Ojciec Swiety vs ojciec Owsiak

IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.01.05, 11:02
Co wy na to?

www.faktyimity.pl/kom_naczel.html
Nasz Ojciec Jurek Owsiak

Oj, działo się, działo, i to już po raz trzynasty. To kawał czasu i kawał
najlepszej pod słońcem roboty. Bo cóż może być lepszego od ratowania życia i
zdrowia małych dzieci? No, no, powoli...

Wydawać by się mogło, że to pytanie retoryczne i odpowiedź na nie oczywista.
Jak wiadomo jednak, w katolickiej Polsce nie ma nic oczywistego poza tym, co
powie „Ojciec Święty”. A skoro on sam nie wymyślił, nie prowadzi i nawet nie
pobłogosławił Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy choćby jednym marnym,
dobrym słowem, to cała ta Owsiakowa akcja jest bardzo, ale to bardzo
podejrzana.

Pierwszej Orkiestrze w 1993 roku daleko było do obecnego rozmachu. Skupiała
się wokół maluchów z Centrum Zdrowia Dziecka, ale idea wraz z charyzmą Jurka
Owsiaka poruszyły serca Polaków. Rok później była już zadyma na cały kraj i
chyba wtedy po raz pierwszy padło hasło: „Róbta, co chceta”. Pamiętam
jakieś „sukienkowe” przyjęcie z okazji odpustu czy wizytacji parafii z
udziałem jednego z łódzkich biskupów. Jako najmłodszy ksiądz siedziałem na
końcu stołu, ale dokładnie słyszałem bluzgi z ust ekscelencji pod adresem
Orkiestry: – I to wtedy, kiedy rządzi prawica, doszło do czegoś takiego! –
pieklił się biskup. – Żadnego nadzoru, żadnego duszpasterza, bez udziału
Kościoła, bez poświęcenia...

Owsiaka nazwał bezczelnym typem, deprawatorem, pachołkiem masonerii i
satanistą, choć sam przyznał, że to człowiek znikąd i nic o nim nie wiadomo.

Najbardziej bolały i bolą nadal wielkie, coraz większe pieniądze przechodzące
Kościołowi koło nosa, a przecież wyciąganie kasy na „zbożne cele” (nowe
kościoły...) to działka kleru, ba, wręcz jego patent! Pamiętam z późniejszych
sygnałów, które do mnie docierały, że niektórzy księża, a może
i sam Episkopat, słali protesty, by zbiórka WOŚP nie odbywała się w
niedzielę – Dzień Pański, zarezerwowany dla czarnych sępów. Owsiakiem
straszono dzieci na kazaniach, a „Róbta, co chceta” było jednym z ulubionych
tematów kaznodziejów. I tak to trwa do dziś.

Już parę tygodni przed tegorocznym XIII Finałem Rydzykowe media zamieściły
materiały szkalujące Orkiestrę. Jej „Dyrygentowi” zarzucają wydawanie
większości pieniędzy na fundację WOŚP i rockowy koncert Przystanek
Woodstock – zamiast na dzieci. Oczywiście pomówienia tradycyjnie nie są
poparte żadnymi dowodami. Telewizja Trwam emituje o różnych porach reportaż
zatytułowany „Mała orkiestra gorących serc” z planszą „Robimy, co chceta” w
czołówce. Materiał prezentuje organizowaną od dziewięciu lat w Jarosławiu
koło Przemyśla lokalną kwestę na potrzeby miejscowej służby zdrowia. Z
reportażu wynika, że tylko taka forma gwarantuje uczciwe wydanie i
rozliczenie datków. Osoby wypowiadające się przed kamerą powtarzają, że
środki uzyskane przez WOŚP są marnotrawione. – Pieniądze zbierane przez pana
Owsiaka nie są wydatkowane zgodnie z celem, na jaki są zbierane – przekonuje
przed kamerą lider przemyskiej „Solidarności” Andrzej Buczek, stojąc na tle
sztandaru związkowego.

W wypowiedziach wykorzystanych w reportażu powraca motyw rockowego Przystanku
jako ogniska deprawacji młodzieży. Telewizja Trwam w ciągu ostatnich kilku
tygodni wielokrotnie emitowała film „Woodstock – prawda przemilczana”
(pokazywany też w wielu parafiach w całej Polsce), ukazujący imprezę
wyłącznie w najgorszym świetle. Kamera wyszukuje odurzoną piwem (lub
narkotykami?) młodzież tańczącą w tumanach kurzu w rytm muzyki oraz
roznegliżowane osoby taplające się w błocie. Komentarzem do obrazu są
pojawiające się co jakiś czas napisy, tłumaczące widzom, że Przystanek to
idealna okazja do grzechu. Tymczasem każdy myślący człowiek wie i rozumie, że
wśród kilkuset tysięcy młodych fanów rocka takie zachowania są nieuniknione,
natomiast prawdziwym fenomenem Woodstocku jest fakt, iż nigdy nie popełniono
tam żadnego przestępstwa, nikt nikogo nie pobił, nie nadużył narkotyków.
Zdeprawowana (ale nie przez Owsiaka) młodzież wyżywa się pozytywnie, angażuje
w pomoc dla małych dzieci, zrywa z nałogami, a z Przystanku wyjeżdża po
prostu lepsza.

Reakcją Jurka Owsiaka na emisję filmu było wprowadzenie do sprzedaży w
internetowym sklepiku WOŚP koszulek z napisem z przodu: „Byłem na Woodstocku
i TRWAM w rock’n’rollu. Lepszy Rydz niż nic” oraz na plecach: „Ta moja
trwająca w rock’n’rollu koszulka jest wyrazem moich przekonań, że ludzie
potrafią się spotkać, aby w miłości, przyjaźni i muzyce, w kurzu, upale i
błotnych kąpielach przeżyć ze sobą piękne chwile, za co dzięki wszystkim
dobrym aniołom”.

Także „Nasz Dziennik” zamieszcza materiały oraz listy manipulowanych
czytelników, którzy krytykują WOŚP. „Ta dziwna impreza budzi poważne
wątpliwości, m.in. koszty tego »dobroczynnego« przedsięwzięcia bez wątpienia
przekraczają zebrane datki. Kto więc dopłaca do »sukcesu« Owsiaka?” –
pyta „ND”.

Ideolodzy katolicyzmu wojującego bez przerwy potwierdzają swoją niecodzienną
umiejętność: tworzenie mitów na podstawie przekręconych faktów. Sfabrykowane
w ten sposób kłamstwa podaje się jako nowe, własne „fakty”, opatrzone
etykietką „katolickie”, czyli wiarygodne. Ile trzeba mieć w sobie
bezczelności, żeby najbardziej jawną w Polsce fundację WOŚP – publikującą
wyjątkowo przejrzyste, coroczne sprawozdania finansowe – oskarżać o
nadużycia! Na usta wprost ciśnie się stare przysłowie: każdy sądzi podług
siebie. Przecież nawet publiczna, skatoliczała TVP szeroko informowała w 2002
roku o licznych przekrętach finansowych ojca Rydzyka i jego fundacji, co jako
pierwsze opisały „Fakty i Mity”. A któż nie pamięta tysięcy świadectw
udziałowych o wartości 150 milionów złotych, wyłudzonych przez Ojca
Dyrektora „na ratowanie Stoczni Gdańskiej”, po których wszelki ślad zaginął?
Rydzyk i inni ojcowie Goebbelsi z jego mediów – ale również dyrektorzy
Caritasu oraz niektórzy biskupi i proboszczowie z całej Polski – nawet nie
dopuszczają do siebie myśli, że można obracać workami pieniędzy i nie ukraść
większości z nich. A jeśli już na kimś zrobiły wrażenie tysiące aparatów do
ratowania życia noworodków, to niech przynajmniej wie, że ktoś „dopłaca do
sukcesu Owsiaka”... Kto może być zainteresowany w deprawowaniu młodzieży i
dlaczego jest to walcząca z Kościołem masoneria?!

Jakie to wszystko obrzydliwe, obleśne i bezduszne. Dla współczesnych
katolickich faryzeuszów nieważne są tysiące ocalonych malców. Liczą się tylko
interesy ich firmy i pieniądze, pieniądze ponad wszystko. Z „Bogiem” na
ustach gotowi są kłamać, kraść; a w przeszłości – także mordowali.

Na co dzień każdy z nas widzi dwie Polski: tę normalną, która z trudem
zdobywa sobie rację bytu, i tę niepełnosprawną, bo skatoliczałą – pełną
fałszu, obłudy i złodziejstwa. Mamy do wyboru Polskę Owsiaka i Polskę
Rydzyka. My już wybraliśmy; pomóżmy dobrze wybrać innym.

JONASZ


    • Gość: DownUndroos Re: Ojciec Swiety vs ojciec Owsiak IP: *.nsw.bigpond.net.au 24.01.05, 08:53
      nie lubicie Owsiaka? czy jakby sie nazywal Owsinski, to bylby do zaakceptowania?
    • adam.67 Re: Ojciec Swiety vs ojciec Owsiak 24.01.05, 09:07
      > Co wy na to?

      >Mamy do wyboru Polskę Owsiaka i Polskę Rydzyka.

      co za banalne uproszczenie!
      Ja wybieram po prostu Polskę. Ani Owsiaka, ani Rydzyka.
      • Gość: H56 Fakty i Mity piszą nie tylko o przekretach w IP: *.comnet.krakow.pl 24.01.05, 09:35
        kościele ,gazeta ta, jako pierwsza ujawniła wiele afer i przekrętów w świecie
        polityki i biznesu niezależnie od ich zabarwienia politycznego. Wcale nie jest
        taka antyklerykalna, bo pisze również pozytywnie o porządnych ludziach kościoła.
        Nie ma co dyskutować o WOŚP, bo przecież wiadomo,że to fenomen w skali
        światowej. Poza tym pieniądze zebrane przez Owsiaka są cały czas pod kontrolą
        społeczeństwa, pieniadze zebrane przez np. Caritas są wirtualne , bo tylko sie
        o nich mówi a nigdzie ich nie widać. Placówki prowadzone przez Caritas są
        praktycznie finansowane w całości przez państwo, kościół daje tylko swój szyld
        a pieniądze wędrują do przepastnych kieszeni kleru. Nikt mnie nie przekona ,ze
        jest inaczej, dopóki kościół nie ujawni i nie rozliczy się ze swoich dochodów.
        Obecnie uważam tą instytucję za pralnię brudnych pieniędzy oraz stowarzyszeniem
        darmozjadów żerujących na ludziej naiwności, głupocie i nieszczęściu.
    • tomoe5 Re: Ojciec Swiety vs ojciec Owsiak 14.02.05, 17:49
      rany!!!!!! czy ja mogę wierzyć moim oczom? naprawdę jesteś księdzem? jesteś
      boski, odzyskuję wiarę w księży,którym nie wyprano mózgów.z całego serca ci
      dziękuję;))))
      • Gość: Undroos Re: Ojciec Swiety vs ojciec Owsiak IP: *.nsw.bigpond.net.au 15.02.05, 08:25
        komu to zawdzieczasz, ze slowo "ojciec" kojarzy ci sie w pierwszej kolejnosci z
        ksiedzem?
Pełna wersja