m-garfield
02.04.02, 19:33
Czy ktoś pamięta jeszcze czym był Plan Dziewońskiego? ...
Dziewoński był twórcą planu inwestycyjnego rozwoju Krakowa na okres 1937/38 - 1943/44. Zakładał on, ze ..."siedem dawnych dzielnic - miast ogrodowych [Półwsie Zwierzynieckie, obszar za Parkiem Krakowskim, osiedle przy Placu Kazimierza Krakowskiego, Osiedle Oficerskie, Grzegórzki, zespól na stokach Krzemionek oraz Dębniki], zostaje jakby scalonych w kilka promieniście rozchodzących się założeń z jednym dużym zespołem na północ od miasta. W realizacji tworzą one jakby "miasteczka" o niskiej, zwartej (np. Półwsie Zwierzynieckie) lub willowej (np. Olsza) zabudowie. Charakterystycznym jest powtarzający się motyw placu - rynku, skupiający te układy urbanistyczne w całość (np. Na Stawach, przy Brodowicza etc.). Zespołom tym towarzyszą dalej pasma zieleni i kliny zieleni. Z tych zaś reprezentacyjnym, o wyjątkowych walorach o oryginalnym układzie staje się zachodni, wiążący stare miasto poprzez Błonia, Sikornik, Kopiec Kościuszki z Sowińcem i Kopcem Piłsudzkiego.
Nie wszystkie zamierzenia dochodzą w tym czasie do realizacji. Niedokończonym na skutek wybuchu wojny zostaje pierścień drugiej obwodnic. Niekorzystnym zjawiskiem staje się postępujące rozproszenie zabudowy na zewnątrz granic administracyjnych, gdzie rodzi się problem chaosu zabudowy na Podgórzu.. Niemniej właśnie ten plan i jego zrealizowane elementy stają się podstawą nie tylko pierwszych powojennych już planów, ale też kanwą śródmieścia dzisiejszego Krakowa.
[...]
Promienisto-koncentryczna kanwa miasta narastająca przez stulecia, towarzyszący jej system zieleni wykorzystujący naturalne a przy tym wyjątkowe walory krajobrazu, wreszcie własny wyraz architektoniczny dzielnic, placów, ulic, aż po ogrody przy kamienicach - to wkład zaledwie dwudziestolecia w 800-letnie przynajmniej dzieło miasta. Ta jasna konstrukcja układu urbanistycznego i jej wyraz krajobrazowy obejmując niespełna 30 km kw służyły w połowie stulecia 360 tys. mieszkańców będąc równocześnie jednym z NAJWYGODNIEJSZYCH komunikacyjnie miast polskich. U schyłku stulecia miasto objęło dziesięciokrotnie bez mała większą powierzchnię, służąc ledwie dwukrotnie liczbie mieszkańców, znalazło się w sytuacji katastrofy ekologicznej i ogromnych niedogodności funkcjonalnych, nie mówiąc o przygnębiającej monotonni blokowisk i rozproszonej zabudowie."...
Był to fragment książki ?Kraków międzywojenny? pod reakcją prof. Dr Jana M. Małeckiego z 1985 roku. Ostatnie zdanie brzmi dramatycznie, ale co gorsza ? prawdziwie. Co się zmieniło od tego czasu? Obecne władze próbują dokończyć drugą obwodnicę ? Trasa Centralna, nie mając przy tym spójnej wizji dalszego rozwoju. Ostatni numer ?Gazety Domowej? pokazał planowane inwestycje, ale nikt nie wskazał jaki jest ich cel. Podgórze pozostało dzielnicą chaosu. Kolejne nowe osiedla w okolicach ul. Kobierzyńskiej chaos ten pogłębiają. Stare ogrody uległy degradacji, bo większość mieszkańców wciąż komunalnych kamienic nie dba o nie. Jedno na pewno się poprawiło ? stan środowiska w Krakowie ? potocznie mówiąc ?mniej śmierdzi?. Ale prawda jest taka ? nie dorastamy nawet do pięt do planów typu Dziewońskiego, czy projektanta starej części Nowej Huty.
Może nie jest tak źle? Co o tym sądzicie.
Jako swój kontrargument zaproponuję na początek osiedle Żabiniec, które jest moim typem nr 1 w rankingu budownictwa po 1989 roku.