stalynick Re: Przyjazne miejsca. Plebiscyt "Rower friendly" 11.09.04, 10:12 2 żeby temat pojawił się na forum --------------- Ja jeżdżę Rowerkiem codziennie do Pracy. Nie ma lepszego środka lokomocji!!! A czuję się po takiej jeździe jak nowonarodzony (mimo że po pracy czułem się zmęczony). (dotlenienie całego zmęczonego organizmu). PS Ja mam fajną traskę - bo z dala od ruchliwych ulic (niemal na chwilę jadę polną drogą poza ganicami Krakowa). Ale współczuję wszystkim tym rowerzystom, którzy muszą jeździć za samochodami (raz że niebezpiecznie a dwa że nie można wziąć pełnego oddechu). Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick dodam jeszcze 11.09.04, 10:22 dodam jeszcze, że każdy porządny i szanujący się zakład pracy, powinien inwestować w zamykane pomieszczenia dla Rowerów (one naprawdę nie muszą być duże. pamiętajmy że rowery można nawet wieszać pod sufitem czy na ścianach). Nie muszą być ogrzewane itd. Pracodawcy powino zależeć na tym by jego pracownicy dojeżdżali na rowerach. Raz, że na drugi dień ma ludzi z dotlenionym umysłem. Dwa że przez cay rok ma ludzi zahartowanych (mniej zwolnień chorobowych). Trzy, że spalają wszelkie toksyny i inne tłuszcze odpowiedzialne za choroby życiowe (również i są spokojniejsi - bardziej zrelaksowani [stres powoduje nerwice i inne choroby]) Cztery, że nie musi ludziom dawać podwyżki :P (bo oszczędzają sporo na biletach). Pięć, że dostaje wyróżnienia .... (a może jakieś zapomogi z unii na budowę pomieszczenia rowerowego? czy ktoś siętym interesował?) Sześć, że jest ceniony w mieście, bo może pomóc w finansowaniu ścieżek rowerowych. itd. Wiem jak wielu ludzi z mojeo otoczenia chciałoby jeździć do pracy rowerem. Ale pierwszym i ostatecznym zniechęceniem jest brak miejsca do ich pzozostawienia. Nie wystarczy stojak na rowery - bo raz że rower moknie i rdzewieje, a dwa że na pewno zostanie skradziony. Hipermarkety również powinny inwestować w takie pomieszczenia (wystarczy dla nich jeden strażnik. [a do plecaka naprawdę można wiele zmieścić. a i sklepy takie stają się od razu tańsze...]). Odpowiedz Link Zgłoś
ruczaj.x slusznie prawisz.. 12.09.04, 13:02 Rowery to przyszłość.. poważnie, nie ma nic przyjemniejszego niż poranna przejażdżka do pracy zamiast kawy, pomijam już, że często jest o wiele szybciej niż samochodem czy autobusem. Ja mam akurat szczęście z domu do pracy praktycznie cały czas ścieżka rowerowa, a pod pracą zabezpieczona wiata na rowery, czego każdemu z was życzę!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Re: Przyjazne miejsca. Plebiscyt "Rower friendly" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.04, 18:15 też codziennie jeżdżę do pracy rowerem. Zgadzam się, że najważniejsze rzeczy aby to się udało to: - możliwość bezpiecznego parkowania roweru w miejscu pracy. Jakieś zamykane pomieszczenie, ostatecznie może być coś na zewnątrz (ogrodzone) ale zadaszone. Mnie jeden rower ukradziono spod AGH. Potem już nigdy nie zostawiałem na tej uczelni roweru na zewnątrz, choć ciecie czasem probowali mnie gonić za to ;) Zakupy: Pod większością supermarketów da się zaparkować rower, ale tylko w niektórych jest to w miarę rozsądnie zrobione, daszek-czasem ochroniarz (Tesco Kapelanka). Do właścicieli supermarketów nie dotarły jeszcze fakty, że klient na rowerze częściej robi zakupy niż klient samochodem, zajmuje mniej miejsca na parkingu itd. Do kina: - zasadniczo porażka w całej rozciągłości. A wizyta w kinie mogłaby być sympatycznym celem wielu przejażdżek rowerowych. Kolejna rzecz to drogi w mieście: Niestety nadal przy budowie nowych tras, remontach, ignoruje się potrzeby rowerzystów, np. otwarta niedawno Turowicza - ścieżka rowerowa nagle się kończy bez zjazdu na drogę, wyremontowana Konopnickiej - aż prosiło się tam o zrobienie ułatwień rowerzystom jadącym od Matecznego do Forum, wiadukt Powstańców Śląskich/Wielicka, który skutecznie uniemożliwia skręt z Powstańców do centrum; remont torowiska tramwajowego na Wielickiej, przy tej okazji można było zrobić ciąg pieszo-rowerowy od Kozłówka do centrum; zagrodzony bulwar Wisły koło Mostu Piłsudskiego itd. przykłady można mnożyć. Dodatkowymi atrakcjami dla rowerzystów w mieście są światła ignorujące ich obecność - dylemat, jechać w końcu na czerwonym czy czekać aż jakiś samochód z tyłu przyjedzie - a może przejechać po pasach? Ale nie jest źle - rowerzysta pogodny jest :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buzu Re: Przyjazne miejsca. Plebiscyt "Rower friendly" IP: *.intra.dlr.de 13.09.04, 10:11 Witam Obecnie jestem na studiach w Stuttgarcie i widze jak wielkim powodzeniem cieszy sie rower. Wczesniej studiowalem na AGHu i przez trzy lata mieszakalem na miasteczku studenckim i bylem osobiscie swiadkiem jak dres z wielkim przecinakiem do metalu podszedl do rowera i probowal go ukrasc na szczescie nie zdazyl odjechac. odprowadzili go na policje. Ale mieszkajac w Krakowie strach bylo zostawiac rower na Uczelni nie ma specjalnie przygotowanych miejsc a przypinajac rower przed budynkiem mozna wrocic i zobaczyc tylko resztki zapiecia. Na Uni w Stuttgacie wszystkie rowery ktorymi przyjezdzaja studenci i wykladowcy przypiete sa przed budynkami i nikt sie nimi nie interesuje. Kolo 16 zaczyna sie istny maraton bo wtedy wiekszosc konczy zajecia i wyrusza do domu. Kilka razy bylem swiadkiem jak moj profesor podjezdzal na rowerku w dresie by za pol godziny w bialej koszuli poprowadzic wyklad. W pelni popieram wszystkie pomysly ktore spowoduja powstawanie miejsc przyjaznych rowerzystom i ulatwiajacych zycie pieszym. Bo czasami widze przerazenie w ich oczach gdy widza pedzacy z naprzeciwka rower pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
m-p Re: ROWERY PRECZ Z CHODNIKÓW 13.09.04, 12:40 Boję się, że piesi będą musieli, jak w Nowym Jorku zacząć chodzić z bejsbolami na rowerzystów, aby nie być narażeni na potrącenie lub rozjechanie. Sam ustępuję prowadząc samochód rowerzystom i omijam ich szerokim łukiem - oczekuję od nich minimum wyobraźni i kultury - sam jestem też rowerzystą: 1. chodnik jest dla pieszych, nie dla was. Piesi to nie tyczki do uprawiania slalomów i durnych popisów. 2. Znaki drogowe was też obowiązują. 3. Szczytem głupoty jest jazda na chodniku i przejazd wpoprzek pasów dla pieszych. Jest parę innych sposobów na samobójstwo bez narażania postronnych osób na kłopoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łysy Re: ROWERY PRECZ Z CHODNIKÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 16:43 1. w niektorych przypadkach rowerzysci maja prawo jezdzic po chodniku. 2. sciezki rowerowe maja sluzyc rowerzystom, a nie pieszym i samochodom jako parkingi 3. czesto z przejsciem dla pieszych sasiaduje "przejscie" dla rowerow. 4. to tak gwoli wyjasnienia, bo zgadzam sie ze wiele osob jezdzi na rowerze bezmyslnie i prosi sie o wypadek. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: ROWERY PRECZ Z CHODNIKÓW 13.09.04, 22:10 > 1. chodnik jest dla pieszych, nie dla was. Ja chciałbym zauważyć, że rowerzysta ma zawsze posprzątane. Na ulicy to on musi uważać na samochody jadące w tym samym kierunku (dla niego lekkie potrącenie to poważne następstwa [wywrotka itd] dla kierowcy kilka rys), na chodniku znowu on musi uważać na pieszych. I co najgorsze, na swojej własnej ścieżce rowerowej to znów on musi uważać na pieszych (przykład - ścieżka obok Wawelu, prawdopodobnie przyszła ścieżka na Dobrego Pasterza...). Pozamiatane. Piesi są zdezorientowani (ten sam czerwony kolor kostki stosuje się dla rowerów i na chodnikach, ten sam czarny asfalt na alejkach i ścieżkach rowerowych), zamyśleni i poruszają się powoli. Nawet nie zwracają uwagi na malowane znaki przedstawiające rower (bo taka ścieżka powinna sama w sobie się wyróżniać. Może kolorem ścieżek rowerowych powinien być żółty? Ale to musiałoby być udjednolicone. Musiałyby być tutaj jakieś