Czy Tajster naubliżał? Rozmowa z komendantem st...

IP: 62.111.140.* 06.10.04, 08:46
specjalnie dla Panów Redaktorów:
"§ 17. 1. Strażnicy straży gminnych (miejskich) są uprawnieni do wykonywania
czynności z zakresu kontroli ruchu drogowego w odniesieniu do:
1) kierujących pojazdami:
a) niestosujących się do zakazu ruchu w obu kierunkach,
b) niestosujących się do wskazań sygnalizacji świetlnej,
c) przekraczających dozwoloną prędkość;
2) uczestników ruchu naruszających przepisy o:
a) zatrzymaniu lub postoju pojazdów,
b) ruchu motorowerów, rowerów, pojazdów zaprzęgowych oraz o jeździe wierzchem
lub pędzeniu zwierząt,
c) ruchu pieszych. "

pod co niby miała podpadać ta interwencja strażnika połączona z - jak
piszecie- legitymowaniem???
    • Gość: Mateusz Re: Czy Tajster naubliżał? Rozmowa z komendantem IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 06.10.04, 13:35
      Najlepiej zlikwidować Straż Miejską. Wtedy nie będzie problemu czy ktoś im
      ubliżał czy też nie. Zresztą jak wynika z rozmowy oni sami też nic nie wiedzą.
      A co wiedzą? Chyba niewiele dlatego robią to co do nich nie należy i później
      się dziwić, że się ludzie denerwują jak widzą ich pracę. "A kto za to płaci?"
    • yabol428 Re: Czy Tajster naubliżał? Rozmowa z komendantem 06.10.04, 14:14
      W pełni solidaryzuję się z panem Tajsterem. Gdybym był na takim stanowisku, to
      codziennie ubliżałbym strażnikom miejskim. Oni na nic innego nie zasługują.
    • bo98 Może Duracell by pomógł. 06.10.04, 14:38
      Pan Dyrektor nie jest może moim ulubionym Dyrektorem, ale radości dostarcza full.
      Ponadto otwiera często nowe możliwości w zdawałoby się już zgranych zawodnikach.
      Np. okazuje się, że Komendant ma już zużyty rozrusznik . Może Duracell by pomógł.
    • Gość: belfer policmajster powinność swej służby zrozumiał.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 15:29
      Z tego niejako wynika, że strażnikom można bezkarnie naubliżać. Pytanie tylko,
      od jakiego pułapu owa bezkarność obowiązuje - od senatora, posła, radnego,
      dyrektora w magistracie, referenta, czy też każdego z obywateli.
      Jak by nie było, to wypadałoby rzecz ustalić i oficjalnie opublikować. Bo taka
      wiedza jest dość ważna - zarówno dla nas, jak i dla strażników. Zwłaszcza
      szeregowych.
    • Gość: pap donosi IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.04, 19:07
      Po Krakowie pojawiła się pogłoska, że lokalny komendant straży miejskiej to
      tchórz i wazeliniarz, szkodzący powadze służby oraz jej funkcjonariuszom.
      Niestety, z powodu całkowitego braku danych oficjalnych, tej być może
      niesprawiedliwej i krzywdzącej opinii nie jesteśmy w stanie ani zdementować,
      ani potwierdzić.
      • bo98 Re: donosi 07.10.04, 09:56
        super, jak w "Misiu"
        "i nieprawdą jest, że dach przeciekał, a w ogóle mało padało"
        • Gość: obywatel Re: donosi IP: 195.150.115.* 07.10.04, 14:56
          ten przykład jest najlepszym dowodem na to jak ta instytucja jest bardzo
          ułomna.Otóż gdyby tym panom naublizala zwykła osoba sprawa skonczylaby sie na
          najblizszym komisariacie policji a sprawa mialaby final w sadzie.W tym
          przypadku zastosowano zasade ze psy nie szczekaja na właściciela czyli U.M.Hm
          czy jednak nie jest to prywatna gwardia radnych?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja