paskudny Kraków....

28.02.14, 03:26
znajomy zaprosił mnie, do wybudowanego domu, pod Kopcem Kościuszki przy ul. Wodociągowej,
domek, na poziomie HOLLYWOOD,
ale ten paskudny widok na Kraków [a to jest górka]
- widzi się działki
- potem cmentarz Salwatorski
- dalej SERCE KRAKOWA, czyli Rynek Główny, Wieżę Mariacką...
- pustki
- i te paskudne kominy z Nowej Huty wiecznie dymiące,
więc
- spogląda człowiek w prawo, a tam tysiące "mrówkowców" nawet nie wiadomo jak się nazywają te nowe osiedla.....
- nieco dalej w lewo, i serki domków pobudowanych wokół Kryspinowa na terenach zalewowych...-
- z lewej strony widok na Błonia i ten - znów remontowany [rozebrany dach nad trybunami dla widzów[ dach...

no marnie to wygląda jak się patrzy tak z góry na Kraków
wynika
ze lepiej siedzieć po knajpach przy Rynku Głównym i wspominać, że kiedyś Gałczyński wyszedł pijany z Hawełki i zamówił dorożkę do hotelu CRACOVIA
i
stąd powstał jego wiersz "Zaczarowana dorożka"

pl.wikipedia.org/wiki/Zaczarowana_doro%C5%BCka
:)))

nara.....

    • dariusz.sabbina Re: paskudny Kraków.... 28.02.14, 03:28
      errata

      jest napisanie

      ...- nieco dalej w lewo, i serki domków pobudowanych wokół Kryspinowa na terenach zalewowych...-
      - z lewej strony widok na Błonia i ten - znów remontowany [rozebrany dach nad trybunami dla widzów[ dach.].. ...


      oczywiście chodzi o

      - ...nieco dalej w prawo...
      a
      - ten "dach" to oczywiście chodzi o dach na stadionie WISŁY nad trybunami dla kibiców..

      :)))
      • bombullo Re: doktorze,na rany Manitou 28.02.14, 06:46
        Skadzescie obywatelu wytrzasneli wiadomosc o tym,ze K.I.Galczynski po wyjsciu z "Hawelki" wsiadal do wehikulu Kaczary i kazal sie wiesc do hotelu "Cracovia".
        Czy wiecie,szanowny dr,ze hotel Cracovia zostal oddany do uzytku w roku 1965 po Chrystusie a kazden klarnet z Kroke wi,ze Galczynski "zeszedl" w roku 1953 p.Chr.
        No to w koncu gdzie kazal sie wiesc?
        Moze wiecie moze nie wiec Wam powiem.
        Do Krakowa przyjechal w 1946 i przebywal z zona Natalia oraz corka Kira do 1948 mieszkajac w Domu Literatow przy ulicy Krupniczej 22.
        Napisal kilka wierszy o naszym miescie.Pisal dla "Przekroju".Tesknil widac tez skoro napisal: "Ech czasie,czasie moj krakowski,twoje uroki ktoz wypowie?...Snieg na Krupniczej...Kremerowskiej...pocom cie rzucil,moj Krakowie?..."
        W zamian za to dostal nawet ulice w Krakowie w Czyzynach,czyli "na zadupiu".
        Zaiste krolewski to gest byl wlodarzy miasta.Alisci moze i dobrze ze tam bo w "WNNS" Polsce ktora nastala w 1989 mogliby go "prawdziwi Polacy" wysiudac w pisdu z lepszego miejsca albo nawet przerobic na ul.Przesladowanych "Pasterzy".No nie?
        Wi kto gdzie ta slynna ulica sie miesci?
        • krzychut Re: doktorze,na rany Manitou 28.02.14, 09:56
          bombullo napisał:
          > Wi kto gdzie ta slynna ulica sie miesci?

