czytanie książek jednak szkodzi...................

11.04.14, 15:55
generał Michał Tokarzewski-Karaszewicz

wszyscy się o nim uczyliśmy w szkołach,
bohater II wojny itp.

no to w Bibliotece Jagiellońskiej znajduję sobie III tomowe opracowanie jego bibliografii autorstwa Daniela Bargiełowskiego

po przeczytaniu 60 stron [ a te tomy mają w sumie ok. 3000 stron]
dowiedziałem się, że :

- generała wychowywała tylko Matka, bo ojciec ich porzucił [nikt już nigdy o nim nie słyszał i nie wiadomo gdzie uciekł] jeszcze jak była w ciąży, uznając, że nie jest biologicznym ojcem, bo żona zdradzała go z .... lokalnym księdzem, co faktycznie potwierdzają różne fakty [ ksiądz miał opinię bawidamka i go przenieśli do innej parafii]

- generał miał "hopla" z amuletami, i ponoć jak umarł to w jego mundurze znaleziono około 20 różnych woreczków z jakimiś kamieniami, piaskiem, ususzonymi roślinkami itp.

i

- mail hopla na punkcie.... SKRZATÓW. Ponoć ciągnęło to się za nim od wczesnego dzieciństwa, gdy matka opowiedziała mu jakąś bajkę o SKRZATACH.
Po śmierci Generała w jego niewielkiej domowej biblioteczce w Londynie znaleziono kilkanaście książek na temat SKRZATÓW, które były dość "zużyte" , sprawiały wrażenie wielokrotnie czytanych i było wiele odręcznych wpisów Generała..
Ba.. te książki są dziś w posiadaniu autora tejże, III tomowej biografii o GENERALE

aż strach czytać dalej.....

:)))

POZDR.


    • szto_tawariszczi Re: czytanie książek jednak szkodzi.............. 11.04.14, 16:26
      Sami doktorze przyznajecie że zbytnia erudycja szkodzi na urodę ?

      I po co było do tej Jagiellonki wchodzić?
      Ja tam nigdy nie byłem i pewnie nawet ochrona by mnie nie wpuściła, a śpię dobrze...
      • teczowa-szmata było harlekina wypożyczyć 11.04.14, 21:42

    • peteen Re: czytanie książek jednak szkodzi.............. 12.04.14, 09:07
      "w Bibliotece Jagiellońskiej znajduję sobie III tomowe opracowanie jego bibliografii"

      you made my day...
      :)))))))))))))))))))
Pełna wersja