nie lubię nowokrakusów, a wy?

IP: *.itelekom.pl / *.itelekom.pl 16.12.04, 23:10
Dlaczego. Bo to przedewszystkim karierowicze. Największy szok jaki przeżyłem to kilka lat temu na UJ, gdzie krakusów na poszczególnych kierunkach były promile, reszta przyjezdni. Po jakimś czasie zauważyłem, że oni własnie najszybciej prą do przodu. W wielu firmach trudno znaleźć rodowitego krakowianina, wszędzie jacyś młodzi i ambitni, co nie jest grzechem, ale denerwujące jest ich niewiarygodne wręcz łykanie wszuystkiego co krakowskie. najlepsze dzielnice, modne knajpy, szkoły, towarzystwo, ludzie i firmy. Ja w Krakowie się urodziłem i znam go doskonale, ale takiego pędu ani u siebie czy u zanjomych po studiach nie widziałem. Obawiam się, że przyjezdni robią to ze strachu przed powrotem na stare śmieci.
    • Gość: adela Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 23:15
      > Dlaczego. Bo to przedewszystkim karierowicze. Największy szok jaki przeżyłem
      to
      > kilka lat temu na UJ, gdzie krakusów na poszczególnych kierunkach były promile
      > , reszta przyjezdni.
      nie wiem gdzie na tym UJ studiowałeś, bo na moich kierunkach (a było ich 3 -
      studia dzienne) znaczna większość to byli ludzie z Krakowa, z 4-5 ogólniaków, a
      teraz wśród moich studentów - też UJ wiekszość(znaczna) też jest z Krakowa.
      Uogólniasz XYZ, chyba z zawiści , nie ?
      • Gość: xyz Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.itelekom.pl / *.itelekom.pl 16.12.04, 23:26
        Mówię o kierunkach na których sam studiowałem, albo moi znajomi. To miedzy innymi prawo, informatyka, dziennikarstwo, historia, psychologia, etnologia, politologia, archeologia i filozofia. W Krakowie studiuje teraz grubo pona sto tysięcy studentów. Większość z nich mieszka w akademikach bądź wynajmuje mieszkania. To są subiektywne spostrzeżenia, a napisąłem o nich bo takie same mają i inni. Nawet w firmach teraz z ludzi z Krakowa jest mniej. U mnie jest ich w moim zespole, którym kieruję 7 z prawie 30-stu.
        • panna.adelcia Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? 16.12.04, 23:39
          Widzisz XYZ tak się akurat składa, że studiowałam na kierunkach przez Ciebie
          wymienionych i mam jakoś odmienne doświadczenia.
          Poza tym wybacz, ale jaka kariera w Krakowie.
          Gdzie?
          W jakiej powaznej firmie?
          Nie bądź smieszny,przecież tutaj normalnie płacących firm/korporacji jest tyle
          co kot napłakał...Chyba że dla kogoś kariera to w ogóle zatrudnienie w jakimś
          Kazexie czy Edexie :)))))
          Moi znajomi ze szkoły i ze studiów - i z wydziału filozoficznego i z
          historycznego i z prawa/SM kariery i pieniadze to owszem robią, ale w
          Warszawie...
          Jako nowowarszawscy :)
          pozdrawiam a.

          • Gość: xyz Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.itelekom.pl / *.itelekom.pl 16.12.04, 23:45
            Na warszawę jestem za leniwy i niewiarygodny nacjonalista. Ale masz racje w krakowie firm dużych nie ma. Dlatego po pięciu latach studiów i pięciu latach pracy, gdzie naprawde się starałem i coś osiągnołem mam dość. Najchetniej cofnół bym sie o 10 lat. To anonimowe forum. Wiec powiem tyle. Pracuję w mediach i zarabiam nieco lepiej niż większość znajomych, ale przyszłośc widze raczej czarno. Pochodze z pokolenia, które jesze wyżej ceniło zabawę i luz niz karierę.zyli liga, piwo i komputery. Jestem po prostu normalny.
            • panna.adelcia Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? 16.12.04, 23:48
              no to współczuję, tez znam ludzi, którzy są nieco rozczarowani ogólną kondycją
              rynku pracy w Krakowie i gospodarczym marazmem...
              A z mediami, ha ha ha, zostaje TVN w sumie część produkcji, nieźle płatnej jest
              w Krakowie..bo inne media za "moich" czasów to owszem płaciły, ale w bilonie :)
              • Gość: xyz Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.itelekom.pl / *.itelekom.pl 16.12.04, 23:50
                Sama sobie odpowiedziałaś. Większoś znajomych ze szkoły i studiów.To kompania rozpitych, sfrustrowanych kibiców obu krakowskich drużyn. Smutne, ale prawdziwe. Rozpiętośc zawodowa niewiarygodna.
                • panna.adelcia eeeeeeeee 17.12.04, 00:11
                  rozczarowany nie znaczy pijany smutkiem :)
                  z moimi znajomymi tak źle nie jest,może po prostu czarno dzisiaj widzisz ;)

                  • Gość: xyz Re: eeeeeeeee IP: *.itelekom.pl / *.itelekom.pl 17.12.04, 00:18
                    Brak mi już motywacji. Mam wrażenie wypalenia. Kiedyś też byłem ambitny i pracowity. Ale granicą własnie okazał się wyjazd do Warszawy. Nie zgodziłem się bo stałbym się własnie przyjezdnym. A tego nie lubię. Poświęciłem na ołtarzu krakowskiej dumy karierę i pieniądze. Wolę mecz Cracovii niż Legły i basta. Wolę UJ od UW, i Rynek od starówki. Wole swoje mieszaknie od wynajmowanego.
                  • Gość: eeeee Re: eeeeeeeee IP: *.server.ntli.net 18.12.04, 09:37

                    nie przyzywaj imienia swego wroga na daremno
              • Gość: xyz Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.itelekom.pl / *.itelekom.pl 17.12.04, 00:00
                Dlatego nie jestem w Warszawie bo stałbym sie nowowarschauerem, choć kilka razy byłem. Siadam się do expresu. I tu szok. Spora liczba pasażerów do dojezdżający do pracy i to nie fizyczni. Potem już nie kursowałem, nawet szkolenia olałem. Przypomina mi się komuna i chce mi się wymiotować. Ostatnie obrazki, a byłem wtedy w podstwówce. To jak pamiętam dorabianie na zachodzie różnych ludzi. Cały ten ruch migracyjny, przerost ambicji rozbraja mnie.
        • Gość: pawka Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 01:21
          to ich zwolnij.
    • Gość: Nowokrakus Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.autocom.pl 16.12.04, 23:24
      Jeśli czyjaś ambicja, pracowitość, czy dbałość o karierę jest dla Ciebie problemem - to ja Cie chyba nie rozumiem. Co dla Ciebie jest pozytywne,
      picie pod sklepem za kasę z wynajmu dla studentów mieszkania po babci?
      • Gość: xyz Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.itelekom.pl / *.itelekom.pl 16.12.04, 23:29
        Szczerze, bo anonimowo, strasznie podnoszą poprzeczkę, bo mają większą determinację niż inni. Tu masz rację. Bo większość zanjomych pos tudiach pije bo rozczarowało się szarą rzeczywistością post studencką, ale niewiarygodne jest to, że właśnie w Krakowie nakręcają wysći szczurów przyjezdni. człowiek się może ratować tylko znajomościami. Bo dyspozycyjnością się nie skalę.
        • mrug Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? 20.12.04, 01:50
          Kolejny "starokrakowianin" delektujący się swoją przynależnością do lepszej
          sfery, tylko dlatego, że jego mamusia czy tatuś przyjechali do Krakowa i
          umożliwili mu poczęcie w tym pięknym grodzie. Szczycisz się swoim luzactwem,
          mając zapewnione ciepłe mieszkanko i niezależność finansową. Uwielbiam takich...
    • Gość: eeeee a Nowohucian lubisz? IP: *.server.ntli.net 16.12.04, 23:34

      podobno hoduja swinie w wannach
      • Gość: xyz Re: a Nowohucian lubisz? IP: *.itelekom.pl / *.itelekom.pl 16.12.04, 23:36
        a pewnie, że lubie, nawet mi się ta dzielnica podoba, niektóre osiedla
        • Gość: eeeee Re: a Nowohucian lubisz? IP: *.server.ntli.net 16.12.04, 23:49

          i oczywiscie sa tam tylko rodowici krakowianie - nikogo naplywowego tam nie ma
          • Gość: xyz Re: a Nowohucian lubisz? IP: *.itelekom.pl / *.itelekom.pl 16.12.04, 23:53
            To jest stary narybek.I dumny. Co mi imponuje! Szczycą się Placem Centralnym, walczą o jego nazwę itp. Cenię ich za specyficzny "nacjonalizm".
            • Gość: grzaniec Re: a Nowohucian lubisz? IP: 5.2.* / *.chello.pl 20.12.04, 14:14
              > To jest stary narybek.I dumny. Co mi imponuje! Szczycą się Placem Centralnym,
              w
              > alczą o jego nazwę itp. Cenię ich za specyficzny "nacjonalizm".

              xyz a ja Ciebie cenie za to co napisales, ten koles eeeee jest
              nieco "szajbniety" na punkcie NH, wiec postaraj sie zrozumiec jego pytanie.
    • Gość: xyz Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.itelekom.pl / *.itelekom.pl 16.12.04, 23:40
      Taki straszny to ja nie jestem. To są tylko spostrzeżenia. Sam mam przecież mnóstwo znajomych z poza Krakowa. Ale niewiarygodne jest ich samozaparcie. Są spod New Sącza, tarnowa z Podhala, ale wręcz niewiarygodne, wykupją karnety na jedną z dwóch świętości krakowskich czyli Wisłę, albo rzadziej Krakowię. kuriozum.
      • m.in Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? 17.12.04, 00:07
        xyz. ale masz nawalone we łbie, tylko współczuć

        ty w ogóle czytasz co piszesz????
        • hm_tak O - o! Lepiej bym tego nie ujął 18.12.04, 00:41

          • Gość: xyz Re: O - o! Lepiej bym tego nie ujął IP: *.itelekom.pl / *.itelekom.pl 18.12.04, 00:45
            chodziło o prowokację jezu to tylko anonim forum
            • Gość: cathy Re: O - o! Lepiej bym tego nie ujął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 22:40
              co ty ciagle z ta anonimowoscia wyjezdzasz?? to co, jak anonimowo to mozna
              pisac bezkarnie glupoty?
              denerwuja cie ambitni ludzie na studiach? mnie denerwowalo, ze na moim kierunku
              na UJ krakowianie byli lepiej traktowani niz "prowincja", bo to ani Nowodworek
              ani nic w tym rodzaju, skad oni sie w ogole wzieli... to mnie naprawde
              wkurzalo. zanim stwierdzisz, czy ktos jest fajny czy nie, to pytasz o rodowod??
              • Gość: xyz Re: O - o! Lepiej bym tego nie ujął IP: *.itelekom.pl / *.itelekom.pl 19.12.04, 22:45
                jak u psa, a nowodworek to dla kujonów
    • Gość: polo Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 17.12.04, 00:24
      Starzy krakusy to dopiero sa starymi pierdołami.
    • Gość: do uuuuffff IP: 81.219.144.* 17.12.04, 07:17
      myślałam, ze tylko Warszawiacy mają obsesje na temat przyjezdnych. Ale się
      sfrustrowałeś xyz - ie, wyrazy współczucia. Wiesz co? Jestem przyjezdna, jestem
      w Twoim wieku i pracuję w mediach. I prawdopodobnie wyjade w Warszawy. I wiesz
      co? Świat naprawdę może wyglądać inaczej, biedaku...
    • Gość: do uuufff 2 IP: 81.219.144.* 17.12.04, 07:20
      a ze lubię dobre knajpy, dzielnice, firmy? a jakie ma lubić, złe? Mieszkam tu
      od 10 lat i to miasto stało się moim miastem, choć, mówiąc szczerze wcale za
      nim nie przepadam, bo staraszna konserwa i depresja.
      Przecież mamy takie same szanse na udane życie, nie? Więc nie zwalaj winy na
      takich jak ja, tylko do roboty.
    • Gość: bill Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 07:45
      Ale to właśnie ci ludzie stanowią motor napędowy rozwoju. USA też nie budowała
      stara arystokracja angielska tylko tzw. element napływowy. No chyba, że nam tu
      w Krakowie na rozwoju nie zależy. Czyli tzw. "koniec historii"?. Stan
      doskonałego bytowania w nimbie historii.
      • m.in Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? 17.12.04, 11:45
        w stosunku do wójta Alberta Władysław Łokietek tez był "nowokrakusem"
        • peteen Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? 17.12.04, 11:52
          zostałby zatem jeno legendarny krak z córcią wandą i jego równie legendarnym
          chórem wujów... pardon, wojów ?
          no i ywyntualnie smok, choć ten zapewne był przyjezdny, zatem poległ z ręki
          praszczura ee, jako ludność napływowa z kielecczyzny...
      • hm_tak No co też Pan powie... 18.12.04, 00:44
        ...a wieżowce? Kto będzie projektować wieżowce?!
    • Gość: krakus Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 12:11
      Popieram Strasznie mnie drażni, że starają się być "bardziej krakowscy" niż
      najstarsi Krakowianie, a po paru latach mieszkania w Krakowie wszem i wobec
      ogłaszają, że stąd pochodzą.
    • Gość: zakopianka Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 12:16
      A ja to trochę rozumiem. Pochodzę z rodziny krakowskiej z dziada prawdziada,
      ale z Krakowem, jako miastem, nadmiernych związków emocjonalnych nie mam. Od
      pół roku mieszkam w Zakopanem i stwierdzam, że to jest moje miejsce na ziemi.
      Bardzo żałuję, ze stamtąd nie pochodzę. Interesuję się wszystkim, co dotyczy
      Podhala i pewnie w oczach miejscowych jestem postrzegana jak nowokrakusi u nas.
      • Gość: krytyk Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.crowley.pl 17.12.04, 13:40
        To już za niedługo nie będziesz miał takich problemów. Jak jest z pracą w
        Krakowie każdy wie, powtórzę co pisałem kiedyś, znajomi ze studiów spoza
        Krakowa znaleźli pracę zgodną z kierunkiem studiów a czasami i dobrze płatną u
        siebie albo wyjeżdzali do Warszawy, Poznania, Łodzi i Gdańska, krakusi zresztą
        robią to samo.Kraków jest miastem akademickim, ale nie miastem na karierę
        zawodową.
    • Gość: di Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.pl / 212.244.43.* 17.12.04, 15:56
      Wiesz, Twoje słowa bardzo mnie uraziły. Jestem i zawsze będę Rzeszowianką
      chociaż aktualnie mieszkam w Krakowie i planuję jeszcze tu trochę pomieszkać.
      Do Krakowa przyjechałam ponieważ w moim mieście nie ma akademii medycznej a
      Kraków był najbliżej.A zostałam gdyż mogę tu realizować doktorat. Wcale nie
      boję się powrotu do mojego miasta.A czy Ty aby nie przez to nie
      lubisz "nowokrakusów",że odbierają miejsca pracy "przypisane " rodowitym
      krakowianom? Czy to nie umiejętności powinny się liczyć?
    • lysyadam Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? 17.12.04, 18:45
      Biedaku... Ty sie po prostu wypaliles. Przechodzisz wczesniej kryzys wieku
      sredniego. Teraz to juz czekaj na druga mlodosc.

      Ja jestem z podkarpackiego. I jestem z tego dumny.

      I to ja, pytam znajomych jak przyjda do mnie:
      - A herbaty - oczywiscie - sie nie napijesz?

      oczywiscie i ja, i rozmowca, wiemy ze to zart sytuacyjny, bo wlasnie jestesmy w
      Krakowie,
      po prostu krakowska goscinnosc, hehe

      3maj sie cieplutko
    • Gość: kraczek Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 22:31
      ja też mam na nich alergię
      • Gość: xyz Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.itelekom.pl / *.itelekom.pl 17.12.04, 23:16
        alergi na nich nie mam, bo mam sporo takich znajomych. tylko opisuję zjawisko i tyle. nie chcę nikogo obrażać, ale ja np. nie byłbym wstanie opuścić swojego miasta, unikam teho jak mogę, choć wielę razy musiałem udać się do zaciągających warszawiaków :)w sprawach służbowych, ale tam o zgrozo kosmopolici bez ojczyzny, prawdziwa mozaika pochodzeniowa :)Strasznie kojarzy mi się to z komuną i wyjazdami na zarobek. to prawda w krakowie, kariery nie bedzie, ale ja jej nie planuję :) dobrze mi w moim mieście i tyle
        • czyzunia Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? 17.12.04, 23:57
          a co to takiego ta kariera. pare zeta więcej, bo na rozwój intelektualny w tych
          większych"warszawskich" firmach chyba nie liczysz.a tzw.prawdziwą
          karierę/wielksie pieniądze/ trafi 1 promil ze stawrtujących.
          a tak z poczatku odbniosłem wrażenie że założycielowi chodziło o coś takiego:
          chamstwo won z krakowa.
          • Gość: xyz Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.itelekom.pl / *.itelekom.pl 18.12.04, 00:06
            Słuchaj chanstwo to niekiedy większe jest w Krakowie, ja analizowałem zjawisko. I podtrzymuje wnioski. Z posód ludzi których znam największą pracowitością, sytematycznością, wytrzymałością, ambicją i przedsiębiorczością charakteryzują się przyjezdni. Krakus powie jakoś to będzie i najwyżej wesprą go rodzice, przyjezdny jest zdeterminowany oczywiście pozytywnie, żeby nie było wątpliwości. Jak to jest, że nie krakowianie najszybciej łykają to co krakowskie, karnet na wisłę, mieszkanie, pracę itp. ie krytykuje zauważam. sam mam wielu przyjaciół z poza krakowa oni mają cel krakusy chcą przetrwać. Oczywiście to ocena subiektywna.
            • Gość: Lilith0 Re: nie lubię ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.04, 09:28
              Obserwuję sobie problem z własnego podwórka i potwierdzam częściowo wypowiedź
              załozyciela wątku. Czasem jest to nadmiar ambicji niepotwierdzonej
              kompetencjami, jakaś zachłanność na klimat większego miasta,rozpychanie się
              łokciami, po trupach do celu, spora drażliwość, nie wszystkie cechy są
              negatywne ale jest to podszyte snobizmem i śmiesznością.
              • Gość: anika Re: nie lubię ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 21:26
                mam takie same spostrzeżenia
        • Gość: tak jest Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 09:26
          otóż to
    • gph w mediach pracujesz?? chyba jako sprzątaczka. 18.12.04, 09:30
      naucz się gościu najpierw pisać, a potem rób prowokacje..
      mogę powiedzieć tyle - na szczęście rodowite krakusy, których znam nie są
      takimi stukniętymi burakami i dzięki temu da się tu wytrzymać.
      ale mieszkać na zawsze??
      coto - to nie
      :D
    • Gość: Dorota Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 20:54
      > zauważyłem, że oni własnie najszybciej prą do przodu

      A mnie to nie dziwi. Są spoza Krakowa, a więc i spoza lokalnych układów, bez
      znajomości - muszą ciężko pracować, żeby do czegoś dojść, musza sie wykazać,
      żeby ich zaakceptowano. Zresztą zawsze nowe miejsce wyzwala w człowieku taką
      energię.

      > denerwujące jest ich niewiarygodne wręcz łykanie wszuystkiego co krakowskie.
      > najlepsze dzielnice, modne knajpy, szkoły, towarzystwo, ludzie i firmy. Ja w
      > Krakowie się urodziłem i znam go

      No właśnie - znasz go, więc nie musisz go już POZNAWAC. Znasz te knajpy, te
      mury, tych ludzi. A oni dopiero chcą poznać, poczuć to miasto - no więc
      zaczynają od tego, co się wydaje najbardziej "krakowskie".
      I może nawet potrafią dostrzec więcej niż starzy mieszkańcy, którzy są
      tak "zasiedziali", że już sami nie wiedzą na czym siedzą :-)

      A tak w ogóle zaryzykuję twierdzenie, że to przyjezdni w dużym stopniu decydują
      o charakterze Krakowa. Przykład: warszawiak Piotr Skrzynecki (który przyjechał
      pracować do Nowej Huty i został...), Marek Grechuta (bodajże z Zamościa) i tylu
      innych wspaniałych ludzi, którzy właśnie tutaj się "wybili".
      • Gość: chlip Re: nie lubię nowokrakusów, a wy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 10:26
        a durne dyrdymały. Większości ludzi których znam babcia z dziadkiem przyjechali
        z jakiejś wsi do Krakowa więc nie róbmy z siebie takich starych krakusów. Poza
        tym Kraków jest miastem akademickim więc czego ty chcesz??? Z tego co piszesz
        to jesteś zwykłym leniem z rodzaju chciałbym ale nie chce mi się, czy cały
        świat, tylko nie ja, jest odpowiedzialny za moje porażki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja