Studenci prawa na UJ domagają się nowego planu ...

IP: 82.160.41.* 10.10.04, 21:01
ja nie nazekam-jak dotad dostalem sie na wszystkie wybrane przezemnie zajecia,
bylo tloczno to fakt, ale to sie zmieni z czasem-bo przeciez nie bede chodzil
na wszystkie wyklady czy cwiczenia- a co to ja jestem? indyk w swieto
dziekczynienia? nie musze przychodzic-wazne zeby semestra zaliczyc-a metoda
jest dowolna
    • el-042 Plan zajęć i zapisy 10.10.04, 22:42
      U mnie na uczelni dwa lata temu zapisy na pewne ćwiczenia wyglądały tak, że
      wykładowca wszedł w poruszony tłum studentów i rzucił kilka list do góry. Kto
      złapał którąś z nich, miał nieszczęście, bo wszyscy się rzucili na niego z
      długopisami, przepychali, wyzywali... W tym roku podczas zapisów na inne
      ćwiczenia wykładowca zostawił na biurku listy i z uśmieszkiem wyszedł, mówiąc,
      że wróci za 15 minut, jak już się zapiszemy. To był horror. Wszyscy rzucili się
      na biurko i wpisywali jednocześnie, przepychając się i tratując. Zapisywali się
      do góry nogami, lewą ręką, tak jak się dało. W czasie walki ktoś w
      rozwcieczonym tłumie ugryzł mnie z całej siły w rękę. Czułem się jak na biwie
      pod Grunwaldem. Gdy wykładowca wrócił nie można było odczytać większości
      zapisanych w chaosie nazwisk, a niektóre listy były w strzępach. Wszyscy
      zapisujący się mieli ręce pomazane i pokłute długopisami.
      Wszystko przez to, że plan zajęc jest beznadziejny. Każdy miałby planowo
      codziennie 3-6 godzin okienek. Strata czasu, dlatego studenci sami układają
      sobie plan. Przynajmniej parę osób, którym udało się wszędzie zapisać wedele
      życzenia, będzie zadowolonych, a tak wszyscy byliby skazani na marnowanie
      czasu. Student PŁ.
      • Gość: fafik super!!!!!!! IP: *.netcontrol.pl 11.10.04, 01:16
        to lubie - krwawa jatka na studaich!!!!
        aaaaagrhhhhh
        super gitess
        a moze tacy ludzie po prostu powinni pasac gesi a nie studiowac?
    • Gość: Halibut Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.10.04, 23:13
      zawsze tak jest w październiku - w 30 osobowych salach ćwiczeniowych siedzi 50
      osób. Pozostałe 25 czeka pod drzwiami. Za to w grudniu na tych samych
      ćwiczeniach jest 5 osób. I tak do kwietnia. Bo w kwietniu znowu jest 75.
    • Gość: fafik mam pomysla!!! IP: *.netcontrol.pl 11.10.04, 01:15
      moze niech Komisja Akredytacyjna przy Ministerstwie Edukacji i Sportu zbada
      sprawe i odbierze UJ prawa do nadawania tytulow magistra w zakresie prawa ze
      wzgledu na fatalne warunki ksztalcenia :)
      • Gość: administratywista Re: mam pomysla!!! IP: 217.153.199.* 14.10.04, 15:27
        Zapewniam Cie ze komisja akredytacyjna widziala scenki pod dziekanatem.
        Poprostu im szczeny poopadaly. Komentarze byly takie ze to jest skandal itd.
        Jest nadzieja na zwiekszenie dostepnosci dziekanaty
    • Gość: Zousz Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.autocom.pl 11.10.04, 09:05
      W koncu opisane zostaly zdarzenia w ktorych uczestniczylem...
    • Gość: Absolwetka Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.uwoj.krakow.pl 11.10.04, 09:05
      Sama skończyłam studia w trybie zaocznym. Nie byłoby to możliwe, gdzybym
      uczęszczała tylko na zajęcia dla studiów zaocznych. Ci, którzy chcą
      ograniczenia dla zaocznych, niech najpierw rzucą okiem na układ
      zajęć "weekendowych" i zliczą punkty. Na rok nie wychodzi więcej niż 14
      punktów. A reszta? A tak przy okazji - po częsci dzięki naszym czesnym możecie
      studiować. Mit państwa - dobrego wujka możecie sobie między bajki włożyć. Nie
      traktujcie studentów zaocznych jak biednego krewnego. To kolejny problem tej
      uczelni - my płacimy, ale traktuje się nas jak ludzi drugiej kategorii. A my
      przecież płacimy za konkretną usługę. Normalnie przysługiwałaby nam reklamacja,
      a tak..?
      • Gość: DC ok - zgadzam sie ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 18:40
        Zobacz że roszczenia powinaś kierować do WŁADZ wydziału, bo IM płacisz za
        studia :-)
        • Gość: smk Re: ok - zgadzam sie ale... IP: 81.21.202.* 12.10.04, 10:52
          No do brze, ale co konkretnie mogą w tej sprawi zrobić władze wydziału? Chyba
          tylko powoływać trzy razy więcej grup w październiku a w połowie listopada
          wprowadzać normalny harmonogram, z liczbą zajęć zredukowaną do rozsądnych
          rozmiarów. Jakie widzisz inne rozwiązanie? Co roku tak jest, że w październiku
          wszyscy się zapisują gdzie się da i przychodzą, a potem jużw w grudniu jest
          pusto a niektóre grupy w ogóle się likwiduje, bo z 50 osób zostało 4.
          • Gość: l Re: ok - zgadzam sie ale... IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 12.10.04, 14:08
            Co roku są tłumy w październiku i co roku te tłumy gdzieś potem zniakają a na
            zajęciach robi się "kameralnie". Czy to wina dziekana?
    • Gość: Asdqwe Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 09:15
      Ludzie czy was w tym roku kompletnie powaliło? Narąbało się społeczników
      niewiadomo skąd i już się zaczyna. Na tym kierunku ZAWSZE tak było. Połowa
      wykładów będzie pusta za kilka tygodni. I co wtedy powiecie? A równe szanse
      pomiędzy studentami dziennymi a zaocznymi powinny zostać zachowane.
      • megas1 Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan 11.10.04, 11:50
        Dokładnie, tak było i nikomu to nie przeszkadzało - nowi studenci II roku wpadli w panikę po zakończeniu przedszkola na I roku gdzie mieli wszystko uporzadkowane.w listopadzi nie będzi enikogo na wykładach albo 1 osoba będzie udostępniała notatki z wykładów dal innych osób.
        Drugoroczni żadają czegoś czego będa pózniej żałowali - likwidacji nieobowiązkowych zajęć - nawet sobie nie zdają sprawy jak im to utrudni życie.
        Poza tym nalezy bracpod uwagę psychologiczny aspekt - trzeba umiec walczyc o swoje - miejsce w ławce i w kolejce - za wszelka cenę i przy użyciu wszelkich dostępnych środków. Jednym słowem jest to kształtowanie charakteru, który w tej robocie jest niezbędny

        • Gość: heh Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.net.autocom.pl 14.10.04, 00:57
          Litości. Jak walczyć o miejsce, kiedy nie ma go nawet na podłodze dla chcących na niej usiąść? Jak uczęszczać na ćwiczenia, kiedy miejsc w grupach jest mniej niż studentów roku i co chwile ci mówią, że możesz to wybrać za rok. Tyle że za rok też przyjdze tylu studentów młodszego rocznika, znowu utworzą mniej miejsc, będzie tak co roku i jakby tu nie liczyć część nie będzie mieć szansy uczęszczać na zajęcia, na które chce chodzić. Za rok musieliby podwoić liczbę ćwiczeń, by nie dość, żeby przyjąć cały nowy rocznik, to jeszcze przyjąc studentów wyższych lat.
    • Gość: kulturoznawca Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 09:44
      Ja studiuję na jednej z katedr Ukrainoznawstwa, i to co tu się dzieje przechodzi
      ludzkie pojęcie - nie ma ustalonego normalnie planu zajęć, różne zajęcia
      odbywają się w różnych miejscach O TEJ SAMEJ GODZINIE, a wykładowcy nie wiedzą o
      której mają z nami zajęcia. Z tego co wiem na WChUJ na sozologii wygląda to
      identycznie. UJ....
    • Gość: Current79 Nie ma podręczników z psychologii społecznej??? IP: 5.2.* / *.chello.pl 11.10.04, 10:15
      Nie rozśmieszajcie mnie. Jak ktoś raz, a porządnie przeczyta "małego" Aronsona,
      to zdobędzie wiedzę wystarczającą do zdania psychologii społecznej na każdym
      kierunku studiów magisterskich.
    • Gość: studentka UJ SP UJ IP: *.compower.pl 11.10.04, 10:20
      W ubiegłym tygodniu miałam przyjemnośc zapisywac się na zajęcia w Studuim
      Pedagogicznym UJ. Wyglądało to tak że należało pojawić się na miejscu o godz. 6
      aby zapisać się na tak zwana "listę kolejkową" wg której osoby były proszone do
      pokoju w którym odbywały się zapisy właściwe na zajęcia (mniej wiecej od godz
      9). Najciekawsze jest jednak to że nie mogłam jednego dnia zapisać się na
      wszyskie wybrane zajęcia, gdyż kazdy dzien w ubiegłym tygodniu był przeznaczony
      na zajęcia w danym dniu. I w ten sposób dwa razy musiałam stac po kilka godzin:
      raz w wtorek aby zapisać się na zajęcia odbywające się w środe, drugi raz w
      środe, aby zapisać się na zajęcia odbywające sie w piątek. Pewnie stałabym raz
      jeszcze aby zapisać się na zajęcia z emisji głosu ale na te juz pierwszego dnia
      zapisów zabrakło miejsc...
    • seven nie tylko prawo ... 11.10.04, 11:20
      podobnie, jesli nie gorzej, jest na administracji ... prawo mialo rozpiske planu dla
      poszczegolnych grup, podzielonych wg alfabetu. a na administracji kazdy musial sie sam
      zapisac na poszczegolne cwiczenia, na niektore terminy przychodzilo 2-3 razy wiecej osob niz
      sie miescilo w sali, zapisywanie sie na listy to paranoja (np. prowadzacy powiedzial: to zrobcie
      sobie liste, a ja wracam za pare minut), na pierwszych zajeciach niektorzy wykladowcy w ogole
      sie nie pojawili, wiec nie mozna sie bylo zapisac (bo w sekretariacie oczywiscie nie mozna) . no i
      co najlepsze: na roku jest ponad 200 osob, a na cwiczeniach (wszystkich) miesci sie max 150
      osob. kilkadziesiat osob jest bez grup!!!
    • Gość: Absolwent prawa Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.um.krakow.pl 11.10.04, 11:58
      Zaoczni nie dosc, ze placa to traktuje sie ich jak studentow n-tej kategorii.
      Dzienni, obudzcie sie, nie dosc, ze studiujecie za pieniadze zaocznych, to
      jeszcze narzekacie na nich! Nie w tym lezy problem, tylko w chorej organizacji
      studiow na tym Wydziale...
      • Gość: alekUJ Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: 217.153.183.* 11.10.04, 13:37
        Ja też znam sytuację na UJ ale od innej strony. Nikt nie studiuje za twoje
        pieniądze głupku, na to jest fundusz z ME. I tak cie wywalą jak nie zaliczysz,
        nawet twoje pieniądze nie pomogą.To co wytpłacicie idzie na
        potrzeby....profesorów, docentów, doktorów, i czasem coś dla sudentów. Głupi
        jesteście, ze tak dajecie się poniżać na studiach. Potem cóż wart taki
        zeszmacony adwokat lub sędzia? Zeszmaca innych - malutkich.Kiedy mają wam
        zrobić wykłady - muszą na życie zarabiać (profesorowie, docenci- codzienni
        oskarżyciele, obrońcy, sędziowie)
        • Gość: Absolwent Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.um.krakow.pl 12.10.04, 09:06
          > ...głupku, na to jest fundusz z ME...

          itp... itd...
          na takim poziomie niewarty jesteś jakiejkolwiek polemiki
      • Gość: yenna Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.uci.agh.edu.pl / *.uci.agh.edu.pl 14.10.04, 10:01
        Tam taram tam. Prawda jest taka że 50% studentów zaocznych to tacy którzy nie
        dostali się na studia dzienne z braku wiedzy. Nikt was nie zmuszał do
        studiowania za pieniądze. Mogliście iść na inne studia dzienne.Prawda ? Skoro
        sami wybraliście taką sytuację, to nie płaczcie. A zajęcia dla studentów
        dziennych jak sama nazwa wskazuje są dla studentów dziennych. To tak jakby
        prawo chodziło na zajęcia np. kulturoznawstwa bo tak im pasuje...
        • Gość: Administratywista Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: 217.153.199.* 14.10.04, 15:41
          Skoro wykłady maja charakter otwarty o moim swietym prawem jest mozliwosc
          przyjscia na nie. Poza tym na egzminie nie ma pytan dla dziennych i zaocznych.
          Jest jeden test i jedna skala ocen. I bardzo dobrze ze tak jest. Roznica jest
          taka ze my za studia placimy.
          • Gość: Administratywistka Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.com 16.10.04, 00:22
            Pytania na egzaminach takie same? chyba oszalałeś.. Ile razy to słyszałam na
            egzaminie, że w tym rzędzie siadają studenci dzienni, a w innym zaoczni, bo oni
            będą mieć mniej pytań( raczej wykładowcy nie mówią już tego że będą też
            łatwiejsze)Wykłady mają charakter otwarty- ok zgadzam się, ale jednak są dla
            studentów dziennych w pierwszej kolejności i skoro nie ma na nich miejsca nawet
            dla nas, to po cholerę wy się jeszcze pchacie. Aha i wcale nie ma się czym
            podniecać że płacicie za studia- zabrakło wam wiedzy żeby być na dziennych to
            płaćcie. Widocznie was na to stać( ja gdybym nie dostala sie na dzienne to po
            prostu bym nie studiowała, bo nie miałabym na to kasy nawet pracując)Ciekawa
            też jestem skąd ci zaoczni którzy przychodzą na zajecia dla dziennych biora
            forse na studia, skoro zamiast siedzieć w robocie szwendają się wtedy po
            uczelni???
            • Gość: arche Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: 5.2.* / *.chello.pl 16.10.04, 01:58
              To chyba najglupsza wypowiedź na tym forum. Masz błędne informacje i powtarzasz
              je jak papuga. Kiedy słyszałaś ze zaoczni siadają osobno?? Jedynie dwa egz na
              pierwszym roku się różnią: logika i prawoznawstwo. Reszta jest identyczna. Może
              masz jakieś zaburzenia słuchu? Poza tym tak dla Twojej wiadomości: dwie
              najlepsze prace z cywila II z terminu czerwcowego nalezaly do studentow z
              zaocznych, a egzaminy byly takie same dla wszystkich.
              • Gość: Admistratywistka Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.com 16.10.04, 20:55
                Po pierwsze nie tobie oceniać wartość mojej wypowiedzi. Takie jest moje zdanie
                i mam do niego prawo. Po drugie oddzielne egzaminy były jeszcze np. na prawie
                konstytycyjnym i na prawie administracyjnym cz.1 ( na ktorym to egzaminie
                dodatkowo studenci zaoczni mieli przeciek jakie będą pytania-żenujące).Po
                trzecie nawet jesliby było tak jak mówisz ,że egzaminy są takie same to
                szczerze mówiąc guzik mnie to obchodzi-WYKŁADY A W SZCZEGÓLNOŚCI ĆWICZENIA NA
                DZINNYCH STUDIACH JESZCZE RAZ POWTARZAM JAK SAMA NAZWA WSKAZUJE SĄ DLA
                STUDENTÓW DZIENNYCH, a ponieważ jest na nich za ciasno, więc niech każdy chodzi
                na swoje zajęcia- wtedy chociaż troszkę się rozluzni. A po czwarte skoro jak
                sam mówisz osiągacie lepsze wyniki od nas, to w takim razie nie musicie byc aż
                tak ambitni , żeby chodzić do nas na zajęcia, bo przecież świetnie sobie sami
                radzicie.To wszystko prowadzi do prostej konkluzji: zapylajcie na zajęcia w
                piątki, soboty i niedziele, a w tygodniu do roboty, żeby zarobic na studia, a
                nie upominac się o stypendia dla "biednych", którzy to "biedni" płacą 4500tyś.
                zł. za semestr nauki
                • Gość: arche Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: 5.2.* / *.chello.pl 17.10.04, 11:16
                  Po pierwsze ja mam takie samo prawo oceniać co tylko chce, a więc niekompetentne
                  wypowiedzi także. Po drugie sama jestem na prawie dziennym, ale mam wielu
                  znajomych na zaocznych i wiem jak wygladaja zajecia w weekendy, nie wspominając
                  ze niektore wyklady sa tylko w tygodniu i adresowane sa takze do zaocznych. Po
                  trzecie mozliwe ze z tymi przeciekami i innymi egz tak jest na administracji,
                  szczerze mowiac to nie zdziwilo by mnie to. Wszystkie egz z tych samych
                  przedmiotow dla adm byly zawsze latwiejsze a material okrojony w stosunku do
                  tego co na prawie. Konkludujac: masz racje ale tylko co do administracji.
                  Zapewniam ze na prawie tak nie jest! Poza tym nie przejmuj sie tym ze maja
                  latwiej. W koncu nie studiuje sie dla dyplomu ale po to by czegos sie
                  nauczyc,nie? Pozdrawiam:)
                  • Gość: Administratywistka Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.com 17.10.04, 23:26
                    Jeśli jesteś na prawie dziennym to szacunek dla Ciebie. Na pewno macie ciężko,
                    ale to nie powód, żeby robić administracji wyrzuty, że tu jest mniej materiału.
                    Zgadzam się z tym ale my kształcimy się w nieco innym kierunku i nie chodzi tu
                    o to, żeby uczyc się prawa, ale żeby mieć pojęcie o prawie. Natomiast z naszych
                    głownych przedmiotów: postępowanie administracyjne i sąwoadministracyjne
                    uwierz, że mamy zakres szerszy niż wy ( przynajmniej tak nam mówią prowadzący)A
                    jeśli chodzi o studentów zaocznych to na naszym kierunku niestety zdarzały się
                    takie rzeczy jak przecieki i łatwiejsze egzaminy. A tak wogóle to całą tą
                    dyskusję rozpętali przecież studenci z dziennego prawa, którzy domagając się
                    między innymi wykluczenia studentów zaocznych z zajeć dziennych przedłożyli
                    Chwalbie list protestacyjny. Jeśli chodzi o mnie, to żałuję tylko, że nie było
                    mi dane się pod nim podpisać( i wiem, że wiele osóob z administracji też
                    chętnie by to zrobiło). Ja również pozdrawiam.
                    • Gość: arche Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: 5.2.* / *.chello.pl 18.10.04, 01:28
                      A ja bym go nie podpisala a ludzie ktorzy to wymyslili to egoisci i snoby
                      ktorych na prawie niestety nie brakuje:(
                • Gość: Administratywista Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.idea.pl 17.10.04, 21:17
                  Po pierwsze: Przypominam Ci że na prawie administracyjnym cz. 1 nie było
                  różnych zestawów dla dziennych i zaocznych. Przeciek? Hmmm... Żadnych pytań od
                  nikogo nie dostełem, a egzamin zdałem całkiem nieźle.
                  Po drugie wyniki. A kto mi zabroni być ambitnym ?
                  Po trzecie: Weź zaczną liste przedmiotów i postaraj sie zadeklarowac 32 pkt.
                  Zycze powodzenia ? Aha nie zapomnij zwrocic uwagi na godziny w jakich odbywaja
                  sie zajecia. Poprostu sie nakladaja.

                  Po piąte: Nie 45000 PLN, a 4000 i nie za semestr, a za rok. A jezeli chodzi o
                  stypendia to przypominam Ci, że w tym roku straciłem możliwość ulgi podatkowej.
                  (Jak dobrze pamiętam pr. Finansowe to oblig.)Aż tak Cię bolą stypendia?
                  Osobiście uważam że wszystkie studia powinnyc byc platne i tylko za pomocą
                  własnie systemu stependialnego powinny byc niwelowane roznice w dostepie do
                  nauki.

                  Smutne jest to, że nie którzy egoisci (i egoistki) chcą kosztem studentów
                  zaocznych rozwiązac problem.
                  • Gość: Administratywistka Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.com 17.10.04, 23:10
                    Nie znam dokładnie sytuacji na studiach zaocznych. I w takim razie nie mam nic
                    przeciwko osobom które chodzą do nas na zajęcia, dlatego, że muszą wybrac pewne
                    przedmioty, które pokrywaja im się z innymi zajęciami w weekendy. Jest
                    natomiast grupa studentów zaocznych, którzy przychodzą do nas na wszystkie
                    zajęcia i bezczelnie przed nami tworzą sobie jakieś swoje listy, które potem
                    zanoszą prowadzącym, po czym okazuje się, że dla nas nie ma już nigdzie
                    miejsca. Skoro już przychodzą, to niech chociaż wybierają mniej oblegane grupy
                    popołudniowe lub wieczorne. Wiele studentów dziennych popołudniami i wieczorami
                    pracuje np. w pubach i dlatego nie wybrali studiów wieczorowych a dzienne. A
                    jeśli chodzi o stypendia to masz całkowitą rację- boli mnie nowa ustawa
                    przyznająca równe prawa do stypendiow wszystkim studentom. Progiem do
                    otrzymania styp. socjalnego jest ustawowa kwota ok. 600PLN na osobę w rodzinie
                    miesięcznie(ok. bo nie pamiętam co do złotówki ile).Poniewaz UJ dostał mało
                    pieniędzy próg ten na naszej uczelni będzie jeszcze niższy ( z nieoficjalnych
                    zródeł wynika, że ok. 400PLN) Także wybacz ale nie uwierzę, że osoba ktora
                    płaci jak mówisz 4000PLN za rok nauki ma dochód w rodzinie mniejszy niż 400PLN
                    na osobę. Jeśli tak jest to taka osoba ma lewe dochody, a to jest już nie fair.
                    Nie każda rowność jest sprawiedliwa...
            • Gość: Papaj Re: !!!!!!!Uwaga - dla zaocznych!!!!!!! IP: *.autocom.pl 01.11.04, 01:14
              Uważam jako student dzienny, iż zaoczni nie powinni miec w ogole wstepu na
              zajecia dla dziennych. Powinny byc identyfikatory, by bylo widac kto-JAKA KLASE
              REPREZENTUJE!!!!!Zaoczni to tragedia-dresiarnia, udawacze itp.Zreszta zobaczcie-
              nic madrego z ich twarzy nie widac...
              • Gość: AGAG FUCK U IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.12.04, 13:27
                ja PIE......OLE. TY SIE LEPIEJ ZASTANÓW NAD TWOJA KLASA.
                CHCIAŁABYM CIE ZOBACZYC IDIOTO. MAM NADZIEJE, ZE NIE SKONCZYSZ TYCH STUDIÓW
    • Gość: juliette Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.krakow.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 13:37
      o co Wam chodzi? Ja właśnie skończyłam prawo na UJ w tym roku i jakoś
      dostawałam sie bez problemu na wszystkie zajęcia. Taki tłok jest tylko na
      początku roku, później sale świecą pustkami (nawet likwiduje się grupy
      ćwiczeniowe).Ten problem można rozwiązać-proponuję zapisac sie na poranne grupy
      (w nich jest mało osób). Poadrawiam wszystkich jeszcze studentów.
      • irima a zaoczni to co? 11.10.04, 18:45
    • pittfa Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan 11.10.04, 16:12
      bylem dzis na wykladzie z logiki. gdybym nie przyszedl 40 minut wczesniej
      siedzialbym za ziemi. A wszystko to bo zaocznym nie chce sie chodzic na wyklady
      w weekendy. Ludzie trzeba bylo sie uczyc i dostac sie na dzienne...
      • Gość: Absolwent Popieram studentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 18:39
        Sam nie mogłem chodzić na wykłady z karnego z powodu 300 osób w sali - po
        godzinie prawie spałem - taki dwutlenek tam szedł że hoho

        Kwestia RUSZENIA TYŁKA przez Panów Dziekanów Waszmościów Siedzących W Ciepłych
        Gabinetach i Uważających Się za Święte Krowy
      • Gość: zaoczny Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: 217.153.199.* 14.10.04, 15:46
        Zycze powodzenia na egzaminie z logiki. Masz racje ucz sie, ucz... Jak sie
        nauczysz to moze bedzie Ci dane zostac studentem drugiego roku. Wiesz sesja
        czasem uczy pokory.
      • Gość: AGAGAGA NAIWNIAK IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.12.04, 13:28
        JA SIE UCZYŁAM BAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAARDZO DUZO I SOE NIE DOSTAŁAM , BO
        ZABRAKŁO MI SZCZESCIA.I CO TO ZNACZY,ZE JESTEM GÓPIA???BEDE LEPSZA PRAWNICZKA
        NIZ TY , BO WIDZE ZAWSZE 2 STRONY :p
    • Gość: lexxx Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.crowley.pl 11.10.04, 19:03
      TO NIE JEST PRAWO A RACZEJ ŁAMANIE PRAWA. JESTEM NA III ROKU I STUDIUJE
      ZAOCZNIE. WŁAŚCIWIE W WEEKENDY NIE MA ZAJĘĆ BO CHYBA NIKOMU NIE CHCE SIE ICH
      ORGANIZOWAC A JEŻELI SĄ, TO ICH POZIOM POZOSTAWIA WIELE DO ŻYCZENIA. CHODZĘ NA
      ZAJĘCIA WRAZ ZE STUDENTAMI DZIENNYMI BO INACZEJ NIE PORADZIŁABYM SOBIE Z
      EGZAMINAMI. NIE WYBRAŁAM STUDIÓW ZAOCZNYCH Z WŁASNEJ WOLI ALE Z POWODU CHOROBY
      I NIE ROZUMIEM DLACZEGO TRAKTUJE SIĘ MNIE I POZOSTAŁYCH STUDENTÓW ZAOCZNYCH
      JAKO ZŁO KONIECZNE, CHOCIAŻ PŁACĄC 4400 ZA ROK STUDIÓW DOŚĆ MOCNO WSPOMAGAMY
      BUDŻET UCZELNI.
      OSTATNIO USŁYSZAŁAM OD WYKŁADOWCY ZE ZGODNIE Z ZALECENIEM DZIEKANA NIE MOGĘ
      UCZĘSZCZAĆ NA ZAJĘCIA ZE STUDENTAMI DZIENNYMI. ZASTANAWIAM SIĘ DLACZEGO DZIEKAN
      UWAŻA ZE NIE MAM PRAWA BYĆ NA TYCH ZAJĘCIACH SKORO JESTEM NA III ROKU, MAM
      ZDANE WSZYSTKIE EGZAMINY I UREGULOWANE WSZYSTKIE PŁATNOŚĆI. PRZECIEŻ TO JAWNA
      DYSKRYMINACJA I ŁAMANIE PRAWA. WSPOMNIEĆ TEŻ WYPADA JAKĄ WALKĘ MUSZĄ STOCZYĆ
      POD DZIEKANATEM STUDENCI ZAOCZNI ŻEBY COKOLWIEK ZAŁATWIĆ. DZIEKANAT JEST BOWIEM
      CZYNNY 3GODZINY W CIĄGU DNIA I WIECZNIE STOI TAM TŁUM LUDZI A 2 PANIE KTÓRE TAM
      PRACUJĄ WYCHODZĄ OD CZASU DO CZSU ŻEBY POKRZYCZEĆ I WYŁADOWAĆ SWOJE FRUSTRACJE.
      JAKIEŚ DWA TYGODNIE TEMU TŁUM TAK NAPIERAŁ ŻE ZŁAMALI RĘKĘ MOJEMU KOLEDZE.
      NAJZABAWNIEJSZE JEST TO ŻE GABINET DZIEKANA JEST ZARAZ OBOK I DZIWNIE NIE
      ZUWAŻA ON 500 OSÓB KTÓRE DZIEŃ W DZIEŃ OKUPUJĄ DRZWI DZIEKANATU BO TERMINY SĄ
      NIEUBŁAGALNE A ZA ICH PRZEKROCZENIE ODBIERAJĄ STYPENDIUM NAUKOWE. DZIWI MNIE ZE
      UNIWERSYTET CHCE ROZWIĄZAC PROBLEMY STUDENTÓW DZIENNYCH KOSZTEM STUDENTÓW
      ZAOCZNYCH. CZY CI OSTATNI NIE ZASŁUGUJĄ NA TAKIE SAMO TRAKTOWANIE I TAKI SAM
      POZIOM EDUKACJI SKORO OBOWIĄZUJE ICH TEN SAM PROGRAM I TE SAME WYMAGANIA
      EGZAMINACYJNE. CENIE UNIWERSYTET ZA WIEDZĘ I WYSOKIE WYMAGANIA. NIE CHCIAŁAM
      PŁACIĆ ZA STUDIA KTÓRE NICZEGO MNIE NIE NAUCZĄ I CIESZĘ SIĘ ŻE MAM TAKI SAM
      PROGRAM JAK STUDENCI DZIENNI. JEDNAKŻE NIE PODOBA MI SIĘ DYSKRYMINACJA NA
      KAŻDYM KROKU I ŁAMANIE MOICH KONSTYTUCYJNYCH PRAW.
    • Gość: LEXXX ŁAMANIE PRAWA IP: *.crowley.pl 11.10.04, 19:17
      TO NIE JEST PRAWO A RACZEJ ŁAMANIE PRAWA. JESTEM NA III ROKU I STUDIUJE
      ZAOCZNIE. WŁAŚCIWIE W WEEKENDY NIE MA ZAJĘĆ BO CHYBA NIKOMU NIE CHCE SIE ICH
      ORGANIZOWAC A JEŻELI SĄ, TO ICH POZIOM POZOSTAWIA WIELE DO ŻYCZENIA. CHODZĘ NA
      ZAJĘCIA WRAZ ZE STUDENTAMI DZIENNYMI BO INACZEJ NIE PORADZIŁABYM SOBIE Z
      EGZAMINAMI. NIE WYBRAŁAM STUDIÓW ZAOCZNYCH Z WŁASNEJ WOLI ALE Z POWODU CHOROBY
      I NIE ROZUMIEM DLACZEGO TRAKTUJE SIĘ MNIE I POZOSTAŁYCH STUDENTÓW ZAOCZNYCH
      JAKO ZŁO KONIECZNE, CHOCIAŻ PŁACĄC 4400 ZA ROK STUDIÓW DOŚĆ MOCNO WSPOMAGAMY
      BUDŻET UCZELNI.
      OSTATNIO WYKŁADOWCA OZNAJMIŁ MI I INNYM ZE ZGODNIE Z ZALECENIEM DZIEKANA NIE
      MOGĘ UCZĘSZCZAĆ NA ZAJĘCIA ZE STUDENTAMI DZIENNYMI. ZASTANAWIAM SIĘ DLACZEGO
      DZIEKAN UWAŻA ZE NIE MAM PRAWA BYĆ NA TYCH ZAJĘCIACH SKORO JESTEM NA III ROKU,
      MAM ZDANE WSZYSTKIE EGZAMINY I UREGULOWANE WSZYSTKIE PŁATNOŚĆI. PRZECIEŻ TO
      JAWNA DYSKRYMINACJA I ŁAMANIE PRAWA. WSPOMNIEĆ TEŻ WYPADA JAKĄ WALKĘ MUSZĄ
      STOCZYĆ POD DZIEKANATEM STUDENCI ZAOCZNI ŻEBY COKOLWIEK ZAŁATWIĆ. DZIEKANAT
      JEST BOWIEM CZYNNY 3GODZINY W CIĄGU DNIA I WIECZNIE STOI TAM TŁUM LUDZI A 2
      PANIE KTÓRE TAM PRACUJĄ WYCHODZĄ OD CZASU DO CZSU ŻEBY POKRZYCZEĆ I WYŁADOWAĆ
      SWOJE FRUSTRACJE. JAKIEŚ DWA TYGODNIE TEMU TŁUM TAK NAPIERAŁ ŻE ZŁAMALI RĘKĘ
      MOJEMU KOLEDZE. NAJZABAWNIEJSZE JEST TO ŻE GABINET DZIEKANA JEST ZARAZ OBOK I
      DZIWNIE NIE ZUWAŻA ON 500 OSÓB KTÓRE DZIEŃ W DZIEŃ OKUPUJĄ DRZWI DZIEKANATU BO
      TERMINY SĄ NIEUBŁAGALNE A ZA ICH PRZEKROCZENIE ODBIERAJĄ STYPENDIUM NAUKOWE.
      DZIWI MNIE ZE UNIWERSYTET CHCE ROZWIĄZAC PROBLEMY STUDENTÓW DZIENNYCH KOSZTEM
      STUDENTÓW ZAOCZNYCH. CZY CI OSTATNI NIE ZASŁUGUJĄ NA TAKIE SAMO TRAKTOWANIE I
      TAKI SAM POZIOM EDUKACJI SKORO OBOWIĄZUJE ICH TEN SAM PROGRAM I TE SAME
      WYMAGANIA EGZAMINACYJNE.
      CENIE UNIWERSYTET ZA WIEDZĘ I WYSOKIE WYMAGANIA. NIE CHCIAŁAM PŁACIĆ ZA STUDIA
      KTÓRE NICZEGO MNIE NIE NAUCZĄ I CIESZĘ SIĘ ŻE MAM TAKI SAM PROGRAM JAK STUDENCI
      DZIENNI. JEDNAKŻE NIE PODOBA MI SIĘ DYSKRYMINACJA NA KAŻDYM KROKU I ŁAMANIE
      MOICH KONSTYTUCYJNYCH PRAW.
      • Gość: OLO I nie krzycz IP: *.net.autocom.pl 11.10.04, 21:58
      • Gość: gk Re: ŁAMANIE PRAWA IP: *.rudynet.pl 11.10.04, 22:46
        Przykro mi ale sama wybralas studia zaoczne i wiedzialas na ca sie decydujesz,a
        one tym sie roznia od dziennych ze odbywaja sie w piatki, soboty i niedziele.
        Mozna bylo wybrac studia na prywatnej uczelni, placic za nie i chodzic na
        dzienne. Teraz niby jestes na zaocznych a chodzisz z dziennymi to o co chodzi?
        czy to studenci dzienni maja chodzic na zajecia zaocznych. Nie rozumiem. Jaka
        sprawiedliwosc? Dzienni studenci maja racje. To oni maja chodzic na dzienne a
        nie wy. Taka to jest roznica miedzy wami. Nie wspomne o tym ze dzienni musieli
        zdac egzamin, zdobyc odpowiednia liczbe punktow, a przec caly poprzedni rok
        przygotowywac sie do egzaminow. Na calym swiecie sa madrzejsi i glupsi, bogatsi
        i biedniejsi ci co dostana sie na studia bezplatne i ci ktorzy musza za nie
        placic. Trudno takie jest zycie. To ze balagan jest w na wydziale to nie wina
        dziennych tylko wladz wydzialu.
        • Gość: LEXXX Re: ŁAMANIE PRAWA IP: *.kurdwanow.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.04, 13:49
          WIDAĆ ZE JESTEŚ OGRANICONYM OSOBNIKIEM SKORO NIE POTRAFISZ ZROZUMIEĆ DLACZEGO
          KTOŚ WYBIERA ZAOCZNE STUDIA I BYNAJMNIEJ NIE MA TO NIC WSPÓLNEGO Z ZASOBNOŚCIĄ
          PORTFELA CZY GŁUPOTĄ. TO RACZEJ WŚRÓD DZIENNYCH STUDENTÓW MOŻNA SPOTKAĆ OSOBY
          KTÓRE OTWARCIE MÓWIĄ JAK DOSTAŁY SIĘ NA TE STUDIA I KTÓREGO PROFESORA ZNAJĄ
          RODZICE. TO ONI NIE MUSZĄ SIĘ WYSILAĆ ŻEBY ZALICZYĆ KOLEJNE PRZEDMIOTY. BĘDĄC
          WŚRÓD TYCH LUDZI MOŻNA SIĘ NAPRAWDĘ WIELE DOWIEDZIEĆ ILE KOSZTUJE DOSTANIE SIĘ
          NA STUDIA DZIENNE NA WYDZIAŁ PRAWA. A CO DO CHODZENIA NA ZAJĘCIA JEŻELI BĘDĄ JE
          PROWADZILI CI SAMI PROFESOROWIE CO NA STUDIACH DZIENNYCH I BĘDZIE TAKA SAMA
          ILOŚĆ ĆWICZEŃ DLA ST. ZAOCZNYCH TO CHĘTNIE BĘDĘ CHODZIŁA W WEEKENDY. WIDAĆ ŻE
          NIE JESTEŚ ZORIENTOWANY BO NIE POSIADASZ INFORMACJI ŻE ZAJĘCIA SĄ ORGANIZOWANE
          TYLKO W PT I SOBOTY A WIELU Z PUNKTOWYCH PRZEDMIOTÓW W OGÓLE NIE MA. A CO
          NAJWAŻNIEJSZE TE KTÓRE SIĘ ODBYWAJĄ PROWADZONE SĄ PRZEZ PODRZĘDNYCH PRACOWNIKÓW
          KATEDR. WYBRAŁAM UNIWERSYTET BO INTERESUJE MNIE PRAWO I JESTEM W TYM DOBRA WIĘC
          NIE MÓW MI ŻE STUDENT ZAOCZNY JEST GORSZY OD DZIENNEGO SKORO ZDAJE TE SAME
          EGZAMINY CO WY I RAZEM Z WAMI A CO LEPSZE UZYSKUJĘ Z NICH DOBRE WYNIKI. NIE MAM
          PEWNOŚCI ZE TY JAKO STUDENT DZIENNY NIE PŁACISZ ZA SWOJE STUDIA I OSIĄGIECIA -
          TYLKO ROBISZ TO PO CICHU. JA WOLE PŁACIĆ OFICJALNIE I ZASŁUGUJĘ NA TAKIE SAME
          PRAWA JAK TY BEZ WZGLĘDU CZY ZDAWAŁAM EGZAMIN WSTĘPNY CZY NIE BO TO STUDIA
          POKAZUJĄ CZY SOBIE PORADZISZ A NIE EGZAMIN WSTĘPNY. ZASTANÓW SIĘ CO PISZESZ.
          • Gość: l Re: ŁAMANIE PRAWA IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 12.10.04, 14:05
            Gość portalu: LEXXX napisał(a):

            > WIDAĆ ZE JESTEŚ OGRANICONYM OSOBNIKIEM SKORO NIE POTRAFISZ ZROZUMIEĆ DLACZEGO
            > KTOŚ WYBIERA ZAOCZNE STUDIA I BYNAJMNIEJ NIE MA TO NIC WSPÓLNEGO Z
            ZASOBNOŚCIĄ
            > PORTFELA CZY GŁUPOTĄ.

