Praca w Warszawie, mieszkanie w Krakowie.

18.05.02, 14:30
Czy pracujecie juz w stolicy? A jezeli nie to kiedy sie przenosicie? Takie
pytanie mozna by zadac wszystkim Krakusom...

Polecam lekture:
www.rp.pl/dodatki/plus_minus_020518/plus_minus_a_8.html
jezeli kogos stac na wysilek przeczytac calosc ...


    • Gość: peteen Re: Praca w Warszawie, mieszkanie w Krakowie. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 15:25
      od 7 lat pracuję dla firm z wawy, ale mieszkam cały czas w Krakowie, teraz mam
      pewien problem z pracą i powiem ci szczerze - jak będzie dobra fucha tamże, to
      dołączę do desantu krakowskiego, bo rodzinę utrzymac trzeba...
      ( bałucki "dla chleba, panie, dla chleba", co ?...)
      • Gość: MICHAL PETENT wyrzuca cie z pracy IP: *.skane.se 19.05.02, 01:45
        Gość portalu: peteen napisał(a):

        > wyrzuca cie z pracy to pewne,
        kogo maja zwolnic jak nie ciebie.
        • mikolaj7 Re: PETENT wyrzuca cie z pracy 19.05.02, 12:22
          Gość portalu: MICHAL napisał(a):

          > Gość portalu: peteen napisał(a):
          >
          > > wyrzuca cie z pracy to pewne,
          > kogo maja zwolnic jak nie ciebie.

          najlepiej jakby ciebie wywalili na zbity pysk. i na emigracje
          do nepalu, zebys tu nie pieprzyl glupot.
    • Gość: Zbigniew W Warszawie też ciężko o pracę. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 17:40
      Takie są fakty:
      Rynek pracy w Warszawie się zepsuł, wiele zagranicznych koncernów zwalnia duże
      ilości pracowników. Oczywiście najwięcej central takich firm jest w Warszawie,
      więc jak zwalniają w stolicy 100 specjalistów (którzy zarabiali spore
      pieniądze) oni będą szukać pracy w Warszawie i tym samym rynek się przepiełnia
      specjalistami.
      Recesja na rynku pracy dottknęła także stolicę.
      Więc to że w Warszawie można znaleźć pracę za duże pieniądze staje się MITEM.


      • Gość: Marek Re: W Warszawie też ciężko o pracę. mity.... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 17:45
        Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

        > Takie są fakty:
        > Rynek pracy w Warszawie się zepsuł, wiele zagranicznych koncernów zwalnia duże
        > ilości pracowników. Oczywiście najwięcej central takich firm jest w Warszawie,
        > więc jak zwalniają w stolicy 100 specjalistów (którzy zarabiali spore
        > pieniądze) oni będą szukać pracy w Warszawie i tym samym rynek się przepiełnia
        > specjalistami.
        > Recesja na rynku pracy dottknęła także stolicę.
        > Więc to że w Warszawie można znaleźć pracę za duże pieniądze staje się MITEM.
        >
        > z tego co czytam to nie masz zielonego pojęcia o rynku pracy w wawie, mieszkam
        tu od 3 lat, pochodze spod Lublina, obecnie pracuje dla średniej wielkości firmy,
        zajmuje sie obsługą Vipów, paraca nie jest zbyt skomplikowana i mógłby to robić
        każdy kto jest troche obrotny i ma prazencje, do ręki dostaje 3200 zł z
        groszami, mam wykształcenie wyższe po kiepskiej uczelni na której sie wiele nie
        nauczyłem, studiowałem w Warszawie w podrzędnej szkole której nie było w żadnych
        rankingach, luz totalny, imprezki ale przez to nie nauczyłem sie sporo, mam kilka
        innych ciekawych ofert pracy za podobne pieniądze ale ta mi sie podoba i nie
        zamierzam zmieniać, w sobote spotkaliśmy sie w gronie znajomych w kawiarni,
        koleżanka opowiadała nam bo była w Dubaju, znamy sie dość długo z tego co wiem to
        nikt nie zarabia poniżej 2000 zł, zresztą to byłby nawet pewien wstyd, jest tu
        pewna zasada, jeżeli jesteś student to powinieneś zarabiać mniej niż 2500 zł,
        prawde mówiąc jak ktoś chce pracować to może przebierać w ofertach, tu otwierają
        centrum handlowe, tam wywalaja ogromną dyskoteke, tam jakąś knajpe, tam jakiś
        salon itp., tylko komuś kto wisi lub sie nie chce to nie ma pracy, bezrobocie w
        statystykach wynosi co prawda 5,5% ale podczas takiej recesji np. małe firmy
        budowlane robią tak że zwalniają gościa a on pracuje dalej tylko na czarno, firma
        na tym oszczędza, on ma prace i jeszcze dostaje 400 zł że jest bezrobotny, prawda
        jest jednak taka że bezrobocie jest tu jedynie naturalne, nie pracuje ten kto nie
        chce albo co chce zarabiać dużo a ma za słabe kwalifikacje lub sie nie stara,
        oglądałem wczoraj tutejszy Kurier, w wawie na czarno pracuje np. 50 tys.
        Ukrainiców, zarabiają średnio w granicy 1500 zł, przeważnie większośc
        zarobionych pieniędzy wysyłaja do domu, mój wujek ma małą firme, zajmuje sie
        remontami, pracowałem kilka miesięcy u niego jeszcze na pocz. studiów, zarabiałem
        różnie w zależności co sie robiło, najmniej 1500 do ręki, najwiecej na oknach
        można było zarobić , nawet 4000 do ręki ale to rzadziej, zatrudniał 7 osób, cały
        dzień jeździl z miejsca na miejsce pilnując tego co my robiliśmy, zamówień byłe i
        jest tyle że robota jest od 8 do nawet 24, z wielu zamówień musi rezygnować bo by
        sie ze wszystkim nie uporał, zamówić towar, opłaci to i tamto itp. gdy obecnie
        wpadnie czasami w weekend to pyta sie czy niechciałbym pare groszy dorobić bo
        bedą okna wstawiać ale to nie jest już robota dla mnie, u niego zaczynałem, potem
        zmieniłem prace na inną, potem jeszcze co innego robiłem aż do tego co mam teraz,
        więc jesli mówisz że wysokie zarobki to mit to jest w wielkim błędzie, bo ja
        zarabiam poniżej tutejszej średniej która wynosi 3700 zl i znam wiele młodych
        osób dla których 6-7 tys. to mało, w niekórych hotelach za sprzątanie sie zarabia
        ponad 3 tys. więc dla młodych ludzi robiących kariere pierwszą barierą jest 10
        tys., bardzo wielu już ją przekroczyło i z doswiadczenia wiem że nawet nie mając
        wyższego wykształecenia można zarabiać po kilkanaście tysięcy, ale trzeba być
        obrotnym, rozmawiałem jakies dwa tygonie z kumplem który pracuje w biurze
        nieruchomości, niedługo jakieś 3 duże zagraniczne firmy otworzą tu centrale na
        Europe śr -wsch, niedługo wynajmą biura w centrum, z tego co wiem będą
        potrzebowali kilkaset osób każda, może Ty Zbigniwie znajdzesz u nich prace jak
        sie postarasz albo w jakiejś galerii handlowej jak ktoś chce, 5 września otwarcie
        Wola Park, zatrudnią około 2000 osób, tu ciągle coś sie otwiera, cos sie buduje,
        gdy porównam to do marazmu w Lublinie ach, dwa śwaiaty, Zbigniew a ty nie marudz
        tylko zakasaj rekawy i zacznij szukać lepszej roboty jak ta co masz ci nie
        pasuje, bo od samego gadania i zrzedzenia to jeszcze nikt pracy nie znalazł,
        pozdrawiam Górd Kraka
        • Gość: Zbigniew Do Marka IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 20:44
          Tak się składa Marku że w Krakowaie zarabiam dużo więcej niż Ty, więc nie mów o
          zakasywaniu rękawów i hipermarketach:)))

          A tak poważnie z Twojej pisaniny nic nie wynika, opisałeś kilka sytuacji i cóż.
          Znam wielu ludzi pracujących w Warszawie nie tylko przyjezdnych i coraz
          trudniej o dobrą pracę, recesja dotknęła nawet stolicę.
          Kiedyś po studiach nikt poniżej 2000 brutto nie przyjmował pracy a teraz coraz
          więcej absolwentów pracuje za mniej:(((
          • malopolanin Zbigniew 19.05.02, 22:29
            Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

            > Tak się składa Marku że w Krakowie zarabiam dużo więcej niż Ty...

            I wszystko jasne :)
          • Gość: Marek Re: Do Marka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 09:34
            Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

            > Tak się składa Marku że w Krakowaie zarabiam dużo więcej niż Ty, więc nie mów o
            >
            > zakasywaniu rękawów i hipermarketach:)))
            >
            > A tak poważnie z Twojej pisaniny nic nie wynika, opisałeś kilka sytuacji i cóż.
            > Znam wielu ludzi pracujących w Warszawie nie tylko przyjezdnych i coraz
            > trudniej o dobrą pracę, recesja dotknęła nawet stolicę.
            > Kiedyś po studiach nikt poniżej 2000 brutto nie przyjmował pracy a teraz coraz
            > więcej absolwentów pracuje za mniej:(((

            a kto tu mówi o hipermarketach ??? ja mówie o centrach handlowych, poniżej 2000
            NETTO, poniżej 2000 biorą studenci ale po roku pracuje sie już gdzie indziej za
            wieksze pieniądze, może i zarabiasz więcej, tego nie wiem, może tylko tak
            piszesz, ale ja jestem jeszcze bardzo młody, prawdzwie zarobki dopiero przede mną

            • Gość: Zbigniew Re: Do Marka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 09:38
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > Gość portalu: Zbigniew napisał(a):
              >
              > > Tak się składa Marku że w Krakowaie zarabiam dużo więcej niż Ty, więc nie
              > mów o
              > >
              > > zakasywaniu rękawów i hipermarketach:)))
              > >
              > > A tak poważnie z Twojej pisaniny nic nie wynika, opisałeś kilka sytuacji i
              > cóż.
              > > Znam wielu ludzi pracujących w Warszawie nie tylko przyjezdnych i coraz
              > > trudniej o dobrą pracę, recesja dotknęła nawet stolicę.
              > > Kiedyś po studiach nikt poniżej 2000 brutto nie przyjmował pracy a teraz c
              > oraz
              > > więcej absolwentów pracuje za mniej:(((
              >
              > a kto tu mówi o hipermarketach ??? ja mówie o centrach handlowych, poniżej 2000
              >
              > NETTO, poniżej 2000 biorą studenci ale po roku pracuje sie już gdzie indziej za
              >
              > wieksze pieniądze, może i zarabiasz więcej, tego nie wiem, może tylko tak
              > piszesz, ale ja jestem jeszcze bardzo młody, prawdzwie zarobki dopiero przede m
              > ną
              >

              Jest jakaś ciekawa praca w centrach handlowych?
              • Gość: Marek Re: Do Marka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 09:45
                Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

                > Gość portalu: Marek napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Zbigniew napisał(a):
                > >
                > > > Tak się składa Marku że w Krakowaie zarabiam dużo więcej niż Ty, więc
                > nie
                > > mów o
                > > >
                > > > zakasywaniu rękawów i hipermarketach:)))
                > > >
                > > > A tak poważnie z Twojej pisaniny nic nie wynika, opisałeś kilka sytua
                > cji i
                > > cóż.
                > > > Znam wielu ludzi pracujących w Warszawie nie tylko przyjezdnych i cor
                > az
                > > > trudniej o dobrą pracę, recesja dotknęła nawet stolicę.
                > > > Kiedyś po studiach nikt poniżej 2000 brutto nie przyjmował pracy a te
                > raz c
                > > oraz
                > > > więcej absolwentów pracuje za mniej:(((
                > >
                > > a kto tu mówi o hipermarketach ??? ja mówie o centrach handlowych, poniżej
                > 2000
                > >
                > > NETTO, poniżej 2000 biorą studenci ale po roku pracuje sie już gdzie indzi
                > ej za
                > >
                > > wieksze pieniądze, może i zarabiasz więcej, tego nie wiem, może tylko tak
                > > piszesz, ale ja jestem jeszcze bardzo młody, prawdzwie zarobki dopiero prz
                > ede m
                > > ną
                > >
                >
                > Jest jakaś ciekawa praca w centrach handlowych?

                widzisz chodziło mi o to że praca jest tylko trzeba chcieć bo Ty twierdziłeś że
                jej nie ma, młody człowiek, student bez problemu może znaleźć prace w takim
                centrum na dobry początek, np. galerie handlowe jak Kenzo, Sony, jakies
                kosmetyki, jakaś kawiarnia, można sie zachaczyć i z czasem zmieniać na coraz
                lepszą, pozdr.
                • Gość: Zbigniew Re: Do Marka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 09:58
                  Gość portalu: Marek napisał(a):

                  > widzisz chodziło mi o to że praca jest tylko trzeba chcieć bo Ty twierdziłeś że
                  >
                  > jej nie ma, młody człowiek, student bez problemu może znaleźć prace w takim
                  > centrum na dobry początek, np. galerie handlowe jak Kenzo, Sony, jakies
                  > kosmetyki, jakaś kawiarnia, można sie zachaczyć i z czasem zmieniać na coraz
                  > lepszą, pozdr.

                  Nie twierdziłem, że nie ma pracy w Warszawie tylko że wysokie zarobki po studiach
                  to już MIT, pracę oczywiście znajdziesz szybciej niż w innych miastach, ale nie
                  tak dobrze płatną i spełniającą Twoje oczekiwanie. Trudno po studiach pracować w
                  salonie kosmetycznym czy kawiarni i być zadowolonym:)))
                  Twierdzę, że sytuacja się zmieniła również w Warszawie, jeszcze parę lat temu po
                  studiach ludzie trafiali do dobrych firm i szybko robili kariery. Teraz te same
                  firmy redukują koszty obniżając pensje i robiącredukcje niestety. I nie jestem
                  złośliwy tak po prostu jest.
                  Do nas codziennie przychodzi parę CV i ludzie rezygnują z płacy, byle mieć pracę.
                  Kiedyś zdobycie takiego specjalisty za takie pieniądze było niemożliwe a teraz
                  tak.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Marek Re: Do Marka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 11:03
                    Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

                    > Gość portalu: Marek napisał(a):
                    >
                    > > widzisz chodziło mi o to że praca jest tylko trzeba chcieć bo Ty twierdził
                    > eś że
                    > >
                    > > jej nie ma, młody człowiek, student bez problemu może znaleźć prace w taki
                    > m
                    > > centrum na dobry początek, np. galerie handlowe jak Kenzo, Sony, jakies
                    > > kosmetyki, jakaś kawiarnia, można sie zachaczyć i z czasem zmieniać na cor
                    > az
                    > > lepszą, pozdr.
                    >
                    > Nie twierdziłem, że nie ma pracy w Warszawie tylko że wysokie zarobki po studia
                    > ch
                    > to już MIT, pracę oczywiście znajdziesz szybciej niż w innych miastach, ale nie
                    >
                    > tak dobrze płatną i spełniającą Twoje oczekiwanie. Trudno po studiach pracować
                    > w
                    > salonie kosmetycznym czy kawiarni i być zadowolonym:)))


                    po jakich studiach ??? na studiach, na I roku na przykład, masz prace i
                    zarabiasz jak na sam początek całkiem niźle
                    > Twierdzę, że sytuacja się zmieniła również w Warszawie, jeszcze parę lat temu p
                    > o
                    > studiach ludzie trafiali do dobrych firm i szybko robili kariery. Teraz te same
                    >
                    > firmy redukują koszty obniżając pensje i robiącredukcje niestety.

                    tak ale robią to w filiach w innych miastach w Polsce niestety, w Warszawie jest
                    centrala czyli trzon i tu nie ma żadnych redukcji, jesli redukują to robią to na
                    przykład w Lublinie czy Krakowie dlatego w naszych miastach bezrobocie jest
                    prawie 20 %
                    I nie jestem
                    > złośliwy tak po prostu jest.

                    tak moze jest i w Krakowie czy w Lublinie ale jak jest w Warszawie to twoje
                    przypuszczenia że jest tak jak w Krakowie a nie jest, no ale skąd możesz
                    wiedzieć, a duzych firm w Warszawie jest coraz wiecej, coraz więcej otwiera tu
                    biura i potrzebuje kadry a młodzi ludzie robią kariery o jakich w Krakowie czy
                    Lublinie mogliby sobie pomarzyć, nie wiem czy wiesz ale w wielu dzidzinach
                    biznesu w Warszawie dokonuje sie po 90 % transakcji to pokazuje skale rynku
                    > Do nas codziennie przychodzi parę CV i ludzie rezygnują z płacy, byle mieć prac
                    > ę.


                    ale co ty porównujesz sytacje w Krakowie i w Warszawie, wybacz ale to troche inny
                    świat
                    > Kiedyś zdobycie takiego specjalisty za takie pieniądze było niemożliwe a teraz
                    > tak.
                    >
                    > Pozdrawiam



                    • Gość: Zbigniew Re: Do Marka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 11:19
                      Gość portalu: Marek napisał(a):

                      > po jakich studiach ??? na studiach, na I roku na przykład, masz prace i
                      > zarabiasz jak na sam początek całkiem niźle

                      Sorry nie doczytałem, faktycznie na zaocznych można pracować w kawiarni, ale
                      chyba lepiej w firmie związanej ze studiami.


                      > tak ale robią to w filiach w innych miastach w Polsce niestety, w Warszawie je
                      > st
                      > centrala czyli trzon i tu nie ma żadnych redukcji, jesli redukują to robią to n
                      > a
                      > przykład w Lublinie czy Krakowie dlatego w naszych miastach bezrobocie jest
                      > prawie 20 %

                      Widzę, że nie wiesz o czym mówisz, albo nie znasz statystyk.
                      Małopolska jest regionem o najmniejszym bezrobociu (coś koło 14%) oczywiście po
                      Mazowieckim. Natomiast sam Kraków może ma bezrobocie na poziomie 7% i nic więcej.
                      Coś u Ciebie słabo ze znajomością Polski.
                      I wierz mi że w centralach też zwalniają tzw. trzon, poza tym istnieje wiele firm
                      central nie posiadających oddziałów na terenie Polski więc redukcje dotyczą tylko
                      centrali.
                      Czytasz jakieś gazety?


                      > tak moze jest i w Krakowie czy w Lublinie ale jak jest w Warszawie to twoje
                      > przypuszczenia że jest tak jak w Krakowie a nie jest, no ale skąd możesz
                      > wiedzieć, a duzych firm w Warszawie jest coraz wiecej, coraz więcej otwiera tu
                      > biura i potrzebuje kadry a młodzi ludzie robią kariery o jakich w Krakowie czy
                      > Lublinie mogliby sobie pomarzyć, nie wiem czy wiesz ale w wielu dzidzinach
                      > biznesu w Warszawie dokonuje sie po 90 % transakcji to pokazuje skale rynku

                      Poczytaj o swoich wypocinach na forum warszawskim to może przejrzysz na oczy!!!

                      > ale co ty porównujesz sytacje w Krakowie i w Warszawie, wybacz ale to troche in
                      > ny
                      > świat

                      Możesz nie wierzyć ale CV przychodzą też z Warszawy.
        • cesar01 Re: W Warszawie też ciężko o pracę. mity.... 20.05.02, 16:37

          Twoja wypowiedź jest bardzo zblizona do człowieka, który wypowiada sie na forum
          Praca. Czyżbyś Marku vel Jacku tak szybko branżę zmienił ?
    • Gość: MICHAL peeten zwalniaja z pracy IP: *.skane.se 19.05.02, 02:05
      peetena zwolnili z pracy.na kuroniowke.
      • mikolaj7 Re: peeten zwalniaja z pracy 19.05.02, 12:23
        Gość portalu: MICHAL napisał(a):

        > peetena zwolnili z pracy.na kuroniowke.

        jak mozna byc takim bucem, ze nie umie sie zapisac 6-
        literowego wyrazu bez bledu?
        • Gość: PROKOCIM Re: peeten zwalniaja z pracy IP: *.client.attbi.com 19.05.02, 18:19
          mikolaj7 napisał(a):

          > Gość portalu: MICHAL napisał(a):
          >
          > > peetena zwolnili z pracy.na kuroniowke.
          >
          > jak mozna byc takim bucem, ze nie umie sie zapisac 6-
          > literowego wyrazu bez bledu?

          tylko bez nerwow. dobry urzednik z ramienia prawicy prokocimskiej musi byc
          powsciagliwy.
          • mikolaj7 Re: peeten zwalniaja z pracy 19.05.02, 18:46
            Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):

            > mikolaj7 napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: MICHAL napisał(a):
            > >
            > > > peetena zwolnili z pracy.na kuroniowke.
            > >
            > > jak mozna byc takim bucem, ze nie umie sie zapisac 6-
            > > literowego wyrazu bez bledu?
            >
            > tylko bez nerwow. dobry urzednik z ramienia prawicy prokocimskiej musi byc
            > powsciagliwy.

            dobra. ale nie chce byc prawica. to sie teraz zle kojarzy :)
            badzmy niezalezni. w koncu nie mamy isc do sejmu tylko do
            palacu prezydenckiego.
            • Gość: PROKOCIM Re: peeten zwalniaja z pracy IP: *.client.attbi.com 19.05.02, 21:00
              mikolaj7 napisał(a):

              > Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):
              >
              > > mikolaj7 napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: MICHAL napisał(a):
              > > >
              > > > > peetena zwolnili z pracy.na kuroniowke.
              > > >
              > > > jak mozna byc takim bucem, ze nie umie sie zapisac 6-
              > > > literowego wyrazu bez bledu?
              > >
              > > tylko bez nerwow. dobry urzednik z ramienia prawicy prokocimskiej musi byc
              >
              > > powsciagliwy.
              >
              > dobra. ale nie chce byc prawica. to sie teraz zle kojarzy :)
              > badzmy niezalezni. w koncu nie mamy isc do sejmu tylko do
              > palacu prezydenckiego.

              Z czym? Przeciez hitlerki reprezentowaly narodowy socjalizm czyli lewice.
              Teraz to skrajna prawicy. Cholera to moze by tak w srodku?
              • Gość: peteen Re: peeten zwalniaja z pracy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.02, 22:24
                biedny peeten, jak nic nie znajdzie, niech zgłosi się do mnie..
                :)))
                PS. powiedzcie mi, czemu pedały są takie głupie...
    • Gość: bill Re: Praca w Warszawie, mieszkanie w Krakowie. IP: *.mik.krakow.supermedia.pl 20.05.02, 07:22
      Myślę, że ten artykuł to trochę prowokacja, (tak jak Separatyści). Napisany w
      gazecie warszawskiej ale chyba tak naprawdę to skierowany właśnie do krakusów
      (ach ta kultura, być przed mieć). Faktem jest że Kraków potrzebuje potężnego
      kopniaka gospodarczego. Po prostu nie wykorzystuje swojego potencjału. Z
      różnych powodów zresztą. Z własnej winy również.
Pełna wersja