          Tak jak napisałeś - w Czyżynach, w dobrym towarzystwie Tuwima i Jastruna.
          Kurs Gałczyńskiego z Kaczarą do hotelu Cracovia, to rzeczywiście rewelacja historyczna.
          No cóż, taki jest nasz doktor.
          Kiedyś Jan Kobuszewski w kabarecie "Dudek" w znakomitym skeczu "Kolejka" powiedział: "Pani magister, pani popatrzy jakim śmondakom tera dyplomy dają."
          Do tego nasz naukowiec znalazł jeszcze w Kryspinowie "tereny zalewowe".
          Pewnie dlatego zalewowe, że w pobliżu zalewu.
          • peteen Re: "doktorze", na rany Manitou 28.02.14, 10:24
            w widziałeś kiedy jego dyplom?
            z darią jest ogólnie gorzej, bo na lewo, nie, na prawo (a może jednak na lewo) widzi jakieś "serki"...

            ps. jak w Radiu Erewań: nie Gałczyński, a daria, nie dorożką, a taryfą, nie z Hawełki, a z domu, może nawet nie do Cracovii, a do Hotelu Lipsk
            • krzychut Re: "doktorze", na rany Manitou 28.02.14, 10:56
              peteen napisał:

              > w widziałeś kiedy jego dyplom?

              Jako żywo nie!
              Ale skoro bywa tytułowany doktorem?
              Może ma chociaż dyplom Zasadniczej Szkoły Zawodowej?
              • skks Re: "doktorze", na rany Manitou 28.02.14, 14:22
                Wy, wszyscy, czepiacie się dra Sabbina z Jagiellonki zupełnie bez potrzeby.
                A On tylko tworzy historię, żywą historię, nową historię.
                Ile prawdy jest w wielu "opowieściach" o wielkich postaciach historycznych, ha?
                Kto za 100 lat będzie kojarzył, że ktoś zmarł...ktoś inny wybudował i toto się nie zgrywa:).
                A WPIS dra Sabbina będzie żył w internecie po wsze czasy...
                I za 1000 lat będą nauczać...to co będą nauczać:)

                A widok na Kraków jest piękny, nawet jeżeli smogowy.
                A zwłaszcza nocą /pogodną/ z drogi do klasztoru Kamedułów.
                A i nie będą mi tego widoku psuły głupie wpisy imć Sabbina, dra z Jagiellonki.
                • rita100 Re: Nie przenoście nam „Europy” do Krakowa !!! 28.02.14, 20:10
                  A może ma trochę racji
                  Właśnie zaglądam na blog Krzysztofa Pasierbiewicza i coś jest na rzeczy w tym temacie.

                  naszeblogi.pl/44687-nie-przenoscie-nam-europy-do-krakowa
                  "Dla poety Kraków to „zaczarowany dorożkarz, zaczarowana dorożka, zaczarowany koń”. Dla krakowian zaś ich miasto zawsze było oazą, gdzie pandemia czerwonej zarazy przegrała walkę z tradycją, a życie w ich bajkowym mieście od wieków płynęło spokojnie i tak wolno, iż kac mijał nim jeszcze zdołał się zrodzić.

                  Zaś w południowej porze zacni krakowianie spotykali się rytualnie w okalających średniowieczny Rynek ażurowo przeszklonych kawiarniach, skąd w atmosferze leniwej beztroski, cienkiego dowcipu i frywolnej plotki mogli się bez pośpiechu przyglądać, kto z kim i po co dziś wyszedł do miasta.

                  I tak, o ile Paryżanie żyli urokiem Moulin Rouge i Montparnassu, a Wiedeńczycy uwielbieniem ich świętej Opery, Krakowianie od zawsze najbardziej cenili sobie święty spokój.

                  Aż nadszedł zgubny czas, kiedy Polska weszła do Europy i dystyngowany błogostan Królewskiego Miasta szlag trafił, a wszystko, co było pod Wawelem piękne sczezło na oczach przerażonych mieszczan.
                  Bowiem po otwarciu granic, w wyspiarskich metropoliach, jak grzyby po deszczu wysypały się stręczycielskie biura „turystyczne” do obsługi tamtejszego gminu zakładane przez „euro-alfonsów”, którzy z Krakowa zrobili „euro-burdel”, albo by zabrzmiało bardziej elegancko wschodnioeuropejskie Eldorado, gdzie można się do woli uchlać za półdarmo, odpryskać pod rynną, puścić pawia gdzie popadnie i bezkarnie sponiewierać na oczach policji. "


                  Cała prawda !
                  • bombullo Re: Nie przenoście nam „Europy” do Kr 28.02.14, 20:39
                    Moze ma...ale klika jak zakompleksiony homoerectus!
                    My jednak nie o Krakowie,chociaz skks ladnie napisal,ale o niewiedzy "dr. sabbina" w
                    kwestii K.I Galczynskiego.
                    Twoj "temat" sugeruje ze byloby nam ladnie z Ukraina?
                    A to,ze Europa(Angole) pokazala nam taka a nie inna "twarz" to wina Policji,Strazy Miejskiej i
                    Radnych ktorych wybieraliscie a ktorzy wladni byli i sa nadal egzekwowac od Sluzb zachowan zgodnych z prawem ktore duzo moze ale na papirze,niestety.
                    • rita100 Re: Nie przenoście nam „Europy” do Kr 28.02.14, 20:55
                      Temat jest 'paskudny Kraków' i fakt, ze Europa nam trochę zepsuła klimat krakowski w okolicy Rynku. No ale jesteśmy teraz Europejczykami.
                      A kto ma wyegzekwować ten porządek z Angolami ? Policja, przecie ona nie zna języka angielskiego. A radni, radni tylko myślą z kogo by jeszcze zedrzeć pieniądze. Podwyżki podatku, zaraz nowe podatki od garażu będą...... itd

                      • krzychut Re: Nie przenoście nam „Europy” do Kr 28.02.14, 21:22
                        Skoro policja ani straż miejska nie jest w stanie, to zostaje nam pan Pasierbiewicz...
                        • bombullo Re: Nie przenoście nam „Europy” do Kr 28.02.14, 23:10
                          Na to wyglada.
                          Moze jeszcze "czytacze" bo pozniej maja o czym gaworzyc w maglu.
                          droga rito,nieznajmosc prawa nie zwalnia od odpowiedzialnosci karnej a nieznajomosc jezyka nie upowaznia od odstapienia od czynnosci do jakich zostali prawnie upowaznieni.
                          Czy ty myslisz ze tutejsi policjanci podczas interwencji pytaja o jezyk delikwentow?
                          Jezeli,to dopiero przy przesluchaniu na okolicznosc,z adwokatem lub bez.
                          Dobre,nie znaja jenzykow!
                          Numer godny kabaretu.
                          Moze byc tez tak,ze ci wasi radni-pozal sie Boze-w trosce o finanse miasta(podatki od handlarzy i knajpiarzy)po cichutku "zalecili" o nie interweniowaniu w zadnym lub prawie zadnym przypadku? Bo moglo by to innych "europejczykow",tyz z Albionu,odstraszac?
                          No nie?
    • helenka17.2 Re: paskudny Kraków.... 03.03.14, 13:29
      1. Z ul. Wodociągowej nie widać ani jednego komina Nowej Huty

      2. Nieco dalej na lewo (od mrówkowców) "serki" domków wokół Kryspinowa, na TERENACH ZALEWOWYCH. Tak. Zalew w Kryspinowie zapewne wyleje. Albo Sanka ...

      3. Z ul. Wodociągowej nie widać Błoń ani stadionu Raby Myślenice.

      4. Cracovia została otwarta JEDENAŚCIE lat po śmierci Gałczyńskiego

      5. Z ul. Wodociągowej nie widać Kryspinowa ani jego okolic. Srebrna Góra zasłania.

      6. Pa mędrku.
      • szto_tawariszczi Re: paskudny Kraków.... 03.03.14, 14:36
        Ach ty mędrco.
        Wypij jak doktor flaszkę 0,7 łyskacza to nie takie rzeczy zobaczysz z ul. Wodociągowej...
      • dariusz.sabbina Re: paskudny Kraków.... 06.03.14, 01:34
        helenka17.2 napisał:

        > 1. Z ul. Wodociągowej nie widać ani jednego komina Nowej Huty

        to było tak

        - jedziemy z Rynku Głównego
        - Salwator
        - Księcia Józefa
        - skręcamy w prawo w Jacka Malczewskiego
        - w górę na kopiec Kościuszki
        - skręcamy w lewo - za ogrodami działkowymi
        i
        pisze jak być ulica Wodociągowa...

        kto chce, niech se sprawdzi

        NARA
        • peteen mistrzu języka polskiego 06.03.14, 10:56
          możesz rozwinąć swój wiekopomny wpis:
          "pisze jak być ulica Wodociągowa"?
Pełna wersja