            To raczej ty jesteś ograniczona, skoro po wyraźnej prośbie, żebyś "nie
            krzyczała" nadal stosujesz tę skrajnie irytująca dla innch manierę. Masz jakieś
            kompleksy?

            > TO RACZEJ WŚRÓD DZIENNYCH STUDENTÓW MOŻNA SPOTKAĆ OSOBY
            > KTÓRE OTWARCIE MÓWIĄ JAK DOSTAŁY SIĘ NA TE STUDIA I KTÓREGO PROFESORA ZNAJĄ
            > RODZICE. TO ONI NIE MUSZĄ SIĘ WYSILAĆ ŻEBY ZALICZYĆ KOLEJNE PRZEDMIOTY. BĘDĄC
            > WŚRÓD TYCH LUDZI MOŻNA SIĘ NAPRAWDĘ WIELE DOWIEDZIEĆ ILE KOSZTUJE DOSTANIE
            SIĘ
            > NA STUDIA DZIENNE NA WYDZIAŁ PRAWA.

            Ile?

            > A CO DO CHODZENIA NA ZAJĘCIA JEŻELI BĘDĄ JE
            > PROWADZILI CI SAMI PROFESOROWIE CO NA STUDIACH DZIENNYCH I BĘDZIE TAKA SAMA
            > ILOŚĆ ĆWICZEŃ DLA ST. ZAOCZNYCH

            Jeśli "ilość ćwiczeń" będzie taka sama, to na czym będzie polegała zaoczność
            tych studiów?

            TO CHĘTNIE BĘDĘ CHODZIŁA W WEEKENDY. WIDAĆ ŻE
            > NIE JESTEŚ ZORIENTOWANY BO NIE POSIADASZ INFORMACJI ŻE ZAJĘCIA SĄ
            ORGANIZOWANE
            > TYLKO W PT I SOBOTY

            W tym roku także w niedzielę.

            > A WIELU Z PUNKTOWYCH PRZEDMIOTÓW W OGÓLE NIE MA. A CO
            > NAJWAŻNIEJSZE TE KTÓRE SIĘ ODBYWAJĄ PROWADZONE SĄ PRZEZ PODRZĘDNYCH
            PRACOWNIKÓW KATEDR.

            Jeśli już, to nie przez podrzędnych, lecz przez młodszych i niżej stojących w
            feudalnej hierarchii, którzy często się akurat bardziej przykładają, więc nie
            uogólniaj.

            > WYBRAŁAM UNIWERSYTET BO INTERESUJE MNIE PRAWO I JESTEM W TYM DOBRA WIĘC
            > NIE MÓW MI ŻE STUDENT ZAOCZNY JEST GORSZY OD DZIENNEGO SKORO ZDAJE TE SAME
            > EGZAMINY CO WY I RAZEM Z WAMI A CO LEPSZE UZYSKUJĘ Z NICH DOBRE WYNIKI.

            Jeśli jesteś dobra, to gratuluję i pozostaję z szacunkiem, ale fakt jest
            faktem, że średnie wyniki zaocznych są wyraźnie gorsze od średnich wyników
            dziennych (co zresztą ma różne przyczyny, nie twierdzę, że tą przyczyną
            jest "głupota" tych pierwszych).

            > NIE MAM
            > PEWNOŚCI ZE TY JAKO STUDENT DZIENNY NIE PŁACISZ ZA SWOJE STUDIA I OSIĄGIECIA -
            > TYLKO ROBISZ TO PO CICHU.

            Gdybym był na miejscu tego, któremu odpowiadasz, to chyba poczułbym się
            dotknięty.

            JA WOLE PŁACIĆ OFICJALNIE I ZASŁUGUJĘ NA TAKIE SAME
            > PRAWA JAK TY BEZ WZGLĘDU CZY ZDAWAŁAM EGZAMIN WSTĘPNY CZY NIE BO TO STUDIA
            > POKAZUJĄ CZY SOBIE PORADZISZ A NIE EGZAMIN WSTĘPNY.

            Co nie zmienia faktu, że wielu zaocznych nawet nie zadało sobie trudu zdawania,
            od razu założyli, że "kupią sobie dyplom".
            Jest też wielu studentów zaocznych godnych najwyższego szacunku.
            A tak w ogóle, to wszystkie studia powinny być płatne, z odpowiednim
            wyrównywaniem szans za pomoca stypendiów. Na razie wygląda to tak, ze
            biedniejsi finansują darmowe studia zamożniejszym.

            • Gość: LEXXX Re: ŁAMANIE PRAWA IP: *.crowley.pl 12.10.04, 18:44
              Z GÓRY PRZEPRASZAM ZA CAPSLOCK ALE TOP WINA KLAWIATURY TWOJE ARGUMWNTY DO MNIE
              NIE PRZEMAWIAJĄ I MOŻESZ MI WIERZYĆ ŻE Z PRZEDMIOTÓW KTÓRE WYBRAŁAM ZADEN NIE
              ODBYWA SIE W NIEDZIELE A WIEKSZOSC W OGÓLE NIE ZNAJDUJE SIĘ W GRAFIKU STUDIÓW
              ZAOCZNYCH. CO DO WYKŁADOWCÓW TO MAJĄC NA MYŚLI PODRZĘDNYCH PRACOWNIKÓW MIAŁAM
              NA MYŚLI OSOBY KTÓRE NIE MOGĄ POSZCZYCIĆ SIĘ ANI DOŚWIADCZENIEM ANI ZNAJOMOŚCIĄ
              PRAKTYCZNĄ PRAWA I NIE SĄ NA TYLE KOMPETENTNE {CHOĆ OCZYWIŚCIE SĄ WYJĄTKI}ALE
              NA PEWNO NIE MOGĄ SIĘ RÓWNAĆ Z OSOBAMI KTÓRE PRZEZ LATA PRAKTYKUJĄ ZAWODY
              PRAWNICZE. CO DO "ZAOCZNOŚCI" JAK TO OKREŚLIŁEŚ RÓŻNICA MA POLEGAC NA TYM ŻE
              PŁACĘ A NIE NA TYM ŻE UNIWERSYTET NIE WYWIĄZUJE SIĘ ZE SWOICH ZOBOWIĄZAŃ
              OGRANICZAJĄC CIĄGLE LICZBĘ ZAJĘĆ DLA STUDENTÓW ZAOCZNYCH CHOĆ PRZYJMUJE ICH
              TYLE SAMO CO DZIENNYCH. ZGADZAM SIĘ ŻE WSZYSTKIE STUDIA POWINNY BYĆ PŁATNE I
              POWINNO SIĘ WPROWADZIĆ STYPENDIA DLA BIEDNIEJSZYCH I NAJZDOLNIEJSZYCH LUB
              CHOCIAŻ PREFERENCYJNE KREDYTY NA OPŁACENIE STUDIÓW.
              JEŻELI UWAŻASZ ŻE IDĄC NA ZAOCZNE KUPUJE SIĘ DYPLOM TO JESTEŚ W BŁĘDZIE. MUSISZ
              WŁOŻYĆ DUŻO WYSIŁKU ŻEBY ZALICZYĆ EGZAMINY A BIORĄC POD UWAGĘ ŻE MASZ
              OGRANICZONY DOSTĘP DO ZAJĘĆ MUSISZ TĄ WIEDZĘ ZDOBYĆ I UPRZĄDKOWAĆ SAMODZIELNIE.
              JEŻELI KTOŚ KUPUJE DYPLOM TO MOŻE TO ZROBIĆ ZARÓWNO NA DZIENNYCH JAK I NA
              ZAOCZNYCH ACZKOLWIEK CZĘŚCIEJ SPOTKAŁAM SIĘ Z TYM WŚRÓD STUDENTÓW DZIENNYCH I
              NIEKTÓRZY OFICJALNIE O TYM MÓWIĄ.
              • Gość: l Re: ŁAMANIE PRAWA IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 12.10.04, 20:43
                Gość portalu: LEXXX napisał(a):

                > Z GÓRY PRZEPRASZAM ZA CAPSLOCK ALE TOP WINA KLAWIATURY TWOJE ARGUMWNTY DO
                MNIE
                > NIE PRZEMAWIAJĄ I MOŻESZ MI WIERZYĆ ŻE Z PRZEDMIOTÓW KTÓRE WYBRAŁAM ZADEN NIE
                > ODBYWA SIE W NIEDZIELE A WIEKSZOSC W OGÓLE NIE ZNAJDUJE SIĘ W GRAFIKU STUDIÓW
                > ZAOCZNYCH.

                A dlaczego się nie znajduje? Ano dlatego, że do utrzymania przedmiotu musi być
                co najmniej 30 uczestników w poprzednim roku (przynajmniej oficjalnie).
                Tymczasem zdecydowana większość zaocznych z własnego wyboru w ogóle nie pojawia
                się w weekendy. Powstaje błędne koło.
                Na pierwszym "zjeżdzie" na poszczególnych wykładach pojawiały się pojedyncze
                osoby. Rusz nie powiem którą cześcią ciała w najbliższy weekend, przyjdź na
                parę wykładów, namów do tego koleżanki i kolegów, to powstrzymasz ten proces.
                W przeciwnym razie w przyszłym roku oferta w weekendy będzie jeszcze uboższa,
                bo kilka kolejnych przedmiotów "padnie" i Rada Wydziału nie "ustali" ich na
                przyszły rok.

