Co na bulwarze? Krzysztof Fijałek o świeżo odku...

IP: *.student.harvard.edu 22.10.04, 10:57
W tak swietnym miejscu powinien powstac jakis prestizowy obiekt publiczny -
moze muzeum sztuki wspolczesnej (ktorego Krakowowi tak brakuje, tak jak
wielu "wspolczesnych" rzeczy w ogole)? Precedens juz jest - Centrum Manghha,
ktore, moim skromnym zdaniem, swietnie sie prezentuje "naprzeciw" Wawelu -
wysokiej jakosci nowoczesna architektura moze bardzo dobrze wspolistniec z
wysokiej jakosci (no moze z wyjatkiem austriackich koszarowych "dodatkow")
architektura Wawelu.

Nie bedac z Krakowa, zawsze zachwycalo mnie Stare Miasto, Kazimierz, mury
Wawelu od strony Traktu Krolewskiego... ale "bulwary" (tam, gdzie sa)
nadwislanskie zawsze mnie z kolei rozczarowywaly. Nie mowie juz nawet o
potwornym hotelu Sheraton, ale o tym, ze te brzegi Wisly wydawaly mi sie
zawsze jakby troche martwe... no i po prostu dosc brzydkie, z brzydkimi
alejkami, brzydka zielenia, brzydkim przejsciem gruntu w wode. Nie wyglada to
bardzo miejsko, na miare bardzo, bardzo miejskiego (jak na polskie standardy)
Starego Miasta.

Byloby wspaniale, gdyby Krakowowi udalo sie zbudowac prawdziwe bulwary, jak
np. w Paryzu, stworzyc je na nowo jako przestrzen publiczna przede wszystkim
(a nie komercyjna na przyklad czy prywatna, choc oczywiscie zawsze bedzie
pewne pomieszanie funkcji). I mysle tutaj o obu stronach Wisly... Dlatego
szkoda, ze teren po Forum wykupil prywatny inwestor. Ale moze mozna go
sklonic by wybudowal cos w tym miejscu cos, co mogloby sie wpisac w
calosciowy program rewitalizacji brzegow Wisly?

Przepraszam, jesli popelnilem tutaj pewne niescislosci topograficzne (jestem
jednak spoza Krakowa), ale mam nadzieje, ze rozumieja Panstwo moj ogolny
koncept.
    • Gość: mandra Re: Co na bulwarze? Krzysztof Fijałek o świeżo od IP: 62.233.183.* 23.10.04, 00:26
      Problem polega na tym, że jak dotąd nie ma prawdziwego pomysłu, jak powinny
      wyglądać bulwary Wisły na odcinku od Norbertanek do Dąbia. Nie licząc
      oczywiście pozbawionego treści mówienia o konieczności odwrócenia się do rzeki.
      Nie ma rzetelnych studiów widokowych, które wskazywałyby co można i jak. Nie
      tylko co chronic, ale jak na nowo ukształtować pierzeje i brzegi Wisły. Nie ma
      koncepcji, które pokazałyby konkretne przykłądy rozwiązań, o których możnaby
      dyskutować i decydować czy chcemy tak, czy może inaczej. Jeśli dotąd nie
      dyskutowano o tym publicznie (a przecież to jest przestrzeń publiczna) i
      uczciwie - to najprawdopodobniej scenariusz będzie taki, jak zawsze. Inwestor
      podyktuje warunki. Będzie trochę krzyku i rozdzierania szat nad faktami, a
      potem wszystko ucichnie. I na trwale zagości nad brzegami Wisły jakaś
      niespodziewana inwestycja.
      Moim zdaniem potrzebna jest publiczna dyskusja, przeprowadzona z zachowaniem
      reguł przyzwoitości, może konkurs urb-arch (ale nie taki, który rozstrzygnięty
      jest przed ogłoszeniem warunków)i wynegocjowanie konsensusu co do możliwych do
      zaakceptowania zmian. Takich, kóre ekonomicznie są możliwe do zaakceptowania,
      ale nie niszczą przestrzeni. To jest możliwe, tylko muszą być dwie strony
      takich negocjacji: inwestor ze swoimi ambicjami i pieniędzmi oraz miasto ze
      swoją odpowiedzialnością za jakość przestrzeni (z tym może być trudno)
      Ale:
      żeby to się mogło potem realizować, potrzebne jest jakieś skuteczne narzędzie.
      Bo jak inaczej skłonić inwestora do podporządkowania się przyjętym regułom?
      Takim narzędziem jest plan, ale tych w Krakowie nie ma.
      • Gość: DIETL Re: Co na bulwarze? Krzysztof Fijałek o świeżo od IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.04, 08:44
        Owszem, jest koncepcja park?w rzecznych.
        Jednak wielu architektów uważa, że pozostawienie w spokoju terenów zielonych nad Wisłą - to
        niemetropolitalne.
        Uważają, że brzegi Wisły trzeba zabudować (jak w Paryżu...-choć to akurat nie jest dobrym
        przykladem)
        I zabudowują.
        Nie pamiętają, że już Dietl zwracał uwagę na zachowanie wolnych przestrzeni nad Wisłą aby
        położony w niecce Kraków, nękany zastoinowym powietrzem, mógł być wentylowany (rzeka
        pracuje jak wentylator)
        Zabudowanie brzegów Wisły udusi Kraków
        • Gość: mandra Re: Co na bulwarze? Krzysztof Fijałek o świeżo od IP: 62.233.183.* 23.10.04, 21:07
          Owszem jest koncepcja parków rzecznych, ale to na razie tylko hasło. Nikt
          jeszcze nie zrobił projektu żadnego parku rzecznego i cale nie ma pewności, że
          >park rzeczny< oznaczać musi niezabudowane brzegi. Zresztą wcale nie tylko o to
          chodzi.
          Chodzi o uporządkowanie linii i charakteru zabudowy, widocznej wzdłuż brzegów,
          zakomponowanie zieleni i małej architektury, nawierzchni i oświetlenia. Przy
          czym najważniejsze jest aby nie zabudować bulwarów. Za żadną cenę. Bo wtedy
          zamiast je ożywić - starcimy je bezpowrotnie. A to się może uroić w głowach
          niektórych >metropolitalnych architektów< i developerów.
          Jest tylko nadzieja, że własność bulwarów jest publiczna, więc to nie będzie
          takie łatwe. Chyba,że jakieś dzierżawy, użyczenia... Kto wie?
          A co sądzisz o cumowaniu licznych barek z programem usługowo-hotelowo-jakimś
          tam na Wiśle?
    • Gość: Marek największa w Polsce reklama... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 18:47
      ona mnie po prostu obraża.
    • Gość: krakus Re: Co na bulwarze? Krzysztof Fijałek o świeżo od IP: 62.233.183.* 25.10.04, 19:50
      Ludzie ,,,,, robia wam z mozgu wode , to znowu prywatne interesy kolesi z "ORBISU",
      a wy chcecie to projektowac ,puknijcie sie dobrze w glowe,
    • hm_tak Chłopczyku,a kto Ciebie tak wcześnie wypuścił 26.10.04, 10:22
      ...ze świetlicy?
    • m.in nie było publicznej dyskusji? 29.10.04, 01:02
      zaraz zaraz
      albo mnie demncja starcza ogarnia albo było było biennale architektury
      poświecone bulwarom??

      niemniej

      B A R K I W O N Z K R A K O W A !!!!!!!
    • Gość: nowy Fan klub kwiatowy IP: 5.2.* / *.chello.pl 31.10.04, 07:28
      Redaktor Fiolek Grafoman chetnie krytykujacy innych sam nie znosi krytyki pod swoim adresem. Spod swojego ostatniego tekstu o
      uslugach pogrzebowych namietnie usuwal uwagi czytelnikow, a w koncu zlikwidowal forum. Ciekaw jestem dlaczego? Czyzby propozycja
      popracowania w czynie spolecznym w prosektorium tak ubodla jego zawodowa ambicje?? Bo tam tez pracuja ludzie Redaktorze Fiolek - i
      czasem nawet osmielaja sie za swoja prace pytac o jakies-śmieszne w porównaniu z Pańskim- wynagrodzenie. Stad Apel do
      Świątobliwie Etycznego Fiołka i reszty redakcji Wybiorczej- niech popracuje za darmo, a pieniadze ze swoich wynagrodzen przekaże
      na szczytny społecznie cel. I nie za jeden dzień pracy- ale na przykład za rok. Niech też przekażą akcje Agory na cele społecznie
      użyteczne- np na bezdomnych. Łatwo jest ferować wyroki z pełnym brzuchem Redaktorze Fiołek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja