Gość: xyz
IP: *.itelekom.pl / *.itelekom.pl
16.12.04, 23:10
Dlaczego. Bo to przedewszystkim karierowicze. Największy szok jaki przeżyłem to kilka lat temu na UJ, gdzie krakusów na poszczególnych kierunkach były promile, reszta przyjezdni. Po jakimś czasie zauważyłem, że oni własnie najszybciej prą do przodu. W wielu firmach trudno znaleźć rodowitego krakowianina, wszędzie jacyś młodzi i ambitni, co nie jest grzechem, ale denerwujące jest ich niewiarygodne wręcz łykanie wszuystkiego co krakowskie. najlepsze dzielnice, modne knajpy, szkoły, towarzystwo, ludzie i firmy. Ja w Krakowie się urodziłem i znam go doskonale, ale takiego pędu ani u siebie czy u zanjomych po studiach nie widziałem. Obawiam się, że przyjezdni robią to ze strachu przed powrotem na stare śmieci.