Faceci i zakupy.

IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.05.02, 15:10
Powiedzcie czy wszyscy faceci jak ja nienawidzą zakupów. I obojętnie czy
spożywcze czy ciuchy po kilku minutach mam ochotę uciec ze sklepu.
Może oprócz księgarni tam mogę posiedzieć, ale sklepy z ciuchami nieeee.
częsty widok chodzi panienka wzdłuż regałów radosna jak skowronek a za nią
człapie znudzony i przygnębiony facet z miną wiele wyjaśniającą jego stosunek
do tego tematu:)))
Kiedyś w spożywczym starszy facet pyta żony (myszkującej między półkami)
Szukasz czegoś konkretnego?
    • kuba203 Re: Faceci i zakupy. 25.05.02, 15:29
      Ja również nienawidzę takiego snucia się po sklepie "a nuż znajdziemy coś
      ciekawego". Lubię po prostu wejść, kupić i wyjść, im szybciej, tym lepiej... A
      już sklepów z ciuchami to unikam, jak tylko mogę. :)))
    • Gość: peteen Re: Faceci i zakupy. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 15:41
      wchodzę do sklepu po buty, omiatam wzrokiem półki, znajduję interesujący mnie
      fason, pytam o numer, mierzę, wychodzę
      moja żona wchodzi, mija dział z kieckami, trzy ogląda, jedną mierzy, potem buty
      dla dziecka, potem szukając dla siebie kozaków mierzy trzy pary płytkich butów,
      rzuci jeszce okiem na kreację wieczorową, wracając zahaczy o bieliznę, a ja...
      a ja stoję przed sklepem, nie wchodzę, bo bym eksplodował, czytam gazetę i
      nienawiedzę; nienawidzę tego palanta, co wymyślił zakupy, modę, pieniądze i czas
      natomiast berdzo lubię chodzić samotnie po sklepach muzycznych, księgarniach,
      antykwariatach ( samotnie !!! )
    • mikolaj7 Re: Faceci i zakupy. 25.05.02, 16:15
      hym... to chyba dosc czeste sjawisko, ale co ciekawe, jak
      ide z kolega albo sam to takie szwendanie mi nie
      przeszkadza. wtedy nie ma ani pospiechu, ani nie musze
      sie za nikim ogladac, interesowac sie itede itepe...
      • Gość: subiekt Re: Faceci i zakupy. IP: *.sp / 192.168.5.* 25.05.02, 16:25
        Gotówą płacicie czy kartą?
        ;))subiekt
        • mikolaj7 Re: Faceci i zakupy. 25.05.02, 16:34
          Gość portalu: subiekt napisał(a):

          > Gotówą płacicie czy kartą?
          > ;))subiekt

          nie lubie placici plastikiem, wole pojsc do bankomatu... nie
          wiem czemu...
        • Gość: Batiuk Re: Faceci i zakupy. IP: 2.4.STABLE* / *.dau.citynet.pl 25.05.02, 16:35
          Rowniez staram sie unikac jak ognia robienia zakupow w towarzystwie kobiet.
          Koszmar, calkowity brak zdecydowania, ktory w konsekwencji przynosi stracony
          czas i koszyk pelen nikomu niepotrzebnych rzeczy.
          Jest taki dowcip, wprawdzie nie o zakupach, ale o kobietach w ogole: Dlaczego
          mężczyzna powinien miec zarówno żonę jak i kochankę? Ponieważ gdy żona myśli,
          że jest u kochanki, a kochanka, że u żony, to on może spokojnie siedzieć w
          bibliotece.
    • Gość: secesja Re: Faceci i zakupy. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 16:51
      Faktycznie lazenie za kobieta po sklepach moze byc nudne tym bardziej, ze w
      samych sklepach jest nudno. Jednak patrzac na to obiektywnie i faceci i kobiety
      ( na pewno nie wszyscy, ale spora czesc ) maja swoje ulubione sklepy, w ktorych
      spedzaja troche czasu. Dla kobiet to beda sklepy z ciuchami, kosmetykami,
      butami itd, a dla facetow czesciej ksiegarnie, sklepy muzyczne, modelarskie .
      Czyli kazdemu wedlug potrzeb i nie widze w tym nic zdroznego :-)
      Ja natomiast z upodobaniem odwiedzam sklepy z kapeluszami, a w niedziele
      odwiedzam Hale Targowa w poszukiwaniu ciekawych staroci. Wszystkie inne sklepy
      i sklepiki omijam bo sa tam wiecznie nadasane sprzedawczynie i nieciekawe
      towary z seryjnej produkcji wiec nic dla mnie interesujacego.
      • kuba203 Re: Faceci i zakupy. 25.05.02, 17:32
        Gość portalu: secesja napisał(a):


        > Wszystkie inne sklepy
        >
        > i sklepiki omijam bo sa tam wiecznie nadasane sprzedawczynie i nieciekawe
        > towary z seryjnej produkcji wiec nic dla mnie interesujacego.

