olgierd.ratajczak
30.04.14, 07:05
To co się dzieje w niektórych sieciach handlowch przekracza wszelkie normy. Na święta kupiłem filety z indynka oraz schab w znanej sieci delikatesów, rozpakowuje filet z indyka w domu patrze a do mięsa przyklejony jest ochydny dużu włos łonowy z cebulką. Tak mnie ten widok zochydził, że wyrzuciłem wszystkie mięso. Sieć ta jest wysoko notowana w rankingach sieci sklepów. Bez nazwy sieci, gdzie coś takiego sprzedają, bo to nie chodzi o pogorszenie wizerunku sieci jakby mogłaby być odczytana ta informacja. Niestety obserwuję w tej sieci niską jakość obsługi i jakość towarów. Owoce są zleżane, podpsute, na nawozach pozbawione smaku. Wędliny, kupiłem raz szynkę, śmierdziała starością. Zostało mięso, ale przykład pokazał, mięsa też się nie da kupować. Tylko czekać na skandal, jeśli się pojawi ujawnię nazwę tych delikatesów. Kupuje dużo mięsa latami, nigdy z jakimikolwiek dodatkami się nie spotkałem, nawet świńską szczeciną. Tak mnie coś takiecho zobrzydziło do tej sieci delikatesów, że nie kupię w sklepie tej sieci żadnego więcej mięsa. Nie ma mowy.