normy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łysy Re: ROWERY PRECZ Z CHODNIKÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 09:10 kazdy musi odpowiadac za to co robi. jak kierowca jedzie samochodem i potraci pieszego, to, jak mowisz, ma "posprzatane". co do sciezek, to pomysl brukowania ich kostka betonowa musial zrodzic sie w glowie kogos, kto nigdy nie jechal na rowerze. opory jakie taka kostka tworzy moze dla samochodu albo pieszego sa ok, ale rower to spowalnia. w cywilizowanym swiecie czerwony asfalt, albo gruba czerwona farba (taka gruba jak czasami, na niektorych drogach maluje sie oznakowanie poziome, grubosci kilku mm) to standard, aczkowiek nie zawsze. wazne to zwlaszcza tam, gdzie sie przecina kierunek ruchu pieszego i roweru albo samochodu i roweru. co do ludzi lazacych po sciezkach, to pewnie troche jeszcze zajmie, ale juz jest lepiej - po prostu ludzie musza sie nauczyc. moje dwa miejsca nieprzyjazne: ul. szewska. ile kosztuje wymalowanie tam wydzielonego pasa dla rowerow? drugie to wszystkie skrzyzowania z petla indykcyjna. fajnie ze tacy jestesmy do przodu i sygnalizacje sa indywidualne, ale jakos ta inteligencja nie obejmuje rowerzysty - jak dojezdzam sam do skryzozwania to jest czerwone, i tak zostaje dopoki jakies auto nie nadjedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: ROWERY PRECZ Z CHODNIKÓW 14.09.04, 17:57 > wydzielonego pasa dla rowerow? drugie to wszystkie skrzyzowania z petla > indykcyjna. fajnie ze tacy jestesmy do przodu i sygnalizacje sa indywidualne, > ale jakos ta inteligencja nie obejmuje rowerzysty - jak dojezdzam sam do > skryzozwania to jest czerwone, i tak zostaje dopoki jakies auto nie nadjedzie. w tym miejscu podpowiadasz drogowcom ciekawe rozwiązanie (czy raczej poszerzenie zastosowania). takie pętle można stosować również na ścieżkach rowerowych (ale dla pieszych to chyba już nie bardzo? / metalowe wkładki do butów ;) ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łysy Re: ROWERY PRECZ Z CHODNIKÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 18:31 obawiam sie ze rower to za mala kupa zelastwa, zeby zadzialalo, skoro w jezdni mnie nie wyczuwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: ROWERY PRECZ Z CHODNIKÓW IP: *.ce.put.poznan.pl 16.09.04, 15:55 To tylko kwestia odpowiedniego wyczulenia petli - ze stalowymi rowerami nie ma problemu, sa z aluminiowymi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łysy Re: ROWERY PRECZ Z CHODNIKÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 16:56 moj rower jest stalowy i troche wazy a ignoruja mnie swiatla na balickiej, kolo wjazdu do nowego bloku, zaraz za torami. ponadto mam podejrzenie, choc nie wiem tego na pewno, ze rowniez jadac wroclawska i chcac skrecic w lewo w czyzewskiego tez jest petla. ilekroc tam stoje sam jeden na pasie do skretu, mijaja i dwa pelne cykle a ja mam nadal czerwone. jak mowisz, pewnie kwestia wyregulowania, a projektant albo wykonawca o tym nie pomyslal. Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: ROWERY PRECZ Z CHODNIKÓW 16.09.04, 17:50 przypuszczam, że pojazd musi stać tak, by pokrywał sobą przynajmniej dwa sąsiednie końce pętli, a rowerowe musiałyby być odpowiednio mniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
stalynick Re: ROWERY PRECZ Z CHODNIKÓW 16.09.04, 17:48 pewnie trzeba by je robić w odpowiednim miejscu, tak by reagowały na łańcych (czyli takk, by stojący i oczekujący rowerzysta był już łańcuchem za lub nad pętlą) Odpowiedz Link Zgłoś
to.ya Re: Przyjazne miejsca. Plebiscyt "Rower friendly" 16.09.04, 18:02 Już dawno nie przemieszczałam się rowerem po mieście- wolę piechotą. (rower na tereny) Ścieżek rowerowych na lekarstwo, a jak są, to często kończą się w sposób nagły i niespodziewany. Ale ja o czym innym: czy rowerzyście jeżdżącemu po chodniku tak trudno poinformować dzwonkiem, że jedzie? Że chce pieszego ominąc czy wyprzedzić? Ech... Pozdrav! Odpowiedz Link Zgłoś