Jacek Majchrowski: Kretyńskie działania rady

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:40
No nie, okazało się, że zapleczem Jacka Majchrowskiego jest radny Maciej
Twaróg z jego LPR i SLD. Rozumiem, że oni kretynami nie są, i to dobrze.
Twaróg jest facetem rozważnym, a na Okońskiego i Rasia bym nie liczył! ich
zachowanie jest wściekłe i kretyńskie, Majchrowski ma tutaj racje
urzedas
    • Gość: Tomisław Re: Jacek Majchrowski: Kretyńskie działania rady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 00:28
      Nie wiem jak inne sprawy ale w sprawie konkursu architektownicznego to rada
      miała rację . Nie ma pomysłu na centrum kongresowe ,nie ma szczegółowych
      opracowań to robi się konkurs architektoniczny .Chyba po to aby wygrał znowu
      Dunikowski ,może dobry architekt ale bardzo związany z Jackiem i łapiący
      wszystko co mu urząd może dać a blokujący konkurencję któa mu zagraża . A taki
      konkurs zmusił by gminę do kolejnej własnej inwestycji bo każdy inwestor
      zgodnie z prawem autorskim musiał by uzgadniać przedsięwzięcie z Mareczkiem D.
      I o to Panom chodziło .I dobrze że sprawa jest otwarta !!!!
    • Gość: Wyrasiowany Re: Jacek Majchrowski: Kretyńskie działania rady IP: 149.156.52.* 30.12.04, 08:53
      Rasia należałoby szybko podrasiować.
    • Gość: Krzysztof K, Re: Jacek Majchrowski: Kretyńskie działania rady IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 30.12.04, 14:31
      W tym wypadku niestety prezydent Majchrowski ma rację.
      • papp Punkt kulminacyjny 30.12.04, 22:24
        A ja sobie myślę,że następuje jakiś przełom,punkt kulminacyjny tego samorządu .
        W głosowaniu budżetu a raczej poprawki przegłosowała polityczna większość
        Rasiowo-Okońsko-Platformiasta .A broniła Majchrowskiego mniejszość SLDowsko-
        LPRowska.Majchrowski dał każdemu klubowi jakieś poprawki ale prawdopodobnie
        zbagatelizował szczegółowe rozmowy . I okazało się,że stracił sterowność rady
        miasta a większość uznała ,że może teraz zablokować prezydenta . I gdyby to
        blokowanie tudzież poprawki dotyczyły spraw neutralnych czy pozytywnych to
        OK.Ale większość poprawkowa nie dysponuje jednolitym pozytywnym programem co
        pokazały sprzeczne poprawki.Łączy ich przejściowa anty-Majchrowskość. Ale w
        niektórych przypadkach anty-Majchrowskość to niestety też działanie sprzeczne
        z interesem miasta. A to już nie jest dobrze .
        Przewiduję następujące scenariusze
        -pierwszy- jest tak dalej – miasto się pogrąża-rada i prezydent też- ten
        samorząd udawadnia,że zepsuć można nawet w optymistycznej sytuacji,
        -drugi- koalicja poprawkowa znajduje pozytywny program ,narzuca go
        prezydentowi,który zresztą chętnie go bierze – jest realizowany i są sukcesy –
        mniejszość sld-lpr jest marginalizowana
        – trzeci – prezydent szuka sojuszników i znajduje ich w części racjonalnych
        radnych koalicji poprawkowej ( tej Rasiowo-Okońsko-Platformiastej) ,która
        pęka,prezydent uzgadnia swoje z nową większością i idzie. Co wygra? Klucz w
        rękach prezydenta – czy stanie się nie tylko administratorem lecz w pewnym
        zakresie liderem ,czy chce pójść na całość czy będzie kluczył i wybierał
        przejściowe rozwiązania .Na Nowy Rok życzę aby zrealizowany został wariant
        najlepszy dla Krakowa. Czego sobie i Krakowowi na Nowy Rok 2005 życzę ….
        • Gość: Davenport Re: Punkt kulminacyjny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 22:51
          Niezła analiza,ciekawe czy Majchower wyciągnie wnioski ? A jakich to
          racjonalnych radnych widzisz dla takiego pozytywnego programu ? I pewnie
          skończy się jak zawsze jakimś kociokwikiem prawicy . Przecież zaczęło się od
          grzechu pierworodnego którym była niechęć prawicy do Lassoty . Teraz lewicowy
          Majchower ,koalicja mniejszościowa SLD-LPR i prawicowa opozycyjna
          większościowa - paradoks godny Krakowa . I masz co chciałeś Jakubie Dyndało !
        • Gość: kubapowiatowy do domu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 23:18
          Ja bardzo przepraszam, ale czy nie istnieje czwarta ewentualność? Taka
          mianowicie, aby cała ta bezideowa, bezprogramowa, bezpostaciowa, bezsensowna i
          bezndziejna żenada się wzięła i samorozwiązała? Przecież to ostatnio takie
          modne, skuteczne i podobno niezbędne dla ratowania państwa. A jak nie będą
          chcieli, to czy nie ma jakiegoś sposobu, aby ich do tego zmusić? W końcu to
          nasz cyrk i nasze małpy!
          • retma Re: do domu! 31.12.04, 00:12
            Po pierwsze - bardzo trudne do zrealizowania bo trzeba kilkudziesięciu tysięcy
            podpisów żeby było refendum ,kilkaset tysięcy uczestników referendum -
            praktycnzie nie możliwe
            Po drugie - i co ,następni będą lepsi ? Nie wierzę ,widzę że z roku na rok jest
            gorzej !!!
            Po trzecie - co,odwołać radę a zostawić Majchrowskiego ? O ,nie !!!
            Tak więc trzeba liczyć,że któryś optymistyczny wariant pappa się zrealizuje. A
            jak nie ? No to trzeba patrzyć na ręce naszym wybrańcom i ostro reagować . W
            ten sposób oddzielimy ziarno od plew i będziemy wiedzieć lepiej na kogo
            głosować.I na prezydenta i na radnych .A swoją drogą gratuluję pappowi
            wnikliwej analizy.Brawo
            • Gość: kubapowiatowy Re: do domu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.04, 01:59
              Ja bardzo przepraszam, ale w pierwszy rzędzie chodziło o samorozwiązanie. To
              jednak mrzonki, bo oni prędzej się samookaleczą niż samorozwiążą. Tacy
              niezastąpieni.
              „No to trzeba patrzyć na ręce naszym wybrańcom i ostro reagować”. Ciekawe jak,
              pyskując na Forum?
              Referendum zostawmy, bo to niewykonalne. Piszesz też tak: „i co ,następni będą
              lepsi ? Nie wierzę ,widzę że z roku na rok jest gorzej!!!”. No jest, ale za
              czyją sprawą? Pokaż mi choć jeden poważny projekt edukacji obywatelsko-
              samorządowej. Pokaż mi program jakiejkolwiek partii lub jej działacza w tym
              (albo i innym) względzie. Pokaż mi koncepcję finansowanej przez gminę i szeroko
              propagowanej Akademii Samorządowej dla przyszłych radnych – od dzielnicy po
              województwo – zachęcającej i przygotowującej (a również pośrednio
              weryfikującej) do tego bardzo trudnego rzemiosła. Pokaż mi jakieś wydawnictwo,
              cykl odczytów, witrynę, otwarty klub. Nic z tych rzeczy, tylko slogany,
              partyjnictwo i plakaty na rynnach.
              I rzeczywiście, jeśli się szybko nie podejmie się jakiś kroków naprawczych, to
              będzie jeszcze gorzej. Pajaców i oszołomów zostawmy, ale tam są przecież
              i „nasi”, ci poważniejsi, bardziej odpowiedzialni i jakoby sensowni, od których
              mamy prawo wymagać czegoś więcej. Chyba, że oni już „nasi” nie są. Bo nigdy nie
              byli.

              PS. Analiza paapa podobno wnikliwa. Tylko czy bajzel można i warto poważnie
              analizować?
              • Gość: Dziubuś Re: do domu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 14:20
                A ja tam od swoich wymagam,wybrałem ich /lub moi znajomi/ i wymagam.Komentuję
                na forum , czytam co powiedzieli lub zrobili w radzie a i czassami napiszę na
                maila.Jak miałem czas to bywałem na róznych spotkaniach organizowanych przez
                tych radnych .Chcesz Akademii to ją zrób a nie narzekaj.Ja tam akademii nie
                potrzebuję a slogany ? .O tym trzeba pamiętać przy wyborach przede wszystkim. I
                tak się jakoś składa ,że ci "moi" to są całkiem rozsądni .A programy ? Pomysł z
                pomocą w uwolnieniu czynszów czy bon edukacyjny to kroki zasadnicze.Oby się
                udało ,trzymam kciuki .Mogę mieć tylko pretensję do "moich" czemu nie
                zmieniają nastawienia rady.A może im trzeba pomóc ? >Też się nad tym
                zastanoiwię i może coś zrobię.I najpierw zrobię a nie będę narzekał i fanzolił
                coś o akademiach !!.A analiza całkiem ,całkiem . Bałagan też trzba analizować
                żeby uporządkować . I tak sobie myślę ,że w 2005 to się uda .
                • Gość: kubapowiatowy Re: do domu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 10:26
                  Tak? Ja bardzo przepraszam, ale co z nierozwiązaną i wciąż aktualną (również
                  personalnie) sprawą Kraka, aferą i raportem Burkata, tajnym (w demokracji!)
                  dzieleniem łupów „za obrazem” i temu podobnymi aspektami polityki salonowo-
                  stadionowej?
                  Znasz chociaż stanowisko tych „Twoich” (naszych) wobec podobnych tematów
                  (pytałeś ich o to w mailach?), czy też zadowalasz się rżnięciem głupa bądź
                  głuchym milczeniem, w najlepszym razie.
                  Przecież taki a nie inny wynik wyborów prezydenckich w konserwatywnym od zawsze
                  Krakowie nie był wyrazem naszego nagłego olśnienia i zwrotu w lewo, tylko
                  demonstracją sprzeciwu wobec aws-owskiej hucpy i parafiaństwa. Czy ten fatalny
                  w skutkach (jak widać, ale to Wasze dzieło!) oraz kompromitujący okres został
                  jakoś rozliczony i zamknięty?

                  Bon oświatowy, racjonalizacja polityki mieszkaniowej itp. to koncepcje ciekawe
                  i warte wstępnego poparcia, pomimo braku wiedzy o szczegółach, w których zawsze
                  siedzi diabeł. A ta wiedza winna być zawarta w konkretnych programach już dwa
                  lata temu. Ale rzeczywiście, lepiej późno, niż wcale.
                  Tylko czy te pomysły nie utoną wraz z pomysłodawcami w nadal istniejącej,
                  nieczyszczonej i nierozliczonej „strukturze koryta”?

                  I jeszcze jedno – wygląda na to, że w dzisiejszych czasach należy (również
                  instytucjonalnie) promować, reklamować, nakłaniać, wdrażać, kształtować
                  postawy, lansować wzorce, „targetyzować”, profilować, „udrażniać kanały”,
                  przekonywać, przygotowywać (niepotrzebne skreślić) niemal do wszystkiego - od
                  mycia zębów po wierzenia religijne. Tylko nie do działalności publicznej i
                  samorządności. Bo po co, przecież rynien u nas dostatek. Tylko że te „rynnowe”
                  formy są dosyć kosztowne i bez wspomnianej „struktury” nie ujedziesz.



Inne wątki na temat:
Pełna wersja