freeman8
12.08.04, 16:15
Przeczytawszy Twoje wspomnienia z wielu podróży i sformułowane wnioski jakie
wyciągasz z oglądanych i mijanych obrazów dochodzę do wniosku, że podobne
myśli i wnioski miałem i ja przed wielu laty tylko, że ja oglądałem wówczas
to co powstawało, co było nowe. A TY to co pozostało. ROŻnica w tym jest
jedna, że wówczas obrazy te budowały wewnętrznie a z Twoje sąjednak smutne.
Forma podoba mi się.
P.S. W dworcowej restauracji w Białymstoku byłdrewniany sufit kasetonowy. Tak
więc nic to nowego.
Pzdr. Stary