. I to jest najprawdopodobniejsza wersja, nie bajki pt. "ojenyjeny, oszukali mnie głupią".

      Ale Ty i tak tego nie zrozumiesz, bo gdybyś mógł zrozumieć, to byś nie bluzgał na forum.
      • vonkris konkrety... 27.09.13, 12:58
        skoro jesteś tak świetnie poinformowany, to podaj choć jednego wierzyciela który miał zostać wyrolowany - ja sobie sprawdzę czy to prawda, i wtedy możemy poważnie dyskutować... a na razie to po prostu pieprzysz :-)
        • gnom_opluwacz Re: konkrety... 27.09.13, 13:00
          Głuptasku, to nie jest "bycie poinformowanym", a zwyczajna logika. O długach pisano nawet w tych żenujących artykulikach z GW.
        • Gość: l Re: konkrety... IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 13:02
          vonkris napisał:

          > skoro jesteś tak świetnie poinformowany, to podaj choć jednego wierzyciela któr
          > y miał zostać wyrolowany

          A banki próbujące egzekwować swoje nalezności z tego domu? Żarty sobie robisz?
        • gnom_opluwacz Re: konkrety... 27.09.13, 13:04
          Już sama gazetka przyznaje, że jakieś długi były. To co prawda hipoteka, więc w teorii łatwiejsza do ściągnięcia, ale i tak jeśli się policzy, to wychodzi że parę złotych Szymulowie byli winni.

          ============

          Władze gminy Zabierzów zaproponowały rodzinie pomoc prawną, ale małżeństwo jest załamane. - Ten człowiek kupił dom od Rafała K. za 300 tysięcy. Tymczasem biegły sądowy orzekł, że jest on wart 700 tysięcy. Poza tym nieruchomość jest obciążona hipoteką na milion trzysta tysięcy, bo K. wziął kredyt pod jego zastaw na pół miliona. Kto kupuje taki dom? Chyba tylko ktoś, kto jest w zmowie z Rafałem K.? - pyta Wiesław Szymula.

          Cały tekst: krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,12066783,Szukal_halasliwych_lokatorow__teraz_sprzedal_dom.html#ixzz2g5dQ8Z2G

          Bluzgaj se dalej, jak chcesz. I nawet, jeśli masz taki kaprys, dalej się pode mnie podszywaj - robisz z siebie tylko jeszcze większego idiotę.
          • Gość: l Re: konkrety... IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 13:05
            No, chyba troszkę więcej są dłużni, niz ten dom wart.
            • gnom_opluwacz Re: konkrety... 27.09.13, 13:07
              Calkiem możliwe, ale tego się z pisaniny pismaka nie dowiemy. Bo wychodzi, że hipoteki było osiemset tysięcy, a dom warty siedemset, co może oznaczać, że tak naprawdę był warty milion pięćset.

              Choć, zapewne, masz rację - tyle że nie mam pojęcia, jakim cudem Rafał K. zaciągnął wtedy kolejne pięć stówek.
              • Gość: klm Re: konkrety... IP: *.tktelekom.pl 27.09.13, 13:29
                Ale jeśli była obciążona hipoteki i nie spłacali długu, to jakim cudem mogli sprzedać ten dom? Czy banki nie mogłyby wtedy zażądać uznania umowy za nieważną?
                • gnom_opluwacz Re: konkrety... 27.09.13, 15:26
                  Nie, dlaczego? Hipoteka polega właśnie na tym, że - mówiąc w potwornym uproszczeniu - wraz z nieruchomością "sprzedajesz" dług. Z punktu widzenia banku to żadna różnica, kto ma nieruchomość.
                  • Gość: l Re: konkrety... IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 15:32
                    Taki jest zresztą właśnie - co warto dodać - praktyczny sens takiego zabezpieczenia. Wierzytelność się jakby "odrywa" od osoby a wiąże z nieruchomością, która ma jakąś wartość.
                • Gość: goga Re: konkrety... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.13, 13:56
                  dom jest obciążony hipoteka bo rafał k wziął pod jego zastaw pożyczke z banku
          • Gość: czytelnik Czytanie ze zrozumieniem. Trudna umiejętność. IP: *.free.aero2.net.pl 27.09.13, 13:25
            Czy przeczytałeś choć to, co skopiowałeś?
            Tak?
            A czy zrozumiałeś?
            Najwyraźniej nie.

            Przecież w tym, co zalinkowałeś jest wyraźnie napisane kto i kiedy wziął kredyt pod hipotekę.
            Szymulowie? Nie, nie oni. Trzecia osoba, która od Rafała K. kupiła ten dom. I to jego hipoteka została na niego wpisana.

            > robisz z siebie tylko jeszcze większego idiotę.

            Niezależnie kto i pod kogo się podszywa - po zacytowaniu tego "dowodu" w robieniu z siebie idioty bardzo ciężko będzie Ciebie przebić :D
            • gnom_opluwacz Re: Czytanie ze zrozumieniem. Trudna umiejętność. 27.09.13, 13:31
              Uhuhu. A Ty czytałeś? Porównaj sobie kwotę kredytu i hipoteki, 260% to już naprawdę ciut za dużo. Więc całkiem możliwe, że coś było wcześniej.
              • Gość: czytelnik Re: Czytanie ze zrozumieniem. Trudna umiejętność. IP: *.free.aero2.net.pl 27.09.13, 13:47
                A ile to jest według Ciebie w sam raz?
                Jeden kredyt mam z zabezpieczeniem 120% wartości początkowej.
                Drugi 160% wartości początkowej.
                Obydwa złotówkowe, różnią się parametrami (okresem, kwotą itp).

                260%? Może bank uznał, że to bardzo ryzykowny kredyt? :D
                • gnom_opluwacz Re: Czytanie ze zrozumieniem. Trudna umiejętność. 27.09.13, 13:50
                  Na pewno. I przy okazji uznał, że nieruchomość jest warta dwa razy więcej, niż twierdzi w artykule właściciel. Takie banki to ja rozumiem!
            • Gość: l kto tu jest idiotą? IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 13:32
              To ten Rafał K. zadłużył Szymulów tak, że aż musieli "sprzedać" dom?
            • gnom_opluwacz Re: Czytanie ze zrozumieniem. Trudna umiejętność. 27.09.13, 13:40
              Zresztą, niech Ci będzie. Facet wziął nadzabezpieczony kredyt, nieruchomość warta siedemset tysięcy stała się w oczach banku warta dwa razy więcej, no, cuda wianki. W porządku. Ale o JAKICHŚ długach to nawet Gazeta, robiąca z Szymulów świętych pisała:

              Stanisława Szymula, emerytka chora na stwardnienie rozsiane, twierdzi, że szukając alternatywnych źródeł pożyczki (wcześniej zadłużała się w bankach, by kupować leki opóźniające rozwój nieuleczalnej choroby),

              Cały tekst: krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,12066783,Szukal_halasliwych_lokatorow__teraz_sprzedal_dom.html#ixzz2g5lwJELf


              I powiedz, tak szczerze: wierzysz, że osoba, która jakieś-tam pojęcie o prawie jednak miała (wszystko jedno, czy prowadziła firmę, czy tak jak mówi "I" wyjaśniała tam umowy) idzie do notariusza i nie rozumie, że sprzedała dom? Że widzi stojącą jak byk w umowie "sprzedaż" - i podpisuje? Zrozumiałbym jeszcze, gdyby ktoś kobiecie wcisnął na przykład przewłaszczenie na zabezpieczenie, niech będzie, jest to "trudny język prawniczy" - ale kobieta cały czas twierdzi, że miała to być umowa pożyczki.

              Okej. No, jeśli w to wierzysz, mogę tylko życzyć jak największej ilości takich Szymulów na drodze.
              • Gość: czytelnik Re: Czytanie ze zrozumieniem. Trudna umiejętność. IP: *.free.aero2.net.pl 27.09.13, 13:49
                To jest akurat zupełnie inny temat do dyskusji.
                A ponieważ nie znam jej z innego źródła niż media - to i nie stają po jednej czy drugiej stronie.
                • gnom_opluwacz Re: Czytanie ze zrozumieniem. Trudna umiejętność. 27.09.13, 13:52
                  Ja też, toteż nie będę się upierał. Ale jeśli ktoś mi powie, że widział Wielką Stopę, to - nie negując, że jest szansa, iż Wielka Stopa naprawdę istnieje - będę raczej sądził, że to jednak niedźwiedź, czy jakaś inna gadzina z północy.

                  Wersja Szymulowo-Gazetowa naprawdę bardzo kiepsko trzyma się kupy.
                  • Gość: l Re: Czytanie ze zrozumieniem. Trudna umiejętność. IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 13:57
                    Jeszcze dodaj - która wersja, bo jest wiecej niż jedna.
                    Na początku było, że biedna emerytka-analfabetka w tajemnicy przed mężem szukała pożyczki ("na leki" - bo to chwyta za serce i na opiekę nad małym dzieckiem, też chorym). Mąż nic oczwiście nie wiedział. Pytani o to, gdzie się te pieniądze podziały - też nie wiedzieli - były jakieś sugestie z audiotele.
                    Dom miał być jej odziedziczoną po rodzicach ojcowizną - jakiś bardzo stary, prawie zabytkowy.
                    Prześledzenie licznych tekstów na ten temat pokazuje zdumiewające rzeczy.
      • t.t Re: twój krakowski IP wiele tłumaczy... 27.09.13, 14:07
        Obawiam się, że się mylisz. Pierwszym ruchem wierzycieli byłoby wpisanie zobowiązań Szymulów do księgi wieczystej. Nieruchomości z tak obciążoną księgą nikt by nie kupił.
        • gnom_opluwacz Re: twój krakowski IP wiele tłumaczy... 27.09.13, 14:09
          Nie każda wierzytelność jest wierzytelnością hipoteczną.
    • Gość: astaan Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier IP: *.ip.netia.com.pl 27.09.13, 12:56
      BRAWO!! Tylko dlaczego tak rzadko się słyszy o pozytywnych rozwiązaniach takich spraw pamiętam tą sytuację z mediów mówiono że nic nie da się zrobić etc jednak da się i nie było to trudne! Tak powinien działać Sąd a czasy dla przebiegłych bandytów w kołnierzykach się skończą!
    • Gość: friedmat A jakie konsekwencje poniósł notariusz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.13, 13:07
      Jak wiadomo, gdyby nie skandaliczny sposób zawarcia umowy notarialnej do takiego oszustwa nigdy by nie doszło.

      Czy elitarny zawód notariusza nie powinien zostać otwarty poza rodziny prawnicze?
      • Gość: l za co? IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 13:11
        Co konkretnie miało być "skandalicznego" w tym sposobie? Czy możesz odpowiedzieć?

        > Czy elitarny zawód notariusza nie powinien zostać otwarty poza rodziny prawnicz
        > e?

        Jak rozumiem, od dziesięciu lat nie byłeś w Polsce, nie czytałeś polskiej prasy i dlatego do ciebie nie dotarfło, że ten zawód jest dawno otwarty i decyduje państwowy, łatwy egzamin a notariusze nie mają nic do gadania?
      • Gość: gość Zarobił. IP: *.ists.pl 28.09.13, 08:20
        A bo co?
      • Gość: Trzmiel Re: A jakie konsekwencje poniósł notariusz? IP: *.static.chello.pl 28.09.13, 13:43
        friedmat - możesz sam zostać notariuszem, nic nie stoi na przeszkodzie. Trzeba studia zrobić.
    • czeresnik Re: gnom_opluwacz 27.09.13, 13:16
      A twoja lepsza?
      • gnom_opluwacz Re: gnom_opluwacz 27.09.13, 13:17
        Tak. Bo poniżej napisałem, dlaczego sądzę to co sądzę.
    • Gość: a Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabierzowie IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.13, 13:24
      nie kasację tylko skargę kasacyjną szanowi państwo dziennikarze.
    • wowo_32 Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabierzowie 27.09.13, 13:29
      Powinno sie publikowac dane osobowe i zdjecia takich oszustow jak pan K. - ludzie powinni wiedziec z kim maja do czynienia.
    • ergosumek Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabierzowie 27.09.13, 13:43
      Ta historia jest przykładem, jak łatwo kogoś wyciulać, ale kto kogo tu wyciulał, to nie wiadomo, w kazdym razie artykuł jest tendencyjny i przesadnie eksponuje racje pierwotnych właścicieli. Być może obie strony mają swoje za uszami? Prawdopodobnie nie jest to koniec sprawy.
      • Gość: l wiadomo wiadomo IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 13:48
        ergosumek napisał:

        > Ta historia jest przykładem, jak łatwo kogoś wyciulać, ale kto kogo tu wyciulał
        > , to nie wiadomo

        Wiadomo wiadomo. Napierw chodziło o oszukanie wierzycieli, potem jeden z uczestników zmowy próbował wykiwać pozostałych. To akurat jasne.

        > Prawdopodobnie nie jest to koniec sprawy.

