yuli243
07.12.13, 17:52
Witam. Mam problem z pewnym wydawnictwem. Trzy lata temu podpisałam z nim umowę na debiutancką powieść, data wydania przesuwała się co roku i w tym roku szanowne wydawnictwo dało mi "szansę" rozwiązania dożywotniej umowy. Wszystko fajnie, wysłałam w lipcu dwa egzemplarze prośby, jeden dla nich i jeden dla mnie do odesłania podpisany. Z wydawcą kontakt mailowy był nijaki od początku i tak zostało. W październiku zapewnił że odeśle list w następnym tygodniu i oto mamy grudzień i nic. A takie postępowanie blokuje mnie przed zawarciem umowy z innym wydawnictwem, ponieważ nie mam dowodu, że zerwałam umowę z poprzednim. Co mam robić? Proszę o radę...