Światła. Zmuszanie pieszych do czerwonego

IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 10.12.04, 23:28
Ile jeszcze musi powstać inteligentnych inaczej świateł, szykanujących
pieszych, by ktoś w końcu się zastanowił po co komu takie światła?

Od paru lat efektem istnienia świateł na guzik jest głównie to, że piesi
masowo przechodzą na czerwonym:

- bo guzik jest po lewej stronie, albo tak odsunięty od świateł, że nawet nie
wiadomo gdzie jest,
- bo guzik nie działa (zachlapany),
- nawet jak naciśnie się guzik, to będzie się czekać 1-2 minuty. Czas to
pieniądz. Bezpieczniej jest przejść, gdy po prostu nie ma samochodów nie
zwracając uwagi na kolor świateł (ale na ew. policję, SM w pobliżu), itd. itd.

Zarząd Dróg i ich komórka od ustawiania świateł niestety nie radzi sobie z
tymi skomplikowanymi problemami, np. żeby przy pustym skrzyżowaniu pieszy OD
RAZU dostawał zielone.

Jeszcze zabawniej jest przy jeżdżeniu rowerem po tzw. "ścieżkach" - tu już w
ogóle jazda na całego, światła na guziki są tak ustawione, że trzeba rowerem
wjechać na jezdnię, by guzik dosięgnąć.

Ech, a 10 lat temu światła z guzikami to w całym Krakowie na palcach można
było policzyć :(
    • matmi Re: Światła. Zmuszanie pieszych do czerwonego 11.12.04, 19:25
      bo takie światla są dobre na przejściach gdzie są zróżnicowane potoki pieszych.
      np. przy szkolach. Po co ma sie palić swiatlo zielone dla pieszych skoro oni
      siedza na lekcjach :)
    • Gość: marcin ha Re: Światła. Zmuszanie pieszych do czerwonego IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 11.12.04, 20:23
      Gość portalu: krakus napisał(a):

      > Ile jeszcze musi powstać inteligentnych inaczej świateł, szykanujących
      > pieszych, by ktoś w końcu się zastanowił po co komu takie światła?

      Dzisiaj przejeżdżałem przez Monte Cassino na tych słynnych światłach przy
      Grunwaldzkiej (kiedyś TV tam mierzyła czas czerwonego dla pieszych: ponad 3
      minuty 40 sekund zajmuje zgodne z przepisami przejście).

      No i wyczaiłem jeszcze zabawniejszą historię: od strony Grunwaldzkiego na pasie
      autobusowo-tramwajowym stoi autobus, który chce zjechać w jezdnię Monte Cassino
      w kierunku Kapelanki. Nie może, choć ma zielone, bo zielone mają też auta w
      Monte Cassino (uwaga: tramwaj by mógł ruszyć, bo jedzie na wprost) i stoi, a
      piesi i rowerzyści... też mają czerwone. Tak ze dwie minutki jak nic.

      Oczywiście, że przyciski na przejściach pieszych to kretyństwo, które tylko
      polski inżynier mógł wymyślec. Takie rzeczy sie stosuje w wyjątkowych sytuacjach
      - np. między skrzyżowaniami, przy szkole (takie sytuacje są np. na Opolskiej),
      ale na normalnym skrzyżowaniu to jest jakieś nieporozumienie.

      marcin ha
      rowery.org.pl
      • Gość: hektor Re: Światła. Zmuszanie pieszych do czerwonego IP: *.net / 80.48.244.* 13.12.04, 16:49
        Gość portalu: marcin ha napisał(a):

        > Oczywiście, że przyciski na przejściach pieszych to kretyństwo, które tylko
        > polski inżynier mógł wymyślec. Takie rzeczy sie stosuje w wyjątkowych
        sytuacjac
        > h
        > - np. między skrzyżowaniami, przy szkole (takie sytuacje są np. na Opolskiej),
        > ale na normalnym skrzyżowaniu to jest jakieś nieporozumienie.
        >
        > marcin ha
        > rowery.org.pl

        Moim zdaniem przyciski same w sobie nie są tak niedobre dla ruchu pieszych.
        Oczywiście ich naciskanie (szczegółnie jadąć na rowerze) jest uciążliwe, ale
        dzięki temu sygnalizacja mogłaby pracować efektywnie, i to również dla
        pieszych, dając im zielone rzeczywiście kiedy ktoś przechodzi. Niestety
        większość nowych sygnalizacji (jak na przykład "wspaniałe" Monte Casino) wręcz
        uniemożliwia przechodzenie na zielonym, chociaż czasem jest również tak, że
        piesi nie wciskają w ogóle przycisków i potem klną na ustawienie świateł. Drugą
        sprawą jest, że przy budowie wielu sygnalizacji wydano mnóstwo publicznych
        pieniędzy na czujniki akomodacyjne na jezdni, a teraz są one uszkodzone, co
        najczęściej objawia się tym, że samochody mają zielone jak najdłużej. Czy nie
        można ich naprawić? Chyba kosztuje to mniej niż instalacja wideodetekcji,
        szczególnie w miejscach, gdzie nawierzchnia wcale nie jest taka zła.

