A gdzie pójdzie Józef?

29.12.04, 11:24
Przecież Józef nie moze robić nic innego poza tym co robił. I gdzie on sie
biduś podzieje?
trudny
Nie chcę nic sugerować, ale mogłby nieźle żyć z produkcji lusterek do
lustracji domowych. Taka firma "Józef Lustra" nie ma szans na upadek...tym
bardziej ze moze sie asekurowac w Warcie u Jana ( oj...przepraszam dr Jana)
I to mogą być lustra różne , począwszy od malych okrągłych z fotografią z
tyłu odbijacza a skończywszy na lustrzanych ścian-ach w salach ćwiczeń
baletowych...cudo!
    • kapitan.kirk Biorąc pod uwagę porę roku... 29.12.04, 11:30
      ...Józef powinien powędrować do Stajenki i czekać na Trzech Króli. Tylko
      trzymać go trzeba z dala od żłobu.
      • trudny2002 Re: Biorąc pod uwagę porę roku... 29.12.04, 11:36
        A myślisz że on ma przygotowanie ciesielskie?
        trudny
        Chyba ze WUML-e miały wydziały ciesiółki...a moze nawet ciesiółeczki...
        • kapitan.kirk trudno powiedzieć 29.12.04, 11:38
          Ale jako polityk powinien umiec ciosać oponentom kołki na głowie. Tylko skąd
          wziąć Marię? Rokita może by się nadał, gdyby nie to diabelskie nazwisko.
          • tempe Re: trudno powiedzieć 29.12.04, 12:19
            w zasadzie każdy polityk ma ryja
            tak przynajmniej głosi wieść gminna
    • Gość: mniejtrudny2004 Re: A gdzie pójdzie Józef? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 14:08
      Może też wejść w układ z Jankowskim i na rogu ulicy, oczywiście po załatwieniu
      stosownych zezwoleń, sprzedawać Jego wino. Z takim zezwoleniem niebędzie
      trudności, Jankowski już nie raz pokazał co potrafi w tym Kraju.
      • trudny2002 Re: A gdzie pójdzie Józef? 29.12.04, 14:43
        To dobry pomysł, a ostatecznie mogą sobie pociągać z gwincika...jakby do
        lusterka...i jeśli nie pojawi sie dochód to z pewnością wrócą stare przyjaźnie,
        dawni koledzy i cały ten rumiany czar...a Monsignore bedzie być moze w sukience
        i z orderami...
        sama wizja jest piękna i wiosenna jak za oknem czas...
        trudny
        • vacare1 Re: A gdzie pójdzie Józef? 29.12.04, 14:47
          jak to gdzie, załozy *wielobarwny płaszcz* i pójdzie sobie precz...:)
          • trudny2002 Re: A gdzie pójdzie Józef? 29.12.04, 14:50
            A kostur?
            Kostur odda w inne ręce.
            Byłoby nieprzyzwoitością przejecie laski przez potomkinię tego co na mękach...
            Choć nie byłoby to wrogie przejęcie, a nawet moze przejęcie na przyjęciu.
            trudny
            • vacare1 Re: A gdzie pójdzie Józef? 29.12.04, 14:54
              ważne ,zeby sie nie rozmnażał ...:)
              vacare
              • trudny2002 Re: A gdzie pójdzie Józef? 29.12.04, 14:57
                Sądzisz że zamierza?
                Widywałem rzeczy ładniejsze i brzydsze, ale równiez prosiłbym aby zaniechał
                Józef czynności służących ewentualnej prokreacji...
                Zresztą to chyba jak raz realne jeśli zostawi w spokoju ten atrybut , było nie
                było, marszałkowski.
                trudny
                • trudny2002 Re: A gdzie pójdzie Józef? 29.12.04, 15:05
                  Józef jeszcze , jakby niewczesnie reagujac na głos jednego z rozmówców, mógłby
                  się zająć wyszukiwaniem trufli.
                  Nie sam wszak. Na trufle, wiec hejże, na trufle...
                  trudny
                • vacare1 Re: A gdzie pójdzie Józef? 29.12.04, 15:13
                  Tego niestety wykluczyc nie można :(
                  vacare
              • Gość: vacare2 Re: A gdzie pójdzie Józef? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 15:21
                Kto? Jankowski?, jeżeli o Nim mówisz to faktycznie masz rację, to podłe geny.
                • trudny2002 Re: A gdzie pójdzie Józef? 29.12.04, 22:08
                  Słuchałem i mnie rozczarował...
                  a miał porwać...
                  trudny
              • zielonki Re: A gdzie pójdzie Józef? 30.12.04, 01:16
                vacare1 napisała:

                > ważne ,zeby sie nie rozmnażał ...:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja