Gość: gość
IP: *.ists.pl
04.01.14, 13:08
Są w Polsce znakomici aktorzy, są tacy i tu na miejscu, w Krakowie.
Czy zatem naprawdę dyrektorem musi być nieznana osoba zachowująca się jak burak? Czy reżyserem polskiego dramatu koniecznie musi być jakiś zagraniczny półgłówek nie mający zielonego pojęcia czym jest cywilizacja łacińska.
A co do eksperymentów, po co komu sceny spółkowania czy masturbacji na scenie narodowej za pieniądze podatników.