brunhilda_z_nh
25.10.04, 08:12
dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/10.25/Krakow/11/11.html
Przypalony papierosem
Napadający na przechodniów bandyci coraz częściej łupią telefony komórkowe. W
ciągu jednej nocy policja zatrzymała na Plantach sprawców trzech rozbojów.
Wpadło m.in. dwaj 20-latków, którzy około godziny pierwszej w nocy polowali
na przechodniów z komórkami. Jeden z zaczepionych przez nich
mężczyzn "wykupił" się markowymi perfumami, gdyż komórki nie miał. Drugi - na
podobne żądanie - odpowiedział, że nie ma ani telefonu, ani też nic cennego.
Napastnicy nie uwierzyli - przypalili mu twarz papierosem, przeszukali
ubranie i zabrali znaleziony telefon.
- Policjanci z I komisariatu, powiadomieni o napadzie, po chwili ujęli
uciekających sprawców. Przedstawili im zarzuty dokonania dwóch rozbojów z
użyciem niebezpiecznego narzędzia i wystąpili z wnioskiem o zastosowanie
wobec obydwu tymczasowego aresztowania - mówi Katarzyna Padło z zespołu
prasowego małopolskiej policji.
Z podobnym wnioskiem wystąpiono również w stosunku do 21-letniego mieszkańca
województwa śląskiego, zatrzymanego też na Plantach i podejrzanego o
dokładnie taki sam czyn. Tym razem podczas przesłuchania mężczyzna tłumaczył
się z napadu, twierdząc, że jest bez pracy, a musiał jakoś zdobyć pieniądze,
bo ma zasądzone alimenty na małe dziecko.
W ręce policji wpadło również 6 innych podejrzanych o skok po komórkę. Ich
ofiarą był 15-letni chłopak, a argumentem, który miał go przekonać do wydania
telefonu, był nóż przystawiony do gardła.
- Policjanci z sekcji kryminalnej III komisariatu, na podstawie analizy
informacji, wytypowali potencjalnych sprawców. W efekcie zatrzymano czterech
młodych mężczyzn - w wieku 18 - 19 lat oraz dwóch nieletnich - mówi Katarzyna
Padło. (EK)