A mnie dziasiaj jest do kitu

14.09.04, 09:47
Dzień się zaczął do niczego! Brak gazu, przysłali fakturą na jakieś straszne
pieniądze, ortodonta podliczył na straszną kwotę, i do tego ogromna ilość
zajęć, które trzeba zapłacić we wrześniu. I odwieczne pytanie skąd wziąść na
to wszystko kasę...Rachunki, rachunki...A do tego wściekłe osobniki w domu...
Nawet ta piękna słoneczna pogoda nie ratuje takiego dnia.
    • swing Re: A mnie dziasiaj jest do kitu 14.09.04, 10:49
      żałuję, że nic mądrego nie umiem Ci napisać...
      różne przyziemne problemy wszystkich nas dotyczą w mniejszym lub większym
      stopniu, więc Cię rozumiem, ale to chyba niewielka pociecha...
      tak czy inaczej - trzymaj się!
      :-)
      • kru1 Re: A mnie dziasiaj jest do kitu 14.09.04, 10:56
        Dzięki chociaż jedna pocieszająca osoba !!!Życzliwość lub raczej jej brak to
        chyba to co najbardziej doskwiera. Niecierpię gdy ktoś mi mówi że musi być źle.
        W końcu to my tworzymy sobie codzienność i mamy wpływ na to jaka ona jest.
        Miłego dnia!!!
        • qlrafik Re: A mnie dziasiaj jest do kitu 14.09.04, 11:06
          głowa do góry, jak sam napisałaś : to ty tworzysz rzeczywistość, ty ją
          przeżywasz.... i zapewne rozwiązanie wszystkich problemów jest wobec tego w
          tobie!
          uszka do góry! ( to rozkaz! :)
          • kru1 Re: A mnie dziasiaj jest do kitu 14.09.04, 11:58
            OK jeszcze tylko muszę dokupić coś do karnisza bo się złamało i spadła zasłona,
            przeżyć awanturę bo rachunek jest wyższy niż oczekiwałam, przeżyć bez gazu do
            godziny 15...(nawet kawy nie mogę sobie zrobić na pocieszenie)
            • qlrafik Re: A mnie dziasiaj jest do kitu 14.09.04, 12:00
              jezzzu, to brzmi jakby całe prawo murphiego skupiło i zrealizowało się na
              tobie... współczuję szczerze! ...a wszyscy bali się wczoraj.. ( był 13-ty jak
              wiadomo..)
    • krtek_ach_jo Re: A mnie dziasiaj jest do kitu 14.09.04, 12:07
      Ło cho! Toż to jakiś zmasowany atak rzeczywistości, albo nawet
      nadrzeczywistości! Trzymaj się dzielnie, nie daj się wytrącić z równowagi! Nie
      trać nadzieji i wierz, że to chwilowa utrata kontroli! Trzymamy kciuki - cobyś
      jakoś przetrwał(a) ten dzień :o]
      • kru1 Re: A mnie dziasiaj jest do kitu 14.09.04, 12:26
        Dzięki! Jutro opiszę wam jak to się skończyło ....bO MAM NADZIEJĘ ŻE JAKOŚ SIĘ
        SKOŃCZY TO FATUM.
        • krtek_ach_jo Re: A mnie dziasiaj jest do kitu 14.09.04, 12:30
          Cierpliwości i wytrwałości życzę! :o] To na pewno będzie chwilowe zaćmienie
          słońca!
    • Gość: greta Re: A mnie dziasiaj jest do kitu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 12:43
      Hmmm...nie ma innej rady- trzeba sie usmiechnac:))))))))))))))))))))))))))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja