mn7
06.11.04, 14:34
> 8 XI 2003 - "Interwencja po anonimie"
> Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił władze Wydziału Prawa UJ o złożenie
> pisemnych wyjaśnień w sprawie kilkuset studentów, którzy oblali egzamin z
> prawa cywilnego
I co się okzało? Że poziom zdających był żenujący. Czy ktoś przeprosił?
> 22 IX 2004 - "Punkty na prawo"
> Władze wydziału wywiesiły listę przyjętych na studia, nie podając jednak
> punktacji. Niektórzy kandydaci mieli wątpliwości, czy rekrutacja była
> uczciwa
Nie podali punktacji, bo zasady były identyczne jak co roku - przyjmowanie
DOKŁADNIE według punktów. Nikt w krakowskiej redakcji nie słyszał o aferze w
Gdańsku? Krakowski model może być wzorem dla całej Polski - żadnych "względów
społecznych", wyłącznie punkty.
> 11 X 2004 - "Za dużo nas"
> Studenci zażądali od władz uczelni opracowania na nowo programu zajęć, bo
> od początku roku akademickiego wielu z nich nie udało się dostać do
> zatłoczonych sal wykładowych
Miesiąc minął, zgodnie z przewidywaniami wielu dyskutantów (w róznych
wątkach) tłumów już nie ma. Jak co roku. Nie był potrzebny żaden nowy
harmonogram, wystarczyło opadnięcie fali październikowego entuzjazmu do
studiowania. W styczniu pewnie będą likwidowac niektóre grupy.