Najazd Hunów - rozmowa z Wojciechem Ornatem

IP: *.kim.pl 23.09.04, 22:49
Jestem zbulwersowany! Jak można otwierać knajpę w sąsiedztwie synagogi i
cmentarza i czesać grubą kasę??? Co za hipokryzja!!! Człowieku uderz głową
solidnie w bruk Szerokiej...
    • Gość: konradm Re: Najazd Hunów - rozmowa z Wojciechem Ornatem IP: *.net.autocom.pl 23.09.04, 23:03
      Panie Ornat, Szeroka jest poświęcona pamięci Żydów w równym stopniu co cały
      Kazimierz. Jeśli natomiast pańskim zdaniem jest poświęcona szczególnie, to w
      istocie apeluję do Pana aby uszanował Pan pamięć i swój biznes przeniósł w
      bardziej godziwe miejsce (knajpa z alkoholem naprzeciwko cmentarza i tuż obok
      pomnika zamordowanych mieszkańców dzielnicy...).
      Ponadto - Voo Voo nie gra polskiego odpowiednika muzyki klezmerskiej, więc
      pańskie pachnące nacjonalistyczną ekstremą aluzyjki o koncercie w Łagiewnikach
      nie całkiem trafiają w sedno sprawy. Znakomicie natomiast trafiają w stereotyp
      polsko - żydowskiej nienawiści, którą sam pan niniejszym buduje.
      • m635 Prowokujecie antysemityzm żeby móc pluć na Polaków 24.09.04, 01:17
        Dawno nie było antysemickich wybryków? No to trzeba coś sprowokować.
        Zygacie nam przed nosem, ktoś nie wytrzyma, w gębe wreszcie da i będzie
        rejwach - antysemici obrzydliwi! żydożercy!
        Polityka polityką, a przy okazji geszefcik się kręci - knajpy, hoteliki,
        festiwale...
    • Gość: lakiluk Re: Najazd Hunów - rozmowa z Wojciechem Ornatem IP: 62.233.183.* 23.09.04, 23:03
      No cóż, że Pan Ornat sprzeciwia się usunięciu samochodów z Szerokiej nie
      dziwi. Przecież goście jego hotelu nie przychodzą pieszo.
      Najazd Hunów... wśród tych Hunów był, dorgi Panie, Prezydent Krakowa, jak
      wyczytałem w czwartkowej Wyborczej.
      Voo Voo i rock-and-roll... Rozumiem może oburzać, niemniej zgodzi się Pan
      chyba, że 100 lat temu byłoby nie do pomyślenia, uprawianie muzykowania
      weselnych kapel na Szerokiej, przecież tym jest muzyka klezmerska. Teraz
      zachwyca i słusznie, ale nie tępmy tych, którzy lubią coś innego.
      Bezczeszczenie tego miejsca. Porozmawiajmy o koncercie finałowym Festiwalu
      Kultury Żydowskiej. Rozumiem, że rozstawienie 4 stoisk z grillami, na których
      podaje się kiełbaski zrobione z czterokopytnych zwierząt, to uszanowanie i
      promowanie tradycji żydowskiej. Rozumiem również, że dziesiątki pijanych
      ludzi w trakcie koncertu, wypróżniających się na różne sposoby przy murze
      cmentarnym, tudzież za płotek, na którym, według legendy, również znajdował
      się cmentarz, to także nie jest bezczeszczenie.
      Co do dyskoteki, Panie Wojtku, Pan chyba nie bywa na Szerokiej. Dwie
      kamienice za Pańską restauracją odbywają się regularne dyskoteki, a po
      przekątnej jest następna. Mam również nadzieję, że nie uważa Pan występów, ot
      chociażby Davida Krakauera, za szczyt sztuki muzycznej. A może nie bywa Pan
      także na Szerokiej w dniu koncertu finałowego... Nie dziwię się Panu, ja też
      uciekam z niego.
      Zachęcam również do odwiedzania ulicy Ciemnej, to z tyłu cmentarza Remuh,
      można podziwiać występy klezmerskie organizowane przez hotel Eden. Mam na
      myśli karaoke i wrzaski pijanych gości knajpianych. Tradycja?
      No i wreszcie... Miałem nadzieję, że do tej publikacji jednak nie dojdzie.
      Czy Pan zdaje sobie sprawę, co Pan osiągnął... Jeśli nie, zapraszam do
      lektury komentarzy, nawet na tym portalu. Stanął Pan w jednym szeregu z
      Młodzieżą Wszechpolską.
      • Gość: lakiluk Re: Najazd Hunów - rozmowa z Wojciechem Ornatem IP: 62.233.183.* 23.09.04, 23:14
        No naprawdę...
        Panie Wojtku, poleca Pan Plac Nowy. Czy zapomina Pan tym samym, że ten plac
        (istniejący nawet w świadomości współczesnych krakowian jako żydowski), również
        ma swoje żydowskie tradycje, synagogi (obecne Centrum Kultury Żydowskiej) i
        domy modlitwy (obecna noclegownia Brata Alberta)? A gdzie postawiłby Pan tam
        scenę...
    • Gość: lakiluk Re: Najazd Hunów - rozmowa z Wojciechem Ornatem IP: 62.233.183.* 23.09.04, 23:08
      No, naprawdę mi przykro... więc myślę i myślę, i myślę. Panie Wojciechu,
      oprowadzam często gości po Kazimierzu i Podgórzu. Bulwersuje mnie brak
      tabliczek tu i ówdzie (szkoda, że ta skierowana do kohanów zniknęła z muru
      cmentarza po remoncie). Ilekroć pokazuję dawną mykwę, goście są zdziwieni, że
      nie można wejść do środka, zobaczyć jak ta łaźnia wyglądała. Sam jestem ciekawy.
      • Gość: krowa Re: Najazd Hunów - rozmowa z Wojciechem Ornatem IP: 62.233.183.* 24.09.04, 04:40
        No coz mykwa kiedys byla (szczegolne miejsce w tradycji zydowskiej), ale teraz
        jest knajpa p.Ornata. Zamawianie trunkow u p.Ornata nie wadzi duszom z
        cmentarza, ale impreza cyklistow niestety zaglusza ich spoczynek.
        Ot, taka specyficzna moralnosc i poszanowanie dusz. A ile knajpa w mykwie
        zarobila na sprzedazy trunkow i posilkow w czasie Tygodnia Kultury Zydowskiej?
        Wystarczajaco, zeby siedziec cicho?
        Swoja droga co to za kur...wo, ze strazy miejskiej nie ma w czasie hulanek
        podczas Tygodnia Kultury Zydowskiej, a teraz na imprezie cyklistow byli zwarci
        i pracowici.
        Jak powiedzialam, bede interweniowac przy najblizszej okazji.
        A panu Ornatowi nie przeszkadza kompleks handlowy naprzeciwko cmentarza na
        Miodowej? Czym jest koncert w porownaniu z handlowa rozpusta szykujacej sie po
        drugiej stronie ulicy w Galerii Kazimierz?
        Muzyka lagodzi obyczaje? Nie tym razem.
        A moze za malo klientow przyszlo do knajpy tego wieczora?
        • m.in Re: Najazd Hunów - rozmowa z Wojciechem Ornatem 24.09.04, 10:55
          Ciekawe, ze Blumsztajn jednak w swoim komentarzu poparł Ornata
          to chyba zart, koncert na Szerokiej, chocby rockowy, nie nieszczy ani
          charakteru, ani infrastruktury ulicy
          w przeciwieństwie do kilku zrealizowanych inwestycji....
    • Gość: maciek popieram w 100 % IP: *.ae.krakow.pl 24.09.04, 12:44
      > Jestem zbulwersowany! Jak można otwierać knajpę w sąsiedztwie synagogi i
      > cmentarza i czesać grubą kasę??? Co za hipokryzja!!! Człowieku uderz głową
      > solidnie w bruk Szerokiej...
      • Gość: Paweł Re: popieram w 100 % IP: 80.48.38.* 24.09.04, 13:20
        Naprawdę myślałem, że ludzi głoszących tak absurdalne poglądy to już w naszym
        mieście nie ma. Organizować koncerty, nie słuchać oszołomów!!!
Pełna wersja