                > CO DO "ZAOCZNOŚCI" JAK TO OKREŚLIŁEŚ RÓŻNICA MA POLEGAC NA TYM ŻE
                > PŁACĘ A NIE NA TYM ŻE UNIWERSYTET NIE WYWIĄZUJE SIĘ ZE SWOICH ZOBOWIĄZAŃ
                > OGRANICZAJĄC CIĄGLE LICZBĘ ZAJĘĆ DLA STUDENTÓW ZAOCZNYCH CHOĆ PRZYJMUJE ICH
                > TYLE SAMO CO DZIENNYCH.

                Istotą studiów zaocznych jest to, że zajęć jest mniej a więcej taki zaoczny
                pracuje sam. Nie ja to wymyśliłem.

                >
                > JEŻELI KTOŚ KUPUJE DYPLOM TO MOŻE TO ZROBIĆ ZARÓWNO NA DZIENNYCH JAK I NA
                > ZAOCZNYCH ACZKOLWIEK CZĘŚCIEJ SPOTKAŁAM SIĘ Z TYM WŚRÓD STUDENTÓW DZIENNYCH I
                > NIEKTÓRZY OFICJALNIE O TYM MÓWIĄ.

                A ja odwrotnie.
                Pozdrawiam
                • Gość: pablo_krk TEORETYCZNE :) IP: *.kurdwanow.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 19:02
                  no cuz podejscie naiwne: zakladajac ze zbiore te 30-40 osob ukladajac sobie
                  grafik wylacznie w piatki i soboty ok fajie bez tlokow i w weekend i raz na dwa
                  tygodnie - same plusy prawda? ale ja osobiscie mam jedno ale w ten sposob zeby
                  wyrobic na wszystkie cwiczenia i wyklady na ktore chodze w ciagu tygodnia
                  musialbym spedzic jakies 12 lub wiecej h dziennie dla mnie takie cos jest nie
                  do przejscia - po ludzku nie potrafie wytrzymac 12h ciezkiego intelektualnego
                  wysilku wykladow i cwiczen i nie piszcie ze raz na dwa tyg mozna (to tez cos
                  innego niz sesja) - sprobojcie raz pojsc na zjazd i wytrzymac pozdrawiam p.
              • megas1 Re: ŁAMANIE PRAWA 13.10.04, 11:31
                Nie krytykuje tego że zaoczni przychodza na zajęcia dziennych studiów - uwazam to za b. dobre rozwiązanie - dzięki temu obie grupy maja możliwość prezentowania podobnego poziomu wiedzy. Nieprawdą jest, że studenci zaoczni sa gorsi od dziennych - oni tez wylatują po I roku i mają komisy i powtórki. Nie jest wadą brak sal wykładowych - to prawda że za miesiąc nie będzie nikogo na wykładzie. Inną sprawą sa ludzie. Kończyłem prawo 3 lata temu i nie musiałem chodzić na wykłady bo miałem znajomych, którzy pożyczali mi notatki albo ja im. Z obserwacji moich znajomych będacych w tej chwili na studiach widzę, że obecni studenci to banda egoistycznych zatomizowanych jednostek. Nie dziwię się ze tak posłusznie biegają na wszystkie wykłady skoro nie mają gwarancji tego, że ktos im pomoże. Ludzie zorganizujcie się!!!

                Kolejną prawdą jest fakt, że w istocie UJ to szmatława uczelnia, która w ogóle nie szanuje swoich studentów

                • Gość: l Re: ŁAMANIE PRAWA IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 13.10.04, 14:44
                  Mniej więcej się zgadzqm z tym, co piszesz. Trzeba pamiętać, że wykłady na UJ
                  (z wyjątkiem CM) są otwarte, to znaczy może na nie chodzić kto czce. Jeśli
                  chodzi zaś o ćwiczenia, to problem bierze się stąd, że w październiku każdy
                  chce skorzystać ze swojego prawa dostania się do grupy ćwiczeniowej a potem
                  entuzjazm przechodzi. Tu nie ma dobrego rozwiązania, może najwyżej takie, że w
                  październiku tworzyłoby się bardzo dużo grup, które np. w grudniu byłyby
                  łączone po dwie, co odzwierciedlałoby pięćdziesięcioprocentowy spadek
                  frekwencji. Na ale wówczas pozostaje problem z salami.
                • Gość: administratywista Re: ŁAMANIE PRAWA IP: 217.153.199.* 14.10.04, 15:08
                  Doskonale to widać pod dziekanetem. Egoizm i chamstwo. Gdy dziekant
                  administracji byl na brackiej wszycy ladnie sie ustawili i kolejka posuwala sie
                  sprawnie. Teraz to jest wolna amerykanka.
              • Gość: Miś Re: ŁAMANIE PRAWA IP: *.autocom.pl 01.11.04, 01:28
                co do mnie to ja bym do swojej kancelarii nigdy zaocznego nie przyjął.
                Potrzebuje zdolnych, inteligentnych, mlodych ludzi. A nie zadufanych WYBITNYCH
                STUDENTÓW ZAOCZNYCH, ktorzy maja problem z ulozeniem 1-go zdania w jez.polskim
                ( nie wspominajac o obcych ),ktorych IQ=80.
          • Gość: Chaos Re: ŁAMANIE PRAWA IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 13.10.04, 22:43
            Ej, śmieszą mnie te stwierdzenia o łapówkach i znajomościach przy egzaminach.
            Sam dostałem się w tym roku na dzienne prawo z 4 lokatą nie biorąc żadnych
            korepetycji a profesorów chyba nawet wcześniej nie widziałem. Da się, tylko na
            chwile trzeba usiąść i się naumieć...
            • Gość: l Re: ŁAMANIE PRAWA IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 13.10.04, 23:13
              W tym rzecz, że dla niektórych to stanowczo zbyt trudne. O ile łatwiej
              wypisywac anonimowo bzdury na forum.
              • Gość: pablo_krk kupione egzaminy IP: *.kurdwanow.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 17:48
                czyli dostaliscie sie dopiero w tym roku?
                to poczekajcie i zobaczycie jacy ludzi przechodza i na jakie oceny zdaja to
                niemozliwe zeby umieli np na 4 a wykazywali kompleta igorancje tematu...
                poczekajcie obserwujcie to przyznacie mi racje ludzie czesto maja
                egzaminy "zalatwione" smutne ale prawdziwe
      • Gość: smk bredzisz... IP: 81.21.202.* 12.10.04, 10:53
        Przeczytaj teraz to co napisałaś i zastanów się - przede wszystkim nad sobą...
    • Gość: robert Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.idea.pl 11.10.04, 22:29
      Myśle ze wyklady powinny miec charakter otwarty. Natomiast wszystko jest
      kwestia organizacji. Przepraszam bardzo, ale jezeli dziekanat jest otwary przez
      3 godziny dziennie 4 razy w tygodniu to nic dziwnego ze nie mozna nic zalatwic.
      Poza tym nalezy pamiętać, że studenci zaoczni w znacznym stopniu finansuje
      wyższe uczelnie.
      • seven Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan 11.10.04, 23:02
        wyklady maja charakter otwarty...
    • Gość: wujo Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 23:02
      Mnie zastanawia po jaką cholere po raz kolejny przyjeli kikaset osób na ten
      wydział.Roboty dla prawników od dawna nie ma,dostać się na aplikację może co
      najwyżej 50% z tych którzy ukończą,a mimo to młodzież po liceach wali cały czas
      dziarsko na prawo i myśli że w przyszłości będzie zarabiała kupe kasy.Przed
      wybraniem tego kierunku radzę prześledzić ilość ogłoszeń dla prawników w
      poniedziałkowej wyborczej i w necie.W ciągu ostatnich 3 tygodni było chyba z 2
      na kilkaset wszystkich jakie zostały umieszczone.Chociaż z drugiej strony po
      jakich studiach teraz jest robota:).

      Osobny problem to poziom nauczania na ujotowskim prawku.Po tych studiach młody
      absolwent nie umie kompletnie nic i blednie na samą myśl o napisaniu
      jakiegokolwiek pisma procesowego.W sumie nic dziwnego że tak jest skoro na
      wykład z prawa karnego w mieszczącej 100 osób sali chce się zmieścić 300 osób,a
      na ćwiczeniach u dobrych prowadzących proporcje są podobne.Strach pomyśleć jak
      jest na innych uniwerkach skoro to prawo na UJ jest według wszelkich rankingów
      najlepsze w Polsce:/.
      • Gość: pablo_krk Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.kurdwanow.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:26
        zaznaczam ze na studia zaocze poszedlem bo mi zabraklo 6 pkt i tak samo jak
        wszyscy dzienni (oprucz tych co im rodzinka zalatwila vide np gdansk) zakowalem
        przez dlugi czas do egzaminu i przez to ze nie wrylem wszystkiego na pamiec i
        nie dostalem sie. I nie czuje sie absolutnie w niczym gorszy, pozatym jestem na
        3 roku, a egzaminy mamy takie same jak dzienni te same terminy ci sami
        sprawdzajacy te same pytania, o sorry innego prof wpisujemy do indeksu - to
        roznica jedyna. Wiec niech mi nikt nie mowi ze po rzymie cywilu karnym jestem
        od kogos gorszy - (ktos chce sie popytac? - zapraszam:) do tego place i... nie
        wymagam bo wybralem te studia zeby miec mgr na uj (jakos nie wierze we frycza
        sorry maciag:)
        wszystkie zajecia maja charakter otwarty i tak ma zostac bo tworzy sie wtedy
        sztuczne podzialy: bo na pierwszym roku bylem na pierwszym zjezdzie ktory trwal
        i w piatek i w sobote od 8 do 19 i to jest maraton nie do przeskoczenia dla
        normalnego czlowieka - a zjazdy sa organizowane tylko po to zeby ci co pracuja
        sie nie rzucali - bo nie da sie wyrobic cwiczen i wykladow na 24 pkt w czasie
        zjazdow - tak wiec od poczatku sie zaklada ze chodzimy razem z dziennymi i nie
        rozumiem dlaczego sie wydzial burzy mogli przyjac nie 500 ale 100 na zaoczne i
        teraz to sa proste konsekwencje. Selekcja na cwiczenia czemu takie
        kryterium?!? - toku studiow - niech to bedzie kryterium kompetecji - niech
        doktoraci rusza d. i zrobia cokolwiek - testy np. i tak bedzie uczciwie
        a pan z samorzadu powinien sie wyniesc z samorzadu bo reprezentuje przeciez
        takze zaocznych bo legitymacje i indeks mam to chyba studentem jestem prawda?


        a co do gk
        wez pomysl troche dobra ?
        bo widze ze ci odbija "elitarosc" kierunku - a to jest taki sam jaki inny
        wydzial tylko przedmioty ladniej sie nazywaja i ludzie maja bardziej w glowie
        poprzewracane

        no pozdrawiam wszystkich ide na wyklad:)
    • Gość: lukasss Pojecie wzgledne...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 21:06
      Zeby zapisac sie na odpowiednie zajecia trzeba bylo wiedziec gdzie i kiedy beda
      listy a te informacje byly ogolnie dostepne w sekretariatach katedr. Program
      studiow jest w zasadzie tworzony przez samych studentow, to oni sobie sami
      ukladaja plan swoich zajec,wiec mozna sie zalic ale jedynia na brak wlasnej
      zaradnosci. Problemem nie sa studenci studium zaocznego ale braki lokalowe
      wydzialu prawa i administracji, nie probujmy robic z nich kozlow ofiarnych. Tak
      na prawde to kazdy "z ulicy" moze wejsc na wyklad czy na wiekszosc cwiczen,
      zajecia sa otwarte na uniwersytecie i to dotyczy wiekszosci kierunkow, za to
      chwala UJ`towi. Z cala pewnoscia nasowa mi sie zarzut adresowany do wszystkich
      studentow tego wydzialu, zaocznych i dziennych, otoz kompletny brak kultury i
      taktu. Zjawisko to postepuje w bardzo zlym kierunku i niestety z roku na rok
      jest gorzej.Dla pocieszenia dodam ze powinno sie polepszyc jak skoncza
      auditorium maximum. Pozdrawiam wszystkich studentow prawa i administracji z UJ.
      Niech moc i cierpliwosc bedzie z wami ;)
    • Gość: M Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 03:36
      A czemuż to nie można pojechać na Kampus, gdzie spokojnie można zrobić wykład dla kilkuset osób? Lepiej czekać na Audytorium bo bliżej??
    • Gość: pawelk84@gazeta.pl Ale o co naprawde chodzi? IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 13.10.04, 11:31
      Też jestem teraz na drugim roku studiów dziennych prawa i według mnie problem
      leży w dwóch rzeczach: niewystarczającej ilości prowadzonych grup ćwiczeniowych
      z najważniejszych przedmiotów (prawo karne materialne) oraz w sposobie
      załatwiania pewnych spraw administracyjnych, np. zapisów na ćwiczenia, czy
      spraw załatwianych w dziekanacie. Jeżeli chodzi o pierwszą rzecz, to UJ ma
      obowiązek udostępnić każdemu studentowi miejsce na wykładach i ćwieczeniach. O
      ile z tłumem na wykładach nikt nie walczy, bo każdy prawie zawsze jakoś się
      mieści, to sytuacja, że jest za mało grup ćwiczeniowych jest już karygodna.
      Wydaje mi się, że na ćwiczenia dla dziennych powinni chodzić studenci dzienni i
      pdwrotnie, z tym, że w miarę wolnych miejsc zaoczni też mogliby chodzić.
      Jeśli chodzi o zapisy na ćwiczenia, to ja proponował bym swtorzyć system
      rejestracji przez Internet (działal w tym roku taki sysytem przed egzaminem
      wstepnym). Wydaje mi sie, ze zatrudnienie jednego informatyka duzo by w tej
      sprawie moglo zrobic. A swoją drogą sama instytucja kombinowania miejsc na
      ćwiczeniach i załatwiania różnych spraw też jest formą kształcenia prawniczego.
      • megas1 Re: Ale o co naprawde chodzi? 13.10.04, 11:33


        Niech to robi TBSP !!!!!!!!!!!
        • Gość: l Re: Ale o co naprawde chodzi? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 13.10.04, 17:54

          wspólnie z ELSĄ?
      • mn7 Re: Ale o co naprawde chodzi? 13.10.04, 14:09
        To, że grup z karnego materialnego jest za mało, to oczywista prawda. Ciekawe
        jaki pozytek ma uczestnik grupy, w której jest 50-60 osób?
        Jeśli chodzi o "scentralizowaną" rejestrację, to tak zrobiono w tym roku w
        jednej z katedr prowadzacych przedmiot na wyższych latach. Składało sie
        karteczki z "preferencjami" co do terminu ćwiczeń. Był to na pewno krok do
        przodu, ale problemu nie rozwiązało, bo i tak chętnych było znacznie więcej,
        niż miejsc w grupach. Teraz otwierają trzy kolejne grupy, które pewnie w zimie
        trzeba będzie zlikwidować, bo zapał początku października szybko mija.
    • Gość: obeznany Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan IP: 82.160.57.* 13.10.04, 15:11
      Proponuje takie rozwiązanie jakie jest na historii na UJ. Zapisy internetowe.
      Każdy, wg ustalonej na podstawie średniej kolejności zapisuje sie na taka
      godzinę na jaką mu się podoba (o ile są miejsca)i nie ma problemów z "walką o
      zajęcia"..
      proste
      • mn7 Re: Studenci prawa na UJ domagają się nowego plan 13.10.04, 15:14
        Gość portalu: obeznany napisał(a):

        > Proponuje takie rozwiązanie jakie jest na historii na UJ. Zapisy internetowe.
        > Każdy, wg ustalonej na podstawie średniej kolejności zapisuje sie na taka
        > godzinę na jaką mu się podoba (o ile są miejsca)i nie ma problemów z "walką o
        > zajęcia"..
        > proste

        Proste przy średniej liczbie studentów. Przy takiej liczbie i takim wyborze
        przedmiotów jak na prawie (ponad 100) już nie takie proste, choć wykonalne.
        Namiastka tego (zob. powyżej) była wprowadzona na jednym z przedmiotów, ale w
        sytuacji, gdy zapisało się dwa razy tylu chętnych ile można było utworzyć grup,
        niewiele to chyba dało.

    • Gość: student nie jest tak źle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 19:54
      Da się ustawić tak plan, żeby siedzieć w komfortowych warunkach. Obowiązkowe
      wykłady są powtarzane, ćwiczeń jest dużo. Ale jak wszyscy chą mieć weekend od
      czwartku to się już robi problem. Ja studiuję zaocznie, ale chodząc na zajęcia
      tylko w piątek, sobotę i niedzielę nie jestem w stanie zebrać wymaganej ilości
      punktów. Zajęcia się pokrywają, a zaliczenie ćwiczeń dostaje się na podstawie
      obecności. Prawda, że na wykłady można nie chodzić, ale egzamin trzeba zdać.
      • Gość: robert Re: nie jest tak źle IP: 217.153.199.* 14.10.04, 14:01
        Pamietaj ze na naszym wydziale obecenosc na cwiczeniach jest nieobowiazkowa.
        Nie ma wymogu zdobycia zaliczenia. A co do dopchania deklaracji to sie zgadza.
        Zajecia pokrywaja sie z obligami lubo z innymi. Jak ktos mieszka w Krakowie to
        zawsze moze chodzic na zajecia dla dziennych, ale jak ktos pracuje tak jak ja
        to jest co najmniej trudne (Chyba ze wyklad zaczyna sie po 17.30)
        • Gość: zaoczny Re: nie jest tak źle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 19:49
          Zgadza się, nie trzeba chodzić na ćwiczenia. Jednak punkty trzeba uzbierać. Na
          zaocznych mamy mniej przedmiotów do wyboru i nie mamy lektoratu, który wart
          jest chyba 3 punkty. Wychodzi więc na to, że na ćwiczenia nie trzeba chodzić
          ale trzeba.
    • Gość: student zaoczny nie jest tak źle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 20:01
      sorry poprzednie mi się za wcześnie wysłało ;)

      Da się ustawić tak plan, żeby siedzieć w komfortowych warunkach. Obowiązkowe
      wykłady są powtarzane, ćwiczeń jest dużo. Ale jak wszyscy chą mieć weekend od
      czwartku to się już robi problem. Ja studiuję zaocznie, ale chodząc na zajęcia
      tylko w piątek, sobotę i niedzielę nie jestem w stanie zebrać wymaganej ilości
      punktów. Zajęcia się pokrywają, a zaliczenie ćwiczeń dostaje się na podstawie
      obecności. Prawda, że na wykłady można nie chodzić, ale egzamin trzeba zdać. Na
      wykładach z logiki, konstytucyjnego, czy prawoznawstwa w poniedziałek sala jest
      zapchana, ale w środę i czwartek jest już pustawo. Podobnie wygląda sprawa z
      ćwiczeniami. Wystarczy trochę sprytu i inteligencji i da się wejść na każde
      zajęcia. A jak komuś tego brakuje, to prawdopodobnie i tak ze studiów wyleci,
      więc nie ma sensu się kimś takim przejmować.
      • Gość: też student jest źle, rozdział zaoczni-dzienni trochę pomoże IP: *.net.autocom.pl 14.10.04, 01:26
        Człowieku! Rozdział musi być. Są studenci dzienni i oni powinni studiować w ludzkich warunkach. Są studenci zaoczni i normalne warunki też im się należą, zwłaszcza że oni za to płacą grubą kasę. To, że student studiów zaocznych (polegających przecież na uczeniu się w weekendy otaz w domu) zajmuje miejsca studentom dziennym to niedopuszczalna pomyłka. Przecież wybrał studia zaoczne. To, że chce mieć weekend wolny nie powinno obchodzić studenta dziennego nic - czy my mamy nie mieć możliwości nauczenia się czegokolwiek tylko dlatego, że wam się nie chce chodzić na wasze zajęcia? My wybraliśmy dzienne, wy zaoczne i każdy chyba zrobił to świadomie, nie? Wiem, że druga sprawa, że większość zdecydowała się na studia zaoczne na UJ tylko dlatego, że istniała niepisana umowa, że będą zajęcia w ciągu tygodnia. Ale to nie sprawa dziennych, oni chcą móc usiąść i oddychać na zajęciach. Wam to też się należy, dlatego chodźcie na swoje zajęcia! Nie wiele to pomoże, bo i tak sale są mniejsze niż ilość samych studentów stacjonarnych, ale tłok będzie mniejszy. Podobnie jest z grupami ćwiczeniowymi - i tak jest ich za mało dla dziennych, i jeszcze zaoczni mają tam wejść? Jakim prawem? - płacą uczelni i powinni wymagać zapewnienia im normalnego i godnego toku studiów. Mówisz, że macie mniej zajęć? A chyba studia zaoczne polegają na samodzielnej pracy w dużej mierze, co? Jak ci to nie odpowiada to przejdz na studia dzienne i tyle.
        • megas1 Re: jest źle, rozdział zaoczni-dzienni trochę pom 14.10.04, 10:09
          Jak ci to nie odpowiada to przejdz na studia dzienne i tyle.


