Mieszkanie dla Młodych. Ile państwo może dopłacić

27.09.13, 14:17
Gdzie w Krakowie można coś kupić na rynku pierwotnym za 4800zł? Odpowiedź - NIGDZIE, Limit dla Krakowa to kolejny dowód na to że nasze władze samorządowe i politycy na szczeblu centralnym mają Kraków i małopolskę w GŁĘBOKIM POWAŻANIU. Kraków po Warszawie i Sopocie ma najwyższy koszt metra kwadratowego w Polsce, przynajmniej 15/20 % wyższy niż w Poznaniu. Gdzie tu sens?!?!
    • Gość: x Re: Mieszkanie dla Młodych. Ile państwo może dopł IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.13, 14:40
      A myślisz, że skąd to się bierze? Ludzie kupują to można zawyżać ceny. Będzie parcie na kredyty mieszkaniowe dla niższej ceny za metr kwadratowy, pojawią się mieszkania w takiej cenie - na zadupiach, bez żadnej infrastruktury, z zagęszczeniem porównywalnym z chowem klatkowym kur.
    • Gość: lukasz Re: Mieszkanie dla Młodych. Ile państwo może dopł IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.13, 16:10
      Ale tak jak pisał poprzednik zazwyczaj są to nieruchomości na obrzeżach, średnio skomunikowane z centrum. Skąd się wzięła taka wartość dla Krakowa? Wg. raportów Open Finance i Home Broker średnia cena metra kwadratowego dla rynku pierwotnego to: 6201 zł (09.2013).
      Te śmieszne 4800 zł/m^2 to jest nic na rynku Krakowa. A i tak wszyscy zapowiadają, że ceny zaczną rosnąć jeszcze w tym roku, co może spowodować, że te lokale, które podałeś na początki 2014 już nie będą do kupienia w programie MdM. I dodatkowo sprawdź odsetek takich inwestycji, które mieszczą się w limicie? podejrzewam, że nie będzie to nawet 30%.

      Ładna mi pomoc Państwa...
      • Gość: nieznany Re: Mieszkanie dla Młodych. Ile państwo może dopł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.13, 18:10
        Wskaźnik ustanawia wojewoda, ponoć w oparciu o dane GUSu:
        www.wrotamalopolski.pl/NR/rdonlyres/DEFFFEBA-0317-4414-9080-681CEC010F89/1160098/akt1.pdf
        Co do samych cen, to HB OF są w mojej ocenie mało wiarygodnym źródłem. Co prawda NBP trawi liczby dłużej ale pokazuje, że od średniej ofertowej do tranzakcyjnej jest jeszcze 500 złotych:

        nbp.pl/publikacje/rynek_nieruchomosci/ceny_mieszkan.xls
        Myślę też, że te 4800/m2 nie jest śmieszne. MdM powinien wspierać tanie budownictwo dla rodzin i tak jak trochę rodzina na swoim wymuszać wchodzenie na rynek tańszej oferty.
      • Gość: ed Re: Mieszkanie dla Młodych. Ile państwo może dopł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.13, 12:16
        No bo to jest program wspierający tanie budownictwo dla niezamożnych osób. Mieszkania w fajnych lokalizacjach to jest towar z wyższej półki a nie coś co powinno być przedmiotem pomocy socjalnej, państwo dopłaca do biletu MPK dla studenta ale nie dopłaca do zakupu np. nowego audi. Przykre to ale niestety trzeba się pogodzić z tym że nie każdy może mieszkać w fajnej lokalizacji blisko centrum z dobrym dojazdem i przyjemnym widokiem za oknem. Zdecydowana więksość będzie mieszkać na wygwizowie w blokach upakowanych jeden na drugim.
    • Gość: yb52 Mieszkanie dla Młodych. Ile państwo może dopłacić IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.13, 17:15
      A co z tymi młodymi ,na któych zrujnowała się rodzina oddając im wszystkie oszczędności życia aby mogli odrębnie mieszkać ? Zostaną wyje........ni ? Jak zwykle uczciwi mają przechlapane a cwaniaczki dostają drapane .Albo pomoc państwa albo komunalne za frajer bo samotna matka , a bzyka się i mieszka z frajerem tylko w USC nie byli .
      Szlag by trafił taki ustrój .Za komuny byłą przynajmniej sprawiedliwość i przekręty nie przechodziły .
    • Gość: a Mieszkanie dla Młodych. Ile państwo może dopłacić IP: *.olsztyn.mm.pl 13.01.14, 00:25
      Program słaby - biedny płaci zawsze najwięcej... A oto czemu:
      - Program napisany tak by ruszyć sprzedaż deweloperom - tylko, że wykończenie jest strasznie drogie - można owszem mieszkać na betonie, ale w dzisiejszych czasach młodzi chcieliby wykończyć jakoś to mieszkanie - i tu uwaga - większość nie doszacowuje kosztów, a potem wychodzi, że koszt wykończenia wychodzi od 1500zł za metr, a do tego meble, agd, podłogi, drzwi i mieszkanie które miało kosztować mało nagle robi się jednym z droższych.
      - Do tego wiele nowych mieszkań od 2006 roku jest robionych na szybko i po kosztach przez co pełno w nich usterek, a jak człowiek umie liczyć i chciałby skorzystać z dopłaty do rynku wtórnego to nie ma takiej opcji.
      - Dla przykładu w Olsztynie gdzie limit jest 4700zł/m i śmiało dostaniesz w nim mieszkanie to koszt finalny po wykończeniu w jako takim standardzie to 6000-6200zł/m, co oznacza, że kupisz mieszkanie o 30-35% drożej niż takie wykończone na rynku wtórnym, często znajdujące się w lepszej lokalizacji i technologii budowy. Wychodzi na to, że mając 15% dopłaty kupujesz o 15-20% drożej niż możesz kupić bez dopłaty.
      Do tego czas remontów/wykończeń, stracone nerwy no i każdego jakaś ekipa przytnie - bo jeszcze nie znam takiego, co nie miał jakiś przebojów z budowlańcami...
      I tak wszystko co pozornie piękne powinno nas mocno zastanowić - w życiu nie ma nic za darmo i nikt nic nie rozdaje...
      Biedny płaci dwa razy - wiadomo nie od dziś...
      Wszystkim, którzy się decydują na takie rozwiązanie radzę przejść się po sklepach, policzyć ceny, wycenić ekipy i popytać ludzi o ich doświadczenia - z czego część zaniży ceny bo przecież w Polsce to dla wielu wstyd powiedzieć ile naprawdę zapłacili. Doliczyć wszystkie materiały, koszta transportu itp. a potem koszt wykończenia powiększyć o 40-50% i jest się blisko kosztów rzeczywistych. Takie mam przynajmniej doświadczenia więc liczcie siły na zamiary.
Pełna wersja