bezmyślność czy okrucieństwo

IP: *.play-internet.pl 07.11.13, 02:53
Mamy środek jesieni i akcję sprzątania naszego pięknego miasta z liści. Na ulicach i w parkach widać panów i nie tylko panów grabiących liście a potem wywożących je, chyba nie chcę wiedzieć gdzie. I wszystko było by OK, gdyby nie to, że wraz z tymi liśćmi wywożone są z różnych miejsc jeże a czasem małe kotki. Nieraz widać ich mordki, wystające zza siatki na samochodzie. Czy tak trudno jest przenieść zwierzaka w bezpieczne miejsce? Czy sprzątanie liści musi się odbywać takim kosztem?
    • Gość: ? Re: bezmyślność czy okrucieństwo IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.13, 05:51
      Gościu, ty naprawdę monitorujesz wszystkie samochody wywożące liście
      /sądząc po tym "nieraz" ?

      Przy okazji - nie wiedziałem że niszą ekologiczną małych kotków są trawniki i chodniki pokryte liśćmi...
      • Gość: gość Re: bezmyślność czy okrucieństwo IP: *.play-internet.pl 07.11.13, 13:11
        Nie, nie wszystkie ale przy okazji wycieczek rowerowych po naszym pięknym mieście widzę to i owo. A odkąd zobaczyłem takie zwierzaki w jednym z samochodów zwracam uwagę na inne.

        Nikt tu nie pisze o trawnikach i chodnikach, bo tu raczej trudno o zwierzaki. Zapomniałeś, że w Krakowie są też różne parki z których też wywozi się liście. Co do kotów, to zdziwiłbyś się w jakich miejscach można znaleźć dzikie kotki. Zwłaszcza, jeśli gdzieś w pobliżu są działki albo śmietniki.
        • szuwary4 Re: bezmyślność czy okrucieństwo 07.11.13, 14:45
          Zgłos to jak najszybciej TOZ-owi.
          • Gość: konrad Re: bezmyślność czy okrucieństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.13, 18:21
            Mało kumaty jestem ale czy aby jeże w tych liściach nie próbowały przekimać zimy.
            Jak się im ,,pościel,, zabrało to może i dobrze że gołą dupą na mrozie jerzyków nie zostawiło.
Pełna wersja