        Pozdrawiam
        Hektor
        • Gość: marcin ha Re: Światła. Zmuszanie pieszych do czerwonego IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 13.12.04, 18:14
          Gość portalu: hektor napisał(a):

          > Moim zdaniem przyciski same w sobie nie są tak niedobre dla ruchu pieszych.

          Na normalnych, zwykłych skrzyżowaniach są całkowicie zbędne. Ich stosowanie w
          takich miejscach nasuwa u mnie przypuszczenie, że zostały tam wmuszone w drodze
          jakichś dziwnych układów czy korupcji, bo na pewno nie w wyniku poprawnych
          analiz. Nigdzie nie na świecie nie spotkałem się z podobnym rozwiązaniem z
          wciskaniem guzików na normalnych przejściach przy skrzyżowaniu (owszem, poza
          skrzyżowaniami - tak). Jakoś nie uwierzę, że nasi drogowcy są lepsi od kolegów z
          Niemiec, Danii, Holandii, UK, Francji itp.

          > Oczywiście ich naciskanie (szczegółnie jadąć na rowerze) jest uciążliwe, ale
          > dzięki temu sygnalizacja mogłaby pracować efektywnie, i to również dla
          > pieszych, dając im zielone rzeczywiście kiedy ktoś przechodzi.

          Przyciski na przejściach pieszych przy skrzyżowaniach nie mają żadnego,
          powtarzam: ŻADNEGO wpływu na efektywność pracy sygnalizacji. Mają za to
          negatywny wplyw na bezpieczeństwo. Jeśli chodzi o rowerzystów - większość
          przycisków przed przejazdami rowerowymi chyba na złość i z głupoty jest
          instalowana z LEWEJ strony, co powoduje, że ogromna większość rowerzystów
          zwyczajnie olewa to "udogodnienie" i jedzie bez względu na kolor światła.

          > sprawą jest, że przy budowie wielu sygnalizacji wydano mnóstwo publicznych
          > pieniędzy na czujniki akomodacyjne na jezdni, a teraz są one uszkodzone, co
          > najczęściej objawia się tym, że samochody mają zielone jak najdłużej. Czy nie
          > można ich naprawić? Chyba kosztuje to mniej niż instalacja wideodetekcji,
          > szczególnie w miejscach, gdzie nawierzchnia wcale nie jest taka zła.

          Nie można ich naprawić i całe szczęscie. ZTCW kraków ma odejść od czujników -
          petli indukcyjnych (ponoć popsutych jest ponad połowa pętli w jezdniach!)
          których remonty wymagają zdzierania nawierzchni przed skrzyżowaniami i własnie
          instalować wideodetekcję. Ponoć znacznie tańszą niż jeszcze parę lat temu.

          marcin ha
          rowery.org.pl
          • Gość: hektor Re: Światła. Zmuszanie pieszych do czerwonego IP: *.net / 213.199.205.* 14.12.04, 14:55
            Gość portalu: marcin ha napisał(a):
            > Nie można ich naprawić i całe szczęscie. ZTCW kraków ma odejść od czujników -
            > petli indukcyjnych (ponoć popsutych jest ponad połowa pętli w jezdniach!)
            > których remonty wymagają zdzierania nawierzchni przed skrzyżowaniami i własnie
            > instalować wideodetekcję. Ponoć znacznie tańszą niż jeszcze parę lat temu.

            Skoro są takie złe, to po co się je wciąż instaluje - na przykład skrzyżowanie
            pod Koroną?

            Co do wideodetekcji, to chyba można ją też stosować do wykrywania pieszych oraz
            rowerzystów. Nie wiem jak jest ze skutecznością takiego rozwiązania, ale na
            pewni wygodniejsze to niż przyciski.

            hektor
        • otreb Re: Światła. Zmuszanie pieszych do czerwonego 14.12.04, 11:45
          Gość portalu: hektor napisał(a):

          > Moim zdaniem przyciski same w sobie nie są tak niedobre dla ruchu pieszych.
          > Oczywiście ich naciskanie (szczegółnie jadąć na rowerze) jest uciążliwe, ale
          > dzięki temu sygnalizacja mogłaby pracować efektywnie, i to również dla
          > pieszych, dając im zielone rzeczywiście kiedy ktoś przechodzi. Niestety
          >

          Wytlumacz mi, co stoi na przeszkodzie, zeby nie moze byc tak, jak bylo
          dotychczas (nie chce uzywac slowa "dawniej", zebym nie brzmial jak dziadek dla
          wnukow ;) - czyli zielone dla samochodow jadacych na wprost i zielone dla
          pieszych w tym samym kierunku? Jak zwieksza sie efektywnosc swiatel po
          wprowadzeniu przyciskow? Zobacz jak wygladaja swiatla na Mlynskiej (przy
          skrzyzowaniu z Miechowity, ale na pasie w strone Lublanskiej, ale na innych
          skrzyzowaniach pewnie tez). Jezeli nikt nie nacisnie przycisku, po pewnym
          czasie dla samochodow mimo wszystko zapala sie czerwone, zeby po sekundzie z
          powrotem zmienic sie na zielone. Tak, to sie nazywa "inteligentna
          sygnalizacja" ;)
          • Gość: hektor Re: Światła. Zmuszanie pieszych do czerwonego IP: *.net / 213.199.205.* 14.12.04, 14:51
            otreb napisał:
            > Jak zwieksza sie efektywnosc swiatel po
            > wprowadzeniu przyciskow?

            Rozpatrz taką sytuację: Skrzyżowanie głównej ulicy z boczną. Gdy są przyciski i
            nikt nie przechodzi, a z boczne wyjeżdżają na przykład 3 samochody, ruch na
            głównej jest wstrzymywany tylko na kilka sekund. Gdyby nie było przycisków,
            trwa to o wiele dłużej, bo pieszy zwykle ma co najmniej 7 sekund zielonego, 4
            sekundy miganie i następne 4 między czerwoneym dla pieszych, a zielonym dla
            samochodów.
            Mamy jeszcze sygnalizator dla pieszych wzdłuż głównej drogi. Pytanie tylko ile
            ma się świecić zielone dla pieszych, aby nie opóźniać zmian świateł. Zakładamy,
            że zielone dla samochodów świeci się zwykle około 30 sekund. Ale równie dobrze
            samochody mogą nie jechać nawet po 10 sekundach. Wtedy włącza się czerwogo dla
            samochodów na głównej, ale dla pieszych jeszcze miga. Potem 4 sekundy przerwy i
            dopiero może być zielone dla samochodów z boczej. Gdy równocześnie nikt nie
            przechodzi na głównej, mamy stratę rzędu 7 sekund. Gdyby były przyciski, takich
            start by nie było, choć oczywiście byłoby zagrożenie, że pieszy wciśnie
            przycisk sekundę przed zmianą świateł i wtedy mamy starę rzędu 14 sekund:) ale
            szansa na taką sytuację jest o wiele mniejsza, poza tym przynajmniej wtedy
            pieszy zyskuje, bo ma od razu światło, a bez przycisków nie wiadomo czy ktoś
            skorzystał.

            > Jezeli nikt nie nacisnie przycisku, po pewnym
            > czasie dla samochodow mimo wszystko zapala sie czerwone, zeby po sekundzie z
            > powrotem zmienic sie na zielone.

            "Dawniej" by się zmieniło po 14 sekundach, więc chyba postęp jest widoczny:)

            hektor
      • Gość: pinkdotR Re: Światła. Zmuszanie pieszych do czerwonego IP: 212.160.237.* 16.12.04, 11:42
        Widzę, że poruszyliście jeden z drażniących mnie tematów. Dorzucę więc swoje
        0.03 PLN. Do wymienionych już wad sygnalizacji wzbudzanej przyciskiem dodam
        jeszcze dwie:
        - na większości przejść dla pieszych i przejazdów dla rowerów przycisk włącza
        zielone światło wtedy, gdy światło to i tak byłoby zapalone bo jest właśnie
        aktywna faza dla pieszych i rowerzystów w danym kierunku. Bez przycisku świeci
        się wtedy nie wiadomo po co czerwone. Naciskanie przycisku nie zmienia ani
        kolejności ani długości faz
        - w wielu miejscach, nie dość, że przejście dla pieszych i przejazd dla
        rowerzystów jest podzielony na 3 lub cztery sekcje, to na poszczególnych
        sekcjach nie da się przyciskiem zapalić zielonego mimo braku kolizji z
        jakimkolwiek kierunkiem ruchu samochodów lub tramwajów. Piesi dostają zielone
        przy co drugim lub co trzecim cyklu w identycznej konfiguracji czerwonych
        świateł dla samochodów. To dopiero potrafi wyprowadzić z równowagi.

        Marcinie, czy przejeżdżałeś kiedyś przez Kapelankę przy Monte Cassino? Tam tak
        właśnie jest. Przy okazji pytanie - czy jest może jakiś plan zrobienia na tym
        skrzyżowaniu przejazdu rowerowego przez Monte Cassino (w relacji ze ścieżki
        wzdłuż Kapelanki na wprost w kierunku Parku Dębnickiego)? Jest tam przejście
        dla pieszych więc potrzeba jedynie znalezienia odrobiny miejsca, wymalowania
        pasów i dodania sygnalizatorów dla rowerzystów. Jazda przez obecne trzy
        przejazdy to dobre 10 minut więc oczywiście nikt nie ma tyle cierpliwości i
        korzysta z przejścia dla pieszych.

        pozdrowionka dla jeżdżących rowerami po mieście mimo wszelkich przeszkód

        pinkdotR
      • gostek1984 Re: Światła. Zmuszanie pieszych do czerwonego 25.12.04, 14:53
        macie racje, j... sygnalizację wywoływaną!
    • Gość: markus Re: Światła. Zmuszanie pieszych do czerwonego IP: *.ramtel.com.pl 14.12.04, 09:48
      Dla mnie osobiście przyciski przy sygnalizacjach świetlnych są poprostu
      DEMORALIZUJĄCE pieszych, ponieważ żadko, kiedy taki pieszy ma wystarczająco
      dużo cierpliwości by się doczekać na swoje upragnione światło i z reguły zwykle
      przechodzi na czerwone. W czasach gdy nie było tak masowo instalowanych
      sygnalizacji wzbudzanych to stosunkowo, żadko obserwowało się osoby
      przechodzące na czerwonym a teraz to zjawisko przyjmuje rozmiary PLAGI. Poza
      tym czekając na swoje światło (przy tzw klasycznej sygnalizacji) pieszy zawsze
      wiedział, że prędzej czy później to zielone mu się zapali a teraz wychodzi z
      założenia, że i tak na pewno przycisk nie działa a to już go zwalnia z
      konieczności czekania na zielone.
      Druga sprawa to strona, po której ten przycisk jest umieszczony - czy my mamy w
      Polsce ruch LEWOSTRONNY czy to tylko złośliwość budowniczych sygnalizacji czy
      może tylko oszczędność materiału.
      Pomimo, że nie ma takiego nakazu, ale jak zapewne zauważyliście większość ludzi
      chadza po chodnikach głównie z prawej strony, podobnie jak samochody na
      ulicach, więc skąd się wzięły te przyciski po LEWEJ stronie?
      To chyba sprawa dla Archiwum X :-)
      • Gość: Gigi Re: Światła. Zmuszanie pieszych do czerwonego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 00:16
        Też się zastanawiałam kiedyś czemu przyciski są po lewej stronie i
        stwierdziłam, że to dlatego, że... są po prostu przytwierdzane do słupów z
        sygnalizacją :) Jak podchodzisz do przejścia to po drugiej stronie ulicy masz
        sygnalizator na prawo, więc siłą rzeczy po swojej masz na lewo. Trzebaby drugie
        słupy stawiać - czyli jak sugerowałeś - oszczędność materiału decyduje.
    • Gość: behemot Re: Światła. Zmuszanie pieszych do czerwonego IP: *.geo.uj.edu.pl 14.12.04, 17:05
      Jeszcze ciekawszy przypadek to swiatla dla pieszych (wzbudzane, a jakze)na podjezdzie do PRYWATNEJ posesji- CB Lubicz. Wiekszego absurdu w zyciu nie widzialem.
      • Gość: peen Re: Światła. Zmuszanie pieszych do czerwonego IP: *.autocom.pl 18.12.04, 09:06
        Światła na prywatną posesję są także na skrzyżowaniu Conrada Ikea Renault Bień
        Skalski. Właśnie Renault to teren prywatny i co ciekawe po 21 jest zakładany
        łańcuch zaraz za sygnalizatorami. I co ? - ktoś nieświadomy zagrożenia tam
        wjeżdża i niszczy sobie samochód - a miał "zielone"... Ja tam kilka lat temu w
        pobliżu pracowałem i kilka takich przypadków było - to po prostu skandal. A
        mogę zwrócić honor jeśli Bień Skalski współfinansował budowę tego skrzyżowania
        i sygnalizacji, a inaczej to ogłaszam konkurs na "przerywanie łańcucha" hi hi
        hi - Główna nagroda: Renault Kangoo do przeskakiwania łańcuchów....
Pełna wersja