Czy Kraków to dziwne miasto?

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.04, 23:20
W Gaz. Wyb. ostatnio napisali:
"Ale Kraków ma też inny wyróżnik. Protesty przy okazji wystawy zdjęć par
homoseksualnych, zamieszki podczas festiwalu kultury gejów i lesbijek,
niesnaski przed pogrzebem Czesława Miłosza - coraz częściej mówi się o
Krakowie - "to dziwne miasto"".

Skąd w Krakowie jest tyle zacofania? Niby jest to duże miasto, a czasem ma
się wrażenie, że tu gorzej niż na chińskiej prowincji.
    • Gość: bill Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.04, 08:13
      Bo Kraków to małe miasto oklejone wielkimi blokowiskami. I tyle.
      • Gość: lolita Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 10:11
        dziwne , to nie znaczy złe
        jest inne i pewnie w tym tkwi jego urok
        • Gość: Krakowianka jedna Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.04, 00:02
          Urok tkwi w zacofaniu?
          • garg_ul Re: Czy Kraków to dziwne miasto? 16.10.04, 08:47
            Nie przesadzaj. To jest miasto o silnych prawicowych tradycjach, czego więc
            oczekujesz? Że nagle wszyscy się rzucą, żeby organizować Love Parade? Warszawa
            ma za to takiego Prezydenta, ale skutek jest ten sam ;o
            • Gość: Krakowianka 1 Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.04, 10:40
              To miasto jest po prostu zacofane, a nie o silnych prawicowych tradycjach.
              Dlaczego nie nazwać sprawy po imieniu? Nie można usprawiedliwiać ciemnogrodu i
              dulszczyzny mówiąc, że to są "prawicowe tradycje".
              • Gość: lolita Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 11:48
                najważniejsze, że rzeczywiste, mozna go dotknąć
              • peteen Re: Czy Kraków to dziwne miasto? 16.10.04, 11:53
                czy parada homków sie odbyła ?
                czy miłosz spoczął na skałce ?

                to o czym ty piszesz, nieszczęście ty moje ?
                czyżby w prawie milionowym mieście nie było miejsca na wyrażanie
                spolaryzowanych poglądów ?

                idź i nie grzesz więcej...
                • Gość: Krakowianka 1 Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.04, 23:32
                  peteen napisał:
                  > czy parada homków sie odbyła ?

                  Po pierwsze nie była to parada, po drugie nie ma żadnych "homków", są
                  homoseksualiści. To, że tak piszesz potwierdza, że Kraków to dziwne miasto,
                  pełne dziwolągów jak ty.

                  > czy miłosz spoczął na skałce ?

                  Spoczął, ale po takiej chryi, że do tej pory wstyd o tym myśleć. Takie
                  niesmaczne przepychanki możliwe były tylko w tym dziwacznym mieście. Jestem
                  pewna, że w żadnym innym nie miałyby miejsca - no, może jeszcze w Mińsku
                  (białoruskim).
                • Gość: p Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.crowley.pl 25.10.04, 22:55
                  Gratuluję pedagogicznego zacięcia, bo ja bym nie zdzierżył.
              • garg_ul Re: Czy Kraków to dziwne miasto? 16.10.04, 16:36
                O zacofaniu mogłabyś mówić, jakby w mieście były trzy domy na krzyż z prądem i
                bieżącą wodą. A tobie po prostu chodzi o to, że kilka osób wyraziło głośno
                swoje zdanie. Zresztą całkowicie ignorujesz fakt, że i opozycyjne głosy się w
                tym właśnie "zacofanym" mieście pojawiły. Wybiórczy słuch czy wybiórcza pamięć?

                Ale oczywiście i do głuchoty każdy ma prawo. Na tym przecież polegają
                osiągnięcia zachodnich, nowoczesnych demokracji, n'est ce pas?
                • Gość: Krakowianka 1 Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.04, 00:25
                  Masz rację, wybiórcze głosy były, ale było ich za mało. Krzykacze przekrzyczały
                  wszystkich - i to jest właśnie słabość Krakowa, że że nie potrafi
                  przeciwdziałać hołotce, tylko daje się jej zahukać.
                • Gość: Krakowianka 1 Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.04, 00:27
                  Chciałam napisać "opozycyjne głosy", zamiast "wybiórcze głosy" - pardon!
              • Gość: leas Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.ists.pl / *.ists.pl 25.10.04, 14:50
                żadna z ciebie Krakowianka.
                Jeśliś taką "postępową" obywatelką świata przenieś się do Berlina. Polecam
                szczególnie czerwiec, dzień po paradzie. Spróbuj znaleźć czysty kawałek
                chodnika bądź stację metro pozbawioną stert zużytych prezerwatyw i innych
                gadżetów miłosników pseudo wolności.
                • Gość: Krakowianka 1 Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.04, 00:29
                  Prezerwatywy to to, co cię najbardziej bulwersuje?
                  Ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha!!!!!!!!!!!!
      • Gość: dorota Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 19:19
        Kraków to wspaniałe miejsce,nie potrzebne nam rzadne parady.Zawsze znajda sie
        ludzie którym coś nie odpowiada.Jedni są za drudzy przeciw.I to dobrze że mają
        własne zdanie.A nie tak jak Warszawiacy,że ida jak barany bo jest
        trendy.Pozdrawiam
        • Gość: Krakowianka 1 Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.04, 00:34
          Oczywiście, wam nie potrzebne są RZadne parady, wam po prostu potrzeba trochę
          więcej oleju w głowach.
      • Gość: zajek Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 15:39
        moze małe ale o duzych horyzontach i dlugiej historii
    • te.monk Kraków był, jest i pozostanie miastem otwartym! 16.10.04, 11:59
      Krakowianka jedna napisała:

      > niesnaski przed pogrzebem Czesława Miłosza - coraz częściej mówi się o
      > Krakowie.

      Pudło. Krakowianie nie mieli z tym nic wspólnego. Jako konserwatyści wiemy, że
      zmarłym należy się spokój i szacunek. W końcu w kondukcie przeszło sporo ludzi,
      czyż nie? To warszawska Wyborcza i toruńscy rydzykowcy zrobili sobie niesmaczną
      i niezrozumiałą szopkę przy tej smutnej okoliczności. Co mamy zrobić, zamknąć
      rogatki żeby chronić się przed oszołomami? Konstytucja RP gwarantuje jednak
      pewien zakres wolności.

      Marsz dziubasków? Przecież chcą żeby było o nich głośno i dlatego wyznaczyli
      datę imprezy w dzień procesji na Skałkę. To środowisko nieustannie dąży do
      konfrontacji. Jeśli ktoś prowokuje musi liczyć się z reakcją. Zresztą,
      zapewniam cię - ruchy gejowskie są szczęśliwe, że skończyło się to awanturą.
      Dzięki temu ich głosem zainteresował się ktoś więcej niż zapchlony pies.