        Pewnie, że nie. Chyba nie myślisz, ze ci wierzyciele zapomnieli o swoich wierzytelnościach. Ciekawe czego teraz się dowiemy z "Gazety w Krakowie". Jedno jest pewne - będzie się działo.
    • Gość: ZADOWOLONY Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabierzowie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.09.13, 13:44
      W końcu jakiś sukces wymiaru sprawiedliwości. Szymulowie mieli chyba niebywałego farta że w pierwszej kolejności sprawą zajęły się media, a po drugie, że orzekający Pan Sędzia chyba należy do nielicznej grupy, który coś czytał, uczyli się a na końcu naprawdę zdał egzamin, a nie dostali wszystko na tacy od tatusia.
      Moje pytanie dotyczy tylko jaką rolę gra Notariusz i czy już wymiar sprawiedliwości się nim zajął, czy po prostu jest niewinny i nie wiedział co się dzieje w jego biurze i co podpisuje.
      • Gość: bfs notariusz IP: *.krdc.pl 27.09.13, 15:25
        mógł jedynie postraszyć ich urzędem skarbowym, poinformować o domiarze
        bo sprzedaż była dużo poniżej wartości nieruchomości. Dorośli ludzie przychodzą podpisać umowe kupna sprzedaży, mają to na piśmie, czytają to samodzielnie i czyta to na głos notariusz i jeszcze pyta czy wszystko jest zrozumiałe, tak to wygląda u notariusza :) Jaką rolę tutaj sobie wyobrażasz?
        • Gość: l Re: notariusz IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 15:34
          Jeżeli nawet się domyślał, że sprzedaż może być dla pozoru - jak to chciałby Twój przedmówca udowodnić?
    • cezar85 Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabierzowie 27.09.13, 13:47
      ciekawe czy rafał k zgłosi się po pieniądze do sądu który mu przyznał rację, bo niby przyznał mu rację, ale ostatecznie dom stracił, a nie tak się przecież umawiali
      • gnom_opluwacz Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier 27.09.13, 13:57
        Po pieniądze? Do sądu? A co to, sąd kupował? W tym momencie sytuacja wygląda tak, że żadnej umowy po prostu nie ma. Jeśli Rafał K. dał jakieś pieniądze i ma na to kwity - to je dostanie z powrotem od sprzedającej. Jeśli dał pod stołem i bez kwitów, no to wtedy, he-he-he, jest stratny. Ale płakać nad tym nie będę jakoś specjalnie.
    • Gość: gość Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabierzowie IP: *.multi-play.net.pl 27.09.13, 13:56
      No to teraz Państwo SZ. aby spłacić wraz z odsetkami (które cały czas rosną) pożyczkę Panu X pójdą do banku po kredyt pod zastaw w/w domu. Pocieszające jest tylko to, że cwaniak nie dostał nieruchomości za marną kasę
      • Gość: l Re: Jest wyrok! Szymulowie odzyskali dom w Zabier IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 13:59
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > No to teraz Państwo SZ. aby spłacić wraz z odsetkami (które cały czas rosną) po
        > życzkę Panu X pójdą do banku po kredyt pod zastaw w/w domu.

        Którego oczywiście juz na pewno nie dostaną w sytuacji, gdy ich stare zadłużenie wobec banków prawdopodobnie znacznie przewyższa wartośc tej nieruchomości.
    • ergosumek pozorność oswiadczenia woli?????? 27.09.13, 14:06
      Możliwe, że u podstaw unieważnienia aktu notarialnego legło przyjęcie przez sąd, że oświadczenia woli obu stron były pozorne, czyli, że sie "dogadali" co do pewnych szczegółów pominiętych w akcie.....Tylko kto teraz odda szmal stronie pokrzywdzonej unieważnieniem aktu notarialnego? Nauczka: w tego typu transakcjach cały szmalec powinien przejść przez konto notariusza i tylko do tej wysokości moga byc potem wysuwane roszczenia.
      • gnom_opluwacz Re: pozorność oswiadczenia woli?????? 27.09.13, 14:17
        Przy pozorności naprawdę trudno mówić o pokrzywdzeniu. "Ej, no, Wysoki Sądzie, owszem, umówiłem się, że kupię za ćwierć ceny + ćwierć ceny pod stołem, to gdzie ja teraz tak fajnie zarobię, na kupnie nieruchomości za pół ceny".
    • Gość: operator Rafał K. dzialal zdecydowanie szerzej IP: *.formlessnetworking.net 27.09.13, 14:12
      Tekst linka

      juz sie za niego wzieli tylko pytanie czy siedzi?
      • Gość: gosc Re: Rafał K. dzialal zdecydowanie szerzej IP: *.dyn.optonline.net 27.09.13, 14:48
        Jakie dlugi jezeli dom dostala od rodzicow w spadku. czyzby ten dom nie byl juz splacony tzn bez dlugow hipotecznych?
        • Gość: l Re: Rafał K. dzialal zdecydowanie szerzej IP: *.gemini.net.pl 27.09.13, 14:52
          Nawet w "gazecie" było o ogromnych długach, które mają. Do całej historii zresztą by nie doszło, gdyby właśnie nie to. A co do opowieści, ze dom dostała w spadku - przyjrzyj się zdjęciom.
    • gnom_opluwacz Re: Demontaż 27.09.13, 14:27
      Wzruszyłem się. Dogłębnie. Na szczęście te popierdywania netowe mnie nie ruszają, bo gdyby ruszały, to byłyby to już groźby karalne.
Pełna wersja