        Mhm, a np chleb to gdzie kupujesz, bo u mnie na osiedlu to wszędzie mają z
        seryjnej produkcji...? :)))
        • jottka oraz stereotypy 25.05.02, 19:14
          Help, help. No niedobrze się robi, jak sobie powyższe poczytać. Biedni
          intelektualiści płci męskiej, udręczeni przyziemną koniecznością nabycia
          produktów spożywczych albo buta, podczas gdy te baby to się tylko do ciuchów
          albo szminek pchają. Gdzieżby taka do księgarni zalazła albo innego
          antykwariatu... :)))

          No weźcie się zastanówcie - fajnie jest sobie samopoczucie popodnosić, tylko że
          to z codziennością wiele wspólnego nie ma, a dla kobiety czytającej takie
          teksty jest co najmniej obraźliwe. W dowolnej księgarni widuję zarówno
          osobniczki, jak i osobników książek złaknionych, wymieszanych po trochu. W
          spożywczych na osiedlu także samo, a jak sięgnę do prywatnych doświadczeń, bo
          na takich tu się przecież opieramy :)), to przypominam sobie mojego ojca
          robiącego zakupy jak każdy normalny człowiek.

          A pragnienie, by wejść do sklepu, kupić szybko, co potrzebne i wyjść jest cechą
          wspólną dla obu płci i z reguły dotyczy takich, którzy i które mają coś
          ciekawszego do roboty :)))
          • Gość: peteen Re: oraz stereotypy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 19:20
            no, jottka, zachowałaś się jak rasowy babulec, nikt nie atakował kondycji
            intelektualnej płci pięknej, tylko jej sklepowe rozmamłanie
            wszyscy domyślamy sie twojego wysokiego iq, ale, jeśli jesteś prawdziwą
            kobietą, to - czy chcesz czy nie chcesz - spędzasz w sklepach mnóóóóstwo czasu
            za dużo
            :)))
          • mikolaj7 Re: oraz stereotypy 25.05.02, 19:30
            czekalem na taka prowokacje! co wieczor liczyc moge na
            Ciebie :)))

            co tym razem jest zle? faceci klamia? a moze to
            niewygodna prawda? wstydzisz sie swoich zachowan?
            wszystko mozna jeszcze zmienic! wystarczy chciec! uwierz
            mi :)))

            tia... a seksmisja Cie nie denerwuje, ze kobiety tam sa zle
            przedstawione?
          • Gość: Zbigniew Do jjotka! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.05.02, 23:32
            Ponieważ ja zacząłem taki wątek więc zabieram głos:)))
            Uważam że to nic złego w tym, że kobiety bardziej od mężczyzn lubią łazić po
            sklepach, takie są fakty, ale faceci cierpią niestety katusze przy takich
            okazjach.
            Oczywiście kobiety też chodzą po księgarniach, muzycznych itd.. tego nikt nie
            neguje (na pewno nie ja).
            Wątek miał być lekko żartobliwy a Ty znowu szukasz problemu:(((

            Masz jakieś problemy w życiu? Coś Ci nie wyszło i chcesz odreagować?

            pozdrawiam
            • jottka Re: Do jjotka! 25.05.02, 23:40
              Zbigniewie, polecam Ci poczytanie moich postów, które są nieco poniżej, zwłaszcza
              ten dotyczący metodologii dyskusji wszelkich :)))
              • Gość: Zbigniew Re: Do jjotka! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.05.02, 23:41
                jottka napisał(a):

                > Zbigniewie, polecam Ci poczytanie moich postów, które są nieco poniżej, zwłaszc
                > za
                > ten dotyczący metodologii dyskusji wszelkich :)))

                Czytałem i co?
                Nie lubisz chodzić po sklepach z ciuchami?:)))
                • mikolaj7 Re: Do jjotka! 26.05.02, 10:55
                  Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

                  > jottka napisał(a):
                  >
                  > > Zbigniewie, polecam Ci poczytanie moich postów, które są nieco poniżej, zw
                  > łaszc
                  > > za
                  > > ten dotyczący metodologii dyskusji wszelkich :)))
                  >
                  > Czytałem i co?
                  > Nie lubisz chodzić po sklepach z ciuchami?:)))

                  ona nie lubi jak sie jej wypytuje o to, co moglo nie wyjsc,
                  czy cos ja dreczy etc... widac cos w tym jest.
        • Gość: secesja Re: Faceci i zakupy. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.02, 13:38
          kuba203 napisał(a):

          > Mhm, a np chleb to gdzie kupujesz, bo u mnie na osiedlu to wszędzie mają z
          > seryjnej produkcji...? :)))

          Heh.. :)) Twoja racja, acz na szczescie zakupow spozywczych dokonuje w moim domu
          osoba (plci meskiej), ktora zakupy poprostu kocha. Spozywcze i nie tylko.
    • inot Re: Faceci i zakupy. 25.05.02, 19:26
      W czasie cotygniowych zakupów robię za fizycznego, tzn. pcham wózek. Ale ta
      praca, jak każda inna, ma też swoje dobre strony: mam wystarczająco dużo czasu
      aby wypatrzyć i zakupić właściwe wino czy piwko.
      • mikolaj7 Re: Faceci i zakupy. 25.05.02, 19:32
        inot napisał(a):

        > W czasie cotygniowych zakupów robię za fizycznego, tzn. pcham wózek. Ale ta
        > praca, jak każda inna, ma też swoje dobre strony: mam wystarczająco dużo czasu
        >
        > aby wypatrzyć i zakupić właściwe wino czy piwko.

        tezlubie pchac wuzek. przynajmniej nic wiecej nie musze
        robic...

        tylko zdecydowac za kim jechac, wyjscie jest jedno - za
        mama, bo to ona sie predzej zgubi (ale Jottka na pewno
        nigdy nie zamyslila sie w szale zakupow i zawsze trzyma
        reke na pulsie - uwaza na rodzine i wszystko kontroluje,
        czyz nie? :)

        • jottka i dalej 25.05.02, 19:58
          Peteen, jakbyś poczytał uważnie własne posty i parę towarzyszących, to byś
          przynajmniej nie zarzucał mi, że zmyśliłam sobie imputowanie kobietom
          przez "wątkowiczów" głupoty.

          No nie chce mi się robić pracowitych wypisek z w/w listów, ale można sobie
          poczytać o tym, jak to ja, mężczyzna, to czas mogę spędzać jeno w przybytku
          ducha (księgarnia, antykwariat), podczas gdy ta baba to godzinami nad butami
          czy stanikiem. To zdaje się Twój post - i jego wymowa wygląda dość
          jednoznacznie. Dalej gdzieś są rzekomo statystyczne zestawienia, jak to kobiety
          lgną do butików, a mężczyźni znowu do tych bardziej intelektualnych sklepów
          itp.itd. I inne takie fałszywe wzdychania.. :)))

          A mnie chodzi o to, że to takie sobie pogaduchy, które być może dla niektórych
          zabawne, a pod spodem nieprzyjemne. I nie bardzo wiem, czego miałabym dowodzić -
          że nie spędzam dni i tygodni w sklepie, czy że mój facet robi swoją działkę
          zakupów bez jakichś szczególnych namawiań i zachwytów? Normalni ludzie dzielą
          między siebie obowiązki i nie podniecają się specjalnie, że tacy udręczeni, bo
          muszą mleko kupić.

          No i właśnie przeczytałam, że w nowych testach gimnazjalnych dziewczyny wypadły
          o te parę procent lepiej od chłopców :)))
          • mikolaj7 Re: i dalej 25.05.02, 20:13
            Jottko, jak zwykle cos Cie dreczy. moze warto o tym z
            kims porozmawiac. a wracajac do tematu - nikt nie
            powiedzial, ze kobiety lataja tylko za ciuchami, a ze
            slwoem pisanym stykaja sie tutaj i w kolorowych
            gazetach. mowimy o typowych zwyczajach - facet nie
            jest w stanie spedzic tyle czasuw sklepie z butami, czy
            ubraniami, nie ma takich watpliwosci, nie zaluje pod woch
            dniach zakupu i nie rozumie, ze mzona sie tak
            zachowywac. ten watek to opinia mezczyzn o zakupach z
            kobietami. mozesz opowiedzic to ze swojej perspektywy.
            • Gość: Batiuk Re: i dalej IP: 2.4.STABLE* / *.dau.citynet.pl 25.05.02, 20:26
              Szanowna Jottko, mysle, ze bierzesz troche zbyt powaznie to odrobinke
              szowinistyczne naigrywanie sie ze zwyczajow sklepowych pań. I wydaje mi sie, ze
              niczyja intencja nie bylo deprecjonowanie intelektu kobiet. Z reszta jak
              wykazaly testy gimnazjalne dziewczynki sa ciut madrzejsze :)
              Pozdrawiam,
              (Mlody)Batiuk
            • jottka Re: i dalej 25.05.02, 20:34
              Mikołaj, ja tylko kilka rzeczy w skrócie, bo muszę wracać do roboty:

              1. Dyskusji na dowolny temat nie można prowadzić w stylu "a ty masz brudne
              uszy", bo wtedy wspomniana dyskusja zdycha w zarodku. Już któryś raz dowiaduję
              się, że głoszę pogląd a czy b tylko dlatego, że "coś mnie dręczy". I co - mam
              sie tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem? Nie ma sensu, dyskutuje się na temat
              pewnych stanowisk, a nie tego, czy rozmówcę właśnie brzuch boli.

              2. W niniejszym wątku nie podoba mi się li i jedynie próba ujęcia lubianego
              przez niektórych stereotypu w "ponadczasową prawdę". Gdybyście pisali, że "moja
              matka to tylko serdelki umie kupić" albo "moja żona encyklopedii od elementarza
              nie odróżnia", to bym najmniejszych pretensji nie miała, zapewne wiecie
              najlepiej.

              Ale gdy próbujecie doświadczenie prywatne nazwać "typowymi zwyczajami" - się
              sprzeciwiam. Poproszę np. o dokładne badania statystyczne składu przeciętnej
              klienteli księgarni krakowskich, z uwzględnieniem w procentach ilości klientów
              i klientek, wieku tychże itp.itd. Wtedy mogę zacząć się zastanawiać nad
              prawidłowościami, które się rysują :)))

              ps. jak sie odezwę dopiero za parę godzin, to się nie dziw - drugi komputer
              mnie wzywa, i to niemiło :(((
              • mikolaj7 Re: i dalej 25.05.02, 20:36
                no wiesz. robisz sobie przerwe na pare godizn? a tu juz
                tyle swoich problemow opisalas, czekam na wiecej,
                tworze Twoj portret psychologiczny :)))

                spytam wprost - uwazasz, ze kobiety potrafia przez
                sklep z butami czy ubraniami w pare minutr, tylko po to,
                zeby cos kupic i wyjsc chwile potem?
              • Gość: peteen Re: i dalej IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.02, 00:45
                ale śmieszna jest ta jottka, no formalnie prawdziwa kobieta, totalnie nie kuma
                bazy...
                jottka, zostaw w diabły ten intelekt, nieszczęście ty moje !!!
                TY TYLKO CZYTAJ UWAŻNIE !!! ( otóż widzisz, myszko, moja żona jest absolwentem
                uj, zna perfekt parę języków - ale jest prawdziwą kobietą !!! )
                albośmy trafili, albo masz gorszy okres w życiu...
                pzdr
                :)))
    • Gość: andr Re: Faceci i zakupy. IP: *.lubliniec.sdi.tpnet.pl 25.05.02, 20:30
      A ja bardzo lubie robic zakupy i chodzic po sklepach, nawet bez celu, wiedzac
      ze i tak nic nie kupie. Lubie tez kupowac z bliska mi kobieta, chocby w
      sklepach z ciuchami. To wspaniale patrzec jak ona przeglada, przymierza,
      wybiera, szuka odpowiednich butow czy innych dodatkow. Lubie tez kupowac coc
      dla Niej w sklepach kosmetycznych, wybierac wlasciwe kremy, perfumy, pudry
      wszelakich rodzajow i inne tego typu rzeczy. Zawsze sprawia mi to wiele
      radisci. Nic tez nie stoi na przeszkodzie ku temu bym i z kobieta poszedl do
      ksiegarni, antykwariatu, szczegolnie tego w Krakowie. A jak tam jestem to
      zawsze staram sie by byla przy mnie ta osoba plci zenskiej, w ktorej
      towarzystwie wszedzie czuje sie najlepiej.
    • Gość: mtq Re: Faceci i zakupy. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.05.02, 22:22
      Ja nie lubię w ogóle zakupów. Zwłaszcza w
      hipersupermegamarketach. Ostatnio nie lubię też sklepów
      muzycznych - nigdy nie wiem co kupić, chciałbym mieć
      wszystko :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja