Gość: mati
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.01.05, 22:40
"Prawdopodobny sprawca - kierowca czerwonego pojazdu, który niemal zatrzymując się przed ścianą mgły, zmusił inne auta do gwałtownego hamowania - odjechał i jest nieznany."
- Oj Panie red...a co miał niby zrobić ten kierowca?? Według Pana miał zdecydowanie przyspieszyć by szybciej "przelecieć" przez mgłę?? Tak? No to gratuluje takiego rozumowania.
Wg mnie ponoszą wine kierowcy tych 63 stert blach które przypominaja samochody, bo prawdopodobnie jechali za szybko jak na te warunki i w stylu "na zderzaku".
Łatwo zwalić wine na złe drogi, śliską nawierzchnie, mgłę, biomet i inne pierdoły...to człowiek zawodzi w 90 %
Wiec obarczanie winą tylko tego gościa w czerwonym autku jest niestosowne.
Szerokiej dorgi życzę wszystkim kierowcom...i wyobraźni więcej!