      Kraków nie jest zacofany. Zacofanie prezentują ludzie, którzy w czasach, gdy
      używanie własnej głowy jest tak cenione - zastępują myślenie gotowymi
      interpretacjami z Wyborczej.
      • Gość: lolita Re: Kraków był, jest i pozostanie miastem otwarty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 09:30
        takie same jak inne miasta,
        a dziwny to jest świat
        • Gość: broton Re: Kraków był, jest i pozostanie miastem otwarty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 19:30
          Gość portalu: lolita napisał(a):

          > takie same jak inne miasta,
          > a dziwny to jest świat


          ... tak ... rzeczywiście tak się składa , że na świecznikach jest dzisiaj
          bardzo dużo dziwnych ludzi ...

          ... noralni pyskują se na forach i nadziwić się nie mogą , że takie dziwne
          miasta całe robią się - od tych dziwnych ludzi ...
          • Gość: lolita Re: Kraków był, jest i pozostanie miastem otwarty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 10:12
            Krków, dziwne miasto , nic się nie zmienia, dalej radni robią wokół swoich
            domów nowe piekne uliczki na koszt podatników, chwaląc się , że remontuja drogi.
            Jeśli sobie idę taką droga jestem 100% pewna, że mieszka radny lub radna.
            I się nie myle.
            Na dodatek w deklaracjach majątkowych podaja , że mieszkają w mieszkaniu, a nie
            w domku - ha, ha
            właśnie się z szefem z tego smiejemy
      • pilly Re: Kraków był, jest i pozostanie miastem otwarty 20.10.04, 08:48
        te.monk napisał:

        > Co mamy zrobić, zamknąć rogatki żeby chronić się przed oszołomami?

        A słowo stało się ciałem:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=16837986
      • Gość: Krakowianka 1 Re: Kraków był, jest i pozostanie miastem otwarty IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.04, 23:57
        > Pudło. Krakowianie nie mieli z tym nic wspólnego. Jako konserwatyści wiemy,
        że
        > zmarłym należy się spokój i szacunek. W końcu w kondukcie przeszło sporo
        ludzi,

        A jednak mimo to odbywały się niesmaczne publiczne polemiki Krakowian, w tym
        związanych z Kościołem, na temat pochówku Miłosza. Nie pochlebiaj sobie
        nazywając Krakowian konserwatystami. To co widzę w tym mieście to nie jest
        konserwatyzm, tylko zapyziałość i zacofanie.

        > Marsz dziubasków? Przecież chcą żeby było o nich głośno i dlatego wyznaczyli

        Nazywasz homoseksualistów dziubaskami? Śmieszny idiota. To właśnie to, co
        przeciętny Krakus potrafi najlepiej - ubliżać innym. A ty w czym jesteś lepszy
        od "dziubasków"?
        • Gość: te.monk Myślenie nie boli i ma przyszłość IP: *.65-104.adsl.ij.net 21.10.04, 10:33
          Myślenie to wyciąganie własnych wniosków na podstawie dostępnych faktów.
          Przemielanie cudzych interpretacji to bezmyślność. W rozwiniętych rejonach
          świata bezmyślność jest równoznaczna z zacofaniem. Polska najwyraźniej nadal
          zalicza się do krajów postępowych (lub rozwiniętych inaczej), bo autonomicznie
          myślącym Krakowianom nieustannie wmawia się zacofanie. Dodatkowo osądzając na
          podstawie ulotnych sporów, a nie konkretnych decyzji i namacalnych czynów.

          Gość portalu: Krakowianka 1 napisała: >>

          >> A jednak mimo to odbywały się niesmaczne publiczne polemiki Krakowian
          To nie ma potwierdzenia w faktach, dostępnych do sprawdzenia w archiwach
          prasowych. Powtarzam: publiczna pyskówka odbyła się między środowiskami
          warszawskiej Wyborczej i toruńskiego Radia Maryja. Odpryski niesmacznej
          argumentacji właśnie tych stron dostawały się do ogólnopolskich mediów, a gębę
          przyprawiono Krakowianom. Teraz zawstydzona :) Wyborcza próbuje dodatkowo
          rozmyć swoją dwuznaczną postawę w aferze wykorzystując to wrażenie.

          >> w tym związanych z Kościołem
          Z kościoła wśród gardłujących widziałem głównie agorowski "TP" i rydzykowców.
          Reszta cierpliwie ustalała z dala od kamer szczegóły pochówku, a z ogłoszeniem
          daty została zmuszona poczekać, by ucichł cały ten harmider.

          >> To właśnie to, co przeciętny Krakus potrafi najlepiej - ubliżać innym.
          Czy "Krakus" to to co pod czapką krakuską, czy ta wódka produkowana we
          Wrocławiu? Domyślam się, że pewnie chodzi o Krakowian.
          Jako "Krakowianka" dzielnie wpisujesz się w tą nieznaną mi cechę
          charakteryzującą mieszkańców Krakowa używając w rozmowie inwektyw zamiast
          rzeczowych argumentów.

          >>A ty w czym jesteś lepszy od "dziubasków"?
          Od każdego pojedynczego człowieka o preferencjach homoseksualnych - niczym.
          Natomiast od organizacji stosujących agresywną prowokację i wykorzystujących
          jakiekolwiek niesprawiedliwości społeczne do pozyskania władzy - choćby tym, że
          brzydzę się hipokryzją. Gdybym był homoseksualistą, a towarzyszka partyjna
          użyłaby publicznie określenia "pedały", złożyłbym legitymację. W przeciwnym
          razie dałbym dowód na to, że mojej organizacji wcale nie chodzi o prawa
          mniejszości tylko o utrwalanie swoich wpływów wszelkimi możliwymi sposobami.

          A Kraków obroni się sam. Chwilowe mody przeminą, a trwale innowacyjnych trendów
          na pewno nie przegapimy. Historia nas tego uczy.
          • Gość: Krakowianka 1 Re: Myślenie nie boli i ma przyszłość IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.04, 00:13
            > A Kraków obroni się sam. Chwilowe mody przeminą, a trwale innowacyjnych
            trendów na pewno nie przegapimy. Historia nas tego uczy.

            Jak na razie historia uczy, że Kraków broni się zaciekle przed zdrowym
            rozsądkiem.
            Trendów mam nadzieję nie przegapicie, bo na szczęście wam o nich przypominają -
            jak na przykład w pamiętnym "Liście otwartym do mieszkańców oraz władz miasta
            Krakowa", gdzie o zdrowym rozsądku i elementarnej przyzwoitości krakowskiej
            hołotce musiało przypomnieć grono publicznych autorytetów. Niestety tej hołotki
            w tym mieście jest więcej niż przeciętna krajowa.
            • Gość: te.monk Jeszcze raz, do znudzenia. IP: 216.127.68.* 27.10.04, 14:07
              Po raz kolejny zmuszony jestem przypomnieć: niesmaczną pyskówkę nad trumną
              noblisty odstawiły ekstrema: Wyborcza, Radio Maryja i Tygodnik Powszechny.
              Rozsądni ludzie milczeli.

              Wyznaczenie daty parady "magicznych (vel tęczowych) ludzi" w dniu procesji na
              Skałkę była prowokacją tego środowiska. Jej powody też były czytelne.
              Pomimo tego w Krakowie marsz się odbył, a w niezacofanej i światowej Warszawie -
              nie. Czyli: do tego samego zjawiska przykładamy różną miarę? Jak się chce
              uderzyć psa, kij się znajdzie.

              Tyle przypomnienia, natomiast gość portalu: Krakowianka 1 napisał(a): >>

              >> Jak na razie historia uczy, że Kraków broni się zaciekle przed zdrowym
              >> rozsądkiem.
              Gdzież prowadzą tak postępowe fakultety z historii? Czy aby nie kilkaset metrów
              pod ziemią w 2044 roku? Kopernik nie była kobietą, a zdrowy rozsądek ma w
              Krakowie długą i nieprzerwaną tradycję.

              >> Trendów mam nadzieję nie przegapicie, bo na szczęście wam o nich przypominają
              >> - jak na przykład w pamiętnym "Liście otwartym do mieszkańców oraz władz
              >> miasta Krakowa"
              Skoro uparcie odmawiasz ujawnienia WŁASNEJ argumentacji kolejny raz podpierając
              się "publicznymi autorytetami" to niech będzie.
              Listy otwarte, apele itp. to ciekawe zjawisko, ale już dawno zupełnie
              nieskuteczne. Czemu to ma służyć? Najwyższa pora by zwolennicy tego typu akcji
              to zrozumieli i wybrali lepsze formy udziału w dyskusjach ogólnospołecznych.
              Innymi słowy: by wyrwali się ze swego, hmmm, zacofania?...
              Listy otwarte mają zresztą cechę, którą niezmiernie lubię: listę nieobecności
              wśród sygnatariuszy. Kogo tym razem zabrakło, no kogo?

              Uparcie twierdzę, że we współczesnym świecie to bezmyślność jest głównym
              objawem zacofania.
              • Gość: Krakowianka jedna Re: Jeszcze raz, do znudzenia. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.04, 22:07
                > Po raz kolejny zmuszony jestem przypomnieć: niesmaczną pyskówkę nad trumną
                noblisty odstawiły ekstrema: Wyborcza, Radio Maryja i Tygodnik Powszechny.
                Rozsądni ludzie milczeli.

                Jakoś inaczej pamiętam. Wydaje mi się, że to decydenci na Skałce długo nie
                chcieli tam prochów Miłosza i tą swoją niezdecydowaną postawą dali powód do
                domysłów. A to przecież oczywiste, że Miłosz powinien być na Panteonie.

                > Wyznaczenie daty parady "magicznych (vel tęczowych) ludzi" w dniu procesji na
                Skałkę była prowokacją tego środowiska. Jej powody też były czytelne.

                Gadanie. A co procesja temu niby przeszkadza? Procesja by poszła o którejś tam
                godzinie, a Marsz o innej. W dniu procesji Kraków nie jest miastem wymarłym, to
                przecież nie jest kraj arabski. Niektórzy zresztą uważają, że oba pochody
                powinny się były połączyć. Papież przecież wzywa do poszanowania ludzi
                homoseksualnych! Uważasz, że Jezus by nimi gardził? W Krakowie szczególnie
                widać wypaczenie sensu religii chrześcijańskiej. Nie liczy się tu człowiek, a
                tym bardziej Bóg, liczą się tylko gesty. I za prowokację uważacie coś, co
                prowokacją nie jest. Organizatorzy to przecież tłumaczyli.

                > Pomimo tego w Krakowie marsz się odbył, a w niezacofanej i światowej
                Warszawie - nie. Czyli: do tego samego zjawiska przykładamy różną miarę? Jak
                się chce uderzyć psa, kij się znajdzie.

                Warszawa to inna sprawa. Tam ludzie by nie mieli nic przeciwko temu, tylko
                znalazł się jeden niepoważny Kaczyński (uważam, że powinien za to jeszcze
                odpowiedzieć, bo postąpił niezgodnie z prawem).

                > a zdrowy rozsądek ma w Krakowie długą i nieprzerwaną tradycję.

                No to chyba ta tradycja się była właśnie skończyła...

                > Skoro uparcie odmawiasz ujawnienia WŁASNEJ argumentacji kolejny raz
                podpierając się "publicznymi autorytetami" to niech będzie.
                Listy otwarte, apele itp. to ciekawe zjawisko, ale już dawno zupełnie
                nieskuteczne. Czemu to ma służyć?

                > Dla ciebie Szymborska i Miłosz to nie są autorytety? Podobnie papież też nie
                jest autorytetem, bo mówi, że ludziom homoseksualnym należy się szacunek?
                • Gość: te.monk Niespójności i nadinterpretacje. IP: *.65-104.adsl.ij.net 28.10.04, 10:58
                  Gość portalu: Krakowianka jedna napisał(a): >>

                  >> Jakoś inaczej pamiętam.
                  Bo pamięć bywa zawodna. Dlatego ponownie odsyłam do archiwów prasowych. Szopkę
                  rozpoczęła Wyborcza, a niektóre z jej argumentów przypominały groteskowością
                  lekcje polskiego u pana Bladaczki. Dziwny sposób uczczenia roku
                  gombrowiczowskiego.

                  >> Papież przecież wzywa do poszanowania ludzi homoseksualnych! Uważasz, że
                  Jezus
                  >> by nimi gardził? W Krakowie szczególnie widać wypaczenie sensu religii
                  >> chrześcijańskiej. Nie liczy się tu człowiek, a tym bardziej Bóg, liczą się
                  >> tylko gesty. I za prowokację uważacie coś, co prowokacją nie jest.
                  Uważacie??? Kolejne pudło. Sprzeciwiasz się stereotypowemu myśleniu o
                  środowiskach homoseksualnych, a konserwatystów bez zastanowienia wrzucasz do
                  jednego wora. Poprawność polityczna jest wyłącznie dla jednej strony sporu?
                  Typowe, podobnie jak wybiórcze korzystanie z papieskich słów. Niech ta
                  rozpalona główka wreszcie ochłonie i wczytuje się uważnie w słowa, z którymi
                  polemizuje, bo nijak z nich nie wynika moja religijność. Jestem ateistą. Nie
                  przeszkadza mi to w znajomości doktryny społecznej Watykanu oraz tolerancji i
                  szacunku dla polskiej tradycji katolickiej. Niedawno uwolniła ona Polskę od
                  totalitaryzmu. Niestety tylko częściowo.
                  Proszę odróżniać homoseksualistów od działaczy politycznych, bo jakiekolwiek
                  prawa obywatelskie były tu tylko pretekstem dla walki ideologicznej.
                  Chrystus nie gardził żadnym człowiekiem, ale prawdopodobnie zwróciłby uwagę
                  uczestnikom marszu, że w niektórych kwestiach błądzą. Nie pogłaskałby po
                  głowach organizatorów mających na celu podjudzenie ludzi przeciw sobie, a
                  manifestację polityczną, a przecież z taką mieliśmy do czynienia w Krakowie,
                  rozgoniłby jak kupczących w świątyni. Polecam lekturę najpoczytniejszej księgi
                  wszechczasów.

                  >> Warszawa to inna sprawa. Tam ludzie by nie mieli nic przeciwko temu, tylko
                  >> znalazł się jeden niepoważny Kaczyński.
                  Lech Kaczyński "znalazł się" na stanowisku prezydenta Warszawy w w wyniku
                  demokratycznych wyborów, a prezentowany przez niego światopogląd pozwolił PiS-
                  owi wygrać w Warszawie późniejsze wybory do Parlamentu Europejskiego. Zatem
                  mieszkańcy stolicy najwyraźniej nie mają nic przeciwko właśnie Kaczyńskiemu.
                  Ostatnio, szczególnie w środowisku wyrosłemu z socjaltotalitaryzmu, modne stało
                  się pojęcie "prawicowego puczu", ale na ich nieszczęście rzeczywistość jak
                  zwykle przeczy takim interpretacjom. Tłumaczyć pojęcia demokracja chyba nie
                  muszę, zapewne już wiesz od autorytetów.

                  >> Dla ciebie Szymborska i Miłosz to nie są autorytety? Podobnie papież też nie
                  >> jest autorytetem, bo mówi, że ludziom homoseksualnym należy się szacunek?
                  Oczywiście, że szanuję noblistów. Lupę, Wiśniaka, Korzeniowskiego i wielu
                  pozostałych również. Tylko śmieszy mnie jałowość listów otwartych oraz
                  zwrot "autorytety publiczne", za którym chowają się osoby odmawiające używania
                  własnego rozumu. A papież imponuje mi po prostu spójnością swoich poglądów.
                  Apeluje o poszanowanie godności każdego człowieka, a jeśli np. występuje w
                  obronie życia ludzkiego, to nie skaluje jego wartości: sprzeciwia się zarówno
                  karze śmierci, jak i eutanazji i aborcji. Jeśli protestuje przeciw
                  amerykańskiej wojnie w Iraku to nie dlatego, że jego TotalFinaElf prowadzi w
                  tym kraju interesy z Saddamem, tylko dlatego, że każdą wojnę uważa za drogę
                  donikąd w rozwiązywaniu konfliktów. Problem w tym, że jego wystapienia to swego
                  rodzaju listy otwarte i dlatego są nieskuteczne we współczesnym świecie.

                  Pozwolę sobie nie zabierać już głosu w tej dyskusji. Przekazuję tym samym
                  satyfakcję z prawa do ostatniego wpisu i do jej podsumowania drugiej stronie.
                  • Gość: Krakowianka 1 Re: Niespójności i nadinterpretacje. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.04, 14:20
                    > Szopkę rozpoczęła Wyborcza

                    Ale z jakiego powodu rozpoczęła "szopkę" GW? Musiała mieć powód!

                    > Chrystus nie gardził żadnym człowiekiem, ale prawdopodobnie zwróciłby uwagę
                    uczestnikom marszu, że w niektórych kwestiach błądzą.

                    Na pewno by nie rzucał obelgami. A rzucali ci, którzy się na niego powołują.

                    > Nie pogłaskałby po głowach organizatorów mających na celu podjudzenie ludzi
                    przeciw sobie

                    Oczywiście, że nie!!! Podjudzało LPR i pseudochrześcijańskie Stow. P. Skargi.

                    > a manifestację polityczną, a przecież z taką mieliśmy do czynienia w
                    Krakowie, rozgoniłby jak kupczących w świątyni.

                    I tu nie masz racji. Zyjemy w wolnym kraju. mamy prawo do manifestacji
                    społecznych i politycznych. Manifestacja była zgodna z prawem.
                    • Gość: Red Re: Niespójności i nadinterpretacje. IP: 217.153.130.* 30.10.04, 15:55
                      I TMonk wymiękł. Aleś go załatwiła!!! Ładnie to tak?
            • Gość: indigo Re: Myślenie nie boli i ma przyszłość IP: *.joint.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 19:50
              Już kolejny raz używasz sformułowania "wam", pisząc o mieszkańcach naszego
              miasta... i wciąż utrzymujesz, że jesteś Krakowianką? Czy aby na pewno nie
              Krakowianką mieszkającą poza Krakowem (np. w Warszawie) ;-)?
              Obawiam się, że nie możemy zaufać ani Twoim intencjom, ani prawdziwości
              podawanych przez Ciebie "faktów", zachodzi bowiem podejrzenie, że okłamałaś nas
              wszystkich i podałaś się za Krakowiankę jedynie po to, aby dodać większej wagi
              prezentowanym przez siebie krytycznym poglądom na temat Krakowa i jego
              mieszkańców. Gdzie nauczyłaś (a może -eś ;-) ) się takiej socjotechnicznej
              sztuczki (prawdziwy majstersztyk ;-) )? Pachnie mi to Belwederem ;-)...
    • lilith0 Re: Czy Kraków to dziwne miasto? 18.10.04, 10:44
      Gołębiami brukowany Kraków
      Gówno ma z tych ptaków..........to Sztaudynger tak pisal, nie ja


      to klasyka, jezeli ktoś nie zna(wyjasniam)
      a tak wogole, to kocham to miasto i jego klimat
      • Gość: lolita Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 10:50
        tylko, ze gołębie to tradycja, kto nie ma zdjęcia z gołabkami na Rynku jako
        dziecko ?

        przyleciał ptaszek z Łobzowa
        usiadł na rynku Krakowa
    • Gość: zajek Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 17:16
      i jeszcze jedna fraszka Sztaudyngera
      moze w dzisiejszych czasach nie być zrozuiała dla wszystkich.

      Polska A Polsce B kaze się całowac w D
      i to juz moje nieco wulgarne
      Polska B Polsce A każe się całowac w H
      • xx_jupi Kraków wcale nie jest dziwnym miastem 18.10.04, 18:46
        Gołębie są bardzo smaczne
        a Kraków wcale nie jest dziwnym miastem tylko że tu ludzie z prowincji chcą
        pokazać jacy to oni są i z tąd wychodzi troche większy bałagan
        Krakowianie nie robią z siebie pajacyków
        a przecież w każdym mieście na świecie liczy się najbardziej otwartość jednego
        człowieka na drugiego bo inaczej byłoby nudno , każdy robi to co mu najlepiej
        wychodzi i tym pokazuje swoją osobowość
        jak w tramwajach widać tylko ponure twarze to sie chce od razu spać...
        • lilith0 Re: Kraków wcale nie jest dziwnym miastem 19.10.04, 08:27
          w dzieciństwie nakarmiono mnie kiedyś rosolkiem z gołąbka, ale dzisiaj raczej
          nie polecałabym takiego rarytasu.
          • peteen Re: Kraków wcale nie jest dziwnym miastem 19.10.04, 15:30
            bo nie masz, słonko, pojęcia o dobrej kuchni...
            szkoda, że nie rozróżniasz gołębi obsrywających rynek i planty od gołębi,
            służących do jedzenia...
            • lilith0 Re: Kraków wcale nie jest dziwnym miastem 19.10.04, 19:09
              Rzeczywiście nie rozróżniam gołebi............a muszę?
              • Gość: lolita Re: Kraków wcale nie jest dziwnym miastem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 08:44
                najwazniejsze by odróznić gołebia od szczura, wszystko może się znależć na
                talerzu , a w Krakowie tego nie brakuje ;)
                • zielonki Re: Kraków wcale nie jest dziwnym miastem 20.10.04, 12:50
                  To żadna różnica, jedno i drugie roznosi ......
              • peteen Re: Kraków wcale nie jest dziwnym miastem 20.10.04, 12:56
                nie musisz, ale w takim razie nie pisz o sprawach, na których się nie znasz...

                ps. pamiętasz jeszcze smak potraw z dzieciństwa ?
                • lilith0 Re: Kraków wcale nie jest dziwnym miastem 20.10.04, 13:00
                  a o czym ja niby piszę coby wymagało znawstwa..........jedz sobie te gołębie,
                  ja wole nieloty........pozdrawiam
                  albo górnoloty, lecz tych nie wkładam do gara
                  • peteen Re: Kraków wcale nie jest dziwnym miastem 20.10.04, 13:01
                    czyli jednak nie pamietasz smaku...
                    szkoda...
                    • lilith0 Re: Kraków wcale nie jest dziwnym miastem 20.10.04, 13:09
                      pamiętam doskonale, tym bardziej,że moja mama miała prawdziwy talent kulinarny,
                      chociaz wydaje mi się, iż wszystko wtedy było inne.........ale nie ma powrotu w
                      przeszłość, zostaja tylko wspomnienia.
                      Dobrze pamiętam tamte smaki i zapachy................
                      • Gość: lolita Re: Kraków wcale nie jest dziwnym miastem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 13:27
                        i gołąbki pokoju
                        • lilith0 Re: Kraków wcale nie jest dziwnym miastem 20.10.04, 13:36
                          gołąbki też....i pochody pierwszomajowe.......i sypanie kwiatków na
                          majówkach..........gdzie te czasy
        • Gość: Krakowianka 1 Re: Kraków wcale nie jest dziwnym miastem IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.04, 00:02
          > a Kraków wcale nie jest dziwnym miastem tylko że tu ludzie z prowincji chcą
          > pokazać jacy to oni są i z tąd wychodzi troche większy bałagan

          Przecież Kraków to jedna wielka prowincja. Kraków to ciągle udowadnia.
          • peteen Re: Kraków wcale nie jest dziwnym miastem 21.10.04, 12:22
            wyrazy "homki" i "dziubaski" ci sie nie podobają, protesty małej grupki
            prawicowych (pseudoprawicowych ?) oszołomów bulwersują - no wprost idealnie
            pasujesz do kolorytu tego "dziwnego" miasta...

            poza wszystkim przyjechałaś z jakiejs pipidówy i próbujesz odreagowywać swoje
            kompleksy bełkocząc cos o prowincji, żal mi cie , ale tylko trochę, za pokutę
            polecam wyjazd do warszawy, zobaczysz wreszcie duże i normalne miasto...
            • Gość: Krakowianka 1 Re: Kraków wcale nie jest dziwnym miastem IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.04, 23:47
              Przyjechałam z Pcimia, to wcale nie taka prowincja - w porównaniu z Krakowem!
              Oczywiście, że sformułowanie "homki" mi się nie podoba, bo jest chamskie. A ty
              skąd przyjechałeś?
              • Gość: hahaha Re: Kraków wcale nie jest dziwnym miastem IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 24.10.04, 10:37
                > Przyjechałam z Pcimia, to wcale nie taka prowincja - w porównaniu z Krakowem!

                leze i kwicze ze smiechu! pcim to pewnie europejska metropolia, bo juz sie dorobiliscie nowego
                klubu na wiejskie wesela i nie musza sie odbywac w remizie, he he he
                a pozniej sie ludzie dziwia, czemu w krakowie synonimem wiochy jest wlasnie pcim!
                • Gość: Krakowianka 1 Pcim to wcale nie jest wiocha IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.04, 11:38
                  Pcim to wcale nie jest wiocha, to jest wioseczka. Prawdziwa wiocha to Kraków!
                  • Gość: ROTFL!!! Re: Pcim to wcale nie jest wiocha IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.10.04, 12:37
                    tego jeszcze nie bylo, zeby wiesniak z pcimia mowil, ze krakow to wiocha! to juz nawet nie jest
                    smieszne, zglos sie do lekarza!
                    • Gość: Krakowianka 1 Re: Pcim to wcale nie jest wiocha IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.04, 00:09
                      Ależ oczywiście, że tak! Ton twojej wypowiedzi świadczy o tym, żeś wieśniak
                      większy ode mnie. Ja mimo, żem z Pcimia, to jestem obyta i bywała - mieszkałam
                      w Paryżu, byłam w Anglii i studiowałam trochę w Holandii. Uwierz mi, z
                      perspektywy tamtych miejsc Kraków to absolutna wieś, zwłaszcza pod względem
                      mentalnym. Nawet niestety w porównaniu do Warszawy Kraków nie wypada niestety
                      korzystnie.
                      Szkoda mi was "prawdziwi" Krakowianie, uważacie się za pępek świata, a tak
                      naprawdę jesteście smutną prowincją...
                      • broton Re: Pcim to wcale nie jest wiocha 26.10.04, 19:55
                        ... oj krakowianko ... po co te Paryze Anglie ... pewnie wielu tam bywa ,
                        jedni się tam odnajdują inni nie , podobnie w Krakowie ...

                        ... ja bywam w Paryzu dwa, trzy razy w roku i nie mogę doczekać się wyjazdu , a
                        w Krakowie lubie skoczyć do francuskiej restauracji ...

                        ... inni ludzie inne problemy , wiocha i ty i tam ( a już nie mówmy o W-wie to
                        dopiero jest wicha ) - albo komuś to pasuje , odnajduje się w tym albo nie , ...

                        ... dyskusje o miastach , miejscowościach , wsiach , są trochę bez sensu -
                        każdy odnajduje tam coś innego , coś innego go fascynuje - i to nie jest do
                        końca obiektywne - np miałaś przewodnika , który zwrócił Ci uwagę na to właśnie
                        a nie wiedział nawet , o tamtym ...

                        ... wykonywałem z firmą pewne usługi w takiej małej miejscowości między
                        Krakowem ( bardziej Kielcami ) i Tarnowem byłem zauroczony , chciałem się
                        przeprowadzać .... ktoś z tubylców uświadomił mi wiedzę wszystkich o
                        wszystkich - przeszło mi ...
                      • Gość: ROTFL Re: Pcim to wcale nie jest wiocha IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.10.04, 20:48
                        glupia torbo najpierw piszesz:

                        "> Przyjechałam z Pcimia, to wcale nie taka prowincja - w porównaniu z Krakowem! "

                        a pozniej

                        "a mimo, żem z Pcimia, to jestem obyta i bywała - mieszkałam
                        > w Paryżu, byłam w Anglii i studiowałam trochę w Holandii. Uwierz mi, z
                        > perspektywy tamtych miejsc Kraków to absolutna wieś,"

                        wez ty sie zastanow, bo wyglada, ze studiowalas, ale gdzies kolo skawiny, najpierw krakow
                        orownujesz z pcimiem, a pozniej, zeby nie wyszlo, ze jednak sie wyglupilas cos zaczynasz
                        mieszac z paryzem, anglia i holandia i co?? ja bylem w paryzu, rzymie i paru innych duzych
                        miastach i jakos nie widze, zeby krakow byl wsia. no, ale moze to dlatego, ze nigdy nie
                        mieszkalem na stale w pcimiu, hahahaha
                        • broton Re: Pcim to wcale nie jest wiocha 26.10.04, 20:57
                          rotfl ( czy to coś znaczy ) - Ty masz jakiś problem ze sobą - możemy o tym
                          porozmawiać ... co to za "torbo" "głupia" ...
                          ... mamusia nie nauczyła jak się rozmawia z ludźmi ...
                          • Gość: ROTFL Re: Pcim to wcale nie jest wiocha IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.10.04, 21:03
                            znalazl sie obronca ucisnionych, jak dziewczyna (???) wymysla jakies glupie prowokacje i pisze
                            takie bzdury to mozna sie niezle posmiac, ale to juz troche nudzi. moglem uzyc mocniejszych
                            slow, no ale po co, zeby sie wiecej "swietych" i obruszonych znalazlo??
                          • Gość: ROTFL!!! Re: Pcim to wcale nie jest wiocha IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.10.04, 21:06
                            no, luknalem w ten caly watek i jakos nie byles taki obronca Te.Monka, kiedy krakowianka go
                            wyzywala od idiotow, a nas wszystkich od ciemnogrodu, zacofancow itp... brawo, brawo
                          • Gość: Krakowianka 1 Re: Pcim to wcale nie jest wiocha IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.04, 23:58
                            > rotfl ( czy to coś znaczy ) - Ty masz jakiś problem ze sobą - możemy o tym
                            porozmawiać ... co to za "torbo" "głupia" ...
                            ... mamusia nie nauczyła jak się rozmawia z ludźmi ...

                            Rotfl (czy coś tam) próbuje po prostu nawiązać łączność ze swoim workiem
                            mosznowym.
                            • Gość: ROTFL!!! Re: Pcim to wcale nie jest wiocha IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 27.10.04, 11:56
                              z kazdym postem mam z was wiekszy polew, czy wy jestescie naprawde tacy glupi, czy tylko
                              udajecie (pytanie zwlaszcza do krakowianki)
                              • Gość: Krakowianka 1 Re: Pcim to wcale nie jest wiocha IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.04, 21:51
                                Pytanie to powienienś raczej adresować do tej swojej torby, o której wcześniej
                                pisałeś.
              • peteen Re: Kraków wcale nie jest dziwnym miastem 26.10.04, 14:51
                ze szpitala im. żeromskiego...

                ps. dlaczego zawsze w pcimiu jest korek, a tuż za pcimiem nagle sie rozpływa ?
                • Gość: ROTFL Re: Kraków wcale nie jest dziwnym miastem IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.10.04, 20:45
                  bo w pcimiu jest najwiekszy malopolski odpust? hehehe
    • Gość: pkin Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.acn.waw.pl 24.10.04, 19:13
      Bokonon powiedziałby: "Wszystkie miasta są dziwne".
      • Gość: lolita Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 11:43
        wniosek
        Kraków lezy koło Wieliczki i Pcimia ;) dlatego jest to dziwne
        • Gość: pig_letus Czy na pytania retoryczne sie odpowiada? IP: *.sympatico.ca 26.10.04, 02:29
          Oczywiscie, ze Krakow jest dziura, wielka co prawda ale nietolerancyjna,
          zacofana, zapatrzona w siebie dziura. Lubie tam jezdzic na kilka dni w czasie
          wakacji ale nic poza tym. UJ w ogonie uczelni swiata, w czasie wizyt papieza
          wprowadza sie prohibicje i zaslania szyldy burdeli, od kilkunastu lat buduje sie
          'nowe miasto', o tanie linie byla walka, toalety publiczne sa drogie, smierdzace
          i zamykane o zmierzchu... cos jeszcze? aha, zapomnialem o niesmiertelnym szybkim
          tramwaju, braku porzadnej biblioteki i zadufaniu w sobie.
          Wole Toronto, przynajmniej knajpy chinskie sa prawdziwe i nie serwuja pseudo
          orientalnego kotleta jak te w Krakowie...
          • broton Re: Czy na pytania retoryczne sie odpowiada? 26.10.04, 19:41
            ... jedź do Toronto ... po co ta gadka ...
    • Gość: cham_z_NH nie k...wa, nie dziwne, calkiem normalne IP: *.server.ntli.net 27.10.04, 00:01
      co Cie tak k...wa dziwi w tym miescie?
      • Gość: Krakowianka 1 Re: nie k...wa, nie dziwne, calkiem normalne IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.04, 21:38
        Ty nie jesteś z Krakowa, tylko z Nowej Huty, więc nie zabieraj głosu! To nie
        mnie dziwi, ja tylko przytoczyłam fragment artykułu z Gazety Wyborczej.
        • Gość: cham_z_NH Re: nie k...wa, nie dziwne, calkiem normalne IP: *.server.ntli.net 28.10.04, 23:45
          a Ty myslisz ku...a ze jak jestes ku...a z Krakowa ku...a to jestes ku...a
          lepsza od tych co z Huty ku...a????

          Huta ku...a rulez!
          • Gość: Krakowianka 1 Re: nie k...wa, nie dziwne, calkiem normalne IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 21:52
            Drogi Chamie_z_NH, ależ ty jesteś cham! Tak się wyrażać jak ty to nieładnie.
    • autenty List otwarty do mieszkańców i władz miasta Krakowa 27.10.04, 11:18
      Poniżej dla przypomnienia pamiętny List Otwarty.

      List otwarty do mieszkańców oraz władz miasta Krakowa

      Kraków, 30 kwietnia 2004

      My, niżej podpisani, wyrażamy swoje poparcie dla organizacji festiwalu „Kultura
      dla Tolerancji” oraz przygotowującej festiwal Kampanii przeciw Homofobii Kraków.

      Jednym z najwspanialszych osiągnięć kultury europejskiej jest poszanowanie
      odmiennych poglądów oraz postaw. Wzajemne współistnienie zróżnicowanych prądów
      intelektualnych, religijnych i społecznych stanowi fundament jednoczącej się
      Europy. Nie pozwólmy, by w przeddzień przyjęcia Polski do Unii Europejskiej
      nasz kraj pozostawał smutnym przykładem niezrozumienia podstawowych dla
      jednoczącego się kontynentu wartości. Przestrzeń życia publicznego jest
      własnością nas wszystkich. Każdy ma prawo do manifestowania w niej swojej
      obecności bez względu na wyrażane poglądy, wyznawaną wiarę, a także orientację
      seksualną. Zaprzeczenie takiemu prawu jest pierwszym krokiem do powstania
      państwa totalitarnego.

      Działalność skrajnie nietolerancyjnych organizacji, które rozpoczęły nagonkę na
      organizatorów festiwalu „Kultura dla Tolerancji”, jest próbą zawłaszczenia
      przestrzeni publicznej przez jedną i negującą pozostałe orientację myślową.
      Jest także jawnym wezwaniem do nienawiści wobec wszelkiej inności. Jest
      wreszcie budowaniem barier pomiędzy obywatelami jednego miasta i jednego
      państwa.

      Jesteśmy głęboko przekonani, że wielu mieszkańców Krakowa nie podziela
      nienawistnych poglądów ludzi, którzy demokrację nazywają rządami motłochu.

      Wierzymy, że w życiu kulturalnym miasta jest miejsce dla festiwalu „Kultura dla
      tolerancji”. Nauczmy się mieszkać razem i szanować wzajemne różnice.

      List podpisali: Wisława Szymborska – poetka, Czesław Miłosz – poeta, Krystian
      Lupa – reżyser, Abel Korzeniowski – kompozytor, Kazimierz Wiśniak – scenograf,
      Maja Ostaszewska – aktorka, Jacek Ostaszewski – muzyk, Roman Graczyk –
      publicysta, Kinga Dunin – publicystka, Marta Szostkiewicz – dziennikarka, Jacek
      Bomba – profesor psychiatrii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego,
      Józef Gierowski – profesor psychologii lekarskiej CM UJ, Jerzy Aleksandrowicz –
      profesor psychoterapii CM UJ, Maria Orwid – profesor psychiatrii CM UJ, Mariola
      Flis – profesor antropologii UJ, Krystyna Slany – profesor socjologii UJ,
      Andrzej Flis – profesor antropologii UJ, Beata Szymańska – profesor filozofii
      UJ, Zdzisława Piątek – profesor filozofii UJ, Halina Grzymała-Moszczyńska –
      profesor religioznawstwa UJ.
      • Gość: Krakowianka 1 Re: List otwarty do mieszkańców i władz miasta Kr IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.04, 21:50
        No właśnie. List ten mówi o Krakowie bardzo dużo. Jak ludziom nie wstyd, że
        trzeba ich było upominać listem otwartym?
        • autenty Re: List otwarty do mieszkańców i władz miasta Kr 03.11.04, 22:01
          Ludziom nie wstyd. Ludzie są bezwstydni ;-)
    • herr_bart_nick Re: Czy Kraków to dziwne miasto? 27.10.04, 14:38
      Proponuję Ci wyleczyć najpierw własne frustracje, a potem dopiero będzie można
      rzeczowo wymienić się argumentami. Dla sprecyzowania (moja diagnoza przypadku):
      - przyjechałaś sobie ni to z gór ni to z równiń do Krakowa i przebić się nie
      możesz do rdzennych Krakauerów - i stąd frustracja; Kraków, jak słusznie
      zauważasz Paryżem nie jest (i co z tego?). Jak obetniesz osiedla, to zostanie
      bardzo mały, ale za to treściwy, a Ty masz problem przebić się do tej treści.
      Dobra rada: frak pasuje dopiero w trzecim pokoleniu.
      A tak przy okazji - co Cię tu trzyma?; nie odbywasz chyba kary pozbawienia
      wolności polegającej na niemożności opuszczenia Krakowa? Czasami się
      zastanawiam czy nie byłoby lepiej powrócić do pomysłu sprzed lat o zamkniętym
      mieście.
      Szacunek - h_b_n
      • Gość: Krakowianka 1 Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.04, 21:48
        > - przyjechałaś sobie ni to z gór ni to z równiń do Krakowa i przebić się nie
        możesz do rdzennych Krakauerów - i stąd frustracja;

        A po co miałabym się przebijać? Ja się przebijam tylko do rozsądnych ludzi bez
        względu na to kto skąd. Uważam, że pozytywną siłą Krakowa są przybysze, jak
        zresztą w większości dużych miast. A kto to jest rdzenny Krakauer?

        > bardzo mały, ale za to treściwy, a Ty masz problem przebić się do tej treści.

        Mam czasem wrażenie, że jest to treść ropna...

        > Dobra rada: frak pasuje dopiero w trzecim pokoleniu.

        Chodzisz we fraku?

        > A tak przy okazji - co Cię tu trzyma?; nie odbywasz chyba kary pozbawienia
        wolności polegającej na niemożności opuszczenia Krakowa?

        Jestem tu dla swojego faceta. Poza tym mnie Kraków się podoba, nie lubię tylko
        niektórych jego elementów.

        > zastanawiam czy nie byłoby lepiej powrócić do pomysłu sprzed lat o zamkniętym
        mieście.

        A tak, to pomysły podobne do niektórych Dulskich. Najlepiej zamknij się w swoim
        mieszkaniu.
        • herr_bart_nick Re: Czy Kraków to dziwne miasto? 28.10.04, 11:10
          Uważam, że pozytywną siłą Krakowa są przybysze, jak
          > zresztą w większości dużych miast.
          h_b_n: fajna teza, bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia; rozumiem, że
          Twoim zdaniem wszystko co wartościowe w Krakowie, to przyjezdni, którzy
          łaskawie zgodzili się tu zamieszkać? Myślę, że takie wartościowanie ma podobne
          przełożenie jak, krytykowane przez Ciebie, sformułowania o kochających inaczej -
          hipokryzja?

          >A kto to jest rdzenny Krakauer?
          h_b_n: wg mojej definicji (a każdy ma prawo do swojej) to osoba, która dobrze
          czuje się w tym mieście i nawet jeśli się tu nie urodziła, to świadomie
          wybrała, żeby tu być - nie ze względu na "faceta", ale właśnie na miasto i
          wszystko co jest z nim związane; to jest pewien rodzaj miłości (coś jak
          Heimat), a ta często jest bezkrytyczna - dlatego nie możesz pewnie dogadać się
          z większością wypowiadających się tutaj na KF

          > Mam czasem wrażenie, że jest to treść ropna...
          h_b_n: a co to zdanie wniosło do dyskusji?; poproś może "faceta", żeby Cię
          zabrał gdzie indziej - jest tyle mniejsc bez "wiochy" i "dulszczyzny"; a przy
          okazji zastanów się nad zmianą nicka

          > Chodzisz we fraku?
          h_b_n: a czy Ty wszystko bierzesz dosłownie? jeśli tak, to życzę szczęscia np.
          w szukaniu diabła, który posyła babę tam, gdzie sam nie może :)

          > Jestem tu dla swojego faceta.
          h_b_n: no strasznie mu współczuję, jeśli musi codziennie słyszeć jaka Ty jesteś
          przez niego nieszczęsliwa bo musisz być w tym "wsiowym" Krakowie

          >Poza tym mnie Kraków się podoba, nie lubię tylko niektórych jego elementów.
          h_b_n: bądź choć trochę konsekwentna w tym, co piszesz; na początku wieszasz
          psy (to jest przenośnia, nie mam na myśli prawdziwych psów) na Krakowie, a
          potem piszesz, że Kraków Ci się podoba; a "niektóre elementy", to wg mnie
          nie "prawie wszystkie elementy"

          > A tak, to pomysły podobne do niektórych Dulskich. Najlepiej zamknij się w
          swoim mieszkaniu.
          h_b_n: Dulscy z Krakowa, więc czemu się dziwisz? a moje zastanowienie nad tym
          pomysłem dotyczą jedynie osób, które robią sobie krzywdę przyjeżdżając do
          Krakowa - trzeba ludziom pomagać.

          herr_bart_nick

          • pilly Drobne sprostowanie. 28.10.04, 11:21
            herr_bart_nick napisał:

            > Dulscy z Krakowa, więc czemu się dziwisz?

            Dulscy nie pochodzili z Krakowa, ale ze Lwowa:
            polityka.onet.pl/162,1188413,1,0,2470-2004-38,artykul.html
            • herr_bart_nick Re: Drobne sprostowanie. 28.10.04, 14:07
              Prawda, prawda... chodziło mi o to, że Dulscy z Krakowa, bo tam mieszkają i
              niektórzy z nich na Kopiec Kościuszki chadzają :)
          • Gość: Krakowianka 1 Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.04, 14:28
            > rozumiem, że Twoim zdaniem wszystko co wartościowe w Krakowie, to przyjezdni,

            I jeszcze Rynek Głowny też jest wartościowy.

            > > Jestem tu dla swojego faceta.
            > h_b_n: no strasznie mu współczuję, jeśli musi codziennie słyszeć jaka Ty
            jesteś przez niego nieszczęsliwa bo musisz być w tym "wsiowym" Krakowie

            Nie ma czego współczuć. Facet jest ze mnie zadowolony. A ja z niego tyż jezdem
            zadowolona! Pasujemy do siebie jak nic!
            :-))))) :-)))))

            > h_b_n: bądź choć trochę konsekwentna w tym, co piszesz

            Konsekwentni muszą być tylko ścisłowcy. I niektórym facetom się wydaje, że
            muszą być konsekwentni. A tak naprawdę konsekwencja nie jest ważna. Ważna jest
            tylko kultura!

            > herr_bart_nick

            Masz brzydki nick.
            • otreb Re: Czy Kraków to dziwne miasto? 28.10.04, 14:54
              Gość portalu: Krakowianka 1 napisał(a):

              > A tak naprawdę konsekwencja nie jest ważna. Ważna jest
              > tylko kultura!
              >
              > > herr_bart_nick
              >
              > Masz brzydki nick.

              Heh :)
            • herr_bart_nick Re: Czy Kraków to dziwne miasto? 28.10.04, 14:54
              > Masz brzydki nick.
              h_b_n: no a gdzie ta kultura? a tak przy okazji, to Twoje wypowiedzi coraz
              mniej wnoszą do dyskusji - zbaczasz z tematu, bo argumenty trudne? w taki
              poziom dyskusji nie wchodzę - eot
              • Gość: Krakowianka 1 Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 21:48
                Co się tak obruszasz? Masz naprawdę brzydki nick.
    • Gość: Tak Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.crowley.pl 27.10.04, 15:07
      Tak, tak. Byłem niedawno w Krakowie. Jest to bardzo bardzo bardzo dziwne miasto.
      • Gość: anka Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.k.mcnet.pl 28.10.04, 14:14
        czemu?
    • Gość: krakauer Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.g.pppool.de 28.10.04, 11:36
      Oświadczenie
      Zarządu MKS Cracovia SSA
      W związku z pojawiającymi się w niektórych mediach artykułami dotyczącymi
      realizacji inwestycji budowy masztów oświetleniowych Zarząd MKS Cracovia SSA
      oświadcza, co następuje:

      Budowa oświetlenia płyty boiska stadionu piłkarskiego przy ul. J. Kałuży w
      Krakowie została przeprowadzona na podstawie ważnej i ostatecznej decyzji o
      pozwoleniu na budowę z dnia 18 czerwca 2004 roku wydanej przez Prezydenta
      Miasta Krakowa. Prace zostały przeprowadzone zgodnie z treścią wydanego
      pozwolenia i zostały zakończone w dniu 18 sierpnia 2004 roku.

      W dniu 5 października 2004 roku zarząd MKS Cracovia SSA dokonał w Powiatowym
      Inspektoracie Nadzoru Budowlanego skutecznego zgłoszenia zakończenia budowy
      obiektu budowlanego. Zgodnie z prawem budowlanym PINB miał prawo zgłosić w
      terminie 21 dni od dnia dokonania zgłoszenia (do 26 października 2004)
      sprzeciwu wobec przystąpienia do użytkowania, co do dnia wczorajszego nie
      nastąpiło.

      W związku z powyższym MKS Cracovia SSA użytkuje oświetlenie zgodnie z prawem.

      Kraków, dn. 27 października 2004 roku.

      Ocena co jest zacofaniem a nie jest zawsze subiektywna.Najlepsza grupa ,podatna
      na manipulacje sa osoby o nie najwyzszym stopniu inteligencji,pochodzacy z
      malych osrodkow a mieszkajacy obecnie w duzych miastach...
      Golebi jest bardzo duzo a orlow niestety malo....

      p.s.stara zasada mowi jak sie wchodzi w nowe srodowisko to albo sie dostosowuje
      do niego,albo sie wychodzi.Ale nigdy nie probuje zmieniac na swoj sposob...
      • Gość: krakauer Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.g.pppool.de 28.10.04, 11:41
        Gość portalu: Krakowianka jedna napisał(a):

        > W Gaz. Wyb. ostatnio napisali:
        > "Ale Kraków ma też inny wyróżnik. Protesty przy okazji wystawy zdjęć par
        > homoseksualnych, zamieszki podczas festiwalu kultury gejów i lesbijek,
        > niesnaski przed pogrzebem Czesława Miłosza - coraz częściej mówi się o
        > Krakowie - "to dziwne miasto"".
        >
        > Skąd w Krakowie jest tyle zacofania? Niby jest to duże miasto, a czasem ma
        > się wrażenie, że tu gorzej niż na chińskiej prowincji.

        Sorry cos mi sie pokickalo to mialo byc do tej wypowiedzi
    • Gość: krakauer Re: Czy Kraków to dziwne miasto? IP: *.g.pppool.de 28.10.04, 11:40
      Gość portalu: Krakowianka jedna napisał(a):

      > W Gaz. Wyb. ostatnio napisali:
      > "Ale Kraków ma też inny wyróżnik. Protesty przy okazji wystawy zdjęć par
      > homoseksualnych, zamieszki podczas festiwalu kultury gejów i lesbijek,
      > niesnaski przed pogrzebem Czesława Miłosza - coraz częściej mówi się o
      > Krakowie - "to dziwne miasto"".
      >
      > Skąd w Krakowie jest tyle zacofania? Niby jest to duże miasto, a czasem ma
      > się wrażenie, że tu gorzej niż na chińskiej prowincji.

      Sorry ,to mialo byc do tej wypowiedzi
    • Gość: Warszawiak To Polska jest dziwna IP: 213.199.192.* 30.10.04, 16:46
      Kraków zdziwaczał w ostatnich latach. Czasy się zmieniły, a w Kraków jakoś nie
      nadąża. Ale dla pocieszenia dodam, że Warszawa jest niewiele lepsza...
      • Gość: Bronek Katowice też nie lepsze! IP: 213.199.197.* 03.11.04, 09:13
        • zielonki Re: Katowice też nie lepsze! 03.11.04, 12:03
          W rozbojach niestety nie lepsze .
          • Gość: pkin Re: Katowice też nie lepsze! IP: *.acn.waw.pl 03.11.04, 23:09
            Brawo dla autora artykułu.
            ziął we wszyskich wypadkach same województwa z ich obszarem i mieszkających na
            tym obszarze ludzi w małych miasteczkach i wioskach, i wziął Warszawę oddzielnie.
            Nie znaczy to że w Warszawie nie ma najwięcej rozbojów na 100000, ale ta tabela
            praktycznie nic nie pokazuje, porównywać można jedynie tereny o tych samych
            właściwościach, czy chociażby zagęszczeniu, ale co tam...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja