Gość: krakus
IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl
10.12.04, 23:28
Ile jeszcze musi powstać inteligentnych inaczej świateł, szykanujących
pieszych, by ktoś w końcu się zastanowił po co komu takie światła?
Od paru lat efektem istnienia świateł na guzik jest głównie to, że piesi
masowo przechodzą na czerwonym:
- bo guzik jest po lewej stronie, albo tak odsunięty od świateł, że nawet nie
wiadomo gdzie jest,
- bo guzik nie działa (zachlapany),
- nawet jak naciśnie się guzik, to będzie się czekać 1-2 minuty. Czas to
pieniądz. Bezpieczniej jest przejść, gdy po prostu nie ma samochodów nie
zwracając uwagi na kolor świateł (ale na ew. policję, SM w pobliżu), itd. itd.
Zarząd Dróg i ich komórka od ustawiania świateł niestety nie radzi sobie z
tymi skomplikowanymi problemami, np. żeby przy pustym skrzyżowaniu pieszy OD
RAZU dostawał zielone.
Jeszcze zabawniej jest przy jeżdżeniu rowerem po tzw. "ścieżkach" - tu już w
ogóle jazda na całego, światła na guziki są tak ustawione, że trzeba rowerem
wjechać na jezdnię, by guzik dosięgnąć.
Ech, a 10 lat temu światła z guzikami to w całym Krakowie na palcach można
było policzyć :(