          Ręce opadają. Tatuś z mamusią załatwili i nie trzeba się o nic martwić. Idź sie nawdychaj świerzego powietrza chłopie i nie gadaj głupot

          • Gość: sw Re: jest źle, rozdział zaoczni-dzienni trochę pom IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 15.10.04, 16:51
            Typowe podejście rozpieszczonego bachora. Nie może taki zrozumieć, że są mądrzejsi i pracowitsi od niego i dostali się na studia dzienne. Jemu rodzice wszystko zawsze załatwiali, studiów im się co prawda załatwić nie udało, ale nie wierzy, że ci co się dostali to zrobili to bez łapówki.
          • Gość: hc Re: jest źle, rozdział zaoczni-dzienni trochę pom IP: *.miechow.com / *.miechow.com 15.10.04, 20:10
            widze ze inteligentny to ty za bardzo nie jestes, wiele ludzi idzie na zaoczne
            studiujac juz dziennie gdzie indziej(obecnie jeden kierunek studiow to
            malo),wiec skoro jest na zaocznych powinien miec zagwarantowany tryb zaoczny
            nauki,wiec i wyklady i cwiczenia w tych dniach,ale na to nie ma mozliwosci bo
            nakladaja sie na siebie nawet 4rozne zajecia, na ktore powinno sie chodzic.
            Skoro nie ma mozliwosci na tryb zaoczny to po co on powstal?
            • Gość: aga , 2 kierunki Re: jest źle, rozdział zaoczni-dzienni trochę pom IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.12.04, 13:18
              hehehehhe dkoładnie!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: zaoczny Re: jest źle, rozdział zaoczni-dzienni trochę pom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 19:44
          Chyba nie do końca zrozumiałeś. Chodząc tylko na zajęcia zaoczne nia mam
          możliwości pójść na wykłady i ćwiczenia z wszystkich zadeklarowanych
          przedmiotów, ponieważ odbywają się one często o tej samej godzinie. Tak więc
          nie pojdę na wykład z Historii prawa i Psychologii społecznej, bo się nie
          rozdwoję. Zwłaszcza, że o tej godzinie mam ćwiczenia z konstytucyjnego. Na
          dziennych natomiast ćwiczenia odbywające się po południu w czwartek, oraz w
          piątek są obsadzone przez raczej niewiele osób. Nie widze problemu, żeby na nie
          mogli uczęszczać zaoczni. Podobnie jest z powtórzonymi wykładami. A czemu się
          ludzie tak cisną od poniedziałku do środy, skoro pustki na późniejszych
          wykładach nie są tajemnicą? Chyba wcale nie zależy im tak bardzo na miejscu
          i "świerzym" powietrzu.
        • Gość: zdezorientowany Re: jest źle, rozdział zaoczni-dzienni trochę pom IP: *.miechow.com / *.miechow.com 15.10.04, 20:15
          Tak polegaja na samodzielnej pracy w duzej mierze,tylko ze punktow trzeba
          zdobyc tyle samo,a zeby je zdobyc nalezaloby chodzic na cwiczenia i oczywiscie
          zaoczni maja swoja cwiczenia ale 3rozne w jednym czasie,wiec jaka mozliwosc
          zdobycia punktow? i druga sprawa samodzielnie nauczyc sie tego czego nie ma w
          ksiazkach a jest wymagane na egzaminach a wykladane na wykladach ktore rowniez
          nakladaja sie po 3
      • Gość: zaoczna Re: nie jest tak źle IP: *.miechow.com / *.miechow.com 15.10.04, 20:18
        nie ma sie co takimi przejmowac? chcialam zauwazyc ze wielu zaocznych pracuje i
        nie maja mozliwosci pojscia sobie na wyklad czy cwiczenia w srode czy czwartek:|
    • Gość: student Ja sie domagam braku kolejek do dziekanatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 20:11
      Można stać 2, 3 godziny i nic nie załatwić. Nie wiem co te panie tam robią, ale
      kolejka się praktycznie nie posuwa. Chyba, że komuś znudzi się stanie lub
      zemdleje. Właściwie to tam nie ma kolejki, jest jedynie grupa napierająca na
      drzwi. Co jakiś czas słychać "Nie pchajcie się!", lub "Odsuńcie się!".
      Oczywiście nie pchać się nie można, bo jak się nie napiera, to jest miejsce.
      Jak jest miejsce to ktoś się może wcisnąć przed nas. Więc ściskamy się wszyscy
      razem i jest niezbyt przyjemnie. Panienka stojąca w drzwiach co kilka lub
      kilkanaście minut pyta się "Kto do Jagielskiej?". Podnosimy ręce. Co za różnica
      kto do Jagielskiej, a kto do Jabłońskiej, skoro i tak nikt nie wchodzi? Jednak
      nie, tu bym skłamał. raz na pół godziny pojawia się plecak w powietrzu i
      wychodzi szczęściarz, któremu udało się załatwić sprawę... przynajmniej
      spróbować załatwić mu się udało. Czasem jest wesoło nawet, jak przyjdzie jakiś
      ham, czy cham. Tak było dzisiaj. Nie patrząc na nikogo, mężczyzna wzrostu około
      185 cm, w czarnej skórzanej kurtce i z tłustymi jak olej włosami, zaczął
      szturmować kolejkę. Oczywiście nie chcieliśmy go przepuścić, bo niby czemu?
      Zaczął krzyczeć, że dwa lata temu skończył studia (więc prawnik) i zwyzywany od
      buraków się wepchał. Potem wszystko wróciło do normy. My dalej napieraliśmy, do
      środka nikt nie wchodził. Ja nie miałem czasu już stać, ale ostrzegam, że jutro
      staję pod tymi drzwiami o 6. Tylko czy uda mi się wejść? A jeszcze jedno.
      Administracja i prawo mają dziekanaty w tym samym miejscu. To dodatkowo
      komplikuje sprawę. Gablotki z informacjami są wywieszone koło drzwi tak, że
      napierająca kolejka znacznie utrudnia do nich dostęp. W porównaniu z tym, to na
      wykładach i ćwiczeniach są komfortowe warunki. Ale pewnie nikt nie załatwi
      sprawy dostępu do dziekanatu, bo kogo obchodzi, że można zmarnować 3 godziny i
      nic nie załatwić? A wystarczyłoby np, żeby deklaracje wypełniało się przez
      internet, podobnie jak ERK.
      Pozdrawiam i do zobaczenia jutro pod dziekanatem ;)
      • Gość: Administratywista Re: Ja sie domagam braku kolejek do dziekanatu IP: 217.153.199.* 15.10.04, 14:35
        Znow wraca problem dostepnosci dziekanatu. Naszczescie komisja akredytacyjna
        miała przyjemność zobaczyć całą sytaucje. Członkowie Komisji probowali sie
        dostać do dziekantu - bez skutecznie, tlum stal jakby gluchy na nawolywania.
        Pojawiły się postulaty wydłuzenia pracy dziekanatu. Jest szansa na otwarcie
        dziekanatu w soboty i po południu dla studentow zaocznych.
        Druga sprawa ze kolejki nie ma tylko jest wolna amerykanka. Jestem pod
        wrazeniem wytrymalosci drzwi do dziekantu i jeszcze pojemność przedsionka :)
        Cała sztuka na dostaniu sie do dziekanatu polega na tym aby nie dac sie
        wypchac:-)
        Co do Pań z dziekanatu to jestem pod wrażeniem ich uporu i determinacji w celu
        zaprowadzenia ładu i porządku. Choc trzeba przyznac ze czasem przydal by sie
        tam facet "bez karku". Poza tym prawda jest taka ze przed dziekanatem panuje
        zwyczajne Chamstwo! A to już jest nasza sprawa.
        • Gość: daron Re: Ja sie domagam braku kolejek do dziekanatu IP: 195.116.242.* 15.10.04, 16:41
          a ja tam dzisiaj bez kolejki wszedłem do dziekanatu. Przyjechałem 15 minut
          przed zamknięciem i "kapo z dziekantu" pyta kto jest z I roku. Tłum się
          rozstąpił i udało mi się dostać za zamknięte drzwi. Jest to jednak nienormalna
          sytuacja, bo te kolejki uwłaczają godności człowieka. Zdecydowanie nienawidzę
          tzw. "bydła" i z miłą chęcią wybrałbym elektroniczny dziekanat niż podziwianie
          i obwąchiwania ludzi stojących w kolejce. Pozdro dla studentów